Zaczyna się interesująco, opisy, klimat epoki nieco podobny do Pachnidła. Ostatnie strony książki - jakby pisane na sile. Końcówka mnie znudziła zamiast urzec. Wiele wątków zupełnie niezrozumiałych. Sam pomysł na fabule znakomity, dobry warsztat językowy, konstrukcja i wątki w opowieści - trochę słabo.
Zaczyna się interesująco, opisy, klimat epoki nieco podobny do Pachnidła. Ostatnie strony książki - jakby pisane na sile. Końcówka mnie znudziła zamiast urzec. Wiele wątków zupełnie niezrozumiałych. Sam pomysł na fabule znakomity, dobry warsztat językowy, konstrukcja i wątki w opowieści - trochę słabo.
„Przemyślny ból“ zaskakuje i onieśmiela od pierwszej, aż po ostatnią stronę. Andrew Miller podarował nam literackie niebo, podarował historię mężczyzny, którego nie ima się żaden ból. (...)
W pełnym spojrzeniu do odkrycia w poniższym linku:
https://bit.ly/1001ksiazek
„Przemyślny ból“ zaskakuje i onieśmiela od pierwszej, aż po ostatnią stronę. Andrew Miller podarował nam literackie niebo, podarował historię mężczyzny, którego nie ima się żaden ból. (...)
W pełnym spojrzeniu do odkrycia w poniższym linku:
https://bit.ly/1001ksiazek
Książka jest naprawdę dobrze napisana. Nie można przyczepić się do stylu i warsztatu pisarskiego. Świetny pomysł na fabułę, bardzo oryginalny bohater- tak nieludzki, że aż ludzki do szpiku kości. Aleee....(a wszystko co przed "ale" jest podobno niewiele warte :)) czegoś mi tu zabrakło. Po przeczytaniu książki odczuwałam zdecydowany niedosyt. Mam wrażenie, że podstawowy pomysł na porządną historię był tylko jakby wykończenia zabrakło.
Książka jest naprawdę dobrze napisana. Nie można przyczepić się do stylu i warsztatu pisarskiego. Świetny pomysł na fabułę, bardzo oryginalny bohater- tak nieludzki, że aż ludzki do szpiku kości. Aleee....(a wszystko co przed "ale" jest podobno niewiele warte :)) czegoś mi tu zabrakło. Po przeczytaniu książki odczuwałam zdecydowany niedosyt. Mam wrażenie, że podstawowy...
Bardzo plastyczna i niepokojąca opowieść. Zbójnicka niemal, z tajemnicą - świetny materiał na mini-serial na przykład ;). Czytało się świetnie i zostawiła mnie książka z refleksją na temat mojego własnego zimna i zimna jakie kryje się w każdym z nas.
Bardzo plastyczna i niepokojąca opowieść. Zbójnicka niemal, z tajemnicą - świetny materiał na mini-serial na przykład ;). Czytało się świetnie i zostawiła mnie książka z refleksją na temat mojego własnego zimna i zimna jakie kryje się w każdym z nas.
Kolejna książka z wielkim niewykorzystanym potencjałem.
Historia świetna.Sposób przedstawiania wydarzeń i wciągające opisy realiów epoki są dobrym materiałem na obiecującą książkę, która niestety została potraktowana jak encyklopedia. Jest dużo o wszystkim w minimalnym wymiarze.
Wszelkie ważne dla bohatera życiowe zdarzenia są traktowane skrótowo, bez zagłębiania się w cokolwiek.
Uczuć i emocji czytelnik musi domyśleć się sam.
A szkoda
Kolejna książka z wielkim niewykorzystanym potencjałem.
Historia świetna.Sposób przedstawiania wydarzeń i wciągające opisy realiów epoki są dobrym materiałem na obiecującą książkę, która niestety została potraktowana jak encyklopedia. Jest dużo o wszystkim w minimalnym wymiarze.
Wszelkie ważne dla bohatera życiowe zdarzenia są traktowane skrótowo, bez zagłębiania się w...
Czy człowiek może nie odczuwać bólu? Przypalanie, przebijanie rąk, cięcia nożem? James Dyer zaczyna od cyrku, gdzie jest wystawiany jako dziwoląg, kończy jako genialny chirurg. Jednak nie odczuwając bólu, czy może odczuwać empatię wobec swoich pacjentów? Raczej nie, jest prawie maszyną wykonującą pewne działania, machinalnie, bez czucia, bez skrupułów. Do czasu...
Czy człowiek może nie odczuwać bólu? Przypalanie, przebijanie rąk, cięcia nożem? James Dyer zaczyna od cyrku, gdzie jest wystawiany jako dziwoląg, kończy jako genialny chirurg. Jednak nie odczuwając bólu, czy może odczuwać empatię wobec swoich pacjentów? Raczej nie, jest prawie maszyną wykonującą pewne działania, machinalnie, bez czucia, bez skrupułów. Do czasu...
Po opisie z tyłu książki spodziewałam się pasjonującej historii. Nie rozumiem fenomenu. Brak efektu "wow". Nie skłania do głębszych przemyśleń. Nie pozostawia niedosytu. Co w niej takiego fascynującego?
Po opisie z tyłu książki spodziewałam się pasjonującej historii. Nie rozumiem fenomenu. Brak efektu "wow". Nie skłania do głębszych przemyśleń. Nie pozostawia niedosytu. Co w niej takiego fascynującego?
Według informacji na okładce "Przemyślny ból" to powieść, za którą jej autor otrzymał nagrodę International IMPAC Dublin Literary Award, James Tate Black Memorial Prize oraz Premio Grinzane Cavour we Włoszech. Już same te informacje powinny powiedzieć nam bardzo dużo o kunszcie Adrew Millera.
"Przemyślny ból" to historia genialnego lekarza, człowieka poważanego w swoim środowisku, którego jednocześnie bano się i obmawiano. Wszystko to miało miejsce przez jego niezwykły dar-przekleństwo, bowiem James Dyer od urodzenia nie czuł bólu. Ta ułomność sprawiła, że potrafił on również odczuwać żadnych emocji, nie bał się o swoich pacjentów, na których niejednokrotnie eksperymentował, próbując dowieść swoich teorii.
Jest to książka niezwykła, opowiadająca zarówno o dzieciństwie młodego Jamesa, jak i rozterkach powodujących dorosłym człowiekiem. Fascynującą postacią jest tu Mary, podejrzewana o czarnoksięstwo kobieta, która nigdy nie odezwała się słowem. Kobieta ta, wdzięczna za ratunek, postanowiła pomóc naszemu doktorowi i stać się jego opiekunką. Z perspektywy czytelnika możemy mieć wątpliwości czy to, co Mary określała mianem "pomocy", my postrzegalibyśmy podobnie.
"Przemyśly ból" jest historią niezwykłą i wciągającą, zmuszającą do refleksji na temat granic poświęcenia, a także lekarskiego sumienia, które powinno stanowić pierwszy, i najważniejszy po wykształceniu, czynnik definiujący dobrego lekarza. Czy gdyby James Dyer istniał naprawdę i mógł operować kogoś z naszych bliskiej, pozwolilibyśmy mu na to, wiedząc, że nie umie martwić się o swych pacjentów? Cóż, pozostawiam to pytanie do rozważenia podczas lektury. Zdecyfowanie warto!
Według informacji na okładce "Przemyślny ból" to powieść, za którą jej autor otrzymał nagrodę International IMPAC Dublin Literary Award, James Tate Black Memorial Prize oraz Premio Grinzane Cavour we Włoszech. Już same te informacje powinny powiedzieć nam bardzo dużo o kunszcie Adrew Millera.
"Przemyślny ból" to historia genialnego lekarza, człowieka poważanego w swoim...
"Oczyszczenie" Millera to jedna z najdziwniejszych książek, jakie czytałam w życiu. Po jej lekturze byłam bardzo ciekawa, jakie są inne powieści tego autora. Będę szczera - "Przemyślny ból" mnie rozczarował. Niby wszystko w porządku - mamy dobrą historię, dobry język. Ale czegoś brakuje... Odniosłam wrażenie, że nieco emocji uczyniłoby tę lekturę bardziej przystępną. Autor chyba zapadł na tę samą przypadłość, co główny bohater, bo "Przemyślny ból" wydaje się być napisany przez kogoś, kto świetnie opanował literacki warsztat, ale nie włożył w swoją pracę serca. Mogło być porywająco, wyszło poprawnie.
"Oczyszczenie" Millera to jedna z najdziwniejszych książek, jakie czytałam w życiu. Po jej lekturze byłam bardzo ciekawa, jakie są inne powieści tego autora. Będę szczera - "Przemyślny ból" mnie rozczarował. Niby wszystko w porządku - mamy dobrą historię, dobry język. Ale czegoś brakuje... Odniosłam wrażenie, że nieco emocji uczyniłoby tę lekturę bardziej przystępną. Autor...
Ciekawa historia człowieka, którego nic nie jest w stanie zaboleć. Mamy tu XVIII wieczną Wielką Brytanię a w niej Jamesa - najpierw dziwoląga na wiosce, potem dziwoląga w mieście, następnie eksponat pewnego szlachcica, następie majtka. Zostaje nareszcie lekarzem i ..., na końcu zostaje bohaterem swojej sekcji. Mimo pochlebnych recenzji i opisów jest to przeciętna powieść.
Ciekawa historia człowieka, którego nic nie jest w stanie zaboleć. Mamy tu XVIII wieczną Wielką Brytanię a w niej Jamesa - najpierw dziwoląga na wiosce, potem dziwoląga w mieście, następnie eksponat pewnego szlachcica, następie majtka. Zostaje nareszcie lekarzem i ..., na końcu zostaje bohaterem swojej sekcji. Mimo pochlebnych recenzji i opisów jest to przeciętna powieść.
Bardziej niż o książcemam ochotę napisać o fragmentach recencji umieszczanych przez wydawnictwach na swoich książkach. W ostatnim czasie miałam już do czynienia z "książką dekady", "diabelsko sprytnie skonstruowaną, absolutnie wyjątkową książką", "fascynującą, zadziwiająco pesymistyczną wizją natury", "zniewająco piękną powieścią". Uff. A na Henrym Jamesie marne "po raz pierwszy w Polsce". "Przemyślny ból", żeby nie było, to "niewiarygodnie dobra książka", "prawdziwe dzieło sztuki", "zapierająca dech w piersiach". Tchu mi nie zaparło i nie uważam książki za arcydzieło, ale podobało mi się i spędziłam z nią da miłe wieczory. Ale ja lubię dawną medycyną. Nawet z elementami pobocznymi.
Bardziej niż o książcemam ochotę napisać o fragmentach recencji umieszczanych przez wydawnictwach na swoich książkach. W ostatnim czasie miałam już do czynienia z "książką dekady", "diabelsko sprytnie skonstruowaną, absolutnie wyjątkową książką", "fascynującą, zadziwiająco pesymistyczną wizją natury", "zniewająco piękną powieścią". Uff. A na Henrym Jamesie marne "po...
To według mnie trudna książka, której czytanie wyraźnie mnie męczyło, choć wciąż mnie ciekawiła historia głównego bohatera. W sumie sama historia jakoś mnie nie zaciekawiła, a mimo to chętnie poznawałam losy postaci występujących w książce. Rewelacją dla mnie nie jest, ale myślę, że warto czasem zmierzyć się z trudniejszą literaturą.
To według mnie trudna książka, której czytanie wyraźnie mnie męczyło, choć wciąż mnie ciekawiła historia głównego bohatera. W sumie sama historia jakoś mnie nie zaciekawiła, a mimo to chętnie poznawałam losy postaci występujących w książce. Rewelacją dla mnie nie jest, ale myślę, że warto czasem zmierzyć się z trudniejszą literaturą.
James Dyer jest niebezpiecznym człowiekiem . Jest niebezpieczny bo mu nie zależy . A tacy ludzie zawsze są niebezpieczni . Obdarzony szczególnym darem czy też przekleństwem – nie odczuwa bólu , zarówno fizycznego jak i emocjonalnego . I stąd jego brak empatii , odrobiny współczucia i troski , zwykłego ludzkiego pokrewieństwa . Tego czegoś co czyni nas ludźmi .
Urodził się w małej angielskiej wiosce jako skutek uboczny niezbyt romantycznej przygody na lodowisku i do dziesiątego roku życia nie zapłakał i nie wypowiedział ani jednego słowa . W milczeniu , nie odczuwając niczego , obserwował świat.
Jako młody chłopak stał się atrakcją jarmarcznych pokazów , dziwadłem wykorzystywanym przez oszusta do handlu cudownym specyfikiem , później trafił w ręce pozornie oświeconego członka naukowej społeczności by zostać , obok bliźniąt syjamskich , kolejnym eksponatem w jego gabinecie osobliwości , by w końcu stać się genialnym chirurgiem .
Akcja powieści toczy się pod koniec XVIII wieku , głównie w Anglii , ale również na morzu , w Paryżu , Berlinie i na rosyjskim dworze . Wraz z naszym bohaterem odwiedzimy jarmarki , mieszkamy w magnackiej rezydencji , bierzemy udział w bitwie morskiej , z mozołem brniemy przez śniegi gdzieś w Rosji , schodzimy do piekła w szpitalu Bedlam , by w końcu odnaleźć spokój na cichej plebanii , podziwiając piękno angielskiej wsi .
Powieść obfituje w prawdziwie realistyczne opisy , pamiętajmy , że jest to osiemnasty wiek , wiek rozumu , ale także wiek ciemnoty . „ Przemyślny ból „ czyta się jak skrzyżowanie powieści przygodowej z naturalistyczną , magiczny realizm swobodnie przeplata się tu z pospolitością i brzydotą. .
Dyer jest niejednoznaczną postacią . Ambitny i bezwzględny . Inny . Obcy . Wyjątkowy . Raczej mu współczujemy niż podziwiamy . Ze względu na jego przerażający dar , ponieważ nie znał ani strachu , ani wahania mógł stać się wielkim chirurgiem . Ale jak sam stwierdza znacznie później , po swym odrodzeniu , ludzie nie szukali u niego pocieszenia . Był jak magik , naprawiający ich zmiażdżone ciała , nie dbając o ich dalszy los , widząc w nich tylko mieszaninę pogruchotanych kości i zepsutego mięsa .
Początkowo jego nieczułość i arogancja budzi w nas mieszaninę współczucia i odrazy . Ale gdy traci dawną moc , gdy jego ciało w końcu przypomina sobie wszystkie urazy i złamania , kiedy drży z bólu i zimna , gdy staje się taki jak reszta z nas , nie bójmy się tego powiedzieć , kiedy w końcu staje się człowiekiem , dopiero wtedy patrzymy ze zrozumieniem na jego kruche i złamane ciało . Chociaż w rzeczywistości , do samego końca pozostaje dla nas zagadką , i to my , czytelnicy , musimy odpowiedzieć sobie na pytanie czego świat potrzebuje najbardziej - dobrego , zwykłego człowieka czy geniusza z sercem jak kawał lodu .
James Dyer jest niebezpiecznym człowiekiem . Jest niebezpieczny bo mu nie zależy . A tacy ludzie zawsze są niebezpieczni . Obdarzony szczególnym darem czy też przekleństwem – nie odczuwa bólu , zarówno fizycznego jak i emocjonalnego . I stąd jego brak empatii , odrobiny współczucia i troski , zwykłego ludzkiego pokrewieństwa . Tego czegoś co czyni nas ludźmi...
Bardzo przypadła mi do gustu ta książka. Jest intrygująca od pierwszych słów. Akcja dzieje się w XVIII wieku. Wszystko tu zaciekawia, interesuje, niepokoi. Chciałoby się ogarnąć tę opowieść w całości za pomocą jednego rzutu oka, żeby nie musieć czekać na to, jak historia się zakończy. A na takie upalne lato, jak to za oknem jest jeszcze lepsza, gdyż jedna część w całości dzieje się w zimie i śniegu.
Bardzo przypadła mi do gustu ta książka. Jest intrygująca od pierwszych słów. Akcja dzieje się w XVIII wieku. Wszystko tu zaciekawia, interesuje, niepokoi. Chciałoby się ogarnąć tę opowieść w całości za pomocą jednego rzutu oka, żeby nie musieć czekać na to, jak historia się zakończy. A na takie upalne lato, jak to za oknem jest jeszcze lepsza, gdyż jedna część w całości...
Zawarta w książce historia o Jamesie Dyerze żyjącym w XVIII wieku, który od urodzenia nie odczuwał bólu i dzięki tej przypadłości (ponieważ cierpienia innych nie robiły na nim żadnego wrażenia) został wybitnym lekarzem, nie zainteresowała mnie i nie zachwyciła.
Lektura była bardzo męcząca, trudna i nudna. Porównywanie tej powieści do "Pachnidła" uważam za duże nadużycie. Ale nie zniechęcam do jej przeczytania, bo wiele osób odbiera ją zupełnie odmiennie.
Zawarta w książce historia o Jamesie Dyerze żyjącym w XVIII wieku, który od urodzenia nie odczuwał bólu i dzięki tej przypadłości (ponieważ cierpienia innych nie robiły na nim żadnego wrażenia) został wybitnym lekarzem, nie zainteresowała mnie i nie zachwyciła.
Lektura była bardzo męcząca, trudna i nudna. Porównywanie tej powieści do "Pachnidła" uważam za duże nadużycie....
Bardzo interesująca historia, która przyciąga uwagę i sprawia że nie przestaje się o niej myśleć po zamknięciu ksiażki, ale że podobna do "Pachnidła"? Nie. Nie należy się tą zachętą sugerować i specjalnie nastawiać, bo można się zawieść. Jeszcze nie trafiłam na powieść choć w części oddającej klimat "Pachnidła".
Bardzo interesująca historia, która przyciąga uwagę i sprawia że nie przestaje się o niej myśleć po zamknięciu ksiażki, ale że podobna do "Pachnidła"? Nie. Nie należy się tą zachętą sugerować i specjalnie nastawiać, bo można się zawieść. Jeszcze nie trafiłam na powieść choć w części oddającej klimat "Pachnidła".
Bardzo dobra książka, wymagająca od czytelnika uwagi i skupienia. Każde słowo, każde zdanie ma znaczenie. Niezwykle ciekawa, barwna historia o człowieku, który urodził się z niezwykłym darem - brakiem odczuwania bólu fizycznego i emocjonalną niewrażliwością. Polecam.
Bardzo dobra książka, wymagająca od czytelnika uwagi i skupienia. Każde słowo, każde zdanie ma znaczenie. Niezwykle ciekawa, barwna historia o człowieku, który urodził się z niezwykłym darem - brakiem odczuwania bólu fizycznego i emocjonalną niewrażliwością. Polecam.
W nocie autorskiej, dotyczącej powieści Andrew Millera „Przemyślny ból”, jest odwołanie do innej, genialnej powieści niemieckiego pisarza Patricka Süskinda, „Pachnidło”. Krytycy piszą, że są podobne. Cóż, może coś w tym jest. Choć dla mnie bardziej adekwatne jest: „są tak podobne, a tak różne”. Jednak nie będę skupiać się bardziej ani na podobieństwach, ani na różnicach, gdyż musiałabym zdradzić wiele z treści zarówno angielskiej, jak i niemieckiej powieści. Zainteresowani sami ocenią, czy krytycy mają rację, czy też może całkowicie się mylą.
„Przemyślny ból” przeczytałam już po „Pachnidle”. Rzeczywiście, i tu daje się uchwycić ten szczególny nastrój powieści Süskinda, który nie pozwala spokojnie odłożyć książki i zająć się czymś innym, tylko zmusza do przeczytania jej do końca. Tu też napięcie i poplątane losy głównego bohatera śledzi się z zapartym tchem. Choć już nie odczuwa się, jak w „Pachnidle”, nieuchronnej katastrofy, która winna zakończyć powieść. Jednakże zmiany, i to ogromne zmiany, dają o sobie znać przez całą historię.
„Przemyślny ból” to opowieść o jedynym w swoim rodzaju, niepowtarzalnym chirurgu, Jamesie Dryerze. Co w nim jest takiego niezwykłego? Otóż James nie wie, co to ból. Nie zna go ani pod postacią fizyczną, ani pod duchową. Zdaje się, że to kolejny odmieniec, który będzie za wszelką cenę próbował dostosować się do środowiska, w którym żyje. A tymczasem ze swojej odmienności Dryer nie tylko nie robi problemu, ale zwyczajnie wykorzystuje ją, by stworzyć sobie lepsze życie. Lecz wszystko, co dobre (czy aby na pewno?), kiedyś się musi się skończyć… Czy tak będzie w przypadku Jamesa Dryera? Czy lata wystawiania natury na próbę ujdą mu płazem? Jaką cenę będzie musiał zapłacić za takie życie, jakie wiódł?
A wszystko zaczyna się od zdrady… Czyjej? I co ona ze sobą przyniesie? Zaintrygowanych odsyłam do powieści Andrew Millera.
W nocie autorskiej, dotyczącej powieści Andrew Millera „Przemyślny ból”, jest odwołanie do innej, genialnej powieści niemieckiego pisarza Patricka Süskinda, „Pachnidło”. Krytycy piszą, że są podobne. Cóż, może coś w tym jest. Choć dla mnie bardziej adekwatne jest: „są tak podobne, a tak różne”. Jednak nie będę skupiać się bardziej ani na podobieństwach, ani na różnicach,...
Zaczyna się interesująco, opisy, klimat epoki nieco podobny do Pachnidła. Ostatnie strony książki - jakby pisane na sile. Końcówka mnie znudziła zamiast urzec. Wiele wątków zupełnie niezrozumiałych. Sam pomysł na fabule znakomity, dobry warsztat językowy, konstrukcja i wątki w opowieści - trochę słabo.
Zaczyna się interesująco, opisy, klimat epoki nieco podobny do Pachnidła. Ostatnie strony książki - jakby pisane na sile. Końcówka mnie znudziła zamiast urzec. Wiele wątków zupełnie niezrozumiałych. Sam pomysł na fabule znakomity, dobry warsztat językowy, konstrukcja i wątki w opowieści - trochę słabo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Przemyślny ból“ zaskakuje i onieśmiela od pierwszej, aż po ostatnią stronę. Andrew Miller podarował nam literackie niebo, podarował historię mężczyzny, którego nie ima się żaden ból. (...)
W pełnym spojrzeniu do odkrycia w poniższym linku:
https://bit.ly/1001ksiazek
„Przemyślny ból“ zaskakuje i onieśmiela od pierwszej, aż po ostatnią stronę. Andrew Miller podarował nam literackie niebo, podarował historię mężczyzny, którego nie ima się żaden ból. (...)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pełnym spojrzeniu do odkrycia w poniższym linku:
https://bit.ly/1001ksiazek
Niespójna, ciężka, męcząca.
Niespójna, ciężka, męcząca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest naprawdę dobrze napisana. Nie można przyczepić się do stylu i warsztatu pisarskiego. Świetny pomysł na fabułę, bardzo oryginalny bohater- tak nieludzki, że aż ludzki do szpiku kości. Aleee....(a wszystko co przed "ale" jest podobno niewiele warte :)) czegoś mi tu zabrakło. Po przeczytaniu książki odczuwałam zdecydowany niedosyt. Mam wrażenie, że podstawowy pomysł na porządną historię był tylko jakby wykończenia zabrakło.
Książka jest naprawdę dobrze napisana. Nie można przyczepić się do stylu i warsztatu pisarskiego. Świetny pomysł na fabułę, bardzo oryginalny bohater- tak nieludzki, że aż ludzki do szpiku kości. Aleee....(a wszystko co przed "ale" jest podobno niewiele warte :)) czegoś mi tu zabrakło. Po przeczytaniu książki odczuwałam zdecydowany niedosyt. Mam wrażenie, że podstawowy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo plastyczna i niepokojąca opowieść. Zbójnicka niemal, z tajemnicą - świetny materiał na mini-serial na przykład ;). Czytało się świetnie i zostawiła mnie książka z refleksją na temat mojego własnego zimna i zimna jakie kryje się w każdym z nas.
Bardzo plastyczna i niepokojąca opowieść. Zbójnicka niemal, z tajemnicą - świetny materiał na mini-serial na przykład ;). Czytało się świetnie i zostawiła mnie książka z refleksją na temat mojego własnego zimna i zimna jakie kryje się w każdym z nas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka z wielkim niewykorzystanym potencjałem.
Historia świetna.Sposób przedstawiania wydarzeń i wciągające opisy realiów epoki są dobrym materiałem na obiecującą książkę, która niestety została potraktowana jak encyklopedia. Jest dużo o wszystkim w minimalnym wymiarze.
Wszelkie ważne dla bohatera życiowe zdarzenia są traktowane skrótowo, bez zagłębiania się w cokolwiek.
Uczuć i emocji czytelnik musi domyśleć się sam.
A szkoda
Kolejna książka z wielkim niewykorzystanym potencjałem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria świetna.Sposób przedstawiania wydarzeń i wciągające opisy realiów epoki są dobrym materiałem na obiecującą książkę, która niestety została potraktowana jak encyklopedia. Jest dużo o wszystkim w minimalnym wymiarze.
Wszelkie ważne dla bohatera życiowe zdarzenia są traktowane skrótowo, bez zagłębiania się w...
Czy człowiek może nie odczuwać bólu? Przypalanie, przebijanie rąk, cięcia nożem? James Dyer zaczyna od cyrku, gdzie jest wystawiany jako dziwoląg, kończy jako genialny chirurg. Jednak nie odczuwając bólu, czy może odczuwać empatię wobec swoich pacjentów? Raczej nie, jest prawie maszyną wykonującą pewne działania, machinalnie, bez czucia, bez skrupułów. Do czasu...
Czy człowiek może nie odczuwać bólu? Przypalanie, przebijanie rąk, cięcia nożem? James Dyer zaczyna od cyrku, gdzie jest wystawiany jako dziwoląg, kończy jako genialny chirurg. Jednak nie odczuwając bólu, czy może odczuwać empatię wobec swoich pacjentów? Raczej nie, jest prawie maszyną wykonującą pewne działania, machinalnie, bez czucia, bez skrupułów. Do czasu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem nie mój styl nie doczytałam do końca. Niektóre opisy mocne
Całkiem nie mój styl nie doczytałam do końca. Niektóre opisy mocne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo opisie z tyłu książki spodziewałam się pasjonującej historii. Nie rozumiem fenomenu. Brak efektu "wow". Nie skłania do głębszych przemyśleń. Nie pozostawia niedosytu. Co w niej takiego fascynującego?
Po opisie z tyłu książki spodziewałam się pasjonującej historii. Nie rozumiem fenomenu. Brak efektu "wow". Nie skłania do głębszych przemyśleń. Nie pozostawia niedosytu. Co w niej takiego fascynującego?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWedług informacji na okładce "Przemyślny ból" to powieść, za którą jej autor otrzymał nagrodę International IMPAC Dublin Literary Award, James Tate Black Memorial Prize oraz Premio Grinzane Cavour we Włoszech. Już same te informacje powinny powiedzieć nam bardzo dużo o kunszcie Adrew Millera.
"Przemyślny ból" to historia genialnego lekarza, człowieka poważanego w swoim środowisku, którego jednocześnie bano się i obmawiano. Wszystko to miało miejsce przez jego niezwykły dar-przekleństwo, bowiem James Dyer od urodzenia nie czuł bólu. Ta ułomność sprawiła, że potrafił on również odczuwać żadnych emocji, nie bał się o swoich pacjentów, na których niejednokrotnie eksperymentował, próbując dowieść swoich teorii.
Jest to książka niezwykła, opowiadająca zarówno o dzieciństwie młodego Jamesa, jak i rozterkach powodujących dorosłym człowiekiem. Fascynującą postacią jest tu Mary, podejrzewana o czarnoksięstwo kobieta, która nigdy nie odezwała się słowem. Kobieta ta, wdzięczna za ratunek, postanowiła pomóc naszemu doktorowi i stać się jego opiekunką. Z perspektywy czytelnika możemy mieć wątpliwości czy to, co Mary określała mianem "pomocy", my postrzegalibyśmy podobnie.
"Przemyśly ból" jest historią niezwykłą i wciągającą, zmuszającą do refleksji na temat granic poświęcenia, a także lekarskiego sumienia, które powinno stanowić pierwszy, i najważniejszy po wykształceniu, czynnik definiujący dobrego lekarza. Czy gdyby James Dyer istniał naprawdę i mógł operować kogoś z naszych bliskiej, pozwolilibyśmy mu na to, wiedząc, że nie umie martwić się o swych pacjentów? Cóż, pozostawiam to pytanie do rozważenia podczas lektury. Zdecyfowanie warto!
Według informacji na okładce "Przemyślny ból" to powieść, za którą jej autor otrzymał nagrodę International IMPAC Dublin Literary Award, James Tate Black Memorial Prize oraz Premio Grinzane Cavour we Włoszech. Już same te informacje powinny powiedzieć nam bardzo dużo o kunszcie Adrew Millera.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Przemyślny ból" to historia genialnego lekarza, człowieka poważanego w swoim...
Skusiła mnie świetna recenzja z tyłu książki. I tylko to było dobre... W zasadzie książka o niczym...
Skusiła mnie świetna recenzja z tyłu książki. I tylko to było dobre... W zasadzie książka o niczym...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Oczyszczenie" Millera to jedna z najdziwniejszych książek, jakie czytałam w życiu. Po jej lekturze byłam bardzo ciekawa, jakie są inne powieści tego autora. Będę szczera - "Przemyślny ból" mnie rozczarował. Niby wszystko w porządku - mamy dobrą historię, dobry język. Ale czegoś brakuje... Odniosłam wrażenie, że nieco emocji uczyniłoby tę lekturę bardziej przystępną. Autor chyba zapadł na tę samą przypadłość, co główny bohater, bo "Przemyślny ból" wydaje się być napisany przez kogoś, kto świetnie opanował literacki warsztat, ale nie włożył w swoją pracę serca. Mogło być porywająco, wyszło poprawnie.
"Oczyszczenie" Millera to jedna z najdziwniejszych książek, jakie czytałam w życiu. Po jej lekturze byłam bardzo ciekawa, jakie są inne powieści tego autora. Będę szczera - "Przemyślny ból" mnie rozczarował. Niby wszystko w porządku - mamy dobrą historię, dobry język. Ale czegoś brakuje... Odniosłam wrażenie, że nieco emocji uczyniłoby tę lekturę bardziej przystępną. Autor...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa historia człowieka, którego nic nie jest w stanie zaboleć. Mamy tu XVIII wieczną Wielką Brytanię a w niej Jamesa - najpierw dziwoląga na wiosce, potem dziwoląga w mieście, następnie eksponat pewnego szlachcica, następie majtka. Zostaje nareszcie lekarzem i ..., na końcu zostaje bohaterem swojej sekcji. Mimo pochlebnych recenzji i opisów jest to przeciętna powieść.
Ciekawa historia człowieka, którego nic nie jest w stanie zaboleć. Mamy tu XVIII wieczną Wielką Brytanię a w niej Jamesa - najpierw dziwoląga na wiosce, potem dziwoląga w mieście, następnie eksponat pewnego szlachcica, następie majtka. Zostaje nareszcie lekarzem i ..., na końcu zostaje bohaterem swojej sekcji. Mimo pochlebnych recenzji i opisów jest to przeciętna powieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardziej niż o książcemam ochotę napisać o fragmentach recencji umieszczanych przez wydawnictwach na swoich książkach. W ostatnim czasie miałam już do czynienia z "książką dekady", "diabelsko sprytnie skonstruowaną, absolutnie wyjątkową książką", "fascynującą, zadziwiająco pesymistyczną wizją natury", "zniewająco piękną powieścią". Uff. A na Henrym Jamesie marne "po raz pierwszy w Polsce". "Przemyślny ból", żeby nie było, to "niewiarygodnie dobra książka", "prawdziwe dzieło sztuki", "zapierająca dech w piersiach". Tchu mi nie zaparło i nie uważam książki za arcydzieło, ale podobało mi się i spędziłam z nią da miłe wieczory. Ale ja lubię dawną medycyną. Nawet z elementami pobocznymi.
Bardziej niż o książcemam ochotę napisać o fragmentach recencji umieszczanych przez wydawnictwach na swoich książkach. W ostatnim czasie miałam już do czynienia z "książką dekady", "diabelsko sprytnie skonstruowaną, absolutnie wyjątkową książką", "fascynującą, zadziwiająco pesymistyczną wizją natury", "zniewająco piękną powieścią". Uff. A na Henrym Jamesie marne "po...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo według mnie trudna książka, której czytanie wyraźnie mnie męczyło, choć wciąż mnie ciekawiła historia głównego bohatera. W sumie sama historia jakoś mnie nie zaciekawiła, a mimo to chętnie poznawałam losy postaci występujących w książce. Rewelacją dla mnie nie jest, ale myślę, że warto czasem zmierzyć się z trudniejszą literaturą.
To według mnie trudna książka, której czytanie wyraźnie mnie męczyło, choć wciąż mnie ciekawiła historia głównego bohatera. W sumie sama historia jakoś mnie nie zaciekawiła, a mimo to chętnie poznawałam losy postaci występujących w książce. Rewelacją dla mnie nie jest, ale myślę, że warto czasem zmierzyć się z trudniejszą literaturą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://bibliofilka.blogspot.com/2015/11/andrew-miller-przemyslny-bol.html
http://bibliofilka.blogspot.com/2015/11/andrew-miller-przemyslny-bol.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJames Dyer jest niebezpiecznym człowiekiem . Jest niebezpieczny bo mu nie zależy . A tacy ludzie zawsze są niebezpieczni . Obdarzony szczególnym darem czy też przekleństwem – nie odczuwa bólu , zarówno fizycznego jak i emocjonalnego . I stąd jego brak empatii , odrobiny współczucia i troski , zwykłego ludzkiego pokrewieństwa . Tego czegoś co czyni nas ludźmi .
Urodził się w małej angielskiej wiosce jako skutek uboczny niezbyt romantycznej przygody na lodowisku i do dziesiątego roku życia nie zapłakał i nie wypowiedział ani jednego słowa . W milczeniu , nie odczuwając niczego , obserwował świat.
Jako młody chłopak stał się atrakcją jarmarcznych pokazów , dziwadłem wykorzystywanym przez oszusta do handlu cudownym specyfikiem , później trafił w ręce pozornie oświeconego członka naukowej społeczności by zostać , obok bliźniąt syjamskich , kolejnym eksponatem w jego gabinecie osobliwości , by w końcu stać się genialnym chirurgiem .
Akcja powieści toczy się pod koniec XVIII wieku , głównie w Anglii , ale również na morzu , w Paryżu , Berlinie i na rosyjskim dworze . Wraz z naszym bohaterem odwiedzimy jarmarki , mieszkamy w magnackiej rezydencji , bierzemy udział w bitwie morskiej , z mozołem brniemy przez śniegi gdzieś w Rosji , schodzimy do piekła w szpitalu Bedlam , by w końcu odnaleźć spokój na cichej plebanii , podziwiając piękno angielskiej wsi .
Powieść obfituje w prawdziwie realistyczne opisy , pamiętajmy , że jest to osiemnasty wiek , wiek rozumu , ale także wiek ciemnoty . „ Przemyślny ból „ czyta się jak skrzyżowanie powieści przygodowej z naturalistyczną , magiczny realizm swobodnie przeplata się tu z pospolitością i brzydotą. .
Dyer jest niejednoznaczną postacią . Ambitny i bezwzględny . Inny . Obcy . Wyjątkowy . Raczej mu współczujemy niż podziwiamy . Ze względu na jego przerażający dar , ponieważ nie znał ani strachu , ani wahania mógł stać się wielkim chirurgiem . Ale jak sam stwierdza znacznie później , po swym odrodzeniu , ludzie nie szukali u niego pocieszenia . Był jak magik , naprawiający ich zmiażdżone ciała , nie dbając o ich dalszy los , widząc w nich tylko mieszaninę pogruchotanych kości i zepsutego mięsa .
Początkowo jego nieczułość i arogancja budzi w nas mieszaninę współczucia i odrazy . Ale gdy traci dawną moc , gdy jego ciało w końcu przypomina sobie wszystkie urazy i złamania , kiedy drży z bólu i zimna , gdy staje się taki jak reszta z nas , nie bójmy się tego powiedzieć , kiedy w końcu staje się człowiekiem , dopiero wtedy patrzymy ze zrozumieniem na jego kruche i złamane ciało . Chociaż w rzeczywistości , do samego końca pozostaje dla nas zagadką , i to my , czytelnicy , musimy odpowiedzieć sobie na pytanie czego świat potrzebuje najbardziej - dobrego , zwykłego człowieka czy geniusza z sercem jak kawał lodu .
James Dyer jest niebezpiecznym człowiekiem . Jest niebezpieczny bo mu nie zależy . A tacy ludzie zawsze są niebezpieczni . Obdarzony szczególnym darem czy też przekleństwem – nie odczuwa bólu , zarówno fizycznego jak i emocjonalnego . I stąd jego brak empatii , odrobiny współczucia i troski , zwykłego ludzkiego pokrewieństwa . Tego czegoś co czyni nas ludźmi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo przypadła mi do gustu ta książka. Jest intrygująca od pierwszych słów. Akcja dzieje się w XVIII wieku. Wszystko tu zaciekawia, interesuje, niepokoi. Chciałoby się ogarnąć tę opowieść w całości za pomocą jednego rzutu oka, żeby nie musieć czekać na to, jak historia się zakończy. A na takie upalne lato, jak to za oknem jest jeszcze lepsza, gdyż jedna część w całości dzieje się w zimie i śniegu.
Bardzo przypadła mi do gustu ta książka. Jest intrygująca od pierwszych słów. Akcja dzieje się w XVIII wieku. Wszystko tu zaciekawia, interesuje, niepokoi. Chciałoby się ogarnąć tę opowieść w całości za pomocą jednego rzutu oka, żeby nie musieć czekać na to, jak historia się zakończy. A na takie upalne lato, jak to za oknem jest jeszcze lepsza, gdyż jedna część w całości...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawarta w książce historia o Jamesie Dyerze żyjącym w XVIII wieku, który od urodzenia nie odczuwał bólu i dzięki tej przypadłości (ponieważ cierpienia innych nie robiły na nim żadnego wrażenia) został wybitnym lekarzem, nie zainteresowała mnie i nie zachwyciła.
Lektura była bardzo męcząca, trudna i nudna. Porównywanie tej powieści do "Pachnidła" uważam za duże nadużycie. Ale nie zniechęcam do jej przeczytania, bo wiele osób odbiera ją zupełnie odmiennie.
Zawarta w książce historia o Jamesie Dyerze żyjącym w XVIII wieku, który od urodzenia nie odczuwał bólu i dzięki tej przypadłości (ponieważ cierpienia innych nie robiły na nim żadnego wrażenia) został wybitnym lekarzem, nie zainteresowała mnie i nie zachwyciła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura była bardzo męcząca, trudna i nudna. Porównywanie tej powieści do "Pachnidła" uważam za duże nadużycie....
Literacka perełka. Dzieło tak spójne, przemyślane i tak pięknie napisane zdarza się rzadko.
To książka do delektowania się każdym zdaniem.
Literacka perełka. Dzieło tak spójne, przemyślane i tak pięknie napisane zdarza się rzadko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka do delektowania się każdym zdaniem.
Bardzo interesująca historia, która przyciąga uwagę i sprawia że nie przestaje się o niej myśleć po zamknięciu ksiażki, ale że podobna do "Pachnidła"? Nie. Nie należy się tą zachętą sugerować i specjalnie nastawiać, bo można się zawieść. Jeszcze nie trafiłam na powieść choć w części oddającej klimat "Pachnidła".
Bardzo interesująca historia, która przyciąga uwagę i sprawia że nie przestaje się o niej myśleć po zamknięciu ksiażki, ale że podobna do "Pachnidła"? Nie. Nie należy się tą zachętą sugerować i specjalnie nastawiać, bo można się zawieść. Jeszcze nie trafiłam na powieść choć w części oddającej klimat "Pachnidła".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka, wymagająca od czytelnika uwagi i skupienia. Każde słowo, każde zdanie ma znaczenie. Niezwykle ciekawa, barwna historia o człowieku, który urodził się z niezwykłym darem - brakiem odczuwania bólu fizycznego i emocjonalną niewrażliwością. Polecam.
Bardzo dobra książka, wymagająca od czytelnika uwagi i skupienia. Każde słowo, każde zdanie ma znaczenie. Niezwykle ciekawa, barwna historia o człowieku, który urodził się z niezwykłym darem - brakiem odczuwania bólu fizycznego i emocjonalną niewrażliwością. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek świetny, reszta bardzo słaba
Początek świetny, reszta bardzo słaba
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW nocie autorskiej, dotyczącej powieści Andrew Millera „Przemyślny ból”, jest odwołanie do innej, genialnej powieści niemieckiego pisarza Patricka Süskinda, „Pachnidło”. Krytycy piszą, że są podobne. Cóż, może coś w tym jest. Choć dla mnie bardziej adekwatne jest: „są tak podobne, a tak różne”. Jednak nie będę skupiać się bardziej ani na podobieństwach, ani na różnicach, gdyż musiałabym zdradzić wiele z treści zarówno angielskiej, jak i niemieckiej powieści. Zainteresowani sami ocenią, czy krytycy mają rację, czy też może całkowicie się mylą.
„Przemyślny ból” przeczytałam już po „Pachnidle”. Rzeczywiście, i tu daje się uchwycić ten szczególny nastrój powieści Süskinda, który nie pozwala spokojnie odłożyć książki i zająć się czymś innym, tylko zmusza do przeczytania jej do końca. Tu też napięcie i poplątane losy głównego bohatera śledzi się z zapartym tchem. Choć już nie odczuwa się, jak w „Pachnidle”, nieuchronnej katastrofy, która winna zakończyć powieść. Jednakże zmiany, i to ogromne zmiany, dają o sobie znać przez całą historię.
„Przemyślny ból” to opowieść o jedynym w swoim rodzaju, niepowtarzalnym chirurgu, Jamesie Dryerze. Co w nim jest takiego niezwykłego? Otóż James nie wie, co to ból. Nie zna go ani pod postacią fizyczną, ani pod duchową. Zdaje się, że to kolejny odmieniec, który będzie za wszelką cenę próbował dostosować się do środowiska, w którym żyje. A tymczasem ze swojej odmienności Dryer nie tylko nie robi problemu, ale zwyczajnie wykorzystuje ją, by stworzyć sobie lepsze życie. Lecz wszystko, co dobre (czy aby na pewno?), kiedyś się musi się skończyć… Czy tak będzie w przypadku Jamesa Dryera? Czy lata wystawiania natury na próbę ujdą mu płazem? Jaką cenę będzie musiał zapłacić za takie życie, jakie wiódł?
A wszystko zaczyna się od zdrady… Czyjej? I co ona ze sobą przyniesie? Zaintrygowanych odsyłam do powieści Andrew Millera.
W nocie autorskiej, dotyczącej powieści Andrew Millera „Przemyślny ból”, jest odwołanie do innej, genialnej powieści niemieckiego pisarza Patricka Süskinda, „Pachnidło”. Krytycy piszą, że są podobne. Cóż, może coś w tym jest. Choć dla mnie bardziej adekwatne jest: „są tak podobne, a tak różne”. Jednak nie będę skupiać się bardziej ani na podobieństwach, ani na różnicach,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka intrygująca i bardzo klimatyczna.
Książka intrygująca i bardzo klimatyczna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to