Poruszająca książka, którą się dosłownie pochłania w kilkadziesiąt minut. Po skończonej lekturze nachodzi człowieka refleksja w odniesieniu do choroby, życia, śmierci, wykorzystywania szans danych od losu (w perspektywie tego co zaszło w kolejnych latach u pana Durczoka...). Na plus również rozdziały z wypowiedziami lekarzy, żony chorego - pani Marianny. Ode mnie 8,5/10.
Poruszająca książka, którą się dosłownie pochłania w kilkadziesiąt minut. Po skończonej lekturze nachodzi człowieka refleksja w odniesieniu do choroby, życia, śmierci, wykorzystywania szans danych od losu (w perspektywie tego co zaszło w kolejnych latach u pana Durczoka...). Na plus również rozdziały z wypowiedziami lekarzy, żony chorego - pani Marianny. Ode mnie 8,5/10.
Znałam Kamila osobiście, pracowaliśmy razem w radiu... Ta książka pokazuje go jako silnego człowieka, jakim rzeczywiście był, ale też jak walczył z chorobą, co nie jest łatwe, gdy jesteś na świeczniku. Mnie ta książka - wywiad, wzbogacona rozmowami z profesorem Bogusławem Maciejewskim i docentem Krzysztofem Składowskim oraz z Marianną, wzmocniła i skłoniła do badania :)
Znałam Kamila osobiście, pracowaliśmy razem w radiu... Ta książka pokazuje go jako silnego człowieka, jakim rzeczywiście był, ale też jak walczył z chorobą, co nie jest łatwe, gdy jesteś na świeczniku. Mnie ta książka - wywiad, wzbogacona rozmowami z profesorem Bogusławem Maciejewskim i docentem Krzysztofem Składowskim oraz z Marianną, wzmocniła i skłoniła do badania :)
Patrzę na książkę, wywiad rzekę Piotra Mucharskiego z Kamilem Durczokiem, i myślę sobie, że trudno dziś, po latach, znając ponury epilog życiowy cenionego dziennikarza, znaleźć mi będzie na mojej bibliotecznej półce bardziej ironiczny tytuł. Z okładki „Wygrać życie” spoziera na nas twarz, którą wszyscy w swoim czasie kojarzyliśmy – jeśli nie z rzetelnych, profesjonalnych informacji, która przedstawiała nam każdego wieczoru, to z mniej chlubnego, ale bardzo popularnego filmiku, który przed laty był hitem sieci, a w którym ważną rolę odgrywał pewien nie do końca czysty studyjny stół.
Kamil Durczok był postacią ważną – i to nie tylko z czysto merytorycznego, dziennikarskiego punktu widzenia (choć wraz z redakcyjnymi kolegami kładł kamień węgielny pod to, co dziś uznajemy za medialne standardy). Był ważny, bo swoją osobistą historią, udzieleniem nam dostępu do przebiegu swojej walki z chorobą, nadał rakowi ludzkie oblicze. Oswajał nas, swoich widzów, z nowotworem, który (chyba po dziś dzień, niestety) w niektórych środowiskach funkcjonuje jako wyrok śmierci, a jego publiczny wizerunek łamał społeczne tabu i dawał nadzieję: z tą chorobą należy walczyć, tę chorobę da się pokonać!
Wywiad rzeka Piotra Mucharskiego powstał chyba, by krzepić tych, których choroba nowotworowa dotknęła w sposób bezpośredni, i to do nich przede wszystkim jest skierowany. Durczok-pacjent opowiada nam o swoich przeżyciach, związanych z chorobą: o tym, jak druzgocąca była dla niego diagnoza, jak trudnym okazało się leczenie, co pomogło mu się nie załamać i z czego czerpał siłę, nadzieję do żmudnej walki z komórkami nowotworowymi. Przejmująco mówi o tym, że wojna z tą chorobą to niejednokrotnie szereg bitew, dlatego należy pozostać wobec niej pokornym i czujnym.
W książce znajdziemy również wartościowe wypowiedzi lekarzy, którzy zajmowali się jego leczeniem, opowieść żony, Marianny, która pozwala nam poznać punkt widzenia osoby, która towarzyszy choremu w jego zmaganiach, również cierpiąc – choć przecież inaczej, i poruszające wspomnienie o Marcinie Pawłowskim – innym znanym dziennikarzu, który również borykał się z chorobą nowotworową, lecz, niestety, przegrał.
Dając świadectwo swojej choroby i wyzdrowienia, Kamil Durczok zapewne pomógł wielu ludziom. Tym większy żal, gdy pomyśli się, że hart ducha, który pozwolił mu „wygrać życie”, zawiódł go później wielokrotnie i dziś nie czytamy tej pozycji jako pokrzepiającej opowieści z happy endem, ale jako optymistyczny rozdział historii, która ostatecznie okazała się tragiczna i smutna.
Patrzę na książkę, wywiad rzekę Piotra Mucharskiego z Kamilem Durczokiem, i myślę sobie, że trudno dziś, po latach, znając ponury epilog życiowy cenionego dziennikarza, znaleźć mi będzie na mojej bibliotecznej półce bardziej ironiczny tytuł. Z okładki „Wygrać życie” spoziera na nas twarz, którą wszyscy w swoim czasie kojarzyliśmy – jeśli nie z rzetelnych, profesjonalnych...
Książka dla wszystkich, którzy potrzebują wsparcia w chorobie. Również i dla tych zdrowych, aby oswoili się z tematem. Rak to nie wyrok. Ważne, aby walczyć i nie poddawać się.
Książka dla wszystkich, którzy potrzebują wsparcia w chorobie. Również i dla tych zdrowych, aby oswoili się z tematem. Rak to nie wyrok. Ważne, aby walczyć i nie poddawać się.
Bardzo mądra książka.Dość obiektywny opis odczuć, wydarzeń, wiedzy o nowotworze, psychice pacjenta, reakcjach ludzkich i nie tylko. Można powiedzieć, że autorem, czyli wypowiadającym zamieszczone w książce treści, jest nie tylko sam dziennikarz, ale również jego lekarz, żona...
Przyswoiłam w wersji audio. Profesjonalni lektorzy. Same pozytywy.
Mnie skłoniła do refleksji, zrozumienia pewnych zjawisk oraz poszerzenia wiedzy o nowotworach.
Bardzo mądra książka.Dość obiektywny opis odczuć, wydarzeń, wiedzy o nowotworze, psychice pacjenta, reakcjach ludzkich i nie tylko. Można powiedzieć, że autorem, czyli wypowiadającym zamieszczone w książce treści, jest nie tylko sam dziennikarz, ale również jego lekarz, żona...
Przyswoiłam w wersji audio. Profesjonalni lektorzy. Same pozytywy.
Mnie skłoniła do refleksji,...
Wydaje mie się że zrozumiałem idee powstania ksiązki.
Jest w niej wyraźne przesłanie
to mi sie podoba.
ode mnie ten gatunek książek wymaga dużo siły i deteminacji żeby je przeczytać, przetrwać.
ale bede czytał je dalej.
jak przyjdzie moja kolej to bede silniejszy i twardszy.
Wydaje mie się że zrozumiałem idee powstania ksiązki.
Jest w niej wyraźne przesłanie
to mi sie podoba.
ode mnie ten gatunek książek wymaga dużo siły i deteminacji żeby je przeczytać, przetrwać.
ale bede czytał je dalej.
jak przyjdzie moja kolej to bede silniejszy i twardszy.
Okazuje się, że Kamil Durczok jest człowiekiem, który wygrał walkę z rakiem, napisał o tym książkę, a i tak większość osób kojarzy go z up(!)ym stołem. Ja też, dlatego tym chętniej sięgnąłem po lekturę tej książki ze względu na ten up(!)y stół. Książka wywołała na mnie niesamowite wrażenie. Jej przekaz jest bardzo pozytywny i optymistyczny. Wyznania zawarte w książce z pewnością mogą dodać osobom chorym na nowotwór motywacji, energii i odwagi do walki z tą śmiertelną chorobą. Fragmenty wywiadu są przeplatane wstawkami wypowiedzi profesora Maciejewskiego na temat chorób nowotworowych i ich leczenia. Książka demitologizuje ogrom błędnej wiedzy, która nadal jest zakorzeniona w społeczeństwie o nowotworach i ich leczeniu. Zwraca przede wszystkim uwagę na to, że im wcześniej nowotwór jest wykryty tym większe szanse na jego całkowite wyleczenie. Warto tą wiedzę rozpowszechniać i zachęcać innych do regularnych badań profilaktycznych. Wielu ludzi się nie bada a jak się już dowiedzą o diagnozie to strach tak ich paraliżuje, że wolą schować wynik do szuflady, do czasu aż na leczenie może być za późno.... Książka nadaje się również jako wsparcie dla rodzin osób chorych. Uważam, że z wiedzy zawartej w książce na temat nowotworów, relacji lekarz-pacjent, terapii konwencjonalnych jak i niekonwencjonalnych, nastawienia do leczenia, opieki psychologicznej i innych elementach wsparcia mogą skorzystać studenci medycyny i lekarze wszelkiej specjalności mający na co dzień do czynienia z osobami chorymi na nowotwory. Ze względu na swój przekaz książka jest bardzo wartościowa. Świetna robota!
Okazuje się, że Kamil Durczok jest człowiekiem, który wygrał walkę z rakiem, napisał o tym książkę, a i tak większość osób kojarzy go z up(!)ym stołem. Ja też, dlatego tym chętniej sięgnąłem po lekturę tej książki ze względu na ten up(!)y stół. Książka wywołała na mnie niesamowite wrażenie. Jej przekaz jest bardzo pozytywny i optymistyczny. Wyznania zawarte w książce z...
Jeszcze kilka lat temu rozmowy o chorobie, o nowotworach i raku były w Polsce tematem tabu. Przykłady znanych osób jak Kamil Durczok, Marcin Pawłowski czy Kora powodują, że oswajamy się z chorobą, zaczynamy wierzyć, że z tą chorobą można walczyć i udaje się czasem wygrać. Że dotyka ona wielu osób.
Książka Kamila jest mini wywiadem, wspomnieniami związanymi z chorobami. Niestety ze względu na format i niewielką objętość mam wrażenie, że chyba nie do końca wszystko zostało powiedziane. Jakby Kamil chciał o tym wszystkim opowiedzieć, ale tylko tyle ile mu wygodnie. Wspomnienia są przeplatane wypowiedziami lekarzy, o tyle ciekawymi, że opowiedzianymi w sposób bardzo ludzki, prosty i obrazowy. Duże brawo za ostatni rozdział, czyli chwila wspomnień o Marcinie Pawłowskim, który walkę z chorobą przegrał w drugim starciu.
Dla zainteresowanych tematem nowotworów książka będzie nie wystarczająca, dla zainteresowanych Kamilem chyba również, dla tych których choroba w jakiś sposób dotyka, może być pomocna, bowiem daje nadzieję, że ta ciężka i długa walka się opłaca i można z niej wyjść zwycięsko.
Jeszcze kilka lat temu rozmowy o chorobie, o nowotworach i raku były w Polsce tematem tabu. Przykłady znanych osób jak Kamil Durczok, Marcin Pawłowski czy Kora powodują, że oswajamy się z chorobą, zaczynamy wierzyć, że z tą chorobą można walczyć i udaje się czasem wygrać. Że dotyka ona wielu osób.
Książka Kamila jest mini wywiadem, wspomnieniami związanymi z chorobami....
Książka oparta na faktach, takie lubię najbardziej. Ciekawa, dająca do myślenia. Rak nie wybiera, może dotknąć każdego z nas, nie ważne czy jesteś biedny czy bogaty, młody czy stary, piękny czy brzydki. Kiedy już się dowiadujesz, całkiem przypadkiem że "to" dopadło i ciebie najpierw zadajesz sobie pytanie: czy to prawda, a może wyniki badać zostały pomylone? Potem dlaczego ty? A potem szereg innych niekończących się pytać łącznie z tym czy tę walkę będziesz musiał stoczyć raz, czy więcej razy aby wygrać. Książka napisana jest w formie wywiadu między Kamilem Durczokiem a Piotrem Mucharskim. Książka wspaniale pokazuję siłę walki z rakiem, z chorobą która wśród społeczeństwa traktowana jest jak wyrok, wyrok śmierci, a … wcale tak nie musi być. Oczywiście, nawet wygrana, nie gwarantuje nam że życie będzie takie samo jak przed zachorowaniem, ale czasami jest to leprze życie, bardziej doceniane. Durczok przekazuje w książce jak ważne jest znaleźć się w odpowiednich rękach lekarza, który powalczy razem z tobą, o tym jak ważne jest wparcie bliskich, otoczenia. Książkę można przeczytać w jeden wieczór, bo ma zaledwie 105 stron. Polecam.
Książka oparta na faktach, takie lubię najbardziej. Ciekawa, dająca do myślenia. Rak nie wybiera, może dotknąć każdego z nas, nie ważne czy jesteś biedny czy bogaty, młody czy stary, piękny czy brzydki. Kiedy już się dowiadujesz, całkiem przypadkiem że "to" dopadło i ciebie najpierw zadajesz sobie pytanie: czy to prawda, a może wyniki badać zostały pomylone? Potem dlaczego...
W mediach świadomie siedzę od jakichś powiedzmy 8 lat, zgodnie z resztą z moim kształceniem no i trochę zainteresowaniem, historia ta jest jeszcze starsza, ale pamiętam coś nie coś, do niektórych rzeczy trzeba dojrzeć... Postanowiłam sobie umiejscowić co i jak...
Dyskusja o chorobach teraz robi się "modna" i dobrze, ale pamiętam mimo wszystko, że jeszcze dziesięć czy naście lat temu tak nie było. Co by o Durczoku nie mówić, pamiętam obrazy sprzed lat. Był jednym z przełamywaczy tabu wtedy na pewno. to wymaga sporo odwagi i siły, trochę o tym jest ta książeczka.
Czuję jednak niedosyt jeśli chodzi o scharakteryzowanie tego konkretnego rzadkiego przypadku nowotworu, bo takie lub podobne słowa tu padają. ten kto jest starszy i interesuje się tematem, pewnie pamięta o co chodzi dokładniej, tutaj się raczej nie dowiemy. mamy ogólność. Niemniej cenię tę książkę, za to że oddaje głos lekarzom, pokazuje jak ważne jest by trafić na odpowiedniego człowieka i jaka to rzadkość, oprócz tego mamy także zawarty punkt widzenia żony ale na tle innych tego rodzaju pozycji jakie miałam w ręce wypada dość blado
Nowotwory, były są i będą, ale mam nadzieję że zostanę przed nimi ustrzeżona.
W mediach świadomie siedzę od jakichś powiedzmy 8 lat, zgodnie z resztą z moim kształceniem no i trochę zainteresowaniem, historia ta jest jeszcze starsza, ale pamiętam coś nie coś, do niektórych rzeczy trzeba dojrzeć... Postanowiłam sobie umiejscowić co i jak...
Dyskusja o chorobach teraz robi się "modna" i dobrze, ale pamiętam mimo wszystko, że jeszcze dziesięć czy...
Dobra książka dla chorych na raka i nie tylko. Przybliża, przestrzega i pomaga bliżej zapoznać się z ta choroba. Ukazuje ból, walkę, i determinacje bohatera oraz jego rodziny. Warto ja przeczytać bo rak może spotkać każdego z nas, nie jest wyrkiem śmierci, i daje nadzieje na wyzdrowienie. Dlatego trzeba o nim wiedzieć coś więcej, kontrolować się i być czujnym, wiedzieć czego unikać (np ziół od znachorów które w powiązaniu z chemioterapia mogą uśmiercić) i wiele więcej informacji patrząc z perspektywy chorego, jego rodziny oraz samych lekarzy.
Dobra książka dla chorych na raka i nie tylko. Przybliża, przestrzega i pomaga bliżej zapoznać się z ta choroba. Ukazuje ból, walkę, i determinacje bohatera oraz jego rodziny. Warto ja przeczytać bo rak może spotkać każdego z nas, nie jest wyrkiem śmierci, i daje nadzieje na wyzdrowienie. Dlatego trzeba o nim wiedzieć coś więcej, kontrolować się i być czujnym, wiedzieć...
Bardzo polecam bez wyjątku wszystkim. Każdy znajdzie tam informacje dla siebie. Tak niewielka książeczka przekazuje tyle informacji o walce z chorobą nowotworową, o tak ważnym nastawieniu psychicznym, pokazuje jak rodzina powinna wspomagać chorych. Interesujące są wypowiedzi lekarzy.
Dzięki niej można dowiedzieć się jak przebiega leczenie, co jest ważne, bo w naszych szpitalach, przychodniach czasami trudno zorientować się o co chodzi, czego oni od nas chcą lub czego my powinniśmy od nich chcieć o co zapytać. Mam tu na myśli choroby tzw. błahe, a co dopiero jeśli chodzi o tak poważne.
Bardzo polecam bez wyjątku wszystkim. Każdy znajdzie tam informacje dla siebie. Tak niewielka książeczka przekazuje tyle informacji o walce z chorobą nowotworową, o tak ważnym nastawieniu psychicznym, pokazuje jak rodzina powinna wspomagać chorych. Interesujące są wypowiedzi lekarzy.
Dzięki niej można dowiedzieć się jak przebiega leczenie, co jest ważne, bo w naszych...
Czy raka można oswoić? Chyba nie, ale dzięki takim książkom jak ta można oswoić się z myślą, że choroba nowotworowa może spotkać każdego z nas i że nie musi ona oznaczać wyroku.
W wywiadzie z Panem Kamilem Durczokiem i ekspertami ujęła mnie bezpretensjonalność, szczerość, a jednocześnie spokój i przekonanie, że trzeba spróbować i wierzyć, że wygra się tę walkę.
Czy raka można oswoić? Chyba nie, ale dzięki takim książkom jak ta można oswoić się z myślą, że choroba nowotworowa może spotkać każdego z nas i że nie musi ona oznaczać wyroku.
W wywiadzie z Panem Kamilem Durczokiem i ekspertami ujęła mnie bezpretensjonalność, szczerość, a jednocześnie spokój i przekonanie, że trzeba spróbować i wierzyć, że wygra się tę walkę.
KSIĄŻKOWE WYZWANIE 2015- oparta na prawdziwej historii (8).
Sięgnęłam po tę pozycję z 2 powodów:
1) Kamila Durczoka, którego domniemane poczynania są teraz komentowane przez wszystkich a których nie chcę poruszać, bo nie wiem i nie chcę wiedzieć, co jest prawdą;
2) choroby nowotworowej, z którą pan Kamil wygrał a którą u mnie w ostatnich miesiącach w aspektach kilku podejrzewano (na szczęście okazało się, że mój organizm żre "tylko" stres- m.in. z jego powodu nie chcę wywlekać tego, o co oskarżany jest Durczok- doskonale wiem, czym jest mobbing, jak się może czuć osoba będąca prześladowana w pracy i jak jej organizm może się przed wszystkimi chorymi sytuacjami bronić).
To niezbyt obszerna, ale bardzo mądra i szczera aż do bólu książka. Jest w niej mowa nie tylko o tym, przez co i w psychicznej i w fizycznej kwestii musi przejść osoba u której zdiagnozowano nowotwór złośliwy, ale i o częstych błędach popełnianych i przez polską służbę zdrowia, i przez samych pacjentów, którzy poniekąd na własne życzenie pozbawiają się możliwości wyjścia z raka. Pozycja ta mówi również o strachu towarzyszącemu każdemu badaniu, o czymś, czego dane mi było w ostatnich miesiącach zasmakować zbyt wiele razy, o czymś, co będzie mi towarzyszyć do końca życia, choć do niedawna uważałam się za osobę nieśmiertelną, której żadne kur*** się nie ima, bo na rowerze pokonuje rocznie tysiące km i regularnie oddaje krew. Polecam wszystkim tą krótką, ale jakże treściwą pozycję.
KSIĄŻKOWE WYZWANIE 2015- oparta na prawdziwej historii (8).
Sięgnęłam po tę pozycję z 2 powodów:
1) Kamila Durczoka, którego domniemane poczynania są teraz komentowane przez wszystkich a których nie chcę poruszać, bo nie wiem i nie chcę wiedzieć, co jest prawdą;
2) choroby nowotworowej, z którą pan Kamil wygrał a którą u mnie w ostatnich miesiącach w aspektach kilku...
Towarzyszyliśmy mu w jego chorobie i wspieraliśmy go zarówno swoją modlitwą, jak i dobrym myślami, bo był kolejną znaną postacią z medialnego piedestału, która odważnie i publicznie opowiedziała o swojej chorobie i nie poddała się jej, ale podjęła z nią walkę, zdając sobie sprawę z tego, że bycie osobą rozpoznawalną i mającą wiedzę, jak wielka jest siła mediów, które zmieniają postawy ludzi, mimo własnego problemu i nadchodzących chwil słabości jest w stanie zrobić coś dobrego i nagłośnić problem, a z nim metody walki, i podjąć działania o profilaktycznym charakterze, których celem będzie zachęcenie Polaków do podjęcia działań mających na celu wcześniejsze rozpoznawanie i skuteczne leczenie chorób nowotworowych. I choć sama inicjatywa jest niezwykle cenna i ważna, to tylko osobiste zaangażowanie osób znanych i cenionych jest w stanie spowodować zmiany w myśleniu Polaków, którzy często niefrasobliwie by nie powiedzieć lekkomyślnie bagatelizują jakiekolwiek sugestie, że skoro zauważają zmiany na ciele, nieznane objawy, to jest to sygnał, by pójść do lekarza i poddać się badaniom a w ten sposób skutecznie wyprzedzić zagrożenie najgorszym i w odpowiednim czasie podjąć leczenie. Przypomina to trochę walkę z wiatrakami, ale zaczyna w końcu przynosić efekty i na pewno jest w tym zasługa Kamila, znanego dziennikarza i komentatora, wydawcę Faktów TVN. On sam był tym, który przecierał szlaki swoją akcją, i co najważniejsze, jemu się udało. Jego walka z chorobą zakończyła się pomyślnie, mija już 10 lat od momentu rozpoznania i nie ma reemisji, co dobrze rokuje na przyszłość, choć ostatecznie nie da się przewidzieć do końca, czy uleczenie jest całkowite. Jego innemu koledze, też prezenterowi Faktów Marcinowi Pawłowskiemu walka z chorobą się nie udała, do końca pojawiał się na wizji, mocno zniszczony i wychudzony, nie poddawał się, bo oddawał się swojej pracy, bo w niej widział sens i motor napędowy dający mu potrzebną do walki siłę. Durczok dzieli się tym wszystkim, co wydarzyło się w jego życiu po informacji o tym, że ma raka aż do momentu kiedy po ostatniej chemii wyszedł i wracał do domu z przekonaniem, że choć nic nie jest pewne, to ta runda została wygrana. Opowiada o bardzo trudnych chwilach, zarówno tych związanych z życiem domowym, jak i zawodowym, o chwilach zwątpieniach i uczynionych rachunkach sumienia, które były swoistym podsumowaniem tego, co jest w jego życiu najważniejsze i na czym powinien skupić swoją uwagę. Nie szczędzi opisów tego, jak wielkie spustoszenie na jego ciele wyrządził rak i kolejne operacje, i że pogodził się z tym, że nie będzie już wychodził na plaże w spodenkach, bo wie, jak wygląda jego ciało po chemiach. Pozwala nam wniknąć w swoje najbardziej osobiste emocje, nie wstydzi się ich, i tych radosnych, jak i tych negatywnych, które mu towarzyszyły i nieraz sprawiły wiele bólu i wywołały gniew. Opowiada o tym, co można zrobić, by zmienić podejście do choroby, żeby nie poddać się jej, ale cały czas z nią wałczyć, i by w tej walce nie być samemu, ale mieć wsparcie i opiekę ze strony najbliższych, bo samotna walka często prowadzi do przegranej. Niech słowa płynące z głębi od zdrowego już Kamila będą wskazówką dla wszystkich, którzy zmagają się z chorobą i dadzą im potrzebna siłę. Jemu się udało, trzeba mieć nadzieję, że innym też się uda.
Towarzyszyliśmy mu w jego chorobie i wspieraliśmy go zarówno swoją modlitwą, jak i dobrym myślami, bo był kolejną znaną postacią z medialnego piedestału, która odważnie i publicznie opowiedziała o swojej chorobie i nie poddała się jej, ale podjęła z nią walkę, zdając sobie sprawę z tego, że bycie osobą rozpoznawalną i mającą wiedzę, jak wielka jest siła mediów, które...
Niesamowicie osobista, prawdziwa historia o podejsciu mezczyzny do nowotworu, racjonalnym podejsciu do medycyny alternatywnej, opinie, wnioski lekarzy, zony p. Kamila... Szczerze mowiac, nie sadzilam ze polubie go po tej lekturze... do tej pory mialam o nim niezbyt wyrobiona opinie, a ta pozycja zyskal sobie moja sympatie :) Polecam wszystkim, szczegolnie rodzinie i osobom chorym na raka.. zeby wiedziec, ze mozna przez to przejsc z godnoscia i wygrac :)
Niesamowicie osobista, prawdziwa historia o podejsciu mezczyzny do nowotworu, racjonalnym podejsciu do medycyny alternatywnej, opinie, wnioski lekarzy, zony p. Kamila... Szczerze mowiac, nie sadzilam ze polubie go po tej lekturze... do tej pory mialam o nim niezbyt wyrobiona opinie, a ta pozycja zyskal sobie moja sympatie :) Polecam wszystkim, szczegolnie rodzinie i osobom...
Rak. Taką diagnozę usłyszał Kamil Durczok, znany dziennikarz. W książce "Wygrać życie" opowiedział o swojej walce z nowotworem. Obok wywiadu, pojawiły się również wypowiedzi lekarzy i żony dziennikarza. Profesor Bogusław Maciejewski opisuje raka jako "rebelię w naszym organizmie", jest on "państwem w państwie, które rządzi się własnymi prawami". (s. 19-20).
Choroba zmienia całkowicie człowieka - priorytety zmieniają się o 360 stopni. To, co było mało ważne lub czego się nie zauważało podczas leczenia nabiera ogromnego znaczenia. Kamil Durczok wspomina moment kiedy dowiedział się o chorobie i nie mógł uwierzyć, że to akurat jego spotkało. Mówi także o ważnej decyzji jaką podjął - postanowił opowiedzieć o swoich zdrowotnych problemach widzom i złożył oświadczenie na antenie "Wiadomości". Ogromny akt odwagi czy szukanie zrozumienia wśród obcych ludzi? Czymkolwiek kierował się dziennikarz jego przemówienie było przełamaniem pewnego tabu, bo przecież o raku nie mówi się otwarcie, bezpośrednio i to jeszcze w telewizji.
Jego wola walki, wsparcie znajomych ale i obcych ludzi było również nadzieją dla chorych. Można powiedzieć, że Kamil Durczok dostał drugie życie, przeszedł przez koszmar chemioterapii, której okropność mogą zrozumieć tylko chorzy.
"Wygrać życie" to trudna, bolesna książka, o której myśli się wiele dni po lekturze. Jest jednak promykiem nadziei. Rak to nie wyrok, można z nim wygrać.
Autorzy książki podkreślają, że najważniejsza jest profilaktyka i współpraca z lekarzami, zaufanie. Trafienie na dobrego lekarza, empatycznego, rozumiejącego obawy pacjentów, jest jednym z ważnych aspektów walki z nowotworem. Rak atakuje nie tylko ciało człowieka, ale i umysł. Dlatego też upór lekarza, jego osobowość i kontakt z pacjentem są niezwykle ważne. Mroczne myśli, depresja czekają aby tylko zaatakować chorego, osłabiając jego wolę walki.
Rak. Taką diagnozę usłyszał Kamil Durczok, znany dziennikarz. W książce "Wygrać życie" opowiedział o swojej walce z nowotworem. Obok wywiadu, pojawiły się również wypowiedzi lekarzy i żony dziennikarza. Profesor Bogusław Maciejewski opisuje raka jako "rebelię w naszym organizmie", jest on "państwem w państwie, które rządzi się własnymi prawami". (s. 19-20).
Polecam wszystkim,którzy potrzebują otuchy wsparcia w chorobie.Polecam również tym,którym wydaje się ,że ich przyziemne problemy są najważniejsze,być może docenia kruchość ludzkiego życia.
Polecam wszystkim,którzy potrzebują otuchy wsparcia w chorobie.Polecam również tym,którym wydaje się ,że ich przyziemne problemy są najważniejsze,być może docenia kruchość ludzkiego życia.
Ciekawa książka którą czyta się jednym tchem. Choroba nowotworowa oswojona, tak można by w skrócie określić jej treść. Chyba dla niemal każdego, diagnoza lekarza: "to nowotwór" - jest jak wyrok śmierci, czy słusznie!?!
Ciekawa książka którą czyta się jednym tchem. Choroba nowotworowa oswojona, tak można by w skrócie określić jej treść. Chyba dla niemal każdego, diagnoza lekarza: "to nowotwór" - jest jak wyrok śmierci, czy słusznie!?!
Mimo całej sympatii dla pana Kamila i niezmiennego podziwu dla ludzi, ktorzy wygrali z nowotworem, muszę powiedzieć co pomyślałam po jej przeczytaniu: "książka jak książka".
Mimo całej sympatii dla pana Kamila i niezmiennego podziwu dla ludzi, ktorzy wygrali z nowotworem, muszę powiedzieć co pomyślałam po jej przeczytaniu: "książka jak książka".
Krótki, osobisty wywiad przeplatany wypowiedziami żony i onkologa, który prowadził terapię Durczoka. Przesłanie tej małej książeczki mieści się w jednym zdaniu: rak to nie jest wyrok. Warto przeczytać, bo w powszechnej świadomości jest jednak inaczej.
Krótki, osobisty wywiad przeplatany wypowiedziami żony i onkologa, który prowadził terapię Durczoka. Przesłanie tej małej książeczki mieści się w jednym zdaniu: rak to nie jest wyrok. Warto przeczytać, bo w powszechnej świadomości jest jednak inaczej.
"Książka ta - powiedział w wywiadzie Kamil Durczok - będzie rodzajem posługi dla tych, którzy będą musieli zmierzyć się z rakiem. Będzie dla tych, którzy mają kogoś chorego blisko siebie albo sami na taką chorobę zapadają. Ale także dla tych wszystkich, którzy chcą wiedzieć, kim jest człowiek w chorobie i jakie stany świadomości mu towarzyszą".
Choroba nowotworowa jest w Polsce nadal tematem tabu. Kamil Durczok w rozmowie z Piotrem Mucharskim pokazuje, że opowieść o zmaganiach z rakiem nie musi być sensacyjną wiwisekcją. W szczery i przejmujący sposób opowiada o lęku przed chorobą, sile nadziei - i zachęca do profilaktyki. Rozmowę wzbogacają głosy onkologów: profesora Bogusława Maciejewskiego i docenta Krzysztofa Składowskiego oraz Marianny Durczok, żony Kamila. Książka ta jest dedykowana Marcinowi Pawłowskiemu i jemu poświęcony jest epilog.
Książka napisana w formie wywiadu przeprowadzonego z Kamilem Durczokiem oraz lekarzami kliniki onkologii. Książka ta w bardzo osobisty sposób przedstawia stoczoną walkę z chorobą nowotworową.
Profesor porusza ważną kwestię, że w walce z nowotworem nie można się wyrzekać chłodnej kalkulacji, to jednocześnie w postępowaniu z pacjentem subiektywizm i uczucie odgrywają istotną rolę. To są dwa przeciwstawne bieguny.
"Książka ta - powiedział w wywiadzie Kamil Durczok - będzie rodzajem posługi dla tych, którzy będą musieli zmierzyć się z rakiem. Będzie dla tych, którzy mają kogoś chorego blisko siebie albo sami na taką chorobę zapadają. Ale także dla tych wszystkich, którzy chcą wiedzieć, kim jest człowiek w chorobie i jakie stany świadomości mu towarzyszą".
Choroba nowotworowa jest w...
kiepsko się zestarzało.
kiepsko się zestarzało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoruszająca książka, którą się dosłownie pochłania w kilkadziesiąt minut. Po skończonej lekturze nachodzi człowieka refleksja w odniesieniu do choroby, życia, śmierci, wykorzystywania szans danych od losu (w perspektywie tego co zaszło w kolejnych latach u pana Durczoka...). Na plus również rozdziały z wypowiedziami lekarzy, żony chorego - pani Marianny. Ode mnie 8,5/10.
Poruszająca książka, którą się dosłownie pochłania w kilkadziesiąt minut. Po skończonej lekturze nachodzi człowieka refleksja w odniesieniu do choroby, życia, śmierci, wykorzystywania szans danych od losu (w perspektywie tego co zaszło w kolejnych latach u pana Durczoka...). Na plus również rozdziały z wypowiedziami lekarzy, żony chorego - pani Marianny. Ode mnie 8,5/10.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnałam Kamila osobiście, pracowaliśmy razem w radiu... Ta książka pokazuje go jako silnego człowieka, jakim rzeczywiście był, ale też jak walczył z chorobą, co nie jest łatwe, gdy jesteś na świeczniku. Mnie ta książka - wywiad, wzbogacona rozmowami z profesorem Bogusławem Maciejewskim i docentem Krzysztofem Składowskim oraz z Marianną, wzmocniła i skłoniła do badania :)
Znałam Kamila osobiście, pracowaliśmy razem w radiu... Ta książka pokazuje go jako silnego człowieka, jakim rzeczywiście był, ale też jak walczył z chorobą, co nie jest łatwe, gdy jesteś na świeczniku. Mnie ta książka - wywiad, wzbogacona rozmowami z profesorem Bogusławem Maciejewskim i docentem Krzysztofem Składowskim oraz z Marianną, wzmocniła i skłoniła do badania :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatrzę na książkę, wywiad rzekę Piotra Mucharskiego z Kamilem Durczokiem, i myślę sobie, że trudno dziś, po latach, znając ponury epilog życiowy cenionego dziennikarza, znaleźć mi będzie na mojej bibliotecznej półce bardziej ironiczny tytuł. Z okładki „Wygrać życie” spoziera na nas twarz, którą wszyscy w swoim czasie kojarzyliśmy – jeśli nie z rzetelnych, profesjonalnych informacji, która przedstawiała nam każdego wieczoru, to z mniej chlubnego, ale bardzo popularnego filmiku, który przed laty był hitem sieci, a w którym ważną rolę odgrywał pewien nie do końca czysty studyjny stół.
Kamil Durczok był postacią ważną – i to nie tylko z czysto merytorycznego, dziennikarskiego punktu widzenia (choć wraz z redakcyjnymi kolegami kładł kamień węgielny pod to, co dziś uznajemy za medialne standardy). Był ważny, bo swoją osobistą historią, udzieleniem nam dostępu do przebiegu swojej walki z chorobą, nadał rakowi ludzkie oblicze. Oswajał nas, swoich widzów, z nowotworem, który (chyba po dziś dzień, niestety) w niektórych środowiskach funkcjonuje jako wyrok śmierci, a jego publiczny wizerunek łamał społeczne tabu i dawał nadzieję: z tą chorobą należy walczyć, tę chorobę da się pokonać!
Wywiad rzeka Piotra Mucharskiego powstał chyba, by krzepić tych, których choroba nowotworowa dotknęła w sposób bezpośredni, i to do nich przede wszystkim jest skierowany. Durczok-pacjent opowiada nam o swoich przeżyciach, związanych z chorobą: o tym, jak druzgocąca była dla niego diagnoza, jak trudnym okazało się leczenie, co pomogło mu się nie załamać i z czego czerpał siłę, nadzieję do żmudnej walki z komórkami nowotworowymi. Przejmująco mówi o tym, że wojna z tą chorobą to niejednokrotnie szereg bitew, dlatego należy pozostać wobec niej pokornym i czujnym.
W książce znajdziemy również wartościowe wypowiedzi lekarzy, którzy zajmowali się jego leczeniem, opowieść żony, Marianny, która pozwala nam poznać punkt widzenia osoby, która towarzyszy choremu w jego zmaganiach, również cierpiąc – choć przecież inaczej, i poruszające wspomnienie o Marcinie Pawłowskim – innym znanym dziennikarzu, który również borykał się z chorobą nowotworową, lecz, niestety, przegrał.
Dając świadectwo swojej choroby i wyzdrowienia, Kamil Durczok zapewne pomógł wielu ludziom. Tym większy żal, gdy pomyśli się, że hart ducha, który pozwolił mu „wygrać życie”, zawiódł go później wielokrotnie i dziś nie czytamy tej pozycji jako pokrzepiającej opowieści z happy endem, ale jako optymistyczny rozdział historii, która ostatecznie okazała się tragiczna i smutna.
Patrzę na książkę, wywiad rzekę Piotra Mucharskiego z Kamilem Durczokiem, i myślę sobie, że trudno dziś, po latach, znając ponury epilog życiowy cenionego dziennikarza, znaleźć mi będzie na mojej bibliotecznej półce bardziej ironiczny tytuł. Z okładki „Wygrać życie” spoziera na nas twarz, którą wszyscy w swoim czasie kojarzyliśmy – jeśli nie z rzetelnych, profesjonalnych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dla wszystkich, którzy potrzebują wsparcia w chorobie. Również i dla tych zdrowych, aby oswoili się z tematem. Rak to nie wyrok. Ważne, aby walczyć i nie poddawać się.
Książka dla wszystkich, którzy potrzebują wsparcia w chorobie. Również i dla tych zdrowych, aby oswoili się z tematem. Rak to nie wyrok. Ważne, aby walczyć i nie poddawać się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mądra książka.Dość obiektywny opis odczuć, wydarzeń, wiedzy o nowotworze, psychice pacjenta, reakcjach ludzkich i nie tylko. Można powiedzieć, że autorem, czyli wypowiadającym zamieszczone w książce treści, jest nie tylko sam dziennikarz, ale również jego lekarz, żona...
Przyswoiłam w wersji audio. Profesjonalni lektorzy. Same pozytywy.
Mnie skłoniła do refleksji, zrozumienia pewnych zjawisk oraz poszerzenia wiedzy o nowotworach.
Bardzo mądra książka.Dość obiektywny opis odczuć, wydarzeń, wiedzy o nowotworze, psychice pacjenta, reakcjach ludzkich i nie tylko. Można powiedzieć, że autorem, czyli wypowiadającym zamieszczone w książce treści, jest nie tylko sam dziennikarz, ale również jego lekarz, żona...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyswoiłam w wersji audio. Profesjonalni lektorzy. Same pozytywy.
Mnie skłoniła do refleksji,...
Wydaje mie się że zrozumiałem idee powstania ksiązki.
Jest w niej wyraźne przesłanie
to mi sie podoba.
ode mnie ten gatunek książek wymaga dużo siły i deteminacji żeby je przeczytać, przetrwać.
ale bede czytał je dalej.
jak przyjdzie moja kolej to bede silniejszy i twardszy.
Wydaje mie się że zrozumiałem idee powstania ksiązki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest w niej wyraźne przesłanie
to mi sie podoba.
ode mnie ten gatunek książek wymaga dużo siły i deteminacji żeby je przeczytać, przetrwać.
ale bede czytał je dalej.
jak przyjdzie moja kolej to bede silniejszy i twardszy.
Okazuje się, że Kamil Durczok jest człowiekiem, który wygrał walkę z rakiem, napisał o tym książkę, a i tak większość osób kojarzy go z up(!)ym stołem. Ja też, dlatego tym chętniej sięgnąłem po lekturę tej książki ze względu na ten up(!)y stół. Książka wywołała na mnie niesamowite wrażenie. Jej przekaz jest bardzo pozytywny i optymistyczny. Wyznania zawarte w książce z pewnością mogą dodać osobom chorym na nowotwór motywacji, energii i odwagi do walki z tą śmiertelną chorobą. Fragmenty wywiadu są przeplatane wstawkami wypowiedzi profesora Maciejewskiego na temat chorób nowotworowych i ich leczenia. Książka demitologizuje ogrom błędnej wiedzy, która nadal jest zakorzeniona w społeczeństwie o nowotworach i ich leczeniu. Zwraca przede wszystkim uwagę na to, że im wcześniej nowotwór jest wykryty tym większe szanse na jego całkowite wyleczenie. Warto tą wiedzę rozpowszechniać i zachęcać innych do regularnych badań profilaktycznych. Wielu ludzi się nie bada a jak się już dowiedzą o diagnozie to strach tak ich paraliżuje, że wolą schować wynik do szuflady, do czasu aż na leczenie może być za późno.... Książka nadaje się również jako wsparcie dla rodzin osób chorych. Uważam, że z wiedzy zawartej w książce na temat nowotworów, relacji lekarz-pacjent, terapii konwencjonalnych jak i niekonwencjonalnych, nastawienia do leczenia, opieki psychologicznej i innych elementach wsparcia mogą skorzystać studenci medycyny i lekarze wszelkiej specjalności mający na co dzień do czynienia z osobami chorymi na nowotwory. Ze względu na swój przekaz książka jest bardzo wartościowa. Świetna robota!
Okazuje się, że Kamil Durczok jest człowiekiem, który wygrał walkę z rakiem, napisał o tym książkę, a i tak większość osób kojarzy go z up(!)ym stołem. Ja też, dlatego tym chętniej sięgnąłem po lekturę tej książki ze względu na ten up(!)y stół. Książka wywołała na mnie niesamowite wrażenie. Jej przekaz jest bardzo pozytywny i optymistyczny. Wyznania zawarte w książce z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze kilka lat temu rozmowy o chorobie, o nowotworach i raku były w Polsce tematem tabu. Przykłady znanych osób jak Kamil Durczok, Marcin Pawłowski czy Kora powodują, że oswajamy się z chorobą, zaczynamy wierzyć, że z tą chorobą można walczyć i udaje się czasem wygrać. Że dotyka ona wielu osób.
Książka Kamila jest mini wywiadem, wspomnieniami związanymi z chorobami. Niestety ze względu na format i niewielką objętość mam wrażenie, że chyba nie do końca wszystko zostało powiedziane. Jakby Kamil chciał o tym wszystkim opowiedzieć, ale tylko tyle ile mu wygodnie. Wspomnienia są przeplatane wypowiedziami lekarzy, o tyle ciekawymi, że opowiedzianymi w sposób bardzo ludzki, prosty i obrazowy. Duże brawo za ostatni rozdział, czyli chwila wspomnień o Marcinie Pawłowskim, który walkę z chorobą przegrał w drugim starciu.
Dla zainteresowanych tematem nowotworów książka będzie nie wystarczająca, dla zainteresowanych Kamilem chyba również, dla tych których choroba w jakiś sposób dotyka, może być pomocna, bowiem daje nadzieję, że ta ciężka i długa walka się opłaca i można z niej wyjść zwycięsko.
Jeszcze kilka lat temu rozmowy o chorobie, o nowotworach i raku były w Polsce tematem tabu. Przykłady znanych osób jak Kamil Durczok, Marcin Pawłowski czy Kora powodują, że oswajamy się z chorobą, zaczynamy wierzyć, że z tą chorobą można walczyć i udaje się czasem wygrać. Że dotyka ona wielu osób.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Kamila jest mini wywiadem, wspomnieniami związanymi z chorobami....
Książka oparta na faktach, takie lubię najbardziej. Ciekawa, dająca do myślenia. Rak nie wybiera, może dotknąć każdego z nas, nie ważne czy jesteś biedny czy bogaty, młody czy stary, piękny czy brzydki. Kiedy już się dowiadujesz, całkiem przypadkiem że "to" dopadło i ciebie najpierw zadajesz sobie pytanie: czy to prawda, a może wyniki badać zostały pomylone? Potem dlaczego ty? A potem szereg innych niekończących się pytać łącznie z tym czy tę walkę będziesz musiał stoczyć raz, czy więcej razy aby wygrać. Książka napisana jest w formie wywiadu między Kamilem Durczokiem a Piotrem Mucharskim. Książka wspaniale pokazuję siłę walki z rakiem, z chorobą która wśród społeczeństwa traktowana jest jak wyrok, wyrok śmierci, a … wcale tak nie musi być. Oczywiście, nawet wygrana, nie gwarantuje nam że życie będzie takie samo jak przed zachorowaniem, ale czasami jest to leprze życie, bardziej doceniane. Durczok przekazuje w książce jak ważne jest znaleźć się w odpowiednich rękach lekarza, który powalczy razem z tobą, o tym jak ważne jest wparcie bliskich, otoczenia. Książkę można przeczytać w jeden wieczór, bo ma zaledwie 105 stron. Polecam.
Książka oparta na faktach, takie lubię najbardziej. Ciekawa, dająca do myślenia. Rak nie wybiera, może dotknąć każdego z nas, nie ważne czy jesteś biedny czy bogaty, młody czy stary, piękny czy brzydki. Kiedy już się dowiadujesz, całkiem przypadkiem że "to" dopadło i ciebie najpierw zadajesz sobie pytanie: czy to prawda, a może wyniki badać zostały pomylone? Potem dlaczego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW mediach świadomie siedzę od jakichś powiedzmy 8 lat, zgodnie z resztą z moim kształceniem no i trochę zainteresowaniem, historia ta jest jeszcze starsza, ale pamiętam coś nie coś, do niektórych rzeczy trzeba dojrzeć... Postanowiłam sobie umiejscowić co i jak...
Dyskusja o chorobach teraz robi się "modna" i dobrze, ale pamiętam mimo wszystko, że jeszcze dziesięć czy naście lat temu tak nie było. Co by o Durczoku nie mówić, pamiętam obrazy sprzed lat. Był jednym z przełamywaczy tabu wtedy na pewno. to wymaga sporo odwagi i siły, trochę o tym jest ta książeczka.
Czuję jednak niedosyt jeśli chodzi o scharakteryzowanie tego konkretnego rzadkiego przypadku nowotworu, bo takie lub podobne słowa tu padają. ten kto jest starszy i interesuje się tematem, pewnie pamięta o co chodzi dokładniej, tutaj się raczej nie dowiemy. mamy ogólność. Niemniej cenię tę książkę, za to że oddaje głos lekarzom, pokazuje jak ważne jest by trafić na odpowiedniego człowieka i jaka to rzadkość, oprócz tego mamy także zawarty punkt widzenia żony ale na tle innych tego rodzaju pozycji jakie miałam w ręce wypada dość blado
Nowotwory, były są i będą, ale mam nadzieję że zostanę przed nimi ustrzeżona.
W mediach świadomie siedzę od jakichś powiedzmy 8 lat, zgodnie z resztą z moim kształceniem no i trochę zainteresowaniem, historia ta jest jeszcze starsza, ale pamiętam coś nie coś, do niektórych rzeczy trzeba dojrzeć... Postanowiłam sobie umiejscowić co i jak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDyskusja o chorobach teraz robi się "modna" i dobrze, ale pamiętam mimo wszystko, że jeszcze dziesięć czy...
Dobra książka dla chorych na raka i nie tylko. Przybliża, przestrzega i pomaga bliżej zapoznać się z ta choroba. Ukazuje ból, walkę, i determinacje bohatera oraz jego rodziny. Warto ja przeczytać bo rak może spotkać każdego z nas, nie jest wyrkiem śmierci, i daje nadzieje na wyzdrowienie. Dlatego trzeba o nim wiedzieć coś więcej, kontrolować się i być czujnym, wiedzieć czego unikać (np ziół od znachorów które w powiązaniu z chemioterapia mogą uśmiercić) i wiele więcej informacji patrząc z perspektywy chorego, jego rodziny oraz samych lekarzy.
Dobra książka dla chorych na raka i nie tylko. Przybliża, przestrzega i pomaga bliżej zapoznać się z ta choroba. Ukazuje ból, walkę, i determinacje bohatera oraz jego rodziny. Warto ja przeczytać bo rak może spotkać każdego z nas, nie jest wyrkiem śmierci, i daje nadzieje na wyzdrowienie. Dlatego trzeba o nim wiedzieć coś więcej, kontrolować się i być czujnym, wiedzieć...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo polecam bez wyjątku wszystkim. Każdy znajdzie tam informacje dla siebie. Tak niewielka książeczka przekazuje tyle informacji o walce z chorobą nowotworową, o tak ważnym nastawieniu psychicznym, pokazuje jak rodzina powinna wspomagać chorych. Interesujące są wypowiedzi lekarzy.
Dzięki niej można dowiedzieć się jak przebiega leczenie, co jest ważne, bo w naszych szpitalach, przychodniach czasami trudno zorientować się o co chodzi, czego oni od nas chcą lub czego my powinniśmy od nich chcieć o co zapytać. Mam tu na myśli choroby tzw. błahe, a co dopiero jeśli chodzi o tak poważne.
Bardzo polecam bez wyjątku wszystkim. Każdy znajdzie tam informacje dla siebie. Tak niewielka książeczka przekazuje tyle informacji o walce z chorobą nowotworową, o tak ważnym nastawieniu psychicznym, pokazuje jak rodzina powinna wspomagać chorych. Interesujące są wypowiedzi lekarzy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzięki niej można dowiedzieć się jak przebiega leczenie, co jest ważne, bo w naszych...
Czy raka można oswoić? Chyba nie, ale dzięki takim książkom jak ta można oswoić się z myślą, że choroba nowotworowa może spotkać każdego z nas i że nie musi ona oznaczać wyroku.
W wywiadzie z Panem Kamilem Durczokiem i ekspertami ujęła mnie bezpretensjonalność, szczerość, a jednocześnie spokój i przekonanie, że trzeba spróbować i wierzyć, że wygra się tę walkę.
Czy raka można oswoić? Chyba nie, ale dzięki takim książkom jak ta można oswoić się z myślą, że choroba nowotworowa może spotkać każdego z nas i że nie musi ona oznaczać wyroku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW wywiadzie z Panem Kamilem Durczokiem i ekspertami ujęła mnie bezpretensjonalność, szczerość, a jednocześnie spokój i przekonanie, że trzeba spróbować i wierzyć, że wygra się tę walkę.
KSIĄŻKOWE WYZWANIE 2015- oparta na prawdziwej historii (8).
Sięgnęłam po tę pozycję z 2 powodów:
1) Kamila Durczoka, którego domniemane poczynania są teraz komentowane przez wszystkich a których nie chcę poruszać, bo nie wiem i nie chcę wiedzieć, co jest prawdą;
2) choroby nowotworowej, z którą pan Kamil wygrał a którą u mnie w ostatnich miesiącach w aspektach kilku podejrzewano (na szczęście okazało się, że mój organizm żre "tylko" stres- m.in. z jego powodu nie chcę wywlekać tego, o co oskarżany jest Durczok- doskonale wiem, czym jest mobbing, jak się może czuć osoba będąca prześladowana w pracy i jak jej organizm może się przed wszystkimi chorymi sytuacjami bronić).
To niezbyt obszerna, ale bardzo mądra i szczera aż do bólu książka. Jest w niej mowa nie tylko o tym, przez co i w psychicznej i w fizycznej kwestii musi przejść osoba u której zdiagnozowano nowotwór złośliwy, ale i o częstych błędach popełnianych i przez polską służbę zdrowia, i przez samych pacjentów, którzy poniekąd na własne życzenie pozbawiają się możliwości wyjścia z raka. Pozycja ta mówi również o strachu towarzyszącemu każdemu badaniu, o czymś, czego dane mi było w ostatnich miesiącach zasmakować zbyt wiele razy, o czymś, co będzie mi towarzyszyć do końca życia, choć do niedawna uważałam się za osobę nieśmiertelną, której żadne kur*** się nie ima, bo na rowerze pokonuje rocznie tysiące km i regularnie oddaje krew. Polecam wszystkim tą krótką, ale jakże treściwą pozycję.
KSIĄŻKOWE WYZWANIE 2015- oparta na prawdziwej historii (8).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tę pozycję z 2 powodów:
1) Kamila Durczoka, którego domniemane poczynania są teraz komentowane przez wszystkich a których nie chcę poruszać, bo nie wiem i nie chcę wiedzieć, co jest prawdą;
2) choroby nowotworowej, z którą pan Kamil wygrał a którą u mnie w ostatnich miesiącach w aspektach kilku...
Towarzyszyliśmy mu w jego chorobie i wspieraliśmy go zarówno swoją modlitwą, jak i dobrym myślami, bo był kolejną znaną postacią z medialnego piedestału, która odważnie i publicznie opowiedziała o swojej chorobie i nie poddała się jej, ale podjęła z nią walkę, zdając sobie sprawę z tego, że bycie osobą rozpoznawalną i mającą wiedzę, jak wielka jest siła mediów, które zmieniają postawy ludzi, mimo własnego problemu i nadchodzących chwil słabości jest w stanie zrobić coś dobrego i nagłośnić problem, a z nim metody walki, i podjąć działania o profilaktycznym charakterze, których celem będzie zachęcenie Polaków do podjęcia działań mających na celu wcześniejsze rozpoznawanie i skuteczne leczenie chorób nowotworowych. I choć sama inicjatywa jest niezwykle cenna i ważna, to tylko osobiste zaangażowanie osób znanych i cenionych jest w stanie spowodować zmiany w myśleniu Polaków, którzy często niefrasobliwie by nie powiedzieć lekkomyślnie bagatelizują jakiekolwiek sugestie, że skoro zauważają zmiany na ciele, nieznane objawy, to jest to sygnał, by pójść do lekarza i poddać się badaniom a w ten sposób skutecznie wyprzedzić zagrożenie najgorszym i w odpowiednim czasie podjąć leczenie. Przypomina to trochę walkę z wiatrakami, ale zaczyna w końcu przynosić efekty i na pewno jest w tym zasługa Kamila, znanego dziennikarza i komentatora, wydawcę Faktów TVN. On sam był tym, który przecierał szlaki swoją akcją, i co najważniejsze, jemu się udało. Jego walka z chorobą zakończyła się pomyślnie, mija już 10 lat od momentu rozpoznania i nie ma reemisji, co dobrze rokuje na przyszłość, choć ostatecznie nie da się przewidzieć do końca, czy uleczenie jest całkowite. Jego innemu koledze, też prezenterowi Faktów Marcinowi Pawłowskiemu walka z chorobą się nie udała, do końca pojawiał się na wizji, mocno zniszczony i wychudzony, nie poddawał się, bo oddawał się swojej pracy, bo w niej widział sens i motor napędowy dający mu potrzebną do walki siłę. Durczok dzieli się tym wszystkim, co wydarzyło się w jego życiu po informacji o tym, że ma raka aż do momentu kiedy po ostatniej chemii wyszedł i wracał do domu z przekonaniem, że choć nic nie jest pewne, to ta runda została wygrana. Opowiada o bardzo trudnych chwilach, zarówno tych związanych z życiem domowym, jak i zawodowym, o chwilach zwątpieniach i uczynionych rachunkach sumienia, które były swoistym podsumowaniem tego, co jest w jego życiu najważniejsze i na czym powinien skupić swoją uwagę. Nie szczędzi opisów tego, jak wielkie spustoszenie na jego ciele wyrządził rak i kolejne operacje, i że pogodził się z tym, że nie będzie już wychodził na plaże w spodenkach, bo wie, jak wygląda jego ciało po chemiach. Pozwala nam wniknąć w swoje najbardziej osobiste emocje, nie wstydzi się ich, i tych radosnych, jak i tych negatywnych, które mu towarzyszyły i nieraz sprawiły wiele bólu i wywołały gniew. Opowiada o tym, co można zrobić, by zmienić podejście do choroby, żeby nie poddać się jej, ale cały czas z nią wałczyć, i by w tej walce nie być samemu, ale mieć wsparcie i opiekę ze strony najbliższych, bo samotna walka często prowadzi do przegranej. Niech słowa płynące z głębi od zdrowego już Kamila będą wskazówką dla wszystkich, którzy zmagają się z chorobą i dadzą im potrzebna siłę. Jemu się udało, trzeba mieć nadzieję, że innym też się uda.
Towarzyszyliśmy mu w jego chorobie i wspieraliśmy go zarówno swoją modlitwą, jak i dobrym myślami, bo był kolejną znaną postacią z medialnego piedestału, która odważnie i publicznie opowiedziała o swojej chorobie i nie poddała się jej, ale podjęła z nią walkę, zdając sobie sprawę z tego, że bycie osobą rozpoznawalną i mającą wiedzę, jak wielka jest siła mediów, które...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowicie osobista, prawdziwa historia o podejsciu mezczyzny do nowotworu, racjonalnym podejsciu do medycyny alternatywnej, opinie, wnioski lekarzy, zony p. Kamila... Szczerze mowiac, nie sadzilam ze polubie go po tej lekturze... do tej pory mialam o nim niezbyt wyrobiona opinie, a ta pozycja zyskal sobie moja sympatie :) Polecam wszystkim, szczegolnie rodzinie i osobom chorym na raka.. zeby wiedziec, ze mozna przez to przejsc z godnoscia i wygrac :)
Niesamowicie osobista, prawdziwa historia o podejsciu mezczyzny do nowotworu, racjonalnym podejsciu do medycyny alternatywnej, opinie, wnioski lekarzy, zony p. Kamila... Szczerze mowiac, nie sadzilam ze polubie go po tej lekturze... do tej pory mialam o nim niezbyt wyrobiona opinie, a ta pozycja zyskal sobie moja sympatie :) Polecam wszystkim, szczegolnie rodzinie i osobom...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPochłonięta w jeden wieczór.Polecam warto przeczytać !!!
Pochłonięta w jeden wieczór.Polecam warto przeczytać !!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna powiedzieć-samo życie. Ciężka droga ku zdrowiu. Ale walka z chorobą została wygrana.
Czytając płakałam, wzruszałam się.... coś niesamowitego.
Można powiedzieć-samo życie. Ciężka droga ku zdrowiu. Ale walka z chorobą została wygrana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając płakałam, wzruszałam się.... coś niesamowitego.
Przeczytałam w jeden wieczór. Pozycja obowiązkowa - więcej słów nie trzeba.
Przeczytałam w jeden wieczór. Pozycja obowiązkowa - więcej słów nie trzeba.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRak. Taką diagnozę usłyszał Kamil Durczok, znany dziennikarz. W książce "Wygrać życie" opowiedział o swojej walce z nowotworem. Obok wywiadu, pojawiły się również wypowiedzi lekarzy i żony dziennikarza. Profesor Bogusław Maciejewski opisuje raka jako "rebelię w naszym organizmie", jest on "państwem w państwie, które rządzi się własnymi prawami". (s. 19-20).
Choroba zmienia całkowicie człowieka - priorytety zmieniają się o 360 stopni. To, co było mało ważne lub czego się nie zauważało podczas leczenia nabiera ogromnego znaczenia. Kamil Durczok wspomina moment kiedy dowiedział się o chorobie i nie mógł uwierzyć, że to akurat jego spotkało. Mówi także o ważnej decyzji jaką podjął - postanowił opowiedzieć o swoich zdrowotnych problemach widzom i złożył oświadczenie na antenie "Wiadomości". Ogromny akt odwagi czy szukanie zrozumienia wśród obcych ludzi? Czymkolwiek kierował się dziennikarz jego przemówienie było przełamaniem pewnego tabu, bo przecież o raku nie mówi się otwarcie, bezpośrednio i to jeszcze w telewizji.
Jego wola walki, wsparcie znajomych ale i obcych ludzi było również nadzieją dla chorych. Można powiedzieć, że Kamil Durczok dostał drugie życie, przeszedł przez koszmar chemioterapii, której okropność mogą zrozumieć tylko chorzy.
"Wygrać życie" to trudna, bolesna książka, o której myśli się wiele dni po lekturze. Jest jednak promykiem nadziei. Rak to nie wyrok, można z nim wygrać.
Autorzy książki podkreślają, że najważniejsza jest profilaktyka i współpraca z lekarzami, zaufanie. Trafienie na dobrego lekarza, empatycznego, rozumiejącego obawy pacjentów, jest jednym z ważnych aspektów walki z nowotworem. Rak atakuje nie tylko ciało człowieka, ale i umysł. Dlatego też upór lekarza, jego osobowość i kontakt z pacjentem są niezwykle ważne. Mroczne myśli, depresja czekają aby tylko zaatakować chorego, osłabiając jego wolę walki.
Rak. Taką diagnozę usłyszał Kamil Durczok, znany dziennikarz. W książce "Wygrać życie" opowiedział o swojej walce z nowotworem. Obok wywiadu, pojawiły się również wypowiedzi lekarzy i żony dziennikarza. Profesor Bogusław Maciejewski opisuje raka jako "rebelię w naszym organizmie", jest on "państwem w państwie, które rządzi się własnymi prawami". (s. 19-20).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoroba zmienia...
Polecam wszystkim,którzy potrzebują otuchy wsparcia w chorobie.Polecam również tym,którym wydaje się ,że ich przyziemne problemy są najważniejsze,być może docenia kruchość ludzkiego życia.
Polecam wszystkim,którzy potrzebują otuchy wsparcia w chorobie.Polecam również tym,którym wydaje się ,że ich przyziemne problemy są najważniejsze,być może docenia kruchość ludzkiego życia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka którą czyta się jednym tchem. Choroba nowotworowa oswojona, tak można by w skrócie określić jej treść. Chyba dla niemal każdego, diagnoza lekarza: "to nowotwór" - jest jak wyrok śmierci, czy słusznie!?!
Ciekawa książka którą czyta się jednym tchem. Choroba nowotworowa oswojona, tak można by w skrócie określić jej treść. Chyba dla niemal każdego, diagnoza lekarza: "to nowotwór" - jest jak wyrok śmierci, czy słusznie!?!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dodaje otuchy dla walczących z rakiem. Ze można wygrać z chorobą. Gorąco polecam książkę
Książka dodaje otuchy dla walczących z rakiem. Ze można wygrać z chorobą. Gorąco polecam książkę
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo całej sympatii dla pana Kamila i niezmiennego podziwu dla ludzi, ktorzy wygrali z nowotworem, muszę powiedzieć co pomyślałam po jej przeczytaniu: "książka jak książka".
Mimo całej sympatii dla pana Kamila i niezmiennego podziwu dla ludzi, ktorzy wygrali z nowotworem, muszę powiedzieć co pomyślałam po jej przeczytaniu: "książka jak książka".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tolekka zgrabna i powabna
lekka zgrabna i powabna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótki, osobisty wywiad przeplatany wypowiedziami żony i onkologa, który prowadził terapię Durczoka. Przesłanie tej małej książeczki mieści się w jednym zdaniu: rak to nie jest wyrok. Warto przeczytać, bo w powszechnej świadomości jest jednak inaczej.
Krótki, osobisty wywiad przeplatany wypowiedziami żony i onkologa, który prowadził terapię Durczoka. Przesłanie tej małej książeczki mieści się w jednym zdaniu: rak to nie jest wyrok. Warto przeczytać, bo w powszechnej świadomości jest jednak inaczej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pełni (niestety) rozumiem czym jest walka z nowotworem i jak ważne jest wsparcie bliskich.
W pełni (niestety) rozumiem czym jest walka z nowotworem i jak ważne jest wsparcie bliskich.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Książka ta - powiedział w wywiadzie Kamil Durczok - będzie rodzajem posługi dla tych, którzy będą musieli zmierzyć się z rakiem. Będzie dla tych, którzy mają kogoś chorego blisko siebie albo sami na taką chorobę zapadają. Ale także dla tych wszystkich, którzy chcą wiedzieć, kim jest człowiek w chorobie i jakie stany świadomości mu towarzyszą".
Choroba nowotworowa jest w Polsce nadal tematem tabu. Kamil Durczok w rozmowie z Piotrem Mucharskim pokazuje, że opowieść o zmaganiach z rakiem nie musi być sensacyjną wiwisekcją. W szczery i przejmujący sposób opowiada o lęku przed chorobą, sile nadziei - i zachęca do profilaktyki. Rozmowę wzbogacają głosy onkologów: profesora Bogusława Maciejewskiego i docenta Krzysztofa Składowskiego oraz Marianny Durczok, żony Kamila. Książka ta jest dedykowana Marcinowi Pawłowskiemu i jemu poświęcony jest epilog.
Książka napisana w formie wywiadu przeprowadzonego z Kamilem Durczokiem oraz lekarzami kliniki onkologii. Książka ta w bardzo osobisty sposób przedstawia stoczoną walkę z chorobą nowotworową.
Profesor porusza ważną kwestię, że w walce z nowotworem nie można się wyrzekać chłodnej kalkulacji, to jednocześnie w postępowaniu z pacjentem subiektywizm i uczucie odgrywają istotną rolę. To są dwa przeciwstawne bieguny.
"Książka ta - powiedział w wywiadzie Kamil Durczok - będzie rodzajem posługi dla tych, którzy będą musieli zmierzyć się z rakiem. Będzie dla tych, którzy mają kogoś chorego blisko siebie albo sami na taką chorobę zapadają. Ale także dla tych wszystkich, którzy chcą wiedzieć, kim jest człowiek w chorobie i jakie stany świadomości mu towarzyszą".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoroba nowotworowa jest w...
Bardzo dobra , prawdziwa książka.
Bardzo dobra , prawdziwa książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to