Wróć na stronę książki

Oceny książki Kropki i kreski

Średnia ocen
7,0 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
2955
427

Na półkach: ,

Przyznaję, że nie zawsze czytam opisy znajdujące się z tyłu książki. W przypadku tomiku „Kropki i kreski” zasugerowałam się samą okładką i postanowiłam zapoznać się z lekturą w ciemno. Sama nie wiem czego się spodziewałam, chyba czegoś innego, chyba czegoś gorszego…

Książka „Kropki i kreski” ma formę prywatnego notesu, w którym autorzy prowadzą osobiste notatki. Dwaj mnisi – dominikanin i trapista (szalenie barwne i ciekawe postaci), pracownicy Pana Boga, wędrują po świecie, a swoje myśli przenoszą na papier. Mogłoby się wydawać, że ich notesy przepełnione będą miłością do Najwyższego i do ludzi. I faktycznie takie są, ale forma, którą posługują się autorzy jest zaskakująca.

Ojciec Wojciech Prus rysuje. Niektóre jego szkice zamieszczone w tomiku są rozczulająco dziecięce. Wyglądają jakby stworzyła je ręka małego Wojtusia, a nie dorosłego Wojciecha. Jakie to ważne – ocalić w sobie dziecko. Inne zaprezentowane ilustracje są doskonale dopracowane w szczegółach, proste, ale wzruszające. Ogromne wrażenie zrobił na mnie rysunek z wiejską kapliczką.

Rysunki ojca Wojciecha zestawione zostały z tekstami ojca Michała. Trapista tworzy portrety ulubionych pisarzy. Opowiada historie zaczerpnięte z życia artystów, nawiązuje do ich twórczości, ale nie mówi wprost o kim pisze. Jedyną podpowiedzią jest imię zawarte w tytule tekstu. Tak więc przed czytelnikiem stoi prawdziwe wyzwanie, aby domyślić się, kto jest bohaterem felietonu, zanim autor ujawni nazwisko. Z przyjemnością podjęłam grę ojca Michała. Ach te emocje! Zgadnę, czy nie zgadnę? Niestety w kilku miejscach poległam z kretesem.

Zdecydowanie lepiej rozumiem świat opisywany za pomocą słów, niż ten rysowany ołówkiem, dlatego teksty ojca Michała sprawiły mi większą frajdę. Choć muszę przyznać, że ilustracje ojca Wojciecha stanowią ozdobę tomiku, są interesującymi przerywnikami i w pewnym stopniu uzupełniają treść. Lektura „Kropek i kresek” sprawiła mi niesamowitą przyjemność, dostarczyła rozrywki, a także doedukowała mnie w kilku miejscach. Za tak sympatyczną i wartościową książeczkę serdecznie autorom dziękuję i zabieram się za prowadzenie własnego notesu…

Przyznaję, że nie zawsze czytam opisy znajdujące się z tyłu książki. W przypadku tomiku „Kropki i kreski” zasugerowałam się samą okładką i postanowiłam zapoznać się z lekturą w ciemno. Sama nie wiem czego się spodziewałam, chyba czegoś innego, chyba czegoś gorszego…

Książka „Kropki i kreski” ma formę prywatnego notesu, w którym autorzy prowadzą osobiste notatki. Dwaj mnisi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to