Pokazanie świętych jako normalnych ludzi to coś, czego potrzebowałam. Normalni. Autor odczytuje ich życie w niesamowitej głębi i to chyba najbardziej pociąga.
Pokazanie świętych jako normalnych ludzi to coś, czego potrzebowałam. Normalni. Autor odczytuje ich życie w niesamowitej głębi i to chyba najbardziej pociąga.
Książka kard. Grzegorza Rysia pt. „Błogosławieni, Święci, Szczęśliwi” zawiera refleksje autora na temat poszczególnych postaci (nie tylko tych uznanych za świętych), które nie tyle swoim życiem, ile w szczególności heroicznością cnót zasłużyły sobie na pamięć wśród późniejszych pokoleń. Wśród zaszczytnego grona wybranych odnajdujemy m.in. Piotra z Betsaidy, Pawła z Tarsu, św. Krzysztofa, Bernarda z Clairvaux, Franciszka z Asyżu, Marcina z Tours, św. Wojciecha, Jadwigę Andegaweńską, czy Adama Chmielowskiego, znanego jako św. Brat Albert. G. Ryś najbardziej przybliżył nam postacie Adama Chmielowskiego i Franciszka z Asyżu. Wokół tych i innych życiorysów kardynał snuje rozważania na temat świętości, powołania, wiary, czy ubóstwa współczesnego człowieka. Są to dość dobrze napisane kazania, które w sporej części zostały wygłoszone w trakcie dotychczasowej posługi kapłańskiej autora. Książka idealnie nadaje się do wstępnego poznania myśli kard. Grzegorza Rysia, a także może posłużyć za podstawę pod indywidualne przemyślenia.
Książka kard. Grzegorza Rysia pt. „Błogosławieni, Święci, Szczęśliwi” zawiera refleksje autora na temat poszczególnych postaci (nie tylko tych uznanych za świętych), które nie tyle swoim życiem, ile w szczególności heroicznością cnót zasłużyły sobie na pamięć wśród późniejszych pokoleń. Wśród zaszczytnego grona wybranych odnajdujemy m.in. Piotra z Betsaidy, Pawła z Tarsu,...
Książka "Błogosławieni, święci, szczęśliwi" autorstwa arcybiskupa Grzegorza Rysia to poruszające i inspirujące spojrzenie na postaci, które za życia rzadko uważane były za świętych. Cechują się one radykalnością, nieprzewidywalnością i często nie pasowały do tradycyjnego kanonu świętych. Autor ukazuje ich jako postacie na wskroś ludzkie, obdarzone słabościami, pasjami i niesamowitym uporem.
Piotr, który żyłby kilka wieków później, zostałby prawdopodobnie ekskomunikowany ze względu na swoją niekonwencjonalność. Mikołaj rozdawałby prezenty nawet prostytutkom, co z pewnością wywoływałoby kontrowersje. Rita natomiast żyła w skomplikowanej sytuacji, rozdarta między dwiema rodzinami, które prowadziły między sobą krwawe konflikty. To właśnie w tych trudnych okolicznościach ci ludzie odnaleźli swoje powołanie.
"Błogosławieni, święci, szczęśliwi" to przypomnienie, że świętość nie zawsze jest łatwa do rozpoznania. Ci bohaterowie nie zostali świętymi przez urodzenie, ale przez swoje decyzje i działania. Przez swoją radykalną wiarę, niezwykłą odwagę i gotowość do działania wbrew konwencjom społecznym stali się świętymi w oczach Boga.
Książka Grzegorza Rysia kładzie nacisk na to, że wartością nie jest to, czy ktoś ma pomnik czy jest kanonizowany, ale to, czy ktoś pozwolił Bogu działać w swoim życiu. Ci bohaterowie stali się błogosławieni, ponieważ otworzyli swoje serca na Bożą miłość i dali się prowadzić Duchowi Świętemu.
Niezwykle ważnym przesłaniem książki jest także to, że warto dostrzegać w tych ludziach z krwi i kości źródło inspiracji. Nie stawiając im pomników, można uczyć się od nich, jak kochać bliźnich i postępować zgodnie z własnym przekonaniem, niezależnie od presji społeczeństwa. To także przypomnienie, że każdy z nas może być błogosławiony, święty i szczęśliwy, jeśli tylko otworzy swoje serce na miłość i działanie Boga.
"Błogosławieni, święci, szczęśliwi" to nie tylko książka o niezwykłych postaciach, ale także o głębokim przesłaniu duchowym, które może zainspirować czytelników do refleksji nad własnym życiem i dążeniem do świętości. Autor udowadnia, że świętość jest dostępna dla każdego, kto jest gotów kroczyć ścieżką wiary, miłości i oddania. To książka, która porusza i zostawia trwały ślad w sercu czytelnika.
Książka "Błogosławieni, święci, szczęśliwi" autorstwa arcybiskupa Grzegorza Rysia to poruszające i inspirujące spojrzenie na postaci, które za życia rzadko uważane były za świętych. Cechują się one radykalnością, nieprzewidywalnością i często nie pasowały do tradycyjnego kanonu świętych. Autor ukazuje ich jako postacie na wskroś ludzkie, obdarzone słabościami, pasjami i...
Po tej lekturze mam ochotę wnikliwiej przyjrzeć się błogosławionym i świętym. Książka przypomina o postawie człowieka wobec siebie, innych, wiary. Bardzo ciekawie , profesjonalnie a jednocześnie prosto o sylwetkach duchowych autorytetów, patronów...hagiografia na miarę współczesnych odbiorców.
Po tej lekturze mam ochotę wnikliwiej przyjrzeć się błogosławionym i świętym. Książka przypomina o postawie człowieka wobec siebie, innych, wiary. Bardzo ciekawie , profesjonalnie a jednocześnie prosto o sylwetkach duchowych autorytetów, patronów...hagiografia na miarę współczesnych odbiorców.
Kiedy w 2018 roku autor wydawał Różaniec, był "tylko" arcybiskupem... Obecny tytuł przed nazwiskiem autora z pewnością jest za wyniki, m.in. za takie książki jak ta. Jest dla każdego - od zaawansowanego katolika, poprzez tzw. "niepraktykujących", a kończąc na tych, co jeszcze szukają właściwej drogi w życiu...
Kiedy w 2018 roku autor wydawał Różaniec, był "tylko" arcybiskupem... Obecny tytuł przed nazwiskiem autora z pewnością jest za wyniki, m.in. za takie książki jak ta. Jest dla każdego - od zaawansowanego katolika, poprzez tzw. "niepraktykujących", a kończąc na tych, co jeszcze szukają właściwej drogi w życiu...
"Święty" - dziś ten termin, to słowo, nosi pejoratywne piętno, ma raczej wydźwięk negatywny. Mówi się: "nie bądź taki święty" mając na myśli: nie bądź taki doskonały, nie udawaj, jesteś tak jak my grzesznikiem.
To prawda, żaden człowiek nie rodzi się świętym, jednakże człowiek swym życiem może nieustannie wzrastać ku świętości, stopniowo do niej dojrzewać. Święci to ludzie tacy jak my, z krwi i kości, grzeszni, tak jak my podatni na pokusy tego świata. Jednakże każdy z nich w pewnym momencie swego życia dokonał radykalnego przewartościowania. Porzuciwszy dotychczasową drogę życia, postanowili oddać swoje życie służbie Bogu i innym ludziom.
Dla ludzi zanurzonych w świecie zdają się oni być wariatami, odszczepieńcami. Dla świata liczy się stan posiadania, popularność, ilość wyświetleń, majątek, którym mogę pochwalić się innym, tutaj pieniądz jest surogatem mojej wartości. To ile mam samochodów, jaki mam dom, jaki metraż mieszkania i w jakiej dzielnicy, gdzie i jak często jeżdżę na wakacje. to wszystko jest ważniejsze od tego, kim tak naprawdę jestem, co noszę w sercu i co mogę innym ofiarować z siebie, aby mogli się rozwijać, wzrastać duchowo.
W perspektywie świętości to tak nie działa. Bóg pozwala dostąpić świętości nawet najbardziej zatwardziałym grzesznikom, mordercom, (takim jak Szaweł, który po spotkaniu Jezusa w drodze do Damaszku nawrócił się, by zostać Pawłem) a człowiekowi, który trzykrotnie się go wyparł, św. Piotrowi, powierzył misję kierowania swoją wspólnotą. Dlaczego więc miałby nie pozwolić i nam dostąpić tego zaszczytu?
Bóg nieustannie stawia przed nami pytanie o naszą świętość, każdego dnia możemy się do niej zbliżać. Bo nie jest tak, że świętymi są tylko ci, którzy zostali wyniesieni na ołtarze. O olbrzymiej większości świętych nie mamy pojęcia, są to ludzie anonimowi. Kto wie, może osobiście znasz kogoś, kto w oczach Boga jest święty, kto swym skromnym życiem daje świadectwo Prawdzie, kto dając innym siebie, swym przykładem wspomaga ich we wzrastaniu ku świętości.
Kardynał Grzegorz Ryś w niezwykle ciekawy sposób wprowadza nas w świat zdawałoby się niedostępny, nieosiągalny dla zwykłego człowieka, niezainteresowanego świętością, który żyje tak jak inni, chce mieć to wszystko co posiadają, być tak pięknym, wysportowanym, bogatym. Jednakże czytając kolejne rozdziały tej książki odkryjemy, że święci to ludzie tacy jak my, z tą różnicą, że nie chcą już imponować innym stanem swego konta, oni chcą imponować Bogu służąc najbardziej potrzebującym, oddając życie za innych. Narażając się w oczach świata na śmieszność, kpinę, umniejszyli się, poniżyli, wybrali świętość.
Sub specie aethernitas
"Święty" - dziś ten termin, to słowo, nosi pejoratywne piętno, ma raczej wydźwięk negatywny. Mówi się: "nie bądź taki święty" mając na myśli: nie bądź taki doskonały, nie udawaj, jesteś tak jak my grzesznikiem.
To prawda, żaden człowiek nie rodzi się świętym, jednakże człowiek swym życiem może nieustannie wzrastać ku świętości, stopniowo...
Pokazanie świętych jako normalnych ludzi to coś, czego potrzebowałam. Normalni. Autor odczytuje ich życie w niesamowitej głębi i to chyba najbardziej pociąga.
Pokazanie świętych jako normalnych ludzi to coś, czego potrzebowałam. Normalni. Autor odczytuje ich życie w niesamowitej głębi i to chyba najbardziej pociąga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka kard. Grzegorza Rysia pt. „Błogosławieni, Święci, Szczęśliwi” zawiera refleksje autora na temat poszczególnych postaci (nie tylko tych uznanych za świętych), które nie tyle swoim życiem, ile w szczególności heroicznością cnót zasłużyły sobie na pamięć wśród późniejszych pokoleń. Wśród zaszczytnego grona wybranych odnajdujemy m.in. Piotra z Betsaidy, Pawła z Tarsu, św. Krzysztofa, Bernarda z Clairvaux, Franciszka z Asyżu, Marcina z Tours, św. Wojciecha, Jadwigę Andegaweńską, czy Adama Chmielowskiego, znanego jako św. Brat Albert. G. Ryś najbardziej przybliżył nam postacie Adama Chmielowskiego i Franciszka z Asyżu. Wokół tych i innych życiorysów kardynał snuje rozważania na temat świętości, powołania, wiary, czy ubóstwa współczesnego człowieka. Są to dość dobrze napisane kazania, które w sporej części zostały wygłoszone w trakcie dotychczasowej posługi kapłańskiej autora. Książka idealnie nadaje się do wstępnego poznania myśli kard. Grzegorza Rysia, a także może posłużyć za podstawę pod indywidualne przemyślenia.
Książka kard. Grzegorza Rysia pt. „Błogosławieni, Święci, Szczęśliwi” zawiera refleksje autora na temat poszczególnych postaci (nie tylko tych uznanych za świętych), które nie tyle swoim życiem, ile w szczególności heroicznością cnót zasłużyły sobie na pamięć wśród późniejszych pokoleń. Wśród zaszczytnego grona wybranych odnajdujemy m.in. Piotra z Betsaidy, Pawła z Tarsu,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka "Błogosławieni, święci, szczęśliwi" autorstwa arcybiskupa Grzegorza Rysia to poruszające i inspirujące spojrzenie na postaci, które za życia rzadko uważane były za świętych. Cechują się one radykalnością, nieprzewidywalnością i często nie pasowały do tradycyjnego kanonu świętych. Autor ukazuje ich jako postacie na wskroś ludzkie, obdarzone słabościami, pasjami i niesamowitym uporem.
Piotr, który żyłby kilka wieków później, zostałby prawdopodobnie ekskomunikowany ze względu na swoją niekonwencjonalność. Mikołaj rozdawałby prezenty nawet prostytutkom, co z pewnością wywoływałoby kontrowersje. Rita natomiast żyła w skomplikowanej sytuacji, rozdarta między dwiema rodzinami, które prowadziły między sobą krwawe konflikty. To właśnie w tych trudnych okolicznościach ci ludzie odnaleźli swoje powołanie.
"Błogosławieni, święci, szczęśliwi" to przypomnienie, że świętość nie zawsze jest łatwa do rozpoznania. Ci bohaterowie nie zostali świętymi przez urodzenie, ale przez swoje decyzje i działania. Przez swoją radykalną wiarę, niezwykłą odwagę i gotowość do działania wbrew konwencjom społecznym stali się świętymi w oczach Boga.
Książka Grzegorza Rysia kładzie nacisk na to, że wartością nie jest to, czy ktoś ma pomnik czy jest kanonizowany, ale to, czy ktoś pozwolił Bogu działać w swoim życiu. Ci bohaterowie stali się błogosławieni, ponieważ otworzyli swoje serca na Bożą miłość i dali się prowadzić Duchowi Świętemu.
Niezwykle ważnym przesłaniem książki jest także to, że warto dostrzegać w tych ludziach z krwi i kości źródło inspiracji. Nie stawiając im pomników, można uczyć się od nich, jak kochać bliźnich i postępować zgodnie z własnym przekonaniem, niezależnie od presji społeczeństwa. To także przypomnienie, że każdy z nas może być błogosławiony, święty i szczęśliwy, jeśli tylko otworzy swoje serce na miłość i działanie Boga.
"Błogosławieni, święci, szczęśliwi" to nie tylko książka o niezwykłych postaciach, ale także o głębokim przesłaniu duchowym, które może zainspirować czytelników do refleksji nad własnym życiem i dążeniem do świętości. Autor udowadnia, że świętość jest dostępna dla każdego, kto jest gotów kroczyć ścieżką wiary, miłości i oddania. To książka, która porusza i zostawia trwały ślad w sercu czytelnika.
Książka "Błogosławieni, święci, szczęśliwi" autorstwa arcybiskupa Grzegorza Rysia to poruszające i inspirujące spojrzenie na postaci, które za życia rzadko uważane były za świętych. Cechują się one radykalnością, nieprzewidywalnością i często nie pasowały do tradycyjnego kanonu świętych. Autor ukazuje ich jako postacie na wskroś ludzkie, obdarzone słabościami, pasjami i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór wspaniałych homilii dla każdego. Jednocześnie otula kocykiem i kopie w tyłek.
Zbiór wspaniałych homilii dla każdego. Jednocześnie otula kocykiem i kopie w tyłek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tej lekturze mam ochotę wnikliwiej przyjrzeć się błogosławionym i świętym. Książka przypomina o postawie człowieka wobec siebie, innych, wiary. Bardzo ciekawie , profesjonalnie a jednocześnie prosto o sylwetkach duchowych autorytetów, patronów...hagiografia na miarę współczesnych odbiorców.
Po tej lekturze mam ochotę wnikliwiej przyjrzeć się błogosławionym i świętym. Książka przypomina o postawie człowieka wobec siebie, innych, wiary. Bardzo ciekawie , profesjonalnie a jednocześnie prosto o sylwetkach duchowych autorytetów, patronów...hagiografia na miarę współczesnych odbiorców.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy w 2018 roku autor wydawał Różaniec, był "tylko" arcybiskupem... Obecny tytuł przed nazwiskiem autora z pewnością jest za wyniki, m.in. za takie książki jak ta. Jest dla każdego - od zaawansowanego katolika, poprzez tzw. "niepraktykujących", a kończąc na tych, co jeszcze szukają właściwej drogi w życiu...
Kiedy w 2018 roku autor wydawał Różaniec, był "tylko" arcybiskupem... Obecny tytuł przed nazwiskiem autora z pewnością jest za wyniki, m.in. za takie książki jak ta. Jest dla każdego - od zaawansowanego katolika, poprzez tzw. "niepraktykujących", a kończąc na tych, co jeszcze szukają właściwej drogi w życiu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSub specie aethernitas
"Święty" - dziś ten termin, to słowo, nosi pejoratywne piętno, ma raczej wydźwięk negatywny. Mówi się: "nie bądź taki święty" mając na myśli: nie bądź taki doskonały, nie udawaj, jesteś tak jak my grzesznikiem.
To prawda, żaden człowiek nie rodzi się świętym, jednakże człowiek swym życiem może nieustannie wzrastać ku świętości, stopniowo do niej dojrzewać. Święci to ludzie tacy jak my, z krwi i kości, grzeszni, tak jak my podatni na pokusy tego świata. Jednakże każdy z nich w pewnym momencie swego życia dokonał radykalnego przewartościowania. Porzuciwszy dotychczasową drogę życia, postanowili oddać swoje życie służbie Bogu i innym ludziom.
Dla ludzi zanurzonych w świecie zdają się oni być wariatami, odszczepieńcami. Dla świata liczy się stan posiadania, popularność, ilość wyświetleń, majątek, którym mogę pochwalić się innym, tutaj pieniądz jest surogatem mojej wartości. To ile mam samochodów, jaki mam dom, jaki metraż mieszkania i w jakiej dzielnicy, gdzie i jak często jeżdżę na wakacje. to wszystko jest ważniejsze od tego, kim tak naprawdę jestem, co noszę w sercu i co mogę innym ofiarować z siebie, aby mogli się rozwijać, wzrastać duchowo.
W perspektywie świętości to tak nie działa. Bóg pozwala dostąpić świętości nawet najbardziej zatwardziałym grzesznikom, mordercom, (takim jak Szaweł, który po spotkaniu Jezusa w drodze do Damaszku nawrócił się, by zostać Pawłem) a człowiekowi, który trzykrotnie się go wyparł, św. Piotrowi, powierzył misję kierowania swoją wspólnotą. Dlaczego więc miałby nie pozwolić i nam dostąpić tego zaszczytu?
Bóg nieustannie stawia przed nami pytanie o naszą świętość, każdego dnia możemy się do niej zbliżać. Bo nie jest tak, że świętymi są tylko ci, którzy zostali wyniesieni na ołtarze. O olbrzymiej większości świętych nie mamy pojęcia, są to ludzie anonimowi. Kto wie, może osobiście znasz kogoś, kto w oczach Boga jest święty, kto swym skromnym życiem daje świadectwo Prawdzie, kto dając innym siebie, swym przykładem wspomaga ich we wzrastaniu ku świętości.
Kardynał Grzegorz Ryś w niezwykle ciekawy sposób wprowadza nas w świat zdawałoby się niedostępny, nieosiągalny dla zwykłego człowieka, niezainteresowanego świętością, który żyje tak jak inni, chce mieć to wszystko co posiadają, być tak pięknym, wysportowanym, bogatym. Jednakże czytając kolejne rozdziały tej książki odkryjemy, że święci to ludzie tacy jak my, z tą różnicą, że nie chcą już imponować innym stanem swego konta, oni chcą imponować Bogu służąc najbardziej potrzebującym, oddając życie za innych. Narażając się w oczach świata na śmieszność, kpinę, umniejszyli się, poniżyli, wybrali świętość.
Sub specie aethernitas
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Święty" - dziś ten termin, to słowo, nosi pejoratywne piętno, ma raczej wydźwięk negatywny. Mówi się: "nie bądź taki święty" mając na myśli: nie bądź taki doskonały, nie udawaj, jesteś tak jak my grzesznikiem.
To prawda, żaden człowiek nie rodzi się świętym, jednakże człowiek swym życiem może nieustannie wzrastać ku świętości, stopniowo...