Wróć na stronę książki

Oceny książki Pogromcy miłości: jak chronić związek przed nawykami, które niszczą uczucie

Średnia ocen
6,9 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
122
84

Na półkach:

Dawno już nie pisałem recenzji ale dla tej pozycji zrobię wyjątek.

Książkę niewątpliwie warto przeczytać dla początkowej części czyli około 100 stron. Autor opisuje tam dwie rzeczy które uważam za rewolucyjne i będę chciał wykorzystać w mojej relacji z partnerką oraz z innymi bliskimi osobami.

Zasada porozumień dwustronnych: nigdy nie rób niczego bez entuzjastycznej aprobaty partnera.

Metoda negocjacji: propozycja jednej strony, jeśli druga strona nie zgadza się (lub bez entuzjazmu) to zaczynają się negocjacje. Najpierw każdy wyjaśnia swoja perspektywę. A następnie wspólnie przystępujemy do burzy mozgów. Należy zapisywać rozwiązania. Burza może trwać długo. Mogą być przerwy. Trwa do momentu aż znajdziemy coś na co obie strony reagują entuzjastycznie.

Opisuje także trzy rzeczy których należy unikać w trakcie negocjacji: żądania (należy stosować prośby), krzywdzące osądy i wybuchy złości.

Jestem bardzo ciekaw jak to przebiega w praktyce. Będę próbował ;)

Tyle dobrego. Natomiast czytając dalej pojawia się dużo treści budzących we mnie coraz większe wątpliwości. Wygląda na to, że autor wychodzi z założenia "szczęśliwa żona to szczęśliwe życie" i że za wszelką cenę należy skupić uwagę na kobiecie. Podam dwa przykłady.

W rozdziale w którym autor pisze o walce ze złością opisana jest kłótnia małżeńska. Mąż chciał przerwać bezsensowną kłótnię więc wyszedł z pokoju do ogrodu. Żona jednak za nim podążała i krzyczała. On się odsuwał a ona podchodziła bliżej i krzyczała. W końcu nie miał już gdzie się odsuwać, odepchnął ją by się oddalić. Żona upadła. Po czym zadzwoniła na policję, policja przyjechała zabrali męża i wsadzili na tydzień do aresztu. Wniosek autora jest taki, że to mąż ma duży problem ze złością i jego złość zagraża małżonce. Zatem należy skupić się na tym by on tą złość usunął/stłamsił dla dobra małżeństwa. Hello? Mam spore zastrzeżenia do tak jednostronnego podejścia do tej sytuacji. Ewidentnie widać, że obie osoby mają problem ze złością. Jeśli żona nie zgadza się na przerwanie kłótni tylko podąża za mężem przez kilka minut krzycząc na niego to ewidentnie go prowokuje. Nie rozumiem jak można całą winą obarczyć męża w tej sytuacji. Obie osoby powinny zostać wysłane na terapię złości. Jeśli policja w takiej sytuacji wsadza kogoś do więzienia uważam, że powiny tam trafić obie osoby, gdyż obie były współodpowiedzialne za to co się stało. Krzyk jest także formą przemocy.

Rozdział o drażniących nawykach. Autor przyznaje na początku tego rozdziału że dużo częściej kobiety mają zastrzeżenia do mężczyzn w trakcie trwania małżeństwa niż odwrotnie. Proponuje by w przypadku problemów małżeńskich kobieta sporządziła listę wszystkiego co ją denerwuje w mężu. Następnie nadała tym rzeczom priorytety. Potem mąż ma obowiązek pracować nad trzema głównymi problemami. Żona prowadzi notes w którym notuje jego potknięcia. Im więcej potknięć tym mąż się mniej stara. No ale zakładając że w końcu zmieni swoje nawyki wówczas zaczyna pracować nad kolejnymi trzema pozycjami z listy i tak do jej końca. W książce podany jest przykład męża który po powrocie z pracy siadał na fotelu przed telewizorem by w ten sposób zrelaksować się. Żonę denerwowało, że "siedzi niedbale". Terapeuta zasugerował by mąż po powrocie z pracy najpierw rozmawiał 10 minut z żoną jak im minął dzień. Potem może włączyć telewizor. Jednak aby nie "siedział niedbale" nie może używac swojego ulubionego fotela, zamiast niego ma siadac na mniej wygodnym i siedziec prosto.

Dochodzę do wniosku, że im dalej trwa lektura tym bardziej książka staje się jednostronna. Problem jest z mężami. Jeśli żona ma jakieś zastrzeżenia to należy skupić się na tym co ona mówi i mąż ma się zmienić tak by jej bardziej odpowiadać. Mam wrażenie, że rozdział o drażniących nawykach ociera się o pranie mózgu. Nie rozumiem czemu autor, który jest terapeutą, uważa że jego praca polega głównie na oddziaływaniu terapeutycznym na mężów. Przecież naturalne jest że zawsze dwie osoby będą się w czymś różnić i coś nie będzie im w 100% pasować. Być może prościej byłoby popracować nad nierealnymi oczekiwaniami osoby która chce na siłe zmienić małżonka? To chyba prostsze niż zmiana kilkunastu nawyków, które autor opisuje w podanym przykładzie. Przecież w przyszłości najprawdopodobniej małzonka dojdzie do wniosku, że istnieją kolejne rzeczy które jej nie pasują. I program re-edukacji męża rozpocznie się od nowa.

Jednak mimo mych sporych zastrzeżeń do dalszych rozdziałów uważam, że warto przeczytać przynajmniej początek. W tej części obie strony małżeństwa mają równe prawa i obie mają się tak samo starać. Takie podejście akceptuję bez zastrzeżeń.

Dawno już nie pisałem recenzji ale dla tej pozycji zrobię wyjątek.

Książkę niewątpliwie warto przeczytać dla początkowej części czyli około 100 stron. Autor opisuje tam dwie rzeczy które uważam za rewolucyjne i będę chciał wykorzystać w mojej relacji z partnerką oraz z innymi bliskimi osobami.

Zasada porozumień dwustronnych: nigdy nie rób niczego bez entuzjastycznej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
100
75

Na półkach:

9/10 WYBITNA

Książka godna polecenia- uważam, że pozycja obowiązkowa dla wszystkich par. Jest dla mnie pewną receptą a w zasadzie pokazuje drogę udanego związku, niezależnie w jakiej kondycji jest on obecnie. W mojej opinii zawiera wiele praktycznych teorii, które doskonale wyjaśniają jak czerpać satysfakcję ze związku. Autor jest terapeutą małżeńskim- opisuje wiele historii swoich klientów.
Książka jest też niewielkich rozmiarów, czyta się ją bardzo lekko i przyjemnie.
Brakowało mi w książce jedynie podania źródła teorii, które opisuje autor.
Natomiast jest to zdecydowanie książka warta przeczytania.

9/10 WYBITNA

Książka godna polecenia- uważam, że pozycja obowiązkowa dla wszystkich par. Jest dla mnie pewną receptą a w zasadzie pokazuje drogę udanego związku, niezależnie w jakiej kondycji jest on obecnie. W mojej opinii zawiera wiele praktycznych teorii, które doskonale wyjaśniają jak czerpać satysfakcję ze związku. Autor jest terapeutą małżeńskim- opisuje wiele...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to