cytaty z książki "Quo vadis"
katalog cytatów
Żyłem jak chciałem i umrę jak mi się podoba.
- Życie jest śmiechu warte, więc się śmieję - odpowiedział Petroniusz - tu jednak śmiech brzmi inaczej.
Szczęście jest zawsze tam, gdzie je człowiek widzi...
Silniejszą obręczą jest miłość, niż groza
Świat stoi na oszustwie, a życie jest złudzeniem.
(...) gdy się jest między szalonymi, staje się także szalonym, a co więcej, znajduje się pewien urok w szaleństwach.
I tak minął Nero, jak mija wicher, pożar, wojna lub mór, a bazylika Piotra panuje odtąd z wyżyn watykańskich miastu i światu.
Wedle zaś dawnej bramy Kapeńskiej wznosi się dzisiaj maleńka kapliczka z zatartym nieco napisem Quo vadis, Domine?
(...) Ale kaleczyć sobie uszy jeszcze przez lata całe twoim śpiewem, widzieć twe domicjuszowskie cienkie nogi, miotane tańcem pirrejskim, sluchać twej gry, twej deklamacji, twoich poematów, biedny poeto z przedmieścia, oto co przewyższyło moje siły i wzbudziło do śmierci ochotę. Rzym zatyka uszy słuchając ciebie, świat cię wyśmiewa, ja zaś dłużej już za ciebie płonić się nie mogę. Wycie Cerbera, mój miły, choćby do śpiewu twojego podobne, mniej będzie dla mnie dotkliwe, bom nie był mu nigdy przyjacielem i za glos jego wstydzić się nie mam obowiązku. Bądź zdrów, lecz nie śpiewaj, zabijaj, lecz nie pisz wierszy, truj, lecz nie tańcz, podpalaj, lecz nie graj na cytrze, tego ci życzy i tę ostatnią przyjacielską radę posyła ci Arbiter elegantiae.
Kochać jest nie dość, trzeba umieć kochać i trzeba umieć nauczać miłości. Wszak rozkosze odczuwają (...) i nawet zwierzęta, lecz prawdziwy człowiek tym się właśnie odróżnia, że ją niejako w szlachetną sztukę zamienia, a lubując się nią wie o tym, całą jej boską wartość w myśli uprzytamnia, a przez to nie tylko ciało, ale i duszę nasyca.
O śmierci nie warto myśleć, bo ona bez naszej pomocy o nas myśli.
Głupota, jak powiada Pyron, w niczym nie jest gorsza od mądrości i w niczym się od niej nie różni.
Łatwiej na świecie o filozofię niż o dobrą radę.
Byłeś godnym widoku, jak widok był godny ciebie.
Gdy ty opuszczasz lud mój, do Rzymu idę, by mnie ukryżowano raz wtóry.
Więc oto powiem ci, że muzyka jest jak morze. Stoimy na jednym brzegu i widzimy dal, ale drugiego brzegu dojrzeć niepodobna.
Choćby świat i życie były jak najgorsze, jedno w nich zostanie wieczne dobro - młodość!
-Śmiech odróżnia ludzi od zwierząt - rzekł Petroniusz - a on nie ma innego dowodu, że nie jest wieprzem.
Geniusz śmierci nie jest przecie mniej piękny niż geniusz snu i ma także skrzydła u ramion.
...i tak przestał dbać o siebie, że na układanie fryzury wystarczy mu teraz trzy godziny dziennie.
Kobieta piękna warta jest zawsze tyle złota, ile waży, ale kobieta, która przy tym kocha, nie ma wprost ceny.
(...) postępowałeś z nią jak kamieniarz z Gór Albańskich. Nie bądź zbyt natarczywy i pamiętaj, że dobre wino należy pić powoli. Wiedz także, że słodko jest pożądać, lecz jeszcze słodziej być pożądanym.
(...) jaskrawa suknia częstokroć głębokie rany pokrywa.
(...) w czasach Nerona człowiek jest jako motyl: żyje w słońcu łaski, a przy pierwszym chłodnym powiewie ginie...
- Żegnaj, radości nasza i światło oczu naszych!
Biada ci, morderco żony i brata, biada ci, Antychryście! Otchłań otwiera się przed tobą, śmierć wyciąga po ciebie ręce i grób cię czeka. Biada ci, żywy trupie, albowiem umrzesz w przerażeniu i potępiony będziesz na wieki.
- Jeśli kiedy dojdę do majątku i będę miał taki dom jak ten i tylu niewolników, to może zostanę chrześcijaninem na tak długo, jak mi to będzie na rękę. No bogaty może sobie na wszystko pozwolić, nawet na cnotę.
Świat stoi na oszustwie, a życie jest złudzeniem. Dusza jest także złudzeniem. Trzeba mieć jednak tyle rozumu, by umieć rozróżnić złudzenia rozkoszne od przykrych.
Świat dźwiga na barkach nie Atlas, ale kobieta, i czasem igra nim jak piłką.
My wszyscy brodzimy w mroku śmierci i co chwila jakaś głowa zanurza się w ów mrok.
Większa część gości leżała już pod stołem; inni chodzili chwiejnym krokiem po triclinium, inni spali na sofach stołowych, chrapiąc lub oddając zbytek wina, a na pijanych konsulów i senatorów, na pijanych rycerzy, poetów, filozofów, na pijane tancerki i patrycjuszki, na cały ten świat, wszechwładny jeszcze, ale już bezduszny, uwieńczony i rozpasany, ale już gasnący, ze złotego niewodu upiętego pod pułapem kapały i kapały wciąż róże.