Wróć na stronę książki

Oceny książki Sto diabłów

Średnia ocen
6,8 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
923
828

Na półkach:

Nie jestem fanem romansów, a to znaczy, że "Sto diabłów" jest wyjątkowo udany. Nieco przypomina "Idiotę" Dostojewskiego, ale pozbawiony jest infantylizmu. Może nie ma pogłębionej sfery psychologicznej, ale przynajmniej promuje dobre wartości. Nie ma tu usprawiedliwiania zdrady małżeńskiej, jak w "Annie Kareninie". U Kraszewskiego również występują nieudane małżeństwa, ale wyraźnie podkreślony jest obyczaj, by nie rozpoczynać romansu, dopóki nie wyłoży się kart na stół przed żoną/małżonkiem i przynajmniej nie oznajmi otwarcie zamiaru złożenia pozwu rozwodowego.

Ponownie główny smaczek stanowią realia historyczne, a wiele cytatów zupełnie nie straciło na aktualności: np. fragment o elitach zapatrzonych w "Wielki świat", zachwycających się obcymi modami, a wyśmiewających przy tym patriotyzm i narodowe tradycje.

Żałuję tylko, że autor nie rozwinął bardziej wątku tytułowego - aż się prosiło, by "diabły" odegrały intensywniejszą rolę w wydarzeniach.

I ostatni duży plus, to podkreślenie różnicy między "szlachectwem", czyli wyższym statusem z racji samego urodzenia, a "arystokratyzmem", czyli wyższym statusem ze względu na cnoty i zasługi. Arystokratyzm nie ma współcześnie dobrej prasy, a warto byłoby na początek uświadomić sobie, że (przynajmniej według starożytnych filozofów) degrengolada nie przynależy do definicji "arystokracji", a jest w prost jej zaprzeczeniem. Zepsute elity epoki króla Stasia prędzej winno nazywać się oligarchią.

------------------------------------------

"Silna wola może złamać przeznaczenie".

"– Ja chcę sprawiedliwości.
– A otrzymasz krzywdę. Wy młodzi żyjecie na teorii i na pojęciach świata nie takiego jaki jest, ale jaki być powinien. Starość dopiero uczy rozumu i rachowania się z człowiekiem ułomnym; z ułomnym prawem; ze sprawiedliwością skrzywioną”.

„Co się stało? Zaprawdę rzecz bardzo naturalna, której ja, głupi, powinienem się był dawno spodziewać. Paniczowi któremuś, co ma prawo z łaski bożej wybierać sobie dziesięcinę z chamów, podobała się ładna dzieweczka. My nie mamy prawa bezkarnie rodzić pięknych dzieci. Chamska córka zrodzona do ciężkiej pracy, musi być brzydka, poczwarna, inaczej wezmą ją na stół pański”.

„Wszystkie prawie pojęcia wymieszane i naturalnie Rzeczpospolita się wywróci”.

Nie jestem fanem romansów, a to znaczy, że "Sto diabłów" jest wyjątkowo udany. Nieco przypomina "Idiotę" Dostojewskiego, ale pozbawiony jest infantylizmu. Może nie ma pogłębionej sfery psychologicznej, ale przynajmniej promuje dobre wartości. Nie ma tu usprawiedliwiania zdrady małżeńskiej, jak w "Annie Kareninie". U Kraszewskiego również występują nieudane małżeństwa, ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1112
490

Na półkach:

Józef Ignacy Kraszewski przenosi nas w czasy sejmu czteroletniego i uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Za dużo informacji z tym związanych nie ma zawartych w książce a szkoda, natomiast bardzo plastycznie autor opisuje upadek Rzeczpospolitej szlacheckiej. Zepsucie, wręcz degrengolada ówczesnej szlachty przechodzi ludzkie pojęcie. Na tle zabaw, balów i hulanek którym poddaje się szlachta mamy wpleciony wątek miłosny. Książka jest napisana piękną polszczyzną.

Józef Ignacy Kraszewski przenosi nas w czasy sejmu czteroletniego i uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Za dużo informacji z tym związanych nie ma zawartych w książce a szkoda, natomiast bardzo plastycznie autor opisuje upadek Rzeczpospolitej szlacheckiej. Zepsucie, wręcz degrengolada ówczesnej szlachty przechodzi ludzkie pojęcie. Na tle zabaw, balów i hulanek którym poddaje się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1554
381

Na półkach: ,

Akcja „Stu diabłów” Józefa Ignacego Kraszewskiego osadzona jest w Warszawie, w czasach obrad Czteroletniego Sejmu i uchwalaniu Konstytucji 3 Maja. Głównym bohaterem jest młody kniaź Konstanty Korjatowicz Kurcewicz, który w tym czasie przybył do Warszawy, aby wziąć udział w procesie dotyczącym jego spraw spadkowych. Jest to młody, szlachetny, ubogi i prostolinijny człowiek, któremu trudno odnaleźć się w Warszawie, w której w tamtym czasie dominują intrygi, hołdowanie pozorom, wystawne bale i upadek sfer wyższych. Wierność młodego kniazia swoim wartościom powoduje , że naraża się wielu osobom ( szczególnie tajnemu, tytułowemu stowarzyszeniu Stu diabłów) i popada w poważne kłopoty.

Autor w bardzo obrazowy sposób przedstawia portret osiemnastowiecznej Warszawy. Jest to obraz smutny, pokazujący jak warstwy wyższe polskiego społeczeństwa doprowadzają do upadku Polski. Jak dobro własne, zabawa i dobre samopoczucie większości ówczesnych elit przesłania odpowiedzialność za ojczyznę.

Na szczęście autor pokazuje też prawych bohaterów, o szczerej i uczciwej naturze. Są to , wspomniany już kniaź Konstanty, jego opiekun Grzegorz, przedstawiciele zamożnego mieszczaństwa.

Jak zwykle z przyjemnością przeczytałam kolejną książkę J.I.Kraszewskiego. Moja sympatia z lat szkolnych do autora nie traci na sile. Cenię klimat jaki autor tworzy w swoich opowieściach, w których wątek obyczajowy wpleciony jest w historię Polski, gdzie często zwycięża dobroć i szlachetność.

Akcja „Stu diabłów” Józefa Ignacego Kraszewskiego osadzona jest w Warszawie, w czasach obrad Czteroletniego Sejmu i uchwalaniu Konstytucji 3 Maja. Głównym bohaterem jest młody kniaź Konstanty Korjatowicz Kurcewicz, który w tym czasie przybył do Warszawy, aby wziąć udział w procesie dotyczącym jego spraw spadkowych. Jest to młody, szlachetny, ubogi i prostolinijny człowiek,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to