cytaty z książki "Zaleca się kolejnego kota"
katalog cytatów
- Rezygnacja to co innego niż ucieczka. Żeby odpuścić cel, do którego nie sięgamy, i próbować doskoczyć gdzie indziej, też trzeba odwagi. - Zamknął oczy. - Jesteśmy odważni. I ty, i ja.
Kot, gdy odchodzi, myśli o szczęśliwych chwilach, które spędził z człowiekiem.
W zaciszu własnej głowy można myśleć, o czym się chce. Nieważne, czy dobrym, czy złym.
Rozkojarzenie rozkojarzeniem, ale teraz to już przesadziła. Nic dziwnego, że czasem słyszała, jak to nie można na niej polegać. Pierwszy raz zdarzyło się jednak, by zmartwienia pochłonęły ją tak bardzo, że aż zgubiła drogę.
Z pozoru zupełnie jak w zwyczajnej przychodni - z tą różnicą, że gdzie indziej lekarze nie naganiali pacjentów z okien i nie dawali im kotów.
Kot to teraz jak książę albo księżniczka. Moim zdaniem ludzie zaczynają przeginać w tym, jak podchodzą do swoich zwierząt.
Oczywiście kot to co innego niż człowiek. Domownik, tylko że takie wieczne dziecko.
Ktoś mógłby stwierdzić, że kot to kot - ale sprawa nie była tak prosta. Rasy różniły się między sobą wymaganiami, cechami, długością życia też.
Patrzył na kociaka ciepłym, łagodnym wzrokiem. Łagodniejszym niż wczoraj. Widać koty to wyjątkowo skuteczne lekarstwo.
Niewiarygodne, jak koty szybko się rozwijają. Jednego dnia czegoś nie potrafi, a następnego już daje radę. Im więcej się stara, tym wyżej skacze.
Nie lubiła mężczyzn. Ani Tomoya, ani tata nie mogli liczyć na jej względy. Ten drugi już dawno zaniechał prób zdobycia jej sympatii, traktował kotkę jak powietrze. Natomiast pierwszy zawsze kucał i ją wołał. Ignorowała go za każdym razem.
Własne dzieci zawsze traktuje się inaczej.
Podejrzewała, że randkowanie było dla niego raczej czarną magią - zbyt zajmowały go zwierzęta. O kota dbałby pewnie bardziej niż o dziewczynę.
Jeśli coś leży nam na sercu, najszybciej powiedzieć to samemu. I najprecyzyjniej.
Na świecie pełno jest kotów. Każdy z nich zupełnie zwyczajny, ale jeśli zacznie pan o któregoś dbać, staje się wyjątkowy. I świetnie działa.
Wszyscy umieramy sami. Nie można wybrać momentu spotkania i tak samo nie można wybrać momentu śmierci. Dotyczy to i ludzi, i zwierząt.
Koty są o wiele silniejsze, niż się panu wydaje. Kiedy zamykają oczy do spania, mają pod powiekami same przyjemne wspomnienia.
Niektóre rzeczy trzeba wyrazić wprost, bo inaczej druga strona nie zrozumie, ale są tez takie, które zmieniają wszystko na zawsze. Lepiej nie mówić w złości czegoś, co może zranić na całe życie.
Niektórych rzeczy nie wolno mówić na głos.
Wyrozumiałość kociarzy nie zna granic. Nawet obcemu kotu okazują tyle sympatii - a przecież nic z tego nie mają.
Zwierzętom zagrażało wiele różnych chorób. Ochrona przebywających pod ich opieką kotów przed zakażeniem miała niebagatelne znaczenie.
Byłoby miło, gdyby ludzie sobie uświadomili, że co prawda liczba kotów domowych stale rośnie, ale w takim samym tempie przybywa ich w schroniskach.
Praca w schronisku oznaczała nie tylko wiele problemów do rozwiązania, ale też sytuacje tak trudne, ze najczęściej odwróciłoby się wzrok.
Myliły mu się daty i godziny, bo chodził rozkojarzony. To niedobrze. Jak człowiek daje myślom błądzić, otwiera furtkę negatywnym emocjom.
Leczenie zwierząt jest kosztowne. Nie obejmuje go państwowe ubezpieczenie, całą kwotę trzeba wyłożyć z własnej kieszeni.
Przepiszę pani kota. W trudnych chwilach nie można dusić rzeczy w sobie, trzeba od razu poszukać oparcia w kocie. Nie ma takiej sprawy, w której zagryzanie zębów byłoby dobrym rozwiązaniem. Dawkowanie wziewaniem lub głaskaniem, wedle preferencji. Oczywiście preferencji kota, ludzkie upodobania nie mają tu nic do rzeczy.
- Co też pan opowiada! Nie ma czegoś takiego jak kot, który nie pomaga!
Czasem trzeba wyrzucić, co się w człowieku uzbiera. Bo jeśli opiekun ma problemy, odbija się to też na zwierzęciu...
Jeśli chcemy coś usłyszeć, rzeczywiście najszybciej jest powiedzieć to samemu.
Praca w schronisku oznaczała nie tylko wiele problemów do rozwiązania, ale też sytuacje tak trudne, że najchętniej odwróciłoby się wzrok. Tomoya patrzył jednak mimo wszystko. Trzymał emocje na wodzy i podejmował niezbędne decyzje. Najpierw trzeba zrobić, co należy, płakać można potem. Gdy pracuje się z żywymi stworzeniami, nie wolno mieszać spraw zawodowych z prywatnymi - inaczej długo się nie pociągnie. I wśród etatowców, i dorywczych co chwila ktoś rezygnował, bo nie wytrzymywał psychicznie. Dlatego Tomoya zachowywał własny rytm. Dzięki temu potrafił opanować emocje i pracować spokojnie. A przynajmniej jeszcze do niedawna mu się udawało.