bardzo lubimy tę serię książeczek. to co można tu spotkać, to tematyka emocji, ważna życiowe lekcje, dużo ilustracji dobrych dla dzieci. Książeczki z tej serii mają wartość edukacyjną.
bardzo lubimy tę serię książeczek. to co można tu spotkać, to tematyka emocji, ważna życiowe lekcje, dużo ilustracji dobrych dla dzieci. Książeczki z tej serii mają wartość edukacyjną.
Szkodliwa treść i brzydkie ilustracje. Jedno zwierzę chce coś udowodnić drugiemu, ale kończy się robieniem kupy na schodach, kłamstwem i wykluczeniem z grupy. Nie wiem, czego to ma uczyć dzieci, chyba zemsty. Nie polecam.
Szkodliwa treść i brzydkie ilustracje. Jedno zwierzę chce coś udowodnić drugiemu, ale kończy się robieniem kupy na schodach, kłamstwem i wykluczeniem z grupy. Nie wiem, czego to ma uczyć dzieci, chyba zemsty. Nie polecam.
Dość przerażające ilustracje jak na książkę dla dzieci, zwróciły tu moją uwagę. Moim zdaniem treść książki będzie dla dziecka krzywdząca. Hiszpańscy pisarze wzięli cobie za cel morał, że kłamstwo to najgorsza rzecz na świecie. A tak naprawdę ta książka nie ma wartościowego morału. Ja tutaj widzę jedynie dążenie po trupach do celu. Zakończenia nie muszą być zawsze dobre, jednak z racji tego, że to bajka dla dzieci zarówno ilustracje, fabuła jak i smutne zakończenie są przytłaczające.
Dość przerażające ilustracje jak na książkę dla dzieci, zwróciły tu moją uwagę. Moim zdaniem treść książki będzie dla dziecka krzywdząca. Hiszpańscy pisarze wzięli cobie za cel morał, że kłamstwo to najgorsza rzecz na świecie. A tak naprawdę ta książka nie ma wartościowego morału. Ja tutaj widzę jedynie dążenie po trupach do celu. Zakończenia nie muszą być zawsze dobre,...
Forma książki mówi sama za siebie: jest to książka dla dzieci. Każdą stronę zapełniają ilustracje (nieoczywiste, kontrowersyjne; "ostre" w odbiorze jak dla założonego odbiorcy) z niewielką ilością dość niezawiłego tekstu. Jednak morał tej bajki, według mnie, jest stanowczo za trudny dla takiego 4-6 latka, przedszkolaka. Dla niego to abstrakcja. I stąd moja ocena pół na pół: łatwo się nabrać biorąc tą pozycję z półki. Ja dałabym ją na poziom II - taki szkolniak jest w stanie już to mądrze wszystko pospinać i nie emocjonować się zbytnio nad defekującym królikiem (gdzie w przypadku mniejszych dzieci TO jest wydarzenie w całej fabule, a nie samo kłamstwo).
Oczywiście nie należy unikać i z takimi przedszkolakami tematów trudniejszych, ale np. o kłamstwie da się z nimi porozmawiać prościej (ot, Pinokio chociażby). Ta pozycja jest dość karkołomna, powiedziałabym.
Forma książki mówi sama za siebie: jest to książka dla dzieci. Każdą stronę zapełniają ilustracje (nieoczywiste, kontrowersyjne; "ostre" w odbiorze jak dla założonego odbiorcy) z niewielką ilością dość niezawiłego tekstu. Jednak morał tej bajki, według mnie, jest stanowczo za trudny dla takiego 4-6 latka, przedszkolaka. Dla niego to abstrakcja. I stąd moja ocena pół na pół:...
Ostatnio wystarczająco długi sen czy spokojne popołudnie to dla mnie bardzo abstrakcyjne pojęcia. Za dużo naraz dzieje się w moim życiu i czasem nie nadążam. Jednak na szczęście w tym całym zamieszaniu udaje mi się znaleźć czas na swoje pasje - i dobrze :).
Dzisiaj chciałabym Wam nieco opowiedzieć o książce, którą napisał Paco Livan. A mianowicie o "Co boli najbardziej na świecie".
Jest to pięknie ilustrowana książeczka, która opowiada o tym jak bardzo abstrakcyjny może być ból. Otóż hiena i zając idą razem na ryby, a wędkowanie umilają sobie rozmową. "Wiesz co boli najbardziej ze wszystkich rzeczy na świecie" - pyta zając i zaraz zapewnia, że najbardziej boli kłamstwo. Jednak hiena śmieje się lekceważąco i stwierdza, że kłamstwo boli mniej niż byle zadrapanie na nodze. Wtedy zająć proponuje: "Zrań mnie w nogę, a ja ci udowodnię, że kłamstwo boli mocniej". Bez chwili wahania hiena przystaje na ten pomysł.
Zając niebawem wyrusza do królewskiego pałacu, przed którego bramą zostawia placek z k... (nie, nie z kakao;))...na świadków wzywa muchy, które są znawczyniami k...kwestii wszelakich. Jak już się domyślacie, że hiena uosabiająca hipokryzję i zły charakter, poczuje na własnej skórze, jak gorzkie może być kłamstwo.
"Co boli najbardziej na świecie" to symboliczna opowieść oparta na bajce ludowej z Wybrzeża Kości Słoniowej. W tym przypadku bardzo dużym plusem jest, że walor dydaktyczny łączy się z hiperbolą. Wszystko to jest zilustrowane przez Rogera Olmosa.
Powyższa książeczka może stanowić świetny punkt wyjścia do rozmów o kłamstwie i uczciwości. Dodatkowo można się zakochać w tych wszystkich ilustracjach i nie raz nawet dorosły na ich widok chociażby uśmiechnie się pod nosem na widok przynajmniej niektórych z nich.
"Co boli najbardziej na świecie" jest na pewno warta uwagi nie tylko rodziców, babć, cioć i wujków, ale na pewno również wychowawców i nauczycieli wczesnoszkolnych. Świetnie można wpleść tą bajkę chociażby na zajęcia o uczciwości (są takie nawet w zerówkach ;p).
Ostatnio wystarczająco długi sen czy spokojne popołudnie to dla mnie bardzo abstrakcyjne pojęcia. Za dużo naraz dzieje się w moim życiu i czasem nie nadążam. Jednak na szczęście w tym całym zamieszaniu udaje mi się znaleźć czas na swoje pasje - i dobrze :).
Dzisiaj chciałabym Wam nieco opowiedzieć o książce, którą napisał Paco Livan. A mianowicie o "Co boli najbardziej na...
Książka może wywołać kontrowersje, bo nie jest oczywista. Grafika może się podobać lub nie, tekst może zaciekawić lub zniesmaczyć - choć przedszkolakom raczej na pewno się spodoba. A gdy trafi na czytelników o rozbieżnych gustach może dojść do długich dyskusji.
Pełna wersja recenzji jest tutaj:
http://synkowe-czytanie.blog.onet.pl/2016/05/11/co-boli-najbardziej-na-swiecie/
Książka może wywołać kontrowersje, bo nie jest oczywista. Grafika może się podobać lub nie, tekst może zaciekawić lub zniesmaczyć - choć przedszkolakom raczej na pewno się spodoba. A gdy trafi na czytelników o rozbieżnych gustach może dojść do długich dyskusji.
Pełna wersja recenzji jest tutaj:
http://synkowe-czytanie.blog.onet.pl/2016/05/11/co-boli-najbardziej-na-swiecie/
bardzo lubimy tę serię książeczek. to co można tu spotkać, to tematyka emocji, ważna życiowe lekcje, dużo ilustracji dobrych dla dzieci. Książeczki z tej serii mają wartość edukacyjną.
bardzo lubimy tę serię książeczek. to co można tu spotkać, to tematyka emocji, ważna życiowe lekcje, dużo ilustracji dobrych dla dzieci. Książeczki z tej serii mają wartość edukacyjną.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkodliwa treść i brzydkie ilustracje. Jedno zwierzę chce coś udowodnić drugiemu, ale kończy się robieniem kupy na schodach, kłamstwem i wykluczeniem z grupy. Nie wiem, czego to ma uczyć dzieci, chyba zemsty. Nie polecam.
Szkodliwa treść i brzydkie ilustracje. Jedno zwierzę chce coś udowodnić drugiemu, ale kończy się robieniem kupy na schodach, kłamstwem i wykluczeniem z grupy. Nie wiem, czego to ma uczyć dzieci, chyba zemsty. Nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość przerażające ilustracje jak na książkę dla dzieci, zwróciły tu moją uwagę. Moim zdaniem treść książki będzie dla dziecka krzywdząca. Hiszpańscy pisarze wzięli cobie za cel morał, że kłamstwo to najgorsza rzecz na świecie. A tak naprawdę ta książka nie ma wartościowego morału. Ja tutaj widzę jedynie dążenie po trupach do celu. Zakończenia nie muszą być zawsze dobre, jednak z racji tego, że to bajka dla dzieci zarówno ilustracje, fabuła jak i smutne zakończenie są przytłaczające.
Dość przerażające ilustracje jak na książkę dla dzieci, zwróciły tu moją uwagę. Moim zdaniem treść książki będzie dla dziecka krzywdząca. Hiszpańscy pisarze wzięli cobie za cel morał, że kłamstwo to najgorsza rzecz na świecie. A tak naprawdę ta książka nie ma wartościowego morału. Ja tutaj widzę jedynie dążenie po trupach do celu. Zakończenia nie muszą być zawsze dobre,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMądra treść, zakończenie bez happy endu, co jest dosyć rzadkim zjawiskiem w literaturze dziecięcej. Ilustracje lekko przerażające.
Mądra treść, zakończenie bez happy endu, co jest dosyć rzadkim zjawiskiem w literaturze dziecięcej. Ilustracje lekko przerażające.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toForma książki mówi sama za siebie: jest to książka dla dzieci. Każdą stronę zapełniają ilustracje (nieoczywiste, kontrowersyjne; "ostre" w odbiorze jak dla założonego odbiorcy) z niewielką ilością dość niezawiłego tekstu. Jednak morał tej bajki, według mnie, jest stanowczo za trudny dla takiego 4-6 latka, przedszkolaka. Dla niego to abstrakcja. I stąd moja ocena pół na pół: łatwo się nabrać biorąc tą pozycję z półki. Ja dałabym ją na poziom II - taki szkolniak jest w stanie już to mądrze wszystko pospinać i nie emocjonować się zbytnio nad defekującym królikiem (gdzie w przypadku mniejszych dzieci TO jest wydarzenie w całej fabule, a nie samo kłamstwo).
Oczywiście nie należy unikać i z takimi przedszkolakami tematów trudniejszych, ale np. o kłamstwie da się z nimi porozmawiać prościej (ot, Pinokio chociażby). Ta pozycja jest dość karkołomna, powiedziałabym.
Forma książki mówi sama za siebie: jest to książka dla dzieci. Każdą stronę zapełniają ilustracje (nieoczywiste, kontrowersyjne; "ostre" w odbiorze jak dla założonego odbiorcy) z niewielką ilością dość niezawiłego tekstu. Jednak morał tej bajki, według mnie, jest stanowczo za trudny dla takiego 4-6 latka, przedszkolaka. Dla niego to abstrakcja. I stąd moja ocena pół na pół:...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio wystarczająco długi sen czy spokojne popołudnie to dla mnie bardzo abstrakcyjne pojęcia. Za dużo naraz dzieje się w moim życiu i czasem nie nadążam. Jednak na szczęście w tym całym zamieszaniu udaje mi się znaleźć czas na swoje pasje - i dobrze :).
Dzisiaj chciałabym Wam nieco opowiedzieć o książce, którą napisał Paco Livan. A mianowicie o "Co boli najbardziej na świecie".
Jest to pięknie ilustrowana książeczka, która opowiada o tym jak bardzo abstrakcyjny może być ból. Otóż hiena i zając idą razem na ryby, a wędkowanie umilają sobie rozmową. "Wiesz co boli najbardziej ze wszystkich rzeczy na świecie" - pyta zając i zaraz zapewnia, że najbardziej boli kłamstwo. Jednak hiena śmieje się lekceważąco i stwierdza, że kłamstwo boli mniej niż byle zadrapanie na nodze. Wtedy zająć proponuje: "Zrań mnie w nogę, a ja ci udowodnię, że kłamstwo boli mocniej". Bez chwili wahania hiena przystaje na ten pomysł.
Zając niebawem wyrusza do królewskiego pałacu, przed którego bramą zostawia placek z k... (nie, nie z kakao;))...na świadków wzywa muchy, które są znawczyniami k...kwestii wszelakich. Jak już się domyślacie, że hiena uosabiająca hipokryzję i zły charakter, poczuje na własnej skórze, jak gorzkie może być kłamstwo.
"Co boli najbardziej na świecie" to symboliczna opowieść oparta na bajce ludowej z Wybrzeża Kości Słoniowej. W tym przypadku bardzo dużym plusem jest, że walor dydaktyczny łączy się z hiperbolą. Wszystko to jest zilustrowane przez Rogera Olmosa.
Powyższa książeczka może stanowić świetny punkt wyjścia do rozmów o kłamstwie i uczciwości. Dodatkowo można się zakochać w tych wszystkich ilustracjach i nie raz nawet dorosły na ich widok chociażby uśmiechnie się pod nosem na widok przynajmniej niektórych z nich.
"Co boli najbardziej na świecie" jest na pewno warta uwagi nie tylko rodziców, babć, cioć i wujków, ale na pewno również wychowawców i nauczycieli wczesnoszkolnych. Świetnie można wpleść tą bajkę chociażby na zajęcia o uczciwości (są takie nawet w zerówkach ;p).
Ostatnio wystarczająco długi sen czy spokojne popołudnie to dla mnie bardzo abstrakcyjne pojęcia. Za dużo naraz dzieje się w moim życiu i czasem nie nadążam. Jednak na szczęście w tym całym zamieszaniu udaje mi się znaleźć czas na swoje pasje - i dobrze :).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiaj chciałabym Wam nieco opowiedzieć o książce, którą napisał Paco Livan. A mianowicie o "Co boli najbardziej na...
Książka może wywołać kontrowersje, bo nie jest oczywista. Grafika może się podobać lub nie, tekst może zaciekawić lub zniesmaczyć - choć przedszkolakom raczej na pewno się spodoba. A gdy trafi na czytelników o rozbieżnych gustach może dojść do długich dyskusji.
Pełna wersja recenzji jest tutaj:
http://synkowe-czytanie.blog.onet.pl/2016/05/11/co-boli-najbardziej-na-swiecie/
Książka może wywołać kontrowersje, bo nie jest oczywista. Grafika może się podobać lub nie, tekst może zaciekawić lub zniesmaczyć - choć przedszkolakom raczej na pewno się spodoba. A gdy trafi na czytelników o rozbieżnych gustach może dojść do długich dyskusji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna wersja recenzji jest tutaj:
http://synkowe-czytanie.blog.onet.pl/2016/05/11/co-boli-najbardziej-na-swiecie/