Książka Heather Graham bardzo mi się spodobała. Na co dzień nie gustuję w kryminałach, a już zwłaszcza z wątkami paranormalnymi, ale wpleciony przewidywalny romans i kilka zabawnych dialogów wynagrodziły mi to. Brak jednej gwiazdki uzasadniam zbyt szybkim zwrotem sytuacji w stosunku do głównych postaci. Akcja w tym miejscu rozwinęła się zbyt szybko.
Książka Heather Graham bardzo mi się spodobała. Na co dzień nie gustuję w kryminałach, a już zwłaszcza z wątkami paranormalnymi, ale wpleciony przewidywalny romans i kilka zabawnych dialogów wynagrodziły mi to. Brak jednej gwiazdki uzasadniam zbyt szybkim zwrotem sytuacji w stosunku do głównych postaci. Akcja w tym miejscu rozwinęła się zbyt szybko.
W zabytkowym, ponad 200 letnim domu, zostaje zamordowany jeden z przewodników. Na miejsce zbrodni przyjeżdża specjalna grupa agentów FBI, znanej jako Ekipa Łowców, której działania mają przywrócić sprawiedliwość, zarówno żywym jak i zmarłym.
Choć tempo książki nie jest jakieś zawrotne, wiele kwestii „memłanych” jest wydawałoby się w nieskończoność, a wątki nie „powalają na kolana”, to w sumie całość nie wypada najgorzej. Wymieszanie historii, świata duchów i kryminału, w którą wpleciono dość sympatycznych bohaterów, dla mniej wymagających czytelników daje opowieść, z którą spędza się czas szybko i przyjemnie.
W zabytkowym, ponad 200 letnim domu, zostaje zamordowany jeden z przewodników. Na miejsce zbrodni przyjeżdża specjalna grupa agentów FBI, znanej jako Ekipa Łowców, której działania mają przywrócić sprawiedliwość, zarówno żywym jak i zmarłym.
Choć tempo książki nie jest jakieś zawrotne, wiele kwestii „memłanych” jest wydawałoby się w nieskończoność, a wątki nie „powalają...
Skończyłam! Bardzo sprawnie poszło. Od razu zawiązała się akcja, a postaci w mniejszym, bądź większym stopniu przypadły mi do gustu, ale bo jest "ale", nie porwała mnie ta książka. Zawsze, niezależnie czy był to film, teatr, książka, czy coś jeszcze innego, gdy pojawiał się duch klimat zmieniał się na przerażający. Tu było raczej groteskowo. Konwersacje z duchami, a momentami flirty, były żenujące. Pogaduchy u cioci na imieninach mogą bardziej zatrwożyć. Na minus odbieram również wątek romansowy. Chyba po Grey'ach i innych erotykach mam wstręt do par.
Ocena zatem jest trochę na wyrost. Po raz kolejny brak mi notki "niezła". Podciągnęłam więc liczbę gwiazdek do 6. Motyw zakorzenienia motywów zbrodni w dalekiej historii mógłby być ciekawy, ale nie wykorzystano potencjału.
Skończyłam! Bardzo sprawnie poszło. Od razu zawiązała się akcja, a postaci w mniejszym, bądź większym stopniu przypadły mi do gustu, ale bo jest "ale", nie porwała mnie ta książka. Zawsze, niezależnie czy był to film, teatr, książka, czy coś jeszcze innego, gdy pojawiał się duch klimat zmieniał się na przerażający. Tu było raczej groteskowo. Konwersacje z duchami, a...
Przyznam się, że kupiłam tą książkę przez przypadek w jednym supermarkecie ze zwierzątkiem w kropki. Książkę czyta się łatwo i przyjemnie lecz męczyło mnie nieliczne powtórzenia faktów i opisów. Inteligenty czytelnik z łatwością dochodzi do pewnych oczywistości, które autorka na siłę podkreśla.
Przyznam się, że kupiłam tą książkę przez przypadek w jednym supermarkecie ze zwierzątkiem w kropki. Książkę czyta się łatwo i przyjemnie lecz męczyło mnie nieliczne powtórzenia faktów i opisów. Inteligenty czytelnik z łatwością dochodzi do pewnych oczywistości, które autorka na siłę podkreśla.
Dla kogoś, kto uwielbia tak jak ja historię i dawne tajemnice to ta książka może naprawdę zainteresować. Dom, w którym rozgrywa się ta opowieść, gdzie zdarza się za dużo tragedii, kryje pewną makabryczną tajemnicę, która wywodzi się jeszcze sprzed dwustu lat. Sam pomysł na fabułę wydaje mi się świetny, jednak odrobinę gryzie mnie to, że autorka skupiła się bardziej na tym co się dzieje we współczesności i związku między głównymi bohaterami, niż na tych, którzy stoją im za plecami, niż na tym co się działo w przeszłości. Ja wolałabym gdyby bohaterowie bardziej próbowali "wgryźć" się w historię domu i dowiedzieć się kim właściwie jest Bradley, którego wszyscy tak chętnie nazywają Bestią, niż żeby nagle ich oświeciło na końcu książki. Mimo wszystko książka jest dość interesująca i jej nie skreślam, choć zbyt szybko jej znów nie przeczytam.
Dla kogoś, kto uwielbia tak jak ja historię i dawne tajemnice to ta książka może naprawdę zainteresować. Dom, w którym rozgrywa się ta opowieść, gdzie zdarza się za dużo tragedii, kryje pewną makabryczną tajemnicę, która wywodzi się jeszcze sprzed dwustu lat. Sam pomysł na fabułę wydaje mi się świetny, jednak odrobinę gryzie mnie to, że autorka skupiła się bardziej na tym...
Książka Legendarna Posiadłość jest pełna zwrotów akcji. Gdy ją czytałam to nie mogłam się od niej oderwać. Fabuła jest całkiem dobrze dopracowana. Jedyne do czego mogłabym się doczepić to jest watek miłosny. Uważam, że główna bohaterka Alison Leight za bardzo przeżywa to zauroczenie bądź zakochanie w policjancie/detektywie.
Książka Legendarna Posiadłość jest pełna zwrotów akcji. Gdy ją czytałam to nie mogłam się od niej oderwać. Fabuła jest całkiem dobrze dopracowana. Jedyne do czego mogłabym się doczepić to jest watek miłosny. Uważam, że główna bohaterka Alison Leight za bardzo przeżywa to zauroczenie bądź zakochanie w policjancie/detektywie.
Heather Graham to autorka już dosyć dobrze mi znana. Czytałam kilka jej książek - niektóre podobały mi się bardziej, inne trochę mniej, ale ogólnie rzecz biorąc naprawdę bardzo polubiłam styl pisania Pani Graham i byłam ciekawa co udało jej się stworzyć tym razem. Legendarna posiadłość zaciekawiła mnie swoim opisem i postanowiłam dać jej szansę oraz przekonać się czy warto zagłębić się w tajemnicę ukrytą w tej powieści. Jeśli jesteście ciekawi jakie wrażenie zrobiła na mnie lektura właśnie tej książki, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.
Allison Leigh jest jedną z osób, która oprowadza zwiedzających po Tarleton-Dandridge House, który jest ważnym punktem programu wycieczek po zabytkach Filadelfii. Pewnego dnia bohaterka po ciężkim dniu pracy odkrywa makabryczną zbrodnię. W jednym z gabinetów, w którym wisi portret Briana Bradleya, zwanego bestią odnajduje zwłoki swojego kolegi, który za życia również był jednym z przewodników. Wkrótce po tym przerażającym odkryciu na miejsce zbrodni przyjeżdża również Tyler Montague, który jest członkiem specjalnego zespołu agentów FBI nazywanego Ekipą Łowców. Podobnie jak reszta jej uczestników ma on specjalne zdolności dzięki, którym może nawiązać kontakt ze zmarłymi już osobami. Czy Allison i Tyler będą w stanie ze sobą współpracować i rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci przewodnika?
Fabuła tej powieści jest dosyć ciekawa i od samego początku mnie wciągnęła. Pomimo tego, że nie dzieje się tutaj nic specjalnego, bardzo przyjemnie czytało mi się Legendarną posiadłość i chciałam poznać zakończenie jakie przygotowała dla czytelnika autorka. Muszę przyznać, że nie udało mi się odgadnąć kto w tym przypadku okaże się zabójcą, więc było to dla mnie zaskoczenie i jeszcze długo po zakończeniu przygody z tą powieścią próbowałam wychwycić coś co wcześniej przeoczyłam.
Bohaterowie od pierwszych stron zrobili na mnie pozytywne wrażenie i niemal od razu bardzo ich polubiłam. Szczególnie Allison i Tyler przypadli mi do gustu i przez cały czas ogromnie im kibicowałam podczas rozwiązywania przez nich zagadki makabrycznego morderstwa. Autorka wykreowała tutaj zgrany duet, który z pewnością podbije niejedno serce.
Warto wspomnieć, że Legendarna posiadłość zawiera elementy paranormalne, które dla niektórych mogą być znaczną przeszkodą podczas czytania. Główni bohaterowie potrafią rozmawiać ze zmarłymi i wielokrotnie nawiązują z nimi kontakt. Osobiście podobał mi się taki zabieg, ponieważ zdecydowanie są to moje klimaty i uwielbiam czytać o duchach i innych równie ciekawych zjawiskach.
Język Heather Graham po raz kolejny okazał się doskonale dobrany do całej akcji. Autorka nie wydziwia ze swoimi słowami i wszystko jest naprawdę proste i łatwe w odbiorze, więc Legendarną posiadłość czyta się szybko i niezwykle przyjemnie. Być może nie jest to jakoś specjalnie wybitny kryminał, ale na te upalne, wakacyjne dni jest w sam raz. Cieszę się, że Pani Graham mnie nie zawiodła i stworzyła ciekawy kryminał z intrygującą zagadką, który w tak dużym stopniu mi się spodobał.
Podsumowując - Legendarna posiadłość nie jest kryminałem z górnej półki, ale na pewno warto zwrócić na niego uwagę. Jako, że osobiście jestem wielbicielką wszelkich tajemniczych zagadek oraz brutalnych morderstw i uwielbiam o tym czytać nie mogłam przejść obok tej powieści obojętnie. Na szczęście niczego nie żałuję i już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z Heather Graham.
Heather Graham to autorka już dosyć dobrze mi znana. Czytałam kilka jej książek - niektóre podobały mi się bardziej, inne trochę mniej, ale ogólnie rzecz biorąc naprawdę bardzo polubiłam styl pisania Pani Graham i byłam ciekawa co udało jej się stworzyć tym razem. Legendarna posiadłość zaciekawiła mnie swoim opisem i postanowiłam dać jej szansę oraz przekonać się czy warto...
No cóż, jak zwykle nic nad wyraz zaskakującego, ekscytującego ani nad wyraz romantycznego, ot zwykłe czytadełko. Jeśli nie ma się nic naprawdę porywającego w zanadrzu to warto przeczytać, bo warto czytać;)
No cóż, jak zwykle nic nad wyraz zaskakującego, ekscytującego ani nad wyraz romantycznego, ot zwykłe czytadełko. Jeśli nie ma się nic naprawdę porywającego w zanadrzu to warto przeczytać, bo warto czytać;)
Heather Graham to autorka kryminałów z wątkiem romantycznym. Na swoim koncie ma już kilkadziesiąt publikacji, a wciąż pojawiają się nowe. Gdy ujrzałam w zapowiedziach ,,Legendarną posiadłość" wiedziałam, że będę chciała się z nią zapoznać.
Allison Leigh oprócz wykładania na uniwersytecie trudniła się także oprowadzaniem wycieczek po legendarnym domu. Tamtego dnia miała do oprowadzenia ostatnią grupę zwiedzających. Następnie miała sprawdzić zabezpieczenia alarmowe i udać się do domu. Niestety, w jednym z pomieszczeń zauważyła swojego martwego kolegę przewodnika. Do rozwiązania sprawy została wezwana ekipa Tylera Montague, specjalizująca się w sprawach związanych ze zjawiskami nadprzyrodzonymi.
Gdy zaczynałam czytać tę powieść byłam przekonana, że tutaj podobnie jak w innych książkach pisarki będziemy mieli do czynienia z ukrytymi korytarzami w murach posiadłości, którymi przemieszcza się morderca. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca i już w tym momencie byłam miło zaskoczona. Mamy tutaj do czynienia z duchami, które zdecydowanie dodają mrocznego wątku tej opowieści. Tak naprawdę nie wiemy, czy śmierć przewodnika była przypadkiem, czy morderstwem. Tego musi dowiedzieć się Tyler. Tak, czy inaczej, życie wielu osób może być zagrożone.
Kryminał przeczytałam szybko. Niesamowicie oddziałuje na wyobraźnię, więc lepiej czytać do za dnia, a nie nocą. Wątek miłosny został umiejętnie wpleciony w tę mroczną fabułę. Pomimo tego, że Heather Graham ma na swoim koncie wiele powieści, moim zdaniem nie wkradła się tutaj rutyna. Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani i jak zwykle ci najbardziej podejrzani mało rzucają się w oczy. Tajemnica z przeszłości także dodaje uroku tej historii.
,,Legendarna posiadłość" to pozycja, z którą spędziłam kilka miłych dni. Czytałam z zainteresowaniem. Uważam, że jest to książka, która uprzyjemni nam wolne chwile, jednak niekoniecznie będę już do niej wracać. Z chęcią przeczytam też inne powieści Graham, gdyż do tej pory zapoznałam się tylko z kilkoma z nich.
Moja ocena: 5/6
Heather Graham to autorka kryminałów z wątkiem romantycznym. Na swoim koncie ma już kilkadziesiąt publikacji, a wciąż pojawiają się nowe. Gdy ujrzałam w zapowiedziach ,,Legendarną posiadłość" wiedziałam, że będę chciała się z nią zapoznać.
Allison Leigh oprócz wykładania na uniwersytecie trudniła się także oprowadzaniem wycieczek po legendarnym domu. Tamtego dnia miała do...
Zachęciła mnie okładka i tytuł, no i tyle. Cała lektura wprawiła mnie w zakłopotanie bo duchy i sex i historia walki o niepodległości Stanów Zjednoczonych to dziwny miks. Napisana z lekkim humorem, i to jedynie mi się podobało. Reszta to rozczarowanie ...
Zachęciła mnie okładka i tytuł, no i tyle. Cała lektura wprawiła mnie w zakłopotanie bo duchy i sex i historia walki o niepodległości Stanów Zjednoczonych to dziwny miks. Napisana z lekkim humorem, i to jedynie mi się podobało. Reszta to rozczarowanie ...
Przeszłość, szczególnie ta bardzo odległa, nieczęsto wzbudza zainteresowanie. Człowiek mało kiedy rozwodzi się nad zamierzchłymi czasami, ponieważ woli spoglądać do przodu. Minione lata, z pozoru nie mają wpływu na to, co dzieje się teraz w naszym życiu. Bo przecież to od nas, a nie od naszych przodków, zależny jest nasz los. A jednak przeszłość zawsze pozostawia po sobie jakiś ślad, niekiedy nikły, choć bywa i tak, że bardzo widoczny. Najgorsze znamię ubiegłych lat to te, które zakamuflowane i skrywane czyha i może rozpętać prawdziwe piekło. Czy ludzkie dusze aby na pewno odchodzą, kiedy ciało umiera? Co w momencie, kiedy nie mogą zaznać spokoju i przez długie czas wałęsają się na ziemskim padole po to, by pewnego dnia doczekać się sprawiedliwości za wyrządzone krzywdy? Właśnie w takie miejsce zabiera czytelnika Heather Graham - do starej rezydencji, w której wciąż unosi się zapach odległej przeszłości, do nawiedzonej posiadłości, w której murach działy się kiedyś rzeczy naprawdę przerażające. Witajcie w Tarleton-Dandridge House.
Allison Leigh, wykształcona wykładowczyni i kochająca historię przewodniczka starej rezydencji, jak co dzień kończy swoją pracę robiąc dokładny obchód po liczącym ponad 200 lat budynku. Przekazując swoją wiedzę zainteresowanym turystom, czuje się spełniona, ponieważ dzieje minionych lat są dla niej wielkim skarbem, którym lubi się dzielić. Mroczna opowieść o okrutnym generale Brianie Bradleyu, który z zimną krwią zamordował niewinną Lucy Tarleton, wzbudza wśród ludzi sensację, tym bardziej, że krążą pogłoski o pojawiającej się w rezydencji zjawie, przedstawiającej postać zasztyletowanej kobiety. Allison, wchodząc do jednego z pomieszczeń, okrywa nagle przerażający widok. Tuż obok portretu wrogiego generała znajduje ciało jednego z przewodników – Juliana. Jej kolega, który tego dnia nie pojawił się w pracy, otoczony krwią, siedzi z wbitym w podbródek bagnetem… Wkrótce wszczęte zostaje śledztwo. W odkrywaniu zagadki śmierci młodego przewodnika bierze udział specjalny wydział FBI, zwany Ekipą Łowców, z Tylerem Montague na czele. Mający niezwykły dar mężczyzna jest czymś w rodzaju medium. Rozpoczyna się wielkie poszukiwanie, rozgrzebywanie przeszłości, ale i wyścig z czasem, bo coś, co zabija, może chcieć więcej.
„Według legendy, w salonie Bestia Bradley wbił nóż prosto w serce Lucy Tarleton. Zabił ją, podczas gdy ojciec, zmuszony przyglądać się tej zbrodni, z płaczem błagał o oszczędzenie Lucy.”
Tarleton-Dandridge House, stary, zabytkowy dom, to przyciągający turystów obiekt, w którym życie utraciło wielu ludzi. Kiedyś, prawie 200 lat temu, z ręki okrutnego generała ginęli tutaj patrioci, a wśród nich Lucy, kobieta, którą z oprawcą podobno łączyło uczucie. Nieco później, w owej posiadłości, także doszło do kilku tragedii. Skręcenie karku, porażenie prądem – niby nieszczęście może czyhać na nas wszędzie. To miejsce jest jednak przeklęte, a zło, które sieje tutaj spustoszenie, nie jest dziełem przypadku. Teraz ginie Julian, młody mężczyzna, który z pewnością nie popełnił samobójstwa, bo któż wbija sobie w podbródek ostrze, chcąc pozbawić się życia? Czy mają z tym coś wspólnego siły nieczyste, zjawiska paranormalne? Czy Brian Bradley, srogo spoglądający na ludzi z portretu, może zabijać nawet po śmierci? Czy może mordercą jest człowiek, z krwi i kości, który wykorzystując historię o duchach, pragnie osiągnąć swój cel?
Czytając tę książkę możecie poznać odpowiedzi na te pytania, ale dowiedzieć się także co nieco na temat więzi, jaka zacznie tworzyć się pomiędzy główną bohaterką, a Tylerem, śledczym FBI próbującym rozwikłać tę tajemniczą sprawę.
„Legendarna posiadłość” to książka, która może wyprowadzić w pole niejednego czytelnika i to pod wieloma względami, nawet jeżeli chodzi o zdefiniowanie gatunku tejże powieści. Początkowo miałam wrażenie, że mam przed sobą dobrze zapowiadający się horror. Mknące przez dom zjawy, złowrogi wzrok postaci z portretu czy też zamordowany przewodnik, który tuż po śmierci odwiedza dom bohaterki. Wkrótce jednak okazuje się, że owe duchy rozpoczynają współpracę z ludźmi, a ich obecność mało tego, że przestaje odstraszać, to jeszcze nikogo nie dziwi. Fakt ich przebywania wśród żywych staje się akceptowany i mówiąc krótko, zwyczajny. W tym też momencie cała treść nabiera innego kształtu. Przeradza się bowiem w kryminał, gdzie każda sekunda może okazać się na wagę złota. Morderca, i to nie ten z przeszłości, a ktoś istniejący teraz, ma w planach bogate żniwa i nie zamierza zwlekać z pozyskiwaniem kolejnych ofiar.
Omawiana powieść jest jedną z dziwniejszych książek, jakie miałam okazję przeczytać, co jednak nie okazuje się tym razem cechą negatywną. Jest odrobina strachu, trochę niepewności, jest historia przeszłości i niewątpliwie niełatwa zagadka do wyjaśnienia. Bohaterowie, by móc obrać właściwy trop i dotrzeć do trafnego rozwiązania teraźniejszych problemów, muszą cofnąć się wstecz, do odległych lat, podczas których ktoś doznał wielkiej niesprawiedliwości. Tylko rozwikłanie tajemnicy przeszłości może pomóc w zdjęciu klątwy, która wciąż ciąży na nawiedzonej rezydencji.
Pytanie, co chciała osiągnąć autorka książki, pisząc ją? Jeżeli miała zamiar wykreować wzbudzający grozę horror, nie do końca jej się to udało. Jeśli jednak duchy miały być elementem science fiction w zagadkowym kryminale, sądzę że wypadło całkiem nieźle. Do końca nie miałam bowiem pojęcia, któż taki kryje się za tą całą sprawą.
Bardzo podoba mi się wprowadzenie w treść elementu legendy o złym generale, którego dziwny portret wciąż wisi w starym, zabytkowym domu. Cała ta historia o zasztyletowanej dziewczynie i zamordowanych patriotach pozwoliła mi przez chwilę uwierzyć w to, że coś takiego zdarzyło się naprawdę, a autorka zapożyczając ów motyw, stworzyła na jego podstawie własną historię. Wszystko to jest jednak tylko literacką fikcją. Pomysłową i ciekawą.
Polecam wielbicielom zagadek i sensacji okraszonych nutką grozy, ale też owianych atmosferą przeszłości. Poznajcie zapach starego domu, zobaczcie konsekwencje zaniechanych spraw odległych lat i wytropcie mordercę, którego zachłanne ręce wciąż domagają się krwi.
„Z kubkiem w ręku opuściła kuchnię, ale gdy obeszła blat, zmartwiała.
Nie była w domu sama. Ktoś siedział w fotelu przy kanapie. Ciemnowłosy młody człowiek w stroju z epoki kolonialnej. Julian Mitchell.”
Przeszłość, szczególnie ta bardzo odległa, nieczęsto wzbudza zainteresowanie. Człowiek mało kiedy rozwodzi się nad zamierzchłymi czasami, ponieważ woli spoglądać do przodu. Minione lata, z pozoru nie mają wpływu na to, co dzieje się teraz w naszym życiu. Bo przecież to od nas, a nie od naszych przodków, zależny jest nasz los. A jednak przeszłość zawsze pozostawia po sobie...
Interesująca.
Interesująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, że nie czyta się z zapartym tchem, to jednak wciągająca historia. Dobry kryminał, dodatkowo wątek historyczny, fantastyczny i romans.
Mimo, że nie czyta się z zapartym tchem, to jednak wciągająca historia. Dobry kryminał, dodatkowo wątek historyczny, fantastyczny i romans.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo czekala na półce, ale miło mnie zaskoczyła. Troszkę przewidywalna ale tez momentami wciagajaca. Szybko ją pochłonęłam :)
Długo czekala na półce, ale miło mnie zaskoczyła. Troszkę przewidywalna ale tez momentami wciagajaca. Szybko ją pochłonęłam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toinfantylna wg mnie, historia i postacie, zero złożoności jak kiepski serial kryminalny na polsat romans
infantylna wg mnie, historia i postacie, zero złożoności jak kiepski serial kryminalny na polsat romans
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Heather Graham bardzo mi się spodobała. Na co dzień nie gustuję w kryminałach, a już zwłaszcza z wątkami paranormalnymi, ale wpleciony przewidywalny romans i kilka zabawnych dialogów wynagrodziły mi to. Brak jednej gwiazdki uzasadniam zbyt szybkim zwrotem sytuacji w stosunku do głównych postaci. Akcja w tym miejscu rozwinęła się zbyt szybko.
Książka Heather Graham bardzo mi się spodobała. Na co dzień nie gustuję w kryminałach, a już zwłaszcza z wątkami paranormalnymi, ale wpleciony przewidywalny romans i kilka zabawnych dialogów wynagrodziły mi to. Brak jednej gwiazdki uzasadniam zbyt szybkim zwrotem sytuacji w stosunku do głównych postaci. Akcja w tym miejscu rozwinęła się zbyt szybko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zabytkowym, ponad 200 letnim domu, zostaje zamordowany jeden z przewodników. Na miejsce zbrodni przyjeżdża specjalna grupa agentów FBI, znanej jako Ekipa Łowców, której działania mają przywrócić sprawiedliwość, zarówno żywym jak i zmarłym.
Choć tempo książki nie jest jakieś zawrotne, wiele kwestii „memłanych” jest wydawałoby się w nieskończoność, a wątki nie „powalają na kolana”, to w sumie całość nie wypada najgorzej. Wymieszanie historii, świata duchów i kryminału, w którą wpleciono dość sympatycznych bohaterów, dla mniej wymagających czytelników daje opowieść, z którą spędza się czas szybko i przyjemnie.
W zabytkowym, ponad 200 letnim domu, zostaje zamordowany jeden z przewodników. Na miejsce zbrodni przyjeżdża specjalna grupa agentów FBI, znanej jako Ekipa Łowców, której działania mają przywrócić sprawiedliwość, zarówno żywym jak i zmarłym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć tempo książki nie jest jakieś zawrotne, wiele kwestii „memłanych” jest wydawałoby się w nieskończoność, a wątki nie „powalają...
Całkiem przyjemna, szybka historia z dreszczykiem strachu. Moje pierwsze (i mam nadzieję, że nie ostatnie) spotkanie z Graham.
Całkiem przyjemna, szybka historia z dreszczykiem strachu. Moje pierwsze (i mam nadzieję, że nie ostatnie) spotkanie z Graham.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkończyłam! Bardzo sprawnie poszło. Od razu zawiązała się akcja, a postaci w mniejszym, bądź większym stopniu przypadły mi do gustu, ale bo jest "ale", nie porwała mnie ta książka. Zawsze, niezależnie czy był to film, teatr, książka, czy coś jeszcze innego, gdy pojawiał się duch klimat zmieniał się na przerażający. Tu było raczej groteskowo. Konwersacje z duchami, a momentami flirty, były żenujące. Pogaduchy u cioci na imieninach mogą bardziej zatrwożyć. Na minus odbieram również wątek romansowy. Chyba po Grey'ach i innych erotykach mam wstręt do par.
Ocena zatem jest trochę na wyrost. Po raz kolejny brak mi notki "niezła". Podciągnęłam więc liczbę gwiazdek do 6. Motyw zakorzenienia motywów zbrodni w dalekiej historii mógłby być ciekawy, ale nie wykorzystano potencjału.
Skończyłam! Bardzo sprawnie poszło. Od razu zawiązała się akcja, a postaci w mniejszym, bądź większym stopniu przypadły mi do gustu, ale bo jest "ale", nie porwała mnie ta książka. Zawsze, niezależnie czy był to film, teatr, książka, czy coś jeszcze innego, gdy pojawiał się duch klimat zmieniał się na przerażający. Tu było raczej groteskowo. Konwersacje z duchami, a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam się, że kupiłam tą książkę przez przypadek w jednym supermarkecie ze zwierzątkiem w kropki. Książkę czyta się łatwo i przyjemnie lecz męczyło mnie nieliczne powtórzenia faktów i opisów. Inteligenty czytelnik z łatwością dochodzi do pewnych oczywistości, które autorka na siłę podkreśla.
Przyznam się, że kupiłam tą książkę przez przypadek w jednym supermarkecie ze zwierzątkiem w kropki. Książkę czyta się łatwo i przyjemnie lecz męczyło mnie nieliczne powtórzenia faktów i opisów. Inteligenty czytelnik z łatwością dochodzi do pewnych oczywistości, które autorka na siłę podkreśla.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla kogoś, kto uwielbia tak jak ja historię i dawne tajemnice to ta książka może naprawdę zainteresować. Dom, w którym rozgrywa się ta opowieść, gdzie zdarza się za dużo tragedii, kryje pewną makabryczną tajemnicę, która wywodzi się jeszcze sprzed dwustu lat. Sam pomysł na fabułę wydaje mi się świetny, jednak odrobinę gryzie mnie to, że autorka skupiła się bardziej na tym co się dzieje we współczesności i związku między głównymi bohaterami, niż na tych, którzy stoją im za plecami, niż na tym co się działo w przeszłości. Ja wolałabym gdyby bohaterowie bardziej próbowali "wgryźć" się w historię domu i dowiedzieć się kim właściwie jest Bradley, którego wszyscy tak chętnie nazywają Bestią, niż żeby nagle ich oświeciło na końcu książki. Mimo wszystko książka jest dość interesująca i jej nie skreślam, choć zbyt szybko jej znów nie przeczytam.
Dla kogoś, kto uwielbia tak jak ja historię i dawne tajemnice to ta książka może naprawdę zainteresować. Dom, w którym rozgrywa się ta opowieść, gdzie zdarza się za dużo tragedii, kryje pewną makabryczną tajemnicę, która wywodzi się jeszcze sprzed dwustu lat. Sam pomysł na fabułę wydaje mi się świetny, jednak odrobinę gryzie mnie to, że autorka skupiła się bardziej na tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Legendarna Posiadłość jest pełna zwrotów akcji. Gdy ją czytałam to nie mogłam się od niej oderwać. Fabuła jest całkiem dobrze dopracowana. Jedyne do czego mogłabym się doczepić to jest watek miłosny. Uważam, że główna bohaterka Alison Leight za bardzo przeżywa to zauroczenie bądź zakochanie w policjancie/detektywie.
Książka Legendarna Posiadłość jest pełna zwrotów akcji. Gdy ją czytałam to nie mogłam się od niej oderwać. Fabuła jest całkiem dobrze dopracowana. Jedyne do czego mogłabym się doczepić to jest watek miłosny. Uważam, że główna bohaterka Alison Leight za bardzo przeżywa to zauroczenie bądź zakochanie w policjancie/detektywie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHeather Graham to autorka już dosyć dobrze mi znana. Czytałam kilka jej książek - niektóre podobały mi się bardziej, inne trochę mniej, ale ogólnie rzecz biorąc naprawdę bardzo polubiłam styl pisania Pani Graham i byłam ciekawa co udało jej się stworzyć tym razem. Legendarna posiadłość zaciekawiła mnie swoim opisem i postanowiłam dać jej szansę oraz przekonać się czy warto zagłębić się w tajemnicę ukrytą w tej powieści. Jeśli jesteście ciekawi jakie wrażenie zrobiła na mnie lektura właśnie tej książki, zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.
Allison Leigh jest jedną z osób, która oprowadza zwiedzających po Tarleton-Dandridge House, który jest ważnym punktem programu wycieczek po zabytkach Filadelfii. Pewnego dnia bohaterka po ciężkim dniu pracy odkrywa makabryczną zbrodnię. W jednym z gabinetów, w którym wisi portret Briana Bradleya, zwanego bestią odnajduje zwłoki swojego kolegi, który za życia również był jednym z przewodników. Wkrótce po tym przerażającym odkryciu na miejsce zbrodni przyjeżdża również Tyler Montague, który jest członkiem specjalnego zespołu agentów FBI nazywanego Ekipą Łowców. Podobnie jak reszta jej uczestników ma on specjalne zdolności dzięki, którym może nawiązać kontakt ze zmarłymi już osobami. Czy Allison i Tyler będą w stanie ze sobą współpracować i rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci przewodnika?
Fabuła tej powieści jest dosyć ciekawa i od samego początku mnie wciągnęła. Pomimo tego, że nie dzieje się tutaj nic specjalnego, bardzo przyjemnie czytało mi się Legendarną posiadłość i chciałam poznać zakończenie jakie przygotowała dla czytelnika autorka. Muszę przyznać, że nie udało mi się odgadnąć kto w tym przypadku okaże się zabójcą, więc było to dla mnie zaskoczenie i jeszcze długo po zakończeniu przygody z tą powieścią próbowałam wychwycić coś co wcześniej przeoczyłam.
Bohaterowie od pierwszych stron zrobili na mnie pozytywne wrażenie i niemal od razu bardzo ich polubiłam. Szczególnie Allison i Tyler przypadli mi do gustu i przez cały czas ogromnie im kibicowałam podczas rozwiązywania przez nich zagadki makabrycznego morderstwa. Autorka wykreowała tutaj zgrany duet, który z pewnością podbije niejedno serce.
Warto wspomnieć, że Legendarna posiadłość zawiera elementy paranormalne, które dla niektórych mogą być znaczną przeszkodą podczas czytania. Główni bohaterowie potrafią rozmawiać ze zmarłymi i wielokrotnie nawiązują z nimi kontakt. Osobiście podobał mi się taki zabieg, ponieważ zdecydowanie są to moje klimaty i uwielbiam czytać o duchach i innych równie ciekawych zjawiskach.
Język Heather Graham po raz kolejny okazał się doskonale dobrany do całej akcji. Autorka nie wydziwia ze swoimi słowami i wszystko jest naprawdę proste i łatwe w odbiorze, więc Legendarną posiadłość czyta się szybko i niezwykle przyjemnie. Być może nie jest to jakoś specjalnie wybitny kryminał, ale na te upalne, wakacyjne dni jest w sam raz. Cieszę się, że Pani Graham mnie nie zawiodła i stworzyła ciekawy kryminał z intrygującą zagadką, który w tak dużym stopniu mi się spodobał.
Podsumowując - Legendarna posiadłość nie jest kryminałem z górnej półki, ale na pewno warto zwrócić na niego uwagę. Jako, że osobiście jestem wielbicielką wszelkich tajemniczych zagadek oraz brutalnych morderstw i uwielbiam o tym czytać nie mogłam przejść obok tej powieści obojętnie. Na szczęście niczego nie żałuję i już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z Heather Graham.
Heather Graham to autorka już dosyć dobrze mi znana. Czytałam kilka jej książek - niektóre podobały mi się bardziej, inne trochę mniej, ale ogólnie rzecz biorąc naprawdę bardzo polubiłam styl pisania Pani Graham i byłam ciekawa co udało jej się stworzyć tym razem. Legendarna posiadłość zaciekawiła mnie swoim opisem i postanowiłam dać jej szansę oraz przekonać się czy warto...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo cóż, jak zwykle nic nad wyraz zaskakującego, ekscytującego ani nad wyraz romantycznego, ot zwykłe czytadełko. Jeśli nie ma się nic naprawdę porywającego w zanadrzu to warto przeczytać, bo warto czytać;)
No cóż, jak zwykle nic nad wyraz zaskakującego, ekscytującego ani nad wyraz romantycznego, ot zwykłe czytadełko. Jeśli nie ma się nic naprawdę porywającego w zanadrzu to warto przeczytać, bo warto czytać;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHeather Graham to autorka kryminałów z wątkiem romantycznym. Na swoim koncie ma już kilkadziesiąt publikacji, a wciąż pojawiają się nowe. Gdy ujrzałam w zapowiedziach ,,Legendarną posiadłość" wiedziałam, że będę chciała się z nią zapoznać.
Allison Leigh oprócz wykładania na uniwersytecie trudniła się także oprowadzaniem wycieczek po legendarnym domu. Tamtego dnia miała do oprowadzenia ostatnią grupę zwiedzających. Następnie miała sprawdzić zabezpieczenia alarmowe i udać się do domu. Niestety, w jednym z pomieszczeń zauważyła swojego martwego kolegę przewodnika. Do rozwiązania sprawy została wezwana ekipa Tylera Montague, specjalizująca się w sprawach związanych ze zjawiskami nadprzyrodzonymi.
Gdy zaczynałam czytać tę powieść byłam przekonana, że tutaj podobnie jak w innych książkach pisarki będziemy mieli do czynienia z ukrytymi korytarzami w murach posiadłości, którymi przemieszcza się morderca. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca i już w tym momencie byłam miło zaskoczona. Mamy tutaj do czynienia z duchami, które zdecydowanie dodają mrocznego wątku tej opowieści. Tak naprawdę nie wiemy, czy śmierć przewodnika była przypadkiem, czy morderstwem. Tego musi dowiedzieć się Tyler. Tak, czy inaczej, życie wielu osób może być zagrożone.
Kryminał przeczytałam szybko. Niesamowicie oddziałuje na wyobraźnię, więc lepiej czytać do za dnia, a nie nocą. Wątek miłosny został umiejętnie wpleciony w tę mroczną fabułę. Pomimo tego, że Heather Graham ma na swoim koncie wiele powieści, moim zdaniem nie wkradła się tutaj rutyna. Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani i jak zwykle ci najbardziej podejrzani mało rzucają się w oczy. Tajemnica z przeszłości także dodaje uroku tej historii.
,,Legendarna posiadłość" to pozycja, z którą spędziłam kilka miłych dni. Czytałam z zainteresowaniem. Uważam, że jest to książka, która uprzyjemni nam wolne chwile, jednak niekoniecznie będę już do niej wracać. Z chęcią przeczytam też inne powieści Graham, gdyż do tej pory zapoznałam się tylko z kilkoma z nich.
Moja ocena: 5/6
Heather Graham to autorka kryminałów z wątkiem romantycznym. Na swoim koncie ma już kilkadziesiąt publikacji, a wciąż pojawiają się nowe. Gdy ujrzałam w zapowiedziach ,,Legendarną posiadłość" wiedziałam, że będę chciała się z nią zapoznać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAllison Leigh oprócz wykładania na uniwersytecie trudniła się także oprowadzaniem wycieczek po legendarnym domu. Tamtego dnia miała do...
Zachęciła mnie okładka i tytuł, no i tyle. Cała lektura wprawiła mnie w zakłopotanie bo duchy i sex i historia walki o niepodległości Stanów Zjednoczonych to dziwny miks. Napisana z lekkim humorem, i to jedynie mi się podobało. Reszta to rozczarowanie ...
Zachęciła mnie okładka i tytuł, no i tyle. Cała lektura wprawiła mnie w zakłopotanie bo duchy i sex i historia walki o niepodległości Stanów Zjednoczonych to dziwny miks. Napisana z lekkim humorem, i to jedynie mi się podobało. Reszta to rozczarowanie ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeszłość, szczególnie ta bardzo odległa, nieczęsto wzbudza zainteresowanie. Człowiek mało kiedy rozwodzi się nad zamierzchłymi czasami, ponieważ woli spoglądać do przodu. Minione lata, z pozoru nie mają wpływu na to, co dzieje się teraz w naszym życiu. Bo przecież to od nas, a nie od naszych przodków, zależny jest nasz los. A jednak przeszłość zawsze pozostawia po sobie jakiś ślad, niekiedy nikły, choć bywa i tak, że bardzo widoczny. Najgorsze znamię ubiegłych lat to te, które zakamuflowane i skrywane czyha i może rozpętać prawdziwe piekło. Czy ludzkie dusze aby na pewno odchodzą, kiedy ciało umiera? Co w momencie, kiedy nie mogą zaznać spokoju i przez długie czas wałęsają się na ziemskim padole po to, by pewnego dnia doczekać się sprawiedliwości za wyrządzone krzywdy? Właśnie w takie miejsce zabiera czytelnika Heather Graham - do starej rezydencji, w której wciąż unosi się zapach odległej przeszłości, do nawiedzonej posiadłości, w której murach działy się kiedyś rzeczy naprawdę przerażające. Witajcie w Tarleton-Dandridge House.
Allison Leigh, wykształcona wykładowczyni i kochająca historię przewodniczka starej rezydencji, jak co dzień kończy swoją pracę robiąc dokładny obchód po liczącym ponad 200 lat budynku. Przekazując swoją wiedzę zainteresowanym turystom, czuje się spełniona, ponieważ dzieje minionych lat są dla niej wielkim skarbem, którym lubi się dzielić. Mroczna opowieść o okrutnym generale Brianie Bradleyu, który z zimną krwią zamordował niewinną Lucy Tarleton, wzbudza wśród ludzi sensację, tym bardziej, że krążą pogłoski o pojawiającej się w rezydencji zjawie, przedstawiającej postać zasztyletowanej kobiety. Allison, wchodząc do jednego z pomieszczeń, okrywa nagle przerażający widok. Tuż obok portretu wrogiego generała znajduje ciało jednego z przewodników – Juliana. Jej kolega, który tego dnia nie pojawił się w pracy, otoczony krwią, siedzi z wbitym w podbródek bagnetem… Wkrótce wszczęte zostaje śledztwo. W odkrywaniu zagadki śmierci młodego przewodnika bierze udział specjalny wydział FBI, zwany Ekipą Łowców, z Tylerem Montague na czele. Mający niezwykły dar mężczyzna jest czymś w rodzaju medium. Rozpoczyna się wielkie poszukiwanie, rozgrzebywanie przeszłości, ale i wyścig z czasem, bo coś, co zabija, może chcieć więcej.
„Według legendy, w salonie Bestia Bradley wbił nóż prosto w serce Lucy Tarleton. Zabił ją, podczas gdy ojciec, zmuszony przyglądać się tej zbrodni, z płaczem błagał o oszczędzenie Lucy.”
Tarleton-Dandridge House, stary, zabytkowy dom, to przyciągający turystów obiekt, w którym życie utraciło wielu ludzi. Kiedyś, prawie 200 lat temu, z ręki okrutnego generała ginęli tutaj patrioci, a wśród nich Lucy, kobieta, którą z oprawcą podobno łączyło uczucie. Nieco później, w owej posiadłości, także doszło do kilku tragedii. Skręcenie karku, porażenie prądem – niby nieszczęście może czyhać na nas wszędzie. To miejsce jest jednak przeklęte, a zło, które sieje tutaj spustoszenie, nie jest dziełem przypadku. Teraz ginie Julian, młody mężczyzna, który z pewnością nie popełnił samobójstwa, bo któż wbija sobie w podbródek ostrze, chcąc pozbawić się życia? Czy mają z tym coś wspólnego siły nieczyste, zjawiska paranormalne? Czy Brian Bradley, srogo spoglądający na ludzi z portretu, może zabijać nawet po śmierci? Czy może mordercą jest człowiek, z krwi i kości, który wykorzystując historię o duchach, pragnie osiągnąć swój cel?
Czytając tę książkę możecie poznać odpowiedzi na te pytania, ale dowiedzieć się także co nieco na temat więzi, jaka zacznie tworzyć się pomiędzy główną bohaterką, a Tylerem, śledczym FBI próbującym rozwikłać tę tajemniczą sprawę.
„Legendarna posiadłość” to książka, która może wyprowadzić w pole niejednego czytelnika i to pod wieloma względami, nawet jeżeli chodzi o zdefiniowanie gatunku tejże powieści. Początkowo miałam wrażenie, że mam przed sobą dobrze zapowiadający się horror. Mknące przez dom zjawy, złowrogi wzrok postaci z portretu czy też zamordowany przewodnik, który tuż po śmierci odwiedza dom bohaterki. Wkrótce jednak okazuje się, że owe duchy rozpoczynają współpracę z ludźmi, a ich obecność mało tego, że przestaje odstraszać, to jeszcze nikogo nie dziwi. Fakt ich przebywania wśród żywych staje się akceptowany i mówiąc krótko, zwyczajny. W tym też momencie cała treść nabiera innego kształtu. Przeradza się bowiem w kryminał, gdzie każda sekunda może okazać się na wagę złota. Morderca, i to nie ten z przeszłości, a ktoś istniejący teraz, ma w planach bogate żniwa i nie zamierza zwlekać z pozyskiwaniem kolejnych ofiar.
Omawiana powieść jest jedną z dziwniejszych książek, jakie miałam okazję przeczytać, co jednak nie okazuje się tym razem cechą negatywną. Jest odrobina strachu, trochę niepewności, jest historia przeszłości i niewątpliwie niełatwa zagadka do wyjaśnienia. Bohaterowie, by móc obrać właściwy trop i dotrzeć do trafnego rozwiązania teraźniejszych problemów, muszą cofnąć się wstecz, do odległych lat, podczas których ktoś doznał wielkiej niesprawiedliwości. Tylko rozwikłanie tajemnicy przeszłości może pomóc w zdjęciu klątwy, która wciąż ciąży na nawiedzonej rezydencji.
Pytanie, co chciała osiągnąć autorka książki, pisząc ją? Jeżeli miała zamiar wykreować wzbudzający grozę horror, nie do końca jej się to udało. Jeśli jednak duchy miały być elementem science fiction w zagadkowym kryminale, sądzę że wypadło całkiem nieźle. Do końca nie miałam bowiem pojęcia, któż taki kryje się za tą całą sprawą.
Bardzo podoba mi się wprowadzenie w treść elementu legendy o złym generale, którego dziwny portret wciąż wisi w starym, zabytkowym domu. Cała ta historia o zasztyletowanej dziewczynie i zamordowanych patriotach pozwoliła mi przez chwilę uwierzyć w to, że coś takiego zdarzyło się naprawdę, a autorka zapożyczając ów motyw, stworzyła na jego podstawie własną historię. Wszystko to jest jednak tylko literacką fikcją. Pomysłową i ciekawą.
Polecam wielbicielom zagadek i sensacji okraszonych nutką grozy, ale też owianych atmosferą przeszłości. Poznajcie zapach starego domu, zobaczcie konsekwencje zaniechanych spraw odległych lat i wytropcie mordercę, którego zachłanne ręce wciąż domagają się krwi.
„Z kubkiem w ręku opuściła kuchnię, ale gdy obeszła blat, zmartwiała.
Nie była w domu sama. Ktoś siedział w fotelu przy kanapie. Ciemnowłosy młody człowiek w stroju z epoki kolonialnej. Julian Mitchell.”
http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/
Przeszłość, szczególnie ta bardzo odległa, nieczęsto wzbudza zainteresowanie. Człowiek mało kiedy rozwodzi się nad zamierzchłymi czasami, ponieważ woli spoglądać do przodu. Minione lata, z pozoru nie mają wpływu na to, co dzieje się teraz w naszym życiu. Bo przecież to od nas, a nie od naszych przodków, zależny jest nasz los. A jednak przeszłość zawsze pozostawia po sobie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokoszmarna szmira
koszmarna szmira
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to