Pełna emocji, sytuacji które znamy. Lekka i orzeźwiająca.
Harper, zagubiona, na rozstaju.
Trey, niby typowy chłopak, ale z iskrą.
Może to górnolotne porównanie, ale są trochę jak Ania i Gilbert.
Enemies to lovers, przekomarzanie się, lecz gdy wchodzimy w związek jest romantycznie, elektryzująco.
Za pierwszym razem była to dość ciężka lektura, po czasie wzięłam, przeczytałam raz drugi. Tak się wciągnęłam, że poprawiłam ocenę z 7 na 10.
Jestem "straszną" fanką romansów, a przez ten siedziałam jak na szpilkach.
Warto też wspomnieć, że książka zawiera również inne wątki, takie jak brak akceptacji przez rodzica, śmierć ważnej osoby oraz podejmowanie trudnych życiowych decyzji, które zaważą na naszej przyszłości.
Pełna emocji, sytuacji które znamy. Lekka i orzeźwiająca.
Harper, zagubiona, na rozstaju.
Trey, niby typowy chłopak, ale z iskrą.
Może to górnolotne porównanie, ale są trochę jak Ania i Gilbert.
Enemies to lovers, przekomarzanie się, lecz gdy wchodzimy w związek jest romantycznie, elektryzująco.
Za pierwszym razem była to dość ciężka lektura, po czasie wzięłam,...
Lekkie jak letni podmuch wiatru, pełna emocji jak najprawdziwszy sztorm. Książka, która porusza wiele wątków. Daje nadzieję. Pełna tajemnic i sekretów przeszłości, a jednak tak bardzo rzutująca na teraźniejszość i przyszłość bohaterów. Książka nie jest idealna, niektóre wątki wydają się.. niedopracowane? wyolbrzymione? Ale nie wpływa to aż tak na ogólny odbiór historii.
Lekkie jak letni podmuch wiatru, pełna emocji jak najprawdziwszy sztorm. Książka, która porusza wiele wątków. Daje nadzieję. Pełna tajemnic i sekretów przeszłości, a jednak tak bardzo rzutująca na teraźniejszość i przyszłość bohaterów. Książka nie jest idealna, niektóre wątki wydają się.. niedopracowane? wyolbrzymione? Ale nie wpływa to aż tak na ogólny odbiór historii.
Bardzo fajny powrót do młodzieżowych romansów młodych dorosłych. Bardzo przyjemna książka, gdzie z powodzeniem można wczuć się w rolę głównych bohaterów. Aż sam zapragnąłem uciec na taką wyspę. 🤭
Bardzo fajny powrót do młodzieżowych romansów młodych dorosłych. Bardzo przyjemna książka, gdzie z powodzeniem można wczuć się w rolę głównych bohaterów. Aż sam zapragnąłem uciec na taką wyspę. 🤭
Ty i inne katastrofy naturalne
Ostatnio jakoś nie mam szczęścia do tytułów... Nie kradną mojego czytelniczego serca.
Harper - była dla mnie taka... Oczywista... Nie polubiłam jej, nawet fakt, że kocha książki nie wzbudził mojego entuzjazmu do jej osoby.
Trey... Niby spoko chłop, ale też ich wątek romantyczny wgl mnie nie wzruszył. Ich zbliżenia, spędzanie czasu... Jak już wyżej wspomniałam oczywiste.
Wątek początkowej straty babci też nawet mnie nie wzruszył, a muszę zaznaczyć, że ja ZAWSZE WZRUSZAM SIE NA ŻAŁOBIE W KSIĄŻKACH. I to już właściwie powinien być główny powód, abym odłożyła te historię (ostry red flag, ale zignorujemy go, jak na kobietę przystało 😅).
Totalnie mnie nie wciągnęła... Kończyłam byle by dokończyć. Żadnych większych emocji, jest mi obojętna ta historia na tyle, że zastanawiałam się czy wgl dodawać recenzję 😅 (ale nie samymi dobrymi książkami człowiek żyje). Ta książka też była pełna oczywistych frazesów, typu ,,go girl, życie jest w Twoich rękach", ,,jak nie Ty to kto! Rób co kochasz."... I OKEJ, wiem! Nie każda książka ma mnie pochwycić literacko i powalić na kolana... Ale mogłaby mnie chociaż ,,przytrzymać".
Straciłam czas, książkę sprzedaję. Nie chce jej na swoim regale. Ktoś chętny? 😅
Ty i inne katastrofy naturalne
Ostatnio jakoś nie mam szczęścia do tytułów... Nie kradną mojego czytelniczego serca.
Harper - była dla mnie taka... Oczywista... Nie polubiłam jej, nawet fakt, że kocha książki nie wzbudził mojego entuzjazmu do jej osoby.
Trey... Niby spoko chłop, ale też ich wątek romantyczny wgl mnie nie wzruszył. Ich zbliżenia, spędzanie czasu... Jak już...
Bardzo wynudziła mnie ta książka. Po opisie spodziewałam się czegoś zupełnie innego, niż faktycznie dostałam.
Fabuła opiera się na kobiecie, która nie ma pojęcia co zrobić ze swoim życiem po stracie bliskiej osoby. Wtem postanawia wyjechać na wyspę, na której całkowicie przypadkiem spotyka faceta, który złamał jej nastoletnie serce kilka lat temu.
Zapowiadało się naprawdę dobrze, ale nie jest to coś czego oczekiwałam od tej historii. Relacja głównych bohaterów zmieniła sie diametralnie zaledwie w tydzień. Ogólnie cała akcja roztacza się w kilku tygodniach, a to jest to czego bardzo nie lubię.
Niepotrzebne spięcia, brak porozumienia, urajanie sobie niepotrzebnych wydarzeń - to właśnie na tym opiera się cała książka.
Mamy tutaj motyw straty, który akurat został bardzo dobrze rozbudowany i poprowadzony. Główna bohaterka zmaga się z żałobą i tęsknotą za babcią, która jako jedyna obdarowała ją miłością i bezpieczeństwem. Autorka prowadziła ten wątek od samego początku do końca i uważam, że było to super, ponieważ czuć że nie był on pisany na siłę.
Ojciec głównej bohaterki, ma do niej ogromny żal i według Harper nie darzy ją miłością tak jak pozostałego rodzeństwa. Jak się okazuje jest powód dla którego się tak dzieje i uważam, że można było zupełnie inaczej rozbudować przez autorkę taki zbieg akcji. Tutaj wszystko co się działo było dla mnie mało realne, a jeśli już to ojciec Harper ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym. Dziwne jest to, że rodzeństwo Harper od początku znało powód dla którego ojciec jest dla niej tak oschły, jednak nie spieszyli się z wyjaśnieniami.
Większość rzeczy jakie się tutaj wydarzyły, były dla mnie zupełnie bez sensu. Czułam się jakby autorka zupełnie nie miała pomysłu na fabułę i pisała byle co. Wątek romantyczny totalnie oklepany i przewidywalny. W pewnym momencie miałam już dosyć scen zbliżeń mimo, że nawet nie były one szczegółowo opisane.
Oczywiście nie była to najgorsza książka jaką przeczytałam, ale była po prostu bardzo nudna i nigdy nie wróciłabym do niej ponownie. Ta historia nie wywołała we mnie żadnych emocji, a końcówka również nie była satysfakcjonująca.
Bardzo wynudziła mnie ta książka. Po opisie spodziewałam się czegoś zupełnie innego, niż faktycznie dostałam.
Fabuła opiera się na kobiecie, która nie ma pojęcia co zrobić ze swoim życiem po stracie bliskiej osoby. Wtem postanawia wyjechać na wyspę, na której całkowicie przypadkiem spotyka faceta, który złamał jej nastoletnie serce kilka lat temu.
Zapowiadało się naprawdę...
Byłam przekonana, że otrzymam fajną młodzieżówkę z odrobiną poważniejszych tematów. Tymczasem otrzymałam bardzo nudną pozycję, przez którą nie mogłam przebrnąć.
Byłam przekonana, że otrzymam fajną młodzieżówkę z odrobiną poważniejszych tematów. Tymczasem otrzymałam bardzo nudną pozycję, przez którą nie mogłam przebrnąć.
ta książka miała naprawdę ogromny potencjał. poruszane w niej tematy są dość uniwersalne, a dodatkowo kiedy trafią na odpowiedniego czytelnika, w odpowiednim momencie, mogą naprawdę namieszać i skłonić do przemyśleń. ja sama wielokrotnie zatrzymywałam się i przenosiłam myśli i decyzje podejmowane przez bohaterów na własne życie. przez tę książkę można dosłownie płynąć, na co składają się całkiem przyjemni bohaterowie, niesamowity wakacyjny klimat i urokliwe relacje. mam jednak jeden dość duży problem nawet nie z samą książką, jak przypuszczam, a z polskim wydaniem. niestety naprawdę wielokrotnie zdarzały się błędy w tekście, które mnie przynajmniej naprawdę rozpraszały. nie byłam się w stanie do końca skupić na treści bo sposób w jaki była napisana mocno mnie wytrącał.
ta książka miała naprawdę ogromny potencjał. poruszane w niej tematy są dość uniwersalne, a dodatkowo kiedy trafią na odpowiedniego czytelnika, w odpowiednim momencie, mogą naprawdę namieszać i skłonić do przemyśleń. ja sama wielokrotnie zatrzymywałam się i przenosiłam myśli i decyzje podejmowane przez bohaterów na własne życie. przez tę książkę można dosłownie płynąć, na...
Trafiłam przypadkiem, już po opisie wyczułam romans. Miałam ochotę na coś lekkiego, zaryzykowałam. Nie żałuję.
Harper i Trey to trochę Darcy i Lizzy, trochę Ania i Gilbert. Zdecydowanie jest to książka, którą z chęcią przeczytałabym teraz z punktu widzenia Treya.
Idealne dla relaksu, rozluźnienia.
Trafiłam przypadkiem, już po opisie wyczułam romans. Miałam ochotę na coś lekkiego, zaryzykowałam. Nie żałuję.
Harper i Trey to trochę Darcy i Lizzy, trochę Ania i Gilbert. Zdecydowanie jest to książka, którą z chęcią przeczytałabym teraz z punktu widzenia Treya.
Książka na którą trafiłam przypadkiem i sięgnęłam po nią bez żadnych oczekiwań. Historia fajnie napisana, bohaterzy logicznie narysowani, przyjemna historia miłosna. Nie do końca rozumiem uległość i niską samoocenę głównej bohaterki oraz pewną ważną decyzję którą podejmuje odnośnie swojego życia ale znając już zakończenie myślę że dobrze że zostało to tak napisane. Twardych i nieustraszonych bohaterów jest w literaturze sporo. Tylko czy jak popatrzymy na nasze własne wybory nie jest przypadkiem tak że nie raz podejmujemy słabe decyzje i potem próbujemy ogarnąć konsekwencje z nich wynikające? Podobało mi się
Książka na którą trafiłam przypadkiem i sięgnęłam po nią bez żadnych oczekiwań. Historia fajnie napisana, bohaterzy logicznie narysowani, przyjemna historia miłosna. Nie do końca rozumiem uległość i niską samoocenę głównej bohaterki oraz pewną ważną decyzję którą podejmuje odnośnie swojego życia ale znając już zakończenie myślę że dobrze że zostało to tak napisane. Twardych...
W tej książce znajdziecie mnóstwo pięknych cytatów, momentami czułam się jakbym czytała wiersze. Sama historia jest dość spokojna i przewidywalna. To opowieść o poszukiwaniu własnego szczęścia.
W tej książce znajdziecie mnóstwo pięknych cytatów, momentami czułam się jakbym czytała wiersze. Sama historia jest dość spokojna i przewidywalna. To opowieść o poszukiwaniu własnego szczęścia.
Uwielbiam romanse 'przyjaciel mojego brata', choć tu wyglądał on troszkę inaczej.
Harper staje przed ogromnym wyborem - pracować w firmie swojego ojca jak on tego oczekuję i wmawia, że to jedyna dobra decyzja, czy pracować w księgarni odziedziczonej po zmarłej babci i spełniać marzenia jako pisarka?
By podjąć tę decyzję, Harper wyjeżdża w bardzo ciche i piękne miejsce. Nie wie jednak, ze drugiej nocy spotka tam chłopaka, który złamał jej serce.
"Ty i inne katastrofy naturalne" to zdecydowanie enemies to lovers, ale również motyw KSIĄŻEK, a jaka książkara nie lubi tego motywu? Do tego dochodzą wszelkie demony przeszłości oraz motyw przyjaciela brata, który ja osobiście uwielbiam (szczególnie jeśli ten przyjaciel to trochę taki bad boy).
Książka z pewnością daje nam odczuć emocje, wiele emocji, a szczególnie irytacje podczas scen z ojcem Harper i jej byłym. Miałam serdecznie dość tych ludzi i jestem pewna, że nie tylko ja. Pod koniec to nawet główna bohaterka mocno mnie zdenerwowała, ale książkowe emocje to nie tylko wzruszenie, strach czy miłość, prawda?
Myślę, że mogę polecić książkę, choć nie było to nic odkrywczego. Książkę czyta się dobrze i szybko. Dobrze sprawdzi się na jakiś wyjazd lub po prostu wieczorne, relaksacyjne czytanie.
Uwielbiam romanse 'przyjaciel mojego brata', choć tu wyglądał on troszkę inaczej.
Harper staje przed ogromnym wyborem - pracować w firmie swojego ojca jak on tego oczekuję i wmawia, że to jedyna dobra decyzja, czy pracować w księgarni odziedziczonej po zmarłej babci i spełniać marzenia jako pisarka?
By podjąć tę decyzję, Harper wyjeżdża w bardzo ciche i piękne miejsce. Nie...
"Ty i inne katastrofy naturalne" to książka, które długo leżała na mojej półce. I szczerze mówiąc, nie żałuję tego, że zabrałam się za nią dopiero teraz. Gdybym zrobiła to wcześniej, pewnie skończyłoby się pierwszym w tym roku DNF. Nie jest to książka idealna, ale nie jest też zła. Są rzeczy, które mi się podobały, ale znalazłam też kilka minusów.
Książka jest napisana wyłącznie z perspektywy głównej bohaterki. Harper jest dziewczyną, która chce być pisarką. Po śmierci babci musi poukładać swoje życie na nowo. Musi podjąć wiele decyzji, a odcięcie się od świata ma jej w tym pomóc.
"Nauczyłam czuć się dobrze. Kochać siebie. Cieszyć się każdą chwilą"
Przez sporą części książki obserwujemy jak dziewczyna się zmienia. Wychodzi ze swojej strefy komfortu. Chce walczyć o siebie. Spełniać swoje marzenia. W tym wszystkim pomaga jej Trey, kolega z dzieciństwa, a jednocześnie przyjaciel jej rodzeństwa.
Ich relacja? Cóż, chociaż znali się wiele lat, to tak naprawdę prawie nic o sobie nie wiedzieli. Znali jedynie suche fakty. Czy jej rozwój był szybki i gwałtowny? Trochę tak, ale myślę, że jeśli kogoś znamy tyle lat, to omijamy ten początkowy etap poznawania.
Nagle dziewczyna gaśnie. Jej życie z pełnego kolorów staje się szare i mechaniczne.
A wszystko sprowadza się do jej bardzo trudnej relacji z ojcem. Autorka za bardzo nie rozwinęła tego wątku, ale to co otrzymaliśmy, wystarczyło by pokazać stosunek ojca do Harper. Dziewczyna robiła wszystko by ją dostrzegł, a to i tak było niewystarczające. Stale ja odtrącał i pociągnął skrzydła.
Autorka dodała wielkie wzmianek o innych kulturach i ekologii. Podobało mi się to, zwłaszcza momenty poświęcone różnym historiom.
A co mi się nie spodobało... Przede wszystkim proporcja dialogów do opisów. Przyznam, że były takie momenty, gdzie książka stawała się dla mnie nużąca właśnie przez opisy. Miałam też wrażenie, że autorka się trochę powtarza, co było dla mnie kolejnym minusem.
Brakowało mi również perspektywy Treya. Chyba tak przywykłam do #dualpov że teraz ciężko mi, kiedy historia nie jest opowiedziana również z męskiego punkty widzenia. Brakowało mi jego emocji, przez co czułam, że nie do końca poznałam tego bohatera.
Książkę jako całości odbieram pozytywnie. Mimo tych minusów podobała mi się. Miło spędziłam czas czytając ją i w sumie polecam wam jako letnia lekturę❤️
"Ty i inne katastrofy naturalne" to książka, które długo leżała na mojej półce. I szczerze mówiąc, nie żałuję tego, że zabrałam się za nią dopiero teraz. Gdybym zrobiła to wcześniej, pewnie skończyłoby się pierwszym w tym roku DNF. Nie jest to książka idealna, ale nie jest też zła. Są rzeczy, które mi się podobały, ale znalazłam też kilka minusów.
Ta książka była dla mnie lekką odskocznią od rzeczywistości, ale nie zachwyciła mni jakoś szczególnie. Raczej też nie zostanie na długo w mojej pamięci. Największy jej plus to zdecydowanie miłość do książek głównej bohaterki. W ten sposób powstały bardzo ładne zdania o jej pasji. Relacja romantyczna nie jest czymś niespodziewanym i myślałam, że już do końca niczym mnie nie zaskoczy, ale się pomyliłam. W już ostatnich rozdziałach dowiedzieliśmy się o fakcie z przeszłości życia Harper, który na pewno zaskoczy wielu czytelników. Fajne było to, że obie postacie miały nie łatwą przeszłośc co w pewien sposób je połączyło. Miejsce akcji także było ciekawe i dość niespotykane. Zakończenie także fajne, choć nie mogę opisać co mi się w nim podobało bo byłby to spojler.
Podsumowując lektura była fajna i przyjemna,ale jest to dość typowy romans, więc nie powinniście podchodzić do niego z wygórowanymi oczekiwaniami
Ta książka była dla mnie lekką odskocznią od rzeczywistości, ale nie zachwyciła mni jakoś szczególnie. Raczej też nie zostanie na długo w mojej pamięci. Największy jej plus to zdecydowanie miłość do książek głównej bohaterki. W ten sposób powstały bardzo ładne zdania o jej pasji. Relacja romantyczna nie jest czymś niespodziewanym i myślałam, że już do końca niczym mnie...
Czytanie tej książki to prawdziwa sinusoida emocji.
Na początku byłam zaintrygowana, później podekscytowana, w totalnej miłości, lekko znudzona a przy samej końcówce moje ciśnienie wyskoczyło ponad skalę.
Cała historia głównie opiera się na przeżyciach Harper (Harper jest książkarą jak my!!), która po czterech latach spotyka najlepszego przyjaciela swojego brata - Trey’a. Trey złamał jej serce. I chociaż ona jest tego w pełni świadoma on.. niekoniecznie.
Przypadek sprawia, że ich drogi znowu się krzyżują.
Osobiście uważam, że relacja głównych bohaterów jest totalnie urocza. Podobało mi się w jaki sposób ich uczucia odżyły, bo nigdy nie zniknęły tylko na jakiś czas się „wyciszyły”.
Harper miała pewne wyobrażenie na temat Trey’a, on na jej temat też i to było takie cudowne móc patrzeć, jak poznają się na nowo. Jak zaglądają wgłąb siebie i poznają, kim naprawdę są.
NO I ON PRZECZYTAŁ JEJ ULUBIONĄ KSIĄŻKĘ!!
„Ty i inne katastrofy naturale” to nie tylko książka z motywem second chance romance i z lekkim enemies to lovers. W książce są poruszone także takie tematy jak:
* utrata bliskich,
* odrzucenie przez członka rodziny,
* manipulacja uczuciami,
* toksyczne zachowanie.
Ale, żeby nie było za kolorowo, muszę się przyczepić do zbyt często powtarzających się metaforycznych opisów uczuć głównej bohaterki.
Naprawdę, to było praktycznie to samo, tylko ubrane w inne słowa i powtarzane zdanie po zdaniu. Na początku było to nawet fajne. Takie wiecie, głębokie. Ale później było męczące i przyznaje się bez bicia, że niektóre z opisów musiałam pominąć.
Czytanie tej książki to prawdziwa sinusoida emocji.
Na początku byłam zaintrygowana, później podekscytowana, w totalnej miłości, lekko znudzona a przy samej końcówce moje ciśnienie wyskoczyło ponad skalę.
Cała historia głównie opiera się na przeżyciach Harper (Harper jest książkarą jak my!!), która po czterech latach spotyka najlepszego przyjaciela swojego brata - Trey’a....
Przepraszam, ale żeby być tak głupią i irytującą osobą jak główna bohaterka, to trzeba się chyba urodzić ze specjalnymi umiejętnościami. Harper ma podobno 22 lata, a zachowuje się jak 12-letnie dziecko, które we wszystko wierzy i nie ma własnego zdania, a przy tym jest niesamowicie zdziwiona, że jej wybory mają konsekwencje. Początek książki był nijaki, środek mocno mnie wciągnął i myślałam, że ocenię ją o wiele wyżej, ale końcówka wszystko zepsuła. Problemy, z którymi mierzyła się Harper wydają się być niesamowicie naciągane, a przy tym łatwe do uniknięcia, jeśli miałaby ona w sobie chociaż szczyptę jakiegokolwiek charakteru. A wszystko okraszone pseudoodkrywczymi myślami, które miały chyba sprawić, że zrozumiemy jak głębokie przemyślenia ma bohaterka, a ich skutkiem było jedynie to, że zastanawiałam się, czy Harper poprzednie 22 lata swojego życia przeżyła z zakazem używania mózgu. Bardzo duże rozczarowanie.
Przepraszam, ale żeby być tak głupią i irytującą osobą jak główna bohaterka, to trzeba się chyba urodzić ze specjalnymi umiejętnościami. Harper ma podobno 22 lata, a zachowuje się jak 12-letnie dziecko, które we wszystko wierzy i nie ma własnego zdania, a przy tym jest niesamowicie zdziwiona, że jej wybory mają konsekwencje. Początek książki był nijaki, środek mocno mnie...
❤️“Ty i inne katastrofy naturalne”Autor: Maria Martinez❤️
Recenzja:
“Ty i inne katastrofy naturalne” Marii Martinez to książka, która nie do końca spełniła moje oczekiwania. Choć styl autorki jest płynny i przyjemny, a fabuła niesie za sobą interesujące wątki, to jednak muszę przyznać, że nie znalazłam w niej tego, czego oczekiwałam.
Jeden z głównych wątków, czyli Friends to Lovers, nie jest moim ulubionym. Pomimo tego, że autorka starała się nadać mu swoisty urok, to dla mnie brakowało głębi i autentyczności w relacji między głównymi bohaterami. Być może dla innych czytelników będzie to aspekt przyciągający, ale dla mnie pozostał niewykorzystany.
Martinez porusza w książce wiele intrygujących tematów i stara się podejść do nich w ciekawy sposób, jednakże nie wszystkie z nich zostały rozwinięte w sposób satysfakcjonujący. Momentami miałam wrażenie, że niektóre wątki pozostały niedopowiedziane lub zostały rozwiązane zbyt pochopnie.
Mimo moich zastrzeżeń, trzeba przyznać, że autorka ma talent do tworzenia wartkich dialogów i kreowania interesujących postaci pobocznych, które dodają książce głębi. Jednakże całość nie zdołała mnie porwać tak, jakbym tego oczekiwała.
Podsumowując, “Ty i inne katastrofy naturalne” to książka, która może przypaść do gustu wielu czytelnikom, zwłaszcza tym, którzy lubią wątki romantyczne. Jednakże dla mnie osobiście pozostawiła pewien niedosyt i ale mogę ją polecić z pełnym przekonaniem.
❤️“Ty i inne katastrofy naturalne”Autor: Maria Martinez❤️
Recenzja:
“Ty i inne katastrofy naturalne” Marii Martinez to książka, która nie do końca spełniła moje oczekiwania. Choć styl autorki jest płynny i przyjemny, a fabuła niesie za sobą interesujące wątki, to jednak muszę przyznać, że nie znalazłam w niej tego, czego oczekiwałam.
Czy udało Wam się przeczytać już w tym roku książkę, która jest mocnym kandydatem do top 3 tego roku? Bo mnie tak.
Co w niej znajdziecie?
☀️Książkara po przejściach
☀️Przyjaciel starszego brata
☀️Spotkanie po latach
☀️Życiowe traumy
☀️Enemies to lovers
☀️Slown burn
Harper mam 22 lata, właśnie straciła ukochaną babcię. Dostała po niej domu i księgarnię, w której spędzała każdą wolną chwilę, odkąd się urodziła. Książki są ważną częścią jej życia, nawet kiedyś marzyła o tym, by pisać.
Musi podjąć ważną decyzję: kontynuować swoje życie w wydawnictwie, w którym odbywa staż, czy przyjąć spadek po babci i prowadzić swoją księgarnię. Nie pomaga fakt, że ojciec wywiera na nią presję i zmusza do porzucenia wszelkich własnych planów na rzecz w rodzinnej firmie. Czekają ją wielkie zmiany w życiu i nie wie, czy jest na nie gotowa.
By się wyciszyć i zastanowić nad tym, co dalej, zatrzymuje się w domku, na maleńkiej wyspie. Przypadkowo trafia tam także jej wróg nr jeden i dawna, niespełniona miłość – Trey. W trakcie przymusowego wspólnego weekendu zmierzą się z nieporozumieniami z przeszłości i odkryją, że są dla siebie idealni. To nie spoiler, bo poza wątkiem romantycznym tyle się dzieje, że nie sposób opisać.
Ogrom emocji, demony przeszłości, świetni i wyraziści bohaterowie. Autorka tworzy takie opisy krajobrazów i scenerii, że mam wrażenie, że znajduję w się w Kanadzie, a nie we własnym mieszkaniu. Cudowne nawiązania do „Ani z Zielone wzgórza”.
To jest historia o poszukiwaniu tożsamości, podejmowaniu decyzji, spełnianiu marzeń, tajemnicach i więzach rodzinnych, przyjaźni. A zakończenie wciśnie Was w fotel. Przygotujcie chusteczki. Bardzo polecam, nie tylko fanom Young Adult. Naprawdę przyjemna lektura.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Yana @wydawnictwo.yana (współpraca reklamowa)
Czy udało Wam się przeczytać już w tym roku książkę, która jest mocnym kandydatem do top 3 tego roku? Bo mnie tak.
Co w niej znajdziecie?
☀️Książkara po przejściach
☀️Przyjaciel starszego brata
☀️Spotkanie po latach
☀️Życiowe traumy
☀️Enemies to lovers
☀️Slown burn
Harper mam 22 lata, właśnie straciła ukochaną babcię. Dostała po niej domu i księgarnię, w której spędzała...
Czytanie tej książki przypominało parabole i to taką o malejącej amplitudzie. Moja ocena malała z każdym kolejnym rozdziałem, wątkiem, ale sama nie wiedziałam, czy powinna być wyższa, czy niższa. Przede wszystkim ta książka była przegadana i miejscami wręcz nudna, szczególnie niekończące się wewnętrzne rozterki bohaterki na każdy temat. Bardzo podobał się mi wątek miłosny Harper i Treya. Mieliśmy tu takie kombo: przyjaciel brata, enemys to lovers, solw burn. Intrygujący był powód, dla którego Harper tak bardzo nienawidziła Treya, a sama jego postać przypadła mi mocno do gustu. Również sposób rozwinięcia uczucia między nimi. Z kolei wątek ojca Harper i powodu, dla którego ja tak traktował, był zdecydowanie przerysowany, aczkolwiek było mi żal dziewczyny i był to jakiś powód jej charakteru i motyw jej zachowań. Gdyby wyciąć różne poboczne wątki i ckliwe opisy, to może ta książka spodobałaby się mi bardziej. Dużym minusem był też wątek pisarski, związany z zamiłowaniem Harper do pisania i jej marzeniem o zastaniu pisarką - bądźmy szczerzy, to było zbyt cukierkowe.
Czytanie tej książki przypominało parabole i to taką o malejącej amplitudzie. Moja ocena malała z każdym kolejnym rozdziałem, wątkiem, ale sama nie wiedziałam, czy powinna być wyższa, czy niższa. Przede wszystkim ta książka była przegadana i miejscami wręcz nudna, szczególnie niekończące się wewnętrzne rozterki bohaterki na każdy temat. Bardzo podobał się mi wątek miłosny...
To było cudowne! Niesamowicie wciągająca, trzymająca czytelnika w ekscytacji historia, którą przeżywałam całą sobą!
„Ty i inne katastrofy naturalne” to historia o podejmowaniu trudnych decyzji, czy szukaniu siebie w świecie, gdzie każdy wymaga od nas podporządkowania. Jest to opowieść o młodej kobiecie, zagubionej po stracie bliskiej jej osoby, która na Wyspie Księcia Edwarda szuka odpowiedzi na krążące po jej głowie pytania.
Jest to inspirujące, jak bardzo mogłam utożsamić się z główną bohaterką i tak jak ona pobierać życiowe lekcje od nowo poznanych przez nią na wyspie ludzi. Może i nie zawsze zgadzałam się z jej decyzjami, ale i tak pokochałam Harper całym sercem.
Główna bohaterka nie tylko musi stawić czoła teraźniejszości, ale również musi rozliczyć się z przeszłością. Kiedy na jej drodze pojawia się Trey, a niewyjaśniona sprzed lat sprawa jest powodem ich konfliktu, moje zdradzieckie serce zabiło mocniej. Mężczyzna tak charyzmatyczny i śmiały, a z drugiej strony niezwykle wrażliwy, rozkochał w sobie nie tylko główną bohaterkę. Był dla niej niespotykanym wsparciem, a ta dwójka uzupełniała się jak dwa elementy układanki.
Dodatkowo cała historia została otulona niczym ciepły kocyk przez lekkie pióro autorki. Dawno nie czytałam książki, która już od pierwszych stron spowodowałaby moje szybsze bicie serca!
Przy tej książce nie tylko odczujesz całą paletę emocji: od rozczulenia po głęboki smutek, ale również wyciągniesz kilka inspirujących rad dla siebie. Z całego serca polecam te pozycje!
To było cudowne! Niesamowicie wciągająca, trzymająca czytelnika w ekscytacji historia, którą przeżywałam całą sobą!
„Ty i inne katastrofy naturalne” to historia o podejmowaniu trudnych decyzji, czy szukaniu siebie w świecie, gdzie każdy wymaga od nas podporządkowania. Jest to opowieść o młodej kobiecie, zagubionej po stracie bliskiej jej osoby, która na Wyspie Księcia...
Harper ma ułożone życie - studia, praca w wydawnictwie, życie w mieście. Powrót w rodzinne strony sprawia, że dziewczyna zaczyna wątpić w swoje życiowe cele i aspiracje. Los stawia przed nią nowe możliwości. Pojawia się także on - najlepszy przyjaciel brata, który przed laty złamał jej nastoletnie serce. Czy da mu kolejną szansę?
"Miłość i inne katastrofy naturalne" to ładnie napisana powieść o miłości, przyjaźni, poznawaniu siebie, o wewnętrznych rozterkach i o szansach - zarówno tych w miłości, jak i w kreowaniu samych siebie. Wszystko to brzmi bardzo ładnie. Książkę szybko się czyta, ale nie brakuje jej mankamentów. Główni bohaterowie początkowo nie darzą się sympatią, ich relacja ewoluuje na przestrzeni kolejnych rozdziałów, ale mi zabrakło tu chemii. Nie do końca się z nimi zżyłam. Ponadto, książka momentami nuży. Ładne, opisowe fragmenty początkowo były atutem powieści, ale z czasem męczyły. Co nie zmienia faktu, że język i styl autorki naprawdę robią pozytywne wrażenie.
Komu mogę polecić tą książkę? Z pewnością fanom delikatnych romansów i miłośniczkom powieści young adult. Historia wykreowana przez Marię Martinez sprawi radość nie jednej czytelniczce. Mi umiliła czas, ale nie zostanie w mojej pamięci na dłużej.
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu @wydawnictwo.yana [współpraca recenzencka]
▪︎ "Miłość istnieje, czy tego chcemy, czy nie, nawet jeśli czasami smakuje jak trucizna."▪︎
Harper ma ułożone życie - studia, praca w wydawnictwie, życie w mieście. Powrót w rodzinne strony sprawia, że dziewczyna zaczyna wątpić w swoje życiowe cele i aspiracje. Los stawia przed nią nowe możliwości. Pojawia się także on - najlepszy przyjaciel brata, który przed laty złamał jej nastoletnie serce. Czy da mu kolejną szansę?
Usłyszałam o tej książce już w okolicach jej premiery i byłam wręcz przekonana, że prędzej, czy później po nią sięgnę. Po przeczytaniu kilku opinii przestraszyłam się jednak, że nie będzie to książka dla mnie. Tymczasem już od pierwszych stron wiedziałam, że jestem już kupiona. Jest to historia, którą porusza niezwykle ważne tematy, a którym nie poświęcamy zbyt wiele miejsca w literaturze. Harper jest młodą kobietą, która jeszcze za dzieciaka straciła swoją mamę. Mało tego, już od pierwszych jej wspomnień ma zagnieżdżoną w głowie myśl - jej ojciec jej nienawidzi. Nie wie jednak czym to jest spowodowane, a kiedy dane jej jest poznać prawdę, podejmuje decyzje, które dla osób z boku są wręcz irracjonalne, ale z jej punktu widzenia jedyne poprawne. Mnogość fragmentów, które mogą służyć za cytaty, równocześnie dające do myślenia utwierdzają mnie w tym jak wartościowa jest to książka. Niestety w trakcie korekty zdarzyło się kilka potknięć, głównie w postaci literówek, źle postawionych znaków interpunkcyjnych i bodajże dwukrotnie znalazłam mały błąd w tłumaczeniu/ budowie zdania, za co niestety musiałam odjąć gwiazdkę.
Usłyszałam o tej książce już w okolicach jej premiery i byłam wręcz przekonana, że prędzej, czy później po nią sięgnę. Po przeczytaniu kilku opinii przestraszyłam się jednak, że nie będzie to książka dla mnie. Tymczasem już od pierwszych stron wiedziałam, że jestem już kupiona. Jest to historia, którą porusza niezwykle ważne tematy, a którym nie poświęcamy zbyt wiele...
Jest to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w tym roku. Bardzo przyjemnie się ją czytało. Wprowadzała do świata głównej bohaterki, którą polubiłam już na samym początku. Ani przez chwilę historia mnie nie nudziła. Byłam ciekawa jak się zakończy. Pewnych rzeczy się domyślałam, ale nie uważam, że jest to historia przewidywalna.
Pod koniec zdenerwowała mnie decyzja głównej bohaterki. Chciała i mogła robić to co kochała i co było dla niej ważne, a niestety postąpiłam wbrew swoim upodobaniom. Zrobiła to dla ojca, dla ich relacji. I nie rozumiem tego, ponieważ dziecko nie jest niczego winne rodzicom. Rodzice powinni wspierać swoje dzieci, a nie obarczać ich wyrzutami sumienia. Dziewczyna po jakimś czasie to zrozumiała i według mnie postąpiła słusznie. Nie chciałabym być na jej miejscu jeśli chodzi o relacje z ojcem. Mimo tej jednej sytuacji przyznałam książce wysoką ocenę. Oceniając patrzyłam na całokształt historii, a nie tylko jej części.
Książka jest przecudowna i polecam ją przeczytać wszystkim. Z chęcią sięgnęłabym po nią jeszcze raz i nie mówię, że jeszcze tego nie zrobię. Potrzebowałam takiej książki. Rzadko trafiam na takie lekkie, które można czytać bez przerwy. Tylko rozpoczynałam rozdział, a chwilę później go kończyłam. Ta książka pochłonęła mnie od pierwszych stron do samego zakończenia. Zdecydowanie warta uwagi.
Jest to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w tym roku. Bardzo przyjemnie się ją czytało. Wprowadzała do świata głównej bohaterki, którą polubiłam już na samym początku. Ani przez chwilę historia mnie nie nudziła. Byłam ciekawa jak się zakończy. Pewnych rzeczy się domyślałam, ale nie uważam, że jest to historia przewidywalna.
Pod koniec zdenerwowała mnie decyzja...
To książka, do której byłam nastawiona bardzo, ale to bardzo entuzjastycznie. Znajdziecie tu motyw forced proximity, older brother's friend, second chance. Zamysł fabuły strasznie mi się spodobał i myślałam, że to będzie perełka. Ale niestety tak się nie stało.
Przez utratę bliskiej osoby, życie Harper wywraca się do góry nogami. Wszystko co do tej pory zaplanowała stanęło pod znakiem zapytania. W związku ze spadkiem, który otrzymała, otworzyły się przed nią nowe możliwości. Harper jednak słabo radzi sobie z podejmowaniem decyzji i nie potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji. Z pomocą przychodzi jej siostra, która wysyła ją na mini wakacje na pewnej wyspie, gdzie w spokoju będzie mogła przeanalizować, czego tak naprawdę pragnie od życia.
Tak więc, fabuła zapowiadała się obiecująco, ale z bólem serca muszę stwierdzić, że nie wyszło to zbyt dobrze.
Harper okazała się być typem bohaterki, których nie znoszę w literaturze. Jest niezdecydowana, niepewna siebie, łatwo ulega oczekiwaniom innych ludzi, a co za tym idzie, robi wszystko pod ich dyktando. Działa w sposób emocjonalny, brakuje jej chłodnego spojrzenia na rzeczywistość. Z tego powodu bardzo często się irytowałam i miałam ochotę potrząsnąć nią, kiedy podejmowała głupie decyzje.
Okazało się, że Harper jest miłośniczką Ani z Zielonego Wzgórza, z którą bardzo się utożsamia i było to widać po wyczerpujących opisach przeżyć wewnętrznych oraz ilości poetyckich opisów i porównań. Rozumiem zamysł, ale niestety było to nieprzyjemne w czytaniu i przyczyniło się do tego, że książka jest po prostu przegadana i rozwleczona. Dla przykładu, Harper tak przeżywała pocałunek z jej obiektem westchnień, że zajęło to całą stronę. Sam pocałunek!
Przez większość lektury, nie wiedziałam do czego to wszystko zmierza, ale na szczęście zakończenie podreperowało troszkę tę powieść. Było genialne i obudziło tę historię, więc za to muszę pochwalić.
Ale jeszcze muszę wspomnieć w sumie o najważniejszych kwestiach, czyli o samej budowie tekstu, już pomijając fabułę.
Autorka przyświeciła sobie za cel opis dni, a nie konkretnych wydarzeń. Więc wiemy praktycznie co bohaterka robiła w każdy dzień tygodnia od rana do wieczora, a to jest po prostu nudne i toporne w czytaniu. Już dawno z czymś takim się nie spotkałam.
Na dodatek nie pomaga fakt, że w tekście brakuje jakiegoś rodzaju łączników, tak by płynąć przez każde słowo. A tutaj tekst był po prostu niespójny i często musiałam wracać okiem do poprzednich zdań, by zrozumieć co w ogóle czytam. Do tego ostrzegam przed licznymi literówkami i błędami w czasownikach osobowych. Ale podejrzewam, że to wszystko leży już po stronie redakcji/tłumaczenia.
Podsumowując, zawiodłam się, bo liczyłam na o wiele więcej... Nie mogę powiedzieć, że jest to zła książka, po prostu jest przeciętna.
To książka, do której byłam nastawiona bardzo, ale to bardzo entuzjastycznie. Znajdziecie tu motyw forced proximity, older brother's friend, second chance. Zamysł fabuły strasznie mi się spodobał i myślałam, że to będzie perełka. Ale niestety tak się nie stało.
Przez utratę bliskiej osoby, życie Harper wywraca się do góry nogami. Wszystko co do tej pory zaplanowała stanęło...
“Dalsze zaprzeczanie oczywistości było absurdem. Bo miłość rodzi się nawet wtedy, gdy tego nie chcemy. Nie ma eliksiru, który powstrzymałby nas przed zakochaniem się, ani formuły, która pozwoliłaby rozumowi wygrać z sercem.”
Zacznę od tego, że książka zawiera jeden z moich ulubionych wątków — przyjaciel starszego brata. I choć ja uwielbiam ten wątek w starym, stereotypowym, może trochę wattpadowym stylu, tutaj jego odświeżenie wydawało być się powiewem wiosennego wiatru, który przetarł stare szlaki i postawił nową ścieżkę.
Zdecydowanie jedna z piękniejszych książek, jakie czytałam. Opisy miejsc, przyrody jak i samych przemyśleń bohaterki były ujęte ta pięknymi i delikatnymi metaforami, że od razu poczułam lekkość w piórze autorki.
Pierwsze około stu stron opowiada jedynie o Harper która zdecydowanie jest jedną z tych bohaterek, która nie wpisuje się w kanon popularnej kreacji postaci w książkach. Niezdecydowana, zacofana, zagubiona i nawet lekko infantylna. Przedstawiona w sposób delikatny jak i lekko chaotyczny, bo sama Harper właśnie taka była.
Dopiero później pojawia się akcja jak i sam Trey. Może być to minus, bo mnie ciężko było wkręcić się w książkę od pierwszych stron. Jednak to właśnie ilość tych cudownych opisów robi tutaj największą robotę.
Jednak gdy pojawił się nasz główny bohater, pojawiło się więcej uczuć. Nie mogę wyjść z podziwu, jak przeuroczo opisano tu wiele emocji, jakie łączyły Harper i Treya w ich relacji. Od radości po euforię, przez pożądanie i czasem nawet smutek. Jest to prawdziwe arcydzieło.
Delikatna, ale zarazem wyrazista w swoim przekazie. Taka była ta książka.
Zdecydowanie przeczytam coś więcej od tej autorki, gdy tylko ukaże się w Polsce. Jestem bezgranicznie zakochana w tej historii i jeżeli ktoś z was szuka czegoś na te wiosenne, ciepłe popołudnia ot jestem pewna, że ta książka pochłonie was i wasze wolne godziny.
Relacja między bohaterami rozwija się niezwykle typowo dla tego rodzaju historii, a sama końcówka tej pozycji wypadła troszkę przerysowanie... Ale środek i sam styl tej tej powieści były przepiękne 💗 Dawno nie zaznaczyłam nigdzie tyle cytatów, ile tu!
Relacja między bohaterami rozwija się niezwykle typowo dla tego rodzaju historii, a sama końcówka tej pozycji wypadła troszkę przerysowanie... Ale środek i sam styl tej tej powieści były przepiękne 💗 Dawno nie zaznaczyłam nigdzie tyle cytatów, ile tu!
Emocjonalna, ale zbyt "rozgadana" historia. Wartościowa,gorąca relacja miłosna.Nieoczywisty,ciekawy bohater i trochę męcząca, swym niezdecydowaniem bohaterka.Skomplikowane sprawy rodzinne.Szkoda, że tyle miejsca poświęcono tu na samoanalizy psychologiczne i przemyślenia filozoficzne.Jakkolwiek poetycko by one nie brzmiały, ich mnogość jednak nużyła.Mimo wszystko warta przeczytania,piękna historia.
Emocjonalna, ale zbyt "rozgadana" historia. Wartościowa,gorąca relacja miłosna.Nieoczywisty,ciekawy bohater i trochę męcząca, swym niezdecydowaniem bohaterka.Skomplikowane sprawy rodzinne.Szkoda, że tyle miejsca poświęcono tu na samoanalizy psychologiczne i przemyślenia filozoficzne.Jakkolwiek poetycko by one nie brzmiały, ich mnogość jednak nużyła.Mimo wszystko warta...
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem tej autorki i już nie mogę się doczekać kolejnego!⊹₊ ⋆ Absolutnie zakochałam się w tej historii, to jakie niosła ona przesłania i skłoniła mnie do refleksji jest cudowne. Pozwoliła mi się oderwać od świata i problemów i wczuć w jej treść. Ogromnie żałuję, że nie miałam okazji przeczytać jej gdy byłam trochę młodsza, bo na pewno dużo bym z niej wyniosła!⋆⭒˚。⋆
Harper - główna bohaterka, szczerze ją pokochałam. Jest taką prawdziwą postacią, ma charakterek ale jest też kochana i mądra. Jest bardzo wartościową osobą i sprawia, że nie da się oderwać od tej książki.
Jest to dziewczyna która ma wszystko dokładnie zaplanowane, łącznie ze swoją przyszłością, jednak nagle wszystko się obróci o 180 stopni.
Harper z dnia na dzień musi podjąć ważną decyzje, która wpłynie na jej przyszłość i zadecyduje o tym jak będzie wyglądać jej życie.
Zostanie w domu i praca w księgarni, które zostawiła jej babcia, pisanie książek o czym marzyła od dziecka, a zarazem życie niedaleko przyjaciela starszego brata, który lata temu złamał jej serce?
Czy może sprzedanie domu i księgarni po babci, powrót z Montrealu i staż dla wydawnictwa, dzięki któremu w przyszłości może byłaby kimś wysoko postawionym?
Publikowanie książek innych, czy pisanie własnych historii?
„…właściwa decyzja nie oznacza najlepszej, najwłaściwszej czy najrozsądniejszej, rozumiesz? Po prostu to ta, która sprawia, że jesteś szczęśliwa w danym momencie.”
Trey, który złamał jej serce i zachowuje się, jakby nic się nie stało; inny narzucający się chłopak, który myśli, że ich coś łączy; pogrzeb babci i pogodzenie się z tą stratą; ślub siostry, i wiele innych przytłaczających dziewczynę wydarzeń nie pomaga jej w podjęciu tak ważnej decyzji.
Siostra chcąc jej pomóc kupuje jej bilet na Wyspę Księcia Edwarda, na której ma domek w którym proponuje jej odpoczęcie, i spędzenie czasu nad przemyśleniem swoich decyzji.
Na wyspie dziewczyna będzie miała okazję poznać wielu cudownych ludzi, o których czytanie było samą przyjemnością i z przyjemnością dowiedziałabym się o nich czegoś więcej! Jednak poza poznaniem nowych ludzi Harper spotka również kogoś znajomego. Osobę, którą darzy nienawiścią i z którą będzie musiała spędzić najbliższe dni razem. Będą mieli czas aby wiele sobie wyjaśnić i przy okazji poznać siebie na nowo!
⋆⭒˚。⋆
Trey jest postacią, która bardzo mnie fascynowała, z każdą wzmianką o nim byłam coraz bardziej ciekawa jego osoby i nie mogłam doczekać się, aż będę miała okazję go lepiej poznać. Gdy już do tego doszło nie pożałowałam! Jest on czuły, zabawny ale i poważny i po prostu idealny (fine asf) (i love him).
Ta dwójka to bohaterowie, którzy wręcz zawładnęli moim sercem. Skradli je i nie jest mi z tym źle. Pokochałam ich razem i osobno. Kocham ich osobne i wspólne historie. I po prostu kocham tą dwójkę. To jak autorka wykreowała to postacie jest wręcz 𝒏𝒊𝒆𝒛𝒊𝒆𝒎𝒔𝒌𝒊𝒆 i już wiem, że będę polecać tą książkę dosłownie wszystkim! ⊹₊ ⋆
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem tej autorki i już nie mogę się doczekać kolejnego!⊹₊ ⋆ Absolutnie zakochałam się w tej historii, to jakie niosła ona przesłania i skłoniła mnie do refleksji jest cudowne. Pozwoliła mi się...
Kiedy myślałam o pozostaniu, czułam się winna.
Ponieważ nie wiedziałam, co zrobić ze swoim życiem”.
Harper jest dwudziestodwuletnią dziewczyną, która niedługo kończy studia literackie i będzie się starała dostać wymarzoną pracę. Śmierć babci zmienia jej plany w pył i pogrąża się w żałobie. Za namową siostry jedzie na Wyspę Księcia Edwarda, gdzie ma pozbierać myśli i zastanowić się, czego naprawdę chce...
Różnica wieku między mną a naszą główną bohaterką wynosi dwa lata, więc może dlatego bardzo się z nią zżyłam. Jest to czas do podejmowania decyzji o swojej przyszłości, mimo że wiedziałam, czego pragnie i, co chce robić w życiu. Widziałam, że się wahała i potrzebowała nabrać dystansu i podjąć decyzję, ale nie podobało mi się to, co było powodem, raczej bym powiedziała kto.
„– Nie przestałbym się z tobą spotykać z powodu twojego brata”.
Trey, najlepszy przyjaciel brata Harper. Bardzo go polubiłam, mimo że nie podobało mi się to, w jaki sposób potraktował Harper, młodszą siostrę swojego najlepszego przyjaciela. A siostra najlepszego przyjaciela jest zakazana jak zakazany owoc. Główny bohater swoją postawą chciał za wszelką cenę wynagrodzić Harper, że ją zranił. Przez całą książkę wspierał ją i był przy niej jak nie osobiście to mentalnie. Rzadko się spotyka i ma przy sobie takiego mężczyznę.
„W każdej historii zawsze jest jeden lub więcej, jak wstrząsy wtórne po trzęsieniu ziemi, które nadwerężają fundamenty najsolidniejszego budynku, wystawiając go na próbę. Nieprzewidywalne, niekontrolowane, niszczycielskie zwroty akcji, jak katastrofy naturalne; a my byliśmy strefą wysokiego ryzyka”.
Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, myślałam, że będzie bardzo szablonowa i niczym mnie nie poruszy, ani nie zaskoczy. Naprawdę cieszę się, że tak nie jest. Uwielbiacie motyw najlepszy przyjaciel brata? Jestem jedną z tych osób i tutaj został świetnie poprowadzony przez autorkę. Harper i Trey od samego początku pałają do siebie wzajemną niechęcią, chociaż przyznam, że według mnie czuć ją bardziej ze strony dziewczyny i nie dziwię się jej. To nie jest tylko historia o zakazanej, głębokiej miłości. Przede wszystkim o rodzinie, trudnych relacjach rodzinnych, żałobie, sile miłości między rodzeństwem i odnajdywaniu siebie. A sama końcówka książki sprawiła, że zaszkliły mi się łzy. Ty i inne katastrofy naturalne to huragan pięknych i bolesnych emocji i przeżyć, które doświadcza w życiu każdy z nas.
Kiedy myślałam o pozostaniu, czułam się winna.
Ponieważ nie wiedziałam, co zrobić ze swoim życiem”.
Harper jest dwudziestodwuletnią dziewczyną, która niedługo kończy studia literackie i będzie się starała dostać wymarzoną pracę. Śmierć babci zmienia jej plany w pył i pogrąża się...
Pełna emocji, sytuacji które znamy. Lekka i orzeźwiająca.
Harper, zagubiona, na rozstaju.
Trey, niby typowy chłopak, ale z iskrą.
Może to górnolotne porównanie, ale są trochę jak Ania i Gilbert.
Enemies to lovers, przekomarzanie się, lecz gdy wchodzimy w związek jest romantycznie, elektryzująco.
Za pierwszym razem była to dość ciężka lektura, po czasie wzięłam, przeczytałam raz drugi. Tak się wciągnęłam, że poprawiłam ocenę z 7 na 10.
Jestem "straszną" fanką romansów, a przez ten siedziałam jak na szpilkach.
Warto też wspomnieć, że książka zawiera również inne wątki, takie jak brak akceptacji przez rodzica, śmierć ważnej osoby oraz podejmowanie trudnych życiowych decyzji, które zaważą na naszej przyszłości.
Pełna emocji, sytuacji które znamy. Lekka i orzeźwiająca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHarper, zagubiona, na rozstaju.
Trey, niby typowy chłopak, ale z iskrą.
Może to górnolotne porównanie, ale są trochę jak Ania i Gilbert.
Enemies to lovers, przekomarzanie się, lecz gdy wchodzimy w związek jest romantycznie, elektryzująco.
Za pierwszym razem była to dość ciężka lektura, po czasie wzięłam,...
Lekkie jak letni podmuch wiatru, pełna emocji jak najprawdziwszy sztorm. Książka, która porusza wiele wątków. Daje nadzieję. Pełna tajemnic i sekretów przeszłości, a jednak tak bardzo rzutująca na teraźniejszość i przyszłość bohaterów. Książka nie jest idealna, niektóre wątki wydają się.. niedopracowane? wyolbrzymione? Ale nie wpływa to aż tak na ogólny odbiór historii.
Lekkie jak letni podmuch wiatru, pełna emocji jak najprawdziwszy sztorm. Książka, która porusza wiele wątków. Daje nadzieję. Pełna tajemnic i sekretów przeszłości, a jednak tak bardzo rzutująca na teraźniejszość i przyszłość bohaterów. Książka nie jest idealna, niektóre wątki wydają się.. niedopracowane? wyolbrzymione? Ale nie wpływa to aż tak na ogólny odbiór historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajny powrót do młodzieżowych romansów młodych dorosłych. Bardzo przyjemna książka, gdzie z powodzeniem można wczuć się w rolę głównych bohaterów. Aż sam zapragnąłem uciec na taką wyspę. 🤭
Bardzo fajny powrót do młodzieżowych romansów młodych dorosłych. Bardzo przyjemna książka, gdzie z powodzeniem można wczuć się w rolę głównych bohaterów. Aż sam zapragnąłem uciec na taką wyspę. 🤭
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTy i inne katastrofy naturalne
Ostatnio jakoś nie mam szczęścia do tytułów... Nie kradną mojego czytelniczego serca.
Harper - była dla mnie taka... Oczywista... Nie polubiłam jej, nawet fakt, że kocha książki nie wzbudził mojego entuzjazmu do jej osoby.
Trey... Niby spoko chłop, ale też ich wątek romantyczny wgl mnie nie wzruszył. Ich zbliżenia, spędzanie czasu... Jak już wyżej wspomniałam oczywiste.
Wątek początkowej straty babci też nawet mnie nie wzruszył, a muszę zaznaczyć, że ja ZAWSZE WZRUSZAM SIE NA ŻAŁOBIE W KSIĄŻKACH. I to już właściwie powinien być główny powód, abym odłożyła te historię (ostry red flag, ale zignorujemy go, jak na kobietę przystało 😅).
Totalnie mnie nie wciągnęła... Kończyłam byle by dokończyć. Żadnych większych emocji, jest mi obojętna ta historia na tyle, że zastanawiałam się czy wgl dodawać recenzję 😅 (ale nie samymi dobrymi książkami człowiek żyje). Ta książka też była pełna oczywistych frazesów, typu ,,go girl, życie jest w Twoich rękach", ,,jak nie Ty to kto! Rób co kochasz."... I OKEJ, wiem! Nie każda książka ma mnie pochwycić literacko i powalić na kolana... Ale mogłaby mnie chociaż ,,przytrzymać".
Straciłam czas, książkę sprzedaję. Nie chce jej na swoim regale. Ktoś chętny? 😅
Ty i inne katastrofy naturalne
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio jakoś nie mam szczęścia do tytułów... Nie kradną mojego czytelniczego serca.
Harper - była dla mnie taka... Oczywista... Nie polubiłam jej, nawet fakt, że kocha książki nie wzbudził mojego entuzjazmu do jej osoby.
Trey... Niby spoko chłop, ale też ich wątek romantyczny wgl mnie nie wzruszył. Ich zbliżenia, spędzanie czasu... Jak już...
Bardzo wynudziła mnie ta książka. Po opisie spodziewałam się czegoś zupełnie innego, niż faktycznie dostałam.
Fabuła opiera się na kobiecie, która nie ma pojęcia co zrobić ze swoim życiem po stracie bliskiej osoby. Wtem postanawia wyjechać na wyspę, na której całkowicie przypadkiem spotyka faceta, który złamał jej nastoletnie serce kilka lat temu.
Zapowiadało się naprawdę dobrze, ale nie jest to coś czego oczekiwałam od tej historii. Relacja głównych bohaterów zmieniła sie diametralnie zaledwie w tydzień. Ogólnie cała akcja roztacza się w kilku tygodniach, a to jest to czego bardzo nie lubię.
Niepotrzebne spięcia, brak porozumienia, urajanie sobie niepotrzebnych wydarzeń - to właśnie na tym opiera się cała książka.
Mamy tutaj motyw straty, który akurat został bardzo dobrze rozbudowany i poprowadzony. Główna bohaterka zmaga się z żałobą i tęsknotą za babcią, która jako jedyna obdarowała ją miłością i bezpieczeństwem. Autorka prowadziła ten wątek od samego początku do końca i uważam, że było to super, ponieważ czuć że nie był on pisany na siłę.
Ojciec głównej bohaterki, ma do niej ogromny żal i według Harper nie darzy ją miłością tak jak pozostałego rodzeństwa. Jak się okazuje jest powód dla którego się tak dzieje i uważam, że można było zupełnie inaczej rozbudować przez autorkę taki zbieg akcji. Tutaj wszystko co się działo było dla mnie mało realne, a jeśli już to ojciec Harper ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym. Dziwne jest to, że rodzeństwo Harper od początku znało powód dla którego ojciec jest dla niej tak oschły, jednak nie spieszyli się z wyjaśnieniami.
Większość rzeczy jakie się tutaj wydarzyły, były dla mnie zupełnie bez sensu. Czułam się jakby autorka zupełnie nie miała pomysłu na fabułę i pisała byle co. Wątek romantyczny totalnie oklepany i przewidywalny. W pewnym momencie miałam już dosyć scen zbliżeń mimo, że nawet nie były one szczegółowo opisane.
Oczywiście nie była to najgorsza książka jaką przeczytałam, ale była po prostu bardzo nudna i nigdy nie wróciłabym do niej ponownie. Ta historia nie wywołała we mnie żadnych emocji, a końcówka również nie była satysfakcjonująca.
Bardzo wynudziła mnie ta książka. Po opisie spodziewałam się czegoś zupełnie innego, niż faktycznie dostałam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła opiera się na kobiecie, która nie ma pojęcia co zrobić ze swoim życiem po stracie bliskiej osoby. Wtem postanawia wyjechać na wyspę, na której całkowicie przypadkiem spotyka faceta, który złamał jej nastoletnie serce kilka lat temu.
Zapowiadało się naprawdę...
Byłam przekonana, że otrzymam fajną młodzieżówkę z odrobiną poważniejszych tematów. Tymczasem otrzymałam bardzo nudną pozycję, przez którą nie mogłam przebrnąć.
Byłam przekonana, że otrzymam fajną młodzieżówkę z odrobiną poważniejszych tematów. Tymczasem otrzymałam bardzo nudną pozycję, przez którą nie mogłam przebrnąć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tota książka miała naprawdę ogromny potencjał. poruszane w niej tematy są dość uniwersalne, a dodatkowo kiedy trafią na odpowiedniego czytelnika, w odpowiednim momencie, mogą naprawdę namieszać i skłonić do przemyśleń. ja sama wielokrotnie zatrzymywałam się i przenosiłam myśli i decyzje podejmowane przez bohaterów na własne życie. przez tę książkę można dosłownie płynąć, na co składają się całkiem przyjemni bohaterowie, niesamowity wakacyjny klimat i urokliwe relacje. mam jednak jeden dość duży problem nawet nie z samą książką, jak przypuszczam, a z polskim wydaniem. niestety naprawdę wielokrotnie zdarzały się błędy w tekście, które mnie przynajmniej naprawdę rozpraszały. nie byłam się w stanie do końca skupić na treści bo sposób w jaki była napisana mocno mnie wytrącał.
ta książka miała naprawdę ogromny potencjał. poruszane w niej tematy są dość uniwersalne, a dodatkowo kiedy trafią na odpowiedniego czytelnika, w odpowiednim momencie, mogą naprawdę namieszać i skłonić do przemyśleń. ja sama wielokrotnie zatrzymywałam się i przenosiłam myśli i decyzje podejmowane przez bohaterów na własne życie. przez tę książkę można dosłownie płynąć, na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrafiłam przypadkiem, już po opisie wyczułam romans. Miałam ochotę na coś lekkiego, zaryzykowałam. Nie żałuję.
Harper i Trey to trochę Darcy i Lizzy, trochę Ania i Gilbert. Zdecydowanie jest to książka, którą z chęcią przeczytałabym teraz z punktu widzenia Treya.
Idealne dla relaksu, rozluźnienia.
Trafiłam przypadkiem, już po opisie wyczułam romans. Miałam ochotę na coś lekkiego, zaryzykowałam. Nie żałuję.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHarper i Trey to trochę Darcy i Lizzy, trochę Ania i Gilbert. Zdecydowanie jest to książka, którą z chęcią przeczytałabym teraz z punktu widzenia Treya.
Idealne dla relaksu, rozluźnienia.
Książka na którą trafiłam przypadkiem i sięgnęłam po nią bez żadnych oczekiwań. Historia fajnie napisana, bohaterzy logicznie narysowani, przyjemna historia miłosna. Nie do końca rozumiem uległość i niską samoocenę głównej bohaterki oraz pewną ważną decyzję którą podejmuje odnośnie swojego życia ale znając już zakończenie myślę że dobrze że zostało to tak napisane. Twardych i nieustraszonych bohaterów jest w literaturze sporo. Tylko czy jak popatrzymy na nasze własne wybory nie jest przypadkiem tak że nie raz podejmujemy słabe decyzje i potem próbujemy ogarnąć konsekwencje z nich wynikające? Podobało mi się
Książka na którą trafiłam przypadkiem i sięgnęłam po nią bez żadnych oczekiwań. Historia fajnie napisana, bohaterzy logicznie narysowani, przyjemna historia miłosna. Nie do końca rozumiem uległość i niską samoocenę głównej bohaterki oraz pewną ważną decyzję którą podejmuje odnośnie swojego życia ale znając już zakończenie myślę że dobrze że zostało to tak napisane. Twardych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej książce znajdziecie mnóstwo pięknych cytatów, momentami czułam się jakbym czytała wiersze. Sama historia jest dość spokojna i przewidywalna. To opowieść o poszukiwaniu własnego szczęścia.
W tej książce znajdziecie mnóstwo pięknych cytatów, momentami czułam się jakbym czytała wiersze. Sama historia jest dość spokojna i przewidywalna. To opowieść o poszukiwaniu własnego szczęścia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam romanse 'przyjaciel mojego brata', choć tu wyglądał on troszkę inaczej.
Harper staje przed ogromnym wyborem - pracować w firmie swojego ojca jak on tego oczekuję i wmawia, że to jedyna dobra decyzja, czy pracować w księgarni odziedziczonej po zmarłej babci i spełniać marzenia jako pisarka?
By podjąć tę decyzję, Harper wyjeżdża w bardzo ciche i piękne miejsce. Nie wie jednak, ze drugiej nocy spotka tam chłopaka, który złamał jej serce.
"Ty i inne katastrofy naturalne" to zdecydowanie enemies to lovers, ale również motyw KSIĄŻEK, a jaka książkara nie lubi tego motywu? Do tego dochodzą wszelkie demony przeszłości oraz motyw przyjaciela brata, który ja osobiście uwielbiam (szczególnie jeśli ten przyjaciel to trochę taki bad boy).
Książka z pewnością daje nam odczuć emocje, wiele emocji, a szczególnie irytacje podczas scen z ojcem Harper i jej byłym. Miałam serdecznie dość tych ludzi i jestem pewna, że nie tylko ja. Pod koniec to nawet główna bohaterka mocno mnie zdenerwowała, ale książkowe emocje to nie tylko wzruszenie, strach czy miłość, prawda?
Myślę, że mogę polecić książkę, choć nie było to nic odkrywczego. Książkę czyta się dobrze i szybko. Dobrze sprawdzi się na jakiś wyjazd lub po prostu wieczorne, relaksacyjne czytanie.
Uwielbiam romanse 'przyjaciel mojego brata', choć tu wyglądał on troszkę inaczej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHarper staje przed ogromnym wyborem - pracować w firmie swojego ojca jak on tego oczekuję i wmawia, że to jedyna dobra decyzja, czy pracować w księgarni odziedziczonej po zmarłej babci i spełniać marzenia jako pisarka?
By podjąć tę decyzję, Harper wyjeżdża w bardzo ciche i piękne miejsce. Nie...
"Ty i inne katastrofy naturalne" to książka, które długo leżała na mojej półce. I szczerze mówiąc, nie żałuję tego, że zabrałam się za nią dopiero teraz. Gdybym zrobiła to wcześniej, pewnie skończyłoby się pierwszym w tym roku DNF. Nie jest to książka idealna, ale nie jest też zła. Są rzeczy, które mi się podobały, ale znalazłam też kilka minusów.
Książka jest napisana wyłącznie z perspektywy głównej bohaterki. Harper jest dziewczyną, która chce być pisarką. Po śmierci babci musi poukładać swoje życie na nowo. Musi podjąć wiele decyzji, a odcięcie się od świata ma jej w tym pomóc.
"Nauczyłam czuć się dobrze. Kochać siebie. Cieszyć się każdą chwilą"
Przez sporą części książki obserwujemy jak dziewczyna się zmienia. Wychodzi ze swojej strefy komfortu. Chce walczyć o siebie. Spełniać swoje marzenia. W tym wszystkim pomaga jej Trey, kolega z dzieciństwa, a jednocześnie przyjaciel jej rodzeństwa.
Ich relacja? Cóż, chociaż znali się wiele lat, to tak naprawdę prawie nic o sobie nie wiedzieli. Znali jedynie suche fakty. Czy jej rozwój był szybki i gwałtowny? Trochę tak, ale myślę, że jeśli kogoś znamy tyle lat, to omijamy ten początkowy etap poznawania.
Nagle dziewczyna gaśnie. Jej życie z pełnego kolorów staje się szare i mechaniczne.
A wszystko sprowadza się do jej bardzo trudnej relacji z ojcem. Autorka za bardzo nie rozwinęła tego wątku, ale to co otrzymaliśmy, wystarczyło by pokazać stosunek ojca do Harper. Dziewczyna robiła wszystko by ją dostrzegł, a to i tak było niewystarczające. Stale ja odtrącał i pociągnął skrzydła.
Autorka dodała wielkie wzmianek o innych kulturach i ekologii. Podobało mi się to, zwłaszcza momenty poświęcone różnym historiom.
A co mi się nie spodobało... Przede wszystkim proporcja dialogów do opisów. Przyznam, że były takie momenty, gdzie książka stawała się dla mnie nużąca właśnie przez opisy. Miałam też wrażenie, że autorka się trochę powtarza, co było dla mnie kolejnym minusem.
Brakowało mi również perspektywy Treya. Chyba tak przywykłam do #dualpov że teraz ciężko mi, kiedy historia nie jest opowiedziana również z męskiego punkty widzenia. Brakowało mi jego emocji, przez co czułam, że nie do końca poznałam tego bohatera.
Książkę jako całości odbieram pozytywnie. Mimo tych minusów podobała mi się. Miło spędziłam czas czytając ją i w sumie polecam wam jako letnia lekturę❤️
"Ty i inne katastrofy naturalne" to książka, które długo leżała na mojej półce. I szczerze mówiąc, nie żałuję tego, że zabrałam się za nią dopiero teraz. Gdybym zrobiła to wcześniej, pewnie skończyłoby się pierwszym w tym roku DNF. Nie jest to książka idealna, ale nie jest też zła. Są rzeczy, które mi się podobały, ale znalazłam też kilka minusów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest napisana...
Ta książka była dla mnie lekką odskocznią od rzeczywistości, ale nie zachwyciła mni jakoś szczególnie. Raczej też nie zostanie na długo w mojej pamięci. Największy jej plus to zdecydowanie miłość do książek głównej bohaterki. W ten sposób powstały bardzo ładne zdania o jej pasji. Relacja romantyczna nie jest czymś niespodziewanym i myślałam, że już do końca niczym mnie nie zaskoczy, ale się pomyliłam. W już ostatnich rozdziałach dowiedzieliśmy się o fakcie z przeszłości życia Harper, który na pewno zaskoczy wielu czytelników. Fajne było to, że obie postacie miały nie łatwą przeszłośc co w pewien sposób je połączyło. Miejsce akcji także było ciekawe i dość niespotykane. Zakończenie także fajne, choć nie mogę opisać co mi się w nim podobało bo byłby to spojler.
Podsumowując lektura była fajna i przyjemna,ale jest to dość typowy romans, więc nie powinniście podchodzić do niego z wygórowanymi oczekiwaniami
Ta książka była dla mnie lekką odskocznią od rzeczywistości, ale nie zachwyciła mni jakoś szczególnie. Raczej też nie zostanie na długo w mojej pamięci. Największy jej plus to zdecydowanie miłość do książek głównej bohaterki. W ten sposób powstały bardzo ładne zdania o jej pasji. Relacja romantyczna nie jest czymś niespodziewanym i myślałam, że już do końca niczym mnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie tej książki to prawdziwa sinusoida emocji.
Na początku byłam zaintrygowana, później podekscytowana, w totalnej miłości, lekko znudzona a przy samej końcówce moje ciśnienie wyskoczyło ponad skalę.
Cała historia głównie opiera się na przeżyciach Harper (Harper jest książkarą jak my!!), która po czterech latach spotyka najlepszego przyjaciela swojego brata - Trey’a. Trey złamał jej serce. I chociaż ona jest tego w pełni świadoma on.. niekoniecznie.
Przypadek sprawia, że ich drogi znowu się krzyżują.
Osobiście uważam, że relacja głównych bohaterów jest totalnie urocza. Podobało mi się w jaki sposób ich uczucia odżyły, bo nigdy nie zniknęły tylko na jakiś czas się „wyciszyły”.
Harper miała pewne wyobrażenie na temat Trey’a, on na jej temat też i to było takie cudowne móc patrzeć, jak poznają się na nowo. Jak zaglądają wgłąb siebie i poznają, kim naprawdę są.
NO I ON PRZECZYTAŁ JEJ ULUBIONĄ KSIĄŻKĘ!!
„Ty i inne katastrofy naturale” to nie tylko książka z motywem second chance romance i z lekkim enemies to lovers. W książce są poruszone także takie tematy jak:
* utrata bliskich,
* odrzucenie przez członka rodziny,
* manipulacja uczuciami,
* toksyczne zachowanie.
Ale, żeby nie było za kolorowo, muszę się przyczepić do zbyt często powtarzających się metaforycznych opisów uczuć głównej bohaterki.
Naprawdę, to było praktycznie to samo, tylko ubrane w inne słowa i powtarzane zdanie po zdaniu. Na początku było to nawet fajne. Takie wiecie, głębokie. Ale później było męczące i przyznaje się bez bicia, że niektóre z opisów musiałam pominąć.
Czytanie tej książki to prawdziwa sinusoida emocji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początku byłam zaintrygowana, później podekscytowana, w totalnej miłości, lekko znudzona a przy samej końcówce moje ciśnienie wyskoczyło ponad skalę.
Cała historia głównie opiera się na przeżyciach Harper (Harper jest książkarą jak my!!), która po czterech latach spotyka najlepszego przyjaciela swojego brata - Trey’a....
Przepraszam, ale żeby być tak głupią i irytującą osobą jak główna bohaterka, to trzeba się chyba urodzić ze specjalnymi umiejętnościami. Harper ma podobno 22 lata, a zachowuje się jak 12-letnie dziecko, które we wszystko wierzy i nie ma własnego zdania, a przy tym jest niesamowicie zdziwiona, że jej wybory mają konsekwencje. Początek książki był nijaki, środek mocno mnie wciągnął i myślałam, że ocenię ją o wiele wyżej, ale końcówka wszystko zepsuła. Problemy, z którymi mierzyła się Harper wydają się być niesamowicie naciągane, a przy tym łatwe do uniknięcia, jeśli miałaby ona w sobie chociaż szczyptę jakiegokolwiek charakteru. A wszystko okraszone pseudoodkrywczymi myślami, które miały chyba sprawić, że zrozumiemy jak głębokie przemyślenia ma bohaterka, a ich skutkiem było jedynie to, że zastanawiałam się, czy Harper poprzednie 22 lata swojego życia przeżyła z zakazem używania mózgu. Bardzo duże rozczarowanie.
Przepraszam, ale żeby być tak głupią i irytującą osobą jak główna bohaterka, to trzeba się chyba urodzić ze specjalnymi umiejętnościami. Harper ma podobno 22 lata, a zachowuje się jak 12-letnie dziecko, które we wszystko wierzy i nie ma własnego zdania, a przy tym jest niesamowicie zdziwiona, że jej wybory mają konsekwencje. Początek książki był nijaki, środek mocno mnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to❤️“Ty i inne katastrofy naturalne”Autor: Maria Martinez❤️
Recenzja:
“Ty i inne katastrofy naturalne” Marii Martinez to książka, która nie do końca spełniła moje oczekiwania. Choć styl autorki jest płynny i przyjemny, a fabuła niesie za sobą interesujące wątki, to jednak muszę przyznać, że nie znalazłam w niej tego, czego oczekiwałam.
Jeden z głównych wątków, czyli Friends to Lovers, nie jest moim ulubionym. Pomimo tego, że autorka starała się nadać mu swoisty urok, to dla mnie brakowało głębi i autentyczności w relacji między głównymi bohaterami. Być może dla innych czytelników będzie to aspekt przyciągający, ale dla mnie pozostał niewykorzystany.
Martinez porusza w książce wiele intrygujących tematów i stara się podejść do nich w ciekawy sposób, jednakże nie wszystkie z nich zostały rozwinięte w sposób satysfakcjonujący. Momentami miałam wrażenie, że niektóre wątki pozostały niedopowiedziane lub zostały rozwiązane zbyt pochopnie.
Mimo moich zastrzeżeń, trzeba przyznać, że autorka ma talent do tworzenia wartkich dialogów i kreowania interesujących postaci pobocznych, które dodają książce głębi. Jednakże całość nie zdołała mnie porwać tak, jakbym tego oczekiwała.
Podsumowując, “Ty i inne katastrofy naturalne” to książka, która może przypaść do gustu wielu czytelnikom, zwłaszcza tym, którzy lubią wątki romantyczne. Jednakże dla mnie osobiście pozostawiła pewien niedosyt i ale mogę ją polecić z pełnym przekonaniem.
❤️“Ty i inne katastrofy naturalne”Autor: Maria Martinez❤️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzja:
“Ty i inne katastrofy naturalne” Marii Martinez to książka, która nie do końca spełniła moje oczekiwania. Choć styl autorki jest płynny i przyjemny, a fabuła niesie za sobą interesujące wątki, to jednak muszę przyznać, że nie znalazłam w niej tego, czego oczekiwałam.
Jeden z głównych wątków, czyli...
Czy udało Wam się przeczytać już w tym roku książkę, która jest mocnym kandydatem do top 3 tego roku? Bo mnie tak.
Co w niej znajdziecie?
☀️Książkara po przejściach
☀️Przyjaciel starszego brata
☀️Spotkanie po latach
☀️Życiowe traumy
☀️Enemies to lovers
☀️Slown burn
Harper mam 22 lata, właśnie straciła ukochaną babcię. Dostała po niej domu i księgarnię, w której spędzała każdą wolną chwilę, odkąd się urodziła. Książki są ważną częścią jej życia, nawet kiedyś marzyła o tym, by pisać.
Musi podjąć ważną decyzję: kontynuować swoje życie w wydawnictwie, w którym odbywa staż, czy przyjąć spadek po babci i prowadzić swoją księgarnię. Nie pomaga fakt, że ojciec wywiera na nią presję i zmusza do porzucenia wszelkich własnych planów na rzecz w rodzinnej firmie. Czekają ją wielkie zmiany w życiu i nie wie, czy jest na nie gotowa.
By się wyciszyć i zastanowić nad tym, co dalej, zatrzymuje się w domku, na maleńkiej wyspie. Przypadkowo trafia tam także jej wróg nr jeden i dawna, niespełniona miłość – Trey. W trakcie przymusowego wspólnego weekendu zmierzą się z nieporozumieniami z przeszłości i odkryją, że są dla siebie idealni. To nie spoiler, bo poza wątkiem romantycznym tyle się dzieje, że nie sposób opisać.
Ogrom emocji, demony przeszłości, świetni i wyraziści bohaterowie. Autorka tworzy takie opisy krajobrazów i scenerii, że mam wrażenie, że znajduję w się w Kanadzie, a nie we własnym mieszkaniu. Cudowne nawiązania do „Ani z Zielone wzgórza”.
To jest historia o poszukiwaniu tożsamości, podejmowaniu decyzji, spełnianiu marzeń, tajemnicach i więzach rodzinnych, przyjaźni. A zakończenie wciśnie Was w fotel. Przygotujcie chusteczki. Bardzo polecam, nie tylko fanom Young Adult. Naprawdę przyjemna lektura.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Yana @wydawnictwo.yana (współpraca reklamowa)
Czy udało Wam się przeczytać już w tym roku książkę, która jest mocnym kandydatem do top 3 tego roku? Bo mnie tak.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo w niej znajdziecie?
☀️Książkara po przejściach
☀️Przyjaciel starszego brata
☀️Spotkanie po latach
☀️Życiowe traumy
☀️Enemies to lovers
☀️Slown burn
Harper mam 22 lata, właśnie straciła ukochaną babcię. Dostała po niej domu i księgarnię, w której spędzała...
Recenzja jest dostępna na moim profilu na Tiktoku pod tym linkiem: https://vm.tiktok.com/ZGeuXCJFs/
Zachęcam do wysłuchania 💖💖
Recenzja jest dostępna na moim profilu na Tiktoku pod tym linkiem: https://vm.tiktok.com/ZGeuXCJFs/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachęcam do wysłuchania 💖💖
Czytanie tej książki przypominało parabole i to taką o malejącej amplitudzie. Moja ocena malała z każdym kolejnym rozdziałem, wątkiem, ale sama nie wiedziałam, czy powinna być wyższa, czy niższa. Przede wszystkim ta książka była przegadana i miejscami wręcz nudna, szczególnie niekończące się wewnętrzne rozterki bohaterki na każdy temat. Bardzo podobał się mi wątek miłosny Harper i Treya. Mieliśmy tu takie kombo: przyjaciel brata, enemys to lovers, solw burn. Intrygujący był powód, dla którego Harper tak bardzo nienawidziła Treya, a sama jego postać przypadła mi mocno do gustu. Również sposób rozwinięcia uczucia między nimi. Z kolei wątek ojca Harper i powodu, dla którego ja tak traktował, był zdecydowanie przerysowany, aczkolwiek było mi żal dziewczyny i był to jakiś powód jej charakteru i motyw jej zachowań. Gdyby wyciąć różne poboczne wątki i ckliwe opisy, to może ta książka spodobałaby się mi bardziej. Dużym minusem był też wątek pisarski, związany z zamiłowaniem Harper do pisania i jej marzeniem o zastaniu pisarką - bądźmy szczerzy, to było zbyt cukierkowe.
Czytanie tej książki przypominało parabole i to taką o malejącej amplitudzie. Moja ocena malała z każdym kolejnym rozdziałem, wątkiem, ale sama nie wiedziałam, czy powinna być wyższa, czy niższa. Przede wszystkim ta książka była przegadana i miejscami wręcz nudna, szczególnie niekończące się wewnętrzne rozterki bohaterki na każdy temat. Bardzo podobał się mi wątek miłosny...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo było cudowne! Niesamowicie wciągająca, trzymająca czytelnika w ekscytacji historia, którą przeżywałam całą sobą!
„Ty i inne katastrofy naturalne” to historia o podejmowaniu trudnych decyzji, czy szukaniu siebie w świecie, gdzie każdy wymaga od nas podporządkowania. Jest to opowieść o młodej kobiecie, zagubionej po stracie bliskiej jej osoby, która na Wyspie Księcia Edwarda szuka odpowiedzi na krążące po jej głowie pytania.
Jest to inspirujące, jak bardzo mogłam utożsamić się z główną bohaterką i tak jak ona pobierać życiowe lekcje od nowo poznanych przez nią na wyspie ludzi. Może i nie zawsze zgadzałam się z jej decyzjami, ale i tak pokochałam Harper całym sercem.
Główna bohaterka nie tylko musi stawić czoła teraźniejszości, ale również musi rozliczyć się z przeszłością. Kiedy na jej drodze pojawia się Trey, a niewyjaśniona sprzed lat sprawa jest powodem ich konfliktu, moje zdradzieckie serce zabiło mocniej. Mężczyzna tak charyzmatyczny i śmiały, a z drugiej strony niezwykle wrażliwy, rozkochał w sobie nie tylko główną bohaterkę. Był dla niej niespotykanym wsparciem, a ta dwójka uzupełniała się jak dwa elementy układanki.
Dodatkowo cała historia została otulona niczym ciepły kocyk przez lekkie pióro autorki. Dawno nie czytałam książki, która już od pierwszych stron spowodowałaby moje szybsze bicie serca!
Przy tej książce nie tylko odczujesz całą paletę emocji: od rozczulenia po głęboki smutek, ale również wyciągniesz kilka inspirujących rad dla siebie. Z całego serca polecam te pozycje!
To było cudowne! Niesamowicie wciągająca, trzymająca czytelnika w ekscytacji historia, którą przeżywałam całą sobą!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Ty i inne katastrofy naturalne” to historia o podejmowaniu trudnych decyzji, czy szukaniu siebie w świecie, gdzie każdy wymaga od nas podporządkowania. Jest to opowieść o młodej kobiecie, zagubionej po stracie bliskiej jej osoby, która na Wyspie Księcia...
Harper ma ułożone życie - studia, praca w wydawnictwie, życie w mieście. Powrót w rodzinne strony sprawia, że dziewczyna zaczyna wątpić w swoje życiowe cele i aspiracje. Los stawia przed nią nowe możliwości. Pojawia się także on - najlepszy przyjaciel brata, który przed laty złamał jej nastoletnie serce. Czy da mu kolejną szansę?
"Miłość i inne katastrofy naturalne" to ładnie napisana powieść o miłości, przyjaźni, poznawaniu siebie, o wewnętrznych rozterkach i o szansach - zarówno tych w miłości, jak i w kreowaniu samych siebie. Wszystko to brzmi bardzo ładnie. Książkę szybko się czyta, ale nie brakuje jej mankamentów. Główni bohaterowie początkowo nie darzą się sympatią, ich relacja ewoluuje na przestrzeni kolejnych rozdziałów, ale mi zabrakło tu chemii. Nie do końca się z nimi zżyłam. Ponadto, książka momentami nuży. Ładne, opisowe fragmenty początkowo były atutem powieści, ale z czasem męczyły. Co nie zmienia faktu, że język i styl autorki naprawdę robią pozytywne wrażenie.
Komu mogę polecić tą książkę? Z pewnością fanom delikatnych romansów i miłośniczkom powieści young adult. Historia wykreowana przez Marię Martinez sprawi radość nie jednej czytelniczce. Mi umiliła czas, ale nie zostanie w mojej pamięci na dłużej.
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu @wydawnictwo.yana [współpraca recenzencka]
▪︎ "Miłość istnieje, czy tego chcemy, czy nie, nawet jeśli czasami smakuje jak trucizna."▪︎
Harper ma ułożone życie - studia, praca w wydawnictwie, życie w mieście. Powrót w rodzinne strony sprawia, że dziewczyna zaczyna wątpić w swoje życiowe cele i aspiracje. Los stawia przed nią nowe możliwości. Pojawia się także on - najlepszy przyjaciel brata, który przed laty złamał jej nastoletnie serce. Czy da mu kolejną szansę?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Miłość i inne katastrofy naturalne" to...
Usłyszałam o tej książce już w okolicach jej premiery i byłam wręcz przekonana, że prędzej, czy później po nią sięgnę. Po przeczytaniu kilku opinii przestraszyłam się jednak, że nie będzie to książka dla mnie. Tymczasem już od pierwszych stron wiedziałam, że jestem już kupiona. Jest to historia, którą porusza niezwykle ważne tematy, a którym nie poświęcamy zbyt wiele miejsca w literaturze. Harper jest młodą kobietą, która jeszcze za dzieciaka straciła swoją mamę. Mało tego, już od pierwszych jej wspomnień ma zagnieżdżoną w głowie myśl - jej ojciec jej nienawidzi. Nie wie jednak czym to jest spowodowane, a kiedy dane jej jest poznać prawdę, podejmuje decyzje, które dla osób z boku są wręcz irracjonalne, ale z jej punktu widzenia jedyne poprawne. Mnogość fragmentów, które mogą służyć za cytaty, równocześnie dające do myślenia utwierdzają mnie w tym jak wartościowa jest to książka. Niestety w trakcie korekty zdarzyło się kilka potknięć, głównie w postaci literówek, źle postawionych znaków interpunkcyjnych i bodajże dwukrotnie znalazłam mały błąd w tłumaczeniu/ budowie zdania, za co niestety musiałam odjąć gwiazdkę.
Usłyszałam o tej książce już w okolicach jej premiery i byłam wręcz przekonana, że prędzej, czy później po nią sięgnę. Po przeczytaniu kilku opinii przestraszyłam się jednak, że nie będzie to książka dla mnie. Tymczasem już od pierwszych stron wiedziałam, że jestem już kupiona. Jest to historia, którą porusza niezwykle ważne tematy, a którym nie poświęcamy zbyt wiele...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w tym roku. Bardzo przyjemnie się ją czytało. Wprowadzała do świata głównej bohaterki, którą polubiłam już na samym początku. Ani przez chwilę historia mnie nie nudziła. Byłam ciekawa jak się zakończy. Pewnych rzeczy się domyślałam, ale nie uważam, że jest to historia przewidywalna.
Pod koniec zdenerwowała mnie decyzja głównej bohaterki. Chciała i mogła robić to co kochała i co było dla niej ważne, a niestety postąpiłam wbrew swoim upodobaniom. Zrobiła to dla ojca, dla ich relacji. I nie rozumiem tego, ponieważ dziecko nie jest niczego winne rodzicom. Rodzice powinni wspierać swoje dzieci, a nie obarczać ich wyrzutami sumienia. Dziewczyna po jakimś czasie to zrozumiała i według mnie postąpiła słusznie. Nie chciałabym być na jej miejscu jeśli chodzi o relacje z ojcem. Mimo tej jednej sytuacji przyznałam książce wysoką ocenę. Oceniając patrzyłam na całokształt historii, a nie tylko jej części.
Książka jest przecudowna i polecam ją przeczytać wszystkim. Z chęcią sięgnęłabym po nią jeszcze raz i nie mówię, że jeszcze tego nie zrobię. Potrzebowałam takiej książki. Rzadko trafiam na takie lekkie, które można czytać bez przerwy. Tylko rozpoczynałam rozdział, a chwilę później go kończyłam. Ta książka pochłonęła mnie od pierwszych stron do samego zakończenia. Zdecydowanie warta uwagi.
Jest to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w tym roku. Bardzo przyjemnie się ją czytało. Wprowadzała do świata głównej bohaterki, którą polubiłam już na samym początku. Ani przez chwilę historia mnie nie nudziła. Byłam ciekawa jak się zakończy. Pewnych rzeczy się domyślałam, ale nie uważam, że jest to historia przewidywalna.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod koniec zdenerwowała mnie decyzja...
To książka, do której byłam nastawiona bardzo, ale to bardzo entuzjastycznie. Znajdziecie tu motyw forced proximity, older brother's friend, second chance. Zamysł fabuły strasznie mi się spodobał i myślałam, że to będzie perełka. Ale niestety tak się nie stało.
Przez utratę bliskiej osoby, życie Harper wywraca się do góry nogami. Wszystko co do tej pory zaplanowała stanęło pod znakiem zapytania. W związku ze spadkiem, który otrzymała, otworzyły się przed nią nowe możliwości. Harper jednak słabo radzi sobie z podejmowaniem decyzji i nie potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji. Z pomocą przychodzi jej siostra, która wysyła ją na mini wakacje na pewnej wyspie, gdzie w spokoju będzie mogła przeanalizować, czego tak naprawdę pragnie od życia.
Tak więc, fabuła zapowiadała się obiecująco, ale z bólem serca muszę stwierdzić, że nie wyszło to zbyt dobrze.
Harper okazała się być typem bohaterki, których nie znoszę w literaturze. Jest niezdecydowana, niepewna siebie, łatwo ulega oczekiwaniom innych ludzi, a co za tym idzie, robi wszystko pod ich dyktando. Działa w sposób emocjonalny, brakuje jej chłodnego spojrzenia na rzeczywistość. Z tego powodu bardzo często się irytowałam i miałam ochotę potrząsnąć nią, kiedy podejmowała głupie decyzje.
Okazało się, że Harper jest miłośniczką Ani z Zielonego Wzgórza, z którą bardzo się utożsamia i było to widać po wyczerpujących opisach przeżyć wewnętrznych oraz ilości poetyckich opisów i porównań. Rozumiem zamysł, ale niestety było to nieprzyjemne w czytaniu i przyczyniło się do tego, że książka jest po prostu przegadana i rozwleczona. Dla przykładu, Harper tak przeżywała pocałunek z jej obiektem westchnień, że zajęło to całą stronę. Sam pocałunek!
Przez większość lektury, nie wiedziałam do czego to wszystko zmierza, ale na szczęście zakończenie podreperowało troszkę tę powieść. Było genialne i obudziło tę historię, więc za to muszę pochwalić.
Ale jeszcze muszę wspomnieć w sumie o najważniejszych kwestiach, czyli o samej budowie tekstu, już pomijając fabułę.
Autorka przyświeciła sobie za cel opis dni, a nie konkretnych wydarzeń. Więc wiemy praktycznie co bohaterka robiła w każdy dzień tygodnia od rana do wieczora, a to jest po prostu nudne i toporne w czytaniu. Już dawno z czymś takim się nie spotkałam.
Na dodatek nie pomaga fakt, że w tekście brakuje jakiegoś rodzaju łączników, tak by płynąć przez każde słowo. A tutaj tekst był po prostu niespójny i często musiałam wracać okiem do poprzednich zdań, by zrozumieć co w ogóle czytam. Do tego ostrzegam przed licznymi literówkami i błędami w czasownikach osobowych. Ale podejrzewam, że to wszystko leży już po stronie redakcji/tłumaczenia.
Podsumowując, zawiodłam się, bo liczyłam na o wiele więcej... Nie mogę powiedzieć, że jest to zła książka, po prostu jest przeciętna.
To książka, do której byłam nastawiona bardzo, ale to bardzo entuzjastycznie. Znajdziecie tu motyw forced proximity, older brother's friend, second chance. Zamysł fabuły strasznie mi się spodobał i myślałam, że to będzie perełka. Ale niestety tak się nie stało.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez utratę bliskiej osoby, życie Harper wywraca się do góry nogami. Wszystko co do tej pory zaplanowała stanęło...
𝕋𝕪 𝕚 𝕚𝕟𝕟𝕖 𝕜𝕒𝕥𝕒𝕤𝕥𝕣𝕠𝕗𝕪 𝕟𝕒𝕥𝕦𝕣𝕒𝕝𝕟𝕖 - 𝕄𝕒𝕣𝕚𝕒 𝕄𝕒𝕣𝕥𝕚𝕟𝕖𝕫
[współpraca reklamowa]
𝘖𝘩, 𝘵𝘰 𝘴𝘦𝘦 𝘸𝘪𝘵𝘩𝘰𝘶𝘵 𝘮𝘺 𝘦𝘺𝘦𝘴
𝘛𝘩𝘦 𝘧𝘪𝘳𝘴𝘵 𝘵𝘪𝘮𝘦 𝘵𝘩𝘢𝘵 𝘺𝘰𝘶 𝘬𝘪𝘴𝘴𝘦𝘥 𝘮𝘦
𝘉𝘰𝘶𝘯𝘥𝘭𝘦𝘴𝘴 𝘣𝘺 𝘵𝘩𝘦 𝘵𝘪𝘮𝘦 𝘐 𝘤𝘳𝘪𝘦𝘥
𝘐 𝘣𝘶𝘪𝘭𝘵 𝘺𝘰𝘶𝘳 𝘸𝘢𝘭𝘭𝘴 𝘢𝘳𝘰𝘶𝘯𝘥 𝘮𝘦 - Mystery of Love by Sufjan Stevens
“Dalsze zaprzeczanie oczywistości było absurdem. Bo miłość rodzi się nawet wtedy, gdy tego nie chcemy. Nie ma eliksiru, który powstrzymałby nas przed zakochaniem się, ani formuły, która pozwoliłaby rozumowi wygrać z sercem.”
Zacznę od tego, że książka zawiera jeden z moich ulubionych wątków — przyjaciel starszego brata. I choć ja uwielbiam ten wątek w starym, stereotypowym, może trochę wattpadowym stylu, tutaj jego odświeżenie wydawało być się powiewem wiosennego wiatru, który przetarł stare szlaki i postawił nową ścieżkę.
Zdecydowanie jedna z piękniejszych książek, jakie czytałam. Opisy miejsc, przyrody jak i samych przemyśleń bohaterki były ujęte ta pięknymi i delikatnymi metaforami, że od razu poczułam lekkość w piórze autorki.
Pierwsze około stu stron opowiada jedynie o Harper która zdecydowanie jest jedną z tych bohaterek, która nie wpisuje się w kanon popularnej kreacji postaci w książkach. Niezdecydowana, zacofana, zagubiona i nawet lekko infantylna. Przedstawiona w sposób delikatny jak i lekko chaotyczny, bo sama Harper właśnie taka była.
Dopiero później pojawia się akcja jak i sam Trey. Może być to minus, bo mnie ciężko było wkręcić się w książkę od pierwszych stron. Jednak to właśnie ilość tych cudownych opisów robi tutaj największą robotę.
Jednak gdy pojawił się nasz główny bohater, pojawiło się więcej uczuć. Nie mogę wyjść z podziwu, jak przeuroczo opisano tu wiele emocji, jakie łączyły Harper i Treya w ich relacji. Od radości po euforię, przez pożądanie i czasem nawet smutek. Jest to prawdziwe arcydzieło.
Delikatna, ale zarazem wyrazista w swoim przekazie. Taka była ta książka.
Zdecydowanie przeczytam coś więcej od tej autorki, gdy tylko ukaże się w Polsce. Jestem bezgranicznie zakochana w tej historii i jeżeli ktoś z was szuka czegoś na te wiosenne, ciepłe popołudnia ot jestem pewna, że ta książka pochłonie was i wasze wolne godziny.
𝕋𝕪 𝕚 𝕚𝕟𝕟𝕖 𝕜𝕒𝕥𝕒𝕤𝕥𝕣𝕠𝕗𝕪 𝕟𝕒𝕥𝕦𝕣𝕒𝕝𝕟𝕖 - 𝕄𝕒𝕣𝕚𝕒 𝕄𝕒𝕣𝕥𝕚𝕟𝕖𝕫
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[współpraca reklamowa]
𝘖𝘩, 𝘵𝘰 𝘴𝘦𝘦 𝘸𝘪𝘵𝘩𝘰𝘶𝘵 𝘮𝘺 𝘦𝘺𝘦𝘴
𝘛𝘩𝘦 𝘧𝘪𝘳𝘴𝘵 𝘵𝘪𝘮𝘦 𝘵𝘩𝘢𝘵 𝘺𝘰𝘶 𝘬𝘪𝘴𝘴𝘦𝘥 𝘮𝘦
𝘉𝘰𝘶𝘯𝘥𝘭𝘦𝘴𝘴 𝘣𝘺 𝘵𝘩𝘦 𝘵𝘪𝘮𝘦 𝘐 𝘤𝘳𝘪𝘦𝘥
𝘐 𝘣𝘶𝘪𝘭𝘵 𝘺𝘰𝘶𝘳 𝘸𝘢𝘭𝘭𝘴 𝘢𝘳𝘰𝘶𝘯𝘥 𝘮𝘦 - Mystery of Love by Sufjan Stevens
“Dalsze zaprzeczanie oczywistości było absurdem. Bo miłość rodzi się nawet wtedy, gdy tego nie chcemy. Nie ma eliksiru, który powstrzymałby nas...
Relacja między bohaterami rozwija się niezwykle typowo dla tego rodzaju historii, a sama końcówka tej pozycji wypadła troszkę przerysowanie... Ale środek i sam styl tej tej powieści były przepiękne 💗 Dawno nie zaznaczyłam nigdzie tyle cytatów, ile tu!
Relacja między bohaterami rozwija się niezwykle typowo dla tego rodzaju historii, a sama końcówka tej pozycji wypadła troszkę przerysowanie... Ale środek i sam styl tej tej powieści były przepiękne 💗 Dawno nie zaznaczyłam nigdzie tyle cytatów, ile tu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOj wlazła mi pod skórę ta książka. W ogóle nie spodziewałam się, że tak do mnie trafi. Za jakiś czas do niej wrócę.
Oj wlazła mi pod skórę ta książka. W ogóle nie spodziewałam się, że tak do mnie trafi. Za jakiś czas do niej wrócę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEmocjonalna, ale zbyt "rozgadana" historia. Wartościowa,gorąca relacja miłosna.Nieoczywisty,ciekawy bohater i trochę męcząca, swym niezdecydowaniem bohaterka.Skomplikowane sprawy rodzinne.Szkoda, że tyle miejsca poświęcono tu na samoanalizy psychologiczne i przemyślenia filozoficzne.Jakkolwiek poetycko by one nie brzmiały, ich mnogość jednak nużyła.Mimo wszystko warta przeczytania,piękna historia.
Emocjonalna, ale zbyt "rozgadana" historia. Wartościowa,gorąca relacja miłosna.Nieoczywisty,ciekawy bohater i trochę męcząca, swym niezdecydowaniem bohaterka.Skomplikowane sprawy rodzinne.Szkoda, że tyle miejsca poświęcono tu na samoanalizy psychologiczne i przemyślenia filozoficzne.Jakkolwiek poetycko by one nie brzmiały, ich mnogość jednak nużyła.Mimo wszystko warta...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to𝑻𝒚 𝒊 𝒊𝒏𝒏𝒆 𝒌𝒂𝒕𝒂𝒔𝒕𝒓𝒐𝒇𝒚 𝒏𝒂𝒕𝒖𝒓𝒂𝒍𝒏𝒆 - 𝑴𝒂𝒓𝒊𝒂 𝑴𝒂𝒓𝒕𝒊𝒏𝒆𝒛 ⋆˙⟡
5/5 ☆
• 𝒐𝒍𝒅𝒆𝒓 𝒃𝒓𝒐𝒕𝒉𝒆𝒓'𝒔 𝒇𝒓𝒊𝒆𝒏𝒅
• 𝒔𝒆𝒄𝒐𝒏𝒅 𝒄𝒉𝒂𝒏𝒄𝒆
• 𝒎𝒆𝒆𝒕 𝒂𝒇𝒕𝒆𝒓 𝒚𝒆𝒂𝒓𝒔
• 𝒇𝒐𝒓𝒄𝒆𝒅 𝒑𝒓𝒐𝒙𝒊𝒎𝒊𝒕𝒚
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem tej autorki i już nie mogę się doczekać kolejnego!⊹₊ ⋆ Absolutnie zakochałam się w tej historii, to jakie niosła ona przesłania i skłoniła mnie do refleksji jest cudowne. Pozwoliła mi się oderwać od świata i problemów i wczuć w jej treść. Ogromnie żałuję, że nie miałam okazji przeczytać jej gdy byłam trochę młodsza, bo na pewno dużo bym z niej wyniosła!⋆⭒˚。⋆
Harper - główna bohaterka, szczerze ją pokochałam. Jest taką prawdziwą postacią, ma charakterek ale jest też kochana i mądra. Jest bardzo wartościową osobą i sprawia, że nie da się oderwać od tej książki.
Jest to dziewczyna która ma wszystko dokładnie zaplanowane, łącznie ze swoją przyszłością, jednak nagle wszystko się obróci o 180 stopni.
Harper z dnia na dzień musi podjąć ważną decyzje, która wpłynie na jej przyszłość i zadecyduje o tym jak będzie wyglądać jej życie.
Zostanie w domu i praca w księgarni, które zostawiła jej babcia, pisanie książek o czym marzyła od dziecka, a zarazem życie niedaleko przyjaciela starszego brata, który lata temu złamał jej serce?
Czy może sprzedanie domu i księgarni po babci, powrót z Montrealu i staż dla wydawnictwa, dzięki któremu w przyszłości może byłaby kimś wysoko postawionym?
Publikowanie książek innych, czy pisanie własnych historii?
„…właściwa decyzja nie oznacza najlepszej, najwłaściwszej czy najrozsądniejszej, rozumiesz? Po prostu to ta, która sprawia, że jesteś szczęśliwa w danym momencie.”
Trey, który złamał jej serce i zachowuje się, jakby nic się nie stało; inny narzucający się chłopak, który myśli, że ich coś łączy; pogrzeb babci i pogodzenie się z tą stratą; ślub siostry, i wiele innych przytłaczających dziewczynę wydarzeń nie pomaga jej w podjęciu tak ważnej decyzji.
Siostra chcąc jej pomóc kupuje jej bilet na Wyspę Księcia Edwarda, na której ma domek w którym proponuje jej odpoczęcie, i spędzenie czasu nad przemyśleniem swoich decyzji.
Na wyspie dziewczyna będzie miała okazję poznać wielu cudownych ludzi, o których czytanie było samą przyjemnością i z przyjemnością dowiedziałabym się o nich czegoś więcej! Jednak poza poznaniem nowych ludzi Harper spotka również kogoś znajomego. Osobę, którą darzy nienawiścią i z którą będzie musiała spędzić najbliższe dni razem. Będą mieli czas aby wiele sobie wyjaśnić i przy okazji poznać siebie na nowo!
⋆⭒˚。⋆
Trey jest postacią, która bardzo mnie fascynowała, z każdą wzmianką o nim byłam coraz bardziej ciekawa jego osoby i nie mogłam doczekać się, aż będę miała okazję go lepiej poznać. Gdy już do tego doszło nie pożałowałam! Jest on czuły, zabawny ale i poważny i po prostu idealny (fine asf) (i love him).
Ta dwójka to bohaterowie, którzy wręcz zawładnęli moim sercem. Skradli je i nie jest mi z tym źle. Pokochałam ich razem i osobno. Kocham ich osobne i wspólne historie. I po prostu kocham tą dwójkę. To jak autorka wykreowała to postacie jest wręcz 𝒏𝒊𝒆𝒛𝒊𝒆𝒎𝒔𝒌𝒊𝒆 i już wiem, że będę polecać tą książkę dosłownie wszystkim! ⊹₊ ⋆
𝑻𝒚 𝒊 𝒊𝒏𝒏𝒆 𝒌𝒂𝒕𝒂𝒔𝒕𝒓𝒐𝒇𝒚 𝒏𝒂𝒕𝒖𝒓𝒂𝒍𝒏𝒆 - 𝑴𝒂𝒓𝒊𝒂 𝑴𝒂𝒓𝒕𝒊𝒏𝒆𝒛 ⋆˙⟡
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to5/5 ☆
• 𝒐𝒍𝒅𝒆𝒓 𝒃𝒓𝒐𝒕𝒉𝒆𝒓'𝒔 𝒇𝒓𝒊𝒆𝒏𝒅
• 𝒔𝒆𝒄𝒐𝒏𝒅 𝒄𝒉𝒂𝒏𝒄𝒆
• 𝒎𝒆𝒆𝒕 𝒂𝒇𝒕𝒆𝒓 𝒚𝒆𝒂𝒓𝒔
• 𝒇𝒐𝒓𝒄𝒆𝒅 𝒑𝒓𝒐𝒙𝒊𝒎𝒊𝒕𝒚
Jest to moje pierwsze spotkanie z piórem tej autorki i już nie mogę się doczekać kolejnego!⊹₊ ⋆ Absolutnie zakochałam się w tej historii, to jakie niosła ona przesłania i skłoniła mnie do refleksji jest cudowne. Pozwoliła mi się...
🇨🇦🇨🇦🇨🇦
„I…
I nic.
Kiedy myślałam o powrocie, czułam się źle.
Kiedy myślałam o pozostaniu, czułam się winna.
Ponieważ nie wiedziałam, co zrobić ze swoim życiem”.
Harper jest dwudziestodwuletnią dziewczyną, która niedługo kończy studia literackie i będzie się starała dostać wymarzoną pracę. Śmierć babci zmienia jej plany w pył i pogrąża się w żałobie. Za namową siostry jedzie na Wyspę Księcia Edwarda, gdzie ma pozbierać myśli i zastanowić się, czego naprawdę chce...
Różnica wieku między mną a naszą główną bohaterką wynosi dwa lata, więc może dlatego bardzo się z nią zżyłam. Jest to czas do podejmowania decyzji o swojej przyszłości, mimo że wiedziałam, czego pragnie i, co chce robić w życiu. Widziałam, że się wahała i potrzebowała nabrać dystansu i podjąć decyzję, ale nie podobało mi się to, co było powodem, raczej bym powiedziała kto.
„– Nie przestałbym się z tobą spotykać z powodu twojego brata”.
Trey, najlepszy przyjaciel brata Harper. Bardzo go polubiłam, mimo że nie podobało mi się to, w jaki sposób potraktował Harper, młodszą siostrę swojego najlepszego przyjaciela. A siostra najlepszego przyjaciela jest zakazana jak zakazany owoc. Główny bohater swoją postawą chciał za wszelką cenę wynagrodzić Harper, że ją zranił. Przez całą książkę wspierał ją i był przy niej jak nie osobiście to mentalnie. Rzadko się spotyka i ma przy sobie takiego mężczyznę.
„W każdej historii zawsze jest jeden lub więcej, jak wstrząsy wtórne po trzęsieniu ziemi, które nadwerężają fundamenty najsolidniejszego budynku, wystawiając go na próbę. Nieprzewidywalne, niekontrolowane, niszczycielskie zwroty akcji, jak katastrofy naturalne; a my byliśmy strefą wysokiego ryzyka”.
Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, myślałam, że będzie bardzo szablonowa i niczym mnie nie poruszy, ani nie zaskoczy. Naprawdę cieszę się, że tak nie jest. Uwielbiacie motyw najlepszy przyjaciel brata? Jestem jedną z tych osób i tutaj został świetnie poprowadzony przez autorkę. Harper i Trey od samego początku pałają do siebie wzajemną niechęcią, chociaż przyznam, że według mnie czuć ją bardziej ze strony dziewczyny i nie dziwię się jej. To nie jest tylko historia o zakazanej, głębokiej miłości. Przede wszystkim o rodzinie, trudnych relacjach rodzinnych, żałobie, sile miłości między rodzeństwem i odnajdywaniu siebie. A sama końcówka książki sprawiła, że zaszkliły mi się łzy. Ty i inne katastrofy naturalne to huragan pięknych i bolesnych emocji i przeżyć, które doświadcza w życiu każdy z nas.
#Tyiinnekatastrofynaturalne#MariaMartinez#niewyjaśnionedemonyprzeszłości#życiowetraumy#krucha,niezwyklesilnadziewczynaWrażliwychłopak#WyspaKsięciaEdwarda#newadult#Youngadult#rodzeństwo#bliźniaki#ojciec#babcia#stratabliskiejosoby#best'friendbrother#pierwszamiłość#książkara#trudnarelacjazojcem#studialiterackie#żałoba#co,wżyciujestnajważniejsze#miłość#podejmowaniedecyzji#głębokamiłość#wymarzonapraca
http://bookaholicandwriter.blogspot.com/2024/01/ty-i-inne-katastrofy-naturalne-maria.html
https://www.instagram.com/p/C2seQzUNPax/?igsh=MTQ2bGFwdmhkNmhwOQ==
🇨🇦🇨🇦🇨🇦
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„I…
I nic.
Kiedy myślałam o powrocie, czułam się źle.
Kiedy myślałam o pozostaniu, czułam się winna.
Ponieważ nie wiedziałam, co zrobić ze swoim życiem”.
Harper jest dwudziestodwuletnią dziewczyną, która niedługo kończy studia literackie i będzie się starała dostać wymarzoną pracę. Śmierć babci zmienia jej plany w pył i pogrąża się...