cytaty z książek autora "Dominika Matoga"
Ale spadające gwiazdy nie spełniają życzeń, a upadłe anioły juz nigdy nie wyfruną.
błagałam, by ten koszmar się wreszcie skończył.
Ale on mial dopiero nadejść.
Chaosu nie było w jej głowie. Ona sama nim była.
Bo nic nie bylo w porządku. Znaleźli się w piekle, pragnąc własnego nieba, które było tak odległe.
Mogłam mieć nadzieję i się jej trzymać, ale nie mogliśmy zmienić biegu historii.
Nie chciałam by mnie ratował, jeśli przez to.
sam miał utonąć.
Wszystko co mamy jest teraz.
Udawane związki nie wróżą niczego dobrego, szczególnie kiedy rządzi w nich strach.
Miłość otacza nas całych. Wdziera się do najmniejszego skrawka naszej duszy, zabierając lęki i koszmary, a dając piękne wspomnienia.
Szczerość, taka prawdziwa, to fundament relacji, która została diametralnie obrócona.
Nie wiedziałam, jak mam go wesprzeć. Słowa nie potrafiły ułożyć się w żadne logiczne zdanie, które dałoby mu choć odrobinę ukojenia. Łzy ciurkiem spływały po moich policzkach, gdy ogromny ciężar bólu spoczął na moim sercu.
Był moim aniołem, który z piekła zabrał mnie do nieba. Ofiarował mi każdy jego kąt, oddając mi siebie. A ja pragnęłam tylko, by przestał być upadłym i wzbił się w przestworza, wkraczając w lepsze życie. Chciałam jego szczęścia, po prostu.
Dla świata byliśmy zbyt uparci i dumni i tylko w sobie znajdywaliśmy wzajemnie ukojenie
przed nim.
Przypadek rządzi losem każdego z nas. Znajdujemy się w miejscach, w których nie powinniśmy, rozpoczynając ciąg niebezpiecznych zdarzeń. I to od nas zależy, jak zmienimy bieg historii, by nie poddać się w trakcie jej trwania.
A co, jeśli jutro jednak nie nadejdzie? Masz tylko tę jedną chwilę, by złapać resztki szczęścia i zatracić się w normalności, której już nigdy nie doświadczysz. Tę jedną chwilę, która może okazać się ostatnią.
Ból fizyczny ma się nijak do bólu psychicznego, który rozchodzi się powoli, rzetelnie zabijając każdą komórkę w ciele. Karmi się ludzką słabością i podsyca dawne lęki.
Nie zawsze potrzeba klatki, by kogoś uwięzić. Czasem nasza głowa jest gorsza niż więzienie.
Słabsze chwile nie są złe, o ile nie ciągną się w nieskończoność i nie pozwalasz im przejąć kontroli nad umysłem.
Bezsilność i niewiedza są najgorszym przeciwnikiem, który tylko dokłada cierpienia do twojej duszy. Powoduje upadek twojej siły i zabiera jedyne nadzieje.
Słowa są niczym obietnice. Dzielisz się z drugą osobą swoimi lękami i marzeniami, pozwalasz jej wierzyć, że znaczy dla ciebie coś więcej, nie zdając sobie sprawy, że jeden zły ruch wystarczy, by zranić ją mocno i boleśnie.