„Neven. Dopóki oddycham” autorstwa M.W. Stilvoy to powieść, która wciąga jak wir najpierw stopniowo, a potem nagle okazuje się, że toniesz w emocjach bohaterów po uszy. Autorka serwuje tu mieszankę mafijnych porachunków, dramatycznych wyborów i uczuć tak intensywnych, że niemal bolą.
Sara, zmuszona do ofiary niepojętej dla zwykłego człowieka, staje się symbolem odwagi i bezsilności jednocześnie. Jej decyzja, by oddać się w ręce bezwzględnego Rostowa, otwiera furtkę do świata, z którego nie ma prostego wyjścia, a każdy krok może kosztować życie.
To świetnie poprowadzony wątek pełen napięcia, niepewności i granicznych emocji.
Neven natomiast to bohater targany sprzecznościami brutalność świata, w którym żyje, miesza się u niego z intensywną, choć zranioną, miłością. Jego reakcja na decyzje Sary sprawia, że to nie jest zwykła historia romantyczna. To opowieść o niedopowiedzeniach, złudzeniach, dumie i bólu, które mogą zniszczyć nawet najsilniejszą więź.
Autorka świetnie buduje napięcie tu nie ma chwili wytchnienia. Każdy kolejny rozdział to nowe zagrożenie, nowa tajemnica i kolejny krok ku przepaści.
A emocje❓️Oj, są‼️
I to takie, które zostają z czytelnikiem jeszcze długo po odłożeniu książki.
Jeśli lubisz mroczne klimaty, toksycznie zawiłe relacje i bohaterów, których losy angażują całym sercem ta powieść jest strzałem w dziesiątkę. Jest intensywnie, dramatycznie i absolutnie wciągająco‼️
„Neven. Dopóki oddycham” autorstwa M.W. Stilvoy to powieść, która wciąga jak wir najpierw stopniowo, a potem nagle okazuje się, że toniesz w emocjach bohaterów po uszy. Autorka serwuje tu mieszankę mafijnych porachunków, dramatycznych wyborów i uczuć tak intensywnych, że niemal bolą.
Sara, zmuszona do ofiary niepojętej dla zwykłego człowieka, staje się symbolem odwagi i...
,,Dopóki oddycham. Neven." to romans mafijny, w którym autorka przedstawia nam tytułowego Nevena oraz Esfir, dziewczynę, która pojawiła się w jego życiu a później zniknęła, została porwana ale czy napewno ?
Neven to twardy, zimny i niedostępny mężczyzna, który nie wierzy w miłość i związki.
Esfir to natomiast młoda dziewczyna, która pojawiła się w życiu Nevena i w subtelny sposób nim zawirowała.
Autorka w swojej książce serwuje nam historię pełną napięcia, niedomówień i sekretów, które mogą zburzyć wszystko.
Esfir zostaje porwana i zmuszona do ślubu, o czym Neven się dowiaduje, jednak nie zna prawdy a to wywołuje w nim olbrzymie przekonanie o zdradzie.
Autorka w płynny i lekki sposób przedstawia nam historię tej dwójki, zawirowań w ich życiu i przeszłości, niekiedy trudnej i bolesnej ale takiej, która ich ukształtowała.
,, Dopóki oddycham. Neven " to drugi tom co początkowo mi umknęło, sięgając jednak po książkę sprawdzałam czy jest konieczna znajomość pierwszego tomu, według internetu nie jest. Według mnie ? Trudno mi powiedzieć, mimo że opowiada historię innej pary mam wrażenie że nie wszystko zrozumiałam i nie wszystko wiem, czy to dobre odczucie ? Niestety nie wiem, dowiem się gdy przeczytam pierwszy tom, jednak niemniej polecam wam tą historię bo mnie osobiście wciągnęła i przyjemnie mi się ją czytało.
Mam jednak poczucie że coś mi umknęło i nie zrozumiałam tej historii tak jak bym mogła.
4/5 ⭐
#wspólpracareklamowa z @wydawnictwo_novaeres
❓Mieliście okazję poznać tą książkę? ❓
,,Dopóki oddycham. Neven." to romans mafijny, w którym autorka przedstawia nam tytułowego Nevena oraz Esfir, dziewczynę, która pojawiła się w jego życiu a później zniknęła, została porwana ale czy napewno ?
Neven to twardy, zimny i niedostępny mężczyzna, który nie wierzy w miłość i...
Dobra, ale dla mnie dużo słabsza niż pierwsza część.
Początek bardzo emocjonujący.
Sara w rękach Rostova jest bita i torturowana, zmuszona do ślubu. Gdy wreszcie udaje jej się uciec i trafia do domu Nevena, ten uważa, że jest szpiegiem Rostova i stara się jej unikać.Dopiero gdy widzi jej plecy całe we krwi, zmienia zdanie.
Druga połowa książki to typowy erotyk, gdzie sceny pożądania ciągną się przez kilka stron.
Do tego strasznie przegadana i pisana trochę w żartobliwy sposób, co mi się niezbyt podobało, gdy były poruszane poważne tematy np.wypadek samochodowy spowodowany przez Leę.
Oczywiście zakończenie było do przewidzenia i teraz trzeba czeką na kolejną część.
Dobra, ale dla mnie dużo słabsza niż pierwsza część.
Początek bardzo emocjonujący.
Sara w rękach Rostova jest bita i torturowana, zmuszona do ślubu. Gdy wreszcie udaje jej się uciec i trafia do domu Nevena, ten uważa, że jest szpiegiem Rostova i stara się jej unikać.Dopiero gdy widzi jej plecy całe we krwi, zmienia zdanie.
Druga połowa książki to typowy erotyk, gdzie sceny...
,,Prawda rzadko bywa czysta, a nigdy nie jest prosta.''
...
„Dopóki oddycham. Neven” to kontynuacja części, w której poznaliśmy Lovro. To książka, która bardzo szybko i bezlitośnie wdziera się pod skórę i zostawia blizny. M.W. Stilvoy opowiada historię opartą na bólu, miłości i walce z losem, który nie daje bohaterom taryfy ulgowej. Fabuła skupia się na relacji, w której uczucia są jednocześnie siłą napędową i źródłem cierpienia, bo kochać w tej historii oznacza ryzykować wszystko, nawet własne serce o czym usilnie przekonują się jej bohaterowie. Autorka prowadzi czytelnika przez historię pełną bólu, nadziei i miłości, pokazując, że czasem największe bitwy toczą się w ciszy - wewnątrz człowieka. Tu przekroczone są wszelkie granice, a naginanie ich to codzienność.
Neven to bohater złożony, naznaczony przeszłością i wewnętrznymi demonami. Jest silny tylko pozornie, pod tą maską kryje się ogromna wrażliwość, lęk przed stratą i potrzeba bliskości. Jego emocje są surowe, prawdziwe i bolesne. Przychodzi moment, w którym jego pancerz opada obnażając go ze wszystkich słabości.
Sara jest jego przeciwieństwem i jednocześnie dopełnieniem. Delikatna, ale nie słaba, pełna empatii i światła, które próbuje przebić się przez mrok Nevena. Jej obecność wnosi do historii ciepło, nadzieję i pytanie, czy miłość naprawdę może ocalić kogoś, kto sam w siebie nie wierzy. A jej odwaga jest jedną z najintensywniejszych kierunków tej historii.
Fabuła opiera się na relacji tej dwójki, rozwijającej się w cieniu traum, tajemnic i trudnych wyborów. Autorka stopniowo odsłania emocjonalne warstwy bohaterów, budując napięcie i zmuszając czytelnika do przeżywania każdej sceny razem z nimi. To nie jest łatwa historia, to opowieść o walce z samym sobą, o strachu przed utratą i o pragnieniu, by ktoś został.
Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje, jak kruche potrafi być życie i jak łatwo jedna chwila może odebrać poczucie bezpieczeństwa. Każda emocja jest tu intensywna i prawdziwa: strach przed utratą, bezradność wobec choroby i losu, ale też nadzieja, która tli się nawet wtedy, gdy wydaje się, że nie ma już czego ratować. Tytułowe „dopóki oddycham” nabiera głębokiego znaczenia, oddychanie staje się symbolem walki, miłości i trwania mimo wszystko.
To nie jest łatwa lektura, pomimo wzruszeń, miejscami się uśmiałam, charakter braci jest nie do podrobienia, a kobiety nadają świeżości tej lekturze. Czytanie momentami boli, zastanawiasz się ile jeszcze bohater jest w stanie znieść, zmusza do zatrzymania się i zadania sobie pytań o to, co w życiu naprawdę ważne.
To książka dla tych, którzy lubią emocjonalne historie, nie boją się łez i cenią bohaterów z krwi i kości. To opowieść, która zostaje w sercu na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
,,Prawda rzadko bywa czysta, a nigdy nie jest prosta.''
...
„Dopóki oddycham. Neven” to kontynuacja części, w której poznaliśmy Lovro. To książka, która bardzo szybko i bezlitośnie wdziera się pod skórę i zostawia blizny....
Nic mnie nie denerwuje w czytaniu jak... czekanie. Czekanie na kolejną część serii. W tym przypadku czekaliśmy naprawdę długo. Historia Lovro i Lary była fenomenalna. A więc jak podsumować ten tom? Pojęcia nie mam. Chyba trzeba utworzyć nowe słowo. Bo tutaj to już aż brakuje słów. A rzadko tak bywało 🤭
Neven to facet,z którym można konie kraść. Ale zanim do tego może dojść to trzeba pokonać wroga. Kiedy nasz tytułowy bohater budzi się ze śpiączki i krok po kroku dochodzi do siebie okazuje się, że chyba lepiej było spać.
Sara zrobi wszystko,by jej ukochany zaznał chwili wytchnienia. Nie waha się nawet chwili,gdy ma taką możliwość. Niestety jedynym rozwiązaniem jest stać się zależną od humoru samego Rostowa. Ten z kolei nie przebiera w środkach i posuwa się do najbardziej obrzydliwych rzeczy, które mają złamać morale Sary. Mimo uporu kobiety znajduje jeden sposób,aby dotrzeć do tego miejsca, które jest słabym punktem.
Nevio początkowo może i uwierzy w nonsensowną scenę,ale kiedy każdy element zacznie wskakiwać na odpowiednie miejsce gra będzie naprawdę ciekawa. A w mafijnym świecie to oznacza jedno...
Nadal nie mogę wyjść z podziwu. Autorka swoim debiutem naprawdę zdobyła moje czyste,nieskalane czytelnicze serduszko 🤭Tutaj pokazała, że na dobre rzeczy warto poczekać. Nie ma żadnej rzeczy, która była niedopracowana czy zbędna. Wszystko cudownie poprowadzone,emocje oddane a sceny +18 naprawdę ze smakiem. Cieszę się, że są autorki,dla których przekaz to nie tylko wulgarne sceny czy brudny język. Oczywiście nie zaprzeczam, że tutaj tego nie znajdziecie,lecz wszystko w granicach.
Jeszcze raz dziękuję za powierzenie tej niezwykłej historii do recenzji. Oby więcej takich. I mam nadzieję że szybciej doczekamy się kolejnej .
Nic mnie nie denerwuje w czytaniu jak... czekanie. Czekanie na kolejną część serii. W tym przypadku czekaliśmy naprawdę długo. Historia Lovro i Lary była fenomenalna. A więc jak podsumować ten tom? Pojęcia nie mam. Chyba trzeba utworzyć nowe słowo. Bo tutaj to już aż brakuje słów. A rzadko tak bywało 🤭
Neven to facet,z którym można konie kraść. Ale zanim do tego może dojść...
Na wstępie chce zaznaczyć, iż znajdziemy tu między innymi sceny erotyczne oraz wulgarne słownictwo, więc jest to książka skierowana do pełnoletnich miłośników literatury.
Poświęcenie? Jest.
Pewien handlarz ludźmi? Obecny.
Brutalne rozgrywki? Będą.
Próba ocalenia? Tak.
Tragiczne wydarzenia? Niestety.
Komplikacje? Oczywiście.
Pozorna zdrada? Pewnie.
Próba odzyskania zaufania? Znajdzie się.
Mafia? Jasne.
Brudne interesy? Jasne.
Kłamstwa? Nie obędzie się bez nich.
Odwaga? Koniecznie.
Obłęd? Cóż...
Trudne relacje? Pewnie.
Między innymi właśnie to znajdziemy w najnowszej książce M.W. Stilvoy pod tytułem „Dopóki oddycham. Neven”.
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury, książki oczywiście.
Jest to drugi tom cyklu Dopóki oddycham.
Wspaniale było przenieść się do świata Sary, Nevena, Lei, Anny, Milana, Lary, Arona, Cecylii, Gwidona, Dominika, Oksany, Zygmunta, Żory, Lovro, Gulianno, Pavao, Nunaczko, Diny, Dexa (mam nadzieję, że żadnego imienia nie przekręciłam) i innych.
Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.
Po pierwsze, bohaterowie. Są dobrze wykreowani, zróżnicowani i dość interesujący.
Czy kogoś polubiłam? Nie, ponownie nikogo, choć bardzo chciałam Nevena. Było blisko jeśli chodzi o Sarę. Czy kogoś lubię nadal? Nie.
Tak, dobrze myślicie, nie podam powodu.
Nie chcę zdradzać za dużo.
Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że nie do końca jest to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Wprawdzie akcja rozkręca się swoim tempem, jednak niemal przez całą powieść coś się dzieje. Autorka chwilami serwuje nam emocje naprawdę sporymi porcjami. Nie brakowało mi tu zaskakujących zwrotów akcji oraz wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Sara.
Po trzecie, styl. Książka, tak jak jej poprzedniczka, napisana jest lekkim językiem, przystępnym dla każdego. To ułatwiało i bardzo przyśpieszało czytanie. Leci za to oczywiście plusik. Chciałabym tylko pomarudzić, że książka ta mogłaby mieć jeszcze ze dwa wątki...
Po czwarte, układ. Historię poznajemy z dwóch perspektyw - Sary i Nevena. Jak zawsze jestem zadowolona z takiego rozwiązania. Dzięki temu czytelnik dowiaduje się więcej i fabuła jest bardziej spójna. Daję za to oczywiście plusa.
Po piąte, zakończenie. Warto do niego dotrzeć. Może nie jest jakoś specjalnie zaskakujące, ale myślę, że inne by nie pasowało, wręcz byłabym zawiedziona z innego. Oczywiście daję za to plusa.
Powieść nie do końca jest lekką lekturą do poduszki.
Opowieść pokazuje, że czasami by ostatecznie coś (lub kogoś) ocalić, by coś zdobyć i być szczęśliwym potrzeba naprawdę ogromnego poświęcenia (czasami wręcz niemożliwego do wykonania).
Książka praktycznie czyta się sama. Historia, tak jak jej poprzedniczka, mnie wciągnęła, sprawiała, że chciałam być częścią życia naszych bohaterów, choć chwilami nie miałam ochoty docierać do końca (żeby zbyt szybko nie dobrnąć do zakończenia).
Autorce bardzo dziękuję za kolejną przygodę. była dość wciągająca.
Ogólna ocena - 8,5/10. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.
Pozdrawiam, Iza.
Drogi Czytelniku...
Na wstępie chce zaznaczyć, iż znajdziemy tu między innymi sceny erotyczne oraz wulgarne słownictwo, więc jest to książka skierowana do pełnoletnich miłośników literatury.
"- Kochasz mnie - wypuściłam z westchnieniem ulgi w jego uchylone usta.
Po dłuższej chwili rozwinął uśmiech. Inny niż wszystkie. Bez odrobiny rozbawienia. Samo sedno, jak w pocałunku. Widziałam w nim zapewnienie, wyznanie, przyszłość. Poczułam niewysłowiony spokój.
- Nie, Piri. - Przesunął kciukiem po mojej dolnej wardze. - To za małe słowa."
Gdy raz wstąpisz do piekła, już nigdy go nie opuścisz..
A chcąc ocalić ukochaną osobę, jesteśmy zdolni do naprawdę wielkich poświęceń..
Nawet, jeśli to wiązałoby się z.. oddaniem siebie w ręce tyrana.
Pierwszy tom zrobił na mnie ogromne wrażenie.. ale nie spodziewałam się, że kolejny będzie jeszcze lepszy!
Sara pragnie ocalić Nevena, a żeby to zrobić, poświęca samą siebie. Oddaje się w ręce prawdziwego potwora w ludzkiej skórze..
A gdy Neven dochodzi do siebie, wystarczy chwila, by zwątpił w Sarę..
Słuchajcie.. to jest romans mafijny z najwyższej półki. Autorka już przy poprzedniej książce udowodniła, że dobrze czuje się w tym gatunku, ale teraz przeszła samą siebie! Druga część jest jeszcze lepsza, jeszcze bardziej napakowana akcją i emocjami i sprawiła, że nie mogłam się od niej odkleić!
Tej książki się nie czyta.. ją się przeżywa 🖤
Bohaterowie po raz kolejny skradli moje serce, szczególnie Sara. Jestem pełna podziwu dla jej poświęcenia i.. chciałabym ją po prostu przytulić. Jest cudowną osobą, chociaż los próbuje ją doszczętnie złamać..
Ja przepadłam dla tej dwójki.. nawet bardziej, niż dla Lary i Lovro!
Ta część jest taka.. napakowana zwrotami akcji, a emocje wprost wylewają się ze stron. Mam wrażenie, że autorka czuje się dużo pewniej w tym co robi i bardzo dobrze, bo myślę, że pisze o niebo lepiej, chociaż już pierwszy tom był świetny!
Czułam się trochę tak, jakby @m.w.sitlvoy_autorka próbowała zmusić mój mózg i serce, by podążały w konkretnym kierunku.. a ci zdrajcy właśnie dokladnie tak postąpili.
Czuję się zmanipulowana!
..I w ogóle mi to nie przeszkadza 🖤
Podoba mi się też to, że i w pierwszym i drugim tomie, ten mafijny klimat jest taki realny. Mężczyźni tutaj naprawdę zachowują się tak, jak powinien zachowywać się gość z takiego środowiska, a nie jak ciepła, rozmemłana klucha.
Chociaż.. nadal brakuje mi ciut więcej krwi i flaków 🤣
Zakończenie.. ja nie wiem, powinnam się za nie obrazić.
TAK SIĘ NIE KOŃCZY KSIĄŻEK!!
I w ogóle co to miało znaczyć?! Co będzie z Sarą?! 😭
@m.w.stilvoy_autorka nie zgadzam się na to! Proszę dostarczyć mi kontynuację na wczoraj! 😭
No co ja mogę wam więcej powiedzieć.. ja jestem fanką książek tej pani. Jestem zakochana w tej historii, w tych bohaterach i w emocjach, które wzbudza we mnie autorka..
Liczę, że ta opowieść dotrze do naprawdę dużego grona odbiorców 🖤
"- Boże, Neven, z tobą można bez końca toczyć rozmowę beż treści.
[...]
- Ty jesteś treścią - powiedział nagle.
Jego czuły ton nadał tym słowom wyborny smak."
Współpraca reklamowa z @m.w.stilvoy_autorka
"Dopóki oddycham. Neven" # 2 - M. W. Stilvoy
5/5 ⭐️
"- Kochasz mnie - wypuściłam z westchnieniem ulgi w jego uchylone usta.
Po dłuższej chwili rozwinął uśmiech. Inny niż wszystkie. Bez odrobiny rozbawienia. Samo sedno, jak w pocałunku. Widziałam w nim zapewnienie, wyznanie, przyszłość. Poczułam niewysłowiony spokój.
- Nie, Piri. - Przesunął kciukiem po mojej dolnej...
Dziękuję wydawnictwu Novae Res za możliwość przeczytania tej książki.
Neven. To drugi z trójki rodzeństwa. Z niecierpliwością wyczekiwałam tego tomu. Autorka w takim momencie zakończyła poprzedni, że o mało się padłam z tych emocji.
Miałam totalne zawieszenie. Dlatego też, jak tylko dostałam możliwość przeczytania tej części, to od razu się za nią zabrałam. Po prostu, nie mogło być inaczej.
Historia, która pokazuje, że dane czynności odczuwamy inaczej jak towarzyszy im miłość.
Seks. Tutaj przedstawiony jest w subtelny sposób.
Akcja książki toczy się w naturalnym rytmie.
Poczułam niedowierzanie po tym zakończeniu...
Mam nadzieję, że będzie coś jeszcze. Może teraz kolej na ich siostrę?
To tym tomie to ciężko wybrać ulubienica. Lovro czy Neven?
O to jest pytanie. Każdy inny z usposobienia, ale obaj mają ogniste charaktery.
Choć poznałam go trochę z poprzedniego tomu, to w tym zrozumiałam jego styl bytu.
Nie sposób go nie lubić i jego żartów.
Sara. To kobieta, która jest nad wyraz silna mimo swoich przeżyć. Mało kiedy kobieta daje sobie radę po czymś takim, a tu... Wow. Im bardziej upadasz, tym bardziej spektakularne jest Twoje powstanie.
Czy polecam?
Tak. Nie tylko można zagłębić się w świat przestępczy, ale też pokaże granicę, które bardzo łatwo się zacierają.
Historia tylko dla dorosłych czytelników.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"- I wiesz, nie było problemu z dawcą - ożywiła się Lea. - Masz ten sam genom co świnia, więc...
- Lea, wystarczy - upomniał ją Milan.
- Mam tylko nadzieję, że miała tatuaże, bo inaczej ręka będzie wyglądać słabo -odpowiedziałem, nie będąc w stanie zapanować nad nagłym wybuchem śmiechu, który płynnie przeszedł w kaszel.
- Tak, miała. Kilka cyferek i literek klasyfikujących ją jako najsłabszej klasy tuszę rzeźną."
"Krzyczałam, ale z moich ust nie wydobywał się żaden dźwięk. Im bardziej wytężałam gardło w bezgłośnym błaganiu, tym szybciej stawałam się przeźroczysta dla otoczenia. Znikałam w otchłani kłamstwa. Ten koszmar, jak zapętlony fragment filmu, powtarzał się za każdym razem, gdy zamykałam oczy. A najgorsze było to, że po ich otworzeniu nadal trwał na jawie."
"- Jaja sobie robisz? Jak będę potrzebował danych pogodowych, to zadzwonię do stacji meteorologicznej, a nie do ciebie! Poza tym jest ósma, a ty nadal śpisz? Na wczasy się wybrałeś, do ch***?!
Odpaliłem papierosa i nerwowym krokiem ruszyłem wąską uliczką prowadzącą do hotelu.
- U mnie jest siódma.
- Zło nigdy nie śpi.
- No właśnie, kur**, słyszę. - ziewnął. - Położyłem się dwie godziny temu.
- Wystarczy ci - mruknąłem, zaciągając się głęboko."
"- Właśnie o to chodzi, że tak lubię i z chęcią utrzymam naszą... dyskusję w tym tonie.
- Zdaje się, że czy tego chcę, czy nie, ostatnio lubię to co ty - powiedziała z chol***** seksownym uśmiechem, po czym chwyciła za części mojej koszuli i gwałtownie za nią szarpnęła."
"- Chodziło mi o to, że oprócz zupy dostarczył również sałatkę z kurczakiem i pierogi ze szpinakiem.
- Neven! - ponagliłam go.
Zaśmiał się.
- Wysłałem w nocy samolot.
Wytrzeszczyłam oczy.
- Po zupę?!
- Nie zapominaj o sałatce i pierogach.
- Jesteś szalony!
- A zupa wybitnie smaczna odparł, opuszką kciuka ścierając z mojej szyi spływającą z włosów wodę. - Poza tym chciałaś poznać listę moich ulubionych dań.
Zamilkłam, patrząc w jego roziskrzone oczy. Gdybym nie była w nim zakochana, właśnie ten moment zaważyłby o tym ostatecznie."
"Zło nas stworzyło, ale nie ukształtowoło."
"- Jestem gotów spełnić moją obietnicę sprzed wyjazdu i dać ci to, co lubisz najbardziej - wpadł mi w słowo, posyłając z dołu firmowy, zuchwały uśmiech.
Przeniósł ciężar ciała na oba kolana, a dłonie na moje biodra.
- Nie mam pojęcia, o czym mówisz - wydyszałam, wplatając palce w jego długie włosy.
- Kłamczucha. Uwielbiasz moje usta. Wszędzie.
- Arogant.
- Kokietka.
Stanęłam na palcach, zarzuciłam mu nogę na ramię i przyciągnęłam go mocno do siebie. Miał rację. Łazienka miała spory zapas - w sam raz na mój głośny zachwyt nad jego spełnioną obietnicą."
Dopóki oddycham. Neven - M.W. Stilvoy
Dziękuję wydawnictwu Novae Res za możliwość przeczytania tej książki.
Neven. To drugi z trójki rodzeństwa. Z niecierpliwością wyczekiwałam tego tomu. Autorka w takim momencie zakończyła poprzedni, że o mało się padłam z tych emocji.
Miałam totalne zawieszenie. Dlatego też, jak tylko dostałam możliwość przeczytania tej części, to od...
Świetna. Nie myślałam, że przebije Lovro. A tu zabrakło mi tchu, szczególnie na samej końcówce. Neven mnie pozytywnie zaskoczył. Jak widać uczucia, które wzbudziła w nim Sara wpłynęły na jego zachowanie. Dzieje się tu bardzo dużo. A człowiek chce jeszcze więcej... Kiedy kolejna część???
Świetna. Nie myślałam, że przebije Lovro. A tu zabrakło mi tchu, szczególnie na samej końcówce. Neven mnie pozytywnie zaskoczył. Jak widać uczucia, które wzbudziła w nim Sara wpłynęły na jego zachowanie. Dzieje się tu bardzo dużo. A człowiek chce jeszcze więcej... Kiedy kolejna część???
Rewelacja. Nie przesadzę jeśli powiem, że bardzo ale to bardzo podoba mi się styl pisania Autorki i chyba postawię Ją w rzędzie, bardzo blisko Cory Rilley. Język, wyrażanie emocji, poròwnania, celne riposty z poczuciem humoru. Dla mnie mistrzostwo. Najpierw pokochałam Lovra a teraz mam dylemat bo Neven depcze mu po piętach. Zazdroszczę im zbudowanej relacji i tego uzupełniania się. Uwielbiam ich dialogi, przekomarzanie się. Dziękuję za to co już jest i ponawiam pytanie kiedy kontynuacja? Zdecydowanie obie części zapisały się w mojej pamięci a nie mogę tego powiedzieć o wszystkich książkach, ktòry h czytanie sprawiło mi radość.
Rewelacja. Nie przesadzę jeśli powiem, że bardzo ale to bardzo podoba mi się styl pisania Autorki i chyba postawię Ją w rzędzie, bardzo blisko Cory Rilley. Język, wyrażanie emocji, poròwnania, celne riposty z poczuciem humoru. Dla mnie mistrzostwo. Najpierw pokochałam Lovra a teraz mam dylemat bo Neven depcze mu po piętach. Zazdroszczę im zbudowanej relacji i tego...
Czy ja przeczytałam drugi tom bez znajomości pierwszego... Być może :)
Gdy raz wstąpisz do piekła, już nigdy go nie opuścisz...
Dwie historie, które biegną równolegle. On i ona... No i trochę mam problem bo nie za bardzo wiem ile mogę zdradzic by nie spojlerować.
Jestem pod wrażeniem sposobu w jaki autorka kreuje bohaterów. On przecież niezniszczalny budzi się w szpitalu i pod maską sarkazmu skrywa tęsknotę za nią. Ona odcięta od świata, od niebezpieczeństw. Pełna sprzecznych emocji.
Jeśli miałąbym określić tę książkę jednym słowem zdecydowanie byłaby to SAMOTNOŚĆ. To przez ile przypadków odmienia ją autorka... Mistrzostwo... Znam to uczucie bardzo ale to bardzo dobrze a mimo to nie byłam do końca świadioma jak wiele postaci potrafi przybrać.
To opowieść o dwójce ludzi... Poranionych zniszczonych którzy potrzebują siebie jak tlenu. Jednak wydarzyło się za dużo strasznych rzeczy... Każde z nich będzie podróżowało po swoim piekle w samotności... A może... Co jeśli...?
Ta historia nie tylko chwyta za serce. Ona je po prostu miażdży.
Polecam
Czy ja przeczytałam drugi tom bez znajomości pierwszego... Być może :)
Gdy raz wstąpisz do piekła, już nigdy go nie opuścisz...
Dwie historie, które biegną równolegle. On i ona... No i trochę mam problem bo nie za bardzo wiem ile mogę zdradzic by nie spojlerować.
Jestem pod wrażeniem sposobu w jaki autorka kreuje bohaterów. On przecież niezniszczalny budzi się w szpitalu...
Choć „Neven” jest drugą częścią serii (po „Lovro”), to zdecydowanie czuć tu nowe emocje, i zupełnie inny ciężar historii. To kontynuacja, która nie powtarza schematu — raczej pogłębia wszystko, co w tej serii najlepsze, a jednocześnie pozwala naprawdę wejść pod skórę bohaterów.
Nie wszystkie demony kryją się w mroku. Niektóre patrzą ci prosto w oczy.
„Małe radości. To trzymało mnie przy życiu. (…) skoro przetrwałam osiemnaście lat w bidulu prowadzonym przez skrajnie rozchwiane osobowości, to kilkanaście dni zafundowanych przez Rostowa w wilgotnym, ponurym wnętrzu nie stanie się moją klęską.”
To, co kocham w tej książce najbardziej, to fakt, że dostajemy dwie historie, które biegną równolegle — a jednak każda z nich boli w inny sposób.🥹
On.
Neven budzi się w szpitalu po śpiączce i zawale — zdezorientowany, obolały, próbujący poskładać w całość ostatnie wydarzenia. Lekarze mówią mu o stanie zdrowia, o konieczności odpoczynku, a on robi wszystko, żeby udawać, że nic go to nie rusza.
„Miałem zawał. I? Co w tym szczególnego?”
Ten jego chłodny sarkazm to tylko maska — bo im więcej odzyskuje świadomości, tym wyraźniej zaczyna czuć, że obok niego brakuje jednej, bardzo ważnej osoby.
Ona.
Sara w tym czasie jest zupełnie gdzie indziej — odcięta od świata, od bezpieczeństwa, od niego.
I właśnie tu zaczyna się najmocniejsza część książki: jej samotność.
Jej walka.
Jej niewyobrażalne poświęcenie, za które nikt nie bije brawo. 🖤
Autorka prowadzi ich losy tak, że czytelnik ma wrażenie, jakby czytał dwie osobne powieści — jedną o mężczyźnie, którego świat łamie, ale który nie pozwala sobie upaść,
i drugą o kobiecie, którą świat łamał od dziecka, a mimo to nadal stoi, ale za jaką cenę 🥹.
I w tym wszystkim nie ma krzty schematu.
Tu każda decyzja ma konsekwencje, a emocje są brudne, surowe i niepodrabialne.
To książka, która pokazuje, że dwie osoby mogą iść przez własne piekło osobno .
To historia o dwojgu ludzi, którzy chcieliby być dla siebie światłem — ale zbyt wiele wydarzyło się w ciemności, by było to takie proste.....
Jeśli lubicie atmosferę nasyconą napięciem, tajemnicą i bohaterami, którzy nie są czarno-biali — tej historii po prostu musicie spróbować. 🔥
Choć „Neven” jest drugą częścią serii (po „Lovro”), to zdecydowanie czuć tu nowe emocje, i zupełnie inny ciężar historii. To kontynuacja, która nie powtarza schematu — raczej pogłębia wszystko, co w tej serii najlepsze, a jednocześnie pozwala naprawdę wejść pod skórę bohaterów.
Nie wszystkie demony kryją się w mroku. Niektóre patrzą ci prosto w oczy.
„Małe radości. To...
Życie Nevena, dla Sary było cenniejsze niż jej same. Nie wyobrażała sobie siedzieć bezczynnie, postanowiła działać. Chociaż myślała, że już nigdy nie spotka tego człowieka, dobrowolnie oddaje się w jego ręce. Ponowie staje się „zabawką” prokuratora Rostowa. Jednak tym razem on posuwa się krok dalej. Nie tylko zamyka ją w piwnicy, głodzi i bije, ale również szantażem zmuszona do ślubu z nim. Wszystko wymyka się spod kontroli, a Sara zaczyna czuć, że to już koniec jej życia.
Neven budzi się ze śpiączki i jest wściekły, kiedy dowiaduje się, co się stało. Boi się o Sarę i wraz z bratem, Lovro, zamierza ją odbić. Jednak kiedy dowiaduje się o ślubie i widzi pewne sceny, czuje się oszukany. Zaczyna wierzyć, że kobieta wszystko zaplanowała z jego wrogiem, że nie była z nim szczera, że to tamtego kocha. Czy mężczyzna dopuści do siebie prawdę? Czy Sara uwolni się od męża? Czy ta dwójka ma jeszcze jakieś szanse na wspólną przyszłość? Co takiego się jeszcze stanie?
Zacznę od tego, że jest to tom drugi z serii. Ja tom pierwszy czytałam, jednak nie znajdziecie u mnie jego recenzji. Czy musimy znać tom pierwszy, żeby sięgnąć po drugi? Moim zdaniem tak, pomimo że nie są o tym samym bohaterze. Jednak zdarzenia z pierwszego tomu są na tyle ważne, że należy je znać, aby zrozumieć wszystko.
Mnie książka się podobała i to bardzo. Kolejny świetny romans mafijny – tak bym ją podsumowała. Mamy porachunki mafijne, niebezpieczeństwo, strzelaniny, zemstę, a jednocześnie różne oblicza miłości, tajemnice, sekrety, namiętności. Mnie wciągnęła i to bardzo. Praktycznie od pierwszych stron nie mogłam się od niej oderwać i tak pozostało, aż nie dotarłam do ostatniego zdania. Czytało się ją szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. W książce dość dużo się działo, akcja była sprawnie poprowadzona, znalazłam w niej ciekawe zwroty.
Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani.
Sara jest kobietą, która w życiu bardzo dużo przeszła, a los niestety nadal jej nie oszczędza. Dla kogoś, kto stał się jej bliski, potrafi poświęcić wiele, nawet siebie. Osobiście ją polubiłam.
Neven to mężczyzna narwany, nieufny, niebezpieczny. Czasem miałam ochotę nim potrząsnąć, kiedy nie potrafił, chociaż na chwilę zaufać, zrozumieć, że nie wszystko jest takim, na jakie wygląda. Czy go polubiłam? Tak, ale nie od początku.
„Dopóki oddycham. Neven” to książka, w której znalazłam wszystko to, czego oczekuję od romansu mafijnego. Świetnie się z nią bawiłam i z przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2025/11/Dopoki%20oddycham.%20Nevenwydawnictwonoveares.html
Życie Nevena, dla Sary było cenniejsze niż jej same. Nie wyobrażała sobie siedzieć bezczynnie, postanowiła działać. Chociaż myślała, że już nigdy nie spotka tego człowieka, dobrowolnie oddaje się w jego ręce. Ponowie staje się „zabawką” prokuratora Rostowa. Jednak tym razem on posuwa się krok dalej. Nie tylko zamyka ją w piwnicy, głodzi i bije, ale również szantażem...
Kochane Książkowe Iskierki! 🔥
Kiedy czytałam tom pierwszy to nie mogłam uwierzyć, że to był debiut autorki, to było tak dobre! Na drugi tom długo musiałam czekać, ale na to co dobre, uwierzcie mi warto!
S.W. Stilvoy w drugim tomie ponownie zachwyca - piórem, fabułą i emocjami, które nie sięgają zenitu, one wystrzeliwują w galaktykę! A z niej trudno powrócić na ziemię. „Dopóki oddycham. Neven” to kontynuacja historii, która nie tylko chwyta za serce, ona je miażdży! To pierwsza historia z romansów mafijnych, która doprowadziła mnie do łez i nie tylko do nich. Czytając miałam ochotę krzyczeć i wielokrotnie odkładałam ją na kilka minut, bo emocje rozkładały mój system emocjonalny i nerwowy na cząsteczki atomu. Ten tom jest o pięknej i silnej miłości, takiej, która też boli, a przez to odbiera możliwość oddychania.
Sara, by ocalić ukochanego, podejmuje dramatyczną decyzję i z własnej woli oddaje się w ręce człowieka, który nie zna litości. Rostow typ z czeluści piekieł, zachłanny władzy i pieniędzy, a z jego świata nie da się wyjść bez blizn na ciele i duszy. To wszystko dzieje się poza świadomością Newena, który przebywa w śpiączce. Gdy odzyskuje przytomność i poznaje prawdę, gniew i żal zamieniają się w destrukcyjną siłę. Uczucie, które rozgrzewało jego serce i było tlenem, teraz staje się trucizną - zalewającą i drążąca go niczym dren.
Pierwszy tom tej serii był dla mnie debiutem roku! Ale ten tom to jest absolutne mistrzostwo świata i zasługuje na książkowego oskara, pod każdym względem.
Konstrukcja świata mafijnego perfekcyjna, dopracowana w każdym calu. A na tle tych porachunków, tego mroku, który niczym mgła unosi się i wciąga w sam środek, toczy się walka o drugą szansę dla miłości odbierającej dech. To jak autorka oddaje emocje bohaterów - ich rozpacz, poświęcenie, potrzebę bliskości i ból zdrady, jest niesamowite. Musicie przeczytać, bo to nie jest zwykły romans mafijny, to opowieść o granicach człowieczeństwa, o tym, jak daleko można się posunąć w imię miłości i ile jest w stanie unieść zranione serce. A tu mamy dwa takie serca, które biją w jednym rytmie.
Zakończenie tego tomu jest niewiarygodne - moje serce stanęło na kilka uderzeń i czekanie na kolejny tom będzie prawdziwą katorgą. Mimo to ja będę na niego czekać, z wielką obawą i rozedrganym sercem 💞, bo nie wiem co jeszcze zgotujesz braciom.
„Dopóki oddycham. Neven” to nie tylko powieść o namiętności i cierpieniu – to pełna napięcia podróż przez emocje, w której każdy wybór ma swoją cenę. Jeśli szukacie książki, która wzruszy, zaboli jak diabli i na długo zostanie w pamięci – to dajcie się jej porwać! Gwarantuje, że nie będziecie żałować❤️🔥.
Sylwio, dziękowałam Ci już w Krakowie podczas targów za zaufanie i powierzenie mi tej historii pod moje patronackie skrzydła, ale muszę to powtórzyć – to ogromny zaszczyt móc towarzyszyć autorce o tak wyjątkowym talencie. Twoje pióro zachwyca, porusza i zostawia ślad na długo po ostatniej stronie.
Cytaty:
„Księżyc znów schował się za chmurami. Oczywiście! Pewnie darł ze mnie łacha albo przybijał piątkę z perma-nentnie odwróconym do mnie plecami losem.”
„Wyglądał wtedy jeszcze niebezpieczniej. I łagodnie zarazem. Jak trucizna i antidotum w jednym. Pokusa i strach. Musiałam szybko odwrócić głowę, żeby nie zauważył, jak bardzo podobał mi się w nim ten kontrast.”
Kochane Książkowe Iskierki! 🔥
Kiedy czytałam tom pierwszy to nie mogłam uwierzyć, że to był debiut autorki, to było tak dobre! Na drugi tom długo musiałam czekać, ale na to co dobre, uwierzcie mi warto!
S.W. Stilvoy w drugim tomie...
Minął rok, odkąd przeczytałam pierwszą część serii „Dopóki oddycham”, a mimo to wciąż pamiętam emocje, jakie wywołała we mnie książka „Lovro”. Był to bardzo udany debiut pani M.W. Stilvoy, więc z ciekawością sięgnęłam po drugą odsłonę tej historii pt.: „Neven”.
Nie za wiele mogę napisać o fabule, zbyt dużo musiałabym ujawnić, więc jedynie wspomnę to, o czym można oficjalnie przeczytać na stronie. Sara dobrowolnie oddaje się w ręce bezwzględnego mafioza, który pełni funkcję prokuratora generalnego – Rostowa. O jego przestępczej działalności nie wie nikt z zewnątrz. W jego rękach Sara nie jest tu dla niego najważniejsza, ale stanowi dla niego drogę do celu, jakim jest zniszczenie Lovro. Zmusza Sarę do ślubu i sprawia, że musi mu się podporządkować. Tymczasem Neven odzyskuje świadomość po kilku dniach śpiączki. Gdy dowiaduje się, co się stało i widząc Sarę w objęciach Rostowa podczas balu charytatywnego, czuje się zawiedziony i zdradzony.
„Neven” to kontynuacja historii „Dopóki oddycham”, która mnie nie zawiodła. Miłość, zdrada, poświęcenie, zemsta, gangsterskie rozgrywki, miłość - wszystko to miesza się w wybuchowej mieszance, która trzyma w napięciu do ostatniej strony. Są momenty, które wzruszają, są takie, które wywołują gniew, a także te, które zmuszają do refleksji. Pani Stilvoy doskonale buduje napięcie, uwydatnia przeżycia, a dzięki narracji naprzemiennej wnikamy w umysł bohaterów i bez problemów z nimi się integrujemy.
Nie ma tu zbędnych opisów – każda scena coś wnosi, każda rozmowa ma znaczenie. Od pierwszych stron jest ekspresyjnie, emocjonalnie, intensywnie. Wchodzimy w akcję będącą kontynuacją wydarzeń z pierwszego tomu. Tym razem to Neven i Sara prowadzą nas przez historię, jako narratorzy pierwszoplanowi. Ich wewnętrzne rozdarcie, sprzeczne emocje, próby zrozumienia siebie nawzajem – to wszystko sprawia, że książka nie jest tylko romansem, ale wciągającym sensacyjnym ciągiem zdarzeń.
Na szczególną uwagę zasługują postacie – zwłaszcza męskie. Każdy z nich, nawet czarny charakter, jest wyrazisty, autentyczny i pełen charakteru. Negatywni bohaterowie emanują złem, a pozytywni kipią emocjami, reakcjami i dynamiką działania. Kobiece postacie również nie są delikatnymi mimozami – to kobiety z charakterem. Jednocześnie to właśnie one czasami najbardziej irytowały, gdy postępowały lekkomyślnie podejmując bezsensowne decyzje, narażając się na niebezpieczeństwo. To, co zrobiły w finałowych scenach, to szczyt lekkomyślności i głupoty. A wszystko po to, by pokazać, że są lepsze niż faceci, co niestety, nie wychodzi im na dobre.
To historia intensywna, poruszająca i pełna emocji – prawdziwy rollercoaster uczuć, od którego trudno się oderwać. Czytałam ją z zapartym tchem, pochłaniając kolejne strony w zawrotnym tempie. Fabuła od pierwszych akapitów wciąga bez reszty, a finał ponownie pozostawia nas z burzą emocji i mnóstwem pytań. W tle wyraźnie zarysowuje się znany motyw – nienawiść, która z czasem przekształca się w namiętność. Choć to temat często obecny w literaturze romantycznej, tutaj został ukazany w zupełnie nowej odsłonie – z większą głębią, autentycznością i świeżym podejściem. W świecie romansów mafijnych wiele scenariuszy zdaje się już być wyeksploatowanych, powielanych w kolejnych tytułach. Tymczasem pani Stilvoy udało się stworzyć fabułę, która – choć osadzona w realiach mafijnych rozgrywek – zaskakuje oryginalnością i nową jakością. To powieść, która pobudza wyobraźnię, rozpala zmysły, ale też ukazuje mroczniejsze oblicze życia – pełne niepewności, bólu i trudnych wyborów.
„Neven” to dobrze skonstruowany romans mafijny, z intrygującym pomysłem i dynamiczną akcją, która nie zwalnia tempa. Pani M.W. Stilvoy potrafi utrzymać wysoki poziom i nie obniża lotów. Udowodniła, że potrafi pisać o ludzkich uczuciach i wszelkich barwach emocji. Jej styl jest konkretny, dynamiczny, pełen zaskakujących zwrotów akcji, choć nie brakuje też znanych schematów – jednak są one świetnie wkomponowane w narrację. Dzięki sugestywnym opisom, dobrze dobranej grze słów i intensywnym dialogom pogłębia emocjonalną warstwę swojej opowieści. Nie brakuje napięcia, żaru, chemii uczuć, ale też gwałtownych zwrotów wydarzeń, często zaskakujących swoim rozwojem.
I na koniec, gdy pozornie wszystko się uspokaja, ponownie jesteśmy wrzuceni w mrożącą krew w żyłach akcję, po której zostajemy w stanie zawieszenia. Pozostaje jedynie cierpliwie czekać na kolejną odsłonę tej historii z nadzieją, że tym razem autorka nie każe nam czekać tak długo na kontynuację, bo z takim zakończeniem trudno czekać.
„Nienawiść karmi przeciwnika”
Minął rok, odkąd przeczytałam pierwszą część serii „Dopóki oddycham”, a mimo to wciąż pamiętam emocje, jakie wywołała we mnie książka „Lovro”. Był to bardzo udany debiut pani M.W. Stilvoy, więc z ciekawością sięgnęłam po drugą odsłonę tej historii pt.: „Neven”.
Nie za wiele mogę napisać o fabule, zbyt dużo musiałabym ujawnić, więc jedynie...
Gdy czytałam pierwszy tom serii "Dopóki oddycham" byłam w całkowicie zakochana. Wszystko tak było perfekcyjne i gdy przyszła propozycja objęcia patronatem drugiego tomu byłam zaskoczona, nawet to jest delikatne określenie. A po przeczytania "Nevena"...
Chylę czoła, za napisanie historii Nevena i Sary w taki sposób, że nie da się odłożyć książki przed jej przeczytaniem, ale przede wszystkim zachwyciła mnie niesamowicie skomplikowana i perfekcyjnie dopracowana fabuła.
Sara poświęca swoją wolność by ocalić Nevena, a to oznacza że dobrowolne oddanie się w ręce bezwzględnego gangstera, a jednocześnie prokuratora Rostowa. Kobieta trafia do piekła, ale dla oprawcy to za mało zmusza ją do ślubu.
W tym czasie Neven budzi się z śpiączki i pragnie uwolnić Sarę z rąk bezwzględnego człowieka. Niestety na wieść o ich ślubie mężczyzna odczuwa bolesną zdradę i nienawiść.
Autorka dostarcza nam emocjonalny roalcoster, który nawet na chwilę nie zwalnia. Fabuła genialna, bohaterowie perfekcyjnie wykreowani, wątki mafijne i intrygi majstersztyk. Nie ma tutaj czasu na nudę, ponieważ zostało zadbane i zwroty akcji, które zaskakują i wprawiają w mały szok.
I chociaż to mój patronat jest jedna rzecz do której muszę się przyczepić... jak mogłaś mnie zostawić z takim zakończeniem. Przecież to jest niedopuszczalne... a tak poważnie to liczę na kontynuację.
A Wy kochani czytajcie... zarówno Nevena jak i Lovro. Na pewno ich pokochacie.
Autorko to była czytelnicza uczta. Dziękuję, że mogłam być częścią #teamneven
Gdy czytałam pierwszy tom serii "Dopóki oddycham" byłam w całkowicie zakochana. Wszystko tak było perfekcyjne i gdy przyszła propozycja objęcia patronatem drugiego tomu byłam zaskoczona, nawet to jest delikatne określenie. A po przeczytania "Nevena"...
Chylę czoła, za napisanie historii Nevena i Sary w taki sposób, że nie da się odłożyć książki przed jej przeczytaniem, ale...
☆ W zamian za jego wolność, oddaje swoją przypłacając to okrutnie!
Neven budzi się ze śpiączki i od razu z bratem Lovro planuje jej ratunek. Ten jednak przybiera nieprzyjemny obrót, a chęci zastępuje nienawiść i złamane zaufanie. Jak cienka jest nić między nienawiścią, a miłością? Co jest prawdą, a co pozorem w rękach manipulanta?
☆ O rety! Co tu się zadziało! Fani szorstkiej, okrutnej mafii w silnie sensacyjnym klimacie będą zachwyceni. Silnie emocjonalna huśtawka, świetnie wykreowani, intrygujący bohaterowie oraz nieprzewidywalna i co krok zaskakująca fabuła to jest to! Dzieje się tu w zawrotnym tempie, tak jak silne i niecierpliwe są to charaktery. A kreci się to idealnie, czyniąc pozycje tą nieodkładalną!
☆ Sara i Neven mieli swoje szczęśliwe pięć minut, tylko tyle, a może, aż tyle! Wkręceni w okrutny świat sterowany przez porachunki, manipulacje i przedewszystkim zemstę, więź tę tracą. Ale czy tak ma być! Sara dla niego idzie na układ z samym diabłem w postaci Rostowa. Głodzona, bita, upodlona i torturowana nie daje się złamać. Jest to przykład bohaterki niezłomnej, której kruchość dotyczy duszy. A w niej mieszka ON. Ale on już jej nie ufa. Nie wierzy, ale... nadal pragnie!
☆ Neven to twardziel, i jeszcze twardziej obstaje za tym, że Sara nic dla niego nie znaczy. Uparty, nawet widząc ją bezbroną, widząc jej liczne rany na ciele, ma tylko przed oczami obraz jej uśmiechniętej w ramionach wroga. Scena ta poruszyła mnie silnie i takich chwil tu nie brakuje. Drugą jest krzywda dziecka! Obok tego nikt obojętnie nie przejdzie wierzcie mi!
☆ W tym tomie szególnie dosadnie dostajemy obraz psychopatycznego umysłu, którym kieruje niegdyś doznana krzywda i odebranie ukochanej. Obłudna otoczka samarytanina, dla handlarza ludźmi i bezwzględnego kata. Umysł sprytny i okrutny stanowiący bezustanne zagrożenie dla braci i ich kobiet.
☆ A właśnie nieustanna pomoc Lary (przyjaciółki Sary) i Lovro (brata Nevena) to skarb. To oni wierzą w to, w co nie chce uwierzyć ten uparciuch. Wspólnie walczą o bezpieczeństwo i lepsze jutro planując przyszłość. Zaintrygowała mnie i zaciekawiła tu również postać Lei, siostry braci. Przedsmak jej osoby zdecydowanie narobił mi apetytu na jej historię. Czuję się zaintrygowana jej relacją z braćmi, która nie jest jednoznaczna, poprawna i ewidentnie ma głębsze podłoże. Tak więc czekam!
☆ Jest to niezwykła silnie emocjonalna, chorwacko-polska mieszanka. Tu wewnetrzy chaos, pozorna obojętność i zaprzeczenie stają się pancerzem chroniącym serce. Rodzierajaca historia niezwyciężonych, którzy zasługują na dobro. Pełna ulutnych chwil dobra w morzu zła! Autentyczna, mocna i bezkreśnie pochłaniająca!
Czytajcie 🖤
🔴 RECENZJA 🔴
Neven. Dopóki oddycham #2
✒️ M. W. Stilvoy
📚 Wydawnictwo NovaeRes
[ Współpraca reklamowa ]
"Zło nas stworzyło, ale nie ukształtowało."
☆ W zamian za jego wolność, oddaje swoją przypłacając to okrutnie!
Neven budzi się ze śpiączki i od razu z bratem Lovro planuje jej ratunek. Ten jednak przybiera nieprzyjemny obrót, a chęci zastępuje nienawiść i złamane...
„Dopóki oddycham. Neven” to drugi tom serii „Dopóki oddycham”, na który autorka kazała nam długo czekać — ale zdecydowanie było warto! 💙
M.W. Stilvoy ponownie zabiera nas do świata pełnego emocji, napięcia i mafijnych intryg, w którym miłość, ból i poświęcenie przeplatają się z dobrym humorem. To połączenie sprawia, że historia nie jest ciężka ani sztywna, tylko niezwykle wciągająca.
Akcja wciąga od pierwszych stron! Miłość, dramat i niebezpieczeństwo mieszają się w zaskakujący sposób, a kolejne wydarzenia sprawiają, że serce bije szybciej. Styl autorki jest lekki i płynny, dzięki czemu można w pełni zanurzyć się w tej historii. Mafijne porachunki, tajemnice i niespodziewane zwroty akcji sprawiają, że naprawdę trudno się oderwać.
Sara i Neven to duet, którego nie da się nie polubić. Oboje są pełni emocji i charakteru, a ich relacja jest skomplikowana, pełna namiętności, bólu i nadziei. Neven pokazuje dwa oblicza – z jednej strony silny, pewny siebie i zdeterminowany, z drugiej – poraniony i pełen wątpliwości. Sara natomiast to kobieta, która wiele przeszła, ale mimo wszystko nie poddaje się i walczy o siebie.
Finał… mocny, emocjonalny i zostawiający po sobie niemały chaos w głowie. No jak tak można?! 😱
Autorka kończy książkę w taki sposób, że od razu chce się sięgnąć po kolejną część.
Osobiście uwielbiam tę serię i nie ukrywam, że jestem ogromną fanką M.W. Stilvoy. 💙
„Dopóki oddycham. Neven” to historia, która wciąga od pierwszej strony, łączy emocje z akcją, a bohaterowie zostają w pamięci na długo. Jeśli lubicie romanse mafijne pełne napięcia i dramatyzmu — jestem pewna, że Lovro i Neven skradną Wasze 💙
#współpracareklamowa
„Dopóki oddycham. Neven” to drugi tom serii „Dopóki oddycham”, na który autorka kazała nam długo czekać — ale zdecydowanie było warto! 💙
M.W. Stilvoy ponownie zabiera nas do świata pełnego emocji, napięcia i mafijnych intryg, w którym miłość, ból i poświęcenie przeplatają się z dobrym humorem. To połączenie sprawia, że historia nie jest ciężka ani...
Przed Tobą NAJLEPSZY TEGOROCZNY romans mafijny - i nie piszę tak wcale tylko dlatego, że znajduje się pod moją opieką medialną (choć w innym wypadku bym się jej nie podjęła). “Neven”, czyli druga część nieodkładalnej serii “Dopóki oddycham” M.W. Stilvoy jest po prostu idealnym przedstawicielem swojego gatunku. Nie można mu zarzucić absolutnie niczego, co rzadko kiedy się zdarza. To opowieść złożona z emocji, nieprzewidywalnych akcji oraz relacji budowanych oryginalnie między barwnymi bohaterami. Historia, w której dzieje się wiele i jeszcze więcej - a mimo tego pozostaje ona w pełni realistyczna. Na domiar dobrego, Pisarka posługuje się eleganckim językiem, jakiego złożenia słów równie dobrze mogłyby się znaleźć w literaturze pięknej, a to już praktycznie niespotykane w romansach spod ciemnej gwiazdy (co zresztą poczytuję za szkodę). Całość okraszona jest zaś inteligentnym poczuciem humoru, stosownymi żartami sytuacyjnymi i niesztampowym podejściem postaci do otaczającego świata. Coś na kształt krzywego zwierciadła, w jakim to uwielbiam się przeglądać.
Bez wątpienia M.W. Stilvoy wynosi romans mafijny na zupełnie inny, o wiele wyższy poziom (!). Wyróżniający się niedoścignioną klasą oraz niewtórną jakością. Narrację, której mam zaszczyt patronować, z przyjemnością zobaczyłabym w ekranizacji dobrej, starej szkoły filmowej. Myślę, że miałaby szansę stać się hitem pokroju “Chłopców z ferajny” czy “Ojca chrzestnego” w uwspółcześnionej i bardziej uczuciowej wersji. Nie dlatego, że Autorka jakkolwiek się nimi inspiruje, a z innego powodu. Uważam po prostu, iż jest to podobna jakość mafijnej opowieści. Taka, do której każdy twórca tożsamych fabuł powinien dążyć. I za jaką należą się najwyższe wyrazy uznania. Cóż, zaraz po otrzymaniu odszkodowania za “książkowego kaca”... bo w TAKIM momencie nie godzi się kończyć drugiego tomu! Potrzebuję trzeciego, na wczoraj. Naturalnie również pod czernią moich skrzydeł. 😉
“Żyjesz w koszmarze wyśnionym przez Rostowa! Pozbawionym ostatnich kolorów, gdzie nie ma miejsca na mrzonki. Jest za to pod dostatkiem nienawiści, bólu i pogardy. Przyzwyczajaj się! Mieszkasz po drugiej stronie lustra, gdzie wszystkie negatywne emocje mają swój mroczny odpowiednik.”
Czy gdybyś jeszcze raz stanęła przed tym samym wyborem, wciąż poświęciłabyś wolność w zamian za życie Nevena i oddała się w ręce handlarza ludźmi, tego psychopatycznego potwora w ludzkiej skórze? Owszem. Honorowa decyzja, a może mająca swój zaczątek w żywionych niegdyś uczuciach, byłaby identyczna. Uparta, pazurzasta, acz nieodmiennie wartościowa i wierna. I tak oto tkwisz w piwnicy prokuratora Rostowa, który bardziej od Ciebie nienawidzi jedynie całej rodziny Stilvoy. Gdzieś tam jeszcze tli się w Tobie resztka nadziei, że jej członkowie zrozumieją, co dla nich zrobiłaś i w końcu przybędą Cię ocalić. Póki co, nie masz pojęcia, jaki jest dzień ani od kiedy tkwisz w tej zatęchłej piwnicy. Uwięziona na półce skalnej, którą wyrzeźbił dla Ciebie Aron, nie możesz nawet usiąść. Jesteś głodzona, bita i torturowana a kąpiesz się we własnym sosie, niewypuszczana nawet do toalety. Wiedziałaś, jakim ten jegomość jest nieczłowiekiem, a mimo wszystko postanowiłaś się poświęcić... Na Twoich żebrach tkwi wypalony przez niego monogram, choć w rzadkich przebłyskach świadomości konstatujesz, że może to dobrze, iż go masz. Dzięki temu jesteś przynajmniej nietykalna dla jego klientów. Miałaś okazję obserwować, co działo się z dziewczynami, które im oddawał. Zamiast kobiet, powracały puste skorupy, stworzone z traum. Niektóre odbierały sobie życie, nim do nich trafiły. Rosyjski Lucyfer jest chyba lepszy od tych diabłów, choć o jakiej lepszości w ogóle tu mowa? Brudna, sponiewierana i spotwarzona, śmiesz marzyć, by Cię odnaleziono albo aby nadarzyła się kolejna okazja do ucieczki. Tymczasem więzienie zmienia się w koszmar, kiedy Rostow przybywa do piwnicy z urzędnikiem, obrączkami, stertą papierów do podpisania oraz... knutem. Wiesz, czym jest - piekło przeżyte w sierocińcu zrobiło swoje. Czy uda Ci się przetrwać i to?
“Właśnie tak wyobrażałem sobie prawdę. Według mnie miała odcień najtwardszego lodu. Takiego, który z łatwością jest w stanie rozerwać stal. Prawda taka powinna być - twarda. Przeciwstawiać się otaczającemu nas syfowi.”
Budzisz się w szpitalu, otoczony aparaturą, która wydaje z siebie irytujące pikanie. Nie masz pojęcia, ile czasu przeleżałeś w uśpieniu, ale na widok Twojego brata Lovro, jego narzeczonej, jaką określasz mianem Nunczako, zgodnie z rysem charakterologicznym, zasmuconej matki i dziwnie wyglądającego lekarza, postanawiasz zachować się jak typowy Neven. Udajesz, że nie poznajesz rodziny, czym wywołujesz jej panikę. Cóż, jak zwykle, nie mogłeś się powstrzymać. Chwilę później nie żałujesz zresztą powziętej decyzji - kiedy okazuje się, że byłeś nieprzytomny długi czas a do tego przeszedłeś zawał. Gorycz przechodzi we wściekłość, gdy pytasz, co stało się z Sarą. Cała otaczająca Cię zgraja nagle zamienia się w kamień. Niemalże wyrywasz podłączone elektrody, ustaliwszy, że jest w rękach Twojego odwiecznego wroga, prokuratora Rostowa. Do względnego ochłonięcia motywuje Cię fakt, że podczas Twojej niedyspozycji rodzina Stilvoy nie próżnowała. Już niedługo dołączysz do zaplanowanej akcji, w trakcie której będziesz mógł ustalić, czy Sara naprawdę zdradziła Wasze zaufanie, czy też została zmuszona do trwania przy Aronie. Należy ją odbić z jego śliskich łap, a może jednak zlikwidować? Popisowa okazja niebawem, bowiem mężczyzna organizuje wystawne przyjęcie w swoim warszawskim dworku, jaki długie miesiące restaurował. Myśli kotłują się w Twojej głowie jak szalone. Próbujesz się oszukiwać, że to wcale nie z powodu uczuć, które żywisz do Sary. Udajesz, że nic Was nie łączy - zwyczajnie, jak dwójka dorosłych ludzi, spędziliście kilka przyjemnych chwil i przyszło Wam współpracować przy paru ważkich sprawach. Kiedy jednak siedzisz obok Lovro w samolocie, wpatrujesz się w dwa puste siedzenia z przodu i przyglądasz, jak brat sprawdza broń, przyłapujesz się na myśli, iż ten wieczór jest dla Ciebie niezwykle ważki. Jest jedna rzecz, której nie chcesz do siebie dopuścić: że może już nigdy nie ujrzysz błękitnej, silnie jak stal lodowej prawdy w jej oczach, bo poczęstowała Cię najgorszym z kłamstw... Zdradą.
“Prawda wymaga odwagi, kłamstwo umiejętności.”
Jeżeli szukasz najwyższej klasy romansu mafijnego, druga część serii “Dopóki oddycham”, czyli “Neven” M.W. Stilvoy jest najlepszym wyborem. Zapewniam, że to jedna z tych książek, jakich nie da się odłożyć przed poznaniem zakończenia. Choć to powoduje, ostrzegam, wściekłe wręcz wrzaski, w których wyklina się fakt, iż nie ma się przed sobą NATYCHMIAST kolejnego tomu. Autorce udało się zauroczyć mnie świetną kreacją bohaterów, porwać fabułą z idealnie stopniowanym napięciem oraz przenieść w inny świat dzięki majstersztykowemu władaniu słowem pisanym. Jak zapewne wiesz, trudno mnie zaskoczyć, a Pisarka dokładnie tego dokonała, zabierając mnie w ulubione rewiry. Akcji rodem z filmów sensacyjnych, niesztampowych postaci, pełnych wartości oraz uczuć, które transferują z kart powieści na odbiorcę. Trzeba cechować się odwagą, by literacko iść w ten sposób pod prąd. Nie podążać za pełnymi przekleństw i bylejakości powieściami o rodzinach przestępczych i stworzyć coś większego. Książkę, w której żadne słowo nie jest przypadkowe a narracja urzeka. Stilvoy to czyni - i uważam, że powinna być z tego dumna. Proponuje czytelnikowi rozrywkę na najwyższym poziomie. Taką, o jakiej jeszcze długo się nie zapomina. Romanse mafijne (tak, szczególnie te zahaczające o zbrodnicze rodziny rosyjskie), w jakich czuję się niczym Lucyfer w piekle, to moje największe guilty pleasure. 🔥Dziękuję M.W. za przypomnienie, z jakiego powodu na tyle je kocham oraz zaszczyt patronowania tej historii. Za szatańskie uśmiechy podczas lektury również! Gwoli formalności: 10/10. Oto opowieść tak bardzo MOJA, jak bardzo tylko moją może być. I poproszę o jej kontynuację: teraz, już, zaraz, natychmiast, tu!
“(...) podkreślone zaciętością, dumą, zwycięstwem i upadkiem. (...) I zawsze przykuwała uwagę. Gracja, chłodna obojętność w spojrzeniu, nonszalancki uśmiech (...). Była połączeniem naturalnej łagodności i katastrofy. I według tego schematu zwykle dobierała swoją garderobę. (...) zaskakująca (...) Ona stworzyła się sama. Z zupełnie innych składników. (...) niejednoznaczność, złożoność.”
instagram.com/thrillerly
Przed Tobą NAJLEPSZY TEGOROCZNY romans mafijny - i nie piszę tak wcale tylko dlatego, że znajduje się pod moją opieką medialną (choć w innym wypadku bym się jej nie podjęła). “Neven”, czyli druga część nieodkładalnej serii “Dopóki oddycham” M.W. Stilvoy jest po prostu idealnym przedstawicielem swojego gatunku. Nie można mu zarzucić absolutnie niczego, co rzadko kiedy się...
"Gdy raz wstąpisz do piekła, już nigdy go nie puścisz" ten cytat z okładki idealnie odzwierciedla to, co znajduje się w środku. Autorka prowadzi nas za rękę przez kartki pełne mroku, poświęcenia, bólu oraz miłości. Serwuje nam, czytelnikom jazdę bez trzymanki do czeluści piekła i z powrotem.
Sara i Neven i ich historia, która jest mroczna i skomplikowana. Dziewczyna by ratować życie Nevena, oddaje się w ręce bezwzględnej bestii w ludzkiej skórze, prokuratorowi Rostow. Nie ma wyboru musi go poślubić, ale przed tym co ma nastąpić przechodzi istne piekło. Za to Neven niczego nieświadomy budzi się ze śpiączki i dowiaduje się o tym co zrobiła Sara. Pierwsze co czuje do kobiety to rozczarowanie i poczucie zdrady. Czy to się zmieni?
Historia nie jest słodka i kolorowa, nie ma w niej jednorożców i baloników. To emocjonalna mieszanka, pełna dramatu, bólu i strachu. Autorka potrafi budować napięcie i potrafi balansować na krawędzi uczuć czytelnika. Historia nie ocieka lukrem, jest dynamiczna i pełna zwrotów akcji. Neven i Sara idealne połączenie. Ona mimo tego co ją spotkało szuka swojego miejsca. Czy je znajdzie? On odkrywa swoje uczucia jak kary, które zostają szybko odkryte. Czegóż chcieć więcej? Ja wiem czego!!! Kolejnego tomu, gdyż to zakończenie wprowadziło istny zamęt i wywołało niezłą burzę.
#dopókioddychamneven to intensywny i bardzo mroczny romans mafijny, który w większej mierze koncentruje się na ogromnym poświęceniu. Jeżeli szukacie ciekawej lektury, która potrafi zawrócić w głowie i w niej zostać, to polecam sięgnijcie po tę książkę. To była intensywna podróż, która z pewnością będzie trwać jeszcze jak pojawi się kolejny tom. Polecam, niech was pochłonie mrok, by po chwili zobaczyć światło.
"Zło nas stworzyło, ale nie ukształtowało."
"Gdy raz wstąpisz do piekła, już nigdy go nie puścisz" ten cytat z okładki idealnie odzwierciedla to, co znajduje się w środku. Autorka prowadzi nas za rękę przez kartki pełne mroku, poświęcenia, bólu oraz miłości. Serwuje nam, czytelnikom jazdę bez trzymanki do czeluści piekła i z powrotem.
Pamiętacie, jak ogromne wrażenie zrobił na mnie debiut Stilvoy? Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, jak dopracowana jest ta książka. Tam każdy element idealnie do siebie pasuje. Książka wywołała we mnie mnóstwo emocji, a lepiej dobranej pary, niż Lara i Lovro nie spotkałam nigdzie indziej.
Dlatego też, gdy otrzymałam propozycję objęcia patronatem medialnym drugiej części serii nie wahałam się ani chwili.
🖤🖤🖤
„Neven. Dopóki oddycham” – Boże kochany, jak ja na tę książkę czekałam. Zakończenie poprzedniej części wbiło mnie w fotel. Nie wierzyłam w to, co się tam wydarzyło, a zdanie, które wykrzyczałam na głos, kończąc czytać : „Coś ty k**wa zrobiła Sara?! - długo dźwięczało mi w uszach.
🖤🖤🖤
Czy oddalibyście się w ręce samego diabła, byleby ratować ważną dla was osobę?
Po tym, jak Sara wpadła w ręce bezwzględnego Rostowa jej koszmar zaczął się na nowo. Ten potwór więził ją, katował i głodził. Jego celem było złamanie dziewczyny, doprowadzenie jej do takiego stanu, by zaczęła błagać go o litość. Dążył do tego, aby ukorzyła się przed nim i przyznała, że to właśnie do niego należy.
Sara nie jest typem kobiety, która łatwo się poddaje. Jest waleczna i uparta, ale każdy ma jakąś granicę wytrzymałości po przekroczeniu, której rozpada się na kawałeczki…
Dziewczyna nie żałuję jednak, że oddała się w ręce wroga. To była jedyna szansa, by ratować Nevena i gdyby musiała zrobiłaby to ponownie.
Jedyną nadzieją i siłą Sary była myśl, że ktoś o niej pamięta. Że są osoby, którym na niej zależy i zrobią wszystko, żeby odnaleźć ją i wyrwać z piekła, jaki zgotował dla niej Rostow.
Kiedy Neven budzi się ze śpiączki podświadomie szuka spojrzenia niebieskich oczu Sary i poczucia, że jest bezpieczna. Niestety jedyne, co widzi to sufit szpitalnej sali, a świadomość tego, co się stało uderza go z ogromną siłą i sprawia, że czuje wyłącznie strach i złość tak wielką, że gdyby mógł rozniósłby pół świata w pył.
To się nie może tak skończyć…
Wiadomość o przyjęciu organizowanym przez Rostowa w jego posiadłości jest dla Nevena i jego brata jasnym sygnałem, że to ten czas. To idealna okazja na odbicie Sary i nie mogą jej zaprzepaścić.
Jednak to, co Neven zobaczy na miejscu zasieje w nim ziarno niepewności i sprawi, że zacznie wątpić w szczerość i lojalność Sary…
🖤🖤🖤
Autorka swoim debiutem podniosła poprzeczkę bardzo wysoko, dlatego też miałam duże oczekiwania, jeśli chodzi o kontynuację serii.
I wiecie co?
Przeskoczyła ją bez problemu i zrobiła to z taką zwinnością i gracją, że niejeden akrobata mógłby poczuć się zazdrosny.
Ależ ja jestem z niej dumna. ♥️.
🖤🖤🖤
Autorka nie bawi się w podchody, nie traci czasu na zbędne słowa tylko od razu bombarduje nas emocjami, wrzucając w sam środek mrożących krew w żyłach i niezwykle bolesnych wydarzeń. Zostajemy uwięzieni w fabule, mając wrażenie jakbyśmy byli naocznymi świadkami rozgrywających się tam scen.
„Neven. Dopóki oddycham” to nie tylko książka, którą przeczytamy i odłożymy. To są emocje poruszające każdą strunę naszej duszy. To historia, którą czuje się całym sobą. Wgryza się w głowę niczym niepokojąca myśl, do której wracasz mimowolnie.
🖤🖤🖤
Uwielbiam styl pisania autorki. Stilvoy pisze pięknym, przystępnym językiem, który wręcz hipnotyzuje. Skupia się na tym, by jak najlepiej oddać emocje bohaterów. Pokazuje ich cierpienie, wątpliwości, ale też nadzieję i miłość, których nie tracili. Stworzyła pełnowymiarowych bohaterów, którzy nie są tylko dobrzy, czy tylko źli. Mają swoje słabsze i mocniejsze strony, przez, co stają się w naszych oczach autentyczni, a co za tym idzie ufamy im i kibicujemy, mimo iż nie zawsze się z nimi zgadzamy.
🖤🖤🖤
Sara to dziewczyna, która przeszła w swoim życiu naprawdę dużo. Tyle bólu, ile ona zaznała nie życzę nawet najgorszemu wrogowi (no może oprócz Rostowa, bo ten zasługuje na wszystko, co najgorsze). Nie przestała jednak wierzyć, że wszyscy prędzej czy później zapłacą za swoje grzechy, a miłość i przyjaźń zatriumfują nad złem i niesprawiedliwością świata. Nie wyobrażam sobie nikogo, kto pasowałby lepiej do Nevena, faceta pełnego kontrastów. Skomplikowanego, ale wzbudzającego jakieś takie nieopisane ciepło. Uwielbiam oboje i tak jak Lara i Lovro, tak Sara i Neven uwili sobie wygodne gniazdko w moim sercu.
🖤🖤🖤
Jestem pod ogromnym wrażeniem twórczości autorki i będę wam gorąco polecać jej książki, bo żadna recenzja nie odda tego, czego doświadczycie, zanurzając się w lekturze.
Pamiętacie, jak ogromne wrażenie zrobił na mnie debiut Stilvoy? Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, jak dopracowana jest ta książka. Tam każdy element idealnie do siebie pasuje. Książka wywołała we mnie mnóstwo emocji, a lepiej dobranej pary, niż Lara i Lovro nie spotkałam nigdzie indziej.
Dlatego też, gdy otrzymałam propozycję objęcia patronatem medialnym drugiej części serii...
Długo trzeba było czekać na te kontynuację, ale naprawdę warto było. Romans w mafijny, kontynuujący wątki z pierwszego tomu, ale również tworzący nowe dotyczące Nevena i Sary. Lektura dynamiczna, intensywna, pełna zwrotów akcji, niebezpieczeństw, namiętności i miłości, znajdziecie tu wszytko to co powinno być w romansie mafijnym.
Sara by ocalić życie Nevena dobrowolnie oddaje się w ręce wroga, który zgotował jej piekło i zmusił do ślubu. W międzyczasie Neven dochodzi do siebie, budzi się ze śpiączki i wraz z Lovro planuje odbicie Sary i zemstę. Plan jednak szybko trzeba zweryfikować, bo mężczyzna pod wpływem emocji i błędnych wniosków uznaje Sarę za wroga, Neven czuje się dotknięty i oszukany i nie może uwierzyć w poświecenie, lojalność, uczucia ani słowa kobiety. Sara zaś jest gotowa na wszytko by odzyskać zaufanie mężczyzny, który zawładnął jej sercem i który spowodował wielkie spustoszenie w jej życiu, lecz droga wcale nie będzie prosta.
Drodzy moi, co tutaj się działo, to głowa mała. Autorka już przy debiucie zaskoczyła świetnym mafijnym romansem, tutaj dopracowała szczegóły, doszlifowała swój warsztat, a przez to dostaliśmy świetny, wciągający, intensywny, pełen napięcia i emocji romans mafijny z prawdziwego zdarzenia, w którym nie ma się do czego doczepić, a nawet jeśli bardzo by się chciało to nie ma czasu na zastanawianie się nad tym co było źle, bo fabuła nie daje chwili wytchnienia. Akcja rozwija się dobrym i dynamicznym tempie, dzieje się dużo, ale na każdą akcję przypada reakcja, panuje tutaj porządek i logika wydarzeń, bohaterowie choć działają pod wpływem emocji, wciąż zachowują się tak jak na mafiozów czy na kobiety mafiozów przystało, nie ma tutaj zbytniego słodzenia, a mafijne realia, które są pełne niebezpieczeństw, napięcia i gotowości do akcji. Autorka po raz kolejny w wyśmienity sposób zrównoważyła wątki mafijne z romantycznymi, choć mam wrażenie, że te wątki akcji jednak wiodły tutaj prym, ale absolutnie nie jest to wadą.
W książce roi się od zwrotów akcji, trudnych, ciężkich a nawet kontrowersyjnych tematów, dostajemy świetnie skrojone watki mafijne czy wątki w akcji, które w rewelacyjny sposób dopełnia romans, pełen pasji, emocji, namiętności, taki że aż iskry lecą. Relacja Sary i Nevena jest daleka od ideału, jest złożona, skomplikowana, pełna niepełności, niedomówień, ale też woli walki o to by ten związek wbrew wszystkiemu i wszystkim się udał. Obie te postacie są specyficzne, bardzo do siebie podobne, i stanowią istną mieszankę wybuchową, przy której nie ma czasu na nudę, bo nie wiadomo co za chwilę im przyjdzie do głowy, są oni całkowicie nieprzewidywalni. Przy huraganie Sara i Neven dzielnie asystują Lovro i Lara, znani z pierwszego tomu, tutaj mają oni nieco mniejszy udział w fabule, jednak bardzo istotny. Książka też pokazuje jak rozwija się ich relacja, która też była pełna zawirowań, Lovro i Lara stanowią tutaj jakby głos rozsądku i oazę spokoju przy całym zamieszaniu spowodowanym przez główną parę.
Jak wiecie ja uwielbiam romanse mafijne, ten tutaj całkowicie skradł moje serce, już pierwszy tom był według mnie rewelacyjny ale ten tutaj jest jeszcze lepszy. Dostałam tutaj wszytko to czego oczekuję od tego typu romansów, wciągającą i pełną akcji fabułę, świetnie wykreowanych bohaterów, którzy nie zawodzą, skomplikowane relacje, trudne tematy, sporą dawkę mafijnych intryg i porachunków, a do tego całą gamę emocji, przechodzących od jednej skrajności do drugiej. To lektura dla fanów romansów mafijnych, ale też tych co dopiero zaczynają z nimi przygodę, bo pod katem brutalności, nie jest tak mocno, nie mniej dzieje się. Zakończenie mocne, pozostawiające wiele pytań, nasuwające wnioski, że takie zakończenia powinny być zabronione, ale jednocześnie też dające nadzieję na równie świetną kontynuację.
To książka, której się nie czyta, to książka którą się pochłania w całości, za jednym zamachem, nie mogąc się od niej oderwać. To lektura, która zarówno bawi i wzrusza, ale też dostarcza dreszczyku emocji, książka przy której nuda nie grozi nikomu, i nad którą każdy mafijny fan powinien się pochylić. Ja jestem oczarowana, szczerze uwielbiam, potrzebuję kontynuacji przynajmniej na wczoraj, błagam wręcz zaklinam, żeby autorka nie pozwoliła na nie zbyt długo czekać.
*patronat medialny*
Długo trzeba było czekać na te kontynuację, ale naprawdę warto było. Romans w mafijny, kontynuujący wątki z pierwszego tomu, ale również tworzący nowe dotyczące Nevena i Sary. Lektura dynamiczna, intensywna, pełna zwrotów akcji, niebezpieczeństw, namiętności i miłości, znajdziecie tu wszytko to co powinno być w romansie mafijnym.
„Ten ból… Doskonale go znałem. Tak bolało życie. Prychnąłem, gdy w pełni dotarło do mnie, że faktycznie żyję. Wtedy mój mózg ruszył. Nagle zaczął uwalniać wspomnienia. Powoli. Miarowo. W rytmie cichego pisku aparatury sprzężonej z moim sercem.”
Piekło, z którego nie ma wyjścia i które pochłania. Miłość, która boli. Zaufanie, które trzeba odzyskać. Emocje, niebezpieczeństwo i walka o to, co najcenniejsze.
To nie jest zwyczajna historia, to emocjonalna bomba, która wciąga czytelnika do świata, w którym miłość bohaterów jest przesiąknięta mrokiem, bólem i niebezpieczeństwem. Od pierwszej strony zostałam wciągnięta w wir emocji, nieustanej walki o przetrwanie, prawdy, która miesza się z kłamstwami, strachu, gniewu, niebezpieczeństwa, intryg i nadziei.
Piekło okazało się brutalną rzeczywistością. Sara, chcąc ocalić Nevena, zdecydowała się na drastyczny krok i oddała się w ręce potwora, który handluje ludźmi, a żeby było zabawniej, to jest prokuratorem. Tym samym trafiła w sam środek mafijnych porachunków i walki o władze. A w tym świecie każdy gest czy słowo mogą kosztować życie. Rozpoczęła się gra kłamstw, pozorów, intryg, niebezpieczeństwa i bólu. Bo wystarczyła tylko jedna chwila, by Neven zwątpił w intencje Sary, dając się wciągnąć w grę Rostowa. Złość, rozczarowanie i poczucie zdrady przesłaniają mu całą prawdę, która jest szczelnie ukryta pod grubą warstwą kłamstw. Czy wystarczy mu sił, by walczyć o Sarę? Czy Sara będzie miała dość siły w sobie, by przetrwać piekło i odzyskać zaufanie Nevena? Czy prawda wyjdzie na jaw, a jak tak to czy nie będzie za późno?
„Krzyczałam, ale z moich ust nie wydobywał się żaden dźwięk. Im bardziej wytężałam gardło w bezgłośnym błaganiu, tym szybciej stawałam się przeźroczysta dla otoczenia. Znikałam w otchłani kłamstw.”
„Dopóki oddycham. Neven” to emocjonalny romans mafijny, pełen dramatu i nieoczywistych wyborów. Mrok, ból, strach, żal, tęsknota, miłość, poświęcenie, niebezpieczeństwo i kłamstwa to wszystko znajduje się na każdej stronie tej książki. Są one przesiąknięte nimi, a do tego przechodzą na nas podczas czytania, powodując niepokój i bezsilność. M.W. Stilvoy z precyzją buduje napięcie, ukazując wachlarz emocji, jaki targa bohaterami, a tym samym nami. Ta historia, ta miłość to istny obłęd, od którego nie da się uciec. Nie zaznacie w niej wytchnienia ani na chwilę, zwroty akcji będą sprawiać, że granica między dobrem a złem będzie się zacierać. Tak jak obsesja, bezwzględne intrygi i kłamstwa będą wystawiać was na próby. M.W. Stilvoy zabiera nas do piekła, z którego nie ma ucieczki. Tylko trzeba mieć nadzieje, że jednak prawda okaże się silniejsza niż kłamstwa i intrygi, ale z każdą chwilą jest ona coraz to słabsza i bledsza. Bo nawet w mroku tli się nadzieja na wolność i miłość, którego nie da się zabić w najgorszym piekle. Ta historia jest wciągająca, nieprzewidywalna i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Ten mrok i te emocje zawładną wami, dając nadzieje, by za chwilę ją odebrać i rozbić wam serce na tysiące kawałków. Łzy poleją się strumieniem, strach złapie was za gardło, niedowierzanie wbije w fotel, zostawiając was z wieloma pytaniami i bólem. Więc bądźcie przygotowani na wszystko, bo nie będziecie w tanie niczego przewidzieć, a M.W. Stilvoy wystawi was na próbę i nie oszczędzi was ani na chwilę. Tak jak nie oszczędzała Sary i Nevena, no i mnie. Jesteście gotowi by wejść do tego świata i piekła?
„Ten ból… Doskonale go znałem. Tak bolało życie. Prychnąłem, gdy w pełni dotarło do mnie, że faktycznie żyję. Wtedy mój mózg ruszył. Nagle zaczął uwalniać wspomnienia. Powoli. Miarowo. W rytmie cichego pisku aparatury sprzężonej z moim sercem.”
Piekło, z którego nie ma wyjścia i które pochłania. Miłość, która boli. Zaufanie, które trzeba odzyskać. Emocje, niebezpieczeństwo...
„Neven. Dopóki oddycham” autorstwa M.W. Stilvoy to powieść, która wciąga jak wir najpierw stopniowo, a potem nagle okazuje się, że toniesz w emocjach bohaterów po uszy. Autorka serwuje tu mieszankę mafijnych porachunków, dramatycznych wyborów i uczuć tak intensywnych, że niemal bolą.
Sara, zmuszona do ofiary niepojętej dla zwykłego człowieka, staje się symbolem odwagi i bezsilności jednocześnie. Jej decyzja, by oddać się w ręce bezwzględnego Rostowa, otwiera furtkę do świata, z którego nie ma prostego wyjścia, a każdy krok może kosztować życie.
To świetnie poprowadzony wątek pełen napięcia, niepewności i granicznych emocji.
Neven natomiast to bohater targany sprzecznościami brutalność świata, w którym żyje, miesza się u niego z intensywną, choć zranioną, miłością. Jego reakcja na decyzje Sary sprawia, że to nie jest zwykła historia romantyczna. To opowieść o niedopowiedzeniach, złudzeniach, dumie i bólu, które mogą zniszczyć nawet najsilniejszą więź.
Autorka świetnie buduje napięcie tu nie ma chwili wytchnienia. Każdy kolejny rozdział to nowe zagrożenie, nowa tajemnica i kolejny krok ku przepaści.
A emocje❓️Oj, są‼️
I to takie, które zostają z czytelnikiem jeszcze długo po odłożeniu książki.
Jeśli lubisz mroczne klimaty, toksycznie zawiłe relacje i bohaterów, których losy angażują całym sercem ta powieść jest strzałem w dziesiątkę. Jest intensywnie, dramatycznie i absolutnie wciągająco‼️
„Neven. Dopóki oddycham” autorstwa M.W. Stilvoy to powieść, która wciąga jak wir najpierw stopniowo, a potem nagle okazuje się, że toniesz w emocjach bohaterów po uszy. Autorka serwuje tu mieszankę mafijnych porachunków, dramatycznych wyborów i uczuć tak intensywnych, że niemal bolą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSara, zmuszona do ofiary niepojętej dla zwykłego człowieka, staje się symbolem odwagi i...
#wspólpracareklamowa z @wydawnictwo_novaeres
❓Mieliście okazję poznać tą książkę? ❓
,,Dopóki oddycham. Neven." to romans mafijny, w którym autorka przedstawia nam tytułowego Nevena oraz Esfir, dziewczynę, która pojawiła się w jego życiu a później zniknęła, została porwana ale czy napewno ?
Neven to twardy, zimny i niedostępny mężczyzna, który nie wierzy w miłość i związki.
Esfir to natomiast młoda dziewczyna, która pojawiła się w życiu Nevena i w subtelny sposób nim zawirowała.
Autorka w swojej książce serwuje nam historię pełną napięcia, niedomówień i sekretów, które mogą zburzyć wszystko.
Esfir zostaje porwana i zmuszona do ślubu, o czym Neven się dowiaduje, jednak nie zna prawdy a to wywołuje w nim olbrzymie przekonanie o zdradzie.
Autorka w płynny i lekki sposób przedstawia nam historię tej dwójki, zawirowań w ich życiu i przeszłości, niekiedy trudnej i bolesnej ale takiej, która ich ukształtowała.
,, Dopóki oddycham. Neven " to drugi tom co początkowo mi umknęło, sięgając jednak po książkę sprawdzałam czy jest konieczna znajomość pierwszego tomu, według internetu nie jest. Według mnie ? Trudno mi powiedzieć, mimo że opowiada historię innej pary mam wrażenie że nie wszystko zrozumiałam i nie wszystko wiem, czy to dobre odczucie ? Niestety nie wiem, dowiem się gdy przeczytam pierwszy tom, jednak niemniej polecam wam tą historię bo mnie osobiście wciągnęła i przyjemnie mi się ją czytało.
Mam jednak poczucie że coś mi umknęło i nie zrozumiałam tej historii tak jak bym mogła.
4/5 ⭐
#wspólpracareklamowa z @wydawnictwo_novaeres
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to❓Mieliście okazję poznać tą książkę? ❓
,,Dopóki oddycham. Neven." to romans mafijny, w którym autorka przedstawia nam tytułowego Nevena oraz Esfir, dziewczynę, która pojawiła się w jego życiu a później zniknęła, została porwana ale czy napewno ?
Neven to twardy, zimny i niedostępny mężczyzna, który nie wierzy w miłość i...
Dobra, ale dla mnie dużo słabsza niż pierwsza część.
Początek bardzo emocjonujący.
Sara w rękach Rostova jest bita i torturowana, zmuszona do ślubu. Gdy wreszcie udaje jej się uciec i trafia do domu Nevena, ten uważa, że jest szpiegiem Rostova i stara się jej unikać.Dopiero gdy widzi jej plecy całe we krwi, zmienia zdanie.
Druga połowa książki to typowy erotyk, gdzie sceny pożądania ciągną się przez kilka stron.
Do tego strasznie przegadana i pisana trochę w żartobliwy sposób, co mi się niezbyt podobało, gdy były poruszane poważne tematy np.wypadek samochodowy spowodowany przez Leę.
Oczywiście zakończenie było do przewidzenia i teraz trzeba czeką na kolejną część.
Dobra, ale dla mnie dużo słabsza niż pierwsza część.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek bardzo emocjonujący.
Sara w rękach Rostova jest bita i torturowana, zmuszona do ślubu. Gdy wreszcie udaje jej się uciec i trafia do domu Nevena, ten uważa, że jest szpiegiem Rostova i stara się jej unikać.Dopiero gdy widzi jej plecy całe we krwi, zmienia zdanie.
Druga połowa książki to typowy erotyk, gdzie sceny...
🅁🄴🄲🄴🄽🅉🄹🄰
𝚃𝚢𝚝𝚞ł: '𝙳𝚘𝚙𝚘́𝚔𝚒 𝚘𝚍𝚍𝚢𝚌𝚑𝚊𝚖. 𝙽𝚎𝚟𝚎𝚗' #2
𝙰𝚞𝚝𝚘𝚛: 𝙼.𝚆. 𝚂𝚝𝚒𝚕𝚟𝚘𝚢 @m.w.stilvoy_autorka
𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘: @wydawnictwo_novaeres
[współpraca recenzencka]
,,Prawda rzadko bywa czysta, a nigdy nie jest prosta.''
...
„Dopóki oddycham. Neven” to kontynuacja części, w której poznaliśmy Lovro. To książka, która bardzo szybko i bezlitośnie wdziera się pod skórę i zostawia blizny. M.W. Stilvoy opowiada historię opartą na bólu, miłości i walce z losem, który nie daje bohaterom taryfy ulgowej. Fabuła skupia się na relacji, w której uczucia są jednocześnie siłą napędową i źródłem cierpienia, bo kochać w tej historii oznacza ryzykować wszystko, nawet własne serce o czym usilnie przekonują się jej bohaterowie. Autorka prowadzi czytelnika przez historię pełną bólu, nadziei i miłości, pokazując, że czasem największe bitwy toczą się w ciszy - wewnątrz człowieka. Tu przekroczone są wszelkie granice, a naginanie ich to codzienność.
Neven to bohater złożony, naznaczony przeszłością i wewnętrznymi demonami. Jest silny tylko pozornie, pod tą maską kryje się ogromna wrażliwość, lęk przed stratą i potrzeba bliskości. Jego emocje są surowe, prawdziwe i bolesne. Przychodzi moment, w którym jego pancerz opada obnażając go ze wszystkich słabości.
Sara jest jego przeciwieństwem i jednocześnie dopełnieniem. Delikatna, ale nie słaba, pełna empatii i światła, które próbuje przebić się przez mrok Nevena. Jej obecność wnosi do historii ciepło, nadzieję i pytanie, czy miłość naprawdę może ocalić kogoś, kto sam w siebie nie wierzy. A jej odwaga jest jedną z najintensywniejszych kierunków tej historii.
Fabuła opiera się na relacji tej dwójki, rozwijającej się w cieniu traum, tajemnic i trudnych wyborów. Autorka stopniowo odsłania emocjonalne warstwy bohaterów, budując napięcie i zmuszając czytelnika do przeżywania każdej sceny razem z nimi. To nie jest łatwa historia, to opowieść o walce z samym sobą, o strachu przed utratą i o pragnieniu, by ktoś został.
Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje, jak kruche potrafi być życie i jak łatwo jedna chwila może odebrać poczucie bezpieczeństwa. Każda emocja jest tu intensywna i prawdziwa: strach przed utratą, bezradność wobec choroby i losu, ale też nadzieja, która tli się nawet wtedy, gdy wydaje się, że nie ma już czego ratować. Tytułowe „dopóki oddycham” nabiera głębokiego znaczenia, oddychanie staje się symbolem walki, miłości i trwania mimo wszystko.
To nie jest łatwa lektura, pomimo wzruszeń, miejscami się uśmiałam, charakter braci jest nie do podrobienia, a kobiety nadają świeżości tej lekturze. Czytanie momentami boli, zastanawiasz się ile jeszcze bohater jest w stanie znieść, zmusza do zatrzymania się i zadania sobie pytań o to, co w życiu naprawdę ważne.
To książka dla tych, którzy lubią emocjonalne historie, nie boją się łez i cenią bohaterów z krwi i kości. To opowieść, która zostaje w sercu na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
🖤❤
#recenzja #recenzjaksiążki #czułykrągczyta
🅁🄴🄲🄴🄽🅉🄹🄰
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to𝚃𝚢𝚝𝚞ł: '𝙳𝚘𝚙𝚘́𝚔𝚒 𝚘𝚍𝚍𝚢𝚌𝚑𝚊𝚖. 𝙽𝚎𝚟𝚎𝚗' #2
𝙰𝚞𝚝𝚘𝚛: 𝙼.𝚆. 𝚂𝚝𝚒𝚕𝚟𝚘𝚢 @m.w.stilvoy_autorka
𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘: @wydawnictwo_novaeres
[współpraca recenzencka]
,,Prawda rzadko bywa czysta, a nigdy nie jest prosta.''
...
„Dopóki oddycham. Neven” to kontynuacja części, w której poznaliśmy Lovro. To książka, która bardzo szybko i bezlitośnie wdziera się pod skórę i zostawia blizny....
Nic mnie nie denerwuje w czytaniu jak... czekanie. Czekanie na kolejną część serii. W tym przypadku czekaliśmy naprawdę długo. Historia Lovro i Lary była fenomenalna. A więc jak podsumować ten tom? Pojęcia nie mam. Chyba trzeba utworzyć nowe słowo. Bo tutaj to już aż brakuje słów. A rzadko tak bywało 🤭
Neven to facet,z którym można konie kraść. Ale zanim do tego może dojść to trzeba pokonać wroga. Kiedy nasz tytułowy bohater budzi się ze śpiączki i krok po kroku dochodzi do siebie okazuje się, że chyba lepiej było spać.
Sara zrobi wszystko,by jej ukochany zaznał chwili wytchnienia. Nie waha się nawet chwili,gdy ma taką możliwość. Niestety jedynym rozwiązaniem jest stać się zależną od humoru samego Rostowa. Ten z kolei nie przebiera w środkach i posuwa się do najbardziej obrzydliwych rzeczy, które mają złamać morale Sary. Mimo uporu kobiety znajduje jeden sposób,aby dotrzeć do tego miejsca, które jest słabym punktem.
Nevio początkowo może i uwierzy w nonsensowną scenę,ale kiedy każdy element zacznie wskakiwać na odpowiednie miejsce gra będzie naprawdę ciekawa. A w mafijnym świecie to oznacza jedno...
Nadal nie mogę wyjść z podziwu. Autorka swoim debiutem naprawdę zdobyła moje czyste,nieskalane czytelnicze serduszko 🤭Tutaj pokazała, że na dobre rzeczy warto poczekać. Nie ma żadnej rzeczy, która była niedopracowana czy zbędna. Wszystko cudownie poprowadzone,emocje oddane a sceny +18 naprawdę ze smakiem. Cieszę się, że są autorki,dla których przekaz to nie tylko wulgarne sceny czy brudny język. Oczywiście nie zaprzeczam, że tutaj tego nie znajdziecie,lecz wszystko w granicach.
Jeszcze raz dziękuję za powierzenie tej niezwykłej historii do recenzji. Oby więcej takich. I mam nadzieję że szybciej doczekamy się kolejnej .
Nic mnie nie denerwuje w czytaniu jak... czekanie. Czekanie na kolejną część serii. W tym przypadku czekaliśmy naprawdę długo. Historia Lovro i Lary była fenomenalna. A więc jak podsumować ten tom? Pojęcia nie mam. Chyba trzeba utworzyć nowe słowo. Bo tutaj to już aż brakuje słów. A rzadko tak bywało 🤭
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNeven to facet,z którym można konie kraść. Ale zanim do tego może dojść...
Drogi Czytelniku...
Na wstępie chce zaznaczyć, iż znajdziemy tu między innymi sceny erotyczne oraz wulgarne słownictwo, więc jest to książka skierowana do pełnoletnich miłośników literatury.
Poświęcenie? Jest.
Pewien handlarz ludźmi? Obecny.
Brutalne rozgrywki? Będą.
Próba ocalenia? Tak.
Tragiczne wydarzenia? Niestety.
Komplikacje? Oczywiście.
Pozorna zdrada? Pewnie.
Próba odzyskania zaufania? Znajdzie się.
Mafia? Jasne.
Brudne interesy? Jasne.
Kłamstwa? Nie obędzie się bez nich.
Odwaga? Koniecznie.
Obłęd? Cóż...
Trudne relacje? Pewnie.
Między innymi właśnie to znajdziemy w najnowszej książce M.W. Stilvoy pod tytułem „Dopóki oddycham. Neven”.
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury, książki oczywiście.
Jest to drugi tom cyklu Dopóki oddycham.
Wspaniale było przenieść się do świata Sary, Nevena, Lei, Anny, Milana, Lary, Arona, Cecylii, Gwidona, Dominika, Oksany, Zygmunta, Żory, Lovro, Gulianno, Pavao, Nunaczko, Diny, Dexa (mam nadzieję, że żadnego imienia nie przekręciłam) i innych.
Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.
Po pierwsze, bohaterowie. Są dobrze wykreowani, zróżnicowani i dość interesujący.
Czy kogoś polubiłam? Nie, ponownie nikogo, choć bardzo chciałam Nevena. Było blisko jeśli chodzi o Sarę. Czy kogoś lubię nadal? Nie.
Tak, dobrze myślicie, nie podam powodu.
Nie chcę zdradzać za dużo.
Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że nie do końca jest to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Wprawdzie akcja rozkręca się swoim tempem, jednak niemal przez całą powieść coś się dzieje. Autorka chwilami serwuje nam emocje naprawdę sporymi porcjami. Nie brakowało mi tu zaskakujących zwrotów akcji oraz wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Sara.
Po trzecie, styl. Książka, tak jak jej poprzedniczka, napisana jest lekkim językiem, przystępnym dla każdego. To ułatwiało i bardzo przyśpieszało czytanie. Leci za to oczywiście plusik. Chciałabym tylko pomarudzić, że książka ta mogłaby mieć jeszcze ze dwa wątki...
Po czwarte, układ. Historię poznajemy z dwóch perspektyw - Sary i Nevena. Jak zawsze jestem zadowolona z takiego rozwiązania. Dzięki temu czytelnik dowiaduje się więcej i fabuła jest bardziej spójna. Daję za to oczywiście plusa.
Po piąte, zakończenie. Warto do niego dotrzeć. Może nie jest jakoś specjalnie zaskakujące, ale myślę, że inne by nie pasowało, wręcz byłabym zawiedziona z innego. Oczywiście daję za to plusa.
Powieść nie do końca jest lekką lekturą do poduszki.
Opowieść pokazuje, że czasami by ostatecznie coś (lub kogoś) ocalić, by coś zdobyć i być szczęśliwym potrzeba naprawdę ogromnego poświęcenia (czasami wręcz niemożliwego do wykonania).
Książka praktycznie czyta się sama. Historia, tak jak jej poprzedniczka, mnie wciągnęła, sprawiała, że chciałam być częścią życia naszych bohaterów, choć chwilami nie miałam ochoty docierać do końca (żeby zbyt szybko nie dobrnąć do zakończenia).
Autorce bardzo dziękuję za kolejną przygodę. była dość wciągająca.
Ogólna ocena - 8,5/10. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.
Pozdrawiam, Iza.
Drogi Czytelniku...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie chce zaznaczyć, iż znajdziemy tu między innymi sceny erotyczne oraz wulgarne słownictwo, więc jest to książka skierowana do pełnoletnich miłośników literatury.
Poświęcenie? Jest.
Pewien handlarz ludźmi? Obecny.
Brutalne rozgrywki? Będą.
Próba ocalenia? Tak.
Tragiczne wydarzenia? Niestety.
Komplikacje? Oczywiście.
Pozorna zdrada?...
"Dopóki oddycham. Neven" # 2 - M. W. Stilvoy
5/5 ⭐️
"- Kochasz mnie - wypuściłam z westchnieniem ulgi w jego uchylone usta.
Po dłuższej chwili rozwinął uśmiech. Inny niż wszystkie. Bez odrobiny rozbawienia. Samo sedno, jak w pocałunku. Widziałam w nim zapewnienie, wyznanie, przyszłość. Poczułam niewysłowiony spokój.
- Nie, Piri. - Przesunął kciukiem po mojej dolnej wardze. - To za małe słowa."
Gdy raz wstąpisz do piekła, już nigdy go nie opuścisz..
A chcąc ocalić ukochaną osobę, jesteśmy zdolni do naprawdę wielkich poświęceń..
Nawet, jeśli to wiązałoby się z.. oddaniem siebie w ręce tyrana.
Pierwszy tom zrobił na mnie ogromne wrażenie.. ale nie spodziewałam się, że kolejny będzie jeszcze lepszy!
Sara pragnie ocalić Nevena, a żeby to zrobić, poświęca samą siebie. Oddaje się w ręce prawdziwego potwora w ludzkiej skórze..
A gdy Neven dochodzi do siebie, wystarczy chwila, by zwątpił w Sarę..
Słuchajcie.. to jest romans mafijny z najwyższej półki. Autorka już przy poprzedniej książce udowodniła, że dobrze czuje się w tym gatunku, ale teraz przeszła samą siebie! Druga część jest jeszcze lepsza, jeszcze bardziej napakowana akcją i emocjami i sprawiła, że nie mogłam się od niej odkleić!
Tej książki się nie czyta.. ją się przeżywa 🖤
Bohaterowie po raz kolejny skradli moje serce, szczególnie Sara. Jestem pełna podziwu dla jej poświęcenia i.. chciałabym ją po prostu przytulić. Jest cudowną osobą, chociaż los próbuje ją doszczętnie złamać..
No i jej relacja z Nevenem 🫠
"- Kłamczucha. Uwielbiasz moje usta. Wszędzie.
- Arogant.
- Kokietka."
Ja przepadłam dla tej dwójki.. nawet bardziej, niż dla Lary i Lovro!
Ta część jest taka.. napakowana zwrotami akcji, a emocje wprost wylewają się ze stron. Mam wrażenie, że autorka czuje się dużo pewniej w tym co robi i bardzo dobrze, bo myślę, że pisze o niebo lepiej, chociaż już pierwszy tom był świetny!
Czułam się trochę tak, jakby @m.w.sitlvoy_autorka próbowała zmusić mój mózg i serce, by podążały w konkretnym kierunku.. a ci zdrajcy właśnie dokladnie tak postąpili.
Czuję się zmanipulowana!
..I w ogóle mi to nie przeszkadza 🖤
Podoba mi się też to, że i w pierwszym i drugim tomie, ten mafijny klimat jest taki realny. Mężczyźni tutaj naprawdę zachowują się tak, jak powinien zachowywać się gość z takiego środowiska, a nie jak ciepła, rozmemłana klucha.
Chociaż.. nadal brakuje mi ciut więcej krwi i flaków 🤣
Zakończenie.. ja nie wiem, powinnam się za nie obrazić.
TAK SIĘ NIE KOŃCZY KSIĄŻEK!!
I w ogóle co to miało znaczyć?! Co będzie z Sarą?! 😭
@m.w.stilvoy_autorka nie zgadzam się na to! Proszę dostarczyć mi kontynuację na wczoraj! 😭
No co ja mogę wam więcej powiedzieć.. ja jestem fanką książek tej pani. Jestem zakochana w tej historii, w tych bohaterach i w emocjach, które wzbudza we mnie autorka..
Liczę, że ta opowieść dotrze do naprawdę dużego grona odbiorców 🖤
"- Boże, Neven, z tobą można bez końca toczyć rozmowę beż treści.
[...]
- Ty jesteś treścią - powiedział nagle.
Jego czuły ton nadał tym słowom wyborny smak."
Współpraca reklamowa z @m.w.stilvoy_autorka
"Dopóki oddycham. Neven" # 2 - M. W. Stilvoy
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to5/5 ⭐️
"- Kochasz mnie - wypuściłam z westchnieniem ulgi w jego uchylone usta.
Po dłuższej chwili rozwinął uśmiech. Inny niż wszystkie. Bez odrobiny rozbawienia. Samo sedno, jak w pocałunku. Widziałam w nim zapewnienie, wyznanie, przyszłość. Poczułam niewysłowiony spokój.
- Nie, Piri. - Przesunął kciukiem po mojej dolnej...
Dopóki oddycham. Neven - M.W. Stilvoy
Dziękuję wydawnictwu Novae Res za możliwość przeczytania tej książki.
Neven. To drugi z trójki rodzeństwa. Z niecierpliwością wyczekiwałam tego tomu. Autorka w takim momencie zakończyła poprzedni, że o mało się padłam z tych emocji.
Miałam totalne zawieszenie. Dlatego też, jak tylko dostałam możliwość przeczytania tej części, to od razu się za nią zabrałam. Po prostu, nie mogło być inaczej.
Historia, która pokazuje, że dane czynności odczuwamy inaczej jak towarzyszy im miłość.
Seks. Tutaj przedstawiony jest w subtelny sposób.
Akcja książki toczy się w naturalnym rytmie.
Poczułam niedowierzanie po tym zakończeniu...
Mam nadzieję, że będzie coś jeszcze. Może teraz kolej na ich siostrę?
To tym tomie to ciężko wybrać ulubienica. Lovro czy Neven?
O to jest pytanie. Każdy inny z usposobienia, ale obaj mają ogniste charaktery.
Choć poznałam go trochę z poprzedniego tomu, to w tym zrozumiałam jego styl bytu.
Nie sposób go nie lubić i jego żartów.
Sara. To kobieta, która jest nad wyraz silna mimo swoich przeżyć. Mało kiedy kobieta daje sobie radę po czymś takim, a tu... Wow. Im bardziej upadasz, tym bardziej spektakularne jest Twoje powstanie.
Czy polecam?
Tak. Nie tylko można zagłębić się w świat przestępczy, ale też pokaże granicę, które bardzo łatwo się zacierają.
Historia tylko dla dorosłych czytelników.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"- I wiesz, nie było problemu z dawcą - ożywiła się Lea. - Masz ten sam genom co świnia, więc...
- Lea, wystarczy - upomniał ją Milan.
- Mam tylko nadzieję, że miała tatuaże, bo inaczej ręka będzie wyglądać słabo -odpowiedziałem, nie będąc w stanie zapanować nad nagłym wybuchem śmiechu, który płynnie przeszedł w kaszel.
- Tak, miała. Kilka cyferek i literek klasyfikujących ją jako najsłabszej klasy tuszę rzeźną."
"Krzyczałam, ale z moich ust nie wydobywał się żaden dźwięk. Im bardziej wytężałam gardło w bezgłośnym błaganiu, tym szybciej stawałam się przeźroczysta dla otoczenia. Znikałam w otchłani kłamstwa. Ten koszmar, jak zapętlony fragment filmu, powtarzał się za każdym razem, gdy zamykałam oczy. A najgorsze było to, że po ich otworzeniu nadal trwał na jawie."
"- Jaja sobie robisz? Jak będę potrzebował danych pogodowych, to zadzwonię do stacji meteorologicznej, a nie do ciebie! Poza tym jest ósma, a ty nadal śpisz? Na wczasy się wybrałeś, do ch***?!
Odpaliłem papierosa i nerwowym krokiem ruszyłem wąską uliczką prowadzącą do hotelu.
- U mnie jest siódma.
- Zło nigdy nie śpi.
- No właśnie, kur**, słyszę. - ziewnął. - Położyłem się dwie godziny temu.
- Wystarczy ci - mruknąłem, zaciągając się głęboko."
"- Właśnie o to chodzi, że tak lubię i z chęcią utrzymam naszą... dyskusję w tym tonie.
- Zdaje się, że czy tego chcę, czy nie, ostatnio lubię to co ty - powiedziała z chol***** seksownym uśmiechem, po czym chwyciła za części mojej koszuli i gwałtownie za nią szarpnęła."
"- Chodziło mi o to, że oprócz zupy dostarczył również sałatkę z kurczakiem i pierogi ze szpinakiem.
- Neven! - ponagliłam go.
Zaśmiał się.
- Wysłałem w nocy samolot.
Wytrzeszczyłam oczy.
- Po zupę?!
- Nie zapominaj o sałatce i pierogach.
- Jesteś szalony!
- A zupa wybitnie smaczna odparł, opuszką kciuka ścierając z mojej szyi spływającą z włosów wodę. - Poza tym chciałaś poznać listę moich ulubionych dań.
Zamilkłam, patrząc w jego roziskrzone oczy. Gdybym nie była w nim zakochana, właśnie ten moment zaważyłby o tym ostatecznie."
"Zło nas stworzyło, ale nie ukształtowoło."
"- Jestem gotów spełnić moją obietnicę sprzed wyjazdu i dać ci to, co lubisz najbardziej - wpadł mi w słowo, posyłając z dołu firmowy, zuchwały uśmiech.
Przeniósł ciężar ciała na oba kolana, a dłonie na moje biodra.
- Nie mam pojęcia, o czym mówisz - wydyszałam, wplatając palce w jego długie włosy.
- Kłamczucha. Uwielbiasz moje usta. Wszędzie.
- Arogant.
- Kokietka.
Stanęłam na palcach, zarzuciłam mu nogę na ramię i przyciągnęłam go mocno do siebie. Miał rację. Łazienka miała spory zapas - w sam raz na mój głośny zachwyt nad jego spełnioną obietnicą."
Dopóki oddycham. Neven - M.W. Stilvoy
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziękuję wydawnictwu Novae Res za możliwość przeczytania tej książki.
Neven. To drugi z trójki rodzeństwa. Z niecierpliwością wyczekiwałam tego tomu. Autorka w takim momencie zakończyła poprzedni, że o mało się padłam z tych emocji.
Miałam totalne zawieszenie. Dlatego też, jak tylko dostałam możliwość przeczytania tej części, to od...
Świetna. Nie myślałam, że przebije Lovro. A tu zabrakło mi tchu, szczególnie na samej końcówce. Neven mnie pozytywnie zaskoczył. Jak widać uczucia, które wzbudziła w nim Sara wpłynęły na jego zachowanie. Dzieje się tu bardzo dużo. A człowiek chce jeszcze więcej... Kiedy kolejna część???
Świetna. Nie myślałam, że przebije Lovro. A tu zabrakło mi tchu, szczególnie na samej końcówce. Neven mnie pozytywnie zaskoczył. Jak widać uczucia, które wzbudziła w nim Sara wpłynęły na jego zachowanie. Dzieje się tu bardzo dużo. A człowiek chce jeszcze więcej... Kiedy kolejna część???
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja. Nie przesadzę jeśli powiem, że bardzo ale to bardzo podoba mi się styl pisania Autorki i chyba postawię Ją w rzędzie, bardzo blisko Cory Rilley. Język, wyrażanie emocji, poròwnania, celne riposty z poczuciem humoru. Dla mnie mistrzostwo. Najpierw pokochałam Lovra a teraz mam dylemat bo Neven depcze mu po piętach. Zazdroszczę im zbudowanej relacji i tego uzupełniania się. Uwielbiam ich dialogi, przekomarzanie się. Dziękuję za to co już jest i ponawiam pytanie kiedy kontynuacja? Zdecydowanie obie części zapisały się w mojej pamięci a nie mogę tego powiedzieć o wszystkich książkach, ktòry h czytanie sprawiło mi radość.
Rewelacja. Nie przesadzę jeśli powiem, że bardzo ale to bardzo podoba mi się styl pisania Autorki i chyba postawię Ją w rzędzie, bardzo blisko Cory Rilley. Język, wyrażanie emocji, poròwnania, celne riposty z poczuciem humoru. Dla mnie mistrzostwo. Najpierw pokochałam Lovra a teraz mam dylemat bo Neven depcze mu po piętach. Zazdroszczę im zbudowanej relacji i tego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy ja przeczytałam drugi tom bez znajomości pierwszego... Być może :)
Gdy raz wstąpisz do piekła, już nigdy go nie opuścisz...
Dwie historie, które biegną równolegle. On i ona... No i trochę mam problem bo nie za bardzo wiem ile mogę zdradzic by nie spojlerować.
Jestem pod wrażeniem sposobu w jaki autorka kreuje bohaterów. On przecież niezniszczalny budzi się w szpitalu i pod maską sarkazmu skrywa tęsknotę za nią. Ona odcięta od świata, od niebezpieczeństw. Pełna sprzecznych emocji.
Jeśli miałąbym określić tę książkę jednym słowem zdecydowanie byłaby to SAMOTNOŚĆ. To przez ile przypadków odmienia ją autorka... Mistrzostwo... Znam to uczucie bardzo ale to bardzo dobrze a mimo to nie byłam do końca świadioma jak wiele postaci potrafi przybrać.
To opowieść o dwójce ludzi... Poranionych zniszczonych którzy potrzebują siebie jak tlenu. Jednak wydarzyło się za dużo strasznych rzeczy... Każde z nich będzie podróżowało po swoim piekle w samotności... A może... Co jeśli...?
Ta historia nie tylko chwyta za serce. Ona je po prostu miażdży.
Polecam
Czy ja przeczytałam drugi tom bez znajomości pierwszego... Być może :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy raz wstąpisz do piekła, już nigdy go nie opuścisz...
Dwie historie, które biegną równolegle. On i ona... No i trochę mam problem bo nie za bardzo wiem ile mogę zdradzic by nie spojlerować.
Jestem pod wrażeniem sposobu w jaki autorka kreuje bohaterów. On przecież niezniszczalny budzi się w szpitalu...
Choć „Neven” jest drugą częścią serii (po „Lovro”), to zdecydowanie czuć tu nowe emocje, i zupełnie inny ciężar historii. To kontynuacja, która nie powtarza schematu — raczej pogłębia wszystko, co w tej serii najlepsze, a jednocześnie pozwala naprawdę wejść pod skórę bohaterów.
Nie wszystkie demony kryją się w mroku. Niektóre patrzą ci prosto w oczy.
„Małe radości. To trzymało mnie przy życiu. (…) skoro przetrwałam osiemnaście lat w bidulu prowadzonym przez skrajnie rozchwiane osobowości, to kilkanaście dni zafundowanych przez Rostowa w wilgotnym, ponurym wnętrzu nie stanie się moją klęską.”
To, co kocham w tej książce najbardziej, to fakt, że dostajemy dwie historie, które biegną równolegle — a jednak każda z nich boli w inny sposób.🥹
On.
Neven budzi się w szpitalu po śpiączce i zawale — zdezorientowany, obolały, próbujący poskładać w całość ostatnie wydarzenia. Lekarze mówią mu o stanie zdrowia, o konieczności odpoczynku, a on robi wszystko, żeby udawać, że nic go to nie rusza.
„Miałem zawał. I? Co w tym szczególnego?”
Ten jego chłodny sarkazm to tylko maska — bo im więcej odzyskuje świadomości, tym wyraźniej zaczyna czuć, że obok niego brakuje jednej, bardzo ważnej osoby.
Ona.
Sara w tym czasie jest zupełnie gdzie indziej — odcięta od świata, od bezpieczeństwa, od niego.
I właśnie tu zaczyna się najmocniejsza część książki: jej samotność.
Jej walka.
Jej niewyobrażalne poświęcenie, za które nikt nie bije brawo. 🖤
Autorka prowadzi ich losy tak, że czytelnik ma wrażenie, jakby czytał dwie osobne powieści — jedną o mężczyźnie, którego świat łamie, ale który nie pozwala sobie upaść,
i drugą o kobiecie, którą świat łamał od dziecka, a mimo to nadal stoi, ale za jaką cenę 🥹.
I w tym wszystkim nie ma krzty schematu.
Tu każda decyzja ma konsekwencje, a emocje są brudne, surowe i niepodrabialne.
To książka, która pokazuje, że dwie osoby mogą iść przez własne piekło osobno .
To historia o dwojgu ludzi, którzy chcieliby być dla siebie światłem — ale zbyt wiele wydarzyło się w ciemności, by było to takie proste.....
Jeśli lubicie atmosferę nasyconą napięciem, tajemnicą i bohaterami, którzy nie są czarno-biali — tej historii po prostu musicie spróbować. 🔥
Choć „Neven” jest drugą częścią serii (po „Lovro”), to zdecydowanie czuć tu nowe emocje, i zupełnie inny ciężar historii. To kontynuacja, która nie powtarza schematu — raczej pogłębia wszystko, co w tej serii najlepsze, a jednocześnie pozwala naprawdę wejść pod skórę bohaterów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wszystkie demony kryją się w mroku. Niektóre patrzą ci prosto w oczy.
„Małe radości. To...
Życie Nevena, dla Sary było cenniejsze niż jej same. Nie wyobrażała sobie siedzieć bezczynnie, postanowiła działać. Chociaż myślała, że już nigdy nie spotka tego człowieka, dobrowolnie oddaje się w jego ręce. Ponowie staje się „zabawką” prokuratora Rostowa. Jednak tym razem on posuwa się krok dalej. Nie tylko zamyka ją w piwnicy, głodzi i bije, ale również szantażem zmuszona do ślubu z nim. Wszystko wymyka się spod kontroli, a Sara zaczyna czuć, że to już koniec jej życia.
Neven budzi się ze śpiączki i jest wściekły, kiedy dowiaduje się, co się stało. Boi się o Sarę i wraz z bratem, Lovro, zamierza ją odbić. Jednak kiedy dowiaduje się o ślubie i widzi pewne sceny, czuje się oszukany. Zaczyna wierzyć, że kobieta wszystko zaplanowała z jego wrogiem, że nie była z nim szczera, że to tamtego kocha. Czy mężczyzna dopuści do siebie prawdę? Czy Sara uwolni się od męża? Czy ta dwójka ma jeszcze jakieś szanse na wspólną przyszłość? Co takiego się jeszcze stanie?
Zacznę od tego, że jest to tom drugi z serii. Ja tom pierwszy czytałam, jednak nie znajdziecie u mnie jego recenzji. Czy musimy znać tom pierwszy, żeby sięgnąć po drugi? Moim zdaniem tak, pomimo że nie są o tym samym bohaterze. Jednak zdarzenia z pierwszego tomu są na tyle ważne, że należy je znać, aby zrozumieć wszystko.
Mnie książka się podobała i to bardzo. Kolejny świetny romans mafijny – tak bym ją podsumowała. Mamy porachunki mafijne, niebezpieczeństwo, strzelaniny, zemstę, a jednocześnie różne oblicza miłości, tajemnice, sekrety, namiętności. Mnie wciągnęła i to bardzo. Praktycznie od pierwszych stron nie mogłam się od niej oderwać i tak pozostało, aż nie dotarłam do ostatniego zdania. Czytało się ją szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. W książce dość dużo się działo, akcja była sprawnie poprowadzona, znalazłam w niej ciekawe zwroty.
Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani.
Sara jest kobietą, która w życiu bardzo dużo przeszła, a los niestety nadal jej nie oszczędza. Dla kogoś, kto stał się jej bliski, potrafi poświęcić wiele, nawet siebie. Osobiście ją polubiłam.
Neven to mężczyzna narwany, nieufny, niebezpieczny. Czasem miałam ochotę nim potrząsnąć, kiedy nie potrafił, chociaż na chwilę zaufać, zrozumieć, że nie wszystko jest takim, na jakie wygląda. Czy go polubiłam? Tak, ale nie od początku.
„Dopóki oddycham. Neven” to książka, w której znalazłam wszystko to, czego oczekuję od romansu mafijnego. Świetnie się z nią bawiłam i z przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2025/11/Dopoki%20oddycham.%20Nevenwydawnictwonoveares.html
Życie Nevena, dla Sary było cenniejsze niż jej same. Nie wyobrażała sobie siedzieć bezczynnie, postanowiła działać. Chociaż myślała, że już nigdy nie spotka tego człowieka, dobrowolnie oddaje się w jego ręce. Ponowie staje się „zabawką” prokuratora Rostowa. Jednak tym razem on posuwa się krok dalej. Nie tylko zamyka ją w piwnicy, głodzi i bije, ale również szantażem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa część zaskoczyła mnie a koniec jesi niedowierzeniem:))
Ta część zaskoczyła mnie a koniec jesi niedowierzeniem:))
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzyma w napięciu, świetna. Mam nadzieję że będzie kontynuacja
Trzyma w napięciu, świetna. Mam nadzieję że będzie kontynuacja
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✨ RECENZJA PATRONACKA ✨
📖 „Dopóki oddycham. Neven” – S.W. Stilvoy
🌀 Dopóki oddycham (tom 2)
📅 Premiera: 09.10.2025 @wydawnictwo_novaeres
Kochane Książkowe Iskierki! 🔥
Kiedy czytałam tom pierwszy to nie mogłam uwierzyć, że to był debiut autorki, to było tak dobre! Na drugi tom długo musiałam czekać, ale na to co dobre, uwierzcie mi warto!
S.W. Stilvoy w drugim tomie ponownie zachwyca - piórem, fabułą i emocjami, które nie sięgają zenitu, one wystrzeliwują w galaktykę! A z niej trudno powrócić na ziemię. „Dopóki oddycham. Neven” to kontynuacja historii, która nie tylko chwyta za serce, ona je miażdży! To pierwsza historia z romansów mafijnych, która doprowadziła mnie do łez i nie tylko do nich. Czytając miałam ochotę krzyczeć i wielokrotnie odkładałam ją na kilka minut, bo emocje rozkładały mój system emocjonalny i nerwowy na cząsteczki atomu. Ten tom jest o pięknej i silnej miłości, takiej, która też boli, a przez to odbiera możliwość oddychania.
Sara, by ocalić ukochanego, podejmuje dramatyczną decyzję i z własnej woli oddaje się w ręce człowieka, który nie zna litości. Rostow typ z czeluści piekieł, zachłanny władzy i pieniędzy, a z jego świata nie da się wyjść bez blizn na ciele i duszy. To wszystko dzieje się poza świadomością Newena, który przebywa w śpiączce. Gdy odzyskuje przytomność i poznaje prawdę, gniew i żal zamieniają się w destrukcyjną siłę. Uczucie, które rozgrzewało jego serce i było tlenem, teraz staje się trucizną - zalewającą i drążąca go niczym dren.
Pierwszy tom tej serii był dla mnie debiutem roku! Ale ten tom to jest absolutne mistrzostwo świata i zasługuje na książkowego oskara, pod każdym względem.
Konstrukcja świata mafijnego perfekcyjna, dopracowana w każdym calu. A na tle tych porachunków, tego mroku, który niczym mgła unosi się i wciąga w sam środek, toczy się walka o drugą szansę dla miłości odbierającej dech. To jak autorka oddaje emocje bohaterów - ich rozpacz, poświęcenie, potrzebę bliskości i ból zdrady, jest niesamowite. Musicie przeczytać, bo to nie jest zwykły romans mafijny, to opowieść o granicach człowieczeństwa, o tym, jak daleko można się posunąć w imię miłości i ile jest w stanie unieść zranione serce. A tu mamy dwa takie serca, które biją w jednym rytmie.
Zakończenie tego tomu jest niewiarygodne - moje serce stanęło na kilka uderzeń i czekanie na kolejny tom będzie prawdziwą katorgą. Mimo to ja będę na niego czekać, z wielką obawą i rozedrganym sercem 💞, bo nie wiem co jeszcze zgotujesz braciom.
„Dopóki oddycham. Neven” to nie tylko powieść o namiętności i cierpieniu – to pełna napięcia podróż przez emocje, w której każdy wybór ma swoją cenę. Jeśli szukacie książki, która wzruszy, zaboli jak diabli i na długo zostanie w pamięci – to dajcie się jej porwać! Gwarantuje, że nie będziecie żałować❤️🔥.
Sylwio, dziękowałam Ci już w Krakowie podczas targów za zaufanie i powierzenie mi tej historii pod moje patronackie skrzydła, ale muszę to powtórzyć – to ogromny zaszczyt móc towarzyszyć autorce o tak wyjątkowym talencie. Twoje pióro zachwyca, porusza i zostawia ślad na długo po ostatniej stronie.
Cytaty:
„Księżyc znów schował się za chmurami. Oczywiście! Pewnie darł ze mnie łacha albo przybijał piątkę z perma-nentnie odwróconym do mnie plecami losem.”
„Wyglądał wtedy jeszcze niebezpieczniej. I łagodnie zarazem. Jak trucizna i antidotum w jednym. Pokusa i strach. Musiałam szybko odwrócić głowę, żeby nie zauważył, jak bardzo podobał mi się w nim ten kontrast.”
✨ RECENZJA PATRONACKA ✨
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖 „Dopóki oddycham. Neven” – S.W. Stilvoy
🌀 Dopóki oddycham (tom 2)
📅 Premiera: 09.10.2025 @wydawnictwo_novaeres
Kochane Książkowe Iskierki! 🔥
Kiedy czytałam tom pierwszy to nie mogłam uwierzyć, że to był debiut autorki, to było tak dobre! Na drugi tom długo musiałam czekać, ale na to co dobre, uwierzcie mi warto!
S.W. Stilvoy w drugim tomie...
„Nienawiść karmi przeciwnika”
Minął rok, odkąd przeczytałam pierwszą część serii „Dopóki oddycham”, a mimo to wciąż pamiętam emocje, jakie wywołała we mnie książka „Lovro”. Był to bardzo udany debiut pani M.W. Stilvoy, więc z ciekawością sięgnęłam po drugą odsłonę tej historii pt.: „Neven”.
Nie za wiele mogę napisać o fabule, zbyt dużo musiałabym ujawnić, więc jedynie wspomnę to, o czym można oficjalnie przeczytać na stronie. Sara dobrowolnie oddaje się w ręce bezwzględnego mafioza, który pełni funkcję prokuratora generalnego – Rostowa. O jego przestępczej działalności nie wie nikt z zewnątrz. W jego rękach Sara nie jest tu dla niego najważniejsza, ale stanowi dla niego drogę do celu, jakim jest zniszczenie Lovro. Zmusza Sarę do ślubu i sprawia, że musi mu się podporządkować. Tymczasem Neven odzyskuje świadomość po kilku dniach śpiączki. Gdy dowiaduje się, co się stało i widząc Sarę w objęciach Rostowa podczas balu charytatywnego, czuje się zawiedziony i zdradzony.
„Neven” to kontynuacja historii „Dopóki oddycham”, która mnie nie zawiodła. Miłość, zdrada, poświęcenie, zemsta, gangsterskie rozgrywki, miłość - wszystko to miesza się w wybuchowej mieszance, która trzyma w napięciu do ostatniej strony. Są momenty, które wzruszają, są takie, które wywołują gniew, a także te, które zmuszają do refleksji. Pani Stilvoy doskonale buduje napięcie, uwydatnia przeżycia, a dzięki narracji naprzemiennej wnikamy w umysł bohaterów i bez problemów z nimi się integrujemy.
Nie ma tu zbędnych opisów – każda scena coś wnosi, każda rozmowa ma znaczenie. Od pierwszych stron jest ekspresyjnie, emocjonalnie, intensywnie. Wchodzimy w akcję będącą kontynuacją wydarzeń z pierwszego tomu. Tym razem to Neven i Sara prowadzą nas przez historię, jako narratorzy pierwszoplanowi. Ich wewnętrzne rozdarcie, sprzeczne emocje, próby zrozumienia siebie nawzajem – to wszystko sprawia, że książka nie jest tylko romansem, ale wciągającym sensacyjnym ciągiem zdarzeń.
Na szczególną uwagę zasługują postacie – zwłaszcza męskie. Każdy z nich, nawet czarny charakter, jest wyrazisty, autentyczny i pełen charakteru. Negatywni bohaterowie emanują złem, a pozytywni kipią emocjami, reakcjami i dynamiką działania. Kobiece postacie również nie są delikatnymi mimozami – to kobiety z charakterem. Jednocześnie to właśnie one czasami najbardziej irytowały, gdy postępowały lekkomyślnie podejmując bezsensowne decyzje, narażając się na niebezpieczeństwo. To, co zrobiły w finałowych scenach, to szczyt lekkomyślności i głupoty. A wszystko po to, by pokazać, że są lepsze niż faceci, co niestety, nie wychodzi im na dobre.
To historia intensywna, poruszająca i pełna emocji – prawdziwy rollercoaster uczuć, od którego trudno się oderwać. Czytałam ją z zapartym tchem, pochłaniając kolejne strony w zawrotnym tempie. Fabuła od pierwszych akapitów wciąga bez reszty, a finał ponownie pozostawia nas z burzą emocji i mnóstwem pytań. W tle wyraźnie zarysowuje się znany motyw – nienawiść, która z czasem przekształca się w namiętność. Choć to temat często obecny w literaturze romantycznej, tutaj został ukazany w zupełnie nowej odsłonie – z większą głębią, autentycznością i świeżym podejściem. W świecie romansów mafijnych wiele scenariuszy zdaje się już być wyeksploatowanych, powielanych w kolejnych tytułach. Tymczasem pani Stilvoy udało się stworzyć fabułę, która – choć osadzona w realiach mafijnych rozgrywek – zaskakuje oryginalnością i nową jakością. To powieść, która pobudza wyobraźnię, rozpala zmysły, ale też ukazuje mroczniejsze oblicze życia – pełne niepewności, bólu i trudnych wyborów.
„Neven” to dobrze skonstruowany romans mafijny, z intrygującym pomysłem i dynamiczną akcją, która nie zwalnia tempa. Pani M.W. Stilvoy potrafi utrzymać wysoki poziom i nie obniża lotów. Udowodniła, że potrafi pisać o ludzkich uczuciach i wszelkich barwach emocji. Jej styl jest konkretny, dynamiczny, pełen zaskakujących zwrotów akcji, choć nie brakuje też znanych schematów – jednak są one świetnie wkomponowane w narrację. Dzięki sugestywnym opisom, dobrze dobranej grze słów i intensywnym dialogom pogłębia emocjonalną warstwę swojej opowieści. Nie brakuje napięcia, żaru, chemii uczuć, ale też gwałtownych zwrotów wydarzeń, często zaskakujących swoim rozwojem.
I na koniec, gdy pozornie wszystko się uspokaja, ponownie jesteśmy wrzuceni w mrożącą krew w żyłach akcję, po której zostajemy w stanie zawieszenia. Pozostaje jedynie cierpliwie czekać na kolejną odsłonę tej historii z nadzieją, że tym razem autorka nie każe nam czekać tak długo na kontynuację, bo z takim zakończeniem trudno czekać.
„Nienawiść karmi przeciwnika”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinął rok, odkąd przeczytałam pierwszą część serii „Dopóki oddycham”, a mimo to wciąż pamiętam emocje, jakie wywołała we mnie książka „Lovro”. Był to bardzo udany debiut pani M.W. Stilvoy, więc z ciekawością sięgnęłam po drugą odsłonę tej historii pt.: „Neven”.
Nie za wiele mogę napisać o fabule, zbyt dużo musiałabym ujawnić, więc jedynie...
Gdy czytałam pierwszy tom serii "Dopóki oddycham" byłam w całkowicie zakochana. Wszystko tak było perfekcyjne i gdy przyszła propozycja objęcia patronatem drugiego tomu byłam zaskoczona, nawet to jest delikatne określenie. A po przeczytania "Nevena"...
Chylę czoła, za napisanie historii Nevena i Sary w taki sposób, że nie da się odłożyć książki przed jej przeczytaniem, ale przede wszystkim zachwyciła mnie niesamowicie skomplikowana i perfekcyjnie dopracowana fabuła.
Sara poświęca swoją wolność by ocalić Nevena, a to oznacza że dobrowolne oddanie się w ręce bezwzględnego gangstera, a jednocześnie prokuratora Rostowa. Kobieta trafia do piekła, ale dla oprawcy to za mało zmusza ją do ślubu.
W tym czasie Neven budzi się z śpiączki i pragnie uwolnić Sarę z rąk bezwzględnego człowieka. Niestety na wieść o ich ślubie mężczyzna odczuwa bolesną zdradę i nienawiść.
Autorka dostarcza nam emocjonalny roalcoster, który nawet na chwilę nie zwalnia. Fabuła genialna, bohaterowie perfekcyjnie wykreowani, wątki mafijne i intrygi majstersztyk. Nie ma tutaj czasu na nudę, ponieważ zostało zadbane i zwroty akcji, które zaskakują i wprawiają w mały szok.
I chociaż to mój patronat jest jedna rzecz do której muszę się przyczepić... jak mogłaś mnie zostawić z takim zakończeniem. Przecież to jest niedopuszczalne... a tak poważnie to liczę na kontynuację.
A Wy kochani czytajcie... zarówno Nevena jak i Lovro. Na pewno ich pokochacie.
Autorko to była czytelnicza uczta. Dziękuję, że mogłam być częścią #teamneven
Gdy czytałam pierwszy tom serii "Dopóki oddycham" byłam w całkowicie zakochana. Wszystko tak było perfekcyjne i gdy przyszła propozycja objęcia patronatem drugiego tomu byłam zaskoczona, nawet to jest delikatne określenie. A po przeczytania "Nevena"...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChylę czoła, za napisanie historii Nevena i Sary w taki sposób, że nie da się odłożyć książki przed jej przeczytaniem, ale...
🔴 RECENZJA 🔴
Neven. Dopóki oddycham #2
✒️ M. W. Stilvoy
📚 Wydawnictwo NovaeRes
[ Współpraca reklamowa ]
"Zło nas stworzyło, ale nie ukształtowało."
☆ W zamian za jego wolność, oddaje swoją przypłacając to okrutnie!
Neven budzi się ze śpiączki i od razu z bratem Lovro planuje jej ratunek. Ten jednak przybiera nieprzyjemny obrót, a chęci zastępuje nienawiść i złamane zaufanie. Jak cienka jest nić między nienawiścią, a miłością? Co jest prawdą, a co pozorem w rękach manipulanta?
☆ O rety! Co tu się zadziało! Fani szorstkiej, okrutnej mafii w silnie sensacyjnym klimacie będą zachwyceni. Silnie emocjonalna huśtawka, świetnie wykreowani, intrygujący bohaterowie oraz nieprzewidywalna i co krok zaskakująca fabuła to jest to! Dzieje się tu w zawrotnym tempie, tak jak silne i niecierpliwe są to charaktery. A kreci się to idealnie, czyniąc pozycje tą nieodkładalną!
☆ Sara i Neven mieli swoje szczęśliwe pięć minut, tylko tyle, a może, aż tyle! Wkręceni w okrutny świat sterowany przez porachunki, manipulacje i przedewszystkim zemstę, więź tę tracą. Ale czy tak ma być! Sara dla niego idzie na układ z samym diabłem w postaci Rostowa. Głodzona, bita, upodlona i torturowana nie daje się złamać. Jest to przykład bohaterki niezłomnej, której kruchość dotyczy duszy. A w niej mieszka ON. Ale on już jej nie ufa. Nie wierzy, ale... nadal pragnie!
☆ Neven to twardziel, i jeszcze twardziej obstaje za tym, że Sara nic dla niego nie znaczy. Uparty, nawet widząc ją bezbroną, widząc jej liczne rany na ciele, ma tylko przed oczami obraz jej uśmiechniętej w ramionach wroga. Scena ta poruszyła mnie silnie i takich chwil tu nie brakuje. Drugą jest krzywda dziecka! Obok tego nikt obojętnie nie przejdzie wierzcie mi!
☆ W tym tomie szególnie dosadnie dostajemy obraz psychopatycznego umysłu, którym kieruje niegdyś doznana krzywda i odebranie ukochanej. Obłudna otoczka samarytanina, dla handlarza ludźmi i bezwzględnego kata. Umysł sprytny i okrutny stanowiący bezustanne zagrożenie dla braci i ich kobiet.
☆ A właśnie nieustanna pomoc Lary (przyjaciółki Sary) i Lovro (brata Nevena) to skarb. To oni wierzą w to, w co nie chce uwierzyć ten uparciuch. Wspólnie walczą o bezpieczeństwo i lepsze jutro planując przyszłość. Zaintrygowała mnie i zaciekawiła tu również postać Lei, siostry braci. Przedsmak jej osoby zdecydowanie narobił mi apetytu na jej historię. Czuję się zaintrygowana jej relacją z braćmi, która nie jest jednoznaczna, poprawna i ewidentnie ma głębsze podłoże. Tak więc czekam!
☆ Jest to niezwykła silnie emocjonalna, chorwacko-polska mieszanka. Tu wewnetrzy chaos, pozorna obojętność i zaprzeczenie stają się pancerzem chroniącym serce. Rodzierajaca historia niezwyciężonych, którzy zasługują na dobro. Pełna ulutnych chwil dobra w morzu zła! Autentyczna, mocna i bezkreśnie pochłaniająca!
Czytajcie 🖤
🔴 RECENZJA 🔴
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNeven. Dopóki oddycham #2
✒️ M. W. Stilvoy
📚 Wydawnictwo NovaeRes
[ Współpraca reklamowa ]
"Zło nas stworzyło, ale nie ukształtowało."
☆ W zamian za jego wolność, oddaje swoją przypłacając to okrutnie!
Neven budzi się ze śpiączki i od razu z bratem Lovro planuje jej ratunek. Ten jednak przybiera nieprzyjemny obrót, a chęci zastępuje nienawiść i złamane...
#współpracareklamowa
„Dopóki oddycham. Neven” to drugi tom serii „Dopóki oddycham”, na który autorka kazała nam długo czekać — ale zdecydowanie było warto! 💙
M.W. Stilvoy ponownie zabiera nas do świata pełnego emocji, napięcia i mafijnych intryg, w którym miłość, ból i poświęcenie przeplatają się z dobrym humorem. To połączenie sprawia, że historia nie jest ciężka ani sztywna, tylko niezwykle wciągająca.
Akcja wciąga od pierwszych stron! Miłość, dramat i niebezpieczeństwo mieszają się w zaskakujący sposób, a kolejne wydarzenia sprawiają, że serce bije szybciej. Styl autorki jest lekki i płynny, dzięki czemu można w pełni zanurzyć się w tej historii. Mafijne porachunki, tajemnice i niespodziewane zwroty akcji sprawiają, że naprawdę trudno się oderwać.
Sara i Neven to duet, którego nie da się nie polubić. Oboje są pełni emocji i charakteru, a ich relacja jest skomplikowana, pełna namiętności, bólu i nadziei. Neven pokazuje dwa oblicza – z jednej strony silny, pewny siebie i zdeterminowany, z drugiej – poraniony i pełen wątpliwości. Sara natomiast to kobieta, która wiele przeszła, ale mimo wszystko nie poddaje się i walczy o siebie.
Finał… mocny, emocjonalny i zostawiający po sobie niemały chaos w głowie. No jak tak można?! 😱
Autorka kończy książkę w taki sposób, że od razu chce się sięgnąć po kolejną część.
Osobiście uwielbiam tę serię i nie ukrywam, że jestem ogromną fanką M.W. Stilvoy. 💙
„Dopóki oddycham. Neven” to historia, która wciąga od pierwszej strony, łączy emocje z akcją, a bohaterowie zostają w pamięci na długo. Jeśli lubicie romanse mafijne pełne napięcia i dramatyzmu — jestem pewna, że Lovro i Neven skradną Wasze 💙
#współpracareklamowa
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dopóki oddycham. Neven” to drugi tom serii „Dopóki oddycham”, na który autorka kazała nam długo czekać — ale zdecydowanie było warto! 💙
M.W. Stilvoy ponownie zabiera nas do świata pełnego emocji, napięcia i mafijnych intryg, w którym miłość, ból i poświęcenie przeplatają się z dobrym humorem. To połączenie sprawia, że historia nie jest ciężka ani...
Przed Tobą NAJLEPSZY TEGOROCZNY romans mafijny - i nie piszę tak wcale tylko dlatego, że znajduje się pod moją opieką medialną (choć w innym wypadku bym się jej nie podjęła). “Neven”, czyli druga część nieodkładalnej serii “Dopóki oddycham” M.W. Stilvoy jest po prostu idealnym przedstawicielem swojego gatunku. Nie można mu zarzucić absolutnie niczego, co rzadko kiedy się zdarza. To opowieść złożona z emocji, nieprzewidywalnych akcji oraz relacji budowanych oryginalnie między barwnymi bohaterami. Historia, w której dzieje się wiele i jeszcze więcej - a mimo tego pozostaje ona w pełni realistyczna. Na domiar dobrego, Pisarka posługuje się eleganckim językiem, jakiego złożenia słów równie dobrze mogłyby się znaleźć w literaturze pięknej, a to już praktycznie niespotykane w romansach spod ciemnej gwiazdy (co zresztą poczytuję za szkodę). Całość okraszona jest zaś inteligentnym poczuciem humoru, stosownymi żartami sytuacyjnymi i niesztampowym podejściem postaci do otaczającego świata. Coś na kształt krzywego zwierciadła, w jakim to uwielbiam się przeglądać.
Bez wątpienia M.W. Stilvoy wynosi romans mafijny na zupełnie inny, o wiele wyższy poziom (!). Wyróżniający się niedoścignioną klasą oraz niewtórną jakością. Narrację, której mam zaszczyt patronować, z przyjemnością zobaczyłabym w ekranizacji dobrej, starej szkoły filmowej. Myślę, że miałaby szansę stać się hitem pokroju “Chłopców z ferajny” czy “Ojca chrzestnego” w uwspółcześnionej i bardziej uczuciowej wersji. Nie dlatego, że Autorka jakkolwiek się nimi inspiruje, a z innego powodu. Uważam po prostu, iż jest to podobna jakość mafijnej opowieści. Taka, do której każdy twórca tożsamych fabuł powinien dążyć. I za jaką należą się najwyższe wyrazy uznania. Cóż, zaraz po otrzymaniu odszkodowania za “książkowego kaca”... bo w TAKIM momencie nie godzi się kończyć drugiego tomu! Potrzebuję trzeciego, na wczoraj. Naturalnie również pod czernią moich skrzydeł. 😉
“Żyjesz w koszmarze wyśnionym przez Rostowa! Pozbawionym ostatnich kolorów, gdzie nie ma miejsca na mrzonki. Jest za to pod dostatkiem nienawiści, bólu i pogardy. Przyzwyczajaj się! Mieszkasz po drugiej stronie lustra, gdzie wszystkie negatywne emocje mają swój mroczny odpowiednik.”
Czy gdybyś jeszcze raz stanęła przed tym samym wyborem, wciąż poświęciłabyś wolność w zamian za życie Nevena i oddała się w ręce handlarza ludźmi, tego psychopatycznego potwora w ludzkiej skórze? Owszem. Honorowa decyzja, a może mająca swój zaczątek w żywionych niegdyś uczuciach, byłaby identyczna. Uparta, pazurzasta, acz nieodmiennie wartościowa i wierna. I tak oto tkwisz w piwnicy prokuratora Rostowa, który bardziej od Ciebie nienawidzi jedynie całej rodziny Stilvoy. Gdzieś tam jeszcze tli się w Tobie resztka nadziei, że jej członkowie zrozumieją, co dla nich zrobiłaś i w końcu przybędą Cię ocalić. Póki co, nie masz pojęcia, jaki jest dzień ani od kiedy tkwisz w tej zatęchłej piwnicy. Uwięziona na półce skalnej, którą wyrzeźbił dla Ciebie Aron, nie możesz nawet usiąść. Jesteś głodzona, bita i torturowana a kąpiesz się we własnym sosie, niewypuszczana nawet do toalety. Wiedziałaś, jakim ten jegomość jest nieczłowiekiem, a mimo wszystko postanowiłaś się poświęcić... Na Twoich żebrach tkwi wypalony przez niego monogram, choć w rzadkich przebłyskach świadomości konstatujesz, że może to dobrze, iż go masz. Dzięki temu jesteś przynajmniej nietykalna dla jego klientów. Miałaś okazję obserwować, co działo się z dziewczynami, które im oddawał. Zamiast kobiet, powracały puste skorupy, stworzone z traum. Niektóre odbierały sobie życie, nim do nich trafiły. Rosyjski Lucyfer jest chyba lepszy od tych diabłów, choć o jakiej lepszości w ogóle tu mowa? Brudna, sponiewierana i spotwarzona, śmiesz marzyć, by Cię odnaleziono albo aby nadarzyła się kolejna okazja do ucieczki. Tymczasem więzienie zmienia się w koszmar, kiedy Rostow przybywa do piwnicy z urzędnikiem, obrączkami, stertą papierów do podpisania oraz... knutem. Wiesz, czym jest - piekło przeżyte w sierocińcu zrobiło swoje. Czy uda Ci się przetrwać i to?
“Właśnie tak wyobrażałem sobie prawdę. Według mnie miała odcień najtwardszego lodu. Takiego, który z łatwością jest w stanie rozerwać stal. Prawda taka powinna być - twarda. Przeciwstawiać się otaczającemu nas syfowi.”
Budzisz się w szpitalu, otoczony aparaturą, która wydaje z siebie irytujące pikanie. Nie masz pojęcia, ile czasu przeleżałeś w uśpieniu, ale na widok Twojego brata Lovro, jego narzeczonej, jaką określasz mianem Nunczako, zgodnie z rysem charakterologicznym, zasmuconej matki i dziwnie wyglądającego lekarza, postanawiasz zachować się jak typowy Neven. Udajesz, że nie poznajesz rodziny, czym wywołujesz jej panikę. Cóż, jak zwykle, nie mogłeś się powstrzymać. Chwilę później nie żałujesz zresztą powziętej decyzji - kiedy okazuje się, że byłeś nieprzytomny długi czas a do tego przeszedłeś zawał. Gorycz przechodzi we wściekłość, gdy pytasz, co stało się z Sarą. Cała otaczająca Cię zgraja nagle zamienia się w kamień. Niemalże wyrywasz podłączone elektrody, ustaliwszy, że jest w rękach Twojego odwiecznego wroga, prokuratora Rostowa. Do względnego ochłonięcia motywuje Cię fakt, że podczas Twojej niedyspozycji rodzina Stilvoy nie próżnowała. Już niedługo dołączysz do zaplanowanej akcji, w trakcie której będziesz mógł ustalić, czy Sara naprawdę zdradziła Wasze zaufanie, czy też została zmuszona do trwania przy Aronie. Należy ją odbić z jego śliskich łap, a może jednak zlikwidować? Popisowa okazja niebawem, bowiem mężczyzna organizuje wystawne przyjęcie w swoim warszawskim dworku, jaki długie miesiące restaurował. Myśli kotłują się w Twojej głowie jak szalone. Próbujesz się oszukiwać, że to wcale nie z powodu uczuć, które żywisz do Sary. Udajesz, że nic Was nie łączy - zwyczajnie, jak dwójka dorosłych ludzi, spędziliście kilka przyjemnych chwil i przyszło Wam współpracować przy paru ważkich sprawach. Kiedy jednak siedzisz obok Lovro w samolocie, wpatrujesz się w dwa puste siedzenia z przodu i przyglądasz, jak brat sprawdza broń, przyłapujesz się na myśli, iż ten wieczór jest dla Ciebie niezwykle ważki. Jest jedna rzecz, której nie chcesz do siebie dopuścić: że może już nigdy nie ujrzysz błękitnej, silnie jak stal lodowej prawdy w jej oczach, bo poczęstowała Cię najgorszym z kłamstw... Zdradą.
“Prawda wymaga odwagi, kłamstwo umiejętności.”
Jeżeli szukasz najwyższej klasy romansu mafijnego, druga część serii “Dopóki oddycham”, czyli “Neven” M.W. Stilvoy jest najlepszym wyborem. Zapewniam, że to jedna z tych książek, jakich nie da się odłożyć przed poznaniem zakończenia. Choć to powoduje, ostrzegam, wściekłe wręcz wrzaski, w których wyklina się fakt, iż nie ma się przed sobą NATYCHMIAST kolejnego tomu. Autorce udało się zauroczyć mnie świetną kreacją bohaterów, porwać fabułą z idealnie stopniowanym napięciem oraz przenieść w inny świat dzięki majstersztykowemu władaniu słowem pisanym. Jak zapewne wiesz, trudno mnie zaskoczyć, a Pisarka dokładnie tego dokonała, zabierając mnie w ulubione rewiry. Akcji rodem z filmów sensacyjnych, niesztampowych postaci, pełnych wartości oraz uczuć, które transferują z kart powieści na odbiorcę. Trzeba cechować się odwagą, by literacko iść w ten sposób pod prąd. Nie podążać za pełnymi przekleństw i bylejakości powieściami o rodzinach przestępczych i stworzyć coś większego. Książkę, w której żadne słowo nie jest przypadkowe a narracja urzeka. Stilvoy to czyni - i uważam, że powinna być z tego dumna. Proponuje czytelnikowi rozrywkę na najwyższym poziomie. Taką, o jakiej jeszcze długo się nie zapomina. Romanse mafijne (tak, szczególnie te zahaczające o zbrodnicze rodziny rosyjskie), w jakich czuję się niczym Lucyfer w piekle, to moje największe guilty pleasure. 🔥Dziękuję M.W. za przypomnienie, z jakiego powodu na tyle je kocham oraz zaszczyt patronowania tej historii. Za szatańskie uśmiechy podczas lektury również! Gwoli formalności: 10/10. Oto opowieść tak bardzo MOJA, jak bardzo tylko moją może być. I poproszę o jej kontynuację: teraz, już, zaraz, natychmiast, tu!
“(...) podkreślone zaciętością, dumą, zwycięstwem i upadkiem. (...) I zawsze przykuwała uwagę. Gracja, chłodna obojętność w spojrzeniu, nonszalancki uśmiech (...). Była połączeniem naturalnej łagodności i katastrofy. I według tego schematu zwykle dobierała swoją garderobę. (...) zaskakująca (...) Ona stworzyła się sama. Z zupełnie innych składników. (...) niejednoznaczność, złożoność.”
instagram.com/thrillerly
Przed Tobą NAJLEPSZY TEGOROCZNY romans mafijny - i nie piszę tak wcale tylko dlatego, że znajduje się pod moją opieką medialną (choć w innym wypadku bym się jej nie podjęła). “Neven”, czyli druga część nieodkładalnej serii “Dopóki oddycham” M.W. Stilvoy jest po prostu idealnym przedstawicielem swojego gatunku. Nie można mu zarzucić absolutnie niczego, co rzadko kiedy się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zło nas stworzyło, ale nie ukształtowało."
"Gdy raz wstąpisz do piekła, już nigdy go nie puścisz" ten cytat z okładki idealnie odzwierciedla to, co znajduje się w środku. Autorka prowadzi nas za rękę przez kartki pełne mroku, poświęcenia, bólu oraz miłości. Serwuje nam, czytelnikom jazdę bez trzymanki do czeluści piekła i z powrotem.
Sara i Neven i ich historia, która jest mroczna i skomplikowana. Dziewczyna by ratować życie Nevena, oddaje się w ręce bezwzględnej bestii w ludzkiej skórze, prokuratorowi Rostow. Nie ma wyboru musi go poślubić, ale przed tym co ma nastąpić przechodzi istne piekło. Za to Neven niczego nieświadomy budzi się ze śpiączki i dowiaduje się o tym co zrobiła Sara. Pierwsze co czuje do kobiety to rozczarowanie i poczucie zdrady. Czy to się zmieni?
Historia nie jest słodka i kolorowa, nie ma w niej jednorożców i baloników. To emocjonalna mieszanka, pełna dramatu, bólu i strachu. Autorka potrafi budować napięcie i potrafi balansować na krawędzi uczuć czytelnika. Historia nie ocieka lukrem, jest dynamiczna i pełna zwrotów akcji. Neven i Sara idealne połączenie. Ona mimo tego co ją spotkało szuka swojego miejsca. Czy je znajdzie? On odkrywa swoje uczucia jak kary, które zostają szybko odkryte. Czegóż chcieć więcej? Ja wiem czego!!! Kolejnego tomu, gdyż to zakończenie wprowadziło istny zamęt i wywołało niezłą burzę.
#dopókioddychamneven to intensywny i bardzo mroczny romans mafijny, który w większej mierze koncentruje się na ogromnym poświęceniu. Jeżeli szukacie ciekawej lektury, która potrafi zawrócić w głowie i w niej zostać, to polecam sięgnijcie po tę książkę. To była intensywna podróż, która z pewnością będzie trwać jeszcze jak pojawi się kolejny tom. Polecam, niech was pochłonie mrok, by po chwili zobaczyć światło.
"Zło nas stworzyło, ale nie ukształtowało."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Gdy raz wstąpisz do piekła, już nigdy go nie puścisz" ten cytat z okładki idealnie odzwierciedla to, co znajduje się w środku. Autorka prowadzi nas za rękę przez kartki pełne mroku, poświęcenia, bólu oraz miłości. Serwuje nam, czytelnikom jazdę bez trzymanki do czeluści piekła i z powrotem.
Sara i Neven i ich historia, która...
Pamiętacie, jak ogromne wrażenie zrobił na mnie debiut Stilvoy? Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, jak dopracowana jest ta książka. Tam każdy element idealnie do siebie pasuje. Książka wywołała we mnie mnóstwo emocji, a lepiej dobranej pary, niż Lara i Lovro nie spotkałam nigdzie indziej.
Dlatego też, gdy otrzymałam propozycję objęcia patronatem medialnym drugiej części serii nie wahałam się ani chwili.
🖤🖤🖤
„Neven. Dopóki oddycham” – Boże kochany, jak ja na tę książkę czekałam. Zakończenie poprzedniej części wbiło mnie w fotel. Nie wierzyłam w to, co się tam wydarzyło, a zdanie, które wykrzyczałam na głos, kończąc czytać : „Coś ty k**wa zrobiła Sara?! - długo dźwięczało mi w uszach.
🖤🖤🖤
Czy oddalibyście się w ręce samego diabła, byleby ratować ważną dla was osobę?
Po tym, jak Sara wpadła w ręce bezwzględnego Rostowa jej koszmar zaczął się na nowo. Ten potwór więził ją, katował i głodził. Jego celem było złamanie dziewczyny, doprowadzenie jej do takiego stanu, by zaczęła błagać go o litość. Dążył do tego, aby ukorzyła się przed nim i przyznała, że to właśnie do niego należy.
Sara nie jest typem kobiety, która łatwo się poddaje. Jest waleczna i uparta, ale każdy ma jakąś granicę wytrzymałości po przekroczeniu, której rozpada się na kawałeczki…
Dziewczyna nie żałuję jednak, że oddała się w ręce wroga. To była jedyna szansa, by ratować Nevena i gdyby musiała zrobiłaby to ponownie.
Jedyną nadzieją i siłą Sary była myśl, że ktoś o niej pamięta. Że są osoby, którym na niej zależy i zrobią wszystko, żeby odnaleźć ją i wyrwać z piekła, jaki zgotował dla niej Rostow.
Kiedy Neven budzi się ze śpiączki podświadomie szuka spojrzenia niebieskich oczu Sary i poczucia, że jest bezpieczna. Niestety jedyne, co widzi to sufit szpitalnej sali, a świadomość tego, co się stało uderza go z ogromną siłą i sprawia, że czuje wyłącznie strach i złość tak wielką, że gdyby mógł rozniósłby pół świata w pył.
To się nie może tak skończyć…
Wiadomość o przyjęciu organizowanym przez Rostowa w jego posiadłości jest dla Nevena i jego brata jasnym sygnałem, że to ten czas. To idealna okazja na odbicie Sary i nie mogą jej zaprzepaścić.
Jednak to, co Neven zobaczy na miejscu zasieje w nim ziarno niepewności i sprawi, że zacznie wątpić w szczerość i lojalność Sary…
🖤🖤🖤
Autorka swoim debiutem podniosła poprzeczkę bardzo wysoko, dlatego też miałam duże oczekiwania, jeśli chodzi o kontynuację serii.
I wiecie co?
Przeskoczyła ją bez problemu i zrobiła to z taką zwinnością i gracją, że niejeden akrobata mógłby poczuć się zazdrosny.
Ależ ja jestem z niej dumna. ♥️.
🖤🖤🖤
Autorka nie bawi się w podchody, nie traci czasu na zbędne słowa tylko od razu bombarduje nas emocjami, wrzucając w sam środek mrożących krew w żyłach i niezwykle bolesnych wydarzeń. Zostajemy uwięzieni w fabule, mając wrażenie jakbyśmy byli naocznymi świadkami rozgrywających się tam scen.
„Neven. Dopóki oddycham” to nie tylko książka, którą przeczytamy i odłożymy. To są emocje poruszające każdą strunę naszej duszy. To historia, którą czuje się całym sobą. Wgryza się w głowę niczym niepokojąca myśl, do której wracasz mimowolnie.
🖤🖤🖤
Uwielbiam styl pisania autorki. Stilvoy pisze pięknym, przystępnym językiem, który wręcz hipnotyzuje. Skupia się na tym, by jak najlepiej oddać emocje bohaterów. Pokazuje ich cierpienie, wątpliwości, ale też nadzieję i miłość, których nie tracili. Stworzyła pełnowymiarowych bohaterów, którzy nie są tylko dobrzy, czy tylko źli. Mają swoje słabsze i mocniejsze strony, przez, co stają się w naszych oczach autentyczni, a co za tym idzie ufamy im i kibicujemy, mimo iż nie zawsze się z nimi zgadzamy.
🖤🖤🖤
Sara to dziewczyna, która przeszła w swoim życiu naprawdę dużo. Tyle bólu, ile ona zaznała nie życzę nawet najgorszemu wrogowi (no może oprócz Rostowa, bo ten zasługuje na wszystko, co najgorsze). Nie przestała jednak wierzyć, że wszyscy prędzej czy później zapłacą za swoje grzechy, a miłość i przyjaźń zatriumfują nad złem i niesprawiedliwością świata. Nie wyobrażam sobie nikogo, kto pasowałby lepiej do Nevena, faceta pełnego kontrastów. Skomplikowanego, ale wzbudzającego jakieś takie nieopisane ciepło. Uwielbiam oboje i tak jak Lara i Lovro, tak Sara i Neven uwili sobie wygodne gniazdko w moim sercu.
🖤🖤🖤
Jestem pod ogromnym wrażeniem twórczości autorki i będę wam gorąco polecać jej książki, bo żadna recenzja nie odda tego, czego doświadczycie, zanurzając się w lekturze.
Pamiętacie, jak ogromne wrażenie zrobił na mnie debiut Stilvoy? Wciąż nie mogę wyjść z podziwu, jak dopracowana jest ta książka. Tam każdy element idealnie do siebie pasuje. Książka wywołała we mnie mnóstwo emocji, a lepiej dobranej pary, niż Lara i Lovro nie spotkałam nigdzie indziej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlatego też, gdy otrzymałam propozycję objęcia patronatem medialnym drugiej części serii...
*patronat medialny*
Długo trzeba było czekać na te kontynuację, ale naprawdę warto było. Romans w mafijny, kontynuujący wątki z pierwszego tomu, ale również tworzący nowe dotyczące Nevena i Sary. Lektura dynamiczna, intensywna, pełna zwrotów akcji, niebezpieczeństw, namiętności i miłości, znajdziecie tu wszytko to co powinno być w romansie mafijnym.
Sara by ocalić życie Nevena dobrowolnie oddaje się w ręce wroga, który zgotował jej piekło i zmusił do ślubu. W międzyczasie Neven dochodzi do siebie, budzi się ze śpiączki i wraz z Lovro planuje odbicie Sary i zemstę. Plan jednak szybko trzeba zweryfikować, bo mężczyzna pod wpływem emocji i błędnych wniosków uznaje Sarę za wroga, Neven czuje się dotknięty i oszukany i nie może uwierzyć w poświecenie, lojalność, uczucia ani słowa kobiety. Sara zaś jest gotowa na wszytko by odzyskać zaufanie mężczyzny, który zawładnął jej sercem i który spowodował wielkie spustoszenie w jej życiu, lecz droga wcale nie będzie prosta.
Drodzy moi, co tutaj się działo, to głowa mała. Autorka już przy debiucie zaskoczyła świetnym mafijnym romansem, tutaj dopracowała szczegóły, doszlifowała swój warsztat, a przez to dostaliśmy świetny, wciągający, intensywny, pełen napięcia i emocji romans mafijny z prawdziwego zdarzenia, w którym nie ma się do czego doczepić, a nawet jeśli bardzo by się chciało to nie ma czasu na zastanawianie się nad tym co było źle, bo fabuła nie daje chwili wytchnienia. Akcja rozwija się dobrym i dynamicznym tempie, dzieje się dużo, ale na każdą akcję przypada reakcja, panuje tutaj porządek i logika wydarzeń, bohaterowie choć działają pod wpływem emocji, wciąż zachowują się tak jak na mafiozów czy na kobiety mafiozów przystało, nie ma tutaj zbytniego słodzenia, a mafijne realia, które są pełne niebezpieczeństw, napięcia i gotowości do akcji. Autorka po raz kolejny w wyśmienity sposób zrównoważyła wątki mafijne z romantycznymi, choć mam wrażenie, że te wątki akcji jednak wiodły tutaj prym, ale absolutnie nie jest to wadą.
W książce roi się od zwrotów akcji, trudnych, ciężkich a nawet kontrowersyjnych tematów, dostajemy świetnie skrojone watki mafijne czy wątki w akcji, które w rewelacyjny sposób dopełnia romans, pełen pasji, emocji, namiętności, taki że aż iskry lecą. Relacja Sary i Nevena jest daleka od ideału, jest złożona, skomplikowana, pełna niepełności, niedomówień, ale też woli walki o to by ten związek wbrew wszystkiemu i wszystkim się udał. Obie te postacie są specyficzne, bardzo do siebie podobne, i stanowią istną mieszankę wybuchową, przy której nie ma czasu na nudę, bo nie wiadomo co za chwilę im przyjdzie do głowy, są oni całkowicie nieprzewidywalni. Przy huraganie Sara i Neven dzielnie asystują Lovro i Lara, znani z pierwszego tomu, tutaj mają oni nieco mniejszy udział w fabule, jednak bardzo istotny. Książka też pokazuje jak rozwija się ich relacja, która też była pełna zawirowań, Lovro i Lara stanowią tutaj jakby głos rozsądku i oazę spokoju przy całym zamieszaniu spowodowanym przez główną parę.
Jak wiecie ja uwielbiam romanse mafijne, ten tutaj całkowicie skradł moje serce, już pierwszy tom był według mnie rewelacyjny ale ten tutaj jest jeszcze lepszy. Dostałam tutaj wszytko to czego oczekuję od tego typu romansów, wciągającą i pełną akcji fabułę, świetnie wykreowanych bohaterów, którzy nie zawodzą, skomplikowane relacje, trudne tematy, sporą dawkę mafijnych intryg i porachunków, a do tego całą gamę emocji, przechodzących od jednej skrajności do drugiej. To lektura dla fanów romansów mafijnych, ale też tych co dopiero zaczynają z nimi przygodę, bo pod katem brutalności, nie jest tak mocno, nie mniej dzieje się. Zakończenie mocne, pozostawiające wiele pytań, nasuwające wnioski, że takie zakończenia powinny być zabronione, ale jednocześnie też dające nadzieję na równie świetną kontynuację.
To książka, której się nie czyta, to książka którą się pochłania w całości, za jednym zamachem, nie mogąc się od niej oderwać. To lektura, która zarówno bawi i wzrusza, ale też dostarcza dreszczyku emocji, książka przy której nuda nie grozi nikomu, i nad którą każdy mafijny fan powinien się pochylić. Ja jestem oczarowana, szczerze uwielbiam, potrzebuję kontynuacji przynajmniej na wczoraj, błagam wręcz zaklinam, żeby autorka nie pozwoliła na nie zbyt długo czekać.
*patronat medialny*
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo trzeba było czekać na te kontynuację, ale naprawdę warto było. Romans w mafijny, kontynuujący wątki z pierwszego tomu, ale również tworzący nowe dotyczące Nevena i Sary. Lektura dynamiczna, intensywna, pełna zwrotów akcji, niebezpieczeństw, namiętności i miłości, znajdziecie tu wszytko to co powinno być w romansie mafijnym.
Sara by ocalić życie...
„Ten ból… Doskonale go znałem. Tak bolało życie. Prychnąłem, gdy w pełni dotarło do mnie, że faktycznie żyję. Wtedy mój mózg ruszył. Nagle zaczął uwalniać wspomnienia. Powoli. Miarowo. W rytmie cichego pisku aparatury sprzężonej z moim sercem.”
Piekło, z którego nie ma wyjścia i które pochłania. Miłość, która boli. Zaufanie, które trzeba odzyskać. Emocje, niebezpieczeństwo i walka o to, co najcenniejsze.
To nie jest zwyczajna historia, to emocjonalna bomba, która wciąga czytelnika do świata, w którym miłość bohaterów jest przesiąknięta mrokiem, bólem i niebezpieczeństwem. Od pierwszej strony zostałam wciągnięta w wir emocji, nieustanej walki o przetrwanie, prawdy, która miesza się z kłamstwami, strachu, gniewu, niebezpieczeństwa, intryg i nadziei.
Piekło okazało się brutalną rzeczywistością. Sara, chcąc ocalić Nevena, zdecydowała się na drastyczny krok i oddała się w ręce potwora, który handluje ludźmi, a żeby było zabawniej, to jest prokuratorem. Tym samym trafiła w sam środek mafijnych porachunków i walki o władze. A w tym świecie każdy gest czy słowo mogą kosztować życie. Rozpoczęła się gra kłamstw, pozorów, intryg, niebezpieczeństwa i bólu. Bo wystarczyła tylko jedna chwila, by Neven zwątpił w intencje Sary, dając się wciągnąć w grę Rostowa. Złość, rozczarowanie i poczucie zdrady przesłaniają mu całą prawdę, która jest szczelnie ukryta pod grubą warstwą kłamstw. Czy wystarczy mu sił, by walczyć o Sarę? Czy Sara będzie miała dość siły w sobie, by przetrwać piekło i odzyskać zaufanie Nevena? Czy prawda wyjdzie na jaw, a jak tak to czy nie będzie za późno?
„Krzyczałam, ale z moich ust nie wydobywał się żaden dźwięk. Im bardziej wytężałam gardło w bezgłośnym błaganiu, tym szybciej stawałam się przeźroczysta dla otoczenia. Znikałam w otchłani kłamstw.”
„Dopóki oddycham. Neven” to emocjonalny romans mafijny, pełen dramatu i nieoczywistych wyborów. Mrok, ból, strach, żal, tęsknota, miłość, poświęcenie, niebezpieczeństwo i kłamstwa to wszystko znajduje się na każdej stronie tej książki. Są one przesiąknięte nimi, a do tego przechodzą na nas podczas czytania, powodując niepokój i bezsilność. M.W. Stilvoy z precyzją buduje napięcie, ukazując wachlarz emocji, jaki targa bohaterami, a tym samym nami. Ta historia, ta miłość to istny obłęd, od którego nie da się uciec. Nie zaznacie w niej wytchnienia ani na chwilę, zwroty akcji będą sprawiać, że granica między dobrem a złem będzie się zacierać. Tak jak obsesja, bezwzględne intrygi i kłamstwa będą wystawiać was na próby. M.W. Stilvoy zabiera nas do piekła, z którego nie ma ucieczki. Tylko trzeba mieć nadzieje, że jednak prawda okaże się silniejsza niż kłamstwa i intrygi, ale z każdą chwilą jest ona coraz to słabsza i bledsza. Bo nawet w mroku tli się nadzieja na wolność i miłość, którego nie da się zabić w najgorszym piekle. Ta historia jest wciągająca, nieprzewidywalna i trzyma w napięciu do ostatniej strony. Ten mrok i te emocje zawładną wami, dając nadzieje, by za chwilę ją odebrać i rozbić wam serce na tysiące kawałków. Łzy poleją się strumieniem, strach złapie was za gardło, niedowierzanie wbije w fotel, zostawiając was z wieloma pytaniami i bólem. Więc bądźcie przygotowani na wszystko, bo nie będziecie w tanie niczego przewidzieć, a M.W. Stilvoy wystawi was na próbę i nie oszczędzi was ani na chwilę. Tak jak nie oszczędzała Sary i Nevena, no i mnie. Jesteście gotowi by wejść do tego świata i piekła?
„Ten ból… Doskonale go znałem. Tak bolało życie. Prychnąłem, gdy w pełni dotarło do mnie, że faktycznie żyję. Wtedy mój mózg ruszył. Nagle zaczął uwalniać wspomnienia. Powoli. Miarowo. W rytmie cichego pisku aparatury sprzężonej z moim sercem.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiekło, z którego nie ma wyjścia i które pochłania. Miłość, która boli. Zaufanie, które trzeba odzyskać. Emocje, niebezpieczeństwo...