Cała prawda o Odysei

Okładka książki Cała prawda o Odysei
Christophe CazenovePhilippe Larbier Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Mali Bogowie (tom 6) komiksy
48 str. 48 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Mali Bogowie (tom 6)
Data wydania:
2022-11-23
Data 1. wyd. pol.:
2022-11-23
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328155367
Tłumacz:
Maria Mosiewicz
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cała prawda o Odysei w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Cała prawda o Odysei

Średnia ocen
7,5 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2513
1569

Na półkach: , ,

Jeśli wydawało się Wam, że znacie historię Odyseusza i jego dziesięcioletniej żeglugi w stronę rodzinnej Itaki - to rzeczywiście: wydawało się Wam :D

Z tego komiksu dowiecie się, jak te przygody wyglądały faktycznie. A wszystko zaczęło się od boskiego gniewu. I nie chodziło tu wcale o Zeusa, rozsierdzonego kolejną próbą kradzieży swojego pioruna, ale o jego brata, potężnego boga mórz - Posejdona. Oskarżony przez Odyseusza o ciskanie mu skał pod nogi (a w zasadzie - przed dziób jego łodzi), postanowił młodego żeglarza ukarać. Przerzucił jego łódź na drugi koniec morza i nakazał własnymi siłami wrócić mu do domu.

Szczęśliwie w tej tułaczce miał Odyseuszowi towarzyszyć Taurusek (choć - jak w przypadku wizyty u Cyklopa - jego towarzystwo nie zawsze było pomocne). Pojawiła się też młodziutka Atena, która miała ochraniać wygnańców. A było przed czym, bo musieli oni pływać od wyspy do wyspy, odwiedzając większość z miejsc, które znamy z oryginalnego eposu Homera - z morskimi potworami Scyllą i Charybdą włącznie.

Finalnie uda im się do rodzinnych stron wrócić - ale nie na długo ;) A sam Posejdon okaże się wcale nie taki wszechmocny, za jakiego chciał uchodzić :)

Dobra zabawa przy lekturze gwarantowana :)

Jeśli wydawało się Wam, że znacie historię Odyseusza i jego dziesięcioletniej żeglugi w stronę rodzinnej Itaki - to rzeczywiście: wydawało się Wam :D

Z tego komiksu dowiecie się, jak te przygody wyglądały faktycznie. A wszystko zaczęło się od boskiego gniewu. I nie chodziło tu wcale o Zeusa, rozsierdzonego kolejną próbą kradzieży swojego pioruna, ale o jego brata,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

31 użytkowników ma tytuł Cała prawda o Odysei na półkach głównych
  • 29
  • 2
12 użytkowników ma tytuł Cała prawda o Odysei na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Argonauci i złote runo Christophe Cazenove, Philippe Larbier
Ocena 8,0
Argonauci i złote runo Christophe Cazenove, Philippe Larbier
Okładka książki Kumpelki bez granic Christophe Cazenove, Philippe Fenech
Ocena 3,0
Kumpelki bez granic Christophe Cazenove, Philippe Fenech
Okładka książki Kierunek Troja Christophe Cazenove, Philippe Larbier
Ocena 7,0
Kierunek Troja Christophe Cazenove, Philippe Larbier
Okładka książki Sisters. Przeprowadzka Christophe Cazenove, William Maury
Ocena 7,7
Sisters. Przeprowadzka Christophe Cazenove, William Maury
Okładka książki Kumpelki - Party time Christophe Cazenove, Philippe Fenech
Ocena 6,8
Kumpelki - Party time Christophe Cazenove, Philippe Fenech
Okładka książki ZOO Wymarłych Zwierząt. Tom 4 Bloz, Christophe Cazenove
Ocena 7,9
ZOO Wymarłych Zwierząt. Tom 4 Bloz, Christophe Cazenove
Okładka książki Hermes ekspres Christophe Cazenove, Philippe Larbier
Ocena 7,0
Hermes ekspres Christophe Cazenove, Philippe Larbier

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Giganci. Célestin. Tom 4  Lylian
Giganci. Célestin. Tom 4
Lylian James Christ Paul Drouin Lorien Aureyre
„Giganci” to komiks nawiązujący do różnorodnych mitów oraz poruszający aktualne problemy społeczne. Mamy tu różnorodne niezwykłe istoty powiązane z dziećmi. To właśnie owa więź stała się początkiem całej historii, w której dużą rolę odegrał pewien młody Inuita wychowany na legendach pewnego dnia natyka się w lodowej jaskini na niezwykłą postać zamrożoną w lodzie. Przychodzi do niej codziennie i to sprawia, że wytwarza i rozwija ze stworem więź pozwalającą mu na sterowanie gigantem. I tym sposobem zaczyna się nasza przygoda z komiksem poruszającym wiele ważnych tematów społecznych. Każdy tom ma też określony motyw przewodni i podsuwa troszkę ważnych wydarzeń historycznych. Każdy tom ma też innego głównego dziecięcego bohatera naznaczonego łącznością z gigantem, a przez to mającego władzę nad określonymi elementami natury. Mamy tu też przyjemność płynąca z obcowania z przyrodą oraz radość z pielęgnowania tej relacji. „Giganci. Tom 1: Erin” to początek historii planowanej na sześć albumów. Twórcy wykorzystując znany motyw młodych bohaterów wybranych przez niezwykłe siły. Owo naznaczenie wynika z zamiłowania do wykonywania określonych rzeczy. W przypadku Erin jest to uprawa roślin, więc gigant, który ją wybrał odpowiada właśnie za tę część przyrody. W drugim tomie poznajemy niepełnosprawnego Zygfryda, dla którego woda jest żywiołem pozwalającym na uwolnienie się od ograniczeń, poczucie wolności i lekkości. W trzecim mamy dwóch bohaterów. Jest to Bora i Leap. Tu właśnie pojawia się pojawia się problem manipulacji medialnej i gigant odpowiadający za skały. W czwartym mamy siłę technologii, postępu. A co szykują kolejne tomy? To się okaże. Na polskim rynku wydawniczym mamy już pierwsze dwa tomy i za chwilę pojawi się trzeci. Jak już wspomniałam pierwsza część poświęcona jest Erin. Wchodzimy do niego obserwując wyprawę badawczą na Grenlandii. Później stajemy się świadkami tragicznego wypadku, w którym ocalała Erin. Z powodu straty rodziców musi się przeprowadzić. Nim to nastąpi ma czas na pożegnanie swoich ulubionych miejsc. W czasie ostatniej wizyty w domku w lesie zostaje zaczepiona przez bandę łobuzów. Uciekającą przed prześladowcami dziewczynę ratuje kolosalna istota przypominająca zbitek gigantycznych roślin. Bohaterka szybko nawiązuje z nowym przyjacielem nić porozumienia. Tymczasem na drugim krańcu Ziemi uwięziony w lodzie mroczny olbrzym powoli się budzi dzięki przedsiębiorcy prowadzącemu badania pod pozorem poszerzania wiedzy. Cel jedna jest inny: chce uzyskać nieśmiertelność i absolutną władzę. W drugim tomie akcja także dzieje się dwutorowo. Tym razem wędrujemy do Niemiec, czyli całkiem blisko nas. Mieszkający tuż przy wybrzeżu (z okien olbrzymiego domu ma widok na plażę i morze) Siegfried powoli staje się buntującym nastolatkiem. Nie może pogodzić się ze swoją niepełnosprawnością. Inteligencją prześciga rówieśników, ale fizycznie niewiele może, bo przykuty jest do wózka. Jego sytuacja sprawia, że wyjątkowo chętnie ucieka do wody, w której może poczuć lekkość, uwolnić się od ograniczeń. Opiekun czuwający nad jego bezpieczeństwem będzie robił wszystko, aby uchronić go przed niebezpieczeństwem. Jednak czasami zagrożenie nie tkwi w żywiołach tylko w ludziach. I to trzeba dostrzec wystarczająco wcześnie, żeby nie było za późno. Równocześnie poznajemy kolejne działania Crosslanda, właściciela korporacji, który chce zdobyć władzę nad gigantem, aby zawładnąć światem. Działa pod pozorem niesienia pokoju, ratowania świata. Tworzy mit zagrożenia ze strony gigantów, bo zależy mu na strachu. Widzimy jego nadużywanie władzy oraz autorytetu. Do trzeciego tomu zatytułowanego „Bora i Leap” wchodzimy w czasie popisowej demonstracji Giganta. Właściciel korporacji organizuje spotkanie ludzi z niezwykłą istotą w Nowym Yorku na Times Square. Każdy może podejść blisko, dotknąć, a nawet wejść na dłoń giganta. Inuita, który doprowadził do jego przebudzenia wybudza się spod wpływu środków usypiających i na moment korporacja traci wpływ nad Alypharem. Szybko jednak odzyskują kontrolę. Równolegle toczy się akcja w Kambodży w Siem Reap, gdzie grupka dzieciaków próbuje zdobyć pożywienie. Źle potraktowani przez bogatego mężczyznę postanawiają się zemścić. Szybko okazuje się, że młodzi rabusie są ofiarami ojca alkoholika. Ich wielkim marzeniem jest uwolnienie się od pijanego i stosującego wobec wszystkich przemoc rodzica. Duża ilość pieniędzy może wybawić ich z opresji, dlatego Bora marzy o posiadaniu władzy nad gigantem, który pomoże mu okraść bogatych, aby pomóc biednym. Jego siostra doskonale zdaje sobie sprawę, że nie tędy droga. Aby zmienić sytuację ubogich nie wystarczy kraść, bo to nie prowadzi do realnych zmian. Uważa, że potrzebna są inne zmiany. Nie ma jednak pomysłów na nie. Okazuje się, że dziewczyna potrafi rozmawiać ze skałami. Już wiemy, co za tym stoi, dlatego wypatrujemy momentu, kiedy pojawi się gigant. Tym razem mamy odpowiedzialnego za skały. To dzięki niemu poznajemy mityczną historię początków świata oraz zrozumiemy jak wielkim zagrożeniem jest Alyphar. Zaskoczeniem jest to, że tym razem bliźniaki wspólnie mają wpływ na giganta. I to właśnie prowadzi do poważnych problemów, bo pragnący pieniędzy Bora sprzedaje informacje o umiejscowieniu istoty. Nie wie, że to może się dla wszystkich źle skończyć. Co z tego wyniknie przekonajcie się sami sięgając po komiks. Czwarty tom zabiera nas w świat Célestina. Nim go poznamy zobaczymy jakich zniszczeń dokonuje gigant Alyphar i towarzyszące mu Cerbery kierowane przez żądnego władzy Calvina Crosslanda, prezesa korporacji. Pobierający z różnych miejsc energię dla swoich mitycznych stworów chory starzec dzięki otrzymanemu od mitycznej istoty (z którą połączenie podkrada młodemu Inuicie) staje się młody i zdrowy. Jednak na tym nie zamierza poprzestać. Jest żądny władzy i zamierza wykorzystać szansę jaką mu dano. Dzięki naładowaniu giganta i jego pomocników już nie musi kryć się ze swoimi prawdziwymi intencjami. Na jego polecenie Cerbery niszczą to, co napotkają na drodze. Na pierwszych stronach widzimy atak na okręt podwodny. Na szczęście załodze z pomocą przychodzą giganty sterowane przez dzieci. Później przenosimy się do Kongo do kopalni koltanu. Widzimy tragiczne warunki, w których pod przymusem pracują ludzie. Poznajemy tam Célestina, który ma niezwykłe umiejętności naprawiania wszystkich elektronicznych rzeczy. Szybko okazuje się, że posiada jeszcze inne zdolności. Dzięki nim może uchronić matkę przez gwałtem (nie jest powiedziane wprost, więc młody czytelnik może się nie domyślić). Pochodzący z Konga nastolatek po pracy spędza czas z bliskimi i buduje gigantycznego robota. Ku jego zaskoczeniu twór ożywa i jest kolejnym z gigantów proszącym go o pomoc w pokonaniu Alyphara. Célestin musi dołączyć do grupy pozostałych dzieciaków połączonych z gigantami. W tym czasie zły mityczny stwór rośnie w siłę, a oddani Calvinowi Crosslandowi pracownicy ukrywają połączonego z przejętym przez prezesa korporacji gigantem. Autorzy zabierają nas w dynamiczną i dobrze skonstruowaną akcję. Dowiadujemy się, że obdarzona niezwykłym mocami Erin nie jest jedyna. Każdy tom poświęcony jest innemu dziecku, powiązanymi z nim olbrzymowi. Osobiste dramaty młodzieży mieszają się tu z problemami planety. Każdy wystawiony jest na inną próbę. Świetny scenariusz dopełniają piękne ilustracje Loriena przy współpracy w pierwszym tomie Drouina, a w drugim Christa. W trzecim mamy piękne rysunki autorstwa Russo, Drouina i Loriean. Mamy tu klasyczne, bogate w szczegóły, miękkie i sprawiające ciepłych sceny ilustracje. Szczególnie piękne są plansze z gigantami przywodzące na myśl Disneyowskie obrazy połączone z mrocznością, dzięki czemu wyglądają one zjawiskowo. Cała seria to ciekawa i pouczająca lektura, przekonująca młodych czytelników, że każdy z nas ma jakiś talent i trzeba go pielęgnować. Do tego pojawiające się tu motywy ekologii, dbania o planetę uwrażliwią na problemy płynące z wielu współczesnych zagrożeń, manipulacji medialnej, dążenia do przejęcia władzy, przemocy pod pozorem zdobywania wiedzy. Jest też motyw niepełnosprawności, biedy wykluczenia społecznego, alkoholizmu i przemocy. Już nie mogę się doczekać, kiedy opowiem Wam o kolejnych tomach i poznam zakończenie, bo tego niestety sama nie znam, ale patrząc na pierwsze tomy ta seria ma naprawdę duży potencjał i daje duże pole do popisu tym, którzy chcą wykorzystać je w edukacji.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 10 1 rok temu
Delisie - 2 - Mniam, mniam, mniam Magdalena Kania
Delisie - 2 - Mniam, mniam, mniam
Magdalena Kania Maciej Kur
Czas na powrót do Delilandu, czyli miejsca, gdzie poszczególne postacie mają imiona związane z wszelkiej maści pysznościami. Główną bohaterką jest Ramen, jedna z sióstr Pasta, które wspólnie prowadzą restaurację. Oraz razem pakują się w kłopoty. W tym albumie główna bohaterka będzie musiała wykonać zupę wedle antycznego przepisu, zmierzy się w wojnie z mieszkankami Słodkości oraz przygotuje masę pyszności. Tym razem mamy dwie większe opowieści oraz szereg krótszych, które są jednak w jakimś tam pomniejszym stopniu ze sobą powiązane. Niekoniecznie jako spójna historia, co raczej relacje pomiędzy poszczególnymi bohaterkami. Oczywiście wszystko kręci się wokół jedzenia, ale autorzy przemycili w to kilka innych tematów, jak przyjaźń, roztropność, fałszywa przyjaźń czy fakt, ze kradzież nie zawsze popłaca. Wszystko w mocno humorystycznym, wręcz przerysowanym, klimacie, co bardzo pasuje do tej serii. Czy zatem Delisie są czymś wyjątkowym? W moim odczuciu nie. Emilka Sza w zasadzie je miażdży na każdym kroku, a jest od tych samych autorów. Z drugiej strony jest to komiks na poziomie francuskich komiksów humorystycznych pokroju Sisters czy Kumpelki i to mi w zupełności wystarczy. Porządnie napisany, z lekkim humorem i świetnie narysowany. W takim wypadku nie wymagam niczego więcej od tego typu produkcji, zatem czytam je ze smakiem.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 6 3 lata temu
Kodi. Tom 01 Jared Cullum
Kodi. Tom 01
Jared Cullum
Kodi to niezwykle ciepła i wizualnie urzekająca opowieść dla młodszych czytelników o przyjaźni, odpowiedzialności i poszukiwaniu bliskości w świecie natury. To komiks, który bardziej się przeżywa niż czyta — emocje i relacje między bohaterami budowane są głównie obrazem, a nie słowem. Autorem historii i ilustracji jest Jared Cullum, amerykański twórca znany z malarskiego stylu i opowieści skierowanych do dzieci i młodzieży. Jego prace wyróżniają się delikatną akwarelową kreską i dużą wrażliwością na emocje bohaterów oraz otaczającą ich przyrodę — i dokładnie to widać w Kodi. Fabuła skupia się na trójce bohaterów — dziewczynce Katii, Rybaku z lokalnej wioski oraz niedźwiedziu Kodi. To historia o budowaniu więzi, uczeniu się zaufania i odnajdywaniu swojego miejsca w świecie. Dialogów jest tu niewiele, ale w ogóle tego nie odczułem jako braku. Komiks nadrabia dynamicznymi kadrami, które czasem są wręcz lekko chaotyczne — szczególnie w scenach ruchu czy zagrożenia — ale dzięki temu czuć energię i tempo wydarzeń. Narracja wizualna prowadzi czytelnika naturalnie, bez potrzeby długich wyjaśnień. Największym atutem są ilustracje. Akwarelowe pejzaże, miękkie przejścia kolorów i pięknie oddana przyroda tworzą klimat niemal bajkowy. Przyroda nie jest tu tylko tłem — żyje, oddycha i ma ogromny wpływ na bohaterów. Sam Miś Kodi jest narysowany z ogromną czułością, przez co trudno go nie polubić od pierwszych stron. Jeśli mam wskazać minus, to momentami tempo wydarzeń jest bardzo szybkie, a przejścia między niektórymi scenami mogłyby być czytelniejsze. Nie psuje to jednak odbioru całości, bo emocjonalny wydźwięk historii pozostaje bardzo silny.
CzytamDymki - awatar CzytamDymki
ocenił na 8 2 miesiące temu
Wilki. Historie prawdziwe Daniel Mizieliński
Wilki. Historie prawdziwe
Daniel Mizieliński Aleksandra Mizielińska Michał Figura
Jak sama nazwa wskazuje – zmyśleń i bajeczek nie będzie. Świetne kompendium wiedzy o wilkach. Można wiele dowiedzieć się o ich diecie, terytoriach, życiu rodzinnym. Autorzy obalają kilka mitów, między innymi ten najpopularniejszy – czyli o wilkach, które atakują ludzi. Tajemnicą poliszynela jest, że robią to tylko te osobniki, które człowiek wcześniej oswoił i próbował wychować. Zdrowe, silne i dzikie zwierzę nas unika. Gdy trasa jego wędrówki przebiega obrzeżami miasta najczęściej pokonuje je nocą, gdy są znikome szanse na natknięcie się na ludzi. Z książki można wiele dowiedzieć się o pracy naukowców i badaczy zajmujących się wilkami. Znajdziemy tu informacje o tym, w jaki sposób zwierzęta są tropione, jak zakładane są fotopułapki i obroże wyposażone w nadajnik GPS. Autorzy pokażą na czym polega udzielanie pomocy lekarskiej w azylu dla zwierząt. Będzie również trochę dydaktyki. O tym jak ważna jest ochrona przyrody, o tym, że nie należy zabijać wilków, o tym, że edukacja jest kluczem do zmiany postrzegania dzikiej przyrody. Historie kolejnych wilczych rodzin są elementem spajającym komiks. Ponieważ są ukazane realistycznie, nie zawsze kończą się dobrze, tym większe wrażenie robią na odbiorcach. Podziwiałam również kreskę i to pomimo tego, że nie jestem fanką rysunków państwa Mizielińskich. Wiernie oddali zachowanie zwierząt, a nawet ich cechy charakterystyczne. Czytanie tego komiksu to czysta przyjemność wzbogacona rzetelną wiedzą. Polecam.
ilo99 - awatar ilo99
ocenił na 8 7 dni temu
Frnck - 3 - Poświęcenie Brice Cossu
Frnck - 3 - Poświęcenie
Brice Cossu Olivier Bocquet
„Frnck” to komiks, który pierwszym tomem mnie zaskoczył. Autorzy zabrali mnie w świat nastolatka, któremu wydaje się, że ma fatalne życie. Mieszkając w sierocińcu ciągle próbuje nowych rzeczy, trafia do kolejnych rodzin, które okazują się ziszczeniem koszmarów. Młody wiek sprawia, że jest zależny od otoczenia. Dotknięty różnorodnymi ograniczeniami i koniecznością podporządkowania się, marzący o samotnym życiu bez zależności od kogokolwiek bohater postanawia coś zmienić, aby nie trafić do kolejnej dziwnej rodziny. Kolejne zabiegi dyrektorki chcącej stworzyć mu prawdziwy dom kończą się katastrofą. Chłopak w żadnym domu nie czuł się dobrze. Każde wpisywanie go w schemat, próba zarażenia stylem życia potencjalnej rodziny kończyła się fiaskiem. Z tego powodu skazany jest na mieszkanie w sierocińcu. Kolejna próba uszczęśliwienia go przybranymi rodzicami kończy się wielką katastrofą. Zagrożenie wyjazdu poza miejsce, w którym czuje się bezpiecznie sprawia, że postanawia uciec i już więcej tu nie wracać. Chce znaleźć swoich prawdziwych rodziców. Od jednego z pracowników sierocińca dowiaduje się, gdzie go znaleziono. I tym sposobem rusza na poszukiwania swoich korzeni. Ma nadzieję dowiedzieć się prawdy o swoim pochodzeniu, poznać rodziców. Okazuje się, że na jego trasie w środku lasu znajduje się strzeżony przez groźne psy plac budowy parku jaskiniowców. Uciekający bohater nie zauważa, kiedy zostaje przeniesiony do innych czasów lub wymiaru, w którym życie jest brutalne, a do tego brakuje takich podstawowych dóbr jak Internet, pizza czy telefony. Mało tego: mieszkańcy posługują się dziwnym niezrozumiałym językiem. Do tego ludzkie życie ciągle narażone jest na różnorodne niebezpieczeństwa ze strony roślin, zwierząt i innych plemion. Franck przyzwyczajony do udogodnień wynikających z dostępu do dóbr cywilizacji przeżyje szok kulturowy i odkryje jak trudne było życie dawnych ludzi. A może nawet odnajdzie swoich przodków? W drugim tomie mamy kontynuację pobytu u jaskiniowców. Franck powoli zaczyna się odnajdować w nowym otoczeniu i chce je zmieniać. Niestety próby wprowadzenia kolejnych nowinek są zwalczane przez głowę rodu, bo ogień wydaje mu się bardzo niebezpieczny. Do tego chłopak zaczyna odkrywać, że przyroda jest jeszcze bardziej brutalna niż mu się początkowo wydawało. Nawet słodkie króliczki mogą być bardzo groźne. Nie wspominając już o gigantycznych mamutach, żarłocznych lampartach i wilkach. Tom trzeci porusza problem diety i walki o przetrwanie. Okazuje się, że nastolatkowi bliski jest pacyfizm i weganizm, a wszystko przez to, że sam musi sobie upolować jedzenie. Konieczność zabicia zwierzęcia sprawia, że owoce i korzonki wydają się bardziej smaczne oraz pożywne. Do tego Franck będzie musiał ratować członków swojej nowej rodziny przed tajemniczą chorobą. Czwarty tom otwiera próba utrwalenia przez Francka otoczenia, w którym się znalazł i „przesłania” telefonu z filmami do współczesności. Po wolnym wstępnie następuje przyspieszenie akcji. W zamieszkałej przez przybraną rodzinę bohatera zaczyna dziać się coś dziwnego. Woda z podziemnego jeziora unosi się niczym w gejzerze, a w jaskini zaczyna pojawiać się lawa… Prehistoryczni ludzie zamiast uciekać pieką nad gorącymi strumieniami mięso, wymyślają potrawy. Kiedy dociera do nich powaga sytuacji okazuje się, że nie ma najmłodszego członka rodziny, który został w jaskini. Co tym razem zrobi Franck? Co odkryje? Wbrew pozorom nie jest to przybijająca i smutna opowieść o smutnym życiu sieroty. Wręcz przeciwnie. W pierwszym tomie mamy nastolatka, który wie, czego chce, ale urzędnicy stosujący się do bezdusznych przepisów zechcą uszczęśliwić go na siłę. I to wbrew jego woli. Poruszony jest tu ważny problem decydowania o sobie przez młodych ludzi, ich zależności od innych. Po przeniesieniu do prehistorycznych czasów zobaczymy pełną gaf, śmiesznych sytuacji walkę o przetrwanie. Do tego bohater będzie mógł przyjrzeć się swojemu postępowaniu, zobaczy jak bardzo niechęć do nawiązania jakichkolwiek relacji z nowymi rodzinami sprawiła, że nigdy nie dał szansy żadnej na objęcie nad nim opieki. Drugi tom to pretekst do poruszenia problemu trzymania się tradycji, tego co znane, odcięcia od postępu i braku poszukiwania nowych rozwiązań. Trzeci zmusza do zastanowienia się, czy i na ile powinniśmy być wierni swoim zasadom. Czwarty pokazuje, że czasami trzeba porzucić uprzedzenia, zapomnieć o złych doświadczeniach. Motyw podróży w czasie nie jest tu niczym zaskakującym, ale pozwala na wytrącenie bohatera ze strefy komfortu, pokazanie mu, że w życiu mało rzeczy zależy wyłącznie od nas, a przetrwanie to sztuka kompromisu i ciągłego uczenia się oraz współpracy. Dociera do niego, że człowiek nie może przetrwać w pojedynkę. Do tego z każdym upływającym tygodniem nastolatek zaczyna doceniać to, co stracił, czyli wszystko, co oferowała mu współczesność. Porwany przez nurt zaskakujących wydarzeń nie ma wiele czasu na myślenie. Musi działać. Zwłaszcza, że na horyzoncie pojawiają się ludożercy, a później przychodzi groźny chłód, nowa rodzina choruje lub jest zagrożona śmiercią. Mamy tu pięknie zarysowaną osobowość zbuntowanego nastolatka, ale też pojawiają się ciekawe charaktery jaskiniowców. Wyjątkowo dobrze podkreślono tu wartość stada-rodziny, tworzenia więzi, przetrwania dzięki współpracy i pomysłowości. Napotkana rodzina jaskiniowców bardzo odbiega od marzeń o idealnych bliskich, ale do Francka dociera, że mogą być to jego jedyni bliscy i bez nich życie w brutalnym świecie przyrody nie będzie długie. Problem polega na tym, żeby szybko wyciągnął wnioski, bo zwlekanie może skończyć się tragicznie. Do tego powinien nauczyć się zdobywać pokarm, otworzyć na luźne podejście do cielesności i dbania o higienę. Do tego czeka go wielkie zaskoczenie związane z odkryciem prawdy o swoim pochodzeniu oraz misji. Ciekawe ilustracje pełne szczegółów i szybka akcja z dużą dawką prostego humoru sprawiają, że komiks czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Brice Cossu stosuje technikę pokazywania tła, aby osadzić w nim relacje między bohaterami, a później usuwania go, by skupić uwagę na dialogach i emocjach. Ruch jest tu zaznaczony przez kreski i zbliżenia.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 10 3 lata temu
Emma i Wioletta - 4 - Prawdziwy powód Jérôme Hamon
Emma i Wioletta - 4 - Prawdziwy powód
Jérôme Hamon Lena Sayaphoum
Scenarzystą serii jest Francuz Jérôme Hamon, który stworzył scenariusze do kilku znanych cykli, takich jak publikowana także w Polsce historia „Green Class”. Wraz ze średnio utalentowaną rysowniczką Leną Sayaphoum wykreował dwie bardzo dobrze przyjęte we Francji serie: „Dreams Factory” oraz właśnie „Emma i Capucine”. Siostry Emma i Wioletta marzą o karierze baletowej i uczeniu się w elitarnej szkole tańca, Szkole Tańca Opery Paryskiej. W czwartym tomie jest kontynuacja historii dwóch sióstr (młodsza wykonuje taniec klasyczny, a starsza ćwiczy nowoczesny). Wioletta ćwiczy do egzaminów na koniec roku w Szkole Opery Paryskiej; nie wszystko jej wychodzi, szykuje się też konflikt z przyjaciółką. Starsza siostra, Emma, dostaje dobrą propozycję od konkurencyjnej grupy hip-hopowej. Siostry mogą w trudnych chwilach liczyć na siebie i rodziców. Nadal dużą wadą komiksu są niektóre rysunki a konkretnie wizerunki twarzy poszczególnych postaci, często wręcz groteskowo nienaturalne (jak maski). :-( 🤦‍♀️Nieprzyjemnie też niektóre twarze przypominają pyski małp, nie ludzi.🐵 Rysowniczka nadal nie ogarnęła tematu nosów, koszmarnie jej wychodzą - są albo spiczaste jak u psich szpiców albo zlewają się z twarzami. 🤦‍♀️ Ponadto niektóre fryzury męskie wyglądają jak peruki lub tupeciki... 😞 Przecież rysowanie włosów jest banalnie łatwe! 😩 Na wielu obrazkach matka bohaterek wygląda na 60, nie 40 lat (noezgodnie z fabułą). 🖤 Niestety bohaterowie momentami zlewają się, i upodabniają się do siebie. Ogólnie - nie będzie to mój ulubiony cykl komiksowy. Brak humoru, ciekawej fabuły. Moim zdaniem ta powieść graficzna stoi na niższym poziomie niż np. ''Siostry" czy Asterix i Obelix. W sposób udany jest jedynie odwzorowany TANIEC, RUCH - sedno tematu komiksu, stąd ocena 7, nie 6.
Melissa Tygrys - awatar Melissa Tygrys
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Cała prawda o Odysei

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cała prawda o Odysei