rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Delirium w Tharsys

Średnia ocen
6,6 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
880
870

Na półkach: , , ,

Nie... rezygnuję. Nie chcę się z tą książką męczyć. Poznałem styl autora przy okazji opowiadań "Sindbad na RQM-57" i tutaj jest taki sam. Można mieć genialne pomysły, olbrzymią wiedzę, wiązać symbole i fakty... ale jeśli nie potrafi się tego sformułować w czytelny sposób... to nie jest dobrze. Książka stanie się hermetyczna i tylko ci, którzy przebrną przez opary myśli autora, jego ciężką stylistykę, paralele i odciągające uwagę myśli, zostaną nagrodzeni poznaniem sensu. Nie każdy tego dostąpi - ja nie... a przynajmniej teraz.

Fajny pomysł na dramatis personae na początku. Potem jakiś ogólne wyobrażenie co się dzieje... nowe nazwy jak Megaloxantha czy inne tam a potem jesteśmy rzuceni w sam środek zawieruchy... no właśnie nie do końca zrozumiałem czego. W takich sytuacjach mój umysł się po prostu wyłącza, wzrok ślizga po słowach, sens kompletnie umyka bo nie wiem co czytam.

Szkoda. Żwikiewicz jest nietuzinkowym człowiekiem z wyobraźnią, bogatym życiorysem. Najwyraźniej jego myśli krążą po wysokich orbitach, tam gdzie grawitacja ledwo je trzyma. Może to mi czegoś zabrakło... a może autorowi. U Orbitowskiego (który też poległ w lekturze) przyznał, że sam miał problem z czytaniem dzisiaj swoich książek... ale musiał dobrnąć do końca, bo robił redakcje do wznowień. Jak dobrze, że ja nie muszę. I może coś tracę. Cóż, życie.

Przede mną próba z "Imago" i kilkoma zbiorkami opowiadań <mamrocze modlitwy>.

Aha! Ta niska ocena dotyczy raczej własnych wrażeń i odbioru, jaka książka jest - nie wiem, bo jej nie ukończyłem. Zresztą to też jest jakieś świadectwo.

Nie... rezygnuję. Nie chcę się z tą książką męczyć. Poznałem styl autora przy okazji opowiadań "Sindbad na RQM-57" i tutaj jest taki sam. Można mieć genialne pomysły, olbrzymią wiedzę, wiązać symbole i fakty... ale jeśli nie potrafi się tego sformułować w czytelny sposób... to nie jest dobrze. Książka stanie się hermetyczna i tylko ci, którzy przebrną przez opary myśli...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Jeśliby przenieść na grunt malarski, byłoby to mistrzostwo deformacji kubistów, niemniej jednak jeśli chodzi o mistrzostwo literatury to przewyższa ono beletrystykę Lema, poprzez innowacyjne i zupełnie oryginalne podejście do tematu czerpiąc z mistycznych uwzniośleń na granicy obłędu , być może aby sztuczna inteligencja załamała się obrazem dostępu do tych znaczeń człowieczeństwa, któremu będzie musiał on podołać właśnie poprzez synkretyzm wszelkich doświadczeń boskich czy też gnostyckich, osiągając magiczny status technologiczny, zarazem chroniąc się przed absurdem zwykłych działań logicznych.
...gdzieś na granicach umiejscowień psyche, znajdujących dydaktyzm szaleństwa, którego niesłusznie oskarża zwykły rozum.

Jeśliby przenieść na grunt malarski, byłoby to mistrzostwo deformacji kubistów, niemniej jednak jeśli chodzi o mistrzostwo literatury to przewyższa ono beletrystykę Lema, poprzez innowacyjne i zupełnie oryginalne podejście do tematu czerpiąc z mistycznych uwzniośleń na granicy obłędu , być może aby sztuczna inteligencja załamała się obrazem dostępu do tych znaczeń...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
486
66

Na półkach:

20 z górą lat temu, odbiłem się od tej książki jak od muru. Na tyle, że z radością odsprzedałem mój egzemplarz koledze. Język jest na miarę schizophreni, którą zdaje się autor miał wtedy w rozkwicie. Lepki, ciężki i trudny do zrozumienia.
Z tego powodu, pozostawię bez oceny.

20 z górą lat temu, odbiłem się od tej książki jak od muru. Na tyle, że z radością odsprzedałem mój egzemplarz koledze. Język jest na miarę schizophreni, którą zdaje się autor miał wtedy w rozkwicie. Lepki, ciężki i trudny do zrozumienia.
Z tego powodu, pozostawię bez oceny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to