cytaty z książki "Młoda wdowa"
katalog cytatów
Czułość w jego głosie sprawia, że kompletnie się rozklejam i zaczynam płakać.
Zmienność jej nastrojów jest czymś, czego jeszcze nie oswoiłam. Dosłownie przed momentem zwierzała mi się z traumy ostatnich dni i nagle chce wypłynąć na jezioro.
Zaczyna do mnie docierać, że to nie mój świat i nie moja bajka, a ona jest kimś zupełnie innym, niż myślałam.
Nie wiedziałam tylko, że ten słoneczny czerwcowy poranek otworzył wrota do prawdziwego koszmaru. Wtedy nie miałam jeszcze pojęcia, co nas czeka… .
Nigdy nie rozumiałam, czemu ludzie okłamują swoich bliskich. W małżeństwie czy przyjaźni powinna przecież panować całkowita szczerość. A jednak życie nigdy nie jest czarno-białe… .
– Nic tak nie postarza jak bycie młodą wdową.
Planowaliśmy się razem zestarzeć, ale starzeję się tylko ja… Każdy dzień bez niego sprawia, że czuję się coraz bardziej zgarbiona, samotna i chora, chociaż fizycznie nic mi nie dolega. Nie licząc migren.
Wdowieństwo przeraża, niektórzy wręcz boją się mojego widoku, zwłaszcza inne kobiety. Starałam się to zrozumieć, nikomu się nie narzucałam. Nosiłam ten ból głęboko ukryty w sobie, opancerzyłam się.
Jej wygląd totalnie odbiega od tego cmentarnego, z dnia, w którym się poznałyśmy, ale siedzimy przecież w letnim domku, tu nie musimy nosić czerni. Tę zakłada się bardziej dla ludzi niż siebie. Ja nie muszę się nią oblekać, żeby pamiętać o żałobie, i zakładam, że Marta również.
– To wróci. Stłumione emocje zawsze wracają, w najmniej oczekiwanym momencie – straszę ją.
Myślę o swoim wieku. Za kilka lat mój zegar biologiczny znacznie przyspieszy, w końcu zacznie pędzić, aż zwolni i zatrzyma się na zawsze. Jedną z największych niesprawiedliwości, jaką zafundowała kobietom matka natura, jest fakt, że możemy zostawać matkami tylko do pewnego czasu. Facet może mieć pięćdziesiątkę i zacząć od nowa. Stworzyć kolejną rodzinę, zostać ojcem, cieszyć się życiem. My tracimy na ważności, musimy się szybko uwinąć z rozrodem albo zostajemy na lodzie.
W przyjaźni cenię przede wszystkim klarowność.
Bliska przyjaźń to równowaga, a nie jakieś chore gierki. Ona mnie bombarduje miłością i zbywa, później znowu zalewa słodyczą i ponownie olewa.
Kiedy wkładam beżową sukienkę z ażurowymi wstawkami, zdaję sobie sprawę, że jestem… szczęśliwa.
Każdy dzień bez niego sprawia, że czuję się coraz bardziej zgarbiona, samotna i chora, chociaż fizycznie nic mi nie dolega.
Zaśmiałaś się perliście, ale zaraz później w twoich błękitnych oczach błysnęły łzy.
Elegancja nie szła w parze z moim bólem, ale być może ty cierpiałaś inaczej, na swój sposób.
Gdyby ktoś mi powiedział, jak to się wszystko skończy… .