Po pobycie w Szkocji jestem zafascynowana historią tego kraju. Autor faktycznie zdaje się sympatyzować z królową Marią (na co wskazywały wcześniejsze recenzje czytelników książki), ale nie szczędzi też słów krytyki pod jej adresem. Warto. Bardzo ciekawie napisana, wręcz frapująca. Niebywałym plusem jest również porządna, imponująca bibliografia.
Po pobycie w Szkocji jestem zafascynowana historią tego kraju. Autor faktycznie zdaje się sympatyzować z królową Marią (na co wskazywały wcześniejsze recenzje czytelników książki), ale nie szczędzi też słów krytyki pod jej adresem. Warto. Bardzo ciekawie napisana, wręcz frapująca. Niebywałym plusem jest również porządna, imponująca bibliografia.
Uwielbiam silne osobowości. Ta książka to prawdziwy rarytas, ponieważ opisuje historię jednej z najbardziej charyzmatycznych kobiet w historii. Polecam.
Uwielbiam silne osobowości. Ta książka to prawdziwy rarytas, ponieważ opisuje historię jednej z najbardziej charyzmatycznych kobiet w historii. Polecam.
Ufff... Koniec :D
Wielki ukłon, bo kawał porządnej knigi, ale czytanie nie było przyjemnością. Żmudny, ciągły tekst ciurkiem. Nawet śmieszne sytuacje/anegdotki nie ratują, bo przy takiej objętości i formacie giną.
Ufff... Koniec :D
Wielki ukłon, bo kawał porządnej knigi, ale czytanie nie było przyjemnością. Żmudny, ciągły tekst ciurkiem. Nawet śmieszne sytuacje/anegdotki nie ratują, bo przy takiej objętości i formacie giną.
Książka Johna Guy'a zabiera nas do Francji i Szkocji ,gdzie dorastała i panowała Maria Stuart, królowa Szkotów. Nie da się ukryć sympatii autora do bohaterki - przedstawia ja raczej w jasnym świetle, a o jej wadach jedynie napomyka, jakby nie miały znaczenia.
Maria nie miała łatwego życia, głównie przez swoje złe decyzje polityczne. Można ją jednak tłumaczyć młodym wiekiem i tym, że zawsze ktoś na nią wpływał, kto niekoniecznie dobrze jej życzył. Mimo jawnej sympatii Johna Guy'a do Marii książkę czyta się świetnie. Bardzo wyraźnie pokazuje wydarzenia, które ukształtowały królową Szkocji i wpłynęły na dalsze losy tego kraju. Zachęcam wszystkich miłośników historii do przeczytania.
Zapraszam na instagram: pokojpelenksiazek :)
Książka Johna Guy'a zabiera nas do Francji i Szkocji ,gdzie dorastała i panowała Maria Stuart, królowa Szkotów. Nie da się ukryć sympatii autora do bohaterki - przedstawia ja raczej w jasnym świetle, a o jej wadach jedynie napomyka, jakby nie miały znaczenia.
Maria nie miała łatwego życia, głównie przez swoje złe decyzje polityczne. Można ją jednak tłumaczyć młodym...
Postać Marii Stuart poznałam pare lat temu gdy wyszedł serial Reign, mówiący właśnie o jej życiu 😊genialny zresztą ❤️
Bardzo wkręciłam się w jej postać. Kobiety, która za wszelka cenę chciała aby Anglią i Szkocją władała jedna korona. Kobiety,która zawsze lękała się o swe panowanie, ziemie i życie. Kobiety, która mimo ostrych zaprzeczeń ze strony swych poddanych wiedziała , że narodziła się po to by rządzić i mimo iż była kobieta nie chciała za wszelka cenę oddać korony. Kobiety, która wyrzekła się więzi rodzinnych i zdawała sobie sprawe, że aby dojść do władzy musi zabić własna kuzynkę - Elzbiete I . I wreszcie kobiety, która jako pierwsza założyła do ślubu białą suknie ❤️ tak, wcześniej były czarne.
Mówi się że to ogromna strata, że dwie najpotężniejsze kobiety rządzące spotkały się w tym samym czasie by walczyć między sobą.
Znienawidzona od samego początku, tylko przez to ze była kobietą. Postać tragiczna, w pełnym tego słowa znaczeniu.
Zaledwie siedmiodniowa dziewczynka, która odziedziczyła tron musiała ukrywać się wraz z matka przed wrogami i dawnymi przyjaciółmi korony. Gdy podrosła,jej rękę oddano francuskiemu książęciu, właściwie dziecku, który zmarł dwa lata później , przez co królowa Szkocji znowu została z niczym. W końcu wydano ją za Anglika, potomka Tutorów, wiec także i Elżbiety. Możemy sobie wyobrazić tylko reakcje kuzynki, zwłaszcza że królowa angielska wciąż męża ani potomka nie miała. Nie bez powodu jest nazywana królowa dziewicą, gdyż nigdy się nie pozwoliła wydać za mężczyznę. Twierdziła że wtedy musiałaby oddać mu swą koronę. Dodatkowo nowy mąż Marii był katolikiem, dla protestanckiej Szkocji było to nie do przyjęcia. Bunt narastał. Na jego czele stał, nie kto inny, jak brat przyrodni Marii.
Życie Marii Stuart to ciągła walka. Można powiedzieć że nie miała przyjaciół. Gdy trafiła do lochów Elżbiety została tam na dwadzieścia lat. Skończyła ścięta, ale zostawiła syna, syna który po śmierci Elżbiety zjednoczył Szkocję i Anglię pod jedną koroną i stał się jej następcą. Władczyni tragiczna, o złożonej osobowości, to postać, którą warto znać ❤️
Postać Marii Stuart poznałam pare lat temu gdy wyszedł serial Reign, mówiący właśnie o jej życiu 😊genialny zresztą ❤️
Bardzo wkręciłam się w jej postać. Kobiety, która za wszelka cenę chciała aby Anglią i Szkocją władała jedna korona. Kobiety,która zawsze lękała się o swe panowanie, ziemie i życie. Kobiety, która mimo ostrych zaprzeczeń ze strony swych poddanych wiedziała ,...
Muszę szczerze przyznać, że do tej pory jakoś nie bardzo interesowałam się historią tej części Europy, w której żyła i panowała Maria Stuart. Po przeczytaniu tej książki okazało się, że jest ona niesamowicie interesującą, a sama Maria mocno istnieje w kulturze masowej.
"Na kartach tej pierwszej pełnej biografii Marii Stuart, jaka powstała od ponad trzydziestu lat, John odmalowuje pasjonujący i dogłębny portret jednej z największych kobiet w dziejach, a jej świat i miejsce w historii przedstawia w zdumiewająco aktualny sposób. Zgromadziwszy wszelkie zachowane dokumenty i ujawniwszy po raz pierwszy zbiór nowych źródeł na jej temat, Guy burzy popularny wizerunek Marii, królowej Szkotów, jako romantycznej „gwiazdy”, osiągającej swe cele za pomocą kobiecych sztuczek, a ją samą stawia na równej pozycji, tak pod względem intelektualnym, jak politycznym, z Elżbietą I.
Za sprawą wytyczających nowy szlak badań tego autora i stylu jego prozy, którą czyta się nadzwyczaj dobrze, zaczynamy postrzegać Marię jako postać biegłą w sztuce dyplomacji, przemyślnie lawirującą wśród oszałamiającej liczby frakcji politycznych, które dążyły do kontroli nad nią bądź jej zdetronizowania. Książka ta zapewnia nam fascynujące, a zarazem burzące mity spojrzenie na kobietę oraz władczynię o złożonej osobowości i na jej epokę."
Jedna z wielu biografii Marii Stuart, ale chyba jedyna tak skrupulatnie napisana. I choć autorowi książki zarzuca się stronniczość na rzecz Marii, to nie widzę w tym niczego zdrożnego, gdyż od zarania dziejów historycy polemizują na temat jej i wydarzeń, których była bohaterką.
Życie Marii Stuart to splot tragicznych zrządzeń losu, od smutnego dzieciństwa naznaczonego politycznymi rozgrywkami, których przedmiotem była mała Maria, trzy nieszczęśliwe małżeństwa, panowanie jako królowa, poprzez lata zniewolenia za sprawą kuzynki Elżbiety królowej Anglii aż po tragiczną śmierć na szafocie na skutek nie do końca uczciwego procesu sądowego, którego inicjatorką była również Elżbieta.
Burzliwe dzieje, królowej Szkotów zostały niejednokrotnie zekranizowane, była źródłem inspiracji dla wielu artystów, a najwięksi pisarze między innymi Słowacki i Schiller uczynili ją bohaterką swoich dzieł. Jej imieniem nazwane są pałace i ulice we Francji. Jest najbardziej rozpoznawalną postacią spośród szkockich monarchów, ikoną szkockiej historii. Obecnie panująca brytyjska władczyni jest w prostej linii potomkinią Marii Stuart.
John Guy, uznany brytyjski historyk, stworzył fascynujący portret jednej z najbardziej charyzmatycznych i intrygujących kobiet w dziejach, Marii, królowej Szkotów. Książkę polecam tym wszystkim, którzy zainteresowani są brytyjską historią, królową i samą Marią.
Muszę szczerze przyznać, że do tej pory jakoś nie bardzo interesowałam się historią tej części Europy, w której żyła i panowała Maria Stuart. Po przeczytaniu tej książki okazało się, że jest ona niesamowicie interesującą, a sama Maria mocno istnieje w kulturze masowej.
"Na kartach tej pierwszej pełnej biografii Marii Stuart, jaka powstała od ponad trzydziestu lat, John...
Muszę przyznać, że średnio lubię czytać biografię, ale ta jednak mnie zaskoczyła i to bardzo, ale to bardzo pozytywnie. Nigdy nie przypuszczałam, że postać Marii Stuart była aż tak fascynująca i ciekawa. W sumie jakoś nigdy szczególnie nie zwracałam uwagi na jej postać, do momentu jak wyszedł serial. Po obejrzeniu tej telenoweli po prostu zapomniałam o królowej. Jakoś szczególnie nie zaprzątała mi o na głowy.
Dopiero po przeczytaniu tej książki dowiedziałam się, jak trudne i ciężkie było życie Marii. Wcale nie takie piękne i cudowne jakby można było przypuszczać. Autor w doskonały wręcz sposób opisuje to wszystko co działo się na dworze. Poprzez dokładnie opisy strojów, rytuałów, zachowań, nauki manier, itp. Nie można jednak zapomnieć, że na każdego rodzaju dworze rządzą swoje prywatne i nietypowe zwyczaje. Pełno tutaj intryg. Każdy chciał dojść do władzy, każdy czuł w sobie tą rządze, więc stale na dworze była widoczna zawiść i rywalizacja pomiędzy poszczególnymi osobami. To stała walka o przetrwanie, o wybicie się i bycie lepszym, albo nawet najlepszym.
Życie Marii Stuart było bardzo ciężkie, już od najmłodszych lat była uczona na bycie królową. Nie mogła się bawić, cieszyć się życiem, biegać jak inne dzieci. Później już jako nastolatka musiała stanąć przed ołtarzem i wziąć ślub, bo przecież tak trzeba było...
Szkoda, że nikt nie rozumiał tego, że w głębi serca była jedynie kobietą, młodą dziewczyną, która pragnęła czuć coś więcej. Nikt nie mógł jej pomóc, nikt jej nie rozumiał, musiała stale chodzić z podniesioną głową i być królową, uśmiechać się do ludu i robić to, czego ludzie od niej oczekiwali.
John napisał tę opowieść w sposób wręcz genialny. Bardzo przypadła mi do gustu ta historia, ale właśnie przez sposób w jaki Autor ją napisał. Niby jest to biografia, ale napisana w tak ciekawy i nietypowy sposób, że aż ciężko jest się od niej oderwać. Wciąga już od pierwszych stron, tę książkę się chłonie.
Opis fabuły
Od razu należy przyznać, że jest to historia oparta na faktach. John Guy opisał tę historię ze źródeł i podań jakie udało mu się dotychczas zebrać. Na szczęście nie jest to nudna historia, o jakiej czytamy w podręcznikach. Tutaj mamy coś zdecydowanie więcej. John Guy pokazuje nam nieco inny obraz bohaterki.
Autor zapragnął odsłonić informacje, o których nikt wcześniej nie miał pojęcia. Maria wcale nie była taka jakbyśmy mogli przypuszczać. Nad nią stale ktoś był, ktoś próbował nią zmanipulować, wykorzystać... Jej życie wcale nie było usłane różami, wręcz przeciwnie. Na szczęście Autor obala też wiele mitów dotyczących jej oblicza.
Muszę przyznać, że średnio lubię czytać biografię, ale ta jednak mnie zaskoczyła i to bardzo, ale to bardzo pozytywnie. Nigdy nie przypuszczałam, że postać Marii Stuart była aż tak fascynująca i ciekawa. W sumie jakoś nigdy szczególnie nie zwracałam uwagi na jej postać, do momentu jak wyszedł serial. Po obejrzeniu tej telenoweli po prostu zapomniałam o królowej. Jakoś...
Autor podjął się niemałego wyzwania i wyszło mu rewelacyjnie. Jest to pierwsza prawdziwa, bardzo rzetelna biografia, niesamowitej kobiety. Kto z nas nie słyszał o Marii Stuart? Jest to postać, która po dziś dzień budzi sporo kontrowersji i emocji. Często to, co o niej wiemy ma mało wspólnego z prawdą...
Autor zaczął swą książkę od śmierci królowej, jej ostatniego dnia życia, miała wtedy zaledwie 44 lata. Maria Stuart była kobietą i królową niezwykłą i tragiczną. Pragnęła jednej korony dla Szkocji i Anglii. Mądra, odważna piękna, inteligentna, twardo stąpająca po ziemi, pełna życia, o sporym poczuciu humoru, życzliwa. Jej życie było ciągłą walką, brakowało jej wsparcia najbliższych. Pełna charyzmy, odwagi, godności. Mamy możliwość ujrzenia jej prawdziwego oblicza, kobietę ze słabościami i atutami, nigdy nie zapominającą o tym, że jest królową. Guy prowadzi nas przez kolejne lata jej życia. Począwszy od urodzenia, kończąc na tragicznej śmierci. Robi to wprost niesamowicie. Widzimy w jakich czasach przyszło jej żyć i jakie wydarzenia miały wtedy miejsce. Nie były to czasy dobre dla kobiet. Poznajemy Marię jako małą dziewczynkę, widzimy jak dorasta, zdobywa wiedzę, dostaje staranne wychowanie. Wiem jak swój żywot zakończyła Maria, jednak czytanie tej książki wywoływało we mnie spore napięcie i niecierpliwość. Rozumiałam ją, podziwiałam, z całego serca współczułam, było mi jej tak po prostu, po ludzku żal.
"Była najbardziej pechową władczynią w dziejach Wielkiej Brytanii. Od samego początku wszystko działo się przecież na jej niekorzyść".
Niesamowita dbałość o szczegóły - dla mnie to zdecydowanie ogromny atut tej książki. Miałam przyjemność wglądu w tamte, odległe już czasy. Idealnie opracowane studium zachowań ludzkich, nie tylko głównej bohaterki, ale i osób z którymi przyszło jej żyć i które miały wpływ na losy tworzenia się historii. Warto zwrócić uwagę na Elżbietę, królową Anglii - postać niezwykła.
Znajdziemy tu naprawdę wszystko, od szczegółowych faktów historycznych, poprzez niezwykle ciekawe opisy wystroju wnętrz, dekoracje, umeblowanie, stroje. By dalej pójść w opisy zwyczajów, konwenansów, ceremoniału, moralność, spiski, kończąc na najważniejszych kwestiach jakie wtedy panowały w społeczeństwie, w państwie, w polityce i religii. Dworskie intrygi, knowania, spiski, niepohamowana żądza władzy, najazdy, zniszczenia.
Książka, być może nie każdemu przypadnie do gustu. Jednak ja zachęcam - historia Marii napisana jest bardzo przystępnym językiem, dopracowana w każdym szczególe, nie ma tu tylko i wyłącznie suchych faktów. Jest to grube tomiszcze, ponad 600 stronicowe, pięknie wydane, w twardej oprawie o elastycznym grzbiecie. Autor tak umiejętnie i nadzwyczajnie lekko je napisał, że ani przez moment nie odczuwałam znudzenia czy zniechęcania. Wręcz przeciwnie, emocje we mnie, aż wirowały. Razem z Marią przebiegałam przez jej kręte ścieżki życia. Towarzyszyłam jej w trudnych, mocnych, w końcu tragicznych chwilach. Całkowicie poddałam się narracji autora i dałam się zahipnotyzować losami Marii. Czułam i przeżywałam razem z nią. Uśmiechałam się, smuciłam, łezki się kręciły. Byłam zaskakiwana, oczarowana, a niekiedy rozczarowana. Warto, było. Serdecznie polecam, za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Była to prawdziwa uczta literacka, dobrze spędzony czas :)
Cała recenzja: http://tatiaszaaleksiej.pl/?p=668
Autor podjął się niemałego wyzwania i wyszło mu rewelacyjnie. Jest to pierwsza prawdziwa, bardzo rzetelna biografia, niesamowitej kobiety. Kto z nas nie słyszał o Marii Stuart? Jest to postać, która po dziś dzień budzi sporo kontrowersji i emocji. Często to, co o niej wiemy ma mało wspólnego z prawdą...
Autor zaczął swą książkę od śmierci królowej, jej ostatniego dnia...
Wśród kobiet, które wielkimi zgłoskami zapisały się w historii naszego świata, jako pierwsze na myśl przychodzą choćby Joanna D'Arc, Katarzyna II Wielka, czy królowa Elżbieta I. Z tą ostatnią bardzo mocno powiązana jest postać, z którą przez lata wiązało się mnóstwo kontrowersji. Dziś możecie poznać jej prawdziwą historię. O kim mowa? O Marii Stuart.
Za sprawą Wydawnictwa NieZwykłe na polskim rynku ukazała się najobszerniejsza i najdokładniejsza biografia córki Jakuba V i Marii de Guise, zatytułowana po prostu "Maria królowa Szkotów". Jej autorem jest John Guy, urodzony w Australii, wielokrotnie nagradzany brytyjski biograf i historyk, który na kartach książki "odmalowuje pasjonujący i dogłębny portret jednej z największych kobiet w dziejach".
Zaczynamy od końca. Prolog zabiera nas do ostatnich chwil z życia królowej Szkocji. Już ten krótki fragment tej historii uświadamia nam jak niezwykłą, charyzmatyczną i odważną osobą była Maria. Co więcej, pomimo faktu, że wiemy jak zakończy się ten etap, autor sprawia że odczuwamy niezwykłe napięcie i nie znając jeszcze bohaterki już zaczynamy ją rozumieć i jej współczuć.
Biografia przeprowadza nas przez kolejne odcinki losów Marii Stuart. Najpierw bardzo dokładnie nakreśla nam rys historyczny epoki oraz najważniejsze wydarzenia prowadzące do narodziny przyszłej królowej. Następnie obserwujemy jak dorasta, jak przebiega jej edukacja i wychowanie, by później obserwować już jej dorosłe życie.
W oczy rzuca się niezwykła szczegółowość z jaką autor opowiada nam o minionych czasach i nie tylko o głównej bohaterce, ale także osobach którymi się otaczała oraz wszystkich tych, którzy mieli największy wpływ na przebieg jej historii. Przeczytacie o wszystkim, od opisów strojów, dekoracji i wnętrz, przez tradycje i zwyczaje XVI w., aż po najistotniejsze kwestie polityczne, religijne i społeczne.
Z biografii dowiadujemy się m. in. o tym jak istotne znaczenie dla panowania Marii Stuart miały panujące na wyspach brytyjskich oraz w Europie konflikty na tle religijnym, jak niezwykła była jej relacja z królową Anglii, Elżbietą I, którą w listach nazywała siostrą, a z którą nigdy się nie spotkała! Postać, która przez wielu określana była jako "osiągająca swe cele za pomocą kobiecych sztuczek" pokazuje się nam jako osoba bardzo inteligentna, złożona, biegła w sztuce dyplomacji, a nie tak jak królowa przeszła do historii, czyli "jako kobieta, która więcej uwagi poświęcała otaczającym ją luksusom i swoim faworytom".
Książka dla wielu czytelników może być wymagająca. To w końcu 30 rozdziałów zawartych na 600 stronach! Autorowi udaje się jednak nie lada sztuka, bo czytając nie ma się wrażenia, że jest to grube tomisko, które trzeba wkuć żeby zaliczyć egzamin z historii (choć ma w sobie wiele z takiej pozycji), ale z szeregiem emocji na twarzy dajemy się wciągnąć w losy głównej bohaterki, po drodze śmiejąc się, płacząc, a nawet łapiąc się za głowę z zaskoczenia.
Nie bez powodu "Maria królowa Szkotów" posłużyła za podstawę dla filmu o tym samym tytule. Zbrodnie, spiski, zdrady. Romanse, polityka, niewola. Życie Marii Stuart śmiało może konkurować z fabułą "Gry o Tron". Na jaw wychodzą królewskie tajemnice, a zdarzają się również takie zwroty akcji, że sam George R. R. Martin by tego nie wymyślił. W końcu najlepsze historie pisze życie.
Wspominałem już, że autor bardzo szczegółowo przedstawia portret królowej Szkocji. Czytelnikowi w poznaniu i zrozumieniu postaci pomagają mapy oraz drzewa genealogiczne, uzmysławiające jak wiele zależności i kombinacji występowało w rodzinie Tudorów, Stuartów i Gwizjuszy. Dodatkowo znajdziemy także osobny fragment poświęcony chronologii, która porządkuje pewne fakty i wydarzenia, będące istotnymi w życiu bohaterki. Całość została zwieńczona bogatą bibliografią oraz indeksem i szeregiem wyjaśnionych adnotacji.
Co do polskiego wydania, to książka pięknie prezentuje się w twardej oprawie. Na okładce widnieje obraz włoskiego malarza, Scipione Vannutelliego, prezentujący królową zmierzającą na szafot. Poza tym trzeba docenić przede wszystkim osoby zaangażowane w tłumaczenie biografii, gdyż znajduje się w niej wiele cytatów z XVI w. źródeł, a ich specyficzny język niewątpliwie wymagał ogromu pracy by te słowa mogły być przez każdego zrozumiane.
Książka ma stanowić "próbę dotarcia do prawdy o królowej, czy też sięgnięcia jak najbliżej tej prawdy". Biorąc pod uwagę szereg stereotypów dotyczących Marii Stuart z którymi autor się rozprawia oraz szczegółową analizę poszczególnych etapów jej życia, w szczególności zaś dotyczących jej zniewolenia i osądzenia za udział w spisku na życie Elżbiety I, śmiało można powiedzieć, że John Guy ze swojego zadania wywiązuje się na medal. Wciąga czytelnika, znajdując w losach swojej bohaterki coś, co zaciekawi zarówno miłośników historii jak i wielbicieli sztuki, mody, czy teorii spiskowych. Warto poznać tę kontrowersyjną i niedocenianą postać, która nie bez powodów nazywana jest królową Szkotów, a nie Szkocji.
Wśród kobiet, które wielkimi zgłoskami zapisały się w historii naszego świata, jako pierwsze na myśl przychodzą choćby Joanna D'Arc, Katarzyna II Wielka, czy królowa Elżbieta I. Z tą ostatnią bardzo mocno powiązana jest postać, z którą przez lata wiązało się mnóstwo kontrowersji. Dziś możecie poznać jej prawdziwą historię. O kim mowa? O Marii Stuart.
Silna, potężna, niezależna. Oto kobieca osobowość, która przeszła do historii. Czy można przyjąć ją za wzór do naśladowania?
Nie jestem fanką literatury faktu jak pewnie wielu z Was. To książki, które interesują w dużej mierze czytelników poszukujących pewnych faktów czy teorii. Jednak raz na jakiś czas pojawi się lektura, której opis przyciągnie moją uwagę i wbrew wszystkiemu myślę sobie: muszę ją przeczytać! Tak właśnie było z pozycją Johna Guy'a, który zdecydował się poświęcić lata pracy nad historią Marii Stuart, kobiety której życiorys niezwykle mnie zaciekawił.
Myślę, że z wiekiem dojrzalszy czytelnik poszukuje czegoś więcej w książkach. Może to chęć poszerzania horyzontów, może większa świadomość. Niezależnie od bodźca, którym się kieruję, co raz częściej decyduję się na lektury związane z życiem prawdziwych osób. Powyższa bohaterka fascynowała mnie już od dawna, zatem naturalną kolejną rzeczy okazało się zagłębienie przeze mnie jej historii. A przyznaję, chociaż biografia danej postaci musi naprawdę mocno mnie zainteresować abym przeczytała ją od deski do deski, tutaj nie miałam z tym najmniejszego kłopotu. To także wielka zasługa stylu autora, który w żadnym wypadku nie jest nachalny a prosty i ładnie poprowadzony, dzięki czemu ani przez moment nie doszukałam się słabszym fragmentów.
Przyjdźmy jednak do rzeczy. Kim była Maria Stuart? Niesławna królowa Szkotów, znana z wielkich dramatów miłosnych, knowań i uczuciowości. Zmuszona do zrzeczenia się tronu oraz skazana na śmierć nie cieszyła się dobrą sławą. Jednak to tylko część jej historii, ułamek z rozgłosu, który otrzymała. Nikt nie chciał poświęcić jej uwagi poprzez ciężkie zarzuty do czasu, gdy historyk John Guy wziął sprawy w swoje ręce. Przełożył życie królowej na swój indywidualny sposób, otworzył los tej kobiety na ciekawość czytelnika i pozwolił, by jej pełna, świadoma oraz niczego nie skrywająca biografia ujrzała światło dnia. Spodobała mi się kreacja kobiety nie tej, którą znamy - walczącej sercem niż rozumem, wykorzystującej kobiece sztuczki - a świadomej swoich czynów, mądrej i zaznajomionej z ówczesną w jej czasach polityką.
Autor dołożył wszelkich starań, by jego dzieło oparte zostało na samych dowodach. Poświęcił lata na znalezienie wszelkich dokumentów potwierdzających losy Marii i tym sposobem wytyczył nowy szklak badań. Otrzymałam zatem pierwszą odkrywczą książkę na temat losów królowej Szkotów i przyznaję, że sama nie wiem kiedy przepadłam w jej biografii. Fascynowało mnie potwierdzenie wszelkich wydarzeń w prawdziwym świecie, wyobrażałam sobie co mogła czuć i myśleć dzięki temu, że poznałam ją od samego początku - od dzieciństwa.
"Maria królowa Szkotów. Prawdziwa historia Marii Stuart" to książka, która na pewno przypadnie do gustu fanom prawdziwych historii. Jako fanka powieści fabularnych jestem zachwycona formą i strukturą książki, więc ten fakt sam za siebie przemawia na korzyść tej niebywałej biografii. Już słyszę Wasze myśli, że to nie książka dla Was, że nie jesteście zainteresowani losami tej kobiety. Spróbujcie! To nic nie kosztuje, a jestem pewna, że wielu z Was szybko zmieni zdanie. Czyta się ją bowiem równie dobrze co powieść fabularną a czasami jeszcze lepiej!
Silna, potężna, niezależna. Oto kobieca osobowość, która przeszła do historii. Czy można przyjąć ją za wzór do naśladowania?
Nie jestem fanką literatury faktu jak pewnie wielu z Was. To książki, które interesują w dużej mierze czytelników poszukujących pewnych faktów czy teorii. Jednak raz na jakiś czas pojawi się lektura, której opis przyciągnie moją uwagę i wbrew...
Historia Wielkiej Brytanii ma w sobie coś niezwykłego.
Być może wynika to z faktu, że Brytyjczycy bardzo umiejętnie potrafili swoją historię "sprzedać".
Zarówno kino jak i telewizja oraz literatura dały nam nieskończenie wiele możliwości zapoznania się z historią Wysp. Historia ta była zresztą podawana w bardzo atrakcyjny sposób.
Interesuję się historią od dawna. Wiedziałem o konflikcie Marii Stuart i Elżbiety I. Znałem cały ten tragiczny konflikt.
To znaczy, wydawało mi się, że znam.
Właśnie skończyłem lekturę nieprawdopodobnej biografii. Biografii Marii, Królowej Szkotów. Już sam tytuł jest fascynujący. Królowa Szkotów.
Autor tego dzieła prowadził mnie przez całe życie Królowej. Królowej Szkotów. Dotychczas podchodziłem do Marii Stuart bez emocji. Po prostu była jedną z postaci historycznych, o których warto pamiętać.
John Guy sprawił, że Królowa stała mi się niesamowicie bliska. Razem z nią podążyłem do Francji, stałem obok, gdy pierwszy raz wychodziła za mąż. W tym momencie dotarło do mnie, że była nastolatką, dziewczynką. Przez swoje urodzenie nie miała możliwości bycia jak inne dziewczyny w jej wieku. Została Królową Francji. Mąż umiera i Maria wraca do Szkocji, choć za swoją prawdziwą ojczyznę zawsze już będzie uważała Francję. Zostaje Królową Szkotów. A ciągle jeszcze nie ma nawet dwudziestu lat. Żyje, chce żyć pełną piersią. Chce kochać i być kochaną. Niestety, na jej drodze nie pojawił się nikt, kto mógłby spełnić jej marzenia. Kolejne związki są równie nieudane jak ten pierwszy.
Nie chcę dalej opowiadać fabuły. Prześledźcie ją sami.
Guy w cudownie plastyczny sposób opisuje wszystko, co działo się na dworze królewskim. Potrawy, przyjęcia, stroje, spotkania. Ale, co najgorsze, nad tym królewskim życiem nieustannie ciążyły intrygi. Zawiść, żądza władzy, niepohamowana ambicja lordów powoli zamieniały życie Królowej w koszmar. Usiłowała znaleźć oparcie w swojej kuzynce, Królowej Elżbiecie I, ale wszystkie jej starania spełzły na niczym.
I okrutny, tragiczny koniec. Trudno było mi się z tym pogodzić, choć przecież znałem zakończenie.
Całym sercem byłem z Królową. Z Marią, Królową Szkotów.
Książka Guya jest dla mnie przykładem tego, jak powinna wyglądać biografia. Autor wykonał gigantyczną pracę, zrobił wszystko, aby biografia Marii była kompletna. Część źródeł zaginęła, ale tam gdzie było to możliwe autor dotarł i osobiście weryfikował wszystko, co dotyczyło życia i śmierci Marii, Królowej Szkotów.
Jedynym minusem, za który odjąłem jedną gwiazdkę jest brak ilustracji. Wszystko usiłowałem sobie wyobrażać, ale żałowałem ogromnie, że tylko na wyobraźni musiałem polegać.
Niesamowita, wspaniała przygoda literacka.
Opowieść o Marii, Królowej Szkotów.
A byłem pewien, że znam jej historię...
Historia Wielkiej Brytanii ma w sobie coś niezwykłego.
Być może wynika to z faktu, że Brytyjczycy bardzo umiejętnie potrafili swoją historię "sprzedać".
Zarówno kino jak i telewizja oraz literatura dały nam nieskończenie wiele możliwości zapoznania się z historią Wysp. Historia ta była zresztą podawana w bardzo atrakcyjny...
Napisanie książki historycznej stanowi nie lada wyczyn. Jest: "... przygodą nawet dla człowieka, który przez ćwierć wieku pracował nad źródłami historycznymi (...) dopóki nie dotarłem do samego sedna i końca opowieści." Dacie wiarę? Zatem, nie jest to ot taka sobie historyjka! 👑Maria Stuart była piękna,wysoka (prawie 180cm) budziła zachwyt, respekt, lubiano jej towarzystwo, mimo ostrego dowcipu. Przeznaczona na królową, tak została wychowana od dziecka. Miała rządzić. Postarzała się przedwcześnie na skutek wiezienia, a w wieku 44 lat skończyła życie na szafocie, do końca zachowując godność. Dlaczego tak inteligentna i wszechstronnie uzdolniona kobieta skończyła w taki sposób? Tego dowiecie się z książki autorstwa J. Guya👑. Autor zabiera nas na prawie 600 stronicach w niesamowitą podróż po Anglii, Francji i Szkocji, dynastii Tudorów i Stuartów. Towarzyszymy Marii w chwili narodzin ( była jedynym dzieckiem i spadkobiercą Jakuba V, króla Szkocji i Marii de Guise), i w pierwszych krokach. Czytamy o rozgrywkach politycznych jej matki (owdowiałej w wieku 21 lat), które dzięki sprytowi "wykreowały królową". Maria Stuart w wieku 5 lat wchodzi sama, bez matki, na pokład statku i wyrusza do Francji, do przyszłego męża. Wszechstronnie kształcona w bardzo szybkim czasie zaczyna samodzielnie myśleć. Nie potrzebuje doradców. Trzykrotna mężatka, matka Jakuba I, królowa Szkotów, mimo przedwczesnej, tragicznej śmierci doczekała się panteonu władców i miana najbardziej pechowej królowej👑 Książka nieco przytłacza swoją objętością (jedyny mankament). To nie pozycja do torebki lub do łóżka. Pięknie i przejrzyście wydana. Kompendium wiedzy o Marii i czasach jej panowania. Opis spisków, intryg, knowań i dążenia do władzy nawet po trupach. Logika wywodów autora poparta skrupulatną dokumentacją czyni genialną lekturę nie tylko dla historyka. Lekka i zajmująca w odbiorze. Polecam 👑
Napisanie książki historycznej stanowi nie lada wyczyn. Jest: "... przygodą nawet dla człowieka, który przez ćwierć wieku pracował nad źródłami historycznymi (...) dopóki nie dotarłem do samego sedna i końca opowieści." Dacie wiarę? Zatem, nie jest to ot taka sobie historyjka! 👑Maria Stuart była piękna,wysoka (prawie 180cm) budziła zachwyt, respekt, lubiano jej towarzystwo,...
Dziś bez żadnego wstępu, ponieważ wg. mnie przy takich pozycjach nie nie ma sensu czegoś pisać. Należy przejść od razu do konkretów. I tak też zrobimy.
Na kartach tej pierwszej pełnej biografii Marii Stuart, jaka powstała od ponad trzydziestu lat, John Guy odmalowuje pasjonująca I dogłębny portret jednej największej kobiet w dziejach, a jej świat i miejsce w historii przedstawia w zdumiewająco aktualny sposób. Zgromadziwszy wszelkie wszelkie zachowane dokumenty i ujawniwszy po raz pierwszy zbiór nowych źródeł na jej temat, John Guy burzy popularny wizerunek Marii, królowej Szkotów, jako ,,romantycznej" gwiazdy, osiągającej swe cele za pomocą kobiecych sztuczek, a ją sama stawia na równej pozycji, tak pod względem intelektualnym, jak i politycznym, z Elżbietą I.
Za sprawą wytyczajacych nowy szlak badań tego autora i styl jego prozy, którą czyta się nadzwyczaj dobrze, zaczynamy postrzegać Marię jako postać biegłą w sztuce dyplomacji przemyślnie lawirującą wśród oszałamiającej liczby frakcji politycznych, które dążyły do kontroli nad nią bądź jej zdetronizowania.
Kochani przy takich książkach ciężko coś napisać, ponieważ nie jest to lektura, przy której mamy coś w stylu WTF, tego się nie spodziewałam.
Biografie mają to do siebie, że w 99% wiemy czego się spodziewać. I tak samo było w tym przypadku. Tym bardziej, że jako pasjonat historii (za to do końca życia będę wdzięczna moim nauczycielom historii z gimnazjum i liceum), wiedzialam co spotkam w tej lekturze.
Dla mnie samej ta pozycja była fascynujacym przypomnieniem o losach kobiety, którą w mojej skromnej opinii powinien znać każdy. Nie mówię tu od razu o szczegółowej analizie i biografii jej życia, ponieważ naprawdę było tego sporo, ale powinno się znać na jej temat podstawowe informacje, tym bardziej, że Maria Stuart była naprawdę interesującą osobą, a jej życie pełne fascynujących zwrotów akcji. A na dodatek łączyło się z życiem Elżbiety I, która była naprawdę fascynującą osobą, chyba jedną z najbardziej znanych królowych w historii.
Jednak wróćmy do Marii Stuart.
Autor swoją powieść nie napisał w stylu typowej biografii pełnej suchych faktów. Jest ona pisane w niezwykle przystępny sposób. Styl tej powieści jest o dziwo bardzo lekki. Nie przypomina książek do historii, które to mieliśmy możliwość czytania w szkołach.
Od siebie mogę tylko dodać, że czas spędzony z tą lekturą nie był czasem zmarnowanym.
Polecam ją dla fanów historii Anglii i nie tylko, ponieważ tak jak już wyżej napisałam, przyjemny styl w jakim jest napisana powoduje to, że na tę książkę nie patrzy się jak na biografię, a jak na zwykłą powieść historyczną.
Dziś bez żadnego wstępu, ponieważ wg. mnie przy takich pozycjach nie nie ma sensu czegoś pisać. Należy przejść od razu do konkretów. I tak też zrobimy.
Na kartach tej pierwszej pełnej biografii Marii Stuart, jaka powstała od ponad trzydziestu lat, John Guy odmalowuje pasjonująca I dogłębny portret jednej największej kobiet w dziejach, a jej świat i miejsce w historii...
Po pobycie w Szkocji jestem zafascynowana historią tego kraju. Autor faktycznie zdaje się sympatyzować z królową Marią (na co wskazywały wcześniejsze recenzje czytelników książki), ale nie szczędzi też słów krytyki pod jej adresem. Warto. Bardzo ciekawie napisana, wręcz frapująca. Niebywałym plusem jest również porządna, imponująca bibliografia.
Po pobycie w Szkocji jestem zafascynowana historią tego kraju. Autor faktycznie zdaje się sympatyzować z królową Marią (na co wskazywały wcześniejsze recenzje czytelników książki), ale nie szczędzi też słów krytyki pod jej adresem. Warto. Bardzo ciekawie napisana, wręcz frapująca. Niebywałym plusem jest również porządna, imponująca bibliografia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam silne osobowości. Ta książka to prawdziwy rarytas, ponieważ opisuje historię jednej z najbardziej charyzmatycznych kobiet w historii. Polecam.
Uwielbiam silne osobowości. Ta książka to prawdziwy rarytas, ponieważ opisuje historię jednej z najbardziej charyzmatycznych kobiet w historii. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUfff... Koniec :D
Wielki ukłon, bo kawał porządnej knigi, ale czytanie nie było przyjemnością. Żmudny, ciągły tekst ciurkiem. Nawet śmieszne sytuacje/anegdotki nie ratują, bo przy takiej objętości i formacie giną.
Ufff... Koniec :D
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielki ukłon, bo kawał porządnej knigi, ale czytanie nie było przyjemnością. Żmudny, ciągły tekst ciurkiem. Nawet śmieszne sytuacje/anegdotki nie ratują, bo przy takiej objętości i formacie giną.
Książka Johna Guy'a zabiera nas do Francji i Szkocji ,gdzie dorastała i panowała Maria Stuart, królowa Szkotów. Nie da się ukryć sympatii autora do bohaterki - przedstawia ja raczej w jasnym świetle, a o jej wadach jedynie napomyka, jakby nie miały znaczenia.
Maria nie miała łatwego życia, głównie przez swoje złe decyzje polityczne. Można ją jednak tłumaczyć młodym wiekiem i tym, że zawsze ktoś na nią wpływał, kto niekoniecznie dobrze jej życzył. Mimo jawnej sympatii Johna Guy'a do Marii książkę czyta się świetnie. Bardzo wyraźnie pokazuje wydarzenia, które ukształtowały królową Szkocji i wpłynęły na dalsze losy tego kraju. Zachęcam wszystkich miłośników historii do przeczytania.
Zapraszam na instagram: pokojpelenksiazek :)
Książka Johna Guy'a zabiera nas do Francji i Szkocji ,gdzie dorastała i panowała Maria Stuart, królowa Szkotów. Nie da się ukryć sympatii autora do bohaterki - przedstawia ja raczej w jasnym świetle, a o jej wadach jedynie napomyka, jakby nie miały znaczenia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMaria nie miała łatwego życia, głównie przez swoje złe decyzje polityczne. Można ją jednak tłumaczyć młodym...
Postać Marii Stuart poznałam pare lat temu gdy wyszedł serial Reign, mówiący właśnie o jej życiu 😊genialny zresztą ❤️
Bardzo wkręciłam się w jej postać. Kobiety, która za wszelka cenę chciała aby Anglią i Szkocją władała jedna korona. Kobiety,która zawsze lękała się o swe panowanie, ziemie i życie. Kobiety, która mimo ostrych zaprzeczeń ze strony swych poddanych wiedziała , że narodziła się po to by rządzić i mimo iż była kobieta nie chciała za wszelka cenę oddać korony. Kobiety, która wyrzekła się więzi rodzinnych i zdawała sobie sprawe, że aby dojść do władzy musi zabić własna kuzynkę - Elzbiete I . I wreszcie kobiety, która jako pierwsza założyła do ślubu białą suknie ❤️ tak, wcześniej były czarne.
Mówi się że to ogromna strata, że dwie najpotężniejsze kobiety rządzące spotkały się w tym samym czasie by walczyć między sobą.
Znienawidzona od samego początku, tylko przez to ze była kobietą. Postać tragiczna, w pełnym tego słowa znaczeniu.
Zaledwie siedmiodniowa dziewczynka, która odziedziczyła tron musiała ukrywać się wraz z matka przed wrogami i dawnymi przyjaciółmi korony. Gdy podrosła,jej rękę oddano francuskiemu książęciu, właściwie dziecku, który zmarł dwa lata później , przez co królowa Szkocji znowu została z niczym. W końcu wydano ją za Anglika, potomka Tutorów, wiec także i Elżbiety. Możemy sobie wyobrazić tylko reakcje kuzynki, zwłaszcza że królowa angielska wciąż męża ani potomka nie miała. Nie bez powodu jest nazywana królowa dziewicą, gdyż nigdy się nie pozwoliła wydać za mężczyznę. Twierdziła że wtedy musiałaby oddać mu swą koronę. Dodatkowo nowy mąż Marii był katolikiem, dla protestanckiej Szkocji było to nie do przyjęcia. Bunt narastał. Na jego czele stał, nie kto inny, jak brat przyrodni Marii.
Życie Marii Stuart to ciągła walka. Można powiedzieć że nie miała przyjaciół. Gdy trafiła do lochów Elżbiety została tam na dwadzieścia lat. Skończyła ścięta, ale zostawiła syna, syna który po śmierci Elżbiety zjednoczył Szkocję i Anglię pod jedną koroną i stał się jej następcą. Władczyni tragiczna, o złożonej osobowości, to postać, którą warto znać ❤️
Postać Marii Stuart poznałam pare lat temu gdy wyszedł serial Reign, mówiący właśnie o jej życiu 😊genialny zresztą ❤️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo wkręciłam się w jej postać. Kobiety, która za wszelka cenę chciała aby Anglią i Szkocją władała jedna korona. Kobiety,która zawsze lękała się o swe panowanie, ziemie i życie. Kobiety, która mimo ostrych zaprzeczeń ze strony swych poddanych wiedziała ,...
Muszę szczerze przyznać, że do tej pory jakoś nie bardzo interesowałam się historią tej części Europy, w której żyła i panowała Maria Stuart. Po przeczytaniu tej książki okazało się, że jest ona niesamowicie interesującą, a sama Maria mocno istnieje w kulturze masowej.
"Na kartach tej pierwszej pełnej biografii Marii Stuart, jaka powstała od ponad trzydziestu lat, John odmalowuje pasjonujący i dogłębny portret jednej z największych kobiet w dziejach, a jej świat i miejsce w historii przedstawia w zdumiewająco aktualny sposób. Zgromadziwszy wszelkie zachowane dokumenty i ujawniwszy po raz pierwszy zbiór nowych źródeł na jej temat, Guy burzy popularny wizerunek Marii, królowej Szkotów, jako romantycznej „gwiazdy”, osiągającej swe cele za pomocą kobiecych sztuczek, a ją samą stawia na równej pozycji, tak pod względem intelektualnym, jak politycznym, z Elżbietą I.
Za sprawą wytyczających nowy szlak badań tego autora i stylu jego prozy, którą czyta się nadzwyczaj dobrze, zaczynamy postrzegać Marię jako postać biegłą w sztuce dyplomacji, przemyślnie lawirującą wśród oszałamiającej liczby frakcji politycznych, które dążyły do kontroli nad nią bądź jej zdetronizowania. Książka ta zapewnia nam fascynujące, a zarazem burzące mity spojrzenie na kobietę oraz władczynię o złożonej osobowości i na jej epokę."
Jedna z wielu biografii Marii Stuart, ale chyba jedyna tak skrupulatnie napisana. I choć autorowi książki zarzuca się stronniczość na rzecz Marii, to nie widzę w tym niczego zdrożnego, gdyż od zarania dziejów historycy polemizują na temat jej i wydarzeń, których była bohaterką.
Życie Marii Stuart to splot tragicznych zrządzeń losu, od smutnego dzieciństwa naznaczonego politycznymi rozgrywkami, których przedmiotem była mała Maria, trzy nieszczęśliwe małżeństwa, panowanie jako królowa, poprzez lata zniewolenia za sprawą kuzynki Elżbiety królowej Anglii aż po tragiczną śmierć na szafocie na skutek nie do końca uczciwego procesu sądowego, którego inicjatorką była również Elżbieta.
Burzliwe dzieje, królowej Szkotów zostały niejednokrotnie zekranizowane, była źródłem inspiracji dla wielu artystów, a najwięksi pisarze między innymi Słowacki i Schiller uczynili ją bohaterką swoich dzieł. Jej imieniem nazwane są pałace i ulice we Francji. Jest najbardziej rozpoznawalną postacią spośród szkockich monarchów, ikoną szkockiej historii. Obecnie panująca brytyjska władczyni jest w prostej linii potomkinią Marii Stuart.
John Guy, uznany brytyjski historyk, stworzył fascynujący portret jednej z najbardziej charyzmatycznych i intrygujących kobiet w dziejach, Marii, królowej Szkotów. Książkę polecam tym wszystkim, którzy zainteresowani są brytyjską historią, królową i samą Marią.
Muszę szczerze przyznać, że do tej pory jakoś nie bardzo interesowałam się historią tej części Europy, w której żyła i panowała Maria Stuart. Po przeczytaniu tej książki okazało się, że jest ona niesamowicie interesującą, a sama Maria mocno istnieje w kulturze masowej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Na kartach tej pierwszej pełnej biografii Marii Stuart, jaka powstała od ponad trzydziestu lat, John...
Muszę przyznać, że średnio lubię czytać biografię, ale ta jednak mnie zaskoczyła i to bardzo, ale to bardzo pozytywnie. Nigdy nie przypuszczałam, że postać Marii Stuart była aż tak fascynująca i ciekawa. W sumie jakoś nigdy szczególnie nie zwracałam uwagi na jej postać, do momentu jak wyszedł serial. Po obejrzeniu tej telenoweli po prostu zapomniałam o królowej. Jakoś szczególnie nie zaprzątała mi o na głowy.
Dopiero po przeczytaniu tej książki dowiedziałam się, jak trudne i ciężkie było życie Marii. Wcale nie takie piękne i cudowne jakby można było przypuszczać. Autor w doskonały wręcz sposób opisuje to wszystko co działo się na dworze. Poprzez dokładnie opisy strojów, rytuałów, zachowań, nauki manier, itp. Nie można jednak zapomnieć, że na każdego rodzaju dworze rządzą swoje prywatne i nietypowe zwyczaje. Pełno tutaj intryg. Każdy chciał dojść do władzy, każdy czuł w sobie tą rządze, więc stale na dworze była widoczna zawiść i rywalizacja pomiędzy poszczególnymi osobami. To stała walka o przetrwanie, o wybicie się i bycie lepszym, albo nawet najlepszym.
Życie Marii Stuart było bardzo ciężkie, już od najmłodszych lat była uczona na bycie królową. Nie mogła się bawić, cieszyć się życiem, biegać jak inne dzieci. Później już jako nastolatka musiała stanąć przed ołtarzem i wziąć ślub, bo przecież tak trzeba było...
Szkoda, że nikt nie rozumiał tego, że w głębi serca była jedynie kobietą, młodą dziewczyną, która pragnęła czuć coś więcej. Nikt nie mógł jej pomóc, nikt jej nie rozumiał, musiała stale chodzić z podniesioną głową i być królową, uśmiechać się do ludu i robić to, czego ludzie od niej oczekiwali.
John napisał tę opowieść w sposób wręcz genialny. Bardzo przypadła mi do gustu ta historia, ale właśnie przez sposób w jaki Autor ją napisał. Niby jest to biografia, ale napisana w tak ciekawy i nietypowy sposób, że aż ciężko jest się od niej oderwać. Wciąga już od pierwszych stron, tę książkę się chłonie.
Opis fabuły
Od razu należy przyznać, że jest to historia oparta na faktach. John Guy opisał tę historię ze źródeł i podań jakie udało mu się dotychczas zebrać. Na szczęście nie jest to nudna historia, o jakiej czytamy w podręcznikach. Tutaj mamy coś zdecydowanie więcej. John Guy pokazuje nam nieco inny obraz bohaterki.
Autor zapragnął odsłonić informacje, o których nikt wcześniej nie miał pojęcia. Maria wcale nie była taka jakbyśmy mogli przypuszczać. Nad nią stale ktoś był, ktoś próbował nią zmanipulować, wykorzystać... Jej życie wcale nie było usłane różami, wręcz przeciwnie. Na szczęście Autor obala też wiele mitów dotyczących jej oblicza.
Muszę przyznać, że średnio lubię czytać biografię, ale ta jednak mnie zaskoczyła i to bardzo, ale to bardzo pozytywnie. Nigdy nie przypuszczałam, że postać Marii Stuart była aż tak fascynująca i ciekawa. W sumie jakoś nigdy szczególnie nie zwracałam uwagi na jej postać, do momentu jak wyszedł serial. Po obejrzeniu tej telenoweli po prostu zapomniałam o królowej. Jakoś...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor podjął się niemałego wyzwania i wyszło mu rewelacyjnie. Jest to pierwsza prawdziwa, bardzo rzetelna biografia, niesamowitej kobiety. Kto z nas nie słyszał o Marii Stuart? Jest to postać, która po dziś dzień budzi sporo kontrowersji i emocji. Często to, co o niej wiemy ma mało wspólnego z prawdą...
Autor zaczął swą książkę od śmierci królowej, jej ostatniego dnia życia, miała wtedy zaledwie 44 lata. Maria Stuart była kobietą i królową niezwykłą i tragiczną. Pragnęła jednej korony dla Szkocji i Anglii. Mądra, odważna piękna, inteligentna, twardo stąpająca po ziemi, pełna życia, o sporym poczuciu humoru, życzliwa. Jej życie było ciągłą walką, brakowało jej wsparcia najbliższych. Pełna charyzmy, odwagi, godności. Mamy możliwość ujrzenia jej prawdziwego oblicza, kobietę ze słabościami i atutami, nigdy nie zapominającą o tym, że jest królową. Guy prowadzi nas przez kolejne lata jej życia. Począwszy od urodzenia, kończąc na tragicznej śmierci. Robi to wprost niesamowicie. Widzimy w jakich czasach przyszło jej żyć i jakie wydarzenia miały wtedy miejsce. Nie były to czasy dobre dla kobiet. Poznajemy Marię jako małą dziewczynkę, widzimy jak dorasta, zdobywa wiedzę, dostaje staranne wychowanie. Wiem jak swój żywot zakończyła Maria, jednak czytanie tej książki wywoływało we mnie spore napięcie i niecierpliwość. Rozumiałam ją, podziwiałam, z całego serca współczułam, było mi jej tak po prostu, po ludzku żal.
"Była najbardziej pechową władczynią w dziejach Wielkiej Brytanii. Od samego początku wszystko działo się przecież na jej niekorzyść".
Niesamowita dbałość o szczegóły - dla mnie to zdecydowanie ogromny atut tej książki. Miałam przyjemność wglądu w tamte, odległe już czasy. Idealnie opracowane studium zachowań ludzkich, nie tylko głównej bohaterki, ale i osób z którymi przyszło jej żyć i które miały wpływ na losy tworzenia się historii. Warto zwrócić uwagę na Elżbietę, królową Anglii - postać niezwykła.
Znajdziemy tu naprawdę wszystko, od szczegółowych faktów historycznych, poprzez niezwykle ciekawe opisy wystroju wnętrz, dekoracje, umeblowanie, stroje. By dalej pójść w opisy zwyczajów, konwenansów, ceremoniału, moralność, spiski, kończąc na najważniejszych kwestiach jakie wtedy panowały w społeczeństwie, w państwie, w polityce i religii. Dworskie intrygi, knowania, spiski, niepohamowana żądza władzy, najazdy, zniszczenia.
Książka, być może nie każdemu przypadnie do gustu. Jednak ja zachęcam - historia Marii napisana jest bardzo przystępnym językiem, dopracowana w każdym szczególe, nie ma tu tylko i wyłącznie suchych faktów. Jest to grube tomiszcze, ponad 600 stronicowe, pięknie wydane, w twardej oprawie o elastycznym grzbiecie. Autor tak umiejętnie i nadzwyczajnie lekko je napisał, że ani przez moment nie odczuwałam znudzenia czy zniechęcania. Wręcz przeciwnie, emocje we mnie, aż wirowały. Razem z Marią przebiegałam przez jej kręte ścieżki życia. Towarzyszyłam jej w trudnych, mocnych, w końcu tragicznych chwilach. Całkowicie poddałam się narracji autora i dałam się zahipnotyzować losami Marii. Czułam i przeżywałam razem z nią. Uśmiechałam się, smuciłam, łezki się kręciły. Byłam zaskakiwana, oczarowana, a niekiedy rozczarowana. Warto, było. Serdecznie polecam, za książkę dziękuję wydawnictwu NieZwykłe. Była to prawdziwa uczta literacka, dobrze spędzony czas :)
Cała recenzja: http://tatiaszaaleksiej.pl/?p=668
Autor podjął się niemałego wyzwania i wyszło mu rewelacyjnie. Jest to pierwsza prawdziwa, bardzo rzetelna biografia, niesamowitej kobiety. Kto z nas nie słyszał o Marii Stuart? Jest to postać, która po dziś dzień budzi sporo kontrowersji i emocji. Często to, co o niej wiemy ma mało wspólnego z prawdą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor zaczął swą książkę od śmierci królowej, jej ostatniego dnia...
Wśród kobiet, które wielkimi zgłoskami zapisały się w historii naszego świata, jako pierwsze na myśl przychodzą choćby Joanna D'Arc, Katarzyna II Wielka, czy królowa Elżbieta I. Z tą ostatnią bardzo mocno powiązana jest postać, z którą przez lata wiązało się mnóstwo kontrowersji. Dziś możecie poznać jej prawdziwą historię. O kim mowa? O Marii Stuart.
Za sprawą Wydawnictwa NieZwykłe na polskim rynku ukazała się najobszerniejsza i najdokładniejsza biografia córki Jakuba V i Marii de Guise, zatytułowana po prostu "Maria królowa Szkotów". Jej autorem jest John Guy, urodzony w Australii, wielokrotnie nagradzany brytyjski biograf i historyk, który na kartach książki "odmalowuje pasjonujący i dogłębny portret jednej z największych kobiet w dziejach".
Zaczynamy od końca. Prolog zabiera nas do ostatnich chwil z życia królowej Szkocji. Już ten krótki fragment tej historii uświadamia nam jak niezwykłą, charyzmatyczną i odważną osobą była Maria. Co więcej, pomimo faktu, że wiemy jak zakończy się ten etap, autor sprawia że odczuwamy niezwykłe napięcie i nie znając jeszcze bohaterki już zaczynamy ją rozumieć i jej współczuć.
Biografia przeprowadza nas przez kolejne odcinki losów Marii Stuart. Najpierw bardzo dokładnie nakreśla nam rys historyczny epoki oraz najważniejsze wydarzenia prowadzące do narodziny przyszłej królowej. Następnie obserwujemy jak dorasta, jak przebiega jej edukacja i wychowanie, by później obserwować już jej dorosłe życie.
W oczy rzuca się niezwykła szczegółowość z jaką autor opowiada nam o minionych czasach i nie tylko o głównej bohaterce, ale także osobach którymi się otaczała oraz wszystkich tych, którzy mieli największy wpływ na przebieg jej historii. Przeczytacie o wszystkim, od opisów strojów, dekoracji i wnętrz, przez tradycje i zwyczaje XVI w., aż po najistotniejsze kwestie polityczne, religijne i społeczne.
Z biografii dowiadujemy się m. in. o tym jak istotne znaczenie dla panowania Marii Stuart miały panujące na wyspach brytyjskich oraz w Europie konflikty na tle religijnym, jak niezwykła była jej relacja z królową Anglii, Elżbietą I, którą w listach nazywała siostrą, a z którą nigdy się nie spotkała! Postać, która przez wielu określana była jako "osiągająca swe cele za pomocą kobiecych sztuczek" pokazuje się nam jako osoba bardzo inteligentna, złożona, biegła w sztuce dyplomacji, a nie tak jak królowa przeszła do historii, czyli "jako kobieta, która więcej uwagi poświęcała otaczającym ją luksusom i swoim faworytom".
Książka dla wielu czytelników może być wymagająca. To w końcu 30 rozdziałów zawartych na 600 stronach! Autorowi udaje się jednak nie lada sztuka, bo czytając nie ma się wrażenia, że jest to grube tomisko, które trzeba wkuć żeby zaliczyć egzamin z historii (choć ma w sobie wiele z takiej pozycji), ale z szeregiem emocji na twarzy dajemy się wciągnąć w losy głównej bohaterki, po drodze śmiejąc się, płacząc, a nawet łapiąc się za głowę z zaskoczenia.
Nie bez powodu "Maria królowa Szkotów" posłużyła za podstawę dla filmu o tym samym tytule. Zbrodnie, spiski, zdrady. Romanse, polityka, niewola. Życie Marii Stuart śmiało może konkurować z fabułą "Gry o Tron". Na jaw wychodzą królewskie tajemnice, a zdarzają się również takie zwroty akcji, że sam George R. R. Martin by tego nie wymyślił. W końcu najlepsze historie pisze życie.
Wspominałem już, że autor bardzo szczegółowo przedstawia portret królowej Szkocji. Czytelnikowi w poznaniu i zrozumieniu postaci pomagają mapy oraz drzewa genealogiczne, uzmysławiające jak wiele zależności i kombinacji występowało w rodzinie Tudorów, Stuartów i Gwizjuszy. Dodatkowo znajdziemy także osobny fragment poświęcony chronologii, która porządkuje pewne fakty i wydarzenia, będące istotnymi w życiu bohaterki. Całość została zwieńczona bogatą bibliografią oraz indeksem i szeregiem wyjaśnionych adnotacji.
Co do polskiego wydania, to książka pięknie prezentuje się w twardej oprawie. Na okładce widnieje obraz włoskiego malarza, Scipione Vannutelliego, prezentujący królową zmierzającą na szafot. Poza tym trzeba docenić przede wszystkim osoby zaangażowane w tłumaczenie biografii, gdyż znajduje się w niej wiele cytatów z XVI w. źródeł, a ich specyficzny język niewątpliwie wymagał ogromu pracy by te słowa mogły być przez każdego zrozumiane.
Książka ma stanowić "próbę dotarcia do prawdy o królowej, czy też sięgnięcia jak najbliżej tej prawdy". Biorąc pod uwagę szereg stereotypów dotyczących Marii Stuart z którymi autor się rozprawia oraz szczegółową analizę poszczególnych etapów jej życia, w szczególności zaś dotyczących jej zniewolenia i osądzenia za udział w spisku na życie Elżbiety I, śmiało można powiedzieć, że John Guy ze swojego zadania wywiązuje się na medal. Wciąga czytelnika, znajdując w losach swojej bohaterki coś, co zaciekawi zarówno miłośników historii jak i wielbicieli sztuki, mody, czy teorii spiskowych. Warto poznać tę kontrowersyjną i niedocenianą postać, która nie bez powodów nazywana jest królową Szkotów, a nie Szkocji.
Wśród kobiet, które wielkimi zgłoskami zapisały się w historii naszego świata, jako pierwsze na myśl przychodzą choćby Joanna D'Arc, Katarzyna II Wielka, czy królowa Elżbieta I. Z tą ostatnią bardzo mocno powiązana jest postać, z którą przez lata wiązało się mnóstwo kontrowersji. Dziś możecie poznać jej prawdziwą historię. O kim mowa? O Marii Stuart.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa sprawą Wydawnictwa...
Silna, potężna, niezależna. Oto kobieca osobowość, która przeszła do historii. Czy można przyjąć ją za wzór do naśladowania?
Nie jestem fanką literatury faktu jak pewnie wielu z Was. To książki, które interesują w dużej mierze czytelników poszukujących pewnych faktów czy teorii. Jednak raz na jakiś czas pojawi się lektura, której opis przyciągnie moją uwagę i wbrew wszystkiemu myślę sobie: muszę ją przeczytać! Tak właśnie było z pozycją Johna Guy'a, który zdecydował się poświęcić lata pracy nad historią Marii Stuart, kobiety której życiorys niezwykle mnie zaciekawił.
Myślę, że z wiekiem dojrzalszy czytelnik poszukuje czegoś więcej w książkach. Może to chęć poszerzania horyzontów, może większa świadomość. Niezależnie od bodźca, którym się kieruję, co raz częściej decyduję się na lektury związane z życiem prawdziwych osób. Powyższa bohaterka fascynowała mnie już od dawna, zatem naturalną kolejną rzeczy okazało się zagłębienie przeze mnie jej historii. A przyznaję, chociaż biografia danej postaci musi naprawdę mocno mnie zainteresować abym przeczytała ją od deski do deski, tutaj nie miałam z tym najmniejszego kłopotu. To także wielka zasługa stylu autora, który w żadnym wypadku nie jest nachalny a prosty i ładnie poprowadzony, dzięki czemu ani przez moment nie doszukałam się słabszym fragmentów.
Przyjdźmy jednak do rzeczy. Kim była Maria Stuart? Niesławna królowa Szkotów, znana z wielkich dramatów miłosnych, knowań i uczuciowości. Zmuszona do zrzeczenia się tronu oraz skazana na śmierć nie cieszyła się dobrą sławą. Jednak to tylko część jej historii, ułamek z rozgłosu, który otrzymała. Nikt nie chciał poświęcić jej uwagi poprzez ciężkie zarzuty do czasu, gdy historyk John Guy wziął sprawy w swoje ręce. Przełożył życie królowej na swój indywidualny sposób, otworzył los tej kobiety na ciekawość czytelnika i pozwolił, by jej pełna, świadoma oraz niczego nie skrywająca biografia ujrzała światło dnia. Spodobała mi się kreacja kobiety nie tej, którą znamy - walczącej sercem niż rozumem, wykorzystującej kobiece sztuczki - a świadomej swoich czynów, mądrej i zaznajomionej z ówczesną w jej czasach polityką.
Autor dołożył wszelkich starań, by jego dzieło oparte zostało na samych dowodach. Poświęcił lata na znalezienie wszelkich dokumentów potwierdzających losy Marii i tym sposobem wytyczył nowy szklak badań. Otrzymałam zatem pierwszą odkrywczą książkę na temat losów królowej Szkotów i przyznaję, że sama nie wiem kiedy przepadłam w jej biografii. Fascynowało mnie potwierdzenie wszelkich wydarzeń w prawdziwym świecie, wyobrażałam sobie co mogła czuć i myśleć dzięki temu, że poznałam ją od samego początku - od dzieciństwa.
"Maria królowa Szkotów. Prawdziwa historia Marii Stuart" to książka, która na pewno przypadnie do gustu fanom prawdziwych historii. Jako fanka powieści fabularnych jestem zachwycona formą i strukturą książki, więc ten fakt sam za siebie przemawia na korzyść tej niebywałej biografii. Już słyszę Wasze myśli, że to nie książka dla Was, że nie jesteście zainteresowani losami tej kobiety. Spróbujcie! To nic nie kosztuje, a jestem pewna, że wielu z Was szybko zmieni zdanie. Czyta się ją bowiem równie dobrze co powieść fabularną a czasami jeszcze lepiej!
Silna, potężna, niezależna. Oto kobieca osobowość, która przeszła do historii. Czy można przyjąć ją za wzór do naśladowania?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem fanką literatury faktu jak pewnie wielu z Was. To książki, które interesują w dużej mierze czytelników poszukujących pewnych faktów czy teorii. Jednak raz na jakiś czas pojawi się lektura, której opis przyciągnie moją uwagę i wbrew...
A byłem pewien, że znam jej historię...
Historia Wielkiej Brytanii ma w sobie coś niezwykłego.
Być może wynika to z faktu, że Brytyjczycy bardzo umiejętnie potrafili swoją historię "sprzedać".
Zarówno kino jak i telewizja oraz literatura dały nam nieskończenie wiele możliwości zapoznania się z historią Wysp. Historia ta była zresztą podawana w bardzo atrakcyjny sposób.
Interesuję się historią od dawna. Wiedziałem o konflikcie Marii Stuart i Elżbiety I. Znałem cały ten tragiczny konflikt.
To znaczy, wydawało mi się, że znam.
Właśnie skończyłem lekturę nieprawdopodobnej biografii. Biografii Marii, Królowej Szkotów. Już sam tytuł jest fascynujący. Królowa Szkotów.
Autor tego dzieła prowadził mnie przez całe życie Królowej. Królowej Szkotów. Dotychczas podchodziłem do Marii Stuart bez emocji. Po prostu była jedną z postaci historycznych, o których warto pamiętać.
John Guy sprawił, że Królowa stała mi się niesamowicie bliska. Razem z nią podążyłem do Francji, stałem obok, gdy pierwszy raz wychodziła za mąż. W tym momencie dotarło do mnie, że była nastolatką, dziewczynką. Przez swoje urodzenie nie miała możliwości bycia jak inne dziewczyny w jej wieku. Została Królową Francji. Mąż umiera i Maria wraca do Szkocji, choć za swoją prawdziwą ojczyznę zawsze już będzie uważała Francję. Zostaje Królową Szkotów. A ciągle jeszcze nie ma nawet dwudziestu lat. Żyje, chce żyć pełną piersią. Chce kochać i być kochaną. Niestety, na jej drodze nie pojawił się nikt, kto mógłby spełnić jej marzenia. Kolejne związki są równie nieudane jak ten pierwszy.
Nie chcę dalej opowiadać fabuły. Prześledźcie ją sami.
Guy w cudownie plastyczny sposób opisuje wszystko, co działo się na dworze królewskim. Potrawy, przyjęcia, stroje, spotkania. Ale, co najgorsze, nad tym królewskim życiem nieustannie ciążyły intrygi. Zawiść, żądza władzy, niepohamowana ambicja lordów powoli zamieniały życie Królowej w koszmar. Usiłowała znaleźć oparcie w swojej kuzynce, Królowej Elżbiecie I, ale wszystkie jej starania spełzły na niczym.
I okrutny, tragiczny koniec. Trudno było mi się z tym pogodzić, choć przecież znałem zakończenie.
Całym sercem byłem z Królową. Z Marią, Królową Szkotów.
Książka Guya jest dla mnie przykładem tego, jak powinna wyglądać biografia. Autor wykonał gigantyczną pracę, zrobił wszystko, aby biografia Marii była kompletna. Część źródeł zaginęła, ale tam gdzie było to możliwe autor dotarł i osobiście weryfikował wszystko, co dotyczyło życia i śmierci Marii, Królowej Szkotów.
Jedynym minusem, za który odjąłem jedną gwiazdkę jest brak ilustracji. Wszystko usiłowałem sobie wyobrażać, ale żałowałem ogromnie, że tylko na wyobraźni musiałem polegać.
Niesamowita, wspaniała przygoda literacka.
Opowieść o Marii, Królowej Szkotów.
A byłem pewien, że znam jej historię...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Wielkiej Brytanii ma w sobie coś niezwykłego.
Być może wynika to z faktu, że Brytyjczycy bardzo umiejętnie potrafili swoją historię "sprzedać".
Zarówno kino jak i telewizja oraz literatura dały nam nieskończenie wiele możliwości zapoznania się z historią Wysp. Historia ta była zresztą podawana w bardzo atrakcyjny...
Napisanie książki historycznej stanowi nie lada wyczyn. Jest: "... przygodą nawet dla człowieka, który przez ćwierć wieku pracował nad źródłami historycznymi (...) dopóki nie dotarłem do samego sedna i końca opowieści." Dacie wiarę? Zatem, nie jest to ot taka sobie historyjka! 👑Maria Stuart była piękna,wysoka (prawie 180cm) budziła zachwyt, respekt, lubiano jej towarzystwo, mimo ostrego dowcipu. Przeznaczona na królową, tak została wychowana od dziecka. Miała rządzić. Postarzała się przedwcześnie na skutek wiezienia, a w wieku 44 lat skończyła życie na szafocie, do końca zachowując godność. Dlaczego tak inteligentna i wszechstronnie uzdolniona kobieta skończyła w taki sposób? Tego dowiecie się z książki autorstwa J. Guya👑. Autor zabiera nas na prawie 600 stronicach w niesamowitą podróż po Anglii, Francji i Szkocji, dynastii Tudorów i Stuartów. Towarzyszymy Marii w chwili narodzin ( była jedynym dzieckiem i spadkobiercą Jakuba V, króla Szkocji i Marii de Guise), i w pierwszych krokach. Czytamy o rozgrywkach politycznych jej matki (owdowiałej w wieku 21 lat), które dzięki sprytowi "wykreowały królową". Maria Stuart w wieku 5 lat wchodzi sama, bez matki, na pokład statku i wyrusza do Francji, do przyszłego męża. Wszechstronnie kształcona w bardzo szybkim czasie zaczyna samodzielnie myśleć. Nie potrzebuje doradców. Trzykrotna mężatka, matka Jakuba I, królowa Szkotów, mimo przedwczesnej, tragicznej śmierci doczekała się panteonu władców i miana najbardziej pechowej królowej👑 Książka nieco przytłacza swoją objętością (jedyny mankament). To nie pozycja do torebki lub do łóżka. Pięknie i przejrzyście wydana. Kompendium wiedzy o Marii i czasach jej panowania. Opis spisków, intryg, knowań i dążenia do władzy nawet po trupach. Logika wywodów autora poparta skrupulatną dokumentacją czyni genialną lekturę nie tylko dla historyka. Lekka i zajmująca w odbiorze. Polecam 👑
Napisanie książki historycznej stanowi nie lada wyczyn. Jest: "... przygodą nawet dla człowieka, który przez ćwierć wieku pracował nad źródłami historycznymi (...) dopóki nie dotarłem do samego sedna i końca opowieści." Dacie wiarę? Zatem, nie jest to ot taka sobie historyjka! 👑Maria Stuart była piękna,wysoka (prawie 180cm) budziła zachwyt, respekt, lubiano jej towarzystwo,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś bez żadnego wstępu, ponieważ wg. mnie przy takich pozycjach nie nie ma sensu czegoś pisać. Należy przejść od razu do konkretów. I tak też zrobimy.
Na kartach tej pierwszej pełnej biografii Marii Stuart, jaka powstała od ponad trzydziestu lat, John Guy odmalowuje pasjonująca I dogłębny portret jednej największej kobiet w dziejach, a jej świat i miejsce w historii przedstawia w zdumiewająco aktualny sposób. Zgromadziwszy wszelkie wszelkie zachowane dokumenty i ujawniwszy po raz pierwszy zbiór nowych źródeł na jej temat, John Guy burzy popularny wizerunek Marii, królowej Szkotów, jako ,,romantycznej" gwiazdy, osiągającej swe cele za pomocą kobiecych sztuczek, a ją sama stawia na równej pozycji, tak pod względem intelektualnym, jak i politycznym, z Elżbietą I.
Za sprawą wytyczajacych nowy szlak badań tego autora i styl jego prozy, którą czyta się nadzwyczaj dobrze, zaczynamy postrzegać Marię jako postać biegłą w sztuce dyplomacji przemyślnie lawirującą wśród oszałamiającej liczby frakcji politycznych, które dążyły do kontroli nad nią bądź jej zdetronizowania.
Kochani przy takich książkach ciężko coś napisać, ponieważ nie jest to lektura, przy której mamy coś w stylu WTF, tego się nie spodziewałam.
Biografie mają to do siebie, że w 99% wiemy czego się spodziewać. I tak samo było w tym przypadku. Tym bardziej, że jako pasjonat historii (za to do końca życia będę wdzięczna moim nauczycielom historii z gimnazjum i liceum), wiedzialam co spotkam w tej lekturze.
Dla mnie samej ta pozycja była fascynujacym przypomnieniem o losach kobiety, którą w mojej skromnej opinii powinien znać każdy. Nie mówię tu od razu o szczegółowej analizie i biografii jej życia, ponieważ naprawdę było tego sporo, ale powinno się znać na jej temat podstawowe informacje, tym bardziej, że Maria Stuart była naprawdę interesującą osobą, a jej życie pełne fascynujących zwrotów akcji. A na dodatek łączyło się z życiem Elżbiety I, która była naprawdę fascynującą osobą, chyba jedną z najbardziej znanych królowych w historii.
Jednak wróćmy do Marii Stuart.
Autor swoją powieść nie napisał w stylu typowej biografii pełnej suchych faktów. Jest ona pisane w niezwykle przystępny sposób. Styl tej powieści jest o dziwo bardzo lekki. Nie przypomina książek do historii, które to mieliśmy możliwość czytania w szkołach.
Od siebie mogę tylko dodać, że czas spędzony z tą lekturą nie był czasem zmarnowanym.
Polecam ją dla fanów historii Anglii i nie tylko, ponieważ tak jak już wyżej napisałam, przyjemny styl w jakim jest napisana powoduje to, że na tę książkę nie patrzy się jak na biografię, a jak na zwykłą powieść historyczną.
Dziś bez żadnego wstępu, ponieważ wg. mnie przy takich pozycjach nie nie ma sensu czegoś pisać. Należy przejść od razu do konkretów. I tak też zrobimy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa kartach tej pierwszej pełnej biografii Marii Stuart, jaka powstała od ponad trzydziestu lat, John Guy odmalowuje pasjonująca I dogłębny portret jednej największej kobiet w dziejach, a jej świat i miejsce w historii...