rozwiń zwiń

Koniec mężczyzn

Okładka książki Koniec mężczyzn
Christina Sweeney-Baird Wydawnictwo: Czarna Owca fantasy, science fiction
488 str. 8 godz. 8 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The End of Men
Data wydania:
2022-02-23
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-23
Data 1. wydania:
2021-04-27
Liczba stron:
488
Czas czytania
8 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381437783
Tłumacz:
Dorota Konowrocka-Sawa
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Koniec mężczyzn w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Koniec mężczyzn



książek na półce przeczytane 2098 napisanych opinii 2086

Oceny książki Koniec mężczyzn

Średnia ocen
6,8 / 10
99 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1787
331

Na półkach: , ,

To było naprawdę dobre! Nietuzinkowa, wielowątkowa opowieść o pandemii, która zmienia oblicze świata. Śmiertelna choroba za cel obiera sobie tylko męskich przedstawicieli naszego gatunku. Historię śledzimy z punktu widzenia kobiet. Obserwujemy ich lęk o los mężów, braci, synów. Czytamy o tym, jak z niepokojem czekają one na ich powrót z pracy czy szkoły, a potem badawczo i z drżeniem serca obserwują, czy nie wystąpią u nich objawy choroby zwiastujące nieuchronny koniec. Kobiety podejmują heroiczną walkę o stworzenie szczepionki. Czy ich wysiłki pójdą na marne? Czy ludzkość czeka zagłada? A może część męskiej populacji okaże się odporna na działanie patogenu? Co się stanie z nowo narodzonymi chłopcami? Po odpowiedzi odsyłam do książki 🙂 Polecam!

To było naprawdę dobre! Nietuzinkowa, wielowątkowa opowieść o pandemii, która zmienia oblicze świata. Śmiertelna choroba za cel obiera sobie tylko męskich przedstawicieli naszego gatunku. Historię śledzimy z punktu widzenia kobiet. Obserwujemy ich lęk o los mężów, braci, synów. Czytamy o tym, jak z niepokojem czekają one na ich powrót z pracy czy szkoły, a potem badawczo i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

201 użytkowników ma tytuł Koniec mężczyzn na półkach głównych
  • 115
  • 83
  • 3
43 użytkowników ma tytuł Koniec mężczyzn na półkach dodatkowych
  • 24
  • 10
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Koniec mężczyzn

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Milczenie lasu Kimi Cunningham Grant
Milczenie lasu
Kimi Cunningham Grant
„Milczenie lasu” to powieść, która miała ogromny potencjał – zarówno emocjonalny, jak i fabularny – jednak nie w pełni udało się go wykorzystać. Kimi Cunningham Grant stworzyła historię o ucieczce, winie i miłości ojca do córki, lecz jej narracja zbyt często grzęźnie w melancholii i powtarzalności, przez co napięcie – kluczowe dla thrillera – rozprasza się wśród dźwięków lasu i zimowego wiatru. Głównym bohaterem jest Cooper, mężczyzna, który siedem lat wcześniej porwał własną córkę Grace od jej dziadków i uciekł z nią w głąb lasu Pensylwanii. Uczynione z miłości i desperacji, to porwanie staje się początkiem życia w izolacji – z dala od cywilizacji, w chatce pozbawionej wygód, gdzie każdy dzień jest walką o przetrwanie. Cooper wspomina zmarłą partnerkę Cindy, która zginęła, gdy Grace miała zaledwie cztery miesiące. Ich losy poznajemy z jego perspektywy – pełnej bólu, żalu i lęku przed światem, który według niego jest źródłem wszystkiego, co złe. W tym surowym świecie pojawia się Szkot – sąsiad i przyjaciel Coopera. To postać ciepła, rozsądna i zrównoważona – swoisty głos rozsądku w świecie, gdzie strach przed odkryciem nie pozwala bohaterom oddychać. Szkot jest dla Coopera kimś więcej niż pomocnikiem – to namiastka dawnego życia, odrobina człowieczeństwa i lojalności, która przetrwa mimo tajemnic. To on dostarcza zapasy, przynosi wieści ze świata, a jego nieobecność w pewnym momencie staje się punktem zwrotnym historii. Kiedy Cooper zmuszony jest wyruszyć do pobliskiego miasteczka, bo zapasy się kończą, wpada w wir wydarzeń, które burzą jego kruche bezpieczeństwo. Odnalezione w strumieniu ciało młodej dziewczyny to początek lawiny kłopotów. Strach przed policją, media, przeszłość, która może wypłynąć na powierzchnię – wszystko to przytłacza bohatera, zamykając go jeszcze mocniej w klatce własnych lęków. W tej sytuacji niespodziewanym wsparciem staje się Marie – kobieta, która zaskakująco szybko zdobywa jego zaufanie i staje się jego sprzymierzeńcem. Grant próbuje połączyć thriller z refleksją o naturze, samotności i granicach rodzicielskiej miłości. Niestety, tempo jest zbyt wolne, a fabuła rozciągnięta. Autorka, inspirowana klasyką w stylu „Zabić drozda”, stara się nadać historii poetycki ton – zwłaszcza w opisach przyrody – ale momentami te fragmenty brzmią sztucznie i przeciągają akcję. „Milczenie lasu” to powieść klimatyczna, melancholijna, miejscami pięknie napisana, lecz zabrakło jej emocjonalnego uderzenia i konsekwencji, które mogłyby uczynić ją naprawdę poruszającą. To raczej cicha opowieść o przetrwaniu niż pełnokrwisty thriller – subtelna, ale nie do końca satysfakcjonująca.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 5 miesięcy temu
Dobry opiekun. Prawdziwa historia o medycynie, szaleństwie i morderstwach Charles Graeber
Dobry opiekun. Prawdziwa historia o medycynie, szaleństwie i morderstwach
Charles Graeber
Choć historia Charliego Cullena jest obiektywnie wstrząsająca, Graeber serwuje ją w sposób, który dla wielu czytelników może okazać się męczącą przeprawą przez gąszcz biurokracji. Moja ocena pozostaje na poziomie 7/10, ale z wyraźnym zaznaczeniem, że nie jest to lektura dla każdego. Głównym problemem tej książki jest jej nierówne tempo. Autor z niemal obsesyjną dokładnością analizuje kolejne szpitale, w których pracował Cullen, co po pewnym czasie staje się powtarzalne. Czytelnik szybko łapie schemat: Charlie zostaje zatrudniony, pacjenci umierają w dziwnych okolicznościach, administracja nabiera podejrzeń, ale zamiast wezwać policję, po prostu go zwalnia. Choć ma to na celu ukazanie patologii systemu, po trzecim czy czwartym takim opisie zaczynamy odczuwać znużenie materiałem. Graeber momentami gubi rytm thrillera na rzecz suchego raportu medyczno-prawnego, co sprawia, że emocjonalny ciężar zbrodni ulatuje między wersami opisującymi procedury administracyjne. Kolejnym mankamentem jest sam sposób przedstawienia postaci mordercy. Cullen w ujęciu Graebera pozostaje postacią niezwykle mdłą i nieprzeniknioną. Oczywiście, można argumentować, że to cecha prawdziwego psychopaty, ale literacko brakuje tu „mięsa” – głębszego wniknięcia w psychikę, które wykraczałoby poza ramy zebranych dokumentów. Czytelnik stoi przed szybą, za którą widzi cień człowieka, ale nigdy nie dostaje szansy, by poczuć grozę płynącą z jego wnętrza. Zakończenie, choć oparte na faktach, również wydaje się nieco rozczarowujące. Proces chwytania Cullena, choć angażujący postać Amy Loughren, rozciąga się w czasie i traci na dynamice przez nadmiar szczegółów technicznych dotyczących pracy detektywów. To książka, która wymaga od odbiorcy ogromnego samozaparcia. Jeśli szukasz wciągającej historii kryminalnej, możesz poczuć się zawiedziony surowością tego reportażu. To raczej przestroga przed korporacyjnym cynizmem niż porywająca opowieść o seryjnym mordercy. W ostatecznym rozrachunku „Dobry opiekun” to pozycja ważna, ale warsztatowo ciężka i momentami po prostu nudna, co dla fanów gatunku true crime może być barierą nie do przejścia.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Siedem lat ciemności You-jeong Jeong
Siedem lat ciemności
You-jeong Jeong
Przy „Siedem lat ciemności” miałam mieszane uczucia już od pierwszych stron - bo to nie jest typowy kryminał, jaki zwykle czytam. Nie gonimy tu za sensacją, tylko wchodzimy w czyjąś psychikę i obserwujemy, jak ta psychika funkcjonuje, kiedy wszystko się wali. Narracja zaczyna się spokojnie, prawie zwyczajnie, a potem… im dalej, tym bardziej czuć, że coś w tym świecie bohatera jest nie tak. Sowon to chłopak, który przez siedem lat żył ze znakiem mordercy przy nazwisku ojca i cały czas próbuje się z tym zmierzyć. I właściwie przez pierwsze rozdziały nie wiadomo, czy powinno się mu kibicować, czy patrzeć na niego z dystansu. Czy naprawdę jest niewinny, czy może coś w nim zostanie po tamtej tragedii. Ta ambiwalencja była interesująca, a także momentami męcząca. Najbardziej przykuwa uwagę sposób, w jaki autorka prowadzi narrację - mamy tu przeskoki między teraźniejszością a przeszłością. Na początku można się w tym pogubić. Sama kilka razy musiałam wracać do wcześniejszych stron, żeby przypomnieć sobie, kto jest kim i dlaczego robi to, co robi. Ale z czasem zaczęło się to układać w całość i sprawiało, że chciałam czytać dalej. Właśnie ten sposób prowadzenia fabuły buduje tutaj napięcie - nie przez efekty, ale przez subtelne odkrywanie prawdy krok po kroku. To, co mnie w tej książce najbardziej zaciekawiło, to psychologia postaci. Autorka skupiła się głównie na tym, co bohaterowie czują, jak próbują sobie radzić z piętnem, pamięcią i osądem społecznym. Bywało, że trudno mi było znieść ich myśli. Lęki, obsesje i wewnętrzne konflikty wychodziły na jaw. Patrzenie na ich życie, które przez lata zostało zdominowane przez jedno traumatyczne wydarzenie, było jak wpatrywanie się przez szybę w czyjąś duszę. Były też momenty, kiedy dosłownie nie mogłam oderwać się od książki. Najbardziej wtedy, gdy zaczynałam układać sobie fakty w całość i powoli rozumieć tajemnice, które wisiały nad tą historią od początku. Mimo braku klasycznego śledztwa pytanie „co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy nad jeziorem?” nie dawało mi spokoju i z gulą w gardle przewracałam kolejne strony. „Siedem lat ciemności” to intrygująca opowieść o tym jak bardzo jeden błąd może ukształtować czyjeś życie, o tym jak ludzie próbują ratować to, co z nich zostało, i jak ocena innych może przygnieść człowieka do ziemi. Miałam chwile, kiedy czułam irytację, innym razem współczucie , ale bardzo rzadko obojętność. Cieszę się bardzo, że ta książka trafiła na mój stosik w ramach #lutywkorei. Nie planowałam jej szczególnie - znalazłam ją przypadkiem na bibliotecznej półce. Okazała się jednak historią pełną napięcia i złożonych emocji, które trzymały mnie do samego końca.
obszyte_slowami - awatar obszyte_slowami
ocenił na 8 24 dni temu
Suka Pilar Quintana
Suka
Pilar Quintana
Pilar Quintana w swojej gęstej, oszczędnej w słowach powieści „Suka” zabiera nas do Kolumbii, jakiej nie znajdziemy w folderach turystycznych. To miejsce duszne, wilgotne, smagane ulewami i zdominowane przez nieokiełznaną naturę pacyficznego wybrzeża. Przyznając tej książce ocenę 7/10, doceniam jej brutalną szczerość i emocjonalny ciężar, choć jednocześnie dostrzegam pewien niedosyt wynikający z jej skrajnego minimalizmu. Macierzyństwo jako niespełniona obietnica Główną bohaterką jest Damaris, kobieta w dojrzałym wieku, która żyje w cieniu wielkiej pustki – niemożności zajścia w ciążę. Jej życie u boku Rogelia jest naznaczone monotonią i cichym żalem. Gdy Damaris adoptuje szczeniaka, przelewa na niego wszystkie stłumione instynkty macierzyńskie. To tutaj Quintana stawia najważniejsze pytania: czy miłość oparta na desperackiej potrzebie zapełnienia braku może być zdrowa? I gdzie przebiega granica między troską a obsesyjną chęcią posiadania kogoś na własność? Najmocniejszym punktem powieści jest jej klimat. Dżungla i ocean nie są tu tylko tłem, ale pełnoprawnymi bohaterami. Natura u Quintany jest wroga, brudna i niebezpieczna – zupełnie jak uczucia, które zaczynają kiełkować w Damaris, gdy pies (tytułowa suka) zaczyna przejawiać niezależność. Autorka genialnie portretuje narastającą frustrację bohaterki. Relacja z psem staje się brutalną metaforą niewdzięczności, buntu i rozczarowania, które często towarzyszą relacjom międzyludzkim, a o których rzadko mówi się tak wprost. Quintana pisze stylem surowym, niemal ascetycznym. Nie ma tu miejsca na kwieciste opisy czy sentymentalizm. To proza, która tnie jak brzytwa. Z jednej strony pozwala to czytelnikowi poczuć fizyczny ból i duszność świata przedstawionego, z drugiej jednak – przy tak krótkiej formie – pozostawia pewne wątki i motywacje postaci w sferze niedopowiedzeń, które nie zawsze działają na korzyść dynamiki tekstu. Ocena siedem odzwierciedla uznanie dla odwagi autorki w ukazywaniu „mrocznej strony” kobiecości i instynktów. To książka, która wywołuje dyskomfort i zostaje w głowie na długo po lekturze. Zabrakło mi jednak nieco głębszego nakreślenia relacji Damaris z mężem, co mogłoby jeszcze mocniej uwypuklić jej tragiczne osamotnienie. „Suka” to krótka, ale potężna lekcja o tym, że natura – zarówno ta wokół nas, jak i ta ludzka – jest nieprzewidywalna i często okrutna. To lektura dla czytelników o mocnych nerwach, którzy cenią prozę bezkompromisową, surową i boleśnie prawdziwą. To portret kobiety złamanej przez oczekiwania społeczne i własne ciało, wykonany z chirurgiczną precyzją.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 25 dni temu

Cytaty z książki Koniec mężczyzn

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Koniec mężczyzn