cytaty z książki "To Twoje życie. Pokochaj je"
katalog cytatów
Gdyby ci wszyscy hejterzy zamiast sączyć jad, zaczęli układać zabawne anegdoty, od razu byłoby między nami lepiej. Jeśli jednak widzimy, że ktoś jest wrażliwy na swój temat, to uważam, że nie należy przekłuwać mu tego balonika. Z jakichś powodów jest właśnie wrażliwy, może taki się urodził, może ma ku temu ważne powody.
(...) ale zasada jest taka, że człowiek niezadowolony z siebie lubi szukać powodu z tego niezadowolenia na zewnątrz.
Życie bywa cudne, trudne i nijakie, i bardzo dobrze.
Ostatnio badacze bardzo wyraźnie mówią o tym, że najważniejszą rzeczą, jaka łączy ludzi, są jednak wspólne wartości. Oczywiście łączą nas też wspólne doświadczenia, zainteresowania czy temperamenty, ale najbardziej wartości. Choć w sumie, kiedy mamy wspólne punkty widzenia, to nie za bardzo jest o czym rozmawiać.
Jeżeli druga osoba nie odkrywa ci siebie i jednocześnie nie prosi ciebie o odkrycie się przed nią, to będziesz mieć poczucie samotności w związku z nią, nie ze swoim życiem. Jeśli masz swoje życie, po prostu lepiej sobie z tym radzisz. A wrażliwy człowiek może się czuć jeszcze bardziej samotnie w otoczeniu ludzi, którzy tak nie mają. Po prostu nie ma dobrego rozwiązana tego problemu w jednym człowieku - do szczęścia związanego z bliskością jest nam potrzebna druga osoba.
Życie to asymptota - żyjemy, pracujemy, uczymy się, jesteśmy coraz lepsi, ale nigdy nie będziemy doskonali. Dlaczego? Bo jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy, mamy dni lepsze i gorsze, czasami nam się zwyczajnie nie chce. Doskonałości nie ma, ale zdarzają się doskonałe chwile, kiedy czujemy się spełnieni – nie dlatego, że jesteśmy najlepsi, tylko że jesteśmy w zgodzie z tym, kim jesteśmy.
Według Tolteków, artystów i mędrców prastarej kultury, żyjących wieki temu w Meksyku, jesteśmy niewolnikami naszego sposobu patrzenia na świat i innych. Chcemy, by wszystko było takie, jakie być powinno. To powoduje nie tylko, że wchodzimy w konflikty z innymi, ale też że cierpimy, bo rzeczywistość rzadko jest w stanie sprostać naszym wymaganiom. Dlatego jedyną rozsądną postawą jest uznać, że rzeczy i ludzie są takimi, jakimi są, po prostu. Nie oznacza to, że musimy rezygnować ze swoich ideałów, dążmy do nich, ale nie bądźmy ich niewolnikami.
Każda relacja jest ryzykiem, bo nie wiemy, co z niej będzie. Na nic nie ma gwarancji. Tym bardziej powinniśmy się cieszyć z człowieka, który przy nas trwa, nadal nas kocha, dzieli się z nami sobą i swoim życiem.
Bycie życzliwym i hojnym powoduje, że odbieramy innych bardziej pozytywnie i traktujemy ich bardziej wyrozumiale. Daje nam poczucie współzależności i kooperacji w ramach naszej społeczności. Czynienie dobra łagodzi nasze poczucie winy, rozładowuje stres i uświadamia nam, jak bardzo powinniśmy cenić to, co mamy. Poza tym dzięki drobnym aktom życzliwości lepiej postrzegamy siebie, a inni - przeważnie - lubią nas za to, cenią i są nam wdzięczni. Jest tylko jeden warunek: akty te powinny być spontaniczne i wykonywane z własnej, nieprzymuszonej woli. Nie powinniśmy też czuć się dzięki nim lepszymi od innych ani spodziewać się wdzięczności -traktujmy je jako miły, ale niekonieczny dodatek.
Cenną umiejętnością jest nie brać do siebie nas nieskierowanych, ale już prawdziwą sztuką jest nie rzeczy do przyjmować do siebie rzeczy wypowiedzianej do nas ze złą intencją.
Im dłużej się nad swoimi zranieniami pracuje, tym lepiej sobie człowiek z nimi radzi.
Pamiętaj, że ten, kto obawia się umniejszenia swojej wartości, ma też tendencję do umniejszania wartości innych, sprawdź, czy tak nie robisz.
Bardzo ważną regułą w życiu jest ta, że musisz przeżyć to, co cię spotyka. Musisz przeżyć i stratę, i ten późniejszy zysk. I to w takiej właśnie kolejności. Czyli najpierw trzeba zrobić coś na kształt pożegnania.
Trudniej wybaczyć sobie niż innym także dlatego, że jesteśmy takim puzderkiem na syfy, czyli mamy, niestety, wiele rzeczy, które nas dręczą i które jawią się nam jako nie do wybaczenia albo nie do pogodzenia czy nie do przejścia, które są dla nas tak strasznie ważne, że szok...
Błędy moim zdaniem nie istnieją. Istnieje po prostu życie. Co się rozleje, to się wytrze, a czasem samo wyschnie.
Żeby mieć trudno, wystarczy też dom zimny i pusty. Dom, który daje nakazy i zakazy, a przede wszystkim dużo lęku. I my potem tym lękiem - niczym busolą - kierujemy się w życiu i tylko potwierdzamy w ten sposób to, czego najbardziej się boimy - że nic nie jesteśmy warci.
Jeśli więc nie możemy sobie wybaczyć tego, jacy jesteśmy, to najpewniej uwierzyliśmy w wielką zmyłę na swój temat. Przecież wielu ludzi nie idzie na terapię ze strachu, że teraz się wyda, jacy naprawdę są; a tak - to jakoś się ciągnie.
Ludzie najczęściej biorą się do zmieniania tego, czego nie mogą zmienić, zamiast zająć się tym, na co mają wpływ, czyli sobą.
Dziecko musi zawalczyć o swoją godność, o szacunek dla siebie. Nie można przez całe życie połykać żaby i udawać, że była smaczna. Nie można też dziękować za zło. Dopiero kiedy to zło nazwiemy, ustalimy, kto za nie był odpowiedzialny i czy na pewno było tak wielkie, jak nam się wydaje, możemy zobaczyć też dobro.
Jeśli jesteś zbyt poważny w swoim cierpieniu i mroku, to gdy się zdrowo obśmiejesz, jakby okno się otworzyło i światło przez nie wpadło. Poza tym śmiech skraca dystans i zbliża nas do innych. Miej faceta, który cię rozśmieszy, a będzie ci z nim dobrze. Miej kobietę, która jest wesoła, to jakbyś los na loterii wygrał.
Dawanie sobie prawa do bycia wyjątkowym i niezastępowalnym, ale też dawanie tego prawa innym i nieograniczanie im ich wolności. To największe wyzwanie, jakie wiąże się z wolnością. Generalnie, podsumowując, można powiedzieć: żyjmy swoim życiem, a będziemy niepodlegli.
Jeśli nie podejmuję decyzji, jeśli nie rozwiązuję swoich problemów, jeśli pozwalam ludziom na to, by zabrali mi moją energię i mój dobry stan, to znaczy, że jestem dla siebie toksyczna.
Bo prawda jest taka, że psychopata, narcyz, socjopata czy wampir energetyczny nie obiera za cel twojej słabości, tylko twoje silne strony. A doświadczenie spotkania z nim zostawia cię z jeszcze większą liczbą silnych cech. I to one pozwolą ci na wyzdrowienie i ruszenie do przodu.
Dziś jesteśmy przyzwyczajeni do życia w pośpiechu, więc jeśli pewne rzeczy wydają nam się dobre, to uważamy je za dobre i nie bardzo mamy czas sprawdzać, czy takie naprawdę są i będą.
Jesteśmy ludźmi, mamy więc w sobie zarówno anioła, jak i diabła, plus różne inne śmieszne zwierzątka.
Człowiek powinien zdawać sobie sprawę ze swojej ułomności, ale nie może być dla siebie katem, bo i dla innych będzie.
Miłość, życzliwość i szacunek do siebie jest warunkiem twojej miłości, życzliwości i szacunku wobec partnera.
Będę żyła tak, jak chcę, i dziękuję wam serdecznie za życie i za to, że daliście mi tyle, ile mogliście.
Im więcej bierzemy od rodziców, na im więcej rzeczy liczymy, im bardziej uważamy, że powinni nam coś dawać, bo wcześniej nie dali - tym bardziej jesteśmy uwikłani w swoją krzywdę. I tym bardziej jesteśmy później niezadowoleni z siebie.
Gdy jesteśmy dorośli, stać nas na to, by zdać sobie sprawę z tego, że nasi rodzice dali nam to, co mogli, a tego, czego nie mogli, to nam nie dali. Ale bardzo się starali. Bo wszyscy się starają, oprócz skrajnie patologicznych przypadków. I trzeba to docenić.