Tak wyobrażam sobie czytanie słynnych harlequinów. Miała być głęboka opowieść z różnych punktów widzenia, a jest coś, czemu bliżej prostego romansidła.
Sama historia nie porywa, choć ogólny koncept ma potencjał. Jednak postacie, jezu... tutaj każdy jest albo tym dobrym albo tym złym. Nawet jeśli spotkały cię w życiu trudne chwile, nawet jeśli masz skompikowaną historię to na koniec dnia i tak jesteś płaski jak lustro.
Tak wyobrażam sobie czytanie słynnych harlequinów. Miała być głęboka opowieść z różnych punktów widzenia, a jest coś, czemu bliżej prostego romansidła.
Sama historia nie porywa, choć ogólny koncept ma potencjał. Jednak postacie, jezu... tutaj każdy jest albo tym dobrym albo tym złym. Nawet jeśli spotkały cię w życiu trudne chwile, nawet jeśli masz skompikowaną historię to...
Tak wyobrażam sobie czytanie słynnych harlequinów. Miała być głęboka opowieść z różnych punktów widzenia, a jest coś, czemu bliżej prostego romansidła.
Sama historia nie porywa, choć ogólny koncept ma potencjał. Jednak postacie, jezu... tutaj każdy jest albo tym dobrym albo tym złym. Nawet jeśli spotkały cię w życiu trudne chwile, nawet jeśli masz skompikowaną historię to na koniec dnia i tak jesteś płaski jak lustro.
Tak wyobrażam sobie czytanie słynnych harlequinów. Miała być głęboka opowieść z różnych punktów widzenia, a jest coś, czemu bliżej prostego romansidła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama historia nie porywa, choć ogólny koncept ma potencjał. Jednak postacie, jezu... tutaj każdy jest albo tym dobrym albo tym złym. Nawet jeśli spotkały cię w życiu trudne chwile, nawet jeśli masz skompikowaną historię to...