A jednak wrócili. Spin off Criminal czyta się szybko i z zapartym tchem. Historia jest jak zwykle, smutna i brutalna, ale w ten przyjemny, czytelniczy sposób.
A jednak wrócili. Spin off Criminal czyta się szybko i z zapartym tchem. Historia jest jak zwykle, smutna i brutalna, ale w ten przyjemny, czytelniczy sposób.
Historia, która zyska w oczach dzisiejszych czterdziesto/pięćdziesięcio latków. Moje klimaty muzyczne, moje miraże i ja nie machający na tafli jeziora. Zrozumiesz jak przeczytasz.
Historia, która zyska w oczach dzisiejszych czterdziesto/pięćdziesięcio latków. Moje klimaty muzyczne, moje miraże i ja nie machający na tafli jeziora. Zrozumiesz jak przeczytasz.
Zrobiony na siłę. Po świetnej serii Criminal zderzenie że ścianą. Ot krótka opowiastka na przeciętnym poziomie. Nie ma tu większej głębi. Do przeczytania.
Zrobiony na siłę. Po świetnej serii Criminal zderzenie że ścianą. Ot krótka opowiastka na przeciętnym poziomie. Nie ma tu większej głębi. Do przeczytania.
„Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny” to urodziwie narysowana opowieść graficzna z akcją osadzoną w głowie młodej dorosłej Ellie i jej pobytu w prywatnej klinice leczenia uzależnień.
Brzmi interesująco, wydanie solidne, w dużej, twardej oprawie z tytułową bohaterką na okładce. Co do strefy graficznej, estetycznej nie ma tu żadnych zarzutów – wszystko jest ładne, rozmarzone, kolorowe, pastelowe, rozmazane, a na czarnym tle kontrastowana jest przeszłość w retrospekcjach. To, co działa trochę gorzej, to fabuła. Historia jest, pomimo cięższego tematu, lekka, kartki same lecą do przodu. Jednak nie ma w niej nic głębszego. Mamy romans, narkotyki, emocje i napięcie, to wszystko jest, ale powierzchowne. Może jest to efekt czytania pozycji osobno, poza jej uniwersum.
Co do głównej bohaterki, jej wiedza na temat powiązań między narkotykami a artystami jest naprawdę imponująca, można tu znaleźć kilka ciekawostek. Poznajemy jej przeszłość, która może pomóc nam zrozumieć, skąd ta fascynacja mogła się wziąć. Nie pomogło to jednak w polubieniu Ellie, ponieważ dla mnie pozostawała toksyczną, nieco irytującą główną postacią.
Nie ukrywam, że jest szansa, że z ciekawości zajrzę do świata Criminal, chociaż po tej lekturze mnie aż tak nie porwało.
„Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny” to urodziwie narysowana opowieść graficzna z akcją osadzoną w głowie młodej dorosłej Ellie i jej pobytu w prywatnej klinice leczenia uzależnień.
Brzmi interesująco, wydanie solidne, w dużej, twardej oprawie z tytułową bohaterką na okładce. Co do strefy graficznej, estetycznej nie ma tu żadnych zarzutów – wszystko jest ładne, rozmarzone,...
Chyba miałem zbyt duże oczekiwania. Komiks oprócz nagłego zwrotu akcji nie reprezentuje sobą niczego. Opowieść czyta się przyjemnie, lecz jest to średniak. Graficznie też nie imponuję. Zaczynając tę powieść graficzną miałem nadzieje na ciekawe morały odnośnie zażywania substancji psychoaktywnych, otóż nie tym razem. Komiks to klasyczne romansidło z nagłym dosyć ciekawym zwrotem akcji.Na plus ciekawostki z życia światowych gwiazd,i ich problemach z narkotykami.
Chyba miałem zbyt duże oczekiwania. Komiks oprócz nagłego zwrotu akcji nie reprezentuje sobą niczego. Opowieść czyta się przyjemnie, lecz jest to średniak. Graficznie też nie imponuję. Zaczynając tę powieść graficzną miałem nadzieje na ciekawe morały odnośnie zażywania substancji psychoaktywnych, otóż nie tym razem. Komiks to klasyczne romansidło z nagłym dosyć ciekawym...
Problem tego albumu jest taki, że tak naprawdę nie ma tu za dużo treści. To prosta fabułka oparta dodatkowo na dosyć nieciekawym zwrocie akcji, przez co to lektura właściwie na raz. Plus za ładne kolory i sporo muzycznych ciekawostek. Postacie jak to u tego rysownika wyjątkowo paskudne
Problem tego albumu jest taki, że tak naprawdę nie ma tu za dużo treści. To prosta fabułka oparta dodatkowo na dosyć nieciekawym zwrocie akcji, przez co to lektura właściwie na raz. Plus za ładne kolory i sporo muzycznych ciekawostek. Postacie jak to u tego rysownika wyjątkowo paskudne
A jednak wrócili. Spin off Criminal czyta się szybko i z zapartym tchem. Historia jest jak zwykle, smutna i brutalna, ale w ten przyjemny, czytelniczy sposób.
A jednak wrócili. Spin off Criminal czyta się szybko i z zapartym tchem. Historia jest jak zwykle, smutna i brutalna, ale w ten przyjemny, czytelniczy sposób.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria, która zyska w oczach dzisiejszych czterdziesto/pięćdziesięcio latków. Moje klimaty muzyczne, moje miraże i ja nie machający na tafli jeziora. Zrozumiesz jak przeczytasz.
Historia, która zyska w oczach dzisiejszych czterdziesto/pięćdziesięcio latków. Moje klimaty muzyczne, moje miraże i ja nie machający na tafli jeziora. Zrozumiesz jak przeczytasz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZrobiony na siłę. Po świetnej serii Criminal zderzenie że ścianą. Ot krótka opowiastka na przeciętnym poziomie. Nie ma tu większej głębi. Do przeczytania.
Zrobiony na siłę. Po świetnej serii Criminal zderzenie że ścianą. Ot krótka opowiastka na przeciętnym poziomie. Nie ma tu większej głębi. Do przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://salomonik.eu/blog/przeczytane/2884-wszyscy-moi-bohaterowie-to-cpuny-brubaker-phillips
https://salomonik.eu/blog/przeczytane/2884-wszyscy-moi-bohaterowie-to-cpuny-brubaker-phillips
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny” to urodziwie narysowana opowieść graficzna z akcją osadzoną w głowie młodej dorosłej Ellie i jej pobytu w prywatnej klinice leczenia uzależnień.
Brzmi interesująco, wydanie solidne, w dużej, twardej oprawie z tytułową bohaterką na okładce. Co do strefy graficznej, estetycznej nie ma tu żadnych zarzutów – wszystko jest ładne, rozmarzone, kolorowe, pastelowe, rozmazane, a na czarnym tle kontrastowana jest przeszłość w retrospekcjach. To, co działa trochę gorzej, to fabuła. Historia jest, pomimo cięższego tematu, lekka, kartki same lecą do przodu. Jednak nie ma w niej nic głębszego. Mamy romans, narkotyki, emocje i napięcie, to wszystko jest, ale powierzchowne. Może jest to efekt czytania pozycji osobno, poza jej uniwersum.
Co do głównej bohaterki, jej wiedza na temat powiązań między narkotykami a artystami jest naprawdę imponująca, można tu znaleźć kilka ciekawostek. Poznajemy jej przeszłość, która może pomóc nam zrozumieć, skąd ta fascynacja mogła się wziąć. Nie pomogło to jednak w polubieniu Ellie, ponieważ dla mnie pozostawała toksyczną, nieco irytującą główną postacią.
Nie ukrywam, że jest szansa, że z ciekawości zajrzę do świata Criminal, chociaż po tej lekturze mnie aż tak nie porwało.
„Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny” to urodziwie narysowana opowieść graficzna z akcją osadzoną w głowie młodej dorosłej Ellie i jej pobytu w prywatnej klinice leczenia uzależnień.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrzmi interesująco, wydanie solidne, w dużej, twardej oprawie z tytułową bohaterką na okładce. Co do strefy graficznej, estetycznej nie ma tu żadnych zarzutów – wszystko jest ładne, rozmarzone,...
Chyba miałem zbyt duże oczekiwania. Komiks oprócz nagłego zwrotu akcji nie reprezentuje sobą niczego. Opowieść czyta się przyjemnie, lecz jest to średniak. Graficznie też nie imponuję. Zaczynając tę powieść graficzną miałem nadzieje na ciekawe morały odnośnie zażywania substancji psychoaktywnych, otóż nie tym razem. Komiks to klasyczne romansidło z nagłym dosyć ciekawym zwrotem akcji.Na plus ciekawostki z życia światowych gwiazd,i ich problemach z narkotykami.
Chyba miałem zbyt duże oczekiwania. Komiks oprócz nagłego zwrotu akcji nie reprezentuje sobą niczego. Opowieść czyta się przyjemnie, lecz jest to średniak. Graficznie też nie imponuję. Zaczynając tę powieść graficzną miałem nadzieje na ciekawe morały odnośnie zażywania substancji psychoaktywnych, otóż nie tym razem. Komiks to klasyczne romansidło z nagłym dosyć ciekawym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProblem tego albumu jest taki, że tak naprawdę nie ma tu za dużo treści. To prosta fabułka oparta dodatkowo na dosyć nieciekawym zwrocie akcji, przez co to lektura właściwie na raz. Plus za ładne kolory i sporo muzycznych ciekawostek. Postacie jak to u tego rysownika wyjątkowo paskudne
Problem tego albumu jest taki, że tak naprawdę nie ma tu za dużo treści. To prosta fabułka oparta dodatkowo na dosyć nieciekawym zwrocie akcji, przez co to lektura właściwie na raz. Plus za ładne kolory i sporo muzycznych ciekawostek. Postacie jak to u tego rysownika wyjątkowo paskudne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to