Trzeba osobiście przejść przez cień wojny, aby w pełni odczuć jej ciężar. (Przedmowa do drugiego wydania angielskiego).
A kto psuje jakąś rzecz, żeby lepiej poznać jej istotę, ten zbacza ze ścieżek mądrości. (Gandalf).
Życie zostawało za nim we mgle, a przed nim była ciemność i przygoda.
Jak się komuś szczęści, to już we wszystkim.
Nic nie jest złe na początku. (Elrond).
Całe życie trzeba się uczyć.
Gil-Galad królem elfów był:
sMUTNY ŚPIEWAJĄ O NIM RYM-
Ostatni to, co wolny kraj
W swej władzy aż po góry miał
Przy włóczni ostrej- długi miecz;
Z dala widziano srebrny hełm;
Niebiańskich pól gwiaździsty siew
Na lustrze tarczy jarzył się.
- A więc elfy cię nie rozczarowały przy bliższym poznaniu?
- Jak by to powiedzieć, proszę pana? Przekonałem się, że moje lubienie albo nielubienie wcale ich nie dosięga, za wysoko stoją - z namysłem odparł Sam. - Nie wydaje się ważne, co ja o nich myślę. Inne są, niż się spodziewałem, bardzo stare i młode, bardzo wesołe i bardzo smutne zarazem.
Gdy zimy spada pierwszy cios,
gdy kamień pęka w mroźną noc,
gdy nagim drzewo, czarnym staw
wędrować w głuszy zły to czas.
(...) nawet bez nadziei trzeba iść przed siebie.
I would have followed you, my brother... My captain... My king.
Jest tylko jedna droga i że jest jak wielka rzeka: źródło tryska spod każdych drzwi, a każda ścieżka stanowi jego dopływ.
Nikomu jeszcze nie zwierzyłem się ze swoich obaw, świadom ryzyka, jakie wiąże się z szeptaniem słów nie w porę i w niewłaściwe ucho. (…) zdrada zawsze była (…) największym wrogiem. (Gandalf)
Dawne Dni przeminęły. Średnie Dni przemijają. Świtają Dni Nowe.
Świat jest dziś istotnie pełen grozy i wiele miejsc tonie w ciemnościach, ciągle jednak istnieje piękno, a chociaż we wszystkich krajach miłość zmieszana jest z bólem, może tym bardziej potężnieje.
Oto, co napisał Isildur:
Wielki Pierścień ma być odtąd dziedzictwem Północnego Królestwa, ale świadectwo o nim pozostanie w Gondorze, gdzie żyją potomkowie Elendila, żeby pamięć o tych ważkich sprawach nie zatarła się zbiegiem czasu.
Niebezpiecznie wychodzić za własny próg, mój Frodo – powiadał nieraz. – Trafisz na gościniec i jeśli nie powstrzymasz swoich nóg, ani się spostrzeżesz, kiedy cię poniosą.
- Tu jest serce królestwa elfów na ziemi - rzekł. - Tu także zawsze przebywa moje serce; gdyby nie to, nie widziałbym światła u kresu ciemnych dróg, którymi obaj - ty i ja - musimy jeszcze wędrować. Chodźmy!
Wziął Froda za rękę i razem zeszli ze wzgórza Kerin Amroth. Nigdy już nie mieli tu za życia powrócić.
Nazywam się Aragorn, syn Arathorna, i bedę was bronił, choćby za cenę życia.
Lecz tak właśnie najczęściej bywa z czynami, które obracają koła świata: dokonują ich małe ręce, na małych spada ten obowiązek, gdy oczy wielkich zwrócone są w inną stronę.
Nie wtrącaj się do spraw czarodziejów, bo są chytrzy i skorzy do gniewu. (Gildor).
Ja pójdę z Pierścieniem, chociaż nie znam drogi. (Frodo Baggins).
Bo wspomnienie nie nasyci serca ~Gimli.
Oto miecz-który został-złamany! - Aragorn.
-(...) serce mnie przestrzega.
- Serce przestrzega? A przed czym znowu?(...)
- Przed zwłoką. Przed drogą, która wydaje się łatwiejsza i bezpieczniejsza. Przed uchylaniem się od ciężaru, który na mnie spoczął. Przed, wybacz, ale muszę to w końcu powiedzieć, zbytnią ufnością w siłę i mądrość ludzi.
Najtrudniej zakończyć robotę, której nie potrafisz rozpocząć.
Many that live deserve death. And some that die deserve life. Can you give it to them?
(...) rada bowiem to niebezpieczny dar, nawet gdy mędrzec daje ją mędrcowi.
Nie ubiór jednak, lecz czyny zdobią człowieka, jak mawia się u nas w Shire.
Wielu żywych zasługuje na śmierć. I wielu ginących zasługuje na dalsze życie. Czy potrafisz im je zwrócić? Więc nie szafuj tak wyrokami śmierci, albowiem nawet najmędrsi nie potrafią dojrzeć wszystkich konsekwencji.