Książka ciekawa bo i postać nietuzinkowa. Myślę, że jest dobrze napisana, chociaż w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy nie jest to czasem biografia Laskowika... Na minus trzeba zaliczyć rozpisane monologi, czy skecze kabaretowe. Rozumiem, że trzeba jakoś nakreślić tło, ale całą scenkę kabaretową? Ja w dodatku znam te teksty na pamięć, więc patrzę na nie trochę jak na zapchaj dziurę, a takich rozpisek było co najmniej kilka. Co więcej wydaje mi się, że w tej biografii jest parę luk. Szkoda, że nie wszystkie wątki są pociągnięte, wyjaśnione, doprecyzowane. Nie mniej warto sięgnąć po te pozycje. To nie jest typowa laurka dla wielkiego artysty, więc dziennikarska praca dobrze wykonana.
Książka ciekawa bo i postać nietuzinkowa. Myślę, że jest dobrze napisana, chociaż w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy nie jest to czasem biografia Laskowika... Na minus trzeba zaliczyć rozpisane monologi, czy skecze kabaretowe. Rozumiem, że trzeba jakoś nakreślić tło, ale całą scenkę kabaretową? Ja w dodatku znam te teksty na pamięć, więc patrzę na nie trochę...
Bardzo ciekawa lektura. Trochę się co prawda gubiłam w czasie, ale za to wydaje mi się że autorka zachowała obiektywizm przedstawiając różne opinie o Bohdanie Smoleniu.
Bardzo ciekawa lektura. Trochę się co prawda gubiłam w czasie, ale za to wydaje mi się że autorka zachowała obiektywizm przedstawiając różne opinie o Bohdanie Smoleniu.
Smutna książka. Niektóre skecze Teya za Smoleniem znam na pamięć, mój tata nagrywał niektóre jego występy. Nie wiedziałam że spotkały go takie tragedie.
Książkę czyta się szybko, aczkolwiek czytałoby mi się dużo lepiej gdyby to było ułożone bardziej chronologicznie. W pewnym momencie już się gubiłam, kiedy miała miejsce sytuacja o której czytam. Ciężko czytało się również cytaty osób ze środowiska Smolenia, ponieważ one w swoich wypowiedziach czasem cytowały p.Bohdana i nie wiadomo było kiedy kończy się wypowiedź Smolenia a zaczyna komentarz tej osoby. Zdania były czasem zlane w jedno, nie były dla mnie klarowne.
Smutna książka. Niektóre skecze Teya za Smoleniem znam na pamięć, mój tata nagrywał niektóre jego występy. Nie wiedziałam że spotkały go takie tragedie.
Książkę czyta się szybko, aczkolwiek czytałoby mi się dużo lepiej gdyby to było ułożone bardziej chronologicznie. W pewnym momencie już się gubiłam, kiedy miała miejsce sytuacja o której czytam. Ciężko czytało się również...
Zawsze będę go pamiętać jaka Panią Pelagie, która rozśmiesza mnie do łez. Ten jego szybki żart, fajne riposty a jednak okazuje sie, ze dalekp mu do wesołka ze sceny. Istotnie pan smolen byl osobą o wielu osobowościach. Po tej lekturze na pewno inaczej na niego patrze.
Zawsze będę go pamiętać jaka Panią Pelagie, która rozśmiesza mnie do łez. Ten jego szybki żart, fajne riposty a jednak okazuje sie, ze dalekp mu do wesołka ze sceny. Istotnie pan smolen byl osobą o wielu osobowościach. Po tej lekturze na pewno inaczej na niego patrze.
Po tą biografię sięgnęłam po obejrzeniu dokumentu o panu Bohdanie dostępnego na Netflixie, pozostawił bowiem niedosyt i rozpalił ciekawość. Fajnie było poznać Bohdana Smolenia bliżej, chociaż nie jest to do końca radosny portret. Często niestety zdarza się tak, że najśmieszniejsi komicy kiedy schodzą ze sceny wracają do bardzo smutnego życia, w którym ciężko o uśmiech. Bohdan Smoleń to postać wielowymiarowa, plastyczna, pełna zalet i wad, ale też bardzo ludzka, bo pełna sprzeczności.
Niesmak wywołały we mnie 2 osoby z otoczenia Bohdana. Po pierwsze, jego syn Maciej. Mam wrażenie, że potrzebuje jeszcze jednej terapii, bo ma wiele żalu zarówno do matki i ojca, o których zaczął nadawać już po ich śmierci. Myślę że wciąż brakuje mu zdrowego dystansu, który zyskałby po terapii i uleczeniu ran z dzieciństwa, żal i złość są w nim ciągle żywe. Jak czytałam jego opinie o mamie i tacie to często miałam wrażenie, że to mówi dziecko, a nie dojrzały mężczyzna w średnim wieku.
Drugą osobą, która wykręcała mi gębę w grymasie wstrętu był Zenon Laskowik. Śliski, wredny, krytykujący i prześmiewczy w stosunku do wszystkich, którzy nie robili tak jak on chce, przy czym on sam ma się za wybitnego artystę. Zauważyłam to już podczas oglądania dokumentu na Netflixie, a biografia Bohdana utwierdziła mnie w tych odczuciach. Może i artysta, może i zdolny i ambitny, ale jako człowiek to wredna menda i zawsze stawiał sztukę nad człowiekiem. Mieli jakiś konflikt z Bohdanem, nie wiadomo o co, w każdym razie wiadomo, że Smoleń do śmierci mu nie wybaczył, mimo że Zenek przychodził do niego do szpitala pod koniec życia. A Zenon miał na tyle tupetu, że mimo to, przemawiał na jego pogrzebie.
Po tą biografię sięgnęłam po obejrzeniu dokumentu o panu Bohdanie dostępnego na Netflixie, pozostawił bowiem niedosyt i rozpalił ciekawość. Fajnie było poznać Bohdana Smolenia bliżej, chociaż nie jest to do końca radosny portret. Często niestety zdarza się tak, że najśmieszniejsi komicy kiedy schodzą ze sceny wracają do bardzo smutnego życia, w którym ciężko o uśmiech....
Czasem wolę, żeby legenda pozostała dla mnie legendą. W tym wypadku nie widzę już zabawnego i utalentowanego kabareciarza, ale alkoholika niszczącego swoich bliskich. Pełnego żalu do siebie, rodziny świata, nieszczęśliwego i destrukcyjnego. Jedno trzeba mu przyznać, umiał wykorzystać i ludzi i układy.
Książka ciekawa, postać tragiczna.
Czasem wolę, żeby legenda pozostała dla mnie legendą. W tym wypadku nie widzę już zabawnego i utalentowanego kabareciarza, ale alkoholika niszczącego swoich bliskich. Pełnego żalu do siebie, rodziny świata, nieszczęśliwego i destrukcyjnego. Jedno trzeba mu przyznać, umiał wykorzystać i ludzi i układy.
Książka ciekawa, postać tragiczna.
Wzorcowo publikacja. Super wywiady z członkami rodziny i bliskimi znajomymi. Dużo trudnych i skomplikowanych relacji i konfliktów. Sam główny bohater oczywiście jest tragiczny, tak jak i od pewnego etapu tragiczne było jego życie i decyzje jakie podejmował, przez co ta historia jest właściwie samograjem.
Wzorcowo publikacja. Super wywiady z członkami rodziny i bliskimi znajomymi. Dużo trudnych i skomplikowanych relacji i konfliktów. Sam główny bohater oczywiście jest tragiczny, tak jak i od pewnego etapu tragiczne było jego życie i decyzje jakie podejmował, przez co ta historia jest właściwie samograjem.
Tytułowy tekst wciaż funkcjonuje w naszym języku, ale postać ktora go wygłosiła powoli zaczyna zacierać sie w naszej pamięci.
Kabareciarz, aktor człowiek o bardzo skomplikowanej naturze, ale powszechnie znany, ceniony i lubiany w minionej epoce. Postać o niełatwym charakterze i zawiłym życiorysie wbiła się w rzeczywistość kabaretową w okresie, gdzie pozostało tylko obśmiać sytuację społeczno-polityczną.
Bardzo ciekawa biografia, rzucająca całkiem inne światło na człowieka, który wydawał się być zabawny w każdej chwili. Niestety życie nie oszczędziło mu dramatów i gorzkich chwil. Podczas czytania możemy natknąć się na wiele wspominkowych tekstów z kabaretów, które na przełomie lat 70 i 80 ubiegłego stulecia umilały przaśną polską rzeczywistość. Świetna podroż w czasie do Pelagii i zaplecza sklepu.
Tytułowy tekst wciaż funkcjonuje w naszym języku, ale postać ktora go wygłosiła powoli zaczyna zacierać sie w naszej pamięci.
Kabareciarz, aktor człowiek o bardzo skomplikowanej naturze, ale powszechnie znany, ceniony i lubiany w minionej epoce. Postać o niełatwym charakterze i zawiłym życiorysie wbiła się w rzeczywistość kabaretową w okresie, gdzie pozostało tylko obśmiać...
9 czerwca, w dniu urodzin Bohdana Smolenia, zaczęłam czytać tę książkę. Pomyślałam wówczas: o, zodiakalne Bliźnięta, a te mają dwie twarze. Faktycznie mają.
Uwielbiałam Smolenia w TEY, potem rozmienił się na drobne. Szkoda.
9 czerwca, w dniu urodzin Bohdana Smolenia, zaczęłam czytać tę książkę. Pomyślałam wówczas: o, zodiakalne Bliźnięta, a te mają dwie twarze. Faktycznie mają.
Uwielbiałam Smolenia w TEY, potem rozmienił się na drobne. Szkoda.
Dobra, ale z każdą stroną coraz bardziej nie lubiłam Smolenia. Myślałam, że był nieszkodliwym facetem z poczuciem humoru. Okazał się antypatycznym skurczybykiem.
Dobra, ale z każdą stroną coraz bardziej nie lubiłam Smolenia. Myślałam, że był nieszkodliwym facetem z poczuciem humoru. Okazał się antypatycznym skurczybykiem.
Książka nie jest łatwa do czytania, przeniknięta jest smutkiem, alkoholem i trudami wszelkiego rodzaju wielkiego komika. Życie pisze nieprzewidywalne scenariusze. Czytałam ją na raty.
Książka nie jest łatwa do czytania, przeniknięta jest smutkiem, alkoholem i trudami wszelkiego rodzaju wielkiego komika. Życie pisze nieprzewidywalne scenariusze. Czytałam ją na raty.
Pierwszy raz czytałam biografię. Powiem szczerze, że nie była to łatwa pozycja. Wiele razy myślałam, że nie dotrwam do końca.
Książka jest napisana już po śmierci głównego bohatera -Bohdana Smolenia, więc nie miał on możliwości wyjaśnienia zarzutów, które niektóre osoby na jego temat przedstawiły.
Każdy z nas jest inny, każdy z nas jest odrębną jednostką, która postępuje tak a nie inaczej, czy dobrze , czy źle to nie jest nasze zadanie aby to oceniać. Powiedziałabym nawet że nie mamy takiego prawa.
Nigdy nie wiem jakbyśmy się zachowali w daje sytuacji. Możemy sobie wyobrażać jak , ale pewnie gdybyśmy się znaleźli w danej sytuacji postąpilibyśmy inaczej.
Książka skłania do refleksji, zatrzymania się i zastanowiania.
Pierwszy raz czytałam biografię. Powiem szczerze, że nie była to łatwa pozycja. Wiele razy myślałam, że nie dotrwam do końca.
Książka jest napisana już po śmierci głównego bohatera -Bohdana Smolenia, więc nie miał on możliwości wyjaśnienia zarzutów, które niektóre osoby na jego temat przedstawiły.
Każdy z nas jest inny, każdy z nas jest odrębną jednostką, która postępuje...
Z tej książki wyłania się raczej smutny obraz Smolenia. Człowieka nieszczęśliwego, którego sceniczny wizerunek wesołka w ogóle nie szedł w parze z jego prawdziwą naturą.
Z tej książki wyłania się raczej smutny obraz Smolenia. Człowieka nieszczęśliwego, którego sceniczny wizerunek wesołka w ogóle nie szedł w parze z jego prawdziwą naturą.
Uwielbiam biografię. Tą przeczytałam z zapartym tchem. Bohdan Smoleń to moje dzieciństwo.
Książka to wspomnienie o Panu Bohdanie, anegdoty, wspominki. Głos zabiera syn Maciej.
Książka bardzo ciekawa, momentami smutna. Pan Bohdan dużo w życiu przeżył.
Zachęcam do zagłębienia się w lekturę. Tę książkę każdy musi przeczytać i przeżyć po swojemu.
Uwielbiam biografię. Tą przeczytałam z zapartym tchem. Bohdan Smoleń to moje dzieciństwo.
Książka to wspomnienie o Panu Bohdanie, anegdoty, wspominki. Głos zabiera syn Maciej.
Książka bardzo ciekawa, momentami smutna. Pan Bohdan dużo w życiu przeżył.
Zachęcam do zagłębienia się w lekturę. Tę książkę każdy musi przeczytać i przeżyć po swojemu.
Kto nie kojarzy Edwarda Listonosza z serialu "Świat według Kiepskich"? Na pewno jednak nie wszyscy pamiętają czasy, gdy sukcesy święcił kabaret TEY. Książka to, jak można się domyślać, efekt próby zrozumienia "człowieka, którego tak naprawdę niewiele osób znało i rozumiało. Który być może sam siebie nie znał i nie rozumiał". I poszukiwań odpowiedzi na pytanie, dlaczego jego życie toczyło się bardziej tragicznie niż komicznie. Ponieważ Autorka to dziennikarka, ale również psycholożka, zaś główny bohater był osobą "pełną skrajności", na czytelnika czeka, jak się okazało, biografia będąca swoistym studium przypadku. Poznajemy też historię kabaretu TEY. Autorka nie sili się na wybór, kiedy wspomnienia czy oceny nie są ze sobą spójne. Często oddaje głos osobom bliskim i tym, którzy współpracowali ze Smoleniem. Wielu z nich młodsze pokolenia znają już tylko z tv. Polecam!
Kto nie kojarzy Edwarda Listonosza z serialu "Świat według Kiepskich"? Na pewno jednak nie wszyscy pamiętają czasy, gdy sukcesy święcił kabaret TEY. Książka to, jak można się domyślać, efekt próby zrozumienia "człowieka, którego tak naprawdę niewiele osób znało i rozumiało. Który być może sam siebie nie znał i nie rozumiał". I poszukiwań odpowiedzi na pytanie, dlaczego jego...
Komik opowiadając żart musi zachować spokój i dystans, zaś w życiu pozascenicznym bywa zupełnie innym człowiekiem… Ta stara prawda znajduje potwierdzenie w przypadku Pana Bohdana, bodaj najbardziej charakterystycznej i rozpoznawalnej postaci polskiego kabaretu. To wyjątkowo smutna, wręcz przejmująca książka. I niech Państwa nie zwiodą umieszczone w niej fragmenty z niektórych programów Kabaretu TEY. Istotnie, w początkowych rozdziałach poznański Tey wydaje się dominować i przesłaniać osobę głównego bohatera książki. Natomiast wyraźną cezurę w biografii Bohdana Smolenia stanowi początek lat 90-tych XX wieku, naznaczony tragiczną śmiercią syna i żony. Już nic nie było takie samo jak kiedyś, zaś poziom projektów, w których uczestniczył, nie był na miarę niepośledniego talentu tego satyryka i aktora.
Opublikowane wypowiedzi kolegów, współpracowników, członków rodziny na temat uwielbianego komika bywają gorzkie, czasem wręcz wstrząsające. Porażająco smutno wyglądają Jego ostatnie lata życia, mam wrażenie, że Pan Bohdan po prostu chciał się pogrążyć w nieistnieniu, przy okazji swoją oschłością sprawiając ból osobom, którzy chcieli mu pomóc, albo chociaż porozmawiać. To też ważna nauka, że dobra passa jest dana tylko na chwilę, że wszystkie nasze plany brutalnie zweryfikuje stan zdrowia. Książka szczera do bólu, ale naprawdę godna przeczytania.
Komik opowiadając żart musi zachować spokój i dystans, zaś w życiu pozascenicznym bywa zupełnie innym człowiekiem… Ta stara prawda znajduje potwierdzenie w przypadku Pana Bohdana, bodaj najbardziej charakterystycznej i rozpoznawalnej postaci polskiego kabaretu. To wyjątkowo smutna, wręcz przejmująca książka. I niech Państwa nie zwiodą umieszczone w niej fragmenty z...
Bohdan Smoleń to postać niejednoznaczna. Książka nie stawia lukrowanego pomnika, opisuje zarówno piękne chwile jak też alkoholizm i krzywdę jaką ta choroba wyrządza najbliższym.
Bohdan Smoleń to postać niejednoznaczna. Książka nie stawia lukrowanego pomnika, opisuje zarówno piękne chwile jak też alkoholizm i krzywdę jaką ta choroba wyrządza najbliższym.
Książka jest w twardej oprawie, większym formacie. Białe stronice są udekorowane zdjęciami czarno białymi z życia Bohdana. Jest to dobre uzupełnienie biografii. Czcionka jest wystarczająca dla oka, szkoda jedynie tych białych kartek. Oczy nieco szybciej się męczą. Mamy tutaj ponad dwieście stron napisanych o życiu aktora i kabareciarza. Co do wydania oprócz koloru stron, nie mam co się przyczepić.
Jednak spodziewałam się troszkę innej lektury. Myślałam, że bardziej też skupimy się na jego prywatnym życiu, ja wiem, że kabaret był jego nieodłączną częścią, ale tutaj było tego za dużo, szczerze to momentami nudziłam się... Było też tak, że czasami pisano o wszystkim, ale nie o nim, stąd też moje znudzenie. Mimo tego widać, jakie jest życie znanej osoby - jak wiele trzeba poświęcić i jak człowiek potrafi się zachowywać, w tym innym świecie... To, co jest kolorowe na pozór, tak po prawdzie jest całkiem inne. I uwierzcie mi, że nigdy nie zmieniłabym tej ciszy, którą mam, na tak zwany blask fleszy, dla pieniędzy... Chociaż jego talent nie mógł się zmarnować.
Kto nie znał Bohdana Smolenia? Ja go najbardziej darzę sentymentem przez sitcom "Świat według Kiepskich". Grał tam listonosza Edzia, jedynego w swoim rodzaju. Nie raz lubię obejrzeć jakiś odcinek, z tych właśnie starszych, nawet z też nie żyjącą babką...
Myślę, że ta trudna przeprawa z tą biografią nie jest dla każdego. Ja dość długo ją czytałam, jakoś nie mogłam pewnymi momentami przebrnąć. Więc jeśli szykujecie się do zapoznania ta pozycją, wiedzcie, że musicie mieć więcej czasu, bo nie "łykniecie" jej na raz.
Reasumując, sama spodziewałam się nieco lżejszej w odbiorze, trochę innej lektury, niemniej jednak nie była ona zła. Nie polecam Wam - sami musicie zdecydować, czy chcecie ją poznać, tym bardziej, że biografia nie jest typową książką, jakie tutaj polecam.
Książka jest w twardej oprawie, większym formacie. Białe stronice są udekorowane zdjęciami czarno białymi z życia Bohdana. Jest to dobre uzupełnienie biografii. Czcionka jest wystarczająca dla oka, szkoda jedynie tych białych kartek. Oczy nieco szybciej się męczą. Mamy tutaj ponad dwieście stron napisanych o życiu aktora i kabareciarza. Co do wydania oprócz koloru stron,...
Mam wrażenie, że ten człowiek większość życia (z chlubnymi wyjątkami) robił nie to, co trzeba. Budował domy zamiast więzi, kupował drogie rzeczy, zamiast pochylać się nad problemami bliskich. Robił karierę, żeby mieć pieniądze. Nie szukał niczego w sobie. Człowiek we mgle. Całe życie robił, co chciał. To musiało się tak skończyć. Chwała mu jednak za fundację. Było w tym mroku światełko w tunelu.
Mam wrażenie, że ten człowiek większość życia (z chlubnymi wyjątkami) robił nie to, co trzeba. Budował domy zamiast więzi, kupował drogie rzeczy, zamiast pochylać się nad problemami bliskich. Robił karierę, żeby mieć pieniądze. Nie szukał niczego w sobie. Człowiek we mgle. Całe życie robił, co chciał. To musiało się tak skończyć. Chwała mu jednak za fundację. Było w tym...
37/2022
Poruszające i pouczające wydawnictwo.
Sięgając po tę pozycję wiedziałem skądinąd, że będzie to ciężka emocjonalnie przeprawa.
Okazała się jeszcze cięższa niż zakładałem.
Historia konkretnego człowieka, ikony kabaretu, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej estrady, symbolu epoki.
Równolegle – to szersza opowieść właśnie o rodzimej estradzie tamtego czasu i w ogóle – ówczesnej Polsce.
Historia człowieka, który potrafiąc na scenie rozbawić miliony widzów – w życiu prywatnym kroczył od klęski do klęski, często na własne życzenie. Samobójstwo jednego z synów i taka sama – samobójcza - śmierć ukochanej żony (z którą też się nie układało) – to ciosy, po których chyba nie podniósłby się nikt. Można śmiało zaryzykować tezę, że i sam bohater uczynił swoje życie rozłożoną w czasie, postępującą autodestrukcją. Erozja więzi z najbliższymi, otchłań nałogów, spalone mosty zawodowe, trudne relacje z otoczeniem. I nieprzerwana miłość – z wzajemnością – do zwierząt jako dopełnienie tego skomplikowanego, niejednoznacznego obrazu.
Że książka jest poruszająca – to jasne.
A dlaczego pouczająca?
Może, na przykład dlatego, że przypomina nam o pewnej banalnej oczywistości: o tym, że każdy z nas, na przestrzeni całego swojego życia, każdego z jego etapów i w każdym jego aspekcie – rodzinnym, zawodowym, towarzyskim, artystycznym – jest odbierany i zapamiętywany inaczej, a nierzadko - skrajnie odmiennie.
Dla jednych jesteśmy przyjaciółmi na śmierć i życie, takimi, z którymi tylko konie kraść, którym oddałoby się ostatnia koszulę i jedną nerkę. Dla innych – sukinsynem bez krzty empatii, złośliwym gnomem, niewdzięcznym zawistnikiem.
W oczach jednych jesteśmy wrażliwcami o czułym sercu, romantycznymi bohaterami gotowymi do najwyższych poświęceń, przepełnieni dobrocią i altruizmem. W ocenie innych – pozostaniemy zimnymi draniami, bezwzględnymi oprawcami emocjonalnymi, materialistami zapatrzonymi w stan konta.
Jedni zapamiętają nas jako duszę towarzystwa, wodzireja, błyskotliwego inicjatora, zapalnik, detonator wielkich idei i wydarzeń. W pamięci innych pozostaniemy wycofanymi mrukami, zahukanymi milczkami czającymi się w ciemnym w kącie, nienawidzącymi świata i gardzącymi ludźmi.
A pomiędzy tym wszystkim – cała otchłań tzw. odcieni szarości.
To wszystko truizmy.
Ale ta książka boleśnie przypomina o tej nieubłaganej optyce.
Nawet jeśli „cierpisz” na zespół Polyanny i starasz się zadowolić wszystkich wokół – nie unikniesz takiego postrzegania.
Drugim pouczającym aspektem była dla mnie refleksja na temat starości.
Starości z jej nieuchronnymi i bezwzględnymi konsekwencjami w postaci postępującego zapadania na zdrowiu.
Obsesyjnie obawiam się takiego stanu. Tej świadomości własnych, coraz większych, ograniczeń. Tego upokorzenia wynikającego z niemożności panowania nad własnym ciałem i jego fizjologią.
Tego zgorzknienia wobec świata jako reakcji obronnej w obliczu odczuwalnej klęski w walce z tym światem właśnie.
W przeciwieństwie do tytułu - „A tam, cicho być!” - ta książka krzyczy. Minęło już kilka dni od zakończenia lektury – a nadal we mnie rezonuje. To chyba najlepszy dowód na siłę oddziaływania tej historii.
37/2022
Poruszające i pouczające wydawnictwo.
Sięgając po tę pozycję wiedziałem skądinąd, że będzie to ciężka emocjonalnie przeprawa.
Okazała się jeszcze cięższa niż zakładałem.
Historia konkretnego człowieka, ikony kabaretu, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej estrady, symbolu epoki.
Równolegle – to szersza opowieść właśnie o rodzimej estradzie tamtego...
Dobra biografia to nie pomnik wystawiany osobie, której losy opowiada. Nie, dobra biografia to szczere do bólu wspomnienie, które pokazuje nam po prostu człowieka. Takiego pełnego wad, niewolnego błędów popełnionych na przestrzeni lat i krzywd wyrządzonych drugiemu człowiekowi, a zarazem ujmującego, bliskiego i sympatycznego. Po prostu człowieka. I o takim człowieku traktuje „A tam, cicho być!”, ukazując nam Bohdana Smolenia z tej najlepszej, jak i najgorszej strony.
Któż z nas nie zna Bohdana Smolenia. Rozśmieszał nas skeczami w kabarecie Tey, zapadł w pamięć licznymi rolami, jak chociażby w filmie „Pan Kleks w kosmosie” czy niezapomnianej kreacji Edzia Listonosza w „Świecie według Kiepskich”, śpiewać też śpiewał. Ale to tylko jedna strona medalu, jak to mówią.
Niejednego bowiem skrzywdził, niejeden miał do niego pretensje. Zenon Laskowik z kabaretu Tey nawet w pogrzebowej mowie mówił, że był przyjaciel jego talentu, ale jego kumplem nie był, mówiąc w imieniu tych, którzy powiedzieć tego nie mogli, a żal do zmarłego nosili. Bo taki właśnie był Smoleń. Jednych do łez śmieszył, innych do łez doprowadzał. Jednym humor poprawił, innym go psuł. Na scenie radził sobie świetnie, w życiu osobistym mu nie wychodziło. A teraz nadeszła pora poznać go takiego, jakim był, zanim odszedł z tego świata.
Dobra biografia to nie pomnik wystawiany osobie, której losy opowiada. Nie, dobra biografia to szczere do bólu wspomnienie, które pokazuje nam po prostu człowieka. Takiego pełnego wad, niewolnego błędów popełnionych na przestrzeni lat i krzywd wyrządzonych drugiemu człowiekowi, a zarazem ujmującego, bliskiego i sympatycznego. Po prostu człowieka. I o...
Życie to nie kabaret. Ludzie zawodowo związani z humorem prywatnie często są zupełnie inni niż na scenie i życiorys pana Bohdana jest kolejnym na to dowodem. Sporo jest w tej książce goryczy i żalu, ludzkich krzywd i tragedii związanych z nałogami. Aż chciałoby się napisać coś na podniesienie ducha... A tam, cicho być...
Życie to nie kabaret. Ludzie zawodowo związani z humorem prywatnie często są zupełnie inni niż na scenie i życiorys pana Bohdana jest kolejnym na to dowodem. Sporo jest w tej książce goryczy i żalu, ludzkich krzywd i tragedii związanych z nałogami. Aż chciałoby się napisać coś na podniesienie ducha... A tam, cicho być...
Książka ciekawa bo i postać nietuzinkowa. Myślę, że jest dobrze napisana, chociaż w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy nie jest to czasem biografia Laskowika... Na minus trzeba zaliczyć rozpisane monologi, czy skecze kabaretowe. Rozumiem, że trzeba jakoś nakreślić tło, ale całą scenkę kabaretową? Ja w dodatku znam te teksty na pamięć, więc patrzę na nie trochę jak na zapchaj dziurę, a takich rozpisek było co najmniej kilka. Co więcej wydaje mi się, że w tej biografii jest parę luk. Szkoda, że nie wszystkie wątki są pociągnięte, wyjaśnione, doprecyzowane. Nie mniej warto sięgnąć po te pozycje. To nie jest typowa laurka dla wielkiego artysty, więc dziennikarska praca dobrze wykonana.
Książka ciekawa bo i postać nietuzinkowa. Myślę, że jest dobrze napisana, chociaż w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy nie jest to czasem biografia Laskowika... Na minus trzeba zaliczyć rozpisane monologi, czy skecze kabaretowe. Rozumiem, że trzeba jakoś nakreślić tło, ale całą scenkę kabaretową? Ja w dodatku znam te teksty na pamięć, więc patrzę na nie trochę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa lektura. Trochę się co prawda gubiłam w czasie, ale za to wydaje mi się że autorka zachowała obiektywizm przedstawiając różne opinie o Bohdanie Smoleniu.
Bardzo ciekawa lektura. Trochę się co prawda gubiłam w czasie, ale za to wydaje mi się że autorka zachowała obiektywizm przedstawiając różne opinie o Bohdanie Smoleniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSolidna biografia Bohdana Smolenia. Książka o człowieku, z całą złożonością jego natury. Niejednoznaczna, ciężka, przytłaczająca historia.
Solidna biografia Bohdana Smolenia. Książka o człowieku, z całą złożonością jego natury. Niejednoznaczna, ciężka, przytłaczająca historia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawie się czyta. Opowieść o prawdziwym życiu. Ciężko się oderwać. Autorka wykonała kawał dobrej roboty. Polecam.
Bardzo ciekawie się czyta. Opowieść o prawdziwym życiu. Ciężko się oderwać. Autorka wykonała kawał dobrej roboty. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSmutna książka. Niektóre skecze Teya za Smoleniem znam na pamięć, mój tata nagrywał niektóre jego występy. Nie wiedziałam że spotkały go takie tragedie.
Książkę czyta się szybko, aczkolwiek czytałoby mi się dużo lepiej gdyby to było ułożone bardziej chronologicznie. W pewnym momencie już się gubiłam, kiedy miała miejsce sytuacja o której czytam. Ciężko czytało się również cytaty osób ze środowiska Smolenia, ponieważ one w swoich wypowiedziach czasem cytowały p.Bohdana i nie wiadomo było kiedy kończy się wypowiedź Smolenia a zaczyna komentarz tej osoby. Zdania były czasem zlane w jedno, nie były dla mnie klarowne.
Smutna książka. Niektóre skecze Teya za Smoleniem znam na pamięć, mój tata nagrywał niektóre jego występy. Nie wiedziałam że spotkały go takie tragedie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czyta się szybko, aczkolwiek czytałoby mi się dużo lepiej gdyby to było ułożone bardziej chronologicznie. W pewnym momencie już się gubiłam, kiedy miała miejsce sytuacja o której czytam. Ciężko czytało się również...
Bardzo ciekawa biografia.
Bardzo ciekawa biografia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze będę go pamiętać jaka Panią Pelagie, która rozśmiesza mnie do łez. Ten jego szybki żart, fajne riposty a jednak okazuje sie, ze dalekp mu do wesołka ze sceny. Istotnie pan smolen byl osobą o wielu osobowościach. Po tej lekturze na pewno inaczej na niego patrze.
Zawsze będę go pamiętać jaka Panią Pelagie, która rozśmiesza mnie do łez. Ten jego szybki żart, fajne riposty a jednak okazuje sie, ze dalekp mu do wesołka ze sceny. Istotnie pan smolen byl osobą o wielu osobowościach. Po tej lekturze na pewno inaczej na niego patrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tą biografię sięgnęłam po obejrzeniu dokumentu o panu Bohdanie dostępnego na Netflixie, pozostawił bowiem niedosyt i rozpalił ciekawość. Fajnie było poznać Bohdana Smolenia bliżej, chociaż nie jest to do końca radosny portret. Często niestety zdarza się tak, że najśmieszniejsi komicy kiedy schodzą ze sceny wracają do bardzo smutnego życia, w którym ciężko o uśmiech. Bohdan Smoleń to postać wielowymiarowa, plastyczna, pełna zalet i wad, ale też bardzo ludzka, bo pełna sprzeczności.
Niesmak wywołały we mnie 2 osoby z otoczenia Bohdana. Po pierwsze, jego syn Maciej. Mam wrażenie, że potrzebuje jeszcze jednej terapii, bo ma wiele żalu zarówno do matki i ojca, o których zaczął nadawać już po ich śmierci. Myślę że wciąż brakuje mu zdrowego dystansu, który zyskałby po terapii i uleczeniu ran z dzieciństwa, żal i złość są w nim ciągle żywe. Jak czytałam jego opinie o mamie i tacie to często miałam wrażenie, że to mówi dziecko, a nie dojrzały mężczyzna w średnim wieku.
Drugą osobą, która wykręcała mi gębę w grymasie wstrętu był Zenon Laskowik. Śliski, wredny, krytykujący i prześmiewczy w stosunku do wszystkich, którzy nie robili tak jak on chce, przy czym on sam ma się za wybitnego artystę. Zauważyłam to już podczas oglądania dokumentu na Netflixie, a biografia Bohdana utwierdziła mnie w tych odczuciach. Może i artysta, może i zdolny i ambitny, ale jako człowiek to wredna menda i zawsze stawiał sztukę nad człowiekiem. Mieli jakiś konflikt z Bohdanem, nie wiadomo o co, w każdym razie wiadomo, że Smoleń do śmierci mu nie wybaczył, mimo że Zenek przychodził do niego do szpitala pod koniec życia. A Zenon miał na tyle tupetu, że mimo to, przemawiał na jego pogrzebie.
Po tą biografię sięgnęłam po obejrzeniu dokumentu o panu Bohdanie dostępnego na Netflixie, pozostawił bowiem niedosyt i rozpalił ciekawość. Fajnie było poznać Bohdana Smolenia bliżej, chociaż nie jest to do końca radosny portret. Często niestety zdarza się tak, że najśmieszniejsi komicy kiedy schodzą ze sceny wracają do bardzo smutnego życia, w którym ciężko o uśmiech....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa postać, ciekawa lektura.
Ciekawa postać, ciekawa lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasem wolę, żeby legenda pozostała dla mnie legendą. W tym wypadku nie widzę już zabawnego i utalentowanego kabareciarza, ale alkoholika niszczącego swoich bliskich. Pełnego żalu do siebie, rodziny świata, nieszczęśliwego i destrukcyjnego. Jedno trzeba mu przyznać, umiał wykorzystać i ludzi i układy.
Książka ciekawa, postać tragiczna.
Czasem wolę, żeby legenda pozostała dla mnie legendą. W tym wypadku nie widzę już zabawnego i utalentowanego kabareciarza, ale alkoholika niszczącego swoich bliskich. Pełnego żalu do siebie, rodziny świata, nieszczęśliwego i destrukcyjnego. Jedno trzeba mu przyznać, umiał wykorzystać i ludzi i układy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciekawa, postać tragiczna.
Wzorcowo publikacja. Super wywiady z członkami rodziny i bliskimi znajomymi. Dużo trudnych i skomplikowanych relacji i konfliktów. Sam główny bohater oczywiście jest tragiczny, tak jak i od pewnego etapu tragiczne było jego życie i decyzje jakie podejmował, przez co ta historia jest właściwie samograjem.
Wzorcowo publikacja. Super wywiady z członkami rodziny i bliskimi znajomymi. Dużo trudnych i skomplikowanych relacji i konfliktów. Sam główny bohater oczywiście jest tragiczny, tak jak i od pewnego etapu tragiczne było jego życie i decyzje jakie podejmował, przez co ta historia jest właściwie samograjem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowy tekst wciaż funkcjonuje w naszym języku, ale postać ktora go wygłosiła powoli zaczyna zacierać sie w naszej pamięci.
Kabareciarz, aktor człowiek o bardzo skomplikowanej naturze, ale powszechnie znany, ceniony i lubiany w minionej epoce. Postać o niełatwym charakterze i zawiłym życiorysie wbiła się w rzeczywistość kabaretową w okresie, gdzie pozostało tylko obśmiać sytuację społeczno-polityczną.
Bardzo ciekawa biografia, rzucająca całkiem inne światło na człowieka, który wydawał się być zabawny w każdej chwili. Niestety życie nie oszczędziło mu dramatów i gorzkich chwil. Podczas czytania możemy natknąć się na wiele wspominkowych tekstów z kabaretów, które na przełomie lat 70 i 80 ubiegłego stulecia umilały przaśną polską rzeczywistość. Świetna podroż w czasie do Pelagii i zaplecza sklepu.
Tytułowy tekst wciaż funkcjonuje w naszym języku, ale postać ktora go wygłosiła powoli zaczyna zacierać sie w naszej pamięci.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKabareciarz, aktor człowiek o bardzo skomplikowanej naturze, ale powszechnie znany, ceniony i lubiany w minionej epoce. Postać o niełatwym charakterze i zawiłym życiorysie wbiła się w rzeczywistość kabaretową w okresie, gdzie pozostało tylko obśmiać...
9 czerwca, w dniu urodzin Bohdana Smolenia, zaczęłam czytać tę książkę. Pomyślałam wówczas: o, zodiakalne Bliźnięta, a te mają dwie twarze. Faktycznie mają.
Uwielbiałam Smolenia w TEY, potem rozmienił się na drobne. Szkoda.
9 czerwca, w dniu urodzin Bohdana Smolenia, zaczęłam czytać tę książkę. Pomyślałam wówczas: o, zodiakalne Bliźnięta, a te mają dwie twarze. Faktycznie mają.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiałam Smolenia w TEY, potem rozmienił się na drobne. Szkoda.
Dobra, ale z każdą stroną coraz bardziej nie lubiłam Smolenia. Myślałam, że był nieszkodliwym facetem z poczuciem humoru. Okazał się antypatycznym skurczybykiem.
Dobra, ale z każdą stroną coraz bardziej nie lubiłam Smolenia. Myślałam, że był nieszkodliwym facetem z poczuciem humoru. Okazał się antypatycznym skurczybykiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie jest łatwa do czytania, przeniknięta jest smutkiem, alkoholem i trudami wszelkiego rodzaju wielkiego komika. Życie pisze nieprzewidywalne scenariusze. Czytałam ją na raty.
Książka nie jest łatwa do czytania, przeniknięta jest smutkiem, alkoholem i trudami wszelkiego rodzaju wielkiego komika. Życie pisze nieprzewidywalne scenariusze. Czytałam ją na raty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz czytałam biografię. Powiem szczerze, że nie była to łatwa pozycja. Wiele razy myślałam, że nie dotrwam do końca.
Książka jest napisana już po śmierci głównego bohatera -Bohdana Smolenia, więc nie miał on możliwości wyjaśnienia zarzutów, które niektóre osoby na jego temat przedstawiły.
Każdy z nas jest inny, każdy z nas jest odrębną jednostką, która postępuje tak a nie inaczej, czy dobrze , czy źle to nie jest nasze zadanie aby to oceniać. Powiedziałabym nawet że nie mamy takiego prawa.
Nigdy nie wiem jakbyśmy się zachowali w daje sytuacji. Możemy sobie wyobrażać jak , ale pewnie gdybyśmy się znaleźli w danej sytuacji postąpilibyśmy inaczej.
Książka skłania do refleksji, zatrzymania się i zastanowiania.
Pierwszy raz czytałam biografię. Powiem szczerze, że nie była to łatwa pozycja. Wiele razy myślałam, że nie dotrwam do końca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest napisana już po śmierci głównego bohatera -Bohdana Smolenia, więc nie miał on możliwości wyjaśnienia zarzutów, które niektóre osoby na jego temat przedstawiły.
Każdy z nas jest inny, każdy z nas jest odrębną jednostką, która postępuje...
Z tej książki wyłania się raczej smutny obraz Smolenia. Człowieka nieszczęśliwego, którego sceniczny wizerunek wesołka w ogóle nie szedł w parze z jego prawdziwą naturą.
Z tej książki wyłania się raczej smutny obraz Smolenia. Człowieka nieszczęśliwego, którego sceniczny wizerunek wesołka w ogóle nie szedł w parze z jego prawdziwą naturą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam biografię. Tą przeczytałam z zapartym tchem. Bohdan Smoleń to moje dzieciństwo.
Książka to wspomnienie o Panu Bohdanie, anegdoty, wspominki. Głos zabiera syn Maciej.
Książka bardzo ciekawa, momentami smutna. Pan Bohdan dużo w życiu przeżył.
Zachęcam do zagłębienia się w lekturę. Tę książkę każdy musi przeczytać i przeżyć po swojemu.
Uwielbiam biografię. Tą przeczytałam z zapartym tchem. Bohdan Smoleń to moje dzieciństwo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka to wspomnienie o Panu Bohdanie, anegdoty, wspominki. Głos zabiera syn Maciej.
Książka bardzo ciekawa, momentami smutna. Pan Bohdan dużo w życiu przeżył.
Zachęcam do zagłębienia się w lekturę. Tę książkę każdy musi przeczytać i przeżyć po swojemu.
Kto nie kojarzy Edwarda Listonosza z serialu "Świat według Kiepskich"? Na pewno jednak nie wszyscy pamiętają czasy, gdy sukcesy święcił kabaret TEY. Książka to, jak można się domyślać, efekt próby zrozumienia "człowieka, którego tak naprawdę niewiele osób znało i rozumiało. Który być może sam siebie nie znał i nie rozumiał". I poszukiwań odpowiedzi na pytanie, dlaczego jego życie toczyło się bardziej tragicznie niż komicznie. Ponieważ Autorka to dziennikarka, ale również psycholożka, zaś główny bohater był osobą "pełną skrajności", na czytelnika czeka, jak się okazało, biografia będąca swoistym studium przypadku. Poznajemy też historię kabaretu TEY. Autorka nie sili się na wybór, kiedy wspomnienia czy oceny nie są ze sobą spójne. Często oddaje głos osobom bliskim i tym, którzy współpracowali ze Smoleniem. Wielu z nich młodsze pokolenia znają już tylko z tv. Polecam!
Kto nie kojarzy Edwarda Listonosza z serialu "Świat według Kiepskich"? Na pewno jednak nie wszyscy pamiętają czasy, gdy sukcesy święcił kabaret TEY. Książka to, jak można się domyślać, efekt próby zrozumienia "człowieka, którego tak naprawdę niewiele osób znało i rozumiało. Który być może sam siebie nie znał i nie rozumiał". I poszukiwań odpowiedzi na pytanie, dlaczego jego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSmutna biografia smutnego człowieka, który rozśmieszał tysiące ludzi.
Smutna biografia smutnego człowieka, który rozśmieszał tysiące ludzi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomik opowiadając żart musi zachować spokój i dystans, zaś w życiu pozascenicznym bywa zupełnie innym człowiekiem… Ta stara prawda znajduje potwierdzenie w przypadku Pana Bohdana, bodaj najbardziej charakterystycznej i rozpoznawalnej postaci polskiego kabaretu. To wyjątkowo smutna, wręcz przejmująca książka. I niech Państwa nie zwiodą umieszczone w niej fragmenty z niektórych programów Kabaretu TEY. Istotnie, w początkowych rozdziałach poznański Tey wydaje się dominować i przesłaniać osobę głównego bohatera książki. Natomiast wyraźną cezurę w biografii Bohdana Smolenia stanowi początek lat 90-tych XX wieku, naznaczony tragiczną śmiercią syna i żony. Już nic nie było takie samo jak kiedyś, zaś poziom projektów, w których uczestniczył, nie był na miarę niepośledniego talentu tego satyryka i aktora.
Opublikowane wypowiedzi kolegów, współpracowników, członków rodziny na temat uwielbianego komika bywają gorzkie, czasem wręcz wstrząsające. Porażająco smutno wyglądają Jego ostatnie lata życia, mam wrażenie, że Pan Bohdan po prostu chciał się pogrążyć w nieistnieniu, przy okazji swoją oschłością sprawiając ból osobom, którzy chcieli mu pomóc, albo chociaż porozmawiać. To też ważna nauka, że dobra passa jest dana tylko na chwilę, że wszystkie nasze plany brutalnie zweryfikuje stan zdrowia. Książka szczera do bólu, ale naprawdę godna przeczytania.
Komik opowiadając żart musi zachować spokój i dystans, zaś w życiu pozascenicznym bywa zupełnie innym człowiekiem… Ta stara prawda znajduje potwierdzenie w przypadku Pana Bohdana, bodaj najbardziej charakterystycznej i rozpoznawalnej postaci polskiego kabaretu. To wyjątkowo smutna, wręcz przejmująca książka. I niech Państwa nie zwiodą umieszczone w niej fragmenty z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohdan Smoleń to postać niejednoznaczna. Książka nie stawia lukrowanego pomnika, opisuje zarówno piękne chwile jak też alkoholizm i krzywdę jaką ta choroba wyrządza najbliższym.
Bohdan Smoleń to postać niejednoznaczna. Książka nie stawia lukrowanego pomnika, opisuje zarówno piękne chwile jak też alkoholizm i krzywdę jaką ta choroba wyrządza najbliższym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzłowiek, który wiedział czego w życiu nie chce, a nie wiedział czego chce. Historia smutnego artysty, który wszystkich w koło rozśmieszał.
Człowiek, który wiedział czego w życiu nie chce, a nie wiedział czego chce. Historia smutnego artysty, który wszystkich w koło rozśmieszał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest w twardej oprawie, większym formacie. Białe stronice są udekorowane zdjęciami czarno białymi z życia Bohdana. Jest to dobre uzupełnienie biografii. Czcionka jest wystarczająca dla oka, szkoda jedynie tych białych kartek. Oczy nieco szybciej się męczą. Mamy tutaj ponad dwieście stron napisanych o życiu aktora i kabareciarza. Co do wydania oprócz koloru stron, nie mam co się przyczepić.
Jednak spodziewałam się troszkę innej lektury. Myślałam, że bardziej też skupimy się na jego prywatnym życiu, ja wiem, że kabaret był jego nieodłączną częścią, ale tutaj było tego za dużo, szczerze to momentami nudziłam się... Było też tak, że czasami pisano o wszystkim, ale nie o nim, stąd też moje znudzenie. Mimo tego widać, jakie jest życie znanej osoby - jak wiele trzeba poświęcić i jak człowiek potrafi się zachowywać, w tym innym świecie... To, co jest kolorowe na pozór, tak po prawdzie jest całkiem inne. I uwierzcie mi, że nigdy nie zmieniłabym tej ciszy, którą mam, na tak zwany blask fleszy, dla pieniędzy... Chociaż jego talent nie mógł się zmarnować.
Kto nie znał Bohdana Smolenia? Ja go najbardziej darzę sentymentem przez sitcom "Świat według Kiepskich". Grał tam listonosza Edzia, jedynego w swoim rodzaju. Nie raz lubię obejrzeć jakiś odcinek, z tych właśnie starszych, nawet z też nie żyjącą babką...
Myślę, że ta trudna przeprawa z tą biografią nie jest dla każdego. Ja dość długo ją czytałam, jakoś nie mogłam pewnymi momentami przebrnąć. Więc jeśli szykujecie się do zapoznania ta pozycją, wiedzcie, że musicie mieć więcej czasu, bo nie "łykniecie" jej na raz.
Reasumując, sama spodziewałam się nieco lżejszej w odbiorze, trochę innej lektury, niemniej jednak nie była ona zła. Nie polecam Wam - sami musicie zdecydować, czy chcecie ją poznać, tym bardziej, że biografia nie jest typową książką, jakie tutaj polecam.
Książka jest w twardej oprawie, większym formacie. Białe stronice są udekorowane zdjęciami czarno białymi z życia Bohdana. Jest to dobre uzupełnienie biografii. Czcionka jest wystarczająca dla oka, szkoda jedynie tych białych kartek. Oczy nieco szybciej się męczą. Mamy tutaj ponad dwieście stron napisanych o życiu aktora i kabareciarza. Co do wydania oprócz koloru stron,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie, że ten człowiek większość życia (z chlubnymi wyjątkami) robił nie to, co trzeba. Budował domy zamiast więzi, kupował drogie rzeczy, zamiast pochylać się nad problemami bliskich. Robił karierę, żeby mieć pieniądze. Nie szukał niczego w sobie. Człowiek we mgle. Całe życie robił, co chciał. To musiało się tak skończyć. Chwała mu jednak za fundację. Było w tym mroku światełko w tunelu.
Mam wrażenie, że ten człowiek większość życia (z chlubnymi wyjątkami) robił nie to, co trzeba. Budował domy zamiast więzi, kupował drogie rzeczy, zamiast pochylać się nad problemami bliskich. Robił karierę, żeby mieć pieniądze. Nie szukał niczego w sobie. Człowiek we mgle. Całe życie robił, co chciał. To musiało się tak skończyć. Chwała mu jednak za fundację. Było w tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTragiczne historia życia pozornie żartownisia a naprawdę smutnego, zagubionego człowieka, który krzywdził siebie i ludzi wokół.
Tragiczne historia życia pozornie żartownisia a naprawdę smutnego, zagubionego człowieka, który krzywdził siebie i ludzi wokół.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo bólu prawdziwa biografia. Ukazanie tego gorszego fragmentu bycia na świeczniku.
Do bólu prawdziwa biografia. Ukazanie tego gorszego fragmentu bycia na świeczniku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to37/2022
Poruszające i pouczające wydawnictwo.
Sięgając po tę pozycję wiedziałem skądinąd, że będzie to ciężka emocjonalnie przeprawa.
Okazała się jeszcze cięższa niż zakładałem.
Historia konkretnego człowieka, ikony kabaretu, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej estrady, symbolu epoki.
Równolegle – to szersza opowieść właśnie o rodzimej estradzie tamtego czasu i w ogóle – ówczesnej Polsce.
Historia człowieka, który potrafiąc na scenie rozbawić miliony widzów – w życiu prywatnym kroczył od klęski do klęski, często na własne życzenie. Samobójstwo jednego z synów i taka sama – samobójcza - śmierć ukochanej żony (z którą też się nie układało) – to ciosy, po których chyba nie podniósłby się nikt. Można śmiało zaryzykować tezę, że i sam bohater uczynił swoje życie rozłożoną w czasie, postępującą autodestrukcją. Erozja więzi z najbliższymi, otchłań nałogów, spalone mosty zawodowe, trudne relacje z otoczeniem. I nieprzerwana miłość – z wzajemnością – do zwierząt jako dopełnienie tego skomplikowanego, niejednoznacznego obrazu.
Że książka jest poruszająca – to jasne.
A dlaczego pouczająca?
Może, na przykład dlatego, że przypomina nam o pewnej banalnej oczywistości: o tym, że każdy z nas, na przestrzeni całego swojego życia, każdego z jego etapów i w każdym jego aspekcie – rodzinnym, zawodowym, towarzyskim, artystycznym – jest odbierany i zapamiętywany inaczej, a nierzadko - skrajnie odmiennie.
Dla jednych jesteśmy przyjaciółmi na śmierć i życie, takimi, z którymi tylko konie kraść, którym oddałoby się ostatnia koszulę i jedną nerkę. Dla innych – sukinsynem bez krzty empatii, złośliwym gnomem, niewdzięcznym zawistnikiem.
W oczach jednych jesteśmy wrażliwcami o czułym sercu, romantycznymi bohaterami gotowymi do najwyższych poświęceń, przepełnieni dobrocią i altruizmem. W ocenie innych – pozostaniemy zimnymi draniami, bezwzględnymi oprawcami emocjonalnymi, materialistami zapatrzonymi w stan konta.
Jedni zapamiętają nas jako duszę towarzystwa, wodzireja, błyskotliwego inicjatora, zapalnik, detonator wielkich idei i wydarzeń. W pamięci innych pozostaniemy wycofanymi mrukami, zahukanymi milczkami czającymi się w ciemnym w kącie, nienawidzącymi świata i gardzącymi ludźmi.
A pomiędzy tym wszystkim – cała otchłań tzw. odcieni szarości.
To wszystko truizmy.
Ale ta książka boleśnie przypomina o tej nieubłaganej optyce.
Nawet jeśli „cierpisz” na zespół Polyanny i starasz się zadowolić wszystkich wokół – nie unikniesz takiego postrzegania.
Drugim pouczającym aspektem była dla mnie refleksja na temat starości.
Starości z jej nieuchronnymi i bezwzględnymi konsekwencjami w postaci postępującego zapadania na zdrowiu.
Obsesyjnie obawiam się takiego stanu. Tej świadomości własnych, coraz większych, ograniczeń. Tego upokorzenia wynikającego z niemożności panowania nad własnym ciałem i jego fizjologią.
Tego zgorzknienia wobec świata jako reakcji obronnej w obliczu odczuwalnej klęski w walce z tym światem właśnie.
W przeciwieństwie do tytułu - „A tam, cicho być!” - ta książka krzyczy. Minęło już kilka dni od zakończenia lektury – a nadal we mnie rezonuje. To chyba najlepszy dowód na siłę oddziaływania tej historii.
37/2022
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoruszające i pouczające wydawnictwo.
Sięgając po tę pozycję wiedziałem skądinąd, że będzie to ciężka emocjonalnie przeprawa.
Okazała się jeszcze cięższa niż zakładałem.
Historia konkretnego człowieka, ikony kabaretu, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej estrady, symbolu epoki.
Równolegle – to szersza opowieść właśnie o rodzimej estradzie tamtego...
SMOLEŃ ODBRĄZOWIONY
Dobra biografia to nie pomnik wystawiany osobie, której losy opowiada. Nie, dobra biografia to szczere do bólu wspomnienie, które pokazuje nam po prostu człowieka. Takiego pełnego wad, niewolnego błędów popełnionych na przestrzeni lat i krzywd wyrządzonych drugiemu człowiekowi, a zarazem ujmującego, bliskiego i sympatycznego. Po prostu człowieka. I o takim człowieku traktuje „A tam, cicho być!”, ukazując nam Bohdana Smolenia z tej najlepszej, jak i najgorszej strony.
Któż z nas nie zna Bohdana Smolenia. Rozśmieszał nas skeczami w kabarecie Tey, zapadł w pamięć licznymi rolami, jak chociażby w filmie „Pan Kleks w kosmosie” czy niezapomnianej kreacji Edzia Listonosza w „Świecie według Kiepskich”, śpiewać też śpiewał. Ale to tylko jedna strona medalu, jak to mówią.
Niejednego bowiem skrzywdził, niejeden miał do niego pretensje. Zenon Laskowik z kabaretu Tey nawet w pogrzebowej mowie mówił, że był przyjaciel jego talentu, ale jego kumplem nie był, mówiąc w imieniu tych, którzy powiedzieć tego nie mogli, a żal do zmarłego nosili. Bo taki właśnie był Smoleń. Jednych do łez śmieszył, innych do łez doprowadzał. Jednym humor poprawił, innym go psuł. Na scenie radził sobie świetnie, w życiu osobistym mu nie wychodziło. A teraz nadeszła pora poznać go takiego, jakim był, zanim odszedł z tego świata.
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2022/06/a-tam-cicho-byc-biografia-bohdana.html
SMOLEŃ ODBRĄZOWIONY
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra biografia to nie pomnik wystawiany osobie, której losy opowiada. Nie, dobra biografia to szczere do bólu wspomnienie, które pokazuje nam po prostu człowieka. Takiego pełnego wad, niewolnego błędów popełnionych na przestrzeni lat i krzywd wyrządzonych drugiemu człowiekowi, a zarazem ujmującego, bliskiego i sympatycznego. Po prostu człowieka. I o...
Życie to nie kabaret. Ludzie zawodowo związani z humorem prywatnie często są zupełnie inni niż na scenie i życiorys pana Bohdana jest kolejnym na to dowodem. Sporo jest w tej książce goryczy i żalu, ludzkich krzywd i tragedii związanych z nałogami. Aż chciałoby się napisać coś na podniesienie ducha... A tam, cicho być...
Życie to nie kabaret. Ludzie zawodowo związani z humorem prywatnie często są zupełnie inni niż na scenie i życiorys pana Bohdana jest kolejnym na to dowodem. Sporo jest w tej książce goryczy i żalu, ludzkich krzywd i tragedii związanych z nałogami. Aż chciałoby się napisać coś na podniesienie ducha... A tam, cicho być...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to