Salvatore ewidentnie nie ma u mnie szczęścia chwilowo - Zdobyta Forteca latała po pokoju co chwila, a ja miałam ochotę tłumacza udusić gołymi rękoma za to, jak przedstawiał pewne rzeczy i kwestie. Do tego doszły jeszcze zmiany pogody, które skutecznie wywołały we mnie migrenę, więc po prostu męczyłam się nad tą pozycją kilka dni, choć jest wszak dość cieniutka i powinnam łyknąć ją szybko. Zamiast tego, łapałam się na tym, że po prostu niektóre akapity czytałam po kilka razy, próbując zrozumieć sens zdań. Dodajmy do tego typowe dla autora opisy walk i już wiadomo, czego można się spodziewać. Załamanie nerwowe w gratisie przyszło do mnie samo.
Salvatore ewidentnie nie ma u mnie szczęścia chwilowo - Zdobyta Forteca latała po pokoju co chwila, a ja miałam ochotę tłumacza udusić gołymi rękoma za to, jak przedstawiał pewne rzeczy i kwestie. Do tego doszły jeszcze zmiany pogody, które skutecznie wywołały we mnie migrenę, więc po prostu męczyłam się nad tą pozycją kilka dni, choć jest wszak dość cieniutka i powinnam...
Książka typowa dla swojego gatunku. Znajdziemy w niej jednak kilka interesujących wątków (jak chociażby ten ze smokiem). Przyjemnie jest również śledzić progres rozwoju umiejętności głównego bohatera. Wydawałoby się, że to będzie ostatnia część cyklu. A została przecież ostatnia księga.
Książka typowa dla swojego gatunku. Znajdziemy w niej jednak kilka interesujących wątków (jak chociażby ten ze smokiem). Przyjemnie jest również śledzić progres rozwoju umiejętności głównego bohatera. Wydawałoby się, że to będzie ostatnia część cyklu. A została przecież ostatnia księga.
Młody kapłan Deneira Cadderly Bonaduce wyrusza wraz z przyjaciółmi do Zamczyska Trójcy, by skończyć czasy terroru kultu Talony nad obszarem Gór Śnieżnych. Nie spodziewa się jednak ile przeciwności losu napotka po drodze. Starożytny artefakt, wskrzesi najgroźniejszego z Nocnych Masek, a czerwony smok, stanie się sprzymierzeńcem, czy może wrogiem?
Najważniejsze pytanie jednak to, jak konotacje rodzinne Cadderly'ego wpłyną na zakończenie tej historii?
Pełna humoru i wzruszeń część sagi. Już tak niedaleko do jej końca, a przygód jakby za mało :) Polecam!
Młody kapłan Deneira Cadderly Bonaduce wyrusza wraz z przyjaciółmi do Zamczyska Trójcy, by skończyć czasy terroru kultu Talony nad obszarem Gór Śnieżnych. Nie spodziewa się jednak ile przeciwności losu napotka po drodze. Starożytny artefakt, wskrzesi najgroźniejszego z Nocnych Masek, a czerwony smok, stanie się sprzymierzeńcem, czy może wrogiem?
Cały cykl przeczytałem lata temu, chyba ze 3 razy. Całość zawsze bardzo podobała mi się i dlatego wysoka ocena. Historia/fabuła super, napisana wystarczająco dobrze. Ogólnie przyjemna lektura.
Cały cykl przeczytałem lata temu, chyba ze 3 razy. Całość zawsze bardzo podobała mi się i dlatego wysoka ocena. Historia/fabuła super, napisana wystarczająco dobrze. Ogólnie przyjemna lektura.
Jest pewien poziom powyżej którego jak już zdążyłem zauważyć książki Salvatore się raczej nie wznoszą. Ta część serii ma jednak jeden plus w stosunku do poprzednich trzech. Ona poniżej jakiegoś poziomu nie spada. W poprzednich częściach łatwo mogłem dostrzec te nierówności. Tym razem od początku do końca pewien poziom został utrzymany przez co czytało się to całkiem dobrze. Myślę, że dopóki autor trzyma się tego co mu wychodzi czyli opisów walk i pozwala sobie na spłycenie fabuły wszystko jest ok.
Jest pewien poziom powyżej którego jak już zdążyłem zauważyć książki Salvatore się raczej nie wznoszą. Ta część serii ma jednak jeden plus w stosunku do poprzednich trzech. Ona poniżej jakiegoś poziomu nie spada. W poprzednich częściach łatwo mogłem dostrzec te nierówności. Tym razem od początku do końca pewien poziom został utrzymany przez co czytało się to całkiem dobrze....
Salvatore ewidentnie nie ma u mnie szczęścia chwilowo - Zdobyta Forteca latała po pokoju co chwila, a ja miałam ochotę tłumacza udusić gołymi rękoma za to, jak przedstawiał pewne rzeczy i kwestie. Do tego doszły jeszcze zmiany pogody, które skutecznie wywołały we mnie migrenę, więc po prostu męczyłam się nad tą pozycją kilka dni, choć jest wszak dość cieniutka i powinnam łyknąć ją szybko. Zamiast tego, łapałam się na tym, że po prostu niektóre akapity czytałam po kilka razy, próbując zrozumieć sens zdań. Dodajmy do tego typowe dla autora opisy walk i już wiadomo, czego można się spodziewać. Załamanie nerwowe w gratisie przyszło do mnie samo.
https://jesiennaczyta.blogspot.com/2025/04/312025-robert-anthony-salvatore-zdobyta.html
Salvatore ewidentnie nie ma u mnie szczęścia chwilowo - Zdobyta Forteca latała po pokoju co chwila, a ja miałam ochotę tłumacza udusić gołymi rękoma za to, jak przedstawiał pewne rzeczy i kwestie. Do tego doszły jeszcze zmiany pogody, które skutecznie wywołały we mnie migrenę, więc po prostu męczyłam się nad tą pozycją kilka dni, choć jest wszak dość cieniutka i powinnam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka typowa dla swojego gatunku. Znajdziemy w niej jednak kilka interesujących wątków (jak chociażby ten ze smokiem). Przyjemnie jest również śledzić progres rozwoju umiejętności głównego bohatera. Wydawałoby się, że to będzie ostatnia część cyklu. A została przecież ostatnia księga.
Książka typowa dla swojego gatunku. Znajdziemy w niej jednak kilka interesujących wątków (jak chociażby ten ze smokiem). Przyjemnie jest również śledzić progres rozwoju umiejętności głównego bohatera. Wydawałoby się, że to będzie ostatnia część cyklu. A została przecież ostatnia księga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłody kapłan Deneira Cadderly Bonaduce wyrusza wraz z przyjaciółmi do Zamczyska Trójcy, by skończyć czasy terroru kultu Talony nad obszarem Gór Śnieżnych. Nie spodziewa się jednak ile przeciwności losu napotka po drodze. Starożytny artefakt, wskrzesi najgroźniejszego z Nocnych Masek, a czerwony smok, stanie się sprzymierzeńcem, czy może wrogiem?
Najważniejsze pytanie jednak to, jak konotacje rodzinne Cadderly'ego wpłyną na zakończenie tej historii?
Pełna humoru i wzruszeń część sagi. Już tak niedaleko do jej końca, a przygód jakby za mało :) Polecam!
Młody kapłan Deneira Cadderly Bonaduce wyrusza wraz z przyjaciółmi do Zamczyska Trójcy, by skończyć czasy terroru kultu Talony nad obszarem Gór Śnieżnych. Nie spodziewa się jednak ile przeciwności losu napotka po drodze. Starożytny artefakt, wskrzesi najgroźniejszego z Nocnych Masek, a czerwony smok, stanie się sprzymierzeńcem, czy może wrogiem?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajważniejsze pytanie...
Cały cykl przeczytałem lata temu, chyba ze 3 razy. Całość zawsze bardzo podobała mi się i dlatego wysoka ocena. Historia/fabuła super, napisana wystarczająco dobrze. Ogólnie przyjemna lektura.
Cały cykl przeczytałem lata temu, chyba ze 3 razy. Całość zawsze bardzo podobała mi się i dlatego wysoka ocena. Historia/fabuła super, napisana wystarczająco dobrze. Ogólnie przyjemna lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawde dobra. Znow duzo humoru i ciekawie rozwinieta
Naprawde dobra. Znow duzo humoru i ciekawie rozwinieta
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest pewien poziom powyżej którego jak już zdążyłem zauważyć książki Salvatore się raczej nie wznoszą. Ta część serii ma jednak jeden plus w stosunku do poprzednich trzech. Ona poniżej jakiegoś poziomu nie spada. W poprzednich częściach łatwo mogłem dostrzec te nierówności. Tym razem od początku do końca pewien poziom został utrzymany przez co czytało się to całkiem dobrze. Myślę, że dopóki autor trzyma się tego co mu wychodzi czyli opisów walk i pozwala sobie na spłycenie fabuły wszystko jest ok.
Jest pewien poziom powyżej którego jak już zdążyłem zauważyć książki Salvatore się raczej nie wznoszą. Ta część serii ma jednak jeden plus w stosunku do poprzednich trzech. Ona poniżej jakiegoś poziomu nie spada. W poprzednich częściach łatwo mogłem dostrzec te nierówności. Tym razem od początku do końca pewien poziom został utrzymany przez co czytało się to całkiem dobrze....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem dość dawno ale pamiętam że byłem pod wrażeniem
Czytałem dość dawno ale pamiętam że byłem pod wrażeniem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest cienka jak barszcz. Przekolorowana i przesłodzona.
Książka jest cienka jak barszcz. Przekolorowana i przesłodzona.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to