Wróć na stronę książki

Oceny książki Berlin-Moskwa. Podróż na piechotę

Średnia ocen
5,9 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
16711
3155

Na półkach: ,

„Można iść i iść, i ciągle być w tym samym miejscu – w środku Europy, która nie chce o sobie zapomnieć”. Te słowa niemal idealnie oddają ducha książki Wolfganga Büschera „Berlin-Moskwa. Podróż na piechotę”. To pozycja, która wymyka się klasycznym ramom literatury podróżniczej. Autor nie szuka w swojej wyprawie rekordów wytrzymałościowych ani egzotyki, lecz próbuje zmierzyć się z duchem historii zapisanym w krajobrazie. Idąc na wschód, Büscher podąża śladami wielkich armii, tragicznych ucieczek i dawnych granic, co czyni jego relację niezwykle melancholijną i nasyconą przeszłością.

Krajobraz jako cmentarzysko
Największą wartością tej książki jest sposób, w jaki autor patrzy na przestrzeń. Dla Büschera droga z Berlina do Moskwy to nie tylko kilometry asfaltu i leśnych traktów, ale przede wszystkim palimpsest. Pod warstwą współczesności dostrzega on cienie żołnierzy Napoleona i Wehrmachtu, ruiny dawnych dworków i blizny po żelaznej kurtynie. Autor posiada niezwykłą umiejętność oddawania klimatu miejsc zapomnianych – dusznych białoruskich wiosek, bezkresnych pól i monotonii rosyjskiego krajobrazu. Jego opisy są oszczędne, niemal surowe, co doskonale koresponduje z pustką, którą przemierza.

Dystans i samotność
Büscher jest obserwatorem zdystansowanym. Nie sili się na głębokie analizy socjologiczne spotykanych ludzi, raczej rejestruje krótkie, często urywane spotkania. Ta powściągliwość jest zarówno siłą, jak i słabością książki. Z jednej strony pozwala czytelnikowi poczuć ciężar samotnej wędrówki, z drugiej – sprawia, że narracja momentami staje się zbyt chłodna, niemal hermetyczna. Autor bardziej interesuje się „duchem miejsca” niż żywym człowiekiem, co może pozostawiać pewien niedosyt u osób szukających w reportażu mięsistych portretów psychologicznych.
Ocena 6/10 wynika z faktu, że choć pomysł na wyprawę jest genialny w swojej prostocie, samo wykonanie literackie bywa nierówne. Momentami książka wpada w nużącą monotonię, która – choć oddaje trud marszu – potrafi zniechęcić czytelnika do dalszej lektury. Styl Büschera, choć elegancki, bywa zbyt egocentryczny; autor często bardziej skupia się na własnym zmęczeniu i nastrojach niż na tym, co go otacza.

Mimo to, „Berlin-Moskwa” to pozycja godna uwagi dla miłośników „podróży w czasie”. To refleksyjna opowieść o Europie Środkowej i Wschodniej, która wciąż próbuje wygrzebać się z gruzów XX wieku. Büscher udowadnia, że najkrótsza droga do zrozumienia sąsiada prowadzi czasem przez własne stopy, choć nie zawsze jest to podróż łatwa i przyjemna. To lektura dla cierpliwych, ceniących ciszę i historyczny detal nad wartką akcję.

„Można iść i iść, i ciągle być w tym samym miejscu – w środku Europy, która nie chce o sobie zapomnieć”. Te słowa niemal idealnie oddają ducha książki Wolfganga Büschera „Berlin-Moskwa. Podróż na piechotę”. To pozycja, która wymyka się klasycznym ramom literatury podróżniczej. Autor nie szuka w swojej wyprawie rekordów wytrzymałościowych ani egzotyki, lecz próbuje zmierzyć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
134
130

Na półkach:

Piesza podróż niemieckiego dziennikarza z przed przeszło dwudziestu lat, wiodącą trasą Berlin - Moskwa, przez Polskę i Białoruś.
Wśród podróżniczych obserwacji cenne nieznane szerzej historie np. mińska love story niemieckiego hitlerowca i pięknej Żydówki.

Lektura w klimacie Stasiuka i Szczerka ale bez naszego słowiańskiego polotu i energii.

Piesza podróż niemieckiego dziennikarza z przed przeszło dwudziestu lat, wiodącą trasą Berlin - Moskwa, przez Polskę i Białoruś.
Wśród podróżniczych obserwacji cenne nieznane szerzej historie np. mińska love story niemieckiego hitlerowca i pięknej Żydówki.

Lektura w klimacie Stasiuka i Szczerka ale bez naszego słowiańskiego polotu i energii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
717
606

Na półkach:

Ciekawe zapiski z podróży chociaż ogólnie szału nie ma...

Ciekawe zapiski z podróży chociaż ogólnie szału nie ma...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to