Wróć na stronę książki

Oceny książki Umysł prawniczy

Średnia ocen
6,3 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
120
42

Na półkach:

Świetna książka. Otwiera umysł na inne spojrzenie na problemy i zagadnienia badawcze. Każdy student prawa powinien się z nią zapoznać. Chciałabym czy to na studiach prawniczych czy dalej na doktoranckich mieć poprowadzone w taki sposób zajścia z metodologii nauk prawnych.

Świetna książka. Otwiera umysł na inne spojrzenie na problemy i zagadnienia badawcze. Każdy student prawa powinien się z nią zapoznać. Chciałabym czy to na studiach prawniczych czy dalej na doktoranckich mieć poprowadzone w taki sposób zajścia z metodologii nauk prawnych.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
139
36

Na półkach:

Wiało nudą, ledwo dotrwałem końca...

Wiało nudą, ledwo dotrwałem końca...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2354
509

Na półkach: , ,

Zaciekawiła mnie ta książka z dwóch względów. Z jednej strony z uwagi na grupę odbiorców do której jest adresowana, bo wydaje się że jest ona dość wąska. Któż bowiem może być zainteresowany tym jak funkcjonuje, lub funkcjonować powinien, "umysł prawniczy" - chyba tylko prawnik i to nie każdy, może ewentualnie współmałżonek prawnika, ale też z pewnością nie każdy. A z drugiej strony temat "umysł prawniczy" prowadzi do wniosku, że owi prawnicy to jakiś inny gatunek, no może podgatunek, człowieka. Ot taki ni pies ni wydra. Ale nie o to faktycznie w tej publikacji chodzi. Książka mówi raczej o tym, jak należy interpretować przepisy, ergo faktycznie jak myśleć, żebyśmy nie dochodzili do kwadratury koła. Trochę trąci logiką prawniczą, trochę po prostu zwyczajnym zdrowym rozsądkiem. Ale z pewnością warto żeby przeczytali ją wszyscy, którzy mają cokolwiek wspólnego tak z interpretacją przepisów, jak i ich tworzeniem. Może też byłaby to dobra lektura dla tych którzy krytykują niezawisłość sędziowską, choć pewnie i tak nie odniosło by to żadnego skutku, bo jeśli ktoś za wzór kodyfikacji uznaje coś na kształt kodeksy Hammurabiego, a orzeczenia sądowe za coś na kształt zadania algebraicznego i to na poziomie elementarnym, to już chyba nic go nie przekona, że system prawny winien pozostawiać luz interpretacyjny, bo inaczej będzie martwy i przestarzały już w momencie wprowadzania kolejnych norm prawnych.

Zaciekawiła mnie ta książka z dwóch względów. Z jednej strony z uwagi na grupę odbiorców do której jest adresowana, bo wydaje się że jest ona dość wąska. Któż bowiem może być zainteresowany tym jak funkcjonuje, lub funkcjonować powinien, "umysł prawniczy" - chyba tylko prawnik i to nie każdy, może ewentualnie współmałżonek prawnika, ale też z pewnością nie każdy. A z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to