Lepszym tytułem byłoby chyba "Ja jestem (nie)zwykłym wychowawcą", ponieważ książka niewiele faktycznie się ma do dzielenia się rzetelną wiedzą z innymi, a momentami bardziej przypomina personalne opowiastki z wybrakowanymi szczegółami i pochwałami na własny temat.
Autorka (podobno, osobiście nie znam) prowadzi bloga odnoszącego sukcesy, gdzie dzieli się swoim doświadczeniem pedagogicznym - i jakby super, more power to her i tak dalej, ale pisanie na bloga i pisanie książki to dwie różne rzeczy. Pozycja wydawała się niepełna, nie pisana lekkim piórem, a raczej luźna - nawet powiedziałabym za luźna, przez co ilość przekazywanych informacji była nieadekwatna do tego, czego by się można spodziewać po takim tytule.
Gdybym miała zrobić listę zarzutów, co zrobiłam, to brzmiałaby ona tak:
- autorka coś wie, więc my nie musimy - osobiście w mojej pracy nie spotkałam się z czymś takim jak np. "Dexit" i hasło "układamy karty do Dexitu i uczniowie wybierają, co do nich przemawia" nie dostarczało mi wystarczającej informacji na temat używanych materiałów;
- brak konsekwencji w zapisie - raz w środkach dydaktycznych napisany będzie tytuł filmu, który będzie oglądany (bądź filmów), a raz jedynie bardzo ogóle np. "filmy o empatii";
- prawie zerowe wsparcie dla osób zielonych w temacie - wiele scenariuszy, które przedstawiła autorka, mogą być kompletnie nowymi terytoriami dla wychowawców, próbujących poprawić swoje godziny wychowawcze - ich niedoświadczenie może utrudniać im korzystanie z scenariuszy, które podają jedynie suche kroki i pytania, jakie nauczyciel powinien zadawać; w mniej niż 50% przypadków problematyka jest opisana szerzej, by naprowadzić na to, co było istotą danego kroku, co może alienować niepewnych danego tematu wychowawców;
- film o czymśtam - przed puszczeniem jakiegokolwiek materiału w klasie nauczyciel absolutnie powinien go najpierw sam obejrzeć, jednak nie po to czytam tę książkę, żeby musieć odtwarzać proponowane materiały w celu zrozumienia kontekstu, bo nie, stwierdzenie np. "rozmowa Shreka z osłem o przyjaźni" nic nie mówi, kiedy się nie oglądało, albo nie pamięta filmu; nie chodzi o cytowanie słowo w słowo, ale jakieś krótkie streszczenie dla czytelnika pomogłoby zachować płynność i pełnię przekazu;
- nie ma zakończenia - a przynajmniej nie w tradycyjnym sensie; autorka nas nie żegna, nie zaprasza ponownie na swojego bloga, nie zamyka w żaden sposób tych ponad 200 stron materiału... nagle mamy bibliografię, po niej opinie innych nauczycieli po lekturze książki oraz uczniów autorki.
Największą jednak moją bolączką (zaraz obok tego, że ta książka to w zasadzie spis scenariuszy), jest to, że jest to pozycja stricte dla wychowawców uczniów starszych, czego opis nie uwzględnia. Ja sama nie jestem wychowawcą, jedynie nauczycielem przedmiotowym, ale i tak z przyjemnością zapatrywałam się na potencjalne poszerzenie moich horyzontów... A potem wyszło, że moje dzieciaki w klasach 0-3 niewiele by z tego wyciągnęły. Nie mówię przez to, że żadnego z tych scenariuszy nie mogłabym dostosować tak, by temat nadawał się dla dzieci młodszych, bo obrane przez autorkę tematy są faktycznie istotne, ALE nie ma co się oszukiwać. Maluchy i prawie dorośli ludzie mają inne potrzeby, inny rozwój wewnętrzny i inny poziom rozumowania, co nie zezwala im na korzystanie z tego samego, a czasem nawet podobnego materiału w sposób, z którego obydwie grupy wyniosłyby to samo.
Tak więc ja jestem na nie. Fajnie, że istnieją scenariusze dla ciekawych i aktywizujących zajęć na godzinach wychowawczych z młodzieżą, ale nie widzę sensu robienia z nich fizycznego produktu. Uczniowie to nie składniki do których istnieją proste instrukcje, więc nie próbujmy ich zbierać w książkę kucharską.
Lepszym tytułem byłoby chyba "Ja jestem (nie)zwykłym wychowawcą", ponieważ książka niewiele faktycznie się ma do dzielenia się rzetelną wiedzą z innymi, a momentami bardziej przypomina personalne opowiastki z wybrakowanymi szczegółami i pochwałami na własny temat.
Autorka (podobno, osobiście nie znam) prowadzi bloga odnoszącego sukcesy, gdzie dzieli się swoim...
Mam tę książkę, korzystam i polecam innym.
Miałem przyjemność być na warsztatach prowadzonych przez autorkę i wiem, że wkłada w swoją pracę całe serce.
Godziny wychowawcze w polskiej szkole często są traktowane bardzo marginalnie, bo albo robi się na nich zwykłe lekcje przedmiotowe, albo tzw. rozprawy, rozliczanie uczniów z ich ocen czy wybryków.
Uważam, że ta godzina to doskonałe pole do nawiązywania relacji z uczniami, do integracji i poznawania się, ale też i do omawiania życiowych problemów, odkrywania talentów i życiowych dróg.
W książce Anny Konarzewskiej znajdziecie dużo praktycznych porad i rozwiązań. Polecam.
Mam tę książkę, korzystam i polecam innym.
Miałem przyjemność być na warsztatach prowadzonych przez autorkę i wiem, że wkłada w swoją pracę całe serce.
Godziny wychowawcze w polskiej szkole często są traktowane bardzo marginalnie, bo albo robi się na nich zwykłe lekcje przedmiotowe, albo tzw. rozprawy, rozliczanie uczniów z ich ocen czy wybryków.
Uważam, że ta godzina to...
Dawno nie miałam w ręku tak dobrych scenariuszy dla wychowawców (zazwyczaj odnajdywałam dość stare poradniki). Nieoceniona pomoc w przygotowywaniu lekcji wychowawczych z powiewem świeżości, którego brakowało na nie jednej półce w szkolnej bibliotece w dziale: "pomoce dla nauczyciela". Przydatne materiały urozmaicają lekcje, są ciekawe zarówno dla uczniów, jak i wychowawców.
Dawno nie miałam w ręku tak dobrych scenariuszy dla wychowawców (zazwyczaj odnajdywałam dość stare poradniki). Nieoceniona pomoc w przygotowywaniu lekcji wychowawczych z powiewem świeżości, którego brakowało na nie jednej półce w szkolnej bibliotece w dziale: "pomoce dla nauczyciela". Przydatne materiały urozmaicają lekcje, są ciekawe zarówno dla uczniów, jak i...
Po raz pierwszy oprócz roli nauczyciela przypada mi też rola wychowawcy. Jakże jestem szczęśliwa, że na samym początku mej przygody trafiłam właśnie na książkę pani Anny.
Kompendium wiedzy, gotowe scenariusze, ale przede wszystkim język! Książkę czyta się bardzo szybko, a sama miałam wrażenie, że Autorka jest obok i opowiada mi o swoim warsztacie pracy.
Ta książka, drogi Nauczycielu jest dla Ciebie:
- Jeśli chcesz żeby Twoja godzina wychowawca była wartościowa,
- Jesteś gotowy/gotowa na inwestycję zarówno czasu jak i środków,
- Chcesz budować zgrany zespół,
- Chcesz się rozwijać :)
Na pewno znajdziesz sam/ sama więcej powodów, ale to dla tych, którym się chce i chcą.
Polecam serdecznie!
Twoi wychowankowie będą wdzięczni :)
Po raz pierwszy oprócz roli nauczyciela przypada mi też rola wychowawcy. Jakże jestem szczęśliwa, że na samym początku mej przygody trafiłam właśnie na książkę pani Anny.
Kompendium wiedzy, gotowe scenariusze, ale przede wszystkim język! Książkę czyta się bardzo szybko, a sama miałam wrażenie, że Autorka jest obok i opowiada mi o swoim warsztacie pracy.
Lepszym tytułem byłoby chyba "Ja jestem (nie)zwykłym wychowawcą", ponieważ książka niewiele faktycznie się ma do dzielenia się rzetelną wiedzą z innymi, a momentami bardziej przypomina personalne opowiastki z wybrakowanymi szczegółami i pochwałami na własny temat.
Autorka (podobno, osobiście nie znam) prowadzi bloga odnoszącego sukcesy, gdzie dzieli się swoim doświadczeniem pedagogicznym - i jakby super, more power to her i tak dalej, ale pisanie na bloga i pisanie książki to dwie różne rzeczy. Pozycja wydawała się niepełna, nie pisana lekkim piórem, a raczej luźna - nawet powiedziałabym za luźna, przez co ilość przekazywanych informacji była nieadekwatna do tego, czego by się można spodziewać po takim tytule.
Gdybym miała zrobić listę zarzutów, co zrobiłam, to brzmiałaby ona tak:
- autorka coś wie, więc my nie musimy - osobiście w mojej pracy nie spotkałam się z czymś takim jak np. "Dexit" i hasło "układamy karty do Dexitu i uczniowie wybierają, co do nich przemawia" nie dostarczało mi wystarczającej informacji na temat używanych materiałów;
- brak konsekwencji w zapisie - raz w środkach dydaktycznych napisany będzie tytuł filmu, który będzie oglądany (bądź filmów), a raz jedynie bardzo ogóle np. "filmy o empatii";
- prawie zerowe wsparcie dla osób zielonych w temacie - wiele scenariuszy, które przedstawiła autorka, mogą być kompletnie nowymi terytoriami dla wychowawców, próbujących poprawić swoje godziny wychowawcze - ich niedoświadczenie może utrudniać im korzystanie z scenariuszy, które podają jedynie suche kroki i pytania, jakie nauczyciel powinien zadawać; w mniej niż 50% przypadków problematyka jest opisana szerzej, by naprowadzić na to, co było istotą danego kroku, co może alienować niepewnych danego tematu wychowawców;
- film o czymśtam - przed puszczeniem jakiegokolwiek materiału w klasie nauczyciel absolutnie powinien go najpierw sam obejrzeć, jednak nie po to czytam tę książkę, żeby musieć odtwarzać proponowane materiały w celu zrozumienia kontekstu, bo nie, stwierdzenie np. "rozmowa Shreka z osłem o przyjaźni" nic nie mówi, kiedy się nie oglądało, albo nie pamięta filmu; nie chodzi o cytowanie słowo w słowo, ale jakieś krótkie streszczenie dla czytelnika pomogłoby zachować płynność i pełnię przekazu;
- nie ma zakończenia - a przynajmniej nie w tradycyjnym sensie; autorka nas nie żegna, nie zaprasza ponownie na swojego bloga, nie zamyka w żaden sposób tych ponad 200 stron materiału... nagle mamy bibliografię, po niej opinie innych nauczycieli po lekturze książki oraz uczniów autorki.
Największą jednak moją bolączką (zaraz obok tego, że ta książka to w zasadzie spis scenariuszy), jest to, że jest to pozycja stricte dla wychowawców uczniów starszych, czego opis nie uwzględnia. Ja sama nie jestem wychowawcą, jedynie nauczycielem przedmiotowym, ale i tak z przyjemnością zapatrywałam się na potencjalne poszerzenie moich horyzontów... A potem wyszło, że moje dzieciaki w klasach 0-3 niewiele by z tego wyciągnęły. Nie mówię przez to, że żadnego z tych scenariuszy nie mogłabym dostosować tak, by temat nadawał się dla dzieci młodszych, bo obrane przez autorkę tematy są faktycznie istotne, ALE nie ma co się oszukiwać. Maluchy i prawie dorośli ludzie mają inne potrzeby, inny rozwój wewnętrzny i inny poziom rozumowania, co nie zezwala im na korzystanie z tego samego, a czasem nawet podobnego materiału w sposób, z którego obydwie grupy wyniosłyby to samo.
Tak więc ja jestem na nie. Fajnie, że istnieją scenariusze dla ciekawych i aktywizujących zajęć na godzinach wychowawczych z młodzieżą, ale nie widzę sensu robienia z nich fizycznego produktu. Uczniowie to nie składniki do których istnieją proste instrukcje, więc nie próbujmy ich zbierać w książkę kucharską.
Lepszym tytułem byłoby chyba "Ja jestem (nie)zwykłym wychowawcą", ponieważ książka niewiele faktycznie się ma do dzielenia się rzetelną wiedzą z innymi, a momentami bardziej przypomina personalne opowiastki z wybrakowanymi szczegółami i pochwałami na własny temat.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka (podobno, osobiście nie znam) prowadzi bloga odnoszącego sukcesy, gdzie dzieli się swoim...
Mam tę książkę, korzystam i polecam innym.
Miałem przyjemność być na warsztatach prowadzonych przez autorkę i wiem, że wkłada w swoją pracę całe serce.
Godziny wychowawcze w polskiej szkole często są traktowane bardzo marginalnie, bo albo robi się na nich zwykłe lekcje przedmiotowe, albo tzw. rozprawy, rozliczanie uczniów z ich ocen czy wybryków.
Uważam, że ta godzina to doskonałe pole do nawiązywania relacji z uczniami, do integracji i poznawania się, ale też i do omawiania życiowych problemów, odkrywania talentów i życiowych dróg.
W książce Anny Konarzewskiej znajdziecie dużo praktycznych porad i rozwiązań. Polecam.
Mam tę książkę, korzystam i polecam innym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałem przyjemność być na warsztatach prowadzonych przez autorkę i wiem, że wkłada w swoją pracę całe serce.
Godziny wychowawcze w polskiej szkole często są traktowane bardzo marginalnie, bo albo robi się na nich zwykłe lekcje przedmiotowe, albo tzw. rozprawy, rozliczanie uczniów z ich ocen czy wybryków.
Uważam, że ta godzina to...
Dawno nie miałam w ręku tak dobrych scenariuszy dla wychowawców (zazwyczaj odnajdywałam dość stare poradniki). Nieoceniona pomoc w przygotowywaniu lekcji wychowawczych z powiewem świeżości, którego brakowało na nie jednej półce w szkolnej bibliotece w dziale: "pomoce dla nauczyciela". Przydatne materiały urozmaicają lekcje, są ciekawe zarówno dla uczniów, jak i wychowawców.
Dawno nie miałam w ręku tak dobrych scenariuszy dla wychowawców (zazwyczaj odnajdywałam dość stare poradniki). Nieoceniona pomoc w przygotowywaniu lekcji wychowawczych z powiewem świeżości, którego brakowało na nie jednej półce w szkolnej bibliotece w dziale: "pomoce dla nauczyciela". Przydatne materiały urozmaicają lekcje, są ciekawe zarówno dla uczniów, jak i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo raz pierwszy oprócz roli nauczyciela przypada mi też rola wychowawcy. Jakże jestem szczęśliwa, że na samym początku mej przygody trafiłam właśnie na książkę pani Anny.
Kompendium wiedzy, gotowe scenariusze, ale przede wszystkim język! Książkę czyta się bardzo szybko, a sama miałam wrażenie, że Autorka jest obok i opowiada mi o swoim warsztacie pracy.
Ta książka, drogi Nauczycielu jest dla Ciebie:
- Jeśli chcesz żeby Twoja godzina wychowawca była wartościowa,
- Jesteś gotowy/gotowa na inwestycję zarówno czasu jak i środków,
- Chcesz budować zgrany zespół,
- Chcesz się rozwijać :)
Na pewno znajdziesz sam/ sama więcej powodów, ale to dla tych, którym się chce i chcą.
Polecam serdecznie!
Twoi wychowankowie będą wdzięczni :)
Po raz pierwszy oprócz roli nauczyciela przypada mi też rola wychowawcy. Jakże jestem szczęśliwa, że na samym początku mej przygody trafiłam właśnie na książkę pani Anny.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKompendium wiedzy, gotowe scenariusze, ale przede wszystkim język! Książkę czyta się bardzo szybko, a sama miałam wrażenie, że Autorka jest obok i opowiada mi o swoim warsztacie pracy.
Ta książka,...