Jakoś mnie sprawa adopcji dzieci.Nie bardzo chyba interesuje,książka dla mnie jest płaska.A bohaterowie nijacy.Może nie mam w sobie pokładów empatii i nie wzruszyłem się.\
Jedynie co mnie zaciekawiło to ta panienka z Singapuru.
Jakoś mnie sprawa adopcji dzieci.Nie bardzo chyba interesuje,książka dla mnie jest płaska.A bohaterowie nijacy.Może nie mam w sobie pokładów empatii i nie wzruszyłem się.\
Jedynie co mnie zaciekawiło to ta panienka z Singapuru.
Dość długo ją męczyłam... ociężały początek, książka nie wiadomo o czym. Akcja, która wciąga, rozpoczyna się po przeczytaniu 3/4 powieści.Taka sobie, bez polotu...
Dość długo ją męczyłam... ociężały początek, książka nie wiadomo o czym. Akcja, która wciąga, rozpoczyna się po przeczytaniu 3/4 powieści.Taka sobie, bez polotu...
Różnorodność charakterów a tym samym postępowania.Poznałam co t.zn. chcieć a nie móc mieć dziecka. Jaka to walka sama ze sobą. Teraz jestem szczęśliwą mamą dwóch córek ,które sama urodziłam.
Jeśli tylko mogą istnieć takie instytucje ,które są w stanie pomóc bezdzietnym parom to jak najbardziej jestem za. Jednak trudno przedstawić konkretne zasady funkcjonowania takich "firm". Zasady są zawsze łamane i dlatego zdania mogą być podzielone. Delikatny temat a zarazem bardzo ciężki.
Polecam
Różnorodność charakterów a tym samym postępowania.Poznałam co t.zn. chcieć a nie móc mieć dziecka. Jaka to walka sama ze sobą. Teraz jestem szczęśliwą mamą dwóch córek ,które sama urodziłam.
Jeśli tylko mogą istnieć takie instytucje ,które są w stanie pomóc bezdzietnym parom to jak najbardziej jestem za. Jednak trudno przedstawić konkretne zasady funkcjonowania takich...
Świetna książka. Z jednej strony pokazuje rozterki osób decydujących się na oddanie dziecka. Z drugiej pokazuje jak pragnienie posiadania dziecka może zabić związek. Blaski i cienie życia w jednej książce, połączone dodatkowo z dramatycznym wątkiem. Polecam!
Świetna książka. Z jednej strony pokazuje rozterki osób decydujących się na oddanie dziecka. Z drugiej pokazuje jak pragnienie posiadania dziecka może zabić związek. Blaski i cienie życia w jednej książce, połączone dodatkowo z dramatycznym wątkiem. Polecam!
Biorąc do rąk tą książkę bardzo zaskoczyła mnie i wstrząsnęła opowiada o młodej pracownicy Chloe, która zajmuje się sprawą rumuńskiego ośrodka adopcyjnego zaczyna mocno się angażować w tą pracę, która bardzo niebezpieczna jest, pomaga młodym rodzicom adopcyjnym i biologicznym rodzicom bardzo chce im pomóc, w adopcji dzieci niekochanych,nie chcianych żeby stworzyć dla nich dom, by miały kochających rodziców, miłością były otoczone,troską i ciepłem rodzinnym.
Podobnie pisze autorka Jodi Picoult na autentycznych, prawdziwych faktach takie życiowe, smutne historie wzruszeń, emocji było mnóstwo w tej książce wciąga natychmiast, trzyma w dobrym napięciu.
Poruszająca, smutna opowieść wzruszyła mnie do łez.
Biorąc do rąk tą książkę bardzo zaskoczyła mnie i wstrząsnęła opowiada o młodej pracownicy Chloe, która zajmuje się sprawą rumuńskiego ośrodka adopcyjnego zaczyna mocno się angażować w tą pracę, która bardzo niebezpieczna jest, pomaga młodym rodzicom adopcyjnym i biologicznym rodzicom bardzo chce im pomóc, w adopcji dzieci niekochanych,nie chcianych żeby stworzyć dla nich...
Nie jest to na pewno lekka książka,zwłaszcza że jest bardzo autentyczna i w grę wchodzą uczucia innych.Bo czy nie jest nie sprawiedliwością że jedni mogą mieć dzieci a inni nie?Że niektórzy za życiowy cel ustawiają posiadanie dziecka a inni nie mogą lub nie chcą ich mieć.Książka opisuje pracę młodej kobiety która pracuje w ośrodku adopcyjnym i losy trzech rodzin które splatają się ze sobą.Dramatyczne momenty wywołują gęsią skórkę.Myślę że w tej książce nie ma wygranych,każdy coś traci aby coś zyskać.
Nie jest to na pewno lekka książka,zwłaszcza że jest bardzo autentyczna i w grę wchodzą uczucia innych.Bo czy nie jest nie sprawiedliwością że jedni mogą mieć dzieci a inni nie?Że niektórzy za życiowy cel ustawiają posiadanie dziecka a inni nie mogą lub nie chcą ich mieć.Książka opisuje pracę młodej kobiety która pracuje w ośrodku adopcyjnym i losy trzech rodzin które...
Dobrze się czytało, ale nie wywarła na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Ostatecznie nie do końca wiedziałam co na celu miała uświadomić ta książka, czytelnikowi.
Dobrze się czytało, ale nie wywarła na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Ostatecznie nie do końca wiedziałam co na celu miała uświadomić ta książka, czytelnikowi.
Szczerz to spodziewałam się czegoś mocniejszego. chociaż książkę czytało się bardzo dobrze. Jedyne co w niej się nie podobało to wyuzdane opisy Jasona. Współczuje głównej bohaterce Chloe. Jej praca wcale nie bryła tak przyjemna. To, że dawała dziecko rodzinom adopcyjnym to równało się ogromnemu cierpieniu matek biologicznych, które musiały to dziecko oddać. Dzięki tej pozycji można się dowiedzieć, jakie emocje targają kobietami, które życie zmusiło do oddania dziecka innym ludziom. Po przeczytaniu tej książki jedno wiem - nie potrafiłabym oddać własnego dziecka innym, mimo, iż miało by lepsze życie. Mimo iż historia jest fikcyjna to wydaje się bardzo realna. Smutna, ale zarazem lekka. Warto po nią sięgnąć.
Szczerz to spodziewałam się czegoś mocniejszego. chociaż książkę czytało się bardzo dobrze. Jedyne co w niej się nie podobało to wyuzdane opisy Jasona. Współczuje głównej bohaterce Chloe. Jej praca wcale nie bryła tak przyjemna. To, że dawała dziecko rodzinom adopcyjnym to równało się ogromnemu cierpieniu matek biologicznych, które musiały to dziecko oddać. Dzięki tej...
Ciekawie opisany przebieg procesu adopcyjnego,fabuła również.
Zaintrygował mnie tytuł,dlatego postanowiłam sięgnąć po książkę i przeczytałam.Nie żałuje.Dowiedziałam się ciekawych informacji,a także spędziłam wspaniały wieczór z książką. :)
Ciekawie opisany przebieg procesu adopcyjnego,fabuła również.
Zaintrygował mnie tytuł,dlatego postanowiłam sięgnąć po książkę i przeczytałam.Nie żałuje.Dowiedziałam się ciekawych informacji,a także spędziłam wspaniały wieczór z książką. :)
Cloe jest młodą pracownicą ośrodka adopcyjnego. Bogate małżeństwa nie mogące mieć dzieci płacą ośrodkowi za dzieci, których matek nie stać na wychowanie: na przykład z patologicznych rodzin. Zdarza się, że Kobiety traktują oddawanie dzieci jak interes. Inne z przykrością przyjmują fakt, że nie wychowają dziecka. Do obowiązków Cloe należy wyszukiwanie ciężarnych matek, opieka nad nimi oraz wyszukiwanie klientów. Czuwa także przy porodzie oraz pilnuje formalności. Zaangażowała sie tak bardzo, że zaniedbuje związek. Wierzy, że pomaga tworzyć rodziny? Jak to wyglada naprawdę?
Książka jest napisana ciekawie, czyta się szybko ale to nie jest moja kategoria. Ja mówię o takich "książki o niczym". Niby coś się dzieje, ale nie na tyle aby zatrzymać. Nie sądzę abym do niej wróciła szybko.
Cloe jest młodą pracownicą ośrodka adopcyjnego. Bogate małżeństwa nie mogące mieć dzieci płacą ośrodkowi za dzieci, których matek nie stać na wychowanie: na przykład z patologicznych rodzin. Zdarza się, że Kobiety traktują oddawanie dzieci jak interes. Inne z przykrością przyjmują fakt, że nie wychowają dziecka. Do obowiązków Cloe należy wyszukiwanie ciężarnych matek,...
Powieść w stylu Joli Picoult, oparta na autentycznych przeżyciach autorki, która kilka lat przepracowała jako opiekunka w rumuńskim sierocińcu oraz w międzynarodowej agencji adopcyjnej w Portland na stanowisku dyrektora programu na Stany Zjednoczone, aż do momentu własnego macierzyństwa, gdyż dalej nie była w stanie wykonywać tej pracy, mając sama dziecko.
Powieść jest bardzo autentyczna, czuje się, że autorka doskonale porusza się w temacie adopcji, dobrze wie o czym pisze. Stworzone czy też opisane przez nią postacie są prawdziwe i pełnokrwiste, sytuacje świetnie podpatrzone i opisane. I - pomimo wielu tragicznych i niebezpiecznych sytuacji - wszystko kończy się szczęśliwie dla biologicznych matek i rodzin adopcyjnych oraz dla głównej bohaterki - pracownicy socjalnej Chloe Pinter.
Polecam, bo książka przedstawia w ciekawy sposób jak przebiega proces adopcyjny w USA. Warto przeczytać.
Powieść w stylu Joli Picoult, oparta na autentycznych przeżyciach autorki, która kilka lat przepracowała jako opiekunka w rumuńskim sierocińcu oraz w międzynarodowej agencji adopcyjnej w Portland na stanowisku dyrektora programu na Stany Zjednoczone, aż do momentu własnego macierzyństwa, gdyż dalej nie była w stanie wykonywać tej pracy, mając sama dziecko.
Powieść jest...
Adopcja to nie tylko szczęśliwe zakończenie,to także ból z powodu oddania własnego dziecka oraz szczęście z otrzymania małej istoty,której nie mogliśmy mieć.Kto jest prawdziwą matką,ta biologiczna,która wydała na świat dziecko,czy ta która go wychowuje? Trudne pytania i jeszcze trudniejsze odpowiedzi pojawiają się w powieści Chandry Hoffman.Książka zmusza nas do refleksji i spojrzenia głębiej na świat adopcji,niechcianych i aż za bardzo chcianych dzieci oraz rodzin walczących z niepłodnością i smutkiem z powodu braku dziecka.
Powieść wzbudza wiele odmiennych emocji i bardzo wzrusza.Szczególnie porusza kobiety,które mają już dzieci i poznały uroki i złe strony macierzyństwa.Ukazuje także problem jaki pojawia się w małżeństwie po przyjściu na świat potomka.Nieprzespane noce,pokój pełen pieluszek i butelek.Świat smoczków,grzechotek i śmierdzących kupek.Brak czasu na sen,na seks i rozmowę z partnerem.
Adopcja to nie tylko szczęśliwe zakończenie,to także ból z powodu oddania własnego dziecka oraz szczęście z otrzymania małej istoty,której nie mogliśmy mieć.Kto jest prawdziwą matką,ta biologiczna,która wydała na świat dziecko,czy ta która go wychowuje? Trudne pytania i jeszcze trudniejsze odpowiedzi pojawiają się w powieści Chandry Hoffman.Książka zmusza nas do refleksji i...
Czytało się bardzo dobrze. Płynęło się razem z treścią. Narracja dopasowana do charakterów osób, troszkę odmienna w poszczególnych rozdziałach poświęconym kolejnym bohaterom - raz łagodna, melancholijna, gdzie indziej brutalna, szorstka, dosadna.
Historia wciąga, pojawiają się pytania, zaskakuje i zachęca do dotrwania do finału. Finału?... Po przeczytaniu zastanawiałam się jakie będą dalsze losy postaci.
Czytało się bardzo dobrze. Płynęło się razem z treścią. Narracja dopasowana do charakterów osób, troszkę odmienna w poszczególnych rozdziałach poświęconym kolejnym bohaterom - raz łagodna, melancholijna, gdzie indziej brutalna, szorstka, dosadna.
Historia wciąga, pojawiają się pytania, zaskakuje i zachęca do dotrwania do finału. Finału?... Po przeczytaniu zastanawiałam się...
Typowo współczesny styl pisania, chwilami dosadny język, czasem wręcz niesmaczny. Wstawki z forów i blogów poświęconych adopcji nie dodały wartości tej książce. Trzy różne rodziny, trzy style życia, trzy światy. Jednak czegoś w każdym z nich zabrakło - prawdziwego życia. Wszystko wydaje się lukrowane na siłę i trudne do strawienia. Dzieci i ryby głosu nie mają, ale dorośli też nie potrafią się zdecydować, czego tak naprawdę od tego życia chcą, a tym bardziej dla dobra dziecka. I to jest najbardziej wkurzające.
Typowo współczesny styl pisania, chwilami dosadny język, czasem wręcz niesmaczny. Wstawki z forów i blogów poświęconych adopcji nie dodały wartości tej książce. Trzy różne rodziny, trzy style życia, trzy światy. Jednak czegoś w każdym z nich zabrakło - prawdziwego życia. Wszystko wydaje się lukrowane na siłę i trudne do strawienia. Dzieci i ryby głosu nie mają, ale dorośli...
Chandra Hoffman wykreowała postać, której daleko do papierowej marionetki. Autorka razem ze swoimi doświadczeniami i emocjami tchnęła w nią życie, maksymalnie ją urealniając.
Wszystkie książki, dla których inspiracją są autentyczne często traumatyczne wydarzenia, zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Jeżeli dodatkowo dotykają radości lub problemów macierzyństwa czy ogólnie rodzicielstwa, to pewne jest, że taka pozycja na stałe zasili moja domową biblioteczkę. Taka jest powieść Chandry Hoffman pt. "Dziecko do wzięcia".
Autorka opisuje w niej mniej więcej pół roku z życia Chloe Pinter, młodej pracownicy ośrodka adopcyjnego Twoje Dziecko. Kobieta jest pełna ideałów, pragnie zmieniać życie ludzi, doprowadzać do pomyślnych zakończeń, tworzyć szczęśliwe rodziny, zmieniać wielki smutek w ogromną radość. Chloe próbuje odmienić los nie tylko matek biologicznych czy rodziców adopcyjnych, ale przede wszystkim dzieci, które zasługują na bezpieczne otoczenie, radosne dzieciństwo i najlepszy start w dorosłość. Jej zawód jest spełnieniem marzeń i ambicji, a jednocześnie ogromnym obciążeniem psychicznym. Problemy w życiu osobistym dodatkowo komplikują jej życie. Chloe zbyt mocno angażuje się w swoja pracę, co w końcu prowadzi do tragedii.
Chandra Hoffman w książce "Dziecko do wzięcia" zawarła swoje własne doświadczenia oraz zasłyszane i podejrzane wydarzenia z życia innych ludzi, dzienników telewizyjnych czy forów internetowych. Autorka „ubrała” Chloe Pinter we własną skórę, emocje i opowiedziała to, co w jej życiu było najpiękniejsze i najtrudniejsze zarazem. Tworzenie nowych rodzin, łączenie dzieci z bezpłodnymi parami, udane adopcje to tylko jedna strona medalu niosąca radość i satysfakcję. Jednak są też momenty zroszone łzami, okupione bólem i budzące wściekłość - przedmiotowe traktowanie swych pociech, próba wyłudzenia jak największych korzyści, igranie z uczuciami.
Na przykładzie Chloe możemy obserwować i ocenić czy lepiej bez limitów angażować się w swoja pracę, dawać z siebie wszystko co najlepsze, czy jednak warto dopuścić do głosu zdrowy rozsądek, dystans i izolację? Chandra Hoffman wykreowała postać, której daleko do papierowej marionetki. Autorka razem ze swoimi doświadczeniami i emocjami tchnęła w nią życie, maksymalnie ją urealniając. Dzięki temu również przekaz powieści staje się bardziej ważki i warty uwagi.
Chandra Hoffman zwraca uwagę czytelnika na temat rodzicielstwa i razem z nim poszukuje odpowiedzi na pytania: Ile jesteśmy w stanie poświęcić, by stać się rodzicem? Czy dążenie do posiadania dziecka trwa aż do skutku, czy jest moment, w którym należy się wycofać? Jak zmienia się nasze życie, kiedy zostajemy rodzicami? Czy jesteśmy gotowi na te zmiany? Co się dzieje, kiedy nasze oczekiwania jako przyszłych rodziców okazują się bardzo odległe od rzeczywistości? Co to znaczy być dobrym rodzicem?
Rodzicielstwo to najtrudniejsze zadanie, jakie stawia przed nami życie. Trzeba w nie włożyć wiele pracy, nauczyć się sztuki kompromisu, uwierzyć w siebie i siłę swojej intuicji, nie spoczywać na laurach. Czas weryfikuje nasze oczekiwania, zmusza do kreatywności i ogromnego wysiłku w nauce bycia sobą.
Chandra Hoffman nie ocenia, nie moralizuje, zmusza jedynie do refleksji i chwili zadumy. Ukazuje życie człowieka, rodzica, kobiety, mężczyzny we wszystkich odcieniach szarości. Pokazuje ludzi prawdziwych, z wadami i zaletami, próbujących szukać szczęścia, popełniających błędy, ale czy gotowych za nie płacić???
Chandra Hoffman wykreowała postać, której daleko do papierowej marionetki. Autorka razem ze swoimi doświadczeniami i emocjami tchnęła w nią życie, maksymalnie ją urealniając.
Wszystkie książki, dla których inspiracją są autentyczne często traumatyczne wydarzenia, zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Jeżeli dodatkowo dotykają radości lub problemów macierzyństwa czy...
Po lekkim czytadle chwyciłam za ebooka, który miałam na telefonie, akurat było to „Dziecko do wzięcia”, tematyka od razu mnie zainteresowała chociaż przyznam się, że spodziewałam się troszeczkę innego rozwoju akcji.
Ebook ten towarzyszył mi przez mniej niż 24 godziny, podczas których przeżyłam naprawdę intensywne emocje. Tę książkę mogę ustawić na półce razem najlepszymi książkami Jodi Picoult.
Książkę rozpoczyna opowieść o Cloe, która jest pracownicą socjalną. Pracuje w agencji zajmującej się przeprowadzaniem adopcji. W odróżnieniu od polskiego stanu prawnego, adopcje w USA wyglądają nieco inaczej, zajmują się tym agencje, biologiczna matka wybiera rodziców dla swojego dziecka, kręcą się dookoła tego różne biznesy, ale oczywiście sprzedaż dzieci nie wchodzi w grę. Następnie poznajemy dwie pary oczekujące dziecka. Eva i Paul są idealną parą, od wielu lat kochają się, przeszli ręka, w rękę najtrudniejsze momenty w życiu. Później starali się o dziecko – nie wychodziło. Zgodzili się adoptować. Również i adopcja się nie udała, biologiczna matka się rozmyśliła. I gdy już stracili nadzieję, Eva zaszła w ciążę. Drugą parę jest Francine i John, oboje są już w wieku, na pewno nie młodzieńczym, są jednak bardzo dobrze sytuowani. Ze względu na stan posiadania zostali wybrani, przez spodziewającą się dziecka parę, która wiele w życiu przeszła(mimo naprawdę młodego wieku) i pogubiła się w życiu.
Równolegle do par czekających na dziecko obserwujemy też biologiczne matki i ich najbliższych, borykających się z mniejszymi większymi problemami dnia codziennego.
Jesteśmy świadkami, tego jak krok, po kroku nadciąga dramat. Portrety psychologiczne bohaterów, nakreślone są lakonicznie, w zdaniach oszczędnych, ale wstrząsają do głębi. Nie ma w tej powieści osoby szczęśliwej, każdy z bohaterów skrywa w sobie jakąś tragedię, a autorka stopniowo je ujawnia, powoli zapełniając płótno tej historii.
„Dziecko do wzięcia” wciąga, nie da się oderwać od tej historii, bo chociaż w pewnym momencie zaczynamy domyślać się jak rozwinie się akcja, to mimo wszystko do końca nie wszystko jest jasne, pozostaje sporo niewiadomych, które podtrzymują napięcie.
Ta książka wzbudzała we mnie nadzwyczajnie silne emocje, sama próba wczucia się w sytuacje, uczucia bohaterów sprawia iż czytelnik gęsiej skórki dostaje. Naprawdę serdecznie polecam. Nie jest to książka lekka i przyjemna, raczej wymagająca zaangażowania, ponieważ nie da się jej czytać obojętnie, bez przeżywania kolejnych kartek!
Bardzo polecam!!
Po lekkim czytadle chwyciłam za ebooka, który miałam na telefonie, akurat było to „Dziecko do wzięcia”, tematyka od razu mnie zainteresowała chociaż przyznam się, że spodziewałam się troszeczkę innego rozwoju akcji.
Ebook ten towarzyszył mi przez mniej niż 24 godziny, podczas których przeżyłam naprawdę intensywne emocje. Tę książkę mogę ustawić na półce razem najlepszymi...
Zupełnie nie pamiętam co sprawiło, że wybrałam tę książkę do recenzji. Ale nie trafiłam źle, podobała mi się.
Pierwszą rzeczą o której napiszę jest to, że nie zgadzam się z opisem książki, który znajduje się na stronie internetowej Prószyński i S-ka. Poniżej znajduje się cytat:
"Praca, która stanowi dla Chloe ucieczkę przed skomplikowanym życiem osobistym, zamienia się w pole walki pomiędzy trzema parami: zamożnym małżeństwem, które wcześniej miało problemy z płodnością, a teraz oczekuje narodzin dziecka; zapracowanym biznesmenem i jego zdesperowaną żoną, dla której adopcja jest ostatnią szansą na macierzyństwo; oraz parą z nizin społecznych, nieposiadającą niczego oprócz dziecka, po które wszyscy wyciągają ręce. Splot zaskakujących zdarzeń prowadzi do niebezpiecznego finału…"
Przede wszystkim, dlaczego jest napisane, że w polu walki znajduje się małżeństwo, które wcześniej korzystało z agencji "Twoje dziecko" w której pracuje Chloe. Tym małżeństwem są Eve i Paul. Początkowo zastanawiałam się dlaczego ich poznajemy, ale w toku czytania wszystko się układa. Na lepsze zmienia się też ich życie- mimo początkowych trudności z płodnością (rozważali nawet adopcję!) na świat przychodzi ich syn.
Z agencji "Twoje dziecko" korzystają też John i France, również jako rodzice adopcyjni. Dla nich to ostatnia przysposobienie dziecka to ostatnia szansa, swojego nie będą mieli nigdy (a więc mogą przelać swoją miłość na kogoś kto będzie tego potrzebował). Życie jednak pisze różne scenariusze i w momencie gdy adopcja dochodzi do skutku i pojawia się u nich małe dziecko France dowiaduje się o romansie męża. Nie widzi możliwości wybaczenia i dalszego życia z Johnem więc zostaje samotną matką.
Obie małżeństwa budzą moją sympatię, jeśli mam wybrać to bardziej polubiłam Eve i Paul'a.
Trzecią parą, o której mowa w cytacie, który przytoczyłam wyżej są Penny i Jason. Penny jest w ciąży. Nie starcza im pieniędzy na życie już teraz, a gdy dojdzie jeszcze dziecko może być jeszcze gorzej niż źle.
Postanawiają więc oddać dziecko do adopcji. Agencja, w której pracuje Chloe pomaga pokryć niektóre wydatki, np wynajęcie domu.
Jason i Penny zupełnie nie zdobyli mojej sympatii. Oboje mieli problemy z prawem. Ja wiem, że można być w różnych sytuacjach życiowych, można popełnić błąd, za który trzeba zapłacić. Ludzie którzy zbłądzili żałują tego, co zrobili, a nie tak jak Jason. Dla mnie para przykładem ludzi roszczeniowych Oddali dziecko bo nie mieli warunków aby je utrzymywać, a teraz chcą jak najwięcej ugrać. Mimo wcześniejszej pomocy uważają, że dostali za mało, Chloe ich oszukała. U Penny dochodzi jeszcze depresja- mimo możliwości rozmowy z terapeutą (co oferuje agencja i co jest wskazane) to oni odmawiają. Od początku też nie było wiadomo czy nie wycofają się danego słowa i mimo pierwotnych ustaleń zatrzymają dziecko.
Ciekawa jest też postać Chloe. Jest ona pracownicą socjalną, którą ceni wiele osób. Swoją pracę wykonuje dobrze, choć czasami popełnia błędy.
Książka niewątpliwie ciekawa- pokazuje jedną sprawę z kilku punktów widzenia.
Zupełnie nie pamiętam co sprawiło, że wybrałam tę książkę do recenzji. Ale nie trafiłam źle, podobała mi się.
Pierwszą rzeczą o której napiszę jest to, że nie zgadzam się z opisem książki, który znajduje się na stronie internetowej Prószyński i S-ka. Poniżej znajduje się cytat:
"Praca, która stanowi dla Chloe ucieczkę przed skomplikowanym życiem osobistym, zamienia się w...
Średnia ta książka była. Główna bohaterka często mnie denerwowała. Co do adopcji to miałam wrażenie że są one opisane jak produkt w markecie.
Średnia ta książka była. Główna bohaterka często mnie denerwowała. Co do adopcji to miałam wrażenie że są one opisane jak produkt w markecie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś mnie sprawa adopcji dzieci.Nie bardzo chyba interesuje,książka dla mnie jest płaska.A bohaterowie nijacy.Może nie mam w sobie pokładów empatii i nie wzruszyłem się.\
Jedynie co mnie zaciekawiło to ta panienka z Singapuru.
Jakoś mnie sprawa adopcji dzieci.Nie bardzo chyba interesuje,książka dla mnie jest płaska.A bohaterowie nijacy.Może nie mam w sobie pokładów empatii i nie wzruszyłem się.\
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedynie co mnie zaciekawiło to ta panienka z Singapuru.
#adopcje
#adopcje
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość długo ją męczyłam... ociężały początek, książka nie wiadomo o czym. Akcja, która wciąga, rozpoczyna się po przeczytaniu 3/4 powieści.Taka sobie, bez polotu...
Dość długo ją męczyłam... ociężały początek, książka nie wiadomo o czym. Akcja, która wciąga, rozpoczyna się po przeczytaniu 3/4 powieści.Taka sobie, bez polotu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRóżnorodność charakterów a tym samym postępowania.Poznałam co t.zn. chcieć a nie móc mieć dziecka. Jaka to walka sama ze sobą. Teraz jestem szczęśliwą mamą dwóch córek ,które sama urodziłam.
Jeśli tylko mogą istnieć takie instytucje ,które są w stanie pomóc bezdzietnym parom to jak najbardziej jestem za. Jednak trudno przedstawić konkretne zasady funkcjonowania takich "firm". Zasady są zawsze łamane i dlatego zdania mogą być podzielone. Delikatny temat a zarazem bardzo ciężki.
Polecam
Różnorodność charakterów a tym samym postępowania.Poznałam co t.zn. chcieć a nie móc mieć dziecka. Jaka to walka sama ze sobą. Teraz jestem szczęśliwą mamą dwóch córek ,które sama urodziłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli tylko mogą istnieć takie instytucje ,które są w stanie pomóc bezdzietnym parom to jak najbardziej jestem za. Jednak trudno przedstawić konkretne zasady funkcjonowania takich...
Świetna książka. Z jednej strony pokazuje rozterki osób decydujących się na oddanie dziecka. Z drugiej pokazuje jak pragnienie posiadania dziecka może zabić związek. Blaski i cienie życia w jednej książce, połączone dodatkowo z dramatycznym wątkiem. Polecam!
Świetna książka. Z jednej strony pokazuje rozterki osób decydujących się na oddanie dziecka. Z drugiej pokazuje jak pragnienie posiadania dziecka może zabić związek. Blaski i cienie życia w jednej książce, połączone dodatkowo z dramatycznym wątkiem. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiorąc do rąk tą książkę bardzo zaskoczyła mnie i wstrząsnęła opowiada o młodej pracownicy Chloe, która zajmuje się sprawą rumuńskiego ośrodka adopcyjnego zaczyna mocno się angażować w tą pracę, która bardzo niebezpieczna jest, pomaga młodym rodzicom adopcyjnym i biologicznym rodzicom bardzo chce im pomóc, w adopcji dzieci niekochanych,nie chcianych żeby stworzyć dla nich dom, by miały kochających rodziców, miłością były otoczone,troską i ciepłem rodzinnym.
Podobnie pisze autorka Jodi Picoult na autentycznych, prawdziwych faktach takie życiowe, smutne historie wzruszeń, emocji było mnóstwo w tej książce wciąga natychmiast, trzyma w dobrym napięciu.
Poruszająca, smutna opowieść wzruszyła mnie do łez.
Biorąc do rąk tą książkę bardzo zaskoczyła mnie i wstrząsnęła opowiada o młodej pracownicy Chloe, która zajmuje się sprawą rumuńskiego ośrodka adopcyjnego zaczyna mocno się angażować w tą pracę, która bardzo niebezpieczna jest, pomaga młodym rodzicom adopcyjnym i biologicznym rodzicom bardzo chce im pomóc, w adopcji dzieci niekochanych,nie chcianych żeby stworzyć dla nich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to na pewno lekka książka,zwłaszcza że jest bardzo autentyczna i w grę wchodzą uczucia innych.Bo czy nie jest nie sprawiedliwością że jedni mogą mieć dzieci a inni nie?Że niektórzy za życiowy cel ustawiają posiadanie dziecka a inni nie mogą lub nie chcą ich mieć.Książka opisuje pracę młodej kobiety która pracuje w ośrodku adopcyjnym i losy trzech rodzin które splatają się ze sobą.Dramatyczne momenty wywołują gęsią skórkę.Myślę że w tej książce nie ma wygranych,każdy coś traci aby coś zyskać.
Nie jest to na pewno lekka książka,zwłaszcza że jest bardzo autentyczna i w grę wchodzą uczucia innych.Bo czy nie jest nie sprawiedliwością że jedni mogą mieć dzieci a inni nie?Że niektórzy za życiowy cel ustawiają posiadanie dziecka a inni nie mogą lub nie chcą ich mieć.Książka opisuje pracę młodej kobiety która pracuje w ośrodku adopcyjnym i losy trzech rodzin które...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze się czytało, ale nie wywarła na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Ostatecznie nie do końca wiedziałam co na celu miała uświadomić ta książka, czytelnikowi.
Dobrze się czytało, ale nie wywarła na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia. Ostatecznie nie do końca wiedziałam co na celu miała uświadomić ta książka, czytelnikowi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerz to spodziewałam się czegoś mocniejszego. chociaż książkę czytało się bardzo dobrze. Jedyne co w niej się nie podobało to wyuzdane opisy Jasona. Współczuje głównej bohaterce Chloe. Jej praca wcale nie bryła tak przyjemna. To, że dawała dziecko rodzinom adopcyjnym to równało się ogromnemu cierpieniu matek biologicznych, które musiały to dziecko oddać. Dzięki tej pozycji można się dowiedzieć, jakie emocje targają kobietami, które życie zmusiło do oddania dziecka innym ludziom. Po przeczytaniu tej książki jedno wiem - nie potrafiłabym oddać własnego dziecka innym, mimo, iż miało by lepsze życie. Mimo iż historia jest fikcyjna to wydaje się bardzo realna. Smutna, ale zarazem lekka. Warto po nią sięgnąć.
Szczerz to spodziewałam się czegoś mocniejszego. chociaż książkę czytało się bardzo dobrze. Jedyne co w niej się nie podobało to wyuzdane opisy Jasona. Współczuje głównej bohaterce Chloe. Jej praca wcale nie bryła tak przyjemna. To, że dawała dziecko rodzinom adopcyjnym to równało się ogromnemu cierpieniu matek biologicznych, które musiały to dziecko oddać. Dzięki tej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawie opisany przebieg procesu adopcyjnego,fabuła również.
Zaintrygował mnie tytuł,dlatego postanowiłam sięgnąć po książkę i przeczytałam.Nie żałuje.Dowiedziałam się ciekawych informacji,a także spędziłam wspaniały wieczór z książką. :)
Ciekawie opisany przebieg procesu adopcyjnego,fabuła również.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaintrygował mnie tytuł,dlatego postanowiłam sięgnąć po książkę i przeczytałam.Nie żałuje.Dowiedziałam się ciekawych informacji,a także spędziłam wspaniały wieczór z książką. :)
Cloe jest młodą pracownicą ośrodka adopcyjnego. Bogate małżeństwa nie mogące mieć dzieci płacą ośrodkowi za dzieci, których matek nie stać na wychowanie: na przykład z patologicznych rodzin. Zdarza się, że Kobiety traktują oddawanie dzieci jak interes. Inne z przykrością przyjmują fakt, że nie wychowają dziecka. Do obowiązków Cloe należy wyszukiwanie ciężarnych matek, opieka nad nimi oraz wyszukiwanie klientów. Czuwa także przy porodzie oraz pilnuje formalności. Zaangażowała sie tak bardzo, że zaniedbuje związek. Wierzy, że pomaga tworzyć rodziny? Jak to wyglada naprawdę?
Książka jest napisana ciekawie, czyta się szybko ale to nie jest moja kategoria. Ja mówię o takich "książki o niczym". Niby coś się dzieje, ale nie na tyle aby zatrzymać. Nie sądzę abym do niej wróciła szybko.
Cloe jest młodą pracownicą ośrodka adopcyjnego. Bogate małżeństwa nie mogące mieć dzieci płacą ośrodkowi za dzieci, których matek nie stać na wychowanie: na przykład z patologicznych rodzin. Zdarza się, że Kobiety traktują oddawanie dzieci jak interes. Inne z przykrością przyjmują fakt, że nie wychowają dziecka. Do obowiązków Cloe należy wyszukiwanie ciężarnych matek,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzybko się czyta polecam
Szybko się czyta polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść w stylu Joli Picoult, oparta na autentycznych przeżyciach autorki, która kilka lat przepracowała jako opiekunka w rumuńskim sierocińcu oraz w międzynarodowej agencji adopcyjnej w Portland na stanowisku dyrektora programu na Stany Zjednoczone, aż do momentu własnego macierzyństwa, gdyż dalej nie była w stanie wykonywać tej pracy, mając sama dziecko.
Powieść jest bardzo autentyczna, czuje się, że autorka doskonale porusza się w temacie adopcji, dobrze wie o czym pisze. Stworzone czy też opisane przez nią postacie są prawdziwe i pełnokrwiste, sytuacje świetnie podpatrzone i opisane. I - pomimo wielu tragicznych i niebezpiecznych sytuacji - wszystko kończy się szczęśliwie dla biologicznych matek i rodzin adopcyjnych oraz dla głównej bohaterki - pracownicy socjalnej Chloe Pinter.
Polecam, bo książka przedstawia w ciekawy sposób jak przebiega proces adopcyjny w USA. Warto przeczytać.
Powieść w stylu Joli Picoult, oparta na autentycznych przeżyciach autorki, która kilka lat przepracowała jako opiekunka w rumuńskim sierocińcu oraz w międzynarodowej agencji adopcyjnej w Portland na stanowisku dyrektora programu na Stany Zjednoczone, aż do momentu własnego macierzyństwa, gdyż dalej nie była w stanie wykonywać tej pracy, mając sama dziecko.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść jest...
Adopcja to nie tylko szczęśliwe zakończenie,to także ból z powodu oddania własnego dziecka oraz szczęście z otrzymania małej istoty,której nie mogliśmy mieć.Kto jest prawdziwą matką,ta biologiczna,która wydała na świat dziecko,czy ta która go wychowuje? Trudne pytania i jeszcze trudniejsze odpowiedzi pojawiają się w powieści Chandry Hoffman.Książka zmusza nas do refleksji i spojrzenia głębiej na świat adopcji,niechcianych i aż za bardzo chcianych dzieci oraz rodzin walczących z niepłodnością i smutkiem z powodu braku dziecka.
Powieść wzbudza wiele odmiennych emocji i bardzo wzrusza.Szczególnie porusza kobiety,które mają już dzieci i poznały uroki i złe strony macierzyństwa.Ukazuje także problem jaki pojawia się w małżeństwie po przyjściu na świat potomka.Nieprzespane noce,pokój pełen pieluszek i butelek.Świat smoczków,grzechotek i śmierdzących kupek.Brak czasu na sen,na seks i rozmowę z partnerem.
http://swiatksiazkii.blogspot.com/2013/08/dziecko-do-wziecia-chandra-hoffman.html
Adopcja to nie tylko szczęśliwe zakończenie,to także ból z powodu oddania własnego dziecka oraz szczęście z otrzymania małej istoty,której nie mogliśmy mieć.Kto jest prawdziwą matką,ta biologiczna,która wydała na świat dziecko,czy ta która go wychowuje? Trudne pytania i jeszcze trudniejsze odpowiedzi pojawiają się w powieści Chandry Hoffman.Książka zmusza nas do refleksji i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało się bardzo dobrze. Płynęło się razem z treścią. Narracja dopasowana do charakterów osób, troszkę odmienna w poszczególnych rozdziałach poświęconym kolejnym bohaterom - raz łagodna, melancholijna, gdzie indziej brutalna, szorstka, dosadna.
Historia wciąga, pojawiają się pytania, zaskakuje i zachęca do dotrwania do finału. Finału?... Po przeczytaniu zastanawiałam się jakie będą dalsze losy postaci.
Czytało się bardzo dobrze. Płynęło się razem z treścią. Narracja dopasowana do charakterów osób, troszkę odmienna w poszczególnych rozdziałach poświęconym kolejnym bohaterom - raz łagodna, melancholijna, gdzie indziej brutalna, szorstka, dosadna.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria wciąga, pojawiają się pytania, zaskakuje i zachęca do dotrwania do finału. Finału?... Po przeczytaniu zastanawiałam się...
Typowo współczesny styl pisania, chwilami dosadny język, czasem wręcz niesmaczny. Wstawki z forów i blogów poświęconych adopcji nie dodały wartości tej książce. Trzy różne rodziny, trzy style życia, trzy światy. Jednak czegoś w każdym z nich zabrakło - prawdziwego życia. Wszystko wydaje się lukrowane na siłę i trudne do strawienia. Dzieci i ryby głosu nie mają, ale dorośli też nie potrafią się zdecydować, czego tak naprawdę od tego życia chcą, a tym bardziej dla dobra dziecka. I to jest najbardziej wkurzające.
Typowo współczesny styl pisania, chwilami dosadny język, czasem wręcz niesmaczny. Wstawki z forów i blogów poświęconych adopcji nie dodały wartości tej książce. Trzy różne rodziny, trzy style życia, trzy światy. Jednak czegoś w każdym z nich zabrakło - prawdziwego życia. Wszystko wydaje się lukrowane na siłę i trudne do strawienia. Dzieci i ryby głosu nie mają, ale dorośli...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChandra Hoffman wykreowała postać, której daleko do papierowej marionetki. Autorka razem ze swoimi doświadczeniami i emocjami tchnęła w nią życie, maksymalnie ją urealniając.
Wszystkie książki, dla których inspiracją są autentyczne często traumatyczne wydarzenia, zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Jeżeli dodatkowo dotykają radości lub problemów macierzyństwa czy ogólnie rodzicielstwa, to pewne jest, że taka pozycja na stałe zasili moja domową biblioteczkę. Taka jest powieść Chandry Hoffman pt. "Dziecko do wzięcia".
Autorka opisuje w niej mniej więcej pół roku z życia Chloe Pinter, młodej pracownicy ośrodka adopcyjnego Twoje Dziecko. Kobieta jest pełna ideałów, pragnie zmieniać życie ludzi, doprowadzać do pomyślnych zakończeń, tworzyć szczęśliwe rodziny, zmieniać wielki smutek w ogromną radość. Chloe próbuje odmienić los nie tylko matek biologicznych czy rodziców adopcyjnych, ale przede wszystkim dzieci, które zasługują na bezpieczne otoczenie, radosne dzieciństwo i najlepszy start w dorosłość. Jej zawód jest spełnieniem marzeń i ambicji, a jednocześnie ogromnym obciążeniem psychicznym. Problemy w życiu osobistym dodatkowo komplikują jej życie. Chloe zbyt mocno angażuje się w swoja pracę, co w końcu prowadzi do tragedii.
Chandra Hoffman w książce "Dziecko do wzięcia" zawarła swoje własne doświadczenia oraz zasłyszane i podejrzane wydarzenia z życia innych ludzi, dzienników telewizyjnych czy forów internetowych. Autorka „ubrała” Chloe Pinter we własną skórę, emocje i opowiedziała to, co w jej życiu było najpiękniejsze i najtrudniejsze zarazem. Tworzenie nowych rodzin, łączenie dzieci z bezpłodnymi parami, udane adopcje to tylko jedna strona medalu niosąca radość i satysfakcję. Jednak są też momenty zroszone łzami, okupione bólem i budzące wściekłość - przedmiotowe traktowanie swych pociech, próba wyłudzenia jak największych korzyści, igranie z uczuciami.
Na przykładzie Chloe możemy obserwować i ocenić czy lepiej bez limitów angażować się w swoja pracę, dawać z siebie wszystko co najlepsze, czy jednak warto dopuścić do głosu zdrowy rozsądek, dystans i izolację? Chandra Hoffman wykreowała postać, której daleko do papierowej marionetki. Autorka razem ze swoimi doświadczeniami i emocjami tchnęła w nią życie, maksymalnie ją urealniając. Dzięki temu również przekaz powieści staje się bardziej ważki i warty uwagi.
Chandra Hoffman zwraca uwagę czytelnika na temat rodzicielstwa i razem z nim poszukuje odpowiedzi na pytania: Ile jesteśmy w stanie poświęcić, by stać się rodzicem? Czy dążenie do posiadania dziecka trwa aż do skutku, czy jest moment, w którym należy się wycofać? Jak zmienia się nasze życie, kiedy zostajemy rodzicami? Czy jesteśmy gotowi na te zmiany? Co się dzieje, kiedy nasze oczekiwania jako przyszłych rodziców okazują się bardzo odległe od rzeczywistości? Co to znaczy być dobrym rodzicem?
Rodzicielstwo to najtrudniejsze zadanie, jakie stawia przed nami życie. Trzeba w nie włożyć wiele pracy, nauczyć się sztuki kompromisu, uwierzyć w siebie i siłę swojej intuicji, nie spoczywać na laurach. Czas weryfikuje nasze oczekiwania, zmusza do kreatywności i ogromnego wysiłku w nauce bycia sobą.
Chandra Hoffman nie ocenia, nie moralizuje, zmusza jedynie do refleksji i chwili zadumy. Ukazuje życie człowieka, rodzica, kobiety, mężczyzny we wszystkich odcieniach szarości. Pokazuje ludzi prawdziwych, z wadami i zaletami, próbujących szukać szczęścia, popełniających błędy, ale czy gotowych za nie płacić???
http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2013/05/dziecko-do-wziecia-chandra-hoffman.html
Chandra Hoffman wykreowała postać, której daleko do papierowej marionetki. Autorka razem ze swoimi doświadczeniami i emocjami tchnęła w nią życie, maksymalnie ją urealniając.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystkie książki, dla których inspiracją są autentyczne często traumatyczne wydarzenia, zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Jeżeli dodatkowo dotykają radości lub problemów macierzyństwa czy...
Po lekkim czytadle chwyciłam za ebooka, który miałam na telefonie, akurat było to „Dziecko do wzięcia”, tematyka od razu mnie zainteresowała chociaż przyznam się, że spodziewałam się troszeczkę innego rozwoju akcji.
Ebook ten towarzyszył mi przez mniej niż 24 godziny, podczas których przeżyłam naprawdę intensywne emocje. Tę książkę mogę ustawić na półce razem najlepszymi książkami Jodi Picoult.
Książkę rozpoczyna opowieść o Cloe, która jest pracownicą socjalną. Pracuje w agencji zajmującej się przeprowadzaniem adopcji. W odróżnieniu od polskiego stanu prawnego, adopcje w USA wyglądają nieco inaczej, zajmują się tym agencje, biologiczna matka wybiera rodziców dla swojego dziecka, kręcą się dookoła tego różne biznesy, ale oczywiście sprzedaż dzieci nie wchodzi w grę. Następnie poznajemy dwie pary oczekujące dziecka. Eva i Paul są idealną parą, od wielu lat kochają się, przeszli ręka, w rękę najtrudniejsze momenty w życiu. Później starali się o dziecko – nie wychodziło. Zgodzili się adoptować. Również i adopcja się nie udała, biologiczna matka się rozmyśliła. I gdy już stracili nadzieję, Eva zaszła w ciążę. Drugą parę jest Francine i John, oboje są już w wieku, na pewno nie młodzieńczym, są jednak bardzo dobrze sytuowani. Ze względu na stan posiadania zostali wybrani, przez spodziewającą się dziecka parę, która wiele w życiu przeszła(mimo naprawdę młodego wieku) i pogubiła się w życiu.
Równolegle do par czekających na dziecko obserwujemy też biologiczne matki i ich najbliższych, borykających się z mniejszymi większymi problemami dnia codziennego.
Jesteśmy świadkami, tego jak krok, po kroku nadciąga dramat. Portrety psychologiczne bohaterów, nakreślone są lakonicznie, w zdaniach oszczędnych, ale wstrząsają do głębi. Nie ma w tej powieści osoby szczęśliwej, każdy z bohaterów skrywa w sobie jakąś tragedię, a autorka stopniowo je ujawnia, powoli zapełniając płótno tej historii.
„Dziecko do wzięcia” wciąga, nie da się oderwać od tej historii, bo chociaż w pewnym momencie zaczynamy domyślać się jak rozwinie się akcja, to mimo wszystko do końca nie wszystko jest jasne, pozostaje sporo niewiadomych, które podtrzymują napięcie.
Ta książka wzbudzała we mnie nadzwyczajnie silne emocje, sama próba wczucia się w sytuacje, uczucia bohaterów sprawia iż czytelnik gęsiej skórki dostaje. Naprawdę serdecznie polecam. Nie jest to książka lekka i przyjemna, raczej wymagająca zaangażowania, ponieważ nie da się jej czytać obojętnie, bez przeżywania kolejnych kartek!
Bardzo polecam!!
Po lekkim czytadle chwyciłam za ebooka, który miałam na telefonie, akurat było to „Dziecko do wzięcia”, tematyka od razu mnie zainteresowała chociaż przyznam się, że spodziewałam się troszeczkę innego rozwoju akcji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEbook ten towarzyszył mi przez mniej niż 24 godziny, podczas których przeżyłam naprawdę intensywne emocje. Tę książkę mogę ustawić na półce razem najlepszymi...
Zupełnie nie pamiętam co sprawiło, że wybrałam tę książkę do recenzji. Ale nie trafiłam źle, podobała mi się.
Pierwszą rzeczą o której napiszę jest to, że nie zgadzam się z opisem książki, który znajduje się na stronie internetowej Prószyński i S-ka. Poniżej znajduje się cytat:
"Praca, która stanowi dla Chloe ucieczkę przed skomplikowanym życiem osobistym, zamienia się w pole walki pomiędzy trzema parami: zamożnym małżeństwem, które wcześniej miało problemy z płodnością, a teraz oczekuje narodzin dziecka; zapracowanym biznesmenem i jego zdesperowaną żoną, dla której adopcja jest ostatnią szansą na macierzyństwo; oraz parą z nizin społecznych, nieposiadającą niczego oprócz dziecka, po które wszyscy wyciągają ręce. Splot zaskakujących zdarzeń prowadzi do niebezpiecznego finału…"
Przede wszystkim, dlaczego jest napisane, że w polu walki znajduje się małżeństwo, które wcześniej korzystało z agencji "Twoje dziecko" w której pracuje Chloe. Tym małżeństwem są Eve i Paul. Początkowo zastanawiałam się dlaczego ich poznajemy, ale w toku czytania wszystko się układa. Na lepsze zmienia się też ich życie- mimo początkowych trudności z płodnością (rozważali nawet adopcję!) na świat przychodzi ich syn.
Z agencji "Twoje dziecko" korzystają też John i France, również jako rodzice adopcyjni. Dla nich to ostatnia przysposobienie dziecka to ostatnia szansa, swojego nie będą mieli nigdy (a więc mogą przelać swoją miłość na kogoś kto będzie tego potrzebował). Życie jednak pisze różne scenariusze i w momencie gdy adopcja dochodzi do skutku i pojawia się u nich małe dziecko France dowiaduje się o romansie męża. Nie widzi możliwości wybaczenia i dalszego życia z Johnem więc zostaje samotną matką.
Obie małżeństwa budzą moją sympatię, jeśli mam wybrać to bardziej polubiłam Eve i Paul'a.
Trzecią parą, o której mowa w cytacie, który przytoczyłam wyżej są Penny i Jason. Penny jest w ciąży. Nie starcza im pieniędzy na życie już teraz, a gdy dojdzie jeszcze dziecko może być jeszcze gorzej niż źle.
Postanawiają więc oddać dziecko do adopcji. Agencja, w której pracuje Chloe pomaga pokryć niektóre wydatki, np wynajęcie domu.
Jason i Penny zupełnie nie zdobyli mojej sympatii. Oboje mieli problemy z prawem. Ja wiem, że można być w różnych sytuacjach życiowych, można popełnić błąd, za który trzeba zapłacić. Ludzie którzy zbłądzili żałują tego, co zrobili, a nie tak jak Jason. Dla mnie para przykładem ludzi roszczeniowych Oddali dziecko bo nie mieli warunków aby je utrzymywać, a teraz chcą jak najwięcej ugrać. Mimo wcześniejszej pomocy uważają, że dostali za mało, Chloe ich oszukała. U Penny dochodzi jeszcze depresja- mimo możliwości rozmowy z terapeutą (co oferuje agencja i co jest wskazane) to oni odmawiają. Od początku też nie było wiadomo czy nie wycofają się danego słowa i mimo pierwotnych ustaleń zatrzymają dziecko.
Ciekawa jest też postać Chloe. Jest ona pracownicą socjalną, którą ceni wiele osób. Swoją pracę wykonuje dobrze, choć czasami popełnia błędy.
Książka niewątpliwie ciekawa- pokazuje jedną sprawę z kilku punktów widzenia.
Zupełnie nie pamiętam co sprawiło, że wybrałam tę książkę do recenzji. Ale nie trafiłam źle, podobała mi się.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszą rzeczą o której napiszę jest to, że nie zgadzam się z opisem książki, który znajduje się na stronie internetowej Prószyński i S-ka. Poniżej znajduje się cytat:
"Praca, która stanowi dla Chloe ucieczkę przed skomplikowanym życiem osobistym, zamienia się w...
http://kasandra-85.blogspot.com/2013/04/podwojna-ksiazkowa-przyjemnosc.html
http://kasandra-85.blogspot.com/2013/04/podwojna-ksiazkowa-przyjemnosc.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to