Reread, była w Biedronce (!). Świetna artystycznie. Co zauważam już któryś raz u tego autora to czasem warto połączyć kilka nawet oddalonych fragmentów a otrzymamy nowy klucz do odczytania. W tej konkretnie pozycji - co teraz przy drugim odczytaniu lepiej dostrzegłem - mamy też motyw z jednej strony ukazania pozoru naszej ludzkiej rzeczywistości przez namysł filozoficzno - naukowy, a z drugiej jakby rekompensatę i korekturę tego pozoru aż do hipertrofii poprzez sztukę. We fragmentach właściwie filozoficznych czy naukowych które najbardziej mnie interesują i których tutaj za wiele nie było ma Nietzsche genialne przebłyski, i nie tylko dekonstrukcyjne ale też konstrukcyjne w próbie swojego modelu fizycznego, swoistej naukowo dość rzetelnej globalnej hipotezy przyrodniczej (!) a także w filozofii nauki, psychologii, epistemologii, ontologii.. Myślę że zwrócenie na nie szczególnej uwagi zapewnia najgłębsze odczytanie.
Że właśnie to nie był żaden poeta egzystencjalista czy też nie przede wszystkim w tym tkwi jego wartość.
Natomiast tego rodzaju znaczących fragmentów z tego co kojarzę (choć są porozrzucane we wszystkich pozycjach) największe zagęszczenie znajdziemy w: pismach pozostałych, 3 tomach notatek, Poza dobrem i złem, notatkach z Woli Mocy.
Jeszcze w tej pozycji jest ciekawe spojrzenie na powstanie świadomości pod przymusem komunikacji i docenienie nieświadomości odmienne od perspektywy psychoanalitycznej. Trochę uwag o metodzie naukowej i fizyce które w pełni (można się obawiać że wyłącznie) dotrą do czytelników subtelnych i znających kantyzm. Czego zresztą tu nie ma. Doceniam złączenie w jedno sztuki, filozofii i nauki.
Reread, była w Biedronce (!). Świetna artystycznie. Co zauważam już któryś raz u tego autora to czasem warto połączyć kilka nawet oddalonych fragmentów a otrzymamy nowy klucz do odczytania. W tej konkretnie pozycji - co teraz przy drugim odczytaniu lepiej dostrzegłem - mamy też motyw z jednej strony ukazania pozoru naszej ludzkiej rzeczywistości przez namysł filozoficzno -...
La Gaya Scienza w swej formie jest zbiorem aforyzmów. Ich tematyka jest różnorodna, chociaż da się zauważyć kilka przewijających się przemyśleń - np. na temat chrześcijaństwa, nauki czy poglądów pesymistycznych, popularnych za czasów autora. Nawet jeśli w wielu kwestiach można się z Nietzsche nie zgadzać, czy to z powodów światopoglądowych, czy też dostępnej nam, a nieznanej w XIX w. wiedzy, warto tę książkę przeczytać, aby lepiej zrozumieć jego filozofię.
La Gaya Scienza w swej formie jest zbiorem aforyzmów. Ich tematyka jest różnorodna, chociaż da się zauważyć kilka przewijających się przemyśleń - np. na temat chrześcijaństwa, nauki czy poglądów pesymistycznych, popularnych za czasów autora. Nawet jeśli w wielu kwestiach można się z Nietzsche nie zgadzać, czy to z powodów światopoglądowych, czy też dostępnej nam, a...
Konsekwencje darwinizmu dla epistemologii i logiki. Nowe zdrowia i nowe filozofie. Aksjologia w percepcji. Skąd się wzięła świadomość i jaki ma związek z ruchem. Największe wydarzenie, głucho odczuwane i jego skutki których się nie spodziewano. Argonauci ideału.
Konsekwencje darwinizmu dla epistemologii i logiki. Nowe zdrowia i nowe filozofie. Aksjologia w percepcji. Skąd się wzięła świadomość i jaki ma związek z ruchem. Największe wydarzenie, głucho odczuwane i jego skutki których się nie spodziewano. Argonauci ideału.
"Wiedza radosna" idealnie przedstawia na czym polega nietzscheańska wizja "filozofa-filologa".
Filozofia przedstawiana w postaci pięknych aforyzmów, wyrażających afirmację postaci dionizyjskiego pesymisty.
Nietzsche odrzuca wiarę chrześcijańską swoich czasów, ale też scjentyzm czy humanistyczne dogmaty.
Nie boi się mówić co sądzi i jest w tym nonszalancki.
Życie duchowe jest dla niego wtórne względem życia fizycznego.
Neguje wolną wolę, "ja" czy podleganie abstrakcyjnemu "homo sapiens". To tylko abstrakcyjne koncepty, mające służyć karaniu jednostki. Wiedzą radosną jest tu nowa era, era wybitnych jednostek kreujących samemu wartości i swoje życia. Ignorują filozofów, którzy tylko "negowali" w swojej myśli życie.
Odrzucają resentyment społeczeństwa, wstyd i pesymizm kultury zachodniej.
Jest to jedna z najlepszych pozycji Nietzschego (wraz z Zaratustrą).
Trzeba też szczególnie pochwalić wydanie słowo/obraz terytoria. Twarda oprawa, bardzo miła czcionka i przyjemne tłumaczenie (z uwzględnieniem fajnych dodatków w tłumaczeniu Leopolda Staffa).
"Wiedza radosna" idealnie przedstawia na czym polega nietzscheańska wizja "filozofa-filologa".
Filozofia przedstawiana w postaci pięknych aforyzmów, wyrażających afirmację postaci dionizyjskiego pesymisty.
Nietzsche odrzuca wiarę chrześcijańską swoich czasów, ale też scjentyzm czy humanistyczne dogmaty.
Nie boi się mówić co sądzi i jest w tym nonszalancki.
Życie duchowe...
Dycha jak nic, solidna zawartość i piękne wydanie. Słowo/obraz terytoria wykonało kawał świetnej roboty. Książka obowiązkowym elementem każdej szanującej się biblioteczki!
Dycha jak nic, solidna zawartość i piękne wydanie. Słowo/obraz terytoria wykonało kawał świetnej roboty. Książka obowiązkowym elementem każdej szanującej się biblioteczki!
Filozof i poeta pracują z podobną materią. Zagęszczenie mowy tak, aby niosła dokładnie to, co chcemy przekazać na pewno ich łączy. Co ich dzieli? wydaje mi się, że intencja: poecie zależy na przekazaniu stanu ducha (jak to w liryce), zaś filozof pragnie dokładnego opisania wytworów umysłu (wszak epika miała za zadanie informować o zaistniałych faktach).
Jeśli chciałabym być konsekwentna, musiałabym wobec tego policzyć Nietzschego w poczet poetów. Jego młoty są bowiem właśnie emocjonalne, w przeciwieństwie do dłutka, którym delikatną linię rzeźbi filozof.
Jednocześnie w skali wszechświata Nietzsche jest właśnie takim delikatnym rzeźbiarzem - jego młoty są jak mur chiński: ich ogrom wytraca się z rosnącą odległością. Zaś Nietzschego, jak myślę, interesowała właśnie skala kosmiczna.
Filozof i poeta pracują z podobną materią. Zagęszczenie mowy tak, aby niosła dokładnie to, co chcemy przekazać na pewno ich łączy. Co ich dzieli? wydaje mi się, że intencja: poecie zależy na przekazaniu stanu ducha (jak to w liryce), zaś filozof pragnie dokładnego opisania wytworów umysłu (wszak epika miała za zadanie informować o zaistniałych faktach).
Mimo, że znajdziemy tutaj zaledwie pączkujące poglądy Nietzschego, to możemy już wyczuć słodką zapowiedź soczystych owoców jego rozważań. Na wzór rytmu życia część z nich obdziera rzeczywistość ze złudzeń i zasmuca niczym złamana przez wicher, obumierająca gałąź drzewa w naszym sadzie, a część rozwija się, wypuszcza jasnozielone listki, które pięknie lśnią w tym przedpołudniowym słońcu okraszone jeszcze kroplami rosy.
Zdecydowanie warto zagłębić się w ten splot inspirujących, idealistycznych podmuchów żaru z suchą i bezwzględną krytyką wszechfałszu. Niektóre fragmenty są prawdziwymi skarbami, inne zostały już grubo ociosane przez ostrze czasu. Jest to jednak książka, której potrzebowałem właśnie, aby ocknąć się z zimowego letargu.
Mimo, że znajdziemy tutaj zaledwie pączkujące poglądy Nietzschego, to możemy już wyczuć słodką zapowiedź soczystych owoców jego rozważań. Na wzór rytmu życia część z nich obdziera rzeczywistość ze złudzeń i zasmuca niczym złamana przez wicher, obumierająca gałąź drzewa w naszym sadzie, a część rozwija się, wypuszcza jasnozielone listki, które pięknie lśnią w tym...
'Wiedza radosna" to znaczy saturnalie ducha, który opierał się cierpliwie straszliwemu, długiemu uciskowi – cierpliwie, surowo, zimno, nie poddając się, lecz i bez nadziei – i którego teraz opada nagle nadzieja zdrowia, upojność ozdrowienia. Cóz za dziw,ze przy tym wiele nierozsądku i szaleństwa na jaw wychodzi, wiele swawolnej tkliwości,trwonionej nawet na problematy, które mają sierść kolczatą i nie wydają się, jakby chciały, by je pieścić i wabić. Cała ta ksiązka nie jest właśnie niczym innym, jeno wesołością po długim niedostatku i niemocy, radowaniem się z powracających sił, z budzącej się na nowo wiary w jutro i pojutrze, z nagłego poczucia i przeczucia przyszłości, bliskich przygód, mórz znowu otwartych, znów dozwolonych, znów wiarą darzonych celów.'
Z przedmowy:
'Wiedza radosna" to znaczy saturnalie ducha, który opierał się cierpliwie straszliwemu, długiemu uciskowi – cierpliwie, surowo, zimno, nie poddając się, lecz i bez nadziei – i którego teraz opada nagle nadzieja zdrowia, upojność ozdrowienia. Cóz za dziw,ze przy tym wiele nierozsądku i szaleństwa na jaw wychodzi, wiele swawolnej tkliwości,trwonionej nawet na...
Reread, była w Biedronce (!). Świetna artystycznie. Co zauważam już któryś raz u tego autora to czasem warto połączyć kilka nawet oddalonych fragmentów a otrzymamy nowy klucz do odczytania. W tej konkretnie pozycji - co teraz przy drugim odczytaniu lepiej dostrzegłem - mamy też motyw z jednej strony ukazania pozoru naszej ludzkiej rzeczywistości przez namysł filozoficzno - naukowy, a z drugiej jakby rekompensatę i korekturę tego pozoru aż do hipertrofii poprzez sztukę. We fragmentach właściwie filozoficznych czy naukowych które najbardziej mnie interesują i których tutaj za wiele nie było ma Nietzsche genialne przebłyski, i nie tylko dekonstrukcyjne ale też konstrukcyjne w próbie swojego modelu fizycznego, swoistej naukowo dość rzetelnej globalnej hipotezy przyrodniczej (!) a także w filozofii nauki, psychologii, epistemologii, ontologii.. Myślę że zwrócenie na nie szczególnej uwagi zapewnia najgłębsze odczytanie.
Że właśnie to nie był żaden poeta egzystencjalista czy też nie przede wszystkim w tym tkwi jego wartość.
Natomiast tego rodzaju znaczących fragmentów z tego co kojarzę (choć są porozrzucane we wszystkich pozycjach) największe zagęszczenie znajdziemy w: pismach pozostałych, 3 tomach notatek, Poza dobrem i złem, notatkach z Woli Mocy.
Jeszcze w tej pozycji jest ciekawe spojrzenie na powstanie świadomości pod przymusem komunikacji i docenienie nieświadomości odmienne od perspektywy psychoanalitycznej. Trochę uwag o metodzie naukowej i fizyce które w pełni (można się obawiać że wyłącznie) dotrą do czytelników subtelnych i znających kantyzm. Czego zresztą tu nie ma. Doceniam złączenie w jedno sztuki, filozofii i nauki.
Reread, była w Biedronce (!). Świetna artystycznie. Co zauważam już któryś raz u tego autora to czasem warto połączyć kilka nawet oddalonych fragmentów a otrzymamy nowy klucz do odczytania. W tej konkretnie pozycji - co teraz przy drugim odczytaniu lepiej dostrzegłem - mamy też motyw z jednej strony ukazania pozoru naszej ludzkiej rzeczywistości przez namysł filozoficzno -...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLa Gaya Scienza w swej formie jest zbiorem aforyzmów. Ich tematyka jest różnorodna, chociaż da się zauważyć kilka przewijających się przemyśleń - np. na temat chrześcijaństwa, nauki czy poglądów pesymistycznych, popularnych za czasów autora. Nawet jeśli w wielu kwestiach można się z Nietzsche nie zgadzać, czy to z powodów światopoglądowych, czy też dostępnej nam, a nieznanej w XIX w. wiedzy, warto tę książkę przeczytać, aby lepiej zrozumieć jego filozofię.
La Gaya Scienza w swej formie jest zbiorem aforyzmów. Ich tematyka jest różnorodna, chociaż da się zauważyć kilka przewijających się przemyśleń - np. na temat chrześcijaństwa, nauki czy poglądów pesymistycznych, popularnych za czasów autora. Nawet jeśli w wielu kwestiach można się z Nietzsche nie zgadzać, czy to z powodów światopoglądowych, czy też dostępnej nam, a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKonsekwencje darwinizmu dla epistemologii i logiki. Nowe zdrowia i nowe filozofie. Aksjologia w percepcji. Skąd się wzięła świadomość i jaki ma związek z ruchem. Największe wydarzenie, głucho odczuwane i jego skutki których się nie spodziewano. Argonauci ideału.
Konsekwencje darwinizmu dla epistemologii i logiki. Nowe zdrowia i nowe filozofie. Aksjologia w percepcji. Skąd się wzięła świadomość i jaki ma związek z ruchem. Największe wydarzenie, głucho odczuwane i jego skutki których się nie spodziewano. Argonauci ideału.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMa swoje momenty, a mizoginia śmieszy.
Ma swoje momenty, a mizoginia śmieszy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wiedza radosna" idealnie przedstawia na czym polega nietzscheańska wizja "filozofa-filologa".
Filozofia przedstawiana w postaci pięknych aforyzmów, wyrażających afirmację postaci dionizyjskiego pesymisty.
Nietzsche odrzuca wiarę chrześcijańską swoich czasów, ale też scjentyzm czy humanistyczne dogmaty.
Nie boi się mówić co sądzi i jest w tym nonszalancki.
Życie duchowe jest dla niego wtórne względem życia fizycznego.
Neguje wolną wolę, "ja" czy podleganie abstrakcyjnemu "homo sapiens". To tylko abstrakcyjne koncepty, mające służyć karaniu jednostki. Wiedzą radosną jest tu nowa era, era wybitnych jednostek kreujących samemu wartości i swoje życia. Ignorują filozofów, którzy tylko "negowali" w swojej myśli życie.
Odrzucają resentyment społeczeństwa, wstyd i pesymizm kultury zachodniej.
Jest to jedna z najlepszych pozycji Nietzschego (wraz z Zaratustrą).
Trzeba też szczególnie pochwalić wydanie słowo/obraz terytoria. Twarda oprawa, bardzo miła czcionka i przyjemne tłumaczenie (z uwzględnieniem fajnych dodatków w tłumaczeniu Leopolda Staffa).
"Wiedza radosna" idealnie przedstawia na czym polega nietzscheańska wizja "filozofa-filologa".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFilozofia przedstawiana w postaci pięknych aforyzmów, wyrażających afirmację postaci dionizyjskiego pesymisty.
Nietzsche odrzuca wiarę chrześcijańską swoich czasów, ale też scjentyzm czy humanistyczne dogmaty.
Nie boi się mówić co sądzi i jest w tym nonszalancki.
Życie duchowe...
Dycha jak nic, solidna zawartość i piękne wydanie. Słowo/obraz terytoria wykonało kawał świetnej roboty. Książka obowiązkowym elementem każdej szanującej się biblioteczki!
Dycha jak nic, solidna zawartość i piękne wydanie. Słowo/obraz terytoria wykonało kawał świetnej roboty. Książka obowiązkowym elementem każdej szanującej się biblioteczki!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFilozof i poeta pracują z podobną materią. Zagęszczenie mowy tak, aby niosła dokładnie to, co chcemy przekazać na pewno ich łączy. Co ich dzieli? wydaje mi się, że intencja: poecie zależy na przekazaniu stanu ducha (jak to w liryce), zaś filozof pragnie dokładnego opisania wytworów umysłu (wszak epika miała za zadanie informować o zaistniałych faktach).
Jeśli chciałabym być konsekwentna, musiałabym wobec tego policzyć Nietzschego w poczet poetów. Jego młoty są bowiem właśnie emocjonalne, w przeciwieństwie do dłutka, którym delikatną linię rzeźbi filozof.
Jednocześnie w skali wszechświata Nietzsche jest właśnie takim delikatnym rzeźbiarzem - jego młoty są jak mur chiński: ich ogrom wytraca się z rosnącą odległością. Zaś Nietzschego, jak myślę, interesowała właśnie skala kosmiczna.
Filozof i poeta pracują z podobną materią. Zagęszczenie mowy tak, aby niosła dokładnie to, co chcemy przekazać na pewno ich łączy. Co ich dzieli? wydaje mi się, że intencja: poecie zależy na przekazaniu stanu ducha (jak to w liryce), zaś filozof pragnie dokładnego opisania wytworów umysłu (wszak epika miała za zadanie informować o zaistniałych faktach).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli chciałabym...
Mimo, że znajdziemy tutaj zaledwie pączkujące poglądy Nietzschego, to możemy już wyczuć słodką zapowiedź soczystych owoców jego rozważań. Na wzór rytmu życia część z nich obdziera rzeczywistość ze złudzeń i zasmuca niczym złamana przez wicher, obumierająca gałąź drzewa w naszym sadzie, a część rozwija się, wypuszcza jasnozielone listki, które pięknie lśnią w tym przedpołudniowym słońcu okraszone jeszcze kroplami rosy.
Zdecydowanie warto zagłębić się w ten splot inspirujących, idealistycznych podmuchów żaru z suchą i bezwzględną krytyką wszechfałszu. Niektóre fragmenty są prawdziwymi skarbami, inne zostały już grubo ociosane przez ostrze czasu. Jest to jednak książka, której potrzebowałem właśnie, aby ocknąć się z zimowego letargu.
Mimo, że znajdziemy tutaj zaledwie pączkujące poglądy Nietzschego, to możemy już wyczuć słodką zapowiedź soczystych owoców jego rozważań. Na wzór rytmu życia część z nich obdziera rzeczywistość ze złudzeń i zasmuca niczym złamana przez wicher, obumierająca gałąź drzewa w naszym sadzie, a część rozwija się, wypuszcza jasnozielone listki, które pięknie lśnią w tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ przedmowy:
'Wiedza radosna" to znaczy saturnalie ducha, który opierał się cierpliwie straszliwemu, długiemu uciskowi – cierpliwie, surowo, zimno, nie poddając się, lecz i bez nadziei – i którego teraz opada nagle nadzieja zdrowia, upojność ozdrowienia. Cóz za dziw,ze przy tym wiele nierozsądku i szaleństwa na jaw wychodzi, wiele swawolnej tkliwości,trwonionej nawet na problematy, które mają sierść kolczatą i nie wydają się, jakby chciały, by je pieścić i wabić. Cała ta ksiązka nie jest właśnie niczym innym, jeno wesołością po długim niedostatku i niemocy, radowaniem się z powracających sił, z budzącej się na nowo wiary w jutro i pojutrze, z nagłego poczucia i przeczucia przyszłości, bliskich przygód, mórz znowu otwartych, znów dozwolonych, znów wiarą darzonych celów.'
Z przedmowy:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to'Wiedza radosna" to znaczy saturnalie ducha, który opierał się cierpliwie straszliwemu, długiemu uciskowi – cierpliwie, surowo, zimno, nie poddając się, lecz i bez nadziei – i którego teraz opada nagle nadzieja zdrowia, upojność ozdrowienia. Cóz za dziw,ze przy tym wiele nierozsądku i szaleństwa na jaw wychodzi, wiele swawolnej tkliwości,trwonionej nawet na...
Tylko 125. aforyzm + kilka fragmentów. Chciałabym ją w końcu poznać całą, a najlepiej, to zobaczyć na półce.
Tylko 125. aforyzm + kilka fragmentów. Chciałabym ją w końcu poznać całą, a najlepiej, to zobaczyć na półce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to