Rzeka sekretów

Okładka książki Rzeka sekretów
Griselda Gifford Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller kryminał, sensacja, thriller
104 str. 1 godz. 44 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
104
Czas czytania
1 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
8389064928
Średnia ocen

                5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rzeka sekretów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rzeka sekretów

Średnia ocen
5,8 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1
1

Na półkach:

Świetna książka. Przeczytałam ja w jeden wieczór. Bardzo mnie " wciągnęła". Polecam ją dla miłośników książek przygodowych. Główny jej wątek to "prowadzenie śledztwa" przez Fran i -poszukiwanie odpowiedzi na pytanie czy jej babcia zmarła sama czy ktoś się do tego przyczynił...Tej tajemnicy nie zdradzę. Musicie sami to sprawdzić ;)

Świetna książka. Przeczytałam ja w jeden wieczór. Bardzo mnie " wciągnęła". Polecam ją dla miłośników książek przygodowych. Główny jej wątek to "prowadzenie śledztwa" przez Fran i -poszukiwanie odpowiedzi na pytanie czy jej babcia zmarła sama czy ktoś się do tego przyczynił...Tej tajemnicy nie zdradzę. Musicie sami to sprawdzić ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

97 użytkowników ma tytuł Rzeka sekretów na półkach głównych
  • 76
  • 21
17 użytkowników ma tytuł Rzeka sekretów na półkach dodatkowych
  • 9
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

A jednak... strzelę! Elisabeth Zöller
A jednak... strzelę!
Elisabeth Zöller
Czaiłam się z tą książeczką jak czajnik. Niewielka objętościowo miała szansę na przemycenie i przeczytanie w miejscu, w którym wolno było tylko patrzeć i oddychać, a już absolutnie nie wolno było zwłaszcza czytać. Zastosowałam metodę śpiąco-przytomnego Indianina: jedno czujne oko przed siebie, a drugie ciekawe żurawiem pod stół. Udało się! Historia, którą nieraz napisało życie, była warta ewentualnych konsekwencji przyłapania na gorącym uczynku. Seria Nasza Biblioteka skierowana do młodzieży w jakiej się ukazała, jest mi znana właśnie z takich historii. Niektóre są oparte na faktach, inne fikcyjne, ale zawsze poruszają problemy z jakimi zmagają się współcześni nastolatkowie. Zarówno te „stare” , dobrze znane rodzicom, psychologom i metodykom wychowania jak nastoletnia ciąża, narkomania, alkoholizm, depresja, patologia rodziny, jak i te, które dotkliwiej dały znać o sobie w ostatnim dziesięcioleciu: sekty, bulimia, anoreksja czy poruszany w tej opowieści mobbing szkolny wywołujący frustrację, przechodzącą w agresję skierowaną przeciw prześladowcom. Autorka opisując scenę strzelaniny w szkole o jakiej cyklicznie donoszą media z USA, Niemiec czy Norwegii , nie skupiła się tylko na jej finale. Krok po kroku ukazała proces eskalacji przemocy psychicznej i fizycznej rodzącej strach, a potem lęk. Mechanizm nieradzenia sobie z powstałym problemem, szukania różnych dróg wyjścia przez głównego bohatera Nico po omacku, by wreszcie, z braku pomocy ze strony dorosłych (rodziny, nauczycieli) wybrać najfatalniejszą w skutkach. Tragedię, o której potem sensacyjnie informują media: nastolatek wszedł do szkoły i zabił (siekierą, nożem, z pistoletu) kilku nauczycieli, wielu uczniów i na końcu popełnił samobójstwo. Przyczyny nieznane. Śmiem twierdzić, że znane i to bardzo dobrze – indolencja rodziny i szkoły. W jakim stanie psychicznym trzeba być i w jakiej desperacji, by tak postąpić? Dlaczego nikt odpowiedzialny za tego młodego człowieka nie zauważył narastającego problemu? Na te i wiele innych nasuwających się pytań jakie stawia autorka, znalazłam odpowiedzi (a może wręcz oskarżenia?) w tej niepozornej książeczce i mimo, że seria jest adresowana do młodzieży, cieszyłabym się, gdyby czytali ją również dorośli w jakikolwiek sposób związani z nauczaniem i wychowywaniem dzieci i młodzieży. Uczy przede wszystkim w porę dostrzegania symptomów pojawiającego się problemu oraz niebezpieczeństwa obojętności i bagatelizowania pozornie nieszkodliwych zachowań mających moc kuli śnieżnej tak, jak w tym wierszyku Ericha Frieda "Bez humoru" umieszczonym jako motto na początku historii Nico: Chłopcy rzucają dla zabawy kamieniami w żaby Żaby umierają na poważnie http://naostrzuksiazki.pl/
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 7 6 lat temu
Pochwała brzydoty  Loredana Frescura
Pochwała brzydoty
Loredana Frescura
Czasem dopada mnie myśl, że to dziwne, że ja, osoba twierdząca, że kocha Włochy, marząca o nauczeniu się włoskiego(co pewnie nigdy mi się nie uda) i podróży do Włoch, czyta tak mało książek rozgrywających się w słonecznej Italii. Wtedy postanawiam przeczytać coś o tym, ale zazwyczaj nie znajduję żadnej stosownej lektury albo książka okazuje się rozczarowaniem(vide: ,,Trzy metry nad niebem”). Jednak czasem zdarza mi się znaleźć też całkiem fajną książkę nie tylko dziejącą się we Włoszech, ale też napisaną przez włoskiego autora. Tą książką okazała się ,,Pochwała brzydoty”. Marcella to nastolatka, która uważa się za bardzo brzydką. Jej brat jest ,,ładny” i popularny, natomiast ona wstydzi się swojego wyglądu i jest przekonana, że z jego powodu jest nielubiana i pomijana. Pewnego dnia razem z koleżanką z klasy, Giorgią, dostaje do napisania pracę na język włoski. Giorgia również ma kompleksy, jest wyśmiewana z powodu swojego aparatu na zęby. Nastolatki postanawiają zatytułować swoją pracę ,,Pochwała brzydoty” i opisać w niej swoje refleksje na temat własnej nieatrakcyjności i podejścia społeczeństwa do osób, które nie zachwycają wizualnie. W sumie dziwię się, że ,,Pochwała brzydoty” aż tak mi się spodobała. Nie jest to powieść wybitna, nawet jak na młodzieżówkę, na pewno sporo bym w niej zmieniła, pewnie rozwinęła niektóre wątki. To bowiem bardzo prosta historia, ale w tej prostocie jest coś urzekającego. Można powiedzieć, że główni bohaterowie sami wymyślają sobie swoje problemy, ale czy tak właśnie nie jest, kiedy się jest nastolatkiem? Czy nie wyolbrzymia się swoich problemów i nie uważa za koniec świata coś, co osoby dorosłe uznają za totalnie błahe? Główne bohaterki w ich kompleksach i braku pewności siebie były bardzo prawdziwe. Poza tym, mimo mało wyrazistych charakterów, obie były niezwykle sympatyczne. Powieść jest też pozbawiona nachalnego moralizatorstwa, ale mimo to daje niezłego kopa, żeby szukać w sobie dobrych cech i doceniać siebie – właśnie przez swoją prostotę i brak silenia się na przesadną głębię. Podobał mi się też wątek miłosny. Był może nieco naiwny i schematyczny, ale urzekł mnie swoją niewinnością. Jestem już trochę zmęczona tymi wszystkimi pozycjami YA, gdzie bohaterka koniecznie musi iść do łóżka ze swoim pierwszym chłopakiem i z miejsca przeżywać z nim erotyczne uniesienia. Loredana Frescura opisała inną miłość, bardziej niewinną i spokojną, gdzie pierwszy pocałunek pali skórę, a dotyk ręki ukochanej osoby doprowadza do dreszczy. Poza tym, starania Roberta były po prostu urocze. Jednak wady ,,Pochwała brzydoty” też ma. Przede wszystkim zabrakło mi rozwinięcia wielu wątków, choćby relacji w rodzinie Marcelli czy zauroczenia Giorgii(w ogóle opis z tyłu okładki zapowiada zupełnie inny wątek miłosny niż ten, który się pojawia w powieści). Fabuła też może się wydawać zbyt prosta i mało odkrywcza komuś, kto czytał już mnóstwo Young Adoult. Jednak myślę, że warto przeczytać powieść, która patrzy na życie nastolatków z nieco innej perspektywy. Po pierwsze, nie pozwala zapomnieć czytelnikowi, że nie czyta o osobach dorosłych, ale o(bądźmy szczerzy) dzieciach, które nie zawsze postępują mądrze i dojrzale. Po drugie, opisuje bardziej zwykłe, codzienne życie i problemy, z którymi styka się większość nastolatków, a nie wielkie dramaty, których nie jesteśmy sobie w stanie do końca wyobrazić. Dzięki tej ,,codzienności” książka pozwala nam poznać życie włoskiej młodzieży i robi to w naprawdę sympatyczny sposób. Jak pisałam u góry – nie wiem, czy ta książka przypadnie do gustu osobom, które czytały już mnóstwo YA i są obeznane z występującymi w nich motywami. Z drugiej strony, ja czytałam sporo książek typu ,,Hopeless”, a ,,Pochwała brzydoty” ze swoją prostotą bardzo mi się podobała. ,, Muzyka jest jedynym językiem zrozumiałym dla wszystkich ludzi.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na 7 8 lat temu
Chcę żyć! Marliese Arold
Chcę żyć!
Marliese Arold
Nie spodziewałem się, że taka stara książka będzie tu miała aż tyle opinii ;) Mnie trochę brakuje słów, bo... to jest bardzo przeterminowana książka i dlatego trudno ją dziś ocenić. Ale też dlatego byłem jej tak ciekawy... To jest książka z lat dziewięćdziesiątych i przeczytana wtedy, była na pewno ważna i coś wnosząca. Choć szczyt pisarstwa to to nie jest i wtedy też pewnie nie był ;) Jak już niektórzy pisali (i z tym się zgadzam) - to bardziej jak fragment pamiętnika nastolatki. Tam nie ma za dużo treści poza opisem lęku bohaterki kiedy się dowiaduje, że jej były chłopak jest nosicielem wirusa HIV i być może ona także (książka nie jest z resztą zbyt długa). Kilka dni z jej życia, opis emocji, strachu itp. - to jest poruszające, chyba tym bardziej że dziś HIV to nie wyrok, a wtedy tak było. Ze smutkiem mi się to czytało, myśląc o tym że to co dzieli "wtedy" od "teraz" to te jakieś 30 lat, tylko czas, a jednak otrzymanie diagnozy "HIV" tak diametralnie się zmieniło. Na szczęście na lepsze i to z kolei jest wspaniałe :) (to tak jakby ktoś szukał dobrych rzeczy na świecie, no to jest na przykład ta - to jak dziś radzi sobie ludzkość z wirusem HIV). Niektórzy zarzucają, że mało mówi o samym wirusie - no ale dziś to nie ma znaczenia, bo cokolwiek by nie mówiła, to byłaby i tak wiedza sprzed 30 lat, więc mocno dość przeterminowana..."Opowiada o prawdziwym życiu" - może, ale tym z lat '90 ;) Polecam książkę jeśli ktoś chce poznać emocje nastolatki z lat '90 związane z tym specyficznym tematem diagnozy nieuleczalnej wtedy choroby... i tylko osobom tym zainteresowanym ją polecam. Reszta się rozczaruje ;) Ja przesłuchałem z zainteresowaniem i szybko i był to dobrze spędzony czas. (przeczytana/przesłuchana: 28.06.2024) 4/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Rzeka sekretów

Więcej
Griselda Gifford Rzeka sekretów Zobacz więcej
Więcej