rozwiń zwiń

Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #6

Okładka książki Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #6
Kafka AsagiriSango Harukawa Wydawnictwo: Waneko Cykl: Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci (tom 6) komiksy
180 str. 3 godz. 0 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci (tom 6)
Tytuł oryginału:
文豪ストレイドッグス
Data wydania:
2017-11-15
Data 1. wyd. pol.:
2017-11-15
Liczba stron:
180
Czas czytania
3 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380961494
Tłumacz:
Karolina Dwornik
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #6 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #6

Średnia ocen
8,1 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
419
419

Na półkach:

W tym tomie naprawdę sporo się dzieje. Dochodzi do starcia trzech organizacji, które zrzeszają Uzdolnionych.
Na końcu tomu czekają "Literackie szorty", których autorem jest Yuu Okubo.
Mam wrażenie, że rysunki są z tomu na tom coraz bardziej dopracowane. Historia jest nieco zawiła, a przez ilość postaci można się czasem pogubić, z jakiej kto jest organizacji, ale niewątpliwie jest to seria godna uwagi.

W tym tomie naprawdę sporo się dzieje. Dochodzi do starcia trzech organizacji, które zrzeszają Uzdolnionych.
Na końcu tomu czekają "Literackie szorty", których autorem jest Yuu Okubo.
Mam wrażenie, że rysunki są z tomu na tom coraz bardziej dopracowane. Historia jest nieco zawiła, a przez ilość postaci można się czasem pogubić, z jakiej kto jest organizacji, ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

218 użytkowników ma tytuł Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #6 na półkach głównych
  • 164
  • 54
114 użytkowników ma tytuł Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #6 na półkach dodatkowych
  • 53
  • 24
  • 19
  • 7
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Seraph of the End - Serafin Dni Ostatnich #2 Yamato Yamamoto
Seraph of the End - Serafin Dni Ostatnich #2
Yamato Yamamoto Takaya Kagami
POPKulturowy Kociołek: Dzieło autorstwa Takaya Kagamiego i Daisuke Furuya ma pewne dość proste założenia fabularne. Pierwsze trzy tomy serii prezentują nam świat, w którym ludzkość prawie całkowicie została zniszczona przez tajemniczy wirus. Zdołały ocaleć tylko dzieci poniżej 13 roku życia. Ich los nie był jednak nazbyt przyjemny. Stały się one bowiem więźniami wampirów, które przetrzymują je w podziemnym mieście, gdzie służą im one jako odnawialny bank krwi. W takich właśnie realiach funkcjonuje młody bohater, który stara się przetrwać wraz z grupką przyjaciół. Ich największym marzeniem jest wolność, postanawiają więc spróbować uciec swoim wampirzym panom. Niestety udaje się to tylko Yuichiro, który poprzysięga zemstę na krwiopijcach. Nieoczekiwanie pojawia się ku temu pewna okazja, ale będzie to wymagać od niego dużego poświęcenia i wielkiej determinacji. Sam zarys fabuły brzmi więc jak dość typowy shonen z głównym wątkiem zemsty. Nie ma co ukrywać, że tytuł pod wieloma względami na pewno nie jest nadmiernie innowacyjny. Warto dać mu jednak szansę, gdyż manga nie jest tak prosta, jak wyglądałoby to na pierwszy rzut oka. Przewracając kolejne strony komiksu, zagłębiamy się bowiem w świat pełen złożonych mechanik, gdzie nic nie jest całkowicie jasne, a każde wydarzenie skrywa jakąś swoją tajemnicę. Dzięki temu czytelnik kilkukrotnie (w początkowych rozdziałach) zostanie naprawdę mile zaskoczony pewnymi zwrotami fabularnymi.... https://popkulturowykociolek.pl/seraph-of-the-end-tom-1-3-recenzja-mangi/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 7 2 lata temu
Aniołowie zbrodni #1 Sanada Makoto
Aniołowie zbrodni #1
Sanada Makoto Nazuka Kudan
"Kimże jesteś? Czymże jesteś? Swoją prawdziwą 'ja' czy upragnioną? Aniołem czy ofiarą?" Zdarzało mi się niekiedy sięgnąć po mangę internetową, jednak nigdy nie miałam szczególnej okazji, by przeczytać jakąkolwiek w całości w formie fizycznej. Ostatnio udało mi się jednak nabyć pełną serię pod tytułem „Aniołowie Zbrodni”, którą kilka lat temu obejrzałam w formie animowanej. Pierwszy tom ukazał się w 2016 roku w Japonii, a na polskie półki trafił w 2018 nakładem wydawnictwa Waneko. Pozycja bazuje na grze komputerowej o tej samej nazwie: jednym z jej producentów był Makoto Sanada – autor scenariusza do powstałej później wersji mangowej. Autorem rysunków jest z kolei Kudan Naduka. W piwnicy dziwnego budynku budzi się Rachel Gardner. Trzynastolatka, której ostatnim wspomnieniem jest przybycie do szpitala na terapię w związku z tragicznymi wydarzeniami, jakich była świadkiem. Nie wie, gdzie się znajduje, więc iść może wyłącznie przed siebie. Komputer zbiera o niej podstawowe informacje, ściany zdobią zagmatwane cytaty, a wszystkiemu przygląda się sztuczny, niemalże papierowy księżyc za oknem. Po wejściu do windy nadany zostaje przerażający komunikat. Staje się ofiarą – jedyną możliwością ucieczki jest przemierzanie kolejnych pięter tak, by uniknąć zamordowania przez ich rezydentów. Wkrótce jednak odkrywa, że… tak naprawdę chce umrzeć. W odniesieniu do anime związanego z tą mangą, pierwsza część serii pokrywa materiał mniej więcej do połowy drugiego odcinka. Akcja zaczyna się bardzo dynamicznie, pierwszy atak następuje raptem po kilkunastu stronach, a ucieczka pełna jest napięcia. Umiejętnie wprowadzono tajemnicę, niepewność, nie sposób przewidzieć dalszych losów głównej bohaterki. Psychopatyczny morderca z piętra B6 jest przy tym w moim odczuciu bardziej przerażający niż swój animowany odpowiednik, a zagubiona dziewczynka wydaje się być dużo bardziej przestraszona od pierwszych stron niż ekranowa Rachel. Wprawdzie większość materiału pokrywa się z wersją anime, jednak manga wprowadza kilka unikalnych informacji. Można się tu bliżej przyjrzeć chociażby przeszłości doktora Danny’ego oraz poznać genezę jego obsesji, jak również treść zamazanej wiadomości ukrytej na piętrze B5. Pojawiają się także notki od autora, w których nakreśla on etapy pracy nad powstałą wcześniej grą, jej pierwotnymi wersjami, rozwijanymi pomysłami – co stanowi dość ciekawy dodatek do całej opowieści. Podobnie jest w przypadku samej okładki: pod obwolutą kryją się dodatkowe panele komiksu, które mają dużo bardziej komediowy wydźwięk. Rysunki są bardzo udane i szczerze powiedziawszy podobają mi się nawet bardziej niż kreska wykorzystana w anime. Klimat jest tu zdecydowanie gęstszy, a niektóre plansze wręcz przerażające – szczególnie, że tekstury rysunków dodają im głębi, której zabrakło w dość płaskich pomieszczeniach animacji. Również charakter postaci lepiej został oddany w ich wyglądzie: Rachel wydaje się być jeszcze bardziej niewinna w obliczu spotkań z kolejnymi mordercami, którzy wręcz ociekają szaleństwem. Rzuca mi się przy tym w oczy fakt, że historia ta miejscami traci w swej czarno-białej odsłonie. Nie sposób przykładowo skojarzyć, co oznacza fraza „Moje oko jest jak aleksandryt”, skoro realnie nie można dostrzec jego koloru. Pomijając jednak ten drobiazg, całość wypada wizualnie naprawdę świetnie. „Aniołowie Zbrodni #1” stanowią całkiem udany wstęp do opowieści, który przyciąga uwagę dużo bardziej niż pierwszy odcinek serii animowanej. Mimo tego mam wrażenie, że to pozycja raczej dla osób, które już kojarzą ten pokręcony świat z anime bądź gry i darzą go szczerą sympatią. W przeciwnym razie tempo może być odrobinę zbyt szybkie, by dobrze zorientować się we wszystkim. Odradzałabym ją również tym, którzy nie lubią, gdy historia opiera się w głównej mierze na domysłach, a chłodną logikę zastępuje symbolizm. Mi osobiście przypada ona dzięki temu do gustu, dzięki czemu pierwsza część zyskuje ocenę 8/10.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na 8 2 lata temu
Seraph of the End - Serafin Dni Ostatnich #1 Yamato Yamamoto
Seraph of the End - Serafin Dni Ostatnich #1
Yamato Yamamoto Takaya Kagami
Spoko to nie określenie dla tej książki jest ona mega, już wcześniej sięgałam po mangi ale ta jest najlepsza z tych które czytałam (a było ich całkiem sporo) bardzo ciekawa, fajna, zabawna, a jednocześnie potrafi zaskoczyć. Yuu traci rodzinę i zamieszkuje w sierocińcu, tam poznaje swoją nową rodzinne, ale staje się katastrofa wszyscy dorośli i dzieci do 13 lat umierają i yuu i jego rodzinę porywają wampiry do jakiś podziemi. Yuu na początku nie chciał zbliżać się jakoś do swojej nowej rodziny ale ostatecznie wszyscy się do siebie zbliżyli i ufali sobie najbardziej na świecie, każdy tam mogł skoczyć dla siebie w ogień, ich przyjaźń jest niesamowita u sposób w jako Yuu pogodził się ze śmiercią bilskich a później swojej nowej rodziny, jego celem było pomszcenie swojej rodziny i zamierzał wybić wszystkie wampiry. Nie jest jakoś bardzo straszna powiedzieć to taka sci-fi, fantasy, komedia. Polecam tym który lubią oglądać i czytać fantasty i sci-fi. Nie ma tam scen seksualnych, są sceny zabijania ale nie jakieś przesadnie brutalne, jak każda manga jest ona czarno-biała więc... krew jest czarna. Gatunek wiekowy bym dała 12-14 lat, chyba za stara na nią jesteśmy mam 35lat😅. Ale moja córka też ją czytała i mówiła ,, mamo ale to jest dla nastolatek co ty czytasz, nie za stara jesteś". Ma 13 lat. Bardzo jej się podobała, mi też się spodobała i chyba kupię jej więcej tomów i też je przeczytam bo bardzo mnie zaciekawiła ta książka. Gorąco polecam wszystkim, nie myśl sobie że jesteś za stara/y na taką ,,książkę dla dzieci". Ja przeczytałam i bardzo mi się spodobała a moja córka poprostu to uwielbia jak masz dziecko w jej wieku polecam. POLECAM
KiciaOleczkq - awatar KiciaOleczkq
ocenił na 10 1 rok temu
Danganronpa. Koszmar w Akademii Marzeń #1 Hajime Touya
Danganronpa. Koszmar w Akademii Marzeń #1
Hajime Touya Spike Chunsoft
Na samym początku nadmienię, że to pierwsza w moim życiu manga, a więc podszedłem do niej ze sporą ciekawością i nadzieją na przeżycie efektu "wow". A jak było? Intensywnie, zaskakująco, zagadkowo i dynamicznie, jednakże w miarę czytania zająłem stanowisko, że cała opowieść nosi te wszystkie cechy w nieco zbyt dużym natężeniu. Bo oto już sam pomysł na historię wydaje się być całkiem oderwany od ostrożnych kanonów - kilkanaścioro wybitnych jednostek trafia do Akademii Szczytu Marzeń, która okazuje się być areną walki o przeżycie. Uczniowie muszą odtąd drżeć o przetrwanie każdego kolejnego dnia, nikomu nie można zaufać w całości, a mentalne dylematy, w których żądza wolności i wydostania się z opresyjnej placówki staje w opozycji do trudnej decyzji o zabiciu drugiego człowieka, wydają się nękać każdego z uczestników rozgrywki. Powstaje zatem mnóstwo pytań: czy zaakceptowanie tego stanu rzeczy to jedyna możliwa opcja? Czy nie byłby możliwy bunt przeciwko despotycznemu dyrektorowi? Dlaczego niektóre postacie wydają się tak bardzo grzeszyć naiwnością albo całkowicie stronić od współpracy? Po jakimś czasie zobaczyłem, że wiele tych nurtujących mnie pytań niestety (przynajmniej przez pewien czas) pozostaje bez odpowiedzi. Taka forma na pewno dodaje wrażenia, że w sytuacji, kiedy wszystko odbywa się tak szybko, nie zawsze jest czas na chłodną analizę, a emocje biorą górę nad naszymi bohaterami i prowadzą do niejednego konfliktu. Z drugiej strony trudno się do tego na początku przystosować, obserwując takie samonapędzające się koło, w którym brakuje szerszego kontekstu. Kto w ogóle przyzwala na funkcjonowanie tej, bądź co bądź, renomowanej szkoły? Zdaję sobie też sprawę, że to pierwszy z czterech tomów, więc te niuanse mogą się tam oczywiście wyjaśnić, jednak tutaj sam charakter takich zagwozdek niekoniecznie zachęca nas do myślenia nad tym, a bardziej po prostu takie fakty woli przemilczeć i zakopać. Pewne kontrasty dostrzegłem też w rozbudowie bohaterów - niektóre postacie zarysowano tutaj świetnie od pierwszego z nimi spotkania - moi ulubieńcy to Fujisaki, Owada oraz oczywiście psychopatyczny miś Monokuma. Innych natomiast rzucono trochę na pastwę losu i przypominano sobie o nich dopiero wtedy, kiedy byli potrzebni do konkretnej scenki w akcie. Mimo tych trudności adaptacyjnych czytało się to dobrze, z zaciekawieniem, a co najważniejsze - tom ten zachęcił mnie do sięgnięcia po kolejne mangi, i to nie tylko z Danganronpy - w pełnym sensie dał nadzieję, że kolejne przygody będą jeszcze lepsze. Odczytuję to zarówno jako plus, jak i minus tej konkretnej pozycji.
Mateusz - awatar Mateusz
ocenił na 6 11 miesięcy temu
My Hero Academia - Akademia Bohaterów #1 Kōhei Horikoshi
My Hero Academia - Akademia Bohaterów #1
Kōhei Horikoshi
~ 𝙼𝚢 𝙷𝚎𝚛𝚘 𝙰𝚌𝚊𝚍𝚎𝚖𝚒𝚊; 1𐙚ৎ˚. ~ ~ 𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘 𝚆𝚊𝚗𝚎𝚔𝚘 ~ @wydawnictwowaneko˙✧˖° ~ ~ 𝙺𝚘𝚑𝚎𝚒 𝙷𝚘𝚛𝚒𝚔𝚘𝚜𝚑𝚒 𐙚ৎ˚. ~ ৎ—————————————— ~ ★★★★★/★ ˙✧˖° ~ ——————————————ఌ ~ 𝙵𝚊𝚋𝚞𝚕𝚊 𐙚ৎ˚ ~ ~ W świecie, w którym niemal każdy człowiek posiada supermoc, Izuku Midoriya rodzi się całkowicie jej pozbawiony. ~ Mimo braku Quirka chłopak nie rezygnuje z marzenia o zostaniu bohaterem i z podziwem obserwuje symbol pokoju — All Mighta. ~ Gdy Izuku wykazuje się prawdziwą odwagą, ryzykując życie, by uratować kolegę, zwraca na siebie uwagę swojego idola. ~ Poruszony jego determinacją, All Might postanawia przekazać mu swoją moc i dać mu szansę na spełnienie marzeń. ৎ—————————————— ~ 𝙼𝚘𝚓𝚊 𝚘𝚙𝚒𝚗𝚒𝚊 ˙✧˖° ~ ~ Ten tom był spokojnym, ale bardzo ważnym wprowadzeniem do całej historii. Nie było tu wielu walk, jednak czuć było, że to dopiero początek czegoś większego. ~ Najbardziej poruszyła mnie postać Izuku, który mimo braku mocy nie przestaje wierzyć w swoje marzenia. ~ Spotkanie z All Mightem zrobiło na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza moment, w którym pokazuje swoją słabość. ~ Scena ratowania Bakugō była bardzo emocjonująca i pokazała, czym naprawdę jest prawdziwe bohaterstwo. ~ Przekazanie mocy One For All wzbudziło we mnie ciekawość i nadzieję na dalszy rozwój bohatera. ~ Cały czas miałam wrażenie, że historia powoli nabiera tempa i przygotowuje nas na ważne wydarzenia w kolejnych tomach. ~ To był tom spokojniejszy, ale niezwykle potrzebny, by dobrze zbudować fundament pod dalszą opowieść. ——————————————ఌ ~ 𝚠𝚜𝚙𝚘𝚕𝚙𝚛𝚊𝚌𝚊 𝚛𝚎𝚌𝚎𝚗𝚣𝚎𝚗𝚌𝚔𝚊 𐙚ৎ˚. ~ ৎ——————————————
books_animowana_ - awatar books_animowana_
ocenił na 10 3 miesiące temu
Made in Abyss #1 Akihito Tsukushi
Made in Abyss #1
Akihito Tsukushi
Dzieci nie dla dzieci Chciałem ambitnie oglądać anime i porównywać do mangi. Minęło kilka miesięcy i poza notatkami nic nie mam. Trzeba zatem się ograniczyć i napisać cokolwiek. W mandze pierwszym, co rzuca się w oczy to kreska. Z jednej strony jest ona mroczna i niepokojąca z wszędzie obecnymi cieniami, z drugiej przedstawia projekty dzieci, które są słodkie (o ile autor nie przedstawia ich w dziwnych sytuacjach). Nadaje to opowiadanej historii oryginalności pod względem przedstawienia. Pozwoli to też pewnie w przyszłości na budowę niepokoju i strachu przez kontrast.  Większe i mniejsze dziecko rozmawia. Obraz zaczyna się powoli oddalać, by pokazać miasto nad Otchłanią Rozdział 1. Przedstawienie wyglądu postaci i fragmentów lokacji.  Sam świat jest definitywnie fantasy, ale w jakimś stopniu jest rozwinięty technologicznie. Mamy wymyślne tortury, ale to lokacja inspirowana lochami – Otchłań – jest rdzeniem opowieści. Ma ona poziomy, a każdy z nich nie tylko jest niebezpieczny, ale utrudnia lub wręcz uniemożliwia powrót przez tajemniczą „klątwę Otchłani”. Skoro schodzenie tam jest takie niebezpieczne, to po co próbować? Po co zejść i nie móc wrócić? W Otchłani, na dole, można znaleźć artefakty. Przedmioty starożytnych cywilizacji o najróżniejszych właściwościach, od zwykłych przedmiotów po takie zatrzymujące czas. Nic nie jest niemożliwe, nawet cyborgi. Widać te wszystkie cuda dla niektórych są warte zachodu. W teorii sam motyw schodzenia do głębi nie jest oryginalny. Można by rzec, że to zmodyfikowane lochy z DnD albo „Podróż do wnętrza Ziemi” Verne’a. Jednak podstawą jest przetworzenie tych motywów i zaprezentowanie ich we własny i oryginalny sposób. Akihito Tsukushiego się to udaje. To właśnie na samo dno tytułowej Otchłani chce udać się główna bohaterka Riko. Już na początku poznajemy jej motywację, relacje i wyjątkowe elementy, które czynią ją wyjątkową. Początkowo Riko chce tylko być jak matka, która jest jedną z najlepszych schodzących do Otchłani. Jednak w toku prologu dostaje dodatkową motywację, która pchnie ją do rozpoczęcia prawdziwej przygody. W dodatku nie tylko ona jest wyjątkowa, a jak ruszyć w dół, jak nie w wyjątkowej drużynie?  Widoczna Otchłań Rozdział 1. Otchłań.  Jeśli chodzi o anime odpowiadające temu tomowi, to nie zmienia ono wiele. Modyfikuje przede wszystkim kolejność niektórych zdarzeń, by tempo było lepsze. Nie jest to chyba nawet takie rzadkie, bo zaobserwowałem coś podobnego w „Koralinie”. Po przeczytaniu i obejrzeniu prologu trudno ocenić, które medium będzie lepsze dla historii, ale przynajmniej anime opóźnia nagość dzieci względem mangi. Pozwala to wkręcić się w historię przed wybijającymi z opowieści nieprzyjemnościami. To dopiero początek przygody, więc trudno powiedzieć, czy warto przemóc się przez wyżej wspomniane nieprzyjemne elementy. Sama fabuła jest zachęcająca, ale jeszcze wiele przed nami. Jak już to napisałem, jeśli mniej ambitniej do tego podejdę, to może nawet przeczytam (lub obejrzę) resztę. Komiks czytany dzięki życzliwości Biblioteki na Koszykowej (Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego).
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na 7 2 miesiące temu

Cytaty z książki Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #6

Więcej
Kafka Asagiri Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci #6 Zobacz więcej
Więcej