Wróć na stronę książki

Oceny książki Lady Makbet

Średnia ocen
6,3 / 10
370 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
36
36

Na półkach:

dotarłam do 50 strony i nie wiem czy muszę to komentować...dnf

"(po cóż kusić mężczyzn choćby sugestią kryjącego się pod materiałem skarbu?)"

"Powyżej pasa jest w pełni kobietą, ale poniżej pozostaje gibka niczym wąż, jak jakaś gładka i zrodzona do wicia się istota. Ciekawe, co pomyśli sobie o tym jej małżonek."

"Nie można przecież winić mężczyzny, że sięgnął po coś, co mial pod samym nosem, to jak kuszenie kością psa."

"przeraża ją bardziej niż hańba, której może doświadczyć - i na pewno doświadczy - jej ciało"

"Musi zachować coś swojego, nawet jeśli miała to być jedynie świadomość, że robiła, co mogła, by powstrzymać gwalt na jej ciele, do którego miało teraz dojść."

dotarłam do 50 strony i nie wiem czy muszę to komentować...dnf

"(po cóż kusić mężczyzn choćby sugestią kryjącego się pod materiałem skarbu?)"

"Powyżej pasa jest w pełni kobietą, ale poniżej pozostaje gibka niczym wąż, jak jakaś gładka i zrodzona do wicia się istota. Ciekawe, co pomyśli sobie o tym jej małżonek."

"Nie można przecież winić mężczyzny, że sięgnął po coś, co...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
90
36

Na półkach: ,

Ależ to będzie długi rant.

Z początku książka bardzo mi się podobała, miała przyjemny mroczny klimat i bardzo mnie to pociągało. Pierwsze dwa dni czytałam bardzo dużo i czułam ogromne zainteresowanie tą historią. Później przez wzgląd na ograniczony czas w związku z sesją niestety musiałam ograniczyć czytanie do zaledwie jakichś 10 stron dziennie wieczorem przed snem jednak wciąż starałam się być na bieżąco z tą historią. No i coz, mam wrażenie że im dalej idziemy w tej historii tym gorzej.
Cos co mi sie strasznie nie spodobalo to to, że autorka staje się wykorzystywać ciężkie tematy jako proste walory szokowe które nie mają często żadnego więcej znaczenia dla fabuły.
Dodatkowo, zaczynając czytanie zafascynowałam się rozpiską imion w różnych językach oraz dopisce autorki dotyczącej Szkocji w tamtych czasach i dało mi to wrażenie niesamowitego przygotowania i dopracowania tej książki. Jednakże tak naprawdę czytając po jakimś czasie rozpiska ta nie ma żadnego znaczenia. Zazwyczaj używane są te same imiona, co najwyżej zdarzyly sie male wspomnienia typu "nazwał ją wersją imienia z jej ojczystego kraju" (choć brzmi ono prakycznie identycznie) a cała to rozpiska po prostu nie była potrzebna, wiele imion postaci wymienionych na wstępie nawet się nie pojawia w trakcie czytania.
Sama postać Lady Makbet jest strasznie niestabilna - z jednej strony kreujemy ją jako postać silnej kobiety i femme fatale, a z drugiej jest przez całą książkę niesamowicie strachliwa, co mnie strasznie smuci, byla niesamowicie ciekawie przepisaną postacią a motyw z jej oczami i welonem bardzo mi sie podobał.
Ogólnie z moich takich ważniejszych spostrzeżeń dotyczących tej książki jest fakt, że użycie dramatu Szekspira (i pisania tej książki jako swego rodzaju retellingu) absolutnie nie było tej historii potrzebne. Nie wykorzystujemy nawet najciekawszych elementów z tego dramatu, a te które pozostają zmienione wcale nie zostają zmienione na lepsze.
Lepiej by sie to czytało gdyby została przedstawiona jako osobna historia, jedynie wzorowana na klimacie Makbeta ale z kompletnie wlasna nie związana z tym dramatem fabułą.
Ostatnie 100 stron już cisnęłam trochę na siłę i bardzo mnie to smuci, naprawdę niesamowicie dobrze wspominam moment wzięcia tej książki do ręki i pierwszego wieczoru poświęconemu jej czytaniu. :((

Ależ to będzie długi rant.

Z początku książka bardzo mi się podobała, miała przyjemny mroczny klimat i bardzo mnie to pociągało. Pierwsze dwa dni czytałam bardzo dużo i czułam ogromne zainteresowanie tą historią. Później przez wzgląd na ograniczony czas w związku z sesją niestety musiałam ograniczyć czytanie do zaledwie jakichś 10 stron dziennie wieczorem przed snem jednak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
87
23

Na półkach: , ,

Mam mieszane uczucia co do tej książki. Bardzo ciężko było mi zanurzyć się w powieści. Jest tu bardzo dużo narracji, a w pierwszej połowie książki niewiele się dzieje. Od połowy zaczęło robić się ciekawie, akcja zaczęła się zagęszczać. Oryginalnego Makbeta czytałam wiele lat temu i nie pamiętam go już dobrze, jednak wydaje mi się, że historia opisana w "Lady Makbet" została mocno przerysowana. Sama tytułowa bohaterka wzbudza mieszane odczucia - z jednej strony widzimy, jak z niewinnej dziewczyny staje się okrutną kobietą, z drugiej strony jasne jest, że jest to jedyny sposób na przetrwanie w średniowiecznym świecie rządzonym przez mężczyzn. Lektura nie była zła, jednak po opisie spodziewałam się czegoś więcej.

Mam mieszane uczucia co do tej książki. Bardzo ciężko było mi zanurzyć się w powieści. Jest tu bardzo dużo narracji, a w pierwszej połowie książki niewiele się dzieje. Od połowy zaczęło robić się ciekawie, akcja zaczęła się zagęszczać. Oryginalnego Makbeta czytałam wiele lat temu i nie pamiętam go już dobrze, jednak wydaje mi się, że historia opisana w "Lady...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to