Romans on książę ona nie trochę jak współczesna bajka o kopciuszku tylko że w odróżnieniu od kopciuszka ona jest kobietą z pasją do motorów i ma swoje zasadnicze zdanie:)
Romans on książę ona nie trochę jak współczesna bajka o kopciuszku tylko że w odróżnieniu od kopciuszka ona jest kobietą z pasją do motorów i ma swoje zasadnicze zdanie:)
Książę Tanner przyjeżdża po swoją księżniczkę do Ameryki. W imię powinności książęcych, musi poślubić Parker, z którą został zaręczony poprzez skojarzenie małżeństw. Jednak to zadanie nie było takie proste. Księżniczka poprosiła swoją przyjaciółkę Shey, by zajęła się księciem i trzymała go z daleka od niej. Przyjaźniły się już parę lat. W ich paczce jest też Cara, którą poznałam jak się okazuje nieco wcześniej. Ale o tym za chwilę.
Shey odbierając księcia przedstawiła mu jego sytuację. Wyjaśniła, że Parker nie jest zainteresowana małżeństwem z nim i że chce prowadzić normalne życie. Poza tym, przekonał się na własne oczy, że jego narzeczona kocha kogo innego. Przyjeżdżając do firmy trzech przyjaciółek - kawiarni "Monar", miał okazję porozmawiać kilka minut z Parker, która w końcu wyszła z jakimś mężczyzną. Była bardzo uparta. Jednak sprawa nie została w żaden sposób wyjaśniona. Tanner liczył więc, że porozmawia z księżniczką jeszcze raz, by przekonać ją, że oboje powinni dla swoich krajów wziąć ślub.
Zadaniem Shey było trzymanie księcia z daleka od przyjaciółki. Wymyślała różne sposoby, jednak już pierwszego dnia zauważyła, że ma go dość. Zaproponował, że przenocuje u niej w domu. Mieszkanie było dosyć ciasne, więc musiał nocować na kanapie, okryty narzutą. Jednak plusem tej sytuacji było to, że miała na niego oko i pewność, że Parker będzie mieć spokój.
Po tym dniu wszędzie chodził za Shey, do pracy, na spacer. Dziewczyna potrafiła to wykorzystać. Zmusiła go do pracy w jej kawiarni, co nawet mu się spodobało. Swoją pracę wykonywał bez zarzutu. Później wypłynęli łódką, w której zepsuł się silnik. Nie wiedział, co zrobić, ale wiedział, że to ona go uszkodziła. Mieli więc trochę czasu, żeby porozmawiać i się lepiej poznać. Parker znów miała czas dla siebie, z dala od nachalnego księcia.
Shey i księcia ciągnęło do siebie, pierwszy pocałunek to przypieczętował. Jednak Shey nie mogła zrozumieć, dlaczego ciało nie chce jej słuchać. Przecież pocałowała narzeczonego swojej przyjaciółki, mimo, że Parker uważała, że nie ma z nim nic wspólnego. Musiała walczyć ze sobą. Jednak książę, coraz bardziej przekonywał się do tego, że musi zastanowić się, co ma zrobić w swojej sytuacji. Rozsądek nie działał w obecności Shey, a przecież musi wyjaśnić wszystko z Parker, żeby móc podjąć jakąkolwiek decyzję, która wpłynie na jego dalszy los w Amarze i w jego sercu.
Jak potoczą się losy naszych bohaterów? Przeczytajcie ;-)
W trakcie lektury miałam nieodparte wrażenie, że czytam tą samą książkę jeszcze raz. Eliason, Amar, to wszystko było mi skądś już znane. Kojarzyłam historię, w której te nazwy już się pojawiły i również dotyczyła ona książąt. Inni bohaterowie, te same miejsca. Jak się okazało, wcześniej przeczytałam kontynuację książki "Szarmancki książę". Znalazłam ją na swoim blogu :-) To link do książki "Królewski sekret" Holly Jacobs.
Historię bardzo przyjemnie się czyta. Książkę przeczytałam jadąc pociągiem, więc muszę przyznać, że naprawdę wciąga. Zazwyczaj podczas podróży robię się senna, jednak ta historia nie pozwoliła mi zasnąć. To o czymś świadczy :-) Zapraszam do lektury! Oczywiście: polecam :-)
Książę Tanner przyjeżdża po swoją księżniczkę do Ameryki. W imię powinności książęcych, musi poślubić Parker, z którą został zaręczony poprzez skojarzenie małżeństw. Jednak to zadanie nie było takie proste. Księżniczka poprosiła swoją przyjaciółkę Shey, by zajęła się księciem i trzymała go z daleka od niej. Przyjaźniły się już parę lat. W ich paczce jest też Cara, którą...
Kto się czubi, ten się lubi – taki morał można przypisać książeczce.
Sympatyczne opowiadanie o kobiecie z charakterem, którą jest Shey. Bezpośrednia, nawet buntownicza, mówi to, co myśli, ale zarazem wrażliwa na ludzkie cierpienie. Cięte riposty pozwalają jej wybrnąć z każdej sytuacji, a dzięki temu książka jest lekka i przyjemna w odbiorze z nutą humoru.
Z kolei Tanner, początkowo wydaje się upartym księciem, który idzie do celu po trupach. Z czasem jednak dostrzega, że tylko miłość nadaje życiu sens.
Polecam!!
Kto się czubi, ten się lubi – taki morał można przypisać książeczce.
Sympatyczne opowiadanie o kobiecie z charakterem, którą jest Shey. Bezpośrednia, nawet buntownicza, mówi to, co myśli, ale zarazem wrażliwa na ludzkie cierpienie. Cięte riposty pozwalają jej wybrnąć z każdej sytuacji, a dzięki temu książka jest lekka i przyjemna w odbiorze z nutą humoru.
Świetna książka, zabawna. Polecam
Świetna książka, zabawna. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRomans on książę ona nie trochę jak współczesna bajka o kopciuszku tylko że w odróżnieniu od kopciuszka ona jest kobietą z pasją do motorów i ma swoje zasadnicze zdanie:)
Romans on książę ona nie trochę jak współczesna bajka o kopciuszku tylko że w odróżnieniu od kopciuszka ona jest kobietą z pasją do motorów i ma swoje zasadnicze zdanie:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążę Tanner przyjeżdża po swoją księżniczkę do Ameryki. W imię powinności książęcych, musi poślubić Parker, z którą został zaręczony poprzez skojarzenie małżeństw. Jednak to zadanie nie było takie proste. Księżniczka poprosiła swoją przyjaciółkę Shey, by zajęła się księciem i trzymała go z daleka od niej. Przyjaźniły się już parę lat. W ich paczce jest też Cara, którą poznałam jak się okazuje nieco wcześniej. Ale o tym za chwilę.
Shey odbierając księcia przedstawiła mu jego sytuację. Wyjaśniła, że Parker nie jest zainteresowana małżeństwem z nim i że chce prowadzić normalne życie. Poza tym, przekonał się na własne oczy, że jego narzeczona kocha kogo innego. Przyjeżdżając do firmy trzech przyjaciółek - kawiarni "Monar", miał okazję porozmawiać kilka minut z Parker, która w końcu wyszła z jakimś mężczyzną. Była bardzo uparta. Jednak sprawa nie została w żaden sposób wyjaśniona. Tanner liczył więc, że porozmawia z księżniczką jeszcze raz, by przekonać ją, że oboje powinni dla swoich krajów wziąć ślub.
Zadaniem Shey było trzymanie księcia z daleka od przyjaciółki. Wymyślała różne sposoby, jednak już pierwszego dnia zauważyła, że ma go dość. Zaproponował, że przenocuje u niej w domu. Mieszkanie było dosyć ciasne, więc musiał nocować na kanapie, okryty narzutą. Jednak plusem tej sytuacji było to, że miała na niego oko i pewność, że Parker będzie mieć spokój.
Po tym dniu wszędzie chodził za Shey, do pracy, na spacer. Dziewczyna potrafiła to wykorzystać. Zmusiła go do pracy w jej kawiarni, co nawet mu się spodobało. Swoją pracę wykonywał bez zarzutu. Później wypłynęli łódką, w której zepsuł się silnik. Nie wiedział, co zrobić, ale wiedział, że to ona go uszkodziła. Mieli więc trochę czasu, żeby porozmawiać i się lepiej poznać. Parker znów miała czas dla siebie, z dala od nachalnego księcia.
Shey i księcia ciągnęło do siebie, pierwszy pocałunek to przypieczętował. Jednak Shey nie mogła zrozumieć, dlaczego ciało nie chce jej słuchać. Przecież pocałowała narzeczonego swojej przyjaciółki, mimo, że Parker uważała, że nie ma z nim nic wspólnego. Musiała walczyć ze sobą. Jednak książę, coraz bardziej przekonywał się do tego, że musi zastanowić się, co ma zrobić w swojej sytuacji. Rozsądek nie działał w obecności Shey, a przecież musi wyjaśnić wszystko z Parker, żeby móc podjąć jakąkolwiek decyzję, która wpłynie na jego dalszy los w Amarze i w jego sercu.
Jak potoczą się losy naszych bohaterów? Przeczytajcie ;-)
W trakcie lektury miałam nieodparte wrażenie, że czytam tą samą książkę jeszcze raz. Eliason, Amar, to wszystko było mi skądś już znane. Kojarzyłam historię, w której te nazwy już się pojawiły i również dotyczyła ona książąt. Inni bohaterowie, te same miejsca. Jak się okazało, wcześniej przeczytałam kontynuację książki "Szarmancki książę". Znalazłam ją na swoim blogu :-) To link do książki "Królewski sekret" Holly Jacobs.
Historię bardzo przyjemnie się czyta. Książkę przeczytałam jadąc pociągiem, więc muszę przyznać, że naprawdę wciąga. Zazwyczaj podczas podróży robię się senna, jednak ta historia nie pozwoliła mi zasnąć. To o czymś świadczy :-) Zapraszam do lektury! Oczywiście: polecam :-)
Książę Tanner przyjeżdża po swoją księżniczkę do Ameryki. W imię powinności książęcych, musi poślubić Parker, z którą został zaręczony poprzez skojarzenie małżeństw. Jednak to zadanie nie było takie proste. Księżniczka poprosiła swoją przyjaciółkę Shey, by zajęła się księciem i trzymała go z daleka od niej. Przyjaźniły się już parę lat. W ich paczce jest też Cara, którą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKto się czubi, ten się lubi – taki morał można przypisać książeczce.
Sympatyczne opowiadanie o kobiecie z charakterem, którą jest Shey. Bezpośrednia, nawet buntownicza, mówi to, co myśli, ale zarazem wrażliwa na ludzkie cierpienie. Cięte riposty pozwalają jej wybrnąć z każdej sytuacji, a dzięki temu książka jest lekka i przyjemna w odbiorze z nutą humoru.
Z kolei Tanner, początkowo wydaje się upartym księciem, który idzie do celu po trupach. Z czasem jednak dostrzega, że tylko miłość nadaje życiu sens.
Polecam!!
Kto się czubi, ten się lubi – taki morał można przypisać książeczce.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSympatyczne opowiadanie o kobiecie z charakterem, którą jest Shey. Bezpośrednia, nawet buntownicza, mówi to, co myśli, ale zarazem wrażliwa na ludzkie cierpienie. Cięte riposty pozwalają jej wybrnąć z każdej sytuacji, a dzięki temu książka jest lekka i przyjemna w odbiorze z nutą humoru.
Z kolei Tanner,...