cytaty z książki "Dziewczyna z sąsiedztwa"
katalog cytatów
Złość, nienawiść i samotność są niczym pojedynczy przycisk, czekający na palec, który poprowadzi człowieka do destrukcji
Moje myśli czasem błądzą w koszmarach, jednak nigdy się nimi z nikim nie dzielę
Ból może działać od zewnątrz.
Mam na myśli to, że czasem to, co widzisz, jest bólem. Bólem w najokrutniejszej,
najczystszej formie. Bez lekarstw, snu czy nawet szoku lub śpiączki, które mogłyby cię
otumanić.
To jest twoje Przekleństwo,
rozumiesz? Przekleństwo Ewy. To słabość. Tutaj nas mają. Mówię ci. Kobieta jest niczym
więcej jak tylko dziwką i zwierzęciem. Musisz to sobie uświadomić, musisz to zapamiętać.
Po prostu wykorzystywana, rżnięta i ukarana.
Są rzeczy, o których wiesz, że prędzej umrzesz, niż o nich komukolwiek powiesz.
Rzeczy, o których wiesz, że lepiej byłoby umrzeć niż je zobaczyć.
Ja je widziałem.
Oczy miała nadal zamknięte,zupełnie jakby sądziła,że nie widząc nas,my nie widzimy jej
Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś takiego. Dzieci był stworzone do tego, by znosić upokorzenie lub od niego uciec. Biegłeś do swojego pokoju, trzaskałeś drzwiami, krzyczałeś i płakałeś. Nie jadłeś kolacji. Wyolbrzymiałeś, celowo psułeś zabawki. Byłeś ponury, cichy i nie przejmowałeś się szkołą. I to była jedyna broń w twoim arsenale.
Oczy miała nadal zamknięte,zupełnie jakby sądziła,że nie widząc nas,my nie widzimy jej
To jak postąpiłeś na końcu... To się liczy.
... Są rzeczy, o których wiesz, że prędzej umrzesz, niż o nich komukolwiek powiesz. Rzeczy, o których wiesz, że lepiej byłoby umrzeć, niż je zobaczyć ...
Wydaje ci się, że wiesz co to ból?
Wspaniała, pomyślałem. Niesamowita. Będę się z nią widywał codziennie.
Bycie " tylko dzieciakiem" nabrało nowego znaczenia, stało się to nieustającą groźbą, o której nigdy wcześniej nie myśleliśmy.
Cholera, jeżeli tylko by chcieli, mogliby nas wszystkich potopić w rzece. Byliśmy "tylko dziećmi". Byliśmy własnością. Należeliśmy do naszych rodziców ciałem i duszą. To oznaczało, że czekała nas zagłada w obliczu każdego prawdziwego niebezpieczeństwa ze strony świata dorosłych, a także wywoływało bezradność, upokorzenie i złość.
W tej piwnicy, z Ruth, zacząłem uczyć się, że złość, nienawiść i samotność są niczym pojedynczy przycisk, czekający na palec, który poprowadzi człowieka do destrukcji.
I dowiedziałem się również, że te uczucia mogą mieć smak zwycięstwa.
Leżałem w łóżku i pomyślałem, jak łatwo jest kogoś zranić. Nie musiał to być akt fizyczny. Wystarczy jedynie porządnie uderzyć w czuły punkt.
Ja też mógłbym to zrobić, gdybym tylko chciał.
Ludzie są bezbronni.
- Oto lekcja, chłopcy. Zapamiętajcie ją. To ważne. Wszystko, co musicie zrobić, to być mili dla kobiety, a ona zrobi dla was wszystkie miłe rzeczy, jakie tylko chcecie.
Słodkie uczucie niebezpieczeństwa rozpłynęło się w chwili, kiedy zaczęła mówić.
To było kluczowe.
Mówić zaczęła Meg. Nie jakaś piękna naga ofiara, ale Meg. Osoba posiadająca umysł, głos do wyrażania swoich myśli może nawet posiadająca własne prawa.
Moje myśli czasem błądzą w koszmarach, jednak nigdy się nimi z nikim nie dzielę.
Pomyślałem o wszystkim, przez co Meg musiała przejść, zanim ją spotkaliśmy. O bliskich, których straciła, pozostając tylko z Susan. A następnie o tej sadystycznej karykaturze matki. Tym pośmiewisku matki, która zabrała jej nie tylko obrączkę, ale również wszystko inne: jej życie, jej przyszłość, jej ciało. I to wszystko w imię wychowania jej. Bo naprawdę przecież tylko po niej deptała. Bardziej i bardziej każdego dnia, ciesząc się tym, kochając to. Wdeptała ją ostatecznie w ziemię, dokładnie tam, gdzie teraz leżała, upokorzona, zniszczona, pokonana.
- Davidzie - powiedziała. - Davidzie. Dziękuje ci. To jak postąpiłeś na końcu... To się liczy.
Dziecięce pomyłki nie mogą rzutować na dorosłym życiu.
Kiedy masz dwanaście lat, małe dzieci są dla ciebie po prostu małymi dziećmi i tyle.
Moi rodzice kochali mnie o wiele bardziej, niż czasem na to zasługiwałem... .
Bycie kobietą to trudne wyzwanie, nie łatwe.
My kobiety, powtarzamy te same błędy co nasze matki, zawsze ulegając mężczyznom.
Nie mogliśmy do końca odpowiadać za nasze czyny, zupełnie jakby wszyscy przed ukończeniem osiemnastego roku życia
byli prawnie niepoczytalni i nie potrafili odróżnić dobra od zła.
Jednak moje oczy były jak igła kompasu, a jej piersi wskazywały na północ.
Nadszedł czas, kiedy nawet winny musiał wykazać się niespotykaną niewinnością.