cytaty z książek autora "Boguś Janiszewski"
Dla kogo jest ta książka?
[...] 10-14 lat:
Jesteście naszymi ulubieńcami. Młodzi, otwarci na świat, samodzielni. Zadajecie coraz więcej pytań i chcecie wiedzieć, co jest grane. Poza tym rozumiecie już, że szkoła nie nauczy Was wszystkiego, co jest w życiu naprawdę ważne. Wiecie, że dorośli nie zawsze mają rację i często sami wielu rzeczy nie wiedzą. Właśnie takich czytelników potrzebujemy.
Co sprawia, że gospodarka działa?
To ważne pytanie. Wszystko zaczyna się od tego, że ludzie wciąż czegoś potrzebują. Ciągle, ale to ciągle czegoś chcemy. I z tego chcenia bierze się działanie. Bo jak czegoś chcemy, to trzeba coś zrobić, żeby to mieć. A jak już to mamy, to na moment jest super, ale za następną chwilę chcemy czegoś nowego. I znowu trzeba coś zrobić, żeby to mieć. Cała gospodarka, biznes, giełdy, banki, handel, pieniądze, kryzysy, kredyty, promocje i wyprzedaże wzięły się właśnie z takiego chcenia.
Słowianie byli tacy leniwi albo niekumaci, że nie chciało im się nawet robić szlaczków na glinianych garnkach.
Skąd się wzięli Mongołowie w Polsce? Wiadomo, z Mongolii. Ale skąd wzięła się ta ich wielka ekspansja? Z czego? Konkretnie to z niczego. Jeżeli jesteś średniowiecznym władcą, masz dobre życie, przytulny zamek i lokalne biznesy, to cię nigdzie za bardzo nie niesie. A jeśli już, to raczej niedaleko i zwykle na chwilę. Ale jeżeli mieszkasz na stepie, masz namiot i trzy kozy, to aż się prosi, żeby się stamtąd wyrwać do lepszego życia.
Gdy nasz kraj rozpadł się na kawałki, każdy z piastowskich władców chciał przytulić jakieś fajne godło. I nie zawsze był to orzeł. Naprawdę niewiele brakowało, abyśmy mieli w herbie jakiegoś czworonoga.
Do koronacji potrzebne były trzy sprawy: korona, arcybiskup gnieźnieński i zgoda papieża. Plus spora kupka pieniędzy. Arcybiskupa Przemysław miał na miejscu. Koronę zabrał z wawelskiego skarbca, gdy przez moment był władcą dzielnicy krakowskiej. Pieniądze się znalazły, pozostał więc do ogarnięcia ostatni element układanki.
Luty. Chrobry czuje, że musi trochę zluzować. Wysyła do Hentyka swojego syna z wielkimi darami i prośbą o pokój.
Jedzenie maku W Wigilię (mak łączył ze światem zmarłych, bo jedzony w dużych ilościach dował wizje).
Ta afera z napadem chyba mocno Chrobrego rozzłościła. Bo teraz zaczął drzeć z Henrykiem II koty na całego. Najeżdżał jego ziemie, grabił, palił, łupił i zajmował. Knuł też przeciwko niemu z niemieckimi panami z dołu drabiny. Trudno się dziwić, że Henrykowi od tego czasem puszczały nerwy. Odpłacał się więc Chrobremu w podobny sposób. Te polsko-niemieckie przepychanki zajęły panom następne 15 lat.
Koronacja na króla Polski pięknie domknęła karierę Bolesława. Dzięki niej nasze państwo awansowało do europejskiej pierwszej ligi. Stało się monarchią pełną gębą - samorządne i niezależne. Już nikt nie mógł nam podskoczyć, no chyba że zbrojnie.
Wygląda na to, że królowa Rycheza to postać niedoceniona. O co poszło? Może zbyt wyróżniała się mądrością, może zbyt często miała własne zdanie, może za bardzo chciała współrządzić. A może o to, że była kobietą i na dodatek Niemką. Tymczasem wiele wskazuje na to, że Rycheza, zwana przez niektórych Ryfką, była jedną z mądrzejszych babek w naszej historii, wliczając Babkę od histy.
Kiedy się czyta historie średniowiecznych władców, to aż się roi w nich od przydomków. Skąd się te przydomki brały i czy rzeczywiście królowie i książęta mieli na ich punkcie taką zajawkę?
Gratulacje, Bolesławie. Dziś zrobiłeś czterdzieści trzy kilometry, spaliłeś dwa grody i pięć tysięcy kalorii. Doskonały trening bojowy!
Kiedy większość Polaków siedziała jeszcze w chałupach i chrupała ulubione orzeszki, na Śląsku rozkręcały się średniowieczne start-upy. Zagraniczni przybysze walili drzwiami i oknami, bo mieli tu dobre warunki. A konkretnie wolniznę, czyli zwolnienie z podatków przez szesnaście lat. Kto by się nie skusił?
W trakcie bitwy nie licz za bardzo na innych i jakąś wielką dyscyplinę. Rycerze to freelancerzy, często na obcych blachach. Każdy tv kręci swoje lody. Niektórym może się przypomnieć, że zostawili obiad na gazie, i zrobię nagle taktyczny odwrót.
Jest w tych historiach mnóstwo emocji: miłość, przyjaźń, pogarda, żądza, zemsta czy prosta nienawiść. Zdarzają się też topienie, trucie, nabijanie na pal, kastrowanie albo zwykłe wyłupywanie oczu - czyli średniowieczny standard. Herman nie miał smykałki do rządzenia, bo w żadnej z tych rzeczy raczej nie był dobry.
Pomorze Gdańskie capnęli Krzyjacy i trzymali je tak mocno, że nawet mewy musiały mieć paszporty.
Można też obserwować cykl miesięczny i sprawdzać, kiedy teoretycznie jest okres niepłodny, bo jajeczko siedzi jeszcze w jajniku albo już było w jajowodzie, ale nie doczekało się plemników i obumarło. Piszemy "teoretycznie, bo takie liczenie to prawdziwa ruletka.
Młody król od razu zakasał rękawy i wziął się do ciężkiej politycznej roboty. Nie zaliczył łatwego startu, ale za to miał coś, czego brakowało innym Piastom - mózg.
AlphaGo nie wie, że gra w go.
Deep Blue nie wie, że gra w szachy.
Google Asystent nie wie, że szuka najbliższej pizzerii.
ChatGPT nie wie, że odrabia za Ciebie zadanie domowe.
Bolek Krzywousty długo kombinował, aż w końcu wykombinował. Podzielił kraj na pięć części. Każdy z synów dostał swój kawałek do samodzielnego rządzenia. Jeden z nich, najstarszy, miał być ich szefem, czyli seniorem. I decydować o sprawach najważniejszych dla kraju. Miały być braterska miłość i życzliwa współpraca. Jednak wyszło po piastowsku.