Chyba jedyna na rynku książka, która tak szczegółowo prezentuje temat historiografii z perspektywy studiów postkolonialnych. Dodatkowym atutem jest wątek postsowiecki, ponieważ w Polsce na ten temat praktycznie nic nie ma. Poza drobnymi niedociągnięciami, książkę nazwać można nowatorską w ramach badań nad Wschodem.
Chyba jedyna na rynku książka, która tak szczegółowo prezentuje temat historiografii z perspektywy studiów postkolonialnych. Dodatkowym atutem jest wątek postsowiecki, ponieważ w Polsce na ten temat praktycznie nic nie ma. Poza drobnymi niedociągnięciami, książkę nazwać można nowatorską w ramach badań nad Wschodem.
Czy da się patrzeć na historię i historiografię państw europejskich przez pryzmat postkolonializmu? A no da się. I Anton Saifullayeu analizuje w swojej książce jak przeróżne postkolonialne schematy odnajdują się w historiografii białoruskiej. Na takim terytorium - terytorium starcia między byłym "kolonizatorem", a nowymi pretendentami, rodzi się spore pole do popisu przy interpretacji i opowiadaniu o historii. Każdy akcent postawiony w miejscu X czy Y ma swoje źródło, przynajmniej częściowo, w próbie pozycjonowania się i wybijania na własną pozycję.
Książka przystępnie obrazuje sytuację Białorusi i jej historii w obliczu młodej niezależności, a także wyzwania, które stoją na jej drodze. Na minus na pewno redakcja książki, bo im dalej tym więcej literówek co często przeszkadza w pojęciu myśli autora.
Czy da się patrzeć na historię i historiografię państw europejskich przez pryzmat postkolonializmu? A no da się. I Anton Saifullayeu analizuje w swojej książce jak przeróżne postkolonialne schematy odnajdują się w historiografii białoruskiej. Na takim terytorium - terytorium starcia między byłym "kolonizatorem", a nowymi pretendentami, rodzi się spore pole do popisu przy...
Chyba jedyna na rynku książka, która tak szczegółowo prezentuje temat historiografii z perspektywy studiów postkolonialnych. Dodatkowym atutem jest wątek postsowiecki, ponieważ w Polsce na ten temat praktycznie nic nie ma. Poza drobnymi niedociągnięciami, książkę nazwać można nowatorską w ramach badań nad Wschodem.
Chyba jedyna na rynku książka, która tak szczegółowo prezentuje temat historiografii z perspektywy studiów postkolonialnych. Dodatkowym atutem jest wątek postsowiecki, ponieważ w Polsce na ten temat praktycznie nic nie ma. Poza drobnymi niedociągnięciami, książkę nazwać można nowatorską w ramach badań nad Wschodem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy da się patrzeć na historię i historiografię państw europejskich przez pryzmat postkolonializmu? A no da się. I Anton Saifullayeu analizuje w swojej książce jak przeróżne postkolonialne schematy odnajdują się w historiografii białoruskiej. Na takim terytorium - terytorium starcia między byłym "kolonizatorem", a nowymi pretendentami, rodzi się spore pole do popisu przy interpretacji i opowiadaniu o historii. Każdy akcent postawiony w miejscu X czy Y ma swoje źródło, przynajmniej częściowo, w próbie pozycjonowania się i wybijania na własną pozycję.
Książka przystępnie obrazuje sytuację Białorusi i jej historii w obliczu młodej niezależności, a także wyzwania, które stoją na jej drodze. Na minus na pewno redakcja książki, bo im dalej tym więcej literówek co często przeszkadza w pojęciu myśli autora.
Czy da się patrzeć na historię i historiografię państw europejskich przez pryzmat postkolonializmu? A no da się. I Anton Saifullayeu analizuje w swojej książce jak przeróżne postkolonialne schematy odnajdują się w historiografii białoruskiej. Na takim terytorium - terytorium starcia między byłym "kolonizatorem", a nowymi pretendentami, rodzi się spore pole do popisu przy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to