Nie podobała mi się jedynie historia o Konfucjuszu- za długo, nudno, za dużo filozofii. Pozostałe miały bardzo fajny, mityczny, baśniowy bądź trochę zdrożny klimat. Najlepsza historia o prostytutce, mnie rozbawiła 😀
Nie podobała mi się jedynie historia o Konfucjuszu- za długo, nudno, za dużo filozofii. Pozostałe miały bardzo fajny, mityczny, baśniowy bądź trochę zdrożny klimat. Najlepsza historia o prostytutce, mnie rozbawiła 😀
Niesamowite opowieści z Chin to zbiór opowiadań napisanych przez dwóch japońskich pisarzy pierwszej połowy XX wieku: Ryūnosuke Akutagawę i Atsushiego Nakajimę. Opowiadania te są inspirowane kulturą i historią Chin, która przez wieki była wzorem i źródłem wiedzy dla Japonii. W książce znajdziesz historie o demonach, tygrysach, łucznikach, poetach i czarnoksiężnikach, które przeniosą Cię w odległy i egzotyczny świat Dalekiego Wschodu. Znajdziesz tu też mądrości życiowe, które mają wymiar uniwersalny i aktualny.
Niesamowite opowieści z Chin to zbiór opowiadań napisanych przez dwóch japońskich pisarzy pierwszej połowy XX wieku: Ryūnosuke Akutagawę i Atsushiego Nakajimę. Opowiadania te są inspirowane kulturą i historią Chin, która przez wieki była wzorem i źródłem wiedzy dla Japonii. W książce znajdziesz historie o demonach, tygrysach, łucznikach, poetach i czarnoksiężnikach, które...
Moim zdaniem ta książka zasługuje na tyle gwiazdek, ponieważ bardzo ciężko mi się ją czytało i nawet chciałam aby mnie zaciekawiła, ale nie było czym. Niektóre opowieści nawet ciekawe, ale reszta nuuda :/
Moim zdaniem ta książka zasługuje na tyle gwiazdek, ponieważ bardzo ciężko mi się ją czytało i nawet chciałam aby mnie zaciekawiła, ale nie było czym. Niektóre opowieści nawet ciekawe, ale reszta nuuda :/
„Niesamowite opowieści z Chin” przetłumaczył i opracował Krzysztof Szpilman. Zbiór składa się z dwóch opowiadań Ryūnosuke Akutagawy (jeden z najsłynniejszych pisarzy japońskich) oraz czterech Atsushiego Nakajimy (w ramach ciekawostki: to główny bohater anime „Bungo Stray Dogs”; Akutagawa też zresztą tam występuje). Całość opatrzona jest pięknymi ilustracjami, doskonale wprowadzającymi czytelnika w klimat Chin.
Na początek mamy „Du Zichuna” Akutagawy. Du Zichun to biedny młodzieniec na skraju śmierci. Spotyka starca, dzięki któremu staje się wielkim bogaczem. Wkrótce jednak znów wszystko traci. Sytuacja się powtarza. W końcu Du Zichun odkrywa, co jest w życiu naprawdę ważne: okazuje się, że bynajmniej nie są to pieniądze, bowiem kiedy się je ma, jest się otoczonym „przyjaciółmi”, którzy jednak odwracają się od człowieka, gdy ten traci majątek. Du Zichun postanawia więc zostać uczniem czarnoksiężnika (owego napotkanego starca).
Drugie opowiadanie, „Opowieść o mistrzu”, jest autorstwa Nakajimy. Głównym bohaterem jest Jichang, który pragnie zostać najlepszym łucznikiem na świecie.
„Zapytany, dlaczego nie ma łuku i nie strzela, Jichang słabym głosem odpowiedział, że doskonałość w działaniu polega na niedziałaniu, doskonałość w mówieniu polega na niemówieniu, a doskonałość w strzelaniu na niestrzelaniu.”
Dalej mamy „Kronikę górskiego księżyca, czyli o poecie, który został tygrysem” Nakajimy. Niezwykle zdolny mężczyzna rzuca urzędniczą karierę, by zostać znanym poetą, lecz to mu się nie udaje. Jego charakter jest powodem, dla którego pewnego dnia zmienia się w tygrysa i powoli traci człowieczeństwo.
„My bardzo mało rozumiemy. Żyjemy, nie znając przyczyny. Nie znając przyczyny, potulnie znosimy przeciwności losu. Takie jest przeznaczenie – nas, istot żyjących.”
„Każdy człowiek hoduje w sobie dziką bestię, którą jest jego charakter.”
Następnie jest „Człowiek byk” Nakajimy, nieco przykra opowieść o tym, jak nawet najbardziej zaufana osoba może w okrutny sposób nas zdradzić.
Ostatnie opowiadanie Nakajimy, dość obszerny „Uczeń Konfucjusza” to historia… tak, ucznia Konfucjusza. ;)
„Konfucjusz nie mógł się powstrzymać od śmiechu, kiedy usłyszał, że jest podważany autorytet nauki. Począł szczegółowo wyjaśniać, dlaczego nauka jest tak potrzebna. Jeśli władca nie ma poddanych, którzy go ostrzegają, to sam zatraca poczucie sprawiedliwości. Jeśli człowiekowi dobrze urodzonemu brak współtowarzyszy do wspólnej nauki, to traci cnotę. Nawet drzewo rośnie prosto tylko wtedy, kiedy ma podporę. Koń wymaga czasem bicza, a łuk cięciwy. Podobnie człowiekowi jest potrzebne wykształcenie, bo pomaga opanować mu jego rozwiązłą naturę. Człowiek staje się pożyteczny dopiero wtedy, gdy poprzez naukę wejdzie na właściwą drogę, zostanie poprawiony, pouczony, udoskonalony.”
Opowiadaniem zamykającym zbiór jest „Chrystus z Nankinu” Akutagawy. To krótka historia, której główną bohaterką jest będąca katoliczką chińska prostytutka, która trudni się tym, a nie innym zawodem, by utrzymać przy życiu siebie i starego ojca.
Zdecydowanie polecam, bez względu na to, czy jest się fanem Chin, czy nie. Opowiadania mają niesamowity egzotyczny klimat, którym warto się od czasu do czasu pozachwycać!
„Niesamowite opowieści z Chin” przetłumaczył i opracował Krzysztof Szpilman. Zbiór składa się z dwóch opowiadań Ryūnosuke Akutagawy (jeden z najsłynniejszych pisarzy japońskich) oraz czterech Atsushiego Nakajimy (w ramach ciekawostki: to główny bohater anime „Bungo Stray Dogs”; Akutagawa też zresztą tam występuje). Całość opatrzona jest pięknymi ilustracjami, doskonale...
Pozory niekiedy STRASZNIE mylą. Tak jest właśnie w przypadku "Niesamowitych opowieści z Chin". Książka jest wydana przepięknie - ma twardą oprawę, wydrukowana została na kredowym papierze, a jej wnętrze wzbogacają kolorowe chińskie ryciny. Co więcej, jest tutaj nieduży rozdział instruujący czytelnika, jak należy czytać japońskie i chińskie zgłoski, są skromne życiorysy obu autorów, pod tekstami figuruje mrowie przypisów, a sążniste podziękowania sugerują, że zawartość publikacji była przepatrzona i dopieszczona do najdrobniejszego detalu.
Złudzenie trwa jeszcze podczas lektury pierwszego opowiadania, "Du Zichun" Akutagawy, w sposób bardzo sugestywny przedstawiającego historię pewnego niezbyt rozgarniętego nieszczęśliwca. Morał jest może i niezbyt łatwo uchwytny, ale z pewnością zgrabny. Potem zaczynają się jednak schody. Schody mają nazwisko. Tym nazwiskiem jest Nakajima.
Autor, który zmarł mając ledwie 33 lata, z pewnością z dużym pietyzmem osadził akcję swoich opowiadań w historycznych czasach i wypełnił opowieści faktycznymi postaciami. Możemy zresztą dowiedzieć się z przypisów, kim lub czym były te wszystkie Handan, Yan, Huo, Huan, Yi, Guolue, Lu czy Zhao, nawet jeśli wiedza ta w niczym nie pomoże podczas lektury. Problem w tym, że jego opowiadania są raczej pewnego rodzaju streszczeniem jakichś chińskich legend czy autentycznych historii, przygotowanym dla współczesnych autorowi Japończyków, nie do końca świadomych chińskiego dziedzictwa kulturowego. Niestety, opowieści te są suche, zbyt mocno skoncentrowane na nazwiskach, miejscach i zdarzeniach, przez co ginie gdzieś ich przesłanie.
Pierwsze trzy opowiadania Nakajimy - "Opowieść o mistrzu" (łucznik dąży do doskonałości, która to doskonałość jest... ech, lepiej nie mówić), "Kronika górskiego księżyca, czyli o poecie, który został tygrysem" (no został, i...?) oraz "Człowiek byk" (o "czarnym człowieku byku", co to bykiem bynajmniej nie był) - wprowadzają czytelnika w historię, próbują zawiązać jakoś wątki, po czym... kończą się w przypadkowym miejscu, w którym już nawet nie to, że próżno szukać nauki moralnej, to nie sposób nawet trafić na jakąkolwiek puentę. Ot, kropka, i już. Ponieważ jednak najwyraźniej ze spuścizny Nakajimy dało się wygrzebać jedynie trzy nieduże, liczące po maksymalnie 15 stron opowiadanka z akcentem nadprzyrodzonym (w końcu nasza książka nieprzypadkowo ma w tytule "Niesamowite opowieści..."), twórca antologii dorzucił do kompletu prawie 60-stronicowego, stanowiącego niemal połowę objętości książki "Ucznia Konfucjusza", będącego luźnym, pozbawionym fabularnej osi zlepkiem niezbyt ciekawych, donikąd nie wiodących historyjek z życia Zilu, tytułowego ucznia Konfucjusza. Owszem, występuje tu garść cytatów wielkiego mistrza, ale coś mi się wydaje, że lepiej by było sięgnąć po chińskie źródła niż brać mądrości z drugiej, japońskiej ręki.
Antologię zamyka - a jakże! - drugie opowiadanie Akutagawy (wydawca najwyraźniej potraktował jego opowiadania jako sreberko, w które zawinął kartofle Nakajimy), noszące tytuł "Chrystus z Nankinu". Zaręczam, już po trzecim zdaniu odczuwa się piorunującą różnicę w jakości języka i w malaturze historii. I to mimo wysiłków tłumacza, który dziewczynę o imieniu Złoty Kwiat chwilami robi mężczyzną, bo najwyraźniej w głowie mu się nie zmieściło, że można by napisać "ta Złoty Kwiat" zamiast "ten Złoty Kwiat".
Po prostu szkoda włożonego w wydanie tej książki wysiłku, bo można było zamiast tego smutnego dziwactwa wyszykować piękny zbiór opowiadań tak mało u nas znanego Akutagawy.
Pozory niekiedy STRASZNIE mylą. Tak jest właśnie w przypadku "Niesamowitych opowieści z Chin". Książka jest wydana przepięknie - ma twardą oprawę, wydrukowana została na kredowym papierze, a jej wnętrze wzbogacają kolorowe chińskie ryciny. Co więcej, jest tutaj nieduży rozdział instruujący czytelnika, jak należy czytać japońskie i chińskie zgłoski, są skromne życiorysy obu...
Atsushi Nakajima i Ryunosuke Akutagawa to dwaj japońscy pisarze żyjący w XX wieku. Jaki związek mają oni z literaturą chińską? Tłumacz opisuje kultury Japonii, Korei Południowej i Chin jako zbliżone. Zaznacza również, że ta panująca w Państwie Środka jest najsilniejszą ze wspomnianych państw i stamtąd czerpią pozostałe. Nie ma się czemu dziwić, Chiny to ogromne terytorium i ogromny dorobek kulturowy całej naszej planety.
Krzysztof Szpilman, tłumacz i osoba odpowiedzialna za opracowanie przypisów w tym zbiorze przedstawia na pierwszych stronach informacje dotyczące autorów, opowiadań oraz sposoby wymowy głosek i dwuznaków chińskich oraz japońskich. Warto o tym wspomnieć, ponieważ imiona przedstawianych bohaterów, krainy, dynastie i państwa to czasami istne łamacze języków.
Książka zawiera sześć wybranych opowiadań: cztery spod pióra pana Atsushi i dwa pana Ryunosuke. Opowiadania wzorowane są na legendach i w taki też sposób są przedstawiane. Znajdziemy w nich demony, mityczne stwory, starożytne krainy i zwykłych ludzi. Z powodu innej kultury i wierzeń, niż w tej obowiązującej w Europie, mamy możliwość doświadczenia innego punktu widzenia na pewne sytuacje życiowe oraz ich konsekwencje. Doświadczone przez czytelnika realne emocje znajdują odzwierciedlenie w każdej z opowieści. Właśnie dzięki temu z łatwością i wielką przyjemnością się je czyta. Za każdym razem możemy znaleźć morał.
„Niesamowite opowieści z Chin” i „nasze” baśnie mają ze sobą wiele wspólnego. Jednakże do baśni przypisany jest stereotyp, że są one jedynie dla dzieci, a przedstawianymi opowiadaniami można bez wstydu podzielić się z rodziną i przyjaciółmi (w końcu kultura Dalekiego Wschodu jest uznawana za egzotyczną).
Na okładce przedstawianej książki znajduje się kolorowy obrazek z postacią z jednej z opowieści. Zawarte są również napisy składające się z chińskich(lub japońskich) znaków. Czytając historie natrafimy na kolorowe ilustracje nawiązujące do epoki, a ich ilość jest wręcz odpowiednia (z samych obrazków nie dowiemy się co autor miał na myśli).
Jeżeli lubicie poznawać inne kultury, fascynujecie się kulturą Dalekiego Wschodu, nie przeszkadzają Wam skomplikowane nazwy, do których trzeba się przyzwyczaić, lub po prostu szukacie oryginalnego prezentu dla bliskiej osoby, to zdecydowanie jest to trafiony wybór.
Moja ocena: 8/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Atsushi Nakajima i Ryunosuke Akutagawa to dwaj japońscy pisarze żyjący w XX wieku. Jaki związek mają oni z literaturą chińską? Tłumacz opisuje kultury Japonii, Korei Południowej i Chin jako zbliżone. Zaznacza również, że ta panująca w Państwie Środka jest najsilniejszą ze wspomnianych państw i stamtąd czerpią pozostałe. Nie ma się czemu dziwić, Chiny to ogromne terytorium...
Nie jest ze mnie krytyk literacki by oceniać jakość tych japońskich opowiadań.
Ale są to japońskie opowiadania, dlatego zaskakuje mnie brak korelacji wydania książki z jej zawartością. Wydanie jest naprawdę brzydkie. Czytelnik odnosi wrażenie, że bierze do ręki bajki dla dzieci, a nie klasykę do głębszego zastanowienia. Biorąc pod uwagę jak naród ten przywiązuję wagę do treści i FORMY, ocena niedostateczna na całej linii.
Format, papier, krój pisma... nic tylko między bajki to włożyć, a nie na półkę z literaturą klasyczną.
Nie jest ze mnie krytyk literacki by oceniać jakość tych japońskich opowiadań.
Ale są to japońskie opowiadania, dlatego zaskakuje mnie brak korelacji wydania książki z jej zawartością. Wydanie jest naprawdę brzydkie. Czytelnik odnosi wrażenie, że bierze do ręki bajki dla dzieci, a nie klasykę do głębszego zastanowienia. Biorąc pod uwagę jak naród ten przywiązuję wagę do...
Bardzo zróżnicowany zbiorek. Są w nim (niestety tylko dwa) opowiadania Akutagawy, oba genialne. Prostym, czystym stylem autor gra na emocjach jak na harfie. Nakajima napisał przypowieści o ludzkich ograniczeniach, dla mnie niezbyt czytelne, przekombinowane. Najdłuższym jego utworem jest historia i charakterystyka postaci jednego z uczniów Konfucjusza. Niezbyt ciekawa, chyba że do analiz porównawczych z Ewangeliami.
Bardzo zróżnicowany zbiorek. Są w nim (niestety tylko dwa) opowiadania Akutagawy, oba genialne. Prostym, czystym stylem autor gra na emocjach jak na harfie. Nakajima napisał przypowieści o ludzkich ograniczeniach, dla mnie niezbyt czytelne, przekombinowane. Najdłuższym jego utworem jest historia i charakterystyka postaci jednego z uczniów Konfucjusza. Niezbyt ciekawa, chyba...
Nie przeczę - skusiło mnie nazwisko Akutagawy Ryunosuke, którego "Życie szaleńca" ogromnie mi się spodobało. Z dużymi oczekiwaniami pochłonęłam więc ten maleńki zbiorek zaledwie sześciu opowiadań - prawdę mówiąc mam wrażenie, że jest to lektura bardziej przeznaczona dla dzieci niż dla wymagających starszych czytelników.
Motywem przewodnim są tu Chiny i ich kultura (miejsce akcji, taoistyczni mędrcy-czarownicy, mandaryni-poeci, tygrysy, mistrzowie, którzy osiągnęli niezwykłą biegłość w swojej sztuce dzięki praktyce i medytacji), chociaż miłośnicy kultury chińskiej mogą się poczuć nieco zaskoczeni jej japońską interpretacją.
Opowiadania Nakajimy Atsushiego, mimo bardzo zachęcającej prezentacji sylwetki tego pisarza dokonanej we wstępie, raczej mnie znudziły: albo są to banalne opowiastki, z których wynika niewiele poza trywialnym dydaktyzmem, albo przegadane i raczej niezrozumiałe ze względu na kontekst przypowiastki z życia Konfucjusza i jego uczniów.
Na tym tle opowiadania Akutagawy Ryunosuke wypadają tym lepiej i, niestety, ukazują przepaść, jaka dzieli obu autorów. "Du Zuchin" może nie powala na łopatki, ale "Chrystus z Nankinu" po pierwsze jest przepięknie napisany, z ogromną językową wrażliwością, a po drugie - ze względu na przewrotne zakończenie ma szanse zapaść w pamięć.
Reszta raczej bez historii.
Nie przeczę - skusiło mnie nazwisko Akutagawy Ryunosuke, którego "Życie szaleńca" ogromnie mi się spodobało. Z dużymi oczekiwaniami pochłonęłam więc ten maleńki zbiorek zaledwie sześciu opowiadań - prawdę mówiąc mam wrażenie, że jest to lektura bardziej przeznaczona dla dzieci niż dla wymagających starszych czytelników.
Motywem przewodnim są tu Chiny i ich kultura (miejsce...
"Niesamowite opowieści z Chin" są zbiorem sześciu opowiadań dziejących się w Chinach, napisanych przez dwóch młodych japońskich autorów, którzy żyli w pierwszej połowie XX wieku w Japonii. Autorzy znani są już polskiemu czytelnikowi ze zbioru "Ballada o Narayanie". Jak dowiedziałam się z przedmowy, Japończycy zawsze interesowali się i inspirowali chińską kulturą (wpływy i zmiany w opowiadaniach omawia szerzej). Nie wiem, czy wszystkie sześć opowiadań jest w powszechnym zrozumieniu tego słowa niesamowitych (nadprzyrodzonych czy fantastycznych), nie odebrałam tak opowiadania o Konfucjuszu i jego uczniach, niczego mu nie ujmując.
Opowiadania są pełne uroku, skupiają się na ludzkich problemach a przede wszystkim - wyborach, ale niosą ze sobą spokój, ład i piękno, podobnie jak ilustracje.
Opowiadania przetłumaczono (Krzysztof Szpilman) i wydano (Wydawnictwo Siedmioróg) z wielką starannością. Książka zawiera ciekawą i nieprzegadaną przedmowę, przypisy, informację o wymowie nazw chińskich i japońskich oraz - jakkolwiek widzę je w wydaniu elektronicznym - piękne ilustracje. Zainteresuję się nią w wydaniu papierowym.
PS: Wywiad z tłumaczem na LC znalazłam dopiero przez google: lubimyczytac.pl/dyskusja/433/7990/wywiad-z-krzysztofem-szpilmanem/1#p416464
"Niesamowite opowieści z Chin" są zbiorem sześciu opowiadań dziejących się w Chinach, napisanych przez dwóch młodych japońskich autorów, którzy żyli w pierwszej połowie XX wieku w Japonii. Autorzy znani są już polskiemu czytelnikowi ze zbioru "Ballada o Narayanie". Jak dowiedziałam się z przedmowy, Japończycy zawsze interesowali się i inspirowali chińską kulturą (wpływy i...
Skład zbioru:
- Du Zichun
- Opowieść o mistrzu
- Kronika górskiego księżyca, czyli o poecie, który został tygrysem
- Człowiek byk
- Uczeń Konfucjusza
- Chrystus z Nankinu
Niesamowitość "Niesamowitych opowieści z Chin" polega na uniwersalności opisanych w opowiadaniach prawd.
Los ludzki jest skomplikowany. Człowiek nie może oceniać swoich wyborów jednoznacznie. Nic nie jest jednoznaczne, wszystko ma wiele płaszczyzn, a dobro i zło przenika się wzajemnie.
Dobro nie zawsze zwycięża, a zło nie zawsze przegrywa. Głupiec mądrością potrafi pokonać mędrca, który przegrywa przez własną głupotę. Na końcu zawsze będzie śmierć. Raczej ta smutna, tęskna za innymi wyborami w swoim życiu.
Skład zbioru:
- Du Zichun
- Opowieść o mistrzu
- Kronika górskiego księżyca, czyli o poecie, który został tygrysem
- Człowiek byk
- Uczeń Konfucjusza
- Chrystus z Nankinu
Niesamowitość "Niesamowitych opowieści z Chin" polega na uniwersalności opisanych w opowiadaniach prawd.
Los ludzki jest skomplikowany. Człowiek nie może oceniać swoich wyborów jednoznacznie. Nic nie...
Ładnie wydane, piękne ilustracje ale co jedna historia to gorzej - nie trafiają do mnie te opowieści. Tylko dla koneserów.
Ładnie wydane, piękne ilustracje ale co jedna historia to gorzej - nie trafiają do mnie te opowieści. Tylko dla koneserów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie podobała mi się jedynie historia o Konfucjuszu- za długo, nudno, za dużo filozofii. Pozostałe miały bardzo fajny, mityczny, baśniowy bądź trochę zdrożny klimat. Najlepsza historia o prostytutce, mnie rozbawiła 😀
Nie podobała mi się jedynie historia o Konfucjuszu- za długo, nudno, za dużo filozofii. Pozostałe miały bardzo fajny, mityczny, baśniowy bądź trochę zdrożny klimat. Najlepsza historia o prostytutce, mnie rozbawiła 😀
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowite opowieści z Chin to zbiór opowiadań napisanych przez dwóch japońskich pisarzy pierwszej połowy XX wieku: Ryūnosuke Akutagawę i Atsushiego Nakajimę. Opowiadania te są inspirowane kulturą i historią Chin, która przez wieki była wzorem i źródłem wiedzy dla Japonii. W książce znajdziesz historie o demonach, tygrysach, łucznikach, poetach i czarnoksiężnikach, które przeniosą Cię w odległy i egzotyczny świat Dalekiego Wschodu. Znajdziesz tu też mądrości życiowe, które mają wymiar uniwersalny i aktualny.
Niesamowite opowieści z Chin to zbiór opowiadań napisanych przez dwóch japońskich pisarzy pierwszej połowy XX wieku: Ryūnosuke Akutagawę i Atsushiego Nakajimę. Opowiadania te są inspirowane kulturą i historią Chin, która przez wieki była wzorem i źródłem wiedzy dla Japonii. W książce znajdziesz historie o demonach, tygrysach, łucznikach, poetach i czarnoksiężnikach, które...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo słabe tłumaczenie, które sprawia że ciężko czyta się tę książkę.
Bardzo słabe tłumaczenie, które sprawia że ciężko czyta się tę książkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem ta książka zasługuje na tyle gwiazdek, ponieważ bardzo ciężko mi się ją czytało i nawet chciałam aby mnie zaciekawiła, ale nie było czym. Niektóre opowieści nawet ciekawe, ale reszta nuuda :/
Moim zdaniem ta książka zasługuje na tyle gwiazdek, ponieważ bardzo ciężko mi się ją czytało i nawet chciałam aby mnie zaciekawiła, ale nie było czym. Niektóre opowieści nawet ciekawe, ale reszta nuuda :/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Niesamowite opowieści z Chin” przetłumaczył i opracował Krzysztof Szpilman. Zbiór składa się z dwóch opowiadań Ryūnosuke Akutagawy (jeden z najsłynniejszych pisarzy japońskich) oraz czterech Atsushiego Nakajimy (w ramach ciekawostki: to główny bohater anime „Bungo Stray Dogs”; Akutagawa też zresztą tam występuje). Całość opatrzona jest pięknymi ilustracjami, doskonale wprowadzającymi czytelnika w klimat Chin.
Na początek mamy „Du Zichuna” Akutagawy. Du Zichun to biedny młodzieniec na skraju śmierci. Spotyka starca, dzięki któremu staje się wielkim bogaczem. Wkrótce jednak znów wszystko traci. Sytuacja się powtarza. W końcu Du Zichun odkrywa, co jest w życiu naprawdę ważne: okazuje się, że bynajmniej nie są to pieniądze, bowiem kiedy się je ma, jest się otoczonym „przyjaciółmi”, którzy jednak odwracają się od człowieka, gdy ten traci majątek. Du Zichun postanawia więc zostać uczniem czarnoksiężnika (owego napotkanego starca).
Drugie opowiadanie, „Opowieść o mistrzu”, jest autorstwa Nakajimy. Głównym bohaterem jest Jichang, który pragnie zostać najlepszym łucznikiem na świecie.
„Zapytany, dlaczego nie ma łuku i nie strzela, Jichang słabym głosem odpowiedział, że doskonałość w działaniu polega na niedziałaniu, doskonałość w mówieniu polega na niemówieniu, a doskonałość w strzelaniu na niestrzelaniu.”
Dalej mamy „Kronikę górskiego księżyca, czyli o poecie, który został tygrysem” Nakajimy. Niezwykle zdolny mężczyzna rzuca urzędniczą karierę, by zostać znanym poetą, lecz to mu się nie udaje. Jego charakter jest powodem, dla którego pewnego dnia zmienia się w tygrysa i powoli traci człowieczeństwo.
„My bardzo mało rozumiemy. Żyjemy, nie znając przyczyny. Nie znając przyczyny, potulnie znosimy przeciwności losu. Takie jest przeznaczenie – nas, istot żyjących.”
„Każdy człowiek hoduje w sobie dziką bestię, którą jest jego charakter.”
Następnie jest „Człowiek byk” Nakajimy, nieco przykra opowieść o tym, jak nawet najbardziej zaufana osoba może w okrutny sposób nas zdradzić.
Ostatnie opowiadanie Nakajimy, dość obszerny „Uczeń Konfucjusza” to historia… tak, ucznia Konfucjusza. ;)
„Konfucjusz nie mógł się powstrzymać od śmiechu, kiedy usłyszał, że jest podważany autorytet nauki. Począł szczegółowo wyjaśniać, dlaczego nauka jest tak potrzebna. Jeśli władca nie ma poddanych, którzy go ostrzegają, to sam zatraca poczucie sprawiedliwości. Jeśli człowiekowi dobrze urodzonemu brak współtowarzyszy do wspólnej nauki, to traci cnotę. Nawet drzewo rośnie prosto tylko wtedy, kiedy ma podporę. Koń wymaga czasem bicza, a łuk cięciwy. Podobnie człowiekowi jest potrzebne wykształcenie, bo pomaga opanować mu jego rozwiązłą naturę. Człowiek staje się pożyteczny dopiero wtedy, gdy poprzez naukę wejdzie na właściwą drogę, zostanie poprawiony, pouczony, udoskonalony.”
Opowiadaniem zamykającym zbiór jest „Chrystus z Nankinu” Akutagawy. To krótka historia, której główną bohaterką jest będąca katoliczką chińska prostytutka, która trudni się tym, a nie innym zawodem, by utrzymać przy życiu siebie i starego ojca.
Zdecydowanie polecam, bez względu na to, czy jest się fanem Chin, czy nie. Opowiadania mają niesamowity egzotyczny klimat, którym warto się od czasu do czasu pozachwycać!
„Niesamowite opowieści z Chin” przetłumaczył i opracował Krzysztof Szpilman. Zbiór składa się z dwóch opowiadań Ryūnosuke Akutagawy (jeden z najsłynniejszych pisarzy japońskich) oraz czterech Atsushiego Nakajimy (w ramach ciekawostki: to główny bohater anime „Bungo Stray Dogs”; Akutagawa też zresztą tam występuje). Całość opatrzona jest pięknymi ilustracjami, doskonale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozory niekiedy STRASZNIE mylą. Tak jest właśnie w przypadku "Niesamowitych opowieści z Chin". Książka jest wydana przepięknie - ma twardą oprawę, wydrukowana została na kredowym papierze, a jej wnętrze wzbogacają kolorowe chińskie ryciny. Co więcej, jest tutaj nieduży rozdział instruujący czytelnika, jak należy czytać japońskie i chińskie zgłoski, są skromne życiorysy obu autorów, pod tekstami figuruje mrowie przypisów, a sążniste podziękowania sugerują, że zawartość publikacji była przepatrzona i dopieszczona do najdrobniejszego detalu.
Złudzenie trwa jeszcze podczas lektury pierwszego opowiadania, "Du Zichun" Akutagawy, w sposób bardzo sugestywny przedstawiającego historię pewnego niezbyt rozgarniętego nieszczęśliwca. Morał jest może i niezbyt łatwo uchwytny, ale z pewnością zgrabny. Potem zaczynają się jednak schody. Schody mają nazwisko. Tym nazwiskiem jest Nakajima.
Autor, który zmarł mając ledwie 33 lata, z pewnością z dużym pietyzmem osadził akcję swoich opowiadań w historycznych czasach i wypełnił opowieści faktycznymi postaciami. Możemy zresztą dowiedzieć się z przypisów, kim lub czym były te wszystkie Handan, Yan, Huo, Huan, Yi, Guolue, Lu czy Zhao, nawet jeśli wiedza ta w niczym nie pomoże podczas lektury. Problem w tym, że jego opowiadania są raczej pewnego rodzaju streszczeniem jakichś chińskich legend czy autentycznych historii, przygotowanym dla współczesnych autorowi Japończyków, nie do końca świadomych chińskiego dziedzictwa kulturowego. Niestety, opowieści te są suche, zbyt mocno skoncentrowane na nazwiskach, miejscach i zdarzeniach, przez co ginie gdzieś ich przesłanie.
Pierwsze trzy opowiadania Nakajimy - "Opowieść o mistrzu" (łucznik dąży do doskonałości, która to doskonałość jest... ech, lepiej nie mówić), "Kronika górskiego księżyca, czyli o poecie, który został tygrysem" (no został, i...?) oraz "Człowiek byk" (o "czarnym człowieku byku", co to bykiem bynajmniej nie był) - wprowadzają czytelnika w historię, próbują zawiązać jakoś wątki, po czym... kończą się w przypadkowym miejscu, w którym już nawet nie to, że próżno szukać nauki moralnej, to nie sposób nawet trafić na jakąkolwiek puentę. Ot, kropka, i już. Ponieważ jednak najwyraźniej ze spuścizny Nakajimy dało się wygrzebać jedynie trzy nieduże, liczące po maksymalnie 15 stron opowiadanka z akcentem nadprzyrodzonym (w końcu nasza książka nieprzypadkowo ma w tytule "Niesamowite opowieści..."), twórca antologii dorzucił do kompletu prawie 60-stronicowego, stanowiącego niemal połowę objętości książki "Ucznia Konfucjusza", będącego luźnym, pozbawionym fabularnej osi zlepkiem niezbyt ciekawych, donikąd nie wiodących historyjek z życia Zilu, tytułowego ucznia Konfucjusza. Owszem, występuje tu garść cytatów wielkiego mistrza, ale coś mi się wydaje, że lepiej by było sięgnąć po chińskie źródła niż brać mądrości z drugiej, japońskiej ręki.
Antologię zamyka - a jakże! - drugie opowiadanie Akutagawy (wydawca najwyraźniej potraktował jego opowiadania jako sreberko, w które zawinął kartofle Nakajimy), noszące tytuł "Chrystus z Nankinu". Zaręczam, już po trzecim zdaniu odczuwa się piorunującą różnicę w jakości języka i w malaturze historii. I to mimo wysiłków tłumacza, który dziewczynę o imieniu Złoty Kwiat chwilami robi mężczyzną, bo najwyraźniej w głowie mu się nie zmieściło, że można by napisać "ta Złoty Kwiat" zamiast "ten Złoty Kwiat".
Po prostu szkoda włożonego w wydanie tej książki wysiłku, bo można było zamiast tego smutnego dziwactwa wyszykować piękny zbiór opowiadań tak mało u nas znanego Akutagawy.
Pozory niekiedy STRASZNIE mylą. Tak jest właśnie w przypadku "Niesamowitych opowieści z Chin". Książka jest wydana przepięknie - ma twardą oprawę, wydrukowana została na kredowym papierze, a jej wnętrze wzbogacają kolorowe chińskie ryciny. Co więcej, jest tutaj nieduży rozdział instruujący czytelnika, jak należy czytać japońskie i chińskie zgłoski, są skromne życiorysy obu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAtsushi Nakajima i Ryunosuke Akutagawa to dwaj japońscy pisarze żyjący w XX wieku. Jaki związek mają oni z literaturą chińską? Tłumacz opisuje kultury Japonii, Korei Południowej i Chin jako zbliżone. Zaznacza również, że ta panująca w Państwie Środka jest najsilniejszą ze wspomnianych państw i stamtąd czerpią pozostałe. Nie ma się czemu dziwić, Chiny to ogromne terytorium i ogromny dorobek kulturowy całej naszej planety.
Krzysztof Szpilman, tłumacz i osoba odpowiedzialna za opracowanie przypisów w tym zbiorze przedstawia na pierwszych stronach informacje dotyczące autorów, opowiadań oraz sposoby wymowy głosek i dwuznaków chińskich oraz japońskich. Warto o tym wspomnieć, ponieważ imiona przedstawianych bohaterów, krainy, dynastie i państwa to czasami istne łamacze języków.
Książka zawiera sześć wybranych opowiadań: cztery spod pióra pana Atsushi i dwa pana Ryunosuke. Opowiadania wzorowane są na legendach i w taki też sposób są przedstawiane. Znajdziemy w nich demony, mityczne stwory, starożytne krainy i zwykłych ludzi. Z powodu innej kultury i wierzeń, niż w tej obowiązującej w Europie, mamy możliwość doświadczenia innego punktu widzenia na pewne sytuacje życiowe oraz ich konsekwencje. Doświadczone przez czytelnika realne emocje znajdują odzwierciedlenie w każdej z opowieści. Właśnie dzięki temu z łatwością i wielką przyjemnością się je czyta. Za każdym razem możemy znaleźć morał.
„Niesamowite opowieści z Chin” i „nasze” baśnie mają ze sobą wiele wspólnego. Jednakże do baśni przypisany jest stereotyp, że są one jedynie dla dzieci, a przedstawianymi opowiadaniami można bez wstydu podzielić się z rodziną i przyjaciółmi (w końcu kultura Dalekiego Wschodu jest uznawana za egzotyczną).
Na okładce przedstawianej książki znajduje się kolorowy obrazek z postacią z jednej z opowieści. Zawarte są również napisy składające się z chińskich(lub japońskich) znaków. Czytając historie natrafimy na kolorowe ilustracje nawiązujące do epoki, a ich ilość jest wręcz odpowiednia (z samych obrazków nie dowiemy się co autor miał na myśli).
Jeżeli lubicie poznawać inne kultury, fascynujecie się kulturą Dalekiego Wschodu, nie przeszkadzają Wam skomplikowane nazwy, do których trzeba się przyzwyczaić, lub po prostu szukacie oryginalnego prezentu dla bliskiej osoby, to zdecydowanie jest to trafiony wybór.
Moja ocena: 8/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Atsushi Nakajima i Ryunosuke Akutagawa to dwaj japońscy pisarze żyjący w XX wieku. Jaki związek mają oni z literaturą chińską? Tłumacz opisuje kultury Japonii, Korei Południowej i Chin jako zbliżone. Zaznacza również, że ta panująca w Państwie Środka jest najsilniejszą ze wspomnianych państw i stamtąd czerpią pozostałe. Nie ma się czemu dziwić, Chiny to ogromne terytorium...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest ze mnie krytyk literacki by oceniać jakość tych japońskich opowiadań.
Ale są to japońskie opowiadania, dlatego zaskakuje mnie brak korelacji wydania książki z jej zawartością. Wydanie jest naprawdę brzydkie. Czytelnik odnosi wrażenie, że bierze do ręki bajki dla dzieci, a nie klasykę do głębszego zastanowienia. Biorąc pod uwagę jak naród ten przywiązuję wagę do treści i FORMY, ocena niedostateczna na całej linii.
Format, papier, krój pisma... nic tylko między bajki to włożyć, a nie na półkę z literaturą klasyczną.
Nie jest ze mnie krytyk literacki by oceniać jakość tych japońskich opowiadań.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle są to japońskie opowiadania, dlatego zaskakuje mnie brak korelacji wydania książki z jej zawartością. Wydanie jest naprawdę brzydkie. Czytelnik odnosi wrażenie, że bierze do ręki bajki dla dzieci, a nie klasykę do głębszego zastanowienia. Biorąc pod uwagę jak naród ten przywiązuję wagę do...
Bardzo zróżnicowany zbiorek. Są w nim (niestety tylko dwa) opowiadania Akutagawy, oba genialne. Prostym, czystym stylem autor gra na emocjach jak na harfie. Nakajima napisał przypowieści o ludzkich ograniczeniach, dla mnie niezbyt czytelne, przekombinowane. Najdłuższym jego utworem jest historia i charakterystyka postaci jednego z uczniów Konfucjusza. Niezbyt ciekawa, chyba że do analiz porównawczych z Ewangeliami.
Bardzo zróżnicowany zbiorek. Są w nim (niestety tylko dwa) opowiadania Akutagawy, oba genialne. Prostym, czystym stylem autor gra na emocjach jak na harfie. Nakajima napisał przypowieści o ludzkich ograniczeniach, dla mnie niezbyt czytelne, przekombinowane. Najdłuższym jego utworem jest historia i charakterystyka postaci jednego z uczniów Konfucjusza. Niezbyt ciekawa, chyba...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie przeczę - skusiło mnie nazwisko Akutagawy Ryunosuke, którego "Życie szaleńca" ogromnie mi się spodobało. Z dużymi oczekiwaniami pochłonęłam więc ten maleńki zbiorek zaledwie sześciu opowiadań - prawdę mówiąc mam wrażenie, że jest to lektura bardziej przeznaczona dla dzieci niż dla wymagających starszych czytelników.
Motywem przewodnim są tu Chiny i ich kultura (miejsce akcji, taoistyczni mędrcy-czarownicy, mandaryni-poeci, tygrysy, mistrzowie, którzy osiągnęli niezwykłą biegłość w swojej sztuce dzięki praktyce i medytacji), chociaż miłośnicy kultury chińskiej mogą się poczuć nieco zaskoczeni jej japońską interpretacją.
Opowiadania Nakajimy Atsushiego, mimo bardzo zachęcającej prezentacji sylwetki tego pisarza dokonanej we wstępie, raczej mnie znudziły: albo są to banalne opowiastki, z których wynika niewiele poza trywialnym dydaktyzmem, albo przegadane i raczej niezrozumiałe ze względu na kontekst przypowiastki z życia Konfucjusza i jego uczniów.
Na tym tle opowiadania Akutagawy Ryunosuke wypadają tym lepiej i, niestety, ukazują przepaść, jaka dzieli obu autorów. "Du Zuchin" może nie powala na łopatki, ale "Chrystus z Nankinu" po pierwsze jest przepięknie napisany, z ogromną językową wrażliwością, a po drugie - ze względu na przewrotne zakończenie ma szanse zapaść w pamięć.
Reszta raczej bez historii.
Nie przeczę - skusiło mnie nazwisko Akutagawy Ryunosuke, którego "Życie szaleńca" ogromnie mi się spodobało. Z dużymi oczekiwaniami pochłonęłam więc ten maleńki zbiorek zaledwie sześciu opowiadań - prawdę mówiąc mam wrażenie, że jest to lektura bardziej przeznaczona dla dzieci niż dla wymagających starszych czytelników.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMotywem przewodnim są tu Chiny i ich kultura (miejsce...
"Niesamowite opowieści z Chin" są zbiorem sześciu opowiadań dziejących się w Chinach, napisanych przez dwóch młodych japońskich autorów, którzy żyli w pierwszej połowie XX wieku w Japonii. Autorzy znani są już polskiemu czytelnikowi ze zbioru "Ballada o Narayanie". Jak dowiedziałam się z przedmowy, Japończycy zawsze interesowali się i inspirowali chińską kulturą (wpływy i zmiany w opowiadaniach omawia szerzej). Nie wiem, czy wszystkie sześć opowiadań jest w powszechnym zrozumieniu tego słowa niesamowitych (nadprzyrodzonych czy fantastycznych), nie odebrałam tak opowiadania o Konfucjuszu i jego uczniach, niczego mu nie ujmując.
Opowiadania są pełne uroku, skupiają się na ludzkich problemach a przede wszystkim - wyborach, ale niosą ze sobą spokój, ład i piękno, podobnie jak ilustracje.
Opowiadania przetłumaczono (Krzysztof Szpilman) i wydano (Wydawnictwo Siedmioróg) z wielką starannością. Książka zawiera ciekawą i nieprzegadaną przedmowę, przypisy, informację o wymowie nazw chińskich i japońskich oraz - jakkolwiek widzę je w wydaniu elektronicznym - piękne ilustracje. Zainteresuję się nią w wydaniu papierowym.
PS: Wywiad z tłumaczem na LC znalazłam dopiero przez google: lubimyczytac.pl/dyskusja/433/7990/wywiad-z-krzysztofem-szpilmanem/1#p416464
"Niesamowite opowieści z Chin" są zbiorem sześciu opowiadań dziejących się w Chinach, napisanych przez dwóch młodych japońskich autorów, którzy żyli w pierwszej połowie XX wieku w Japonii. Autorzy znani są już polskiemu czytelnikowi ze zbioru "Ballada o Narayanie". Jak dowiedziałam się z przedmowy, Japończycy zawsze interesowali się i inspirowali chińską kulturą (wpływy i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkład zbioru:
- Du Zichun
- Opowieść o mistrzu
- Kronika górskiego księżyca, czyli o poecie, który został tygrysem
- Człowiek byk
- Uczeń Konfucjusza
- Chrystus z Nankinu
Niesamowitość "Niesamowitych opowieści z Chin" polega na uniwersalności opisanych w opowiadaniach prawd.
Los ludzki jest skomplikowany. Człowiek nie może oceniać swoich wyborów jednoznacznie. Nic nie jest jednoznaczne, wszystko ma wiele płaszczyzn, a dobro i zło przenika się wzajemnie.
Dobro nie zawsze zwycięża, a zło nie zawsze przegrywa. Głupiec mądrością potrafi pokonać mędrca, który przegrywa przez własną głupotę. Na końcu zawsze będzie śmierć. Raczej ta smutna, tęskna za innymi wyborami w swoim życiu.
Skład zbioru:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Du Zichun
- Opowieść o mistrzu
- Kronika górskiego księżyca, czyli o poecie, który został tygrysem
- Człowiek byk
- Uczeń Konfucjusza
- Chrystus z Nankinu
Niesamowitość "Niesamowitych opowieści z Chin" polega na uniwersalności opisanych w opowiadaniach prawd.
Los ludzki jest skomplikowany. Człowiek nie może oceniać swoich wyborów jednoznacznie. Nic nie...