cytaty z książki "Nikt nie widział, nikt nie słyszał"
katalog cytatów
Ludzie, którzy wiedzą wszystko o swojej przeszłości i korzeniach, lepiej radzą sobie w życiu!
Dobrymi chęciami jest wybrukowane piekło
Nie mogę tak dalej. Nie chcę przeżyć życia tak, jakbym oglądała je z boku.
Lustra są trudnością. W lustrach świat wydaje się niedokładnie ten sam. W lustrze, jak w zaczarowanym zwierciadle, kobieta zaczyna się odsłaniać.
Było w tym zdjęciu coś, co sprawiło, że poczułam się jeszcze bardziej nieswojo. Dziwne było w nim wszystko, a najbardziej to, że ze wszystkich możliwych fotografii matka wybrała właśnie tę: samotna kobieta, upozowana na wdowę, z czarną spinką we włosach i twarzą częściowo ukrytą w dłoniach. Mistrzyni flirtu, bożyszcze Ameryki! Pozbawiona kolorów, w czerni i bieli, stała sama jak palec na szarym tle i czekała, aż spadnie migawka aparatu fotograficznego.
Były takie momenty w dzieciństwie, które wprost mnie przerażały, nieprzewidywalne chwile, gdy matka brała mnie za rękę albo pochylała się, by spojrzeć mi w oczy i powiedzieć coś, a ja doznawałam wtedy wrażenia, że wszystko, co się dzieje, jest kompletnie fałszywe, że poza jej wzrokiem jest coś, o czy wiem, ale o czym nie potrafię myśleć.
Nie wiem dlaczego, ale kiedy tak szedł, ogarnęła mnie pewność, że on tak naprawdę odchodzi. Że po dwóch latach w związku niewiele mamy już sobie do zaoferowania. To jeszcze trochę potrwa, przemknęło mi przez myśl. Będziesz patrzeć, jak on powoli odchodzi. Tak jak teraz, tyle że na zawsze.
Pod powiekami migają strzępy jakichś wspomnień. Mam wrażenie, jakby moje serce pękało na pół. Uświadamiam sobie, że cokolwiek się stało, stało się tutaj. Wiatr mnie poznał. Mam dwadzieścia pięć lat i właśnie wróciłam do domu.
Moja uroda jest największym kłamstwem, ponieważ przyciąga do mnie ludzi, którzy cenią sobie poczucie piękna. Przyciąga ich, a przecież we mnie nie ma nic, co mogłabym komukolwiek ofiarować.
Nie potrafię dłużej tak żyć. Drepczemy w miejscu, cofamy się wciąż do tamtego września. Nie mogę tak dalej. Nie chcę przeżyć życia tak, jakbym oglądała je z boku.
Doorsi zmienili nasz radosny nastrój. Nagle zrobiło się tak, jakbyśmy z Louisem weszli na bardzo kruchy, cienki lód.
Gapiłam się na niego i pragnęłam mieć więcej odwagi i siły, by pokonać dzielącą nas odległość i rozładować jego ból. Uświadomiłam sobie, że bezmyślnie powtarzam za piosenką Doorsów: "Deep and wide, break on through to the other side. Deep and wide. Break on through, break on through, break on, break on through to the other side...".