Naprawdę niezły bieg zdarzeń, dylematy , a właściwie ich brak, zarówno moralne jak i formalne, nie mówiąc o erotycznych (to od pewnego czasu jakaś maniera, sexu może niekoniecznie wiele ale jak jest to ... Tego kocham, z tym się prześpię bo jest magnetyczny...). Trochę kuchni świata zajadłej rywalizacji w walce o miliony profitów. Nie narzekam.
Naprawdę niezły bieg zdarzeń, dylematy , a właściwie ich brak, zarówno moralne jak i formalne, nie mówiąc o erotycznych (to od pewnego czasu jakaś maniera, sexu może niekoniecznie wiele ale jak jest to ... Tego kocham, z tym się prześpię bo jest magnetyczny...). Trochę kuchni świata zajadłej rywalizacji w walce o miliony profitów. Nie narzekam.
Barwna opowieść o światku wydawniczym, intrygach, komplikacjach i układach rządzących w agencjach. Lakoniczny opis na okładce nie powie Wam wiele o treści, ale zachęci tych, którzy lubią zabawne i lekkie historie.
Akcja toczy się w Londynie. Tess Drake jest agentką literacką i wśród swoich klientów ma zarówno autorkę bardzo poczytnych bajek dla dzieci, jak i pisarza, którego debiutancka powieść sprzedała się w bardzo niewielkim nakładzie, choć zdaniem Tess była arcydziełem. Wszystko układa się dobrze, dopóki pracodawca panny Drake nie zostaje znaleziony martwy. Do tego okoliczności śmierci są dość... no powiedzmy nietypowe. Od tego momentu pech zaczyna prześladować dziewczynę. Jeśli dołożymy do tego jej cięty język i skłonność do puszczania w świat informacji nie do końca zgodnych z prawdą to może się okazać, że kłopoty dopiero się zaczną.
Główna bohaterka to połączenie Bridget Jones i Andrei Sachs (Diabeł ubiera się u Prady) z sarkazmem godnym Joanny Chyłki. Istna mieszanka wybuchowa i właśnie to sprawia, że Tess nie da się nie lubić. Pakuje się w kłopoty trochę przypadkiem, a trochę na własne życzenie. W kwestii mężczyzn bowiem nie myśli głową, lecz organem znajdującym się dużo niżej;)
Książka nie należy do nowości, ale zapewniam, że jest świetną lekturą na wakacyjny czas. Zabawna, napisana lekkim językiem, podszyta intrygą i okraszona sarkazmem. Obyczajówka z wątkiem miłosnym i humorystycznym akcentem. Czy można chcieć więcej?
Barwna opowieść o światku wydawniczym, intrygach, komplikacjach i układach rządzących w agencjach. Lakoniczny opis na okładce nie powie Wam wiele o treści, ale zachęci tych, którzy lubią zabawne i lekkie historie.
Akcja toczy się w Londynie. Tess Drake jest agentką literacką i wśród swoich klientów ma zarówno autorkę bardzo poczytnych bajek dla dzieci, jak i pisarza,...
Ta lektura jest jak wycieczka do wesołego miasteczka. Dużo humoru,pozytywnej energii i szerokich uśmiechów :) To przede wszystkim historia o tym, żeby się nie poddawać , iść wciąż do przodu na przekór kłodom rzucanym przez życie.:)
Ta lektura jest jak wycieczka do wesołego miasteczka. Dużo humoru,pozytywnej energii i szerokich uśmiechów :) To przede wszystkim historia o tym, żeby się nie poddawać , iść wciąż do przodu na przekór kłodom rzucanym przez życie.:)
Ally O'Brien to pseudonim pary autorów. Nazywają się Brian Freeman i Ali Gunn. Brian jest amerykańskim autorem thrillerów, a Ali agentką artystyczną.
„Agnecja” to zabawna lektura. Porównywana do serialu, którego nie oglądałam i nie chcę oglądać.
Tess ma skłonność do licznych romansów, które nie kończą się dla niej dobrze. Randki z facetami, którzy mają żony lub narzeczone, nie kończą się dla niej dobrze. Są przyczyną nerwów i strat. Co z tego wszystkiego wyniknie i czy Tess założy własną agencję? Dowiesz się czytając to dzieło. Polecam, bo jest zabawne, lekkie.
Ally O'Brien to pseudonim pary autorów. Nazywają się Brian Freeman i Ali Gunn. Brian jest amerykańskim autorem thrillerów, a Ali agentką artystyczną.
„Agnecja” to zabawna lektura. Porównywana do serialu, którego nie oglądałam i nie chcę oglądać.
Tess ma skłonność do licznych romansów, które nie kończą się dla niej dobrze. Randki z facetami, którzy mają żony lub...
Powiem tak: książka mnie pozytywnie zaskoczyła, mimo to że jest pisana językiem bardzo prostym, pf. wręcz banalnym. Była bardzo przyjemna i lekka, zawirowany charakter głównej bohaterki doprowadza ją do szalonych decyzji i zdarzeń.. Jednymi słowami WARTO! Sięgnąć po tę książkę. :))
Powiem tak: książka mnie pozytywnie zaskoczyła, mimo to że jest pisana językiem bardzo prostym, pf. wręcz banalnym. Była bardzo przyjemna i lekka, zawirowany charakter głównej bohaterki doprowadza ją do szalonych decyzji i zdarzeń.. Jednymi słowami WARTO! Sięgnąć po tę książkę. :))
"Agencję" jak wiele moich książek kupiłem pod wpływem chwili. Ładna okładka mnie skupiła :-) Gdybym miał ją porównać do innego tytułu wybrałbym chyba książki Lauren Weisberger, w których młoda bohaterka próbuje odnieść sukces, ale nie jestbto łatwe, a problemy piętrzą się coraz bardziej z każdym rozdziałem. Książka potrafi wciągnąć, a zakończenie mocno zaskakuje. Polecam jako literaturę lekką, łatwą, ale przyjemną i ciekawą.
"Agencję" jak wiele moich książek kupiłem pod wpływem chwili. Ładna okładka mnie skupiła :-) Gdybym miał ją porównać do innego tytułu wybrałbym chyba książki Lauren Weisberger, w których młoda bohaterka próbuje odnieść sukces, ale nie jestbto łatwe, a problemy piętrzą się coraz bardziej z każdym rozdziałem. Książka potrafi wciągnąć, a zakończenie mocno zaskakuje. Polecam...
Książkę czyta się na prawdę szybko. Po pierwsze to zasługa niezbyt długich rozdziałów, które wręcz się 'połyka' a po drugie to kwestia dobrego( przynajmniej dla mnie) stylu pisania autora.
Sięgając po książkę myślałam, że będzie przewidywalna - nie jest. Momentami na prawdę zaskakuje miło bądź nie czytelnika, dzięki czemu chce się wiedzieć coraz więcej i więcej. Niektóre wątki są zbyt steorytypowe, ale jest na prawdę mało książek tego typu, które by ich( tego typu wątków) nie miały.
Książka doskonale się sprawdziła w podróży :)
Książkę czyta się na prawdę szybko. Po pierwsze to zasługa niezbyt długich rozdziałów, które wręcz się 'połyka' a po drugie to kwestia dobrego( przynajmniej dla mnie) stylu pisania autora.
Sięgając po książkę myślałam, że będzie przewidywalna - nie jest. Momentami na prawdę zaskakuje miło bądź nie czytelnika, dzięki czemu chce się wiedzieć coraz więcej i więcej. Niektóre...
Uwielbiam tego typu książki, gdy jest mi źle, potrzebuję odprężenia i rozrywki. Trzyma w napięciu i jest świetnie napisana. Czyta się ją z lekkością i w ekspresowym tempie. I najważniejsze: poprawia humor. Ciekawe "teksty" i komentarze głównej bohaterki wywołują uśmiech na twarzy dokładnie wtedy gdy ci go brakuje. Polecam w szczególności na pochmurne dni.
Uwielbiam tego typu książki, gdy jest mi źle, potrzebuję odprężenia i rozrywki. Trzyma w napięciu i jest świetnie napisana. Czyta się ją z lekkością i w ekspresowym tempie. I najważniejsze: poprawia humor. Ciekawe "teksty" i komentarze głównej bohaterki wywołują uśmiech na twarzy dokładnie wtedy gdy ci go brakuje. Polecam w szczególności na pochmurne dni.
Książka nie jest aż taka zachwycająca. Oczywiście ma swoje momenty, jest wciągająca i przyjemnie się ją czyta, ale czegoś jej brakuje. Główna bohaterka jest kobietą odnoszącą sukcesy, które można porównać do liczby jej wrogów. Panna Drake to kobieta, którą nie sposób nie lubić za jej charakter i specyficzne poczucie humoru.
Intryga, na której opiera się cała książka, została zarysowana bardzo dobrze. Na samym początku czytelnik zupełnie niczego się nie spodziewa, a później… cóż nie do końca jest pewien swoich domysłów. Dopiero na samym końcu (jak praktycznie w każdej książce) dowiaduje się czy był chociaż blisko od odkrycia prawdy.
Tak jak już wspomniałam książka nie jest zachwycająca, lecz mimo to polecam ją. Autorzy pokazują jak działa światek agencji wydawniczych, ile się trzeba natrudzić by zdobyć klienta, sprzedać jego książkę, film… by na końcu ukazać jak mało ważne są zawierane przyjaźnie, gdy liczy się tylko zysk.
M.
Książka nie jest aż taka zachwycająca. Oczywiście ma swoje momenty, jest wciągająca i przyjemnie się ją czyta, ale czegoś jej brakuje. Główna bohaterka jest kobietą odnoszącą sukcesy, które można porównać do liczby jej wrogów. Panna Drake to kobieta, którą nie sposób nie lubić za jej charakter i specyficzne poczucie humoru.
Intryga, na której opiera się cała książka,...
Po niezbyt ciekawych opiniach o tej książce nie wiedziałam czego się spodziewać. Jednak muszę przyznać, że nie jest najgorsza. Na początku, trochę nudna, dość wolno się wszystko rozwijało, później jednak nabrało przyspieszenia. Oczywiście cała historia nie jest wysokich lotów, ale czyta się naprawdę fajnie. Rzeczywiście coś w stylu "Diabeł ubiera się u Prady" i tym podobnych książek
Po niezbyt ciekawych opiniach o tej książce nie wiedziałam czego się spodziewać. Jednak muszę przyznać, że nie jest najgorsza. Na początku, trochę nudna, dość wolno się wszystko rozwijało, później jednak nabrało przyspieszenia. Oczywiście cała historia nie jest wysokich lotów, ale czyta się naprawdę fajnie. Rzeczywiście coś w stylu "Diabeł ubiera się u Prady" i tym...
Czytałem poprzednie recenzje i trochę dziwie się ich autorom. Sięgając po taką pozycje jak Agencja nie można wymagać od niej idealnej fabuły czy bogato rozbudowanych postaci. Mi osobiście książka się podobała chociaż jej zakończenie jest zbyt krótkie. Dla mnie tego typu podsumowywanie książki podyktowane jest chęcią autora do szybkiego zakończenia pisania. Chętnie przeczytał bym kontynuacje. Co do bohaterki uważam że na swój sposób jest ciekawą postacią. Książka nie jest przewidywalna do ostatnich stron więc to też jest jej duży plus :) Ocene pozostawiam każdemu indywidualnie...
Czytałem poprzednie recenzje i trochę dziwie się ich autorom. Sięgając po taką pozycje jak Agencja nie można wymagać od niej idealnej fabuły czy bogato rozbudowanych postaci. Mi osobiście książka się podobała chociaż jej zakończenie jest zbyt krótkie. Dla mnie tego typu podsumowywanie książki podyktowane jest chęcią autora do szybkiego zakończenia pisania. Chętnie...
Po przeczytanych wcześniej negatywnych opiniach na temat tej książki i przejrzeniu otrzymanych przez nią ocen stwierdziłam, że wypożyczenie tej pozycji z biblioteki i perspektywa spędzenia nad nią paru nieproduktywnych godzin to zły pomysł. Stwierdziłam jednak, że dam szansę Ally O'Brien i chociaż spróbuję zapoznać się z historią Tess. Książka ma przecież to do siebie, że zawsze w razie braku głębszego zainteresowania już po paru stronach można odłożyć ją na półkę i nigdy do niej nie wracać.
Z reguły bywa tak, że jeśli na coś nastawiamy się wyjątkowo negatywnie, rzeczywistość okazuje się o wiele lepsza. Tak było w przypadku mojej przygody z "Agencją" - trudno mi zatem ocenić tę książkę w miarę obiektywnie, skoro moje oczekiwania względem niej były takie a nie inne. Główna bohaterka powieści, Tess Drake faktycznie nie jest postacią krystaliczną. Ma na swoim koncie rozliczne grzeszki, które trudno jej odpuścić, a ponadto nieraz czytelnikowi może wydawać się , że tak naprawdę ma do czynienia z krypto-nimfomanką, co nieraz dezorganizuje jej życie i niszczy obiecujące znajomości czy przyjaźnie. Jednak, pomijając tę sferę jej życia jedno trzeba przyznać - ma głowę na karku. Jest przedsiębiorcza i wie, czego chce. Potrafi dążyć do wyznaczonych przez siebie celów z determinacją godną podziwu. Czasami owa determinacja sięga zbyt głęboko, i Tess wpada w coś, co można podciągnąć wręcz pod manię prześladowczą. No i to morderstwo w tle...
"Agencja" nie jest pozycją złą. W swoim życiu sięgnęłam już po wiele daleko mniej interesujących historii. Autorom udało się stworzyć stosunkowo dobrą powieść, z której można coś wynieść. Pamiętajmy o jednym - zło wyrządzone innym, podobnie jak dobro zawsze wraca. Nie zawsze pod tą samą postacią, czynami czy słowami. I nie zawsze ten, kogo uważamy za swojego przyjaciela do końca na to miano zasługuje. Do naszej bohaterki dotarło to trochę późno - jednakże ostatecznie wyciągnęła z tego stosowną naukę dla siebie. Generalnie polecam, zwłaszcza fankom książek Weisberger, bo można na pewno odnaleźć tutaj pewne podobieństwa. Typowo londyński styl, dość przystępny język i ciekawie zamotane intrygi to z całą pewnością plusy tej historii.
Po przeczytanych wcześniej negatywnych opiniach na temat tej książki i przejrzeniu otrzymanych przez nią ocen stwierdziłam, że wypożyczenie tej pozycji z biblioteki i perspektywa spędzenia nad nią paru nieproduktywnych godzin to zły pomysł. Stwierdziłam jednak, że dam szansę Ally O'Brien i chociaż spróbuję zapoznać się z historią Tess. Książka ma przecież to do siebie, że...
Fabuła powieści, pomimo że na pierwszy rzut oka wydawała mi się całkiem zachęcająca, nie zachwyca. Przede wszystkim wydarzenia zbyt długo kręcą się jedynie wokół planów realizacji swoich zamiarów przez główną bohaterkę i wokół niej samej, natomiast główna intryga pojawia się stosunkowo późno. Największym problemem powieści jest jest jednak sama Tess. Nie wiem dlaczego ktoś zdecydował się z tak odpychającej postaci uczynić główną bohaterkę (czy raczej antybohaterkę), ale miałam wrażenie, jakbym patrzyła na młodsze wcielenie Mirandy Priestly, która jeszcze nie zdążyła rozwinąć skrzydeł. Tess jest okropną egocentryczką, próżną, a czasami bezinteresownie złośliwą (dużą przyjemność sprawia jej wymyślanie plotek na temat stanu, w jakim znaleziono jej byłego szefa, co – na szczęście – zwraca się przeciwko niej). Nie grzeszy również inteligencją, co doskonale widać, gdy – popychana głupotą i próżnością – pakuje się, i to z uśmiechem na twarzy, w pułapkę zastawioną przez byłych współpracowników, którzy planują pozbyć się potencjalnej konkurentki. O wątku miłosnym wolałabym nawet nie wspominać – powiem tylko, że trafił swój na swego. Kolejną rzeczą jest język powieści - pomimo że uwielbiam narrację pierwszoosobową, w tym wypadku było to dodatkowe źródło udręki, ponieważ cały czas byłam skazana na obecność Tess oraz wysłuchiwanie jej ciągłych, erotycznych skojarzeń, lub zachwytów nad samą sobą. Osobowość bohaterki i jej niewybredny język przekłada się również negatywnie na sceny erotyczne – a gdy w czasie jednej z takich scen bohaterka zaczęła zachwycać się swoimi piersiami, miałam ochotę wyrzucić książkę przez okno. Podczas lektury stale towarzyszyło mi na przemian znudzenie, niedowierzanie, chęć bicia głową w poduszkę, a pod koniec, dla odmiany, dołączyła do tego również satysfakcja, gdy do Tess zaczęły wracać własne czyny, i to ze zdwojoną siłą. Niestety nawet zakończenie mnie zawiodło, ponieważ stało się oczywiste, że nie wyciągnęła żadnych wniosków - wręcz przeciwnie. Polubiłam za to Emmę, asystentkę Tess, która wprawdzie nie odegrała żadnej znaczącej roli, jednak jakaś pozytywna postać była miłą odmianą. Również Saleema, z której narzeczonym główna bohaterka poszła do łóżka (i to nie jeden raz) w czasach, gdy obie były najlepszymi przyjaciółkami, wydała mi się ciekawa, jednak z powodu toczącej się między nimi wojny w zasadzie nic nie można o niej powiedzieć. Poza tym, że przeciwieństwie do swojej dawnej przyjaciółki, najwyraźniej ceni lojalność i szczerość – za to Tess ma do niej pretensje, że nie chce jej znać.
Naprawdę nie wiem, jak udało mi się przez to przebrnąć, ale nie chciałabym przechodzić czegoś takiego drugi raz. Nawet szczególnie się nie zdziwiłam, gdy na koniec przeczytałam, że autorem „Agencji” jest mężczyzna, niejaki Brian Freeman, który przy pisaniu powieści współpracował z prawdziwą agentką literacką. Być może osoby zainteresowane funkcjonowaniem takich agencji znajdą w tej książce coś dla siebie – dla mnie jednak była to okropna, toksyczna lektura, a niesmak pozostanie mi pewnie jeszcze przez jakiś czas.
http://z-glowa-w-ksiazkach.blogspot.com/
Fabuła powieści, pomimo że na pierwszy rzut oka wydawała mi się całkiem zachęcająca, nie zachwyca. Przede wszystkim wydarzenia zbyt długo kręcą się jedynie wokół planów realizacji swoich zamiarów przez główną bohaterkę i wokół niej samej, natomiast główna intryga pojawia się stosunkowo późno. Największym problemem powieści jest jest jednak sama Tess. Nie wiem dlaczego ktoś...
Naprawdę niezły bieg zdarzeń, dylematy , a właściwie ich brak, zarówno moralne jak i formalne, nie mówiąc o erotycznych (to od pewnego czasu jakaś maniera, sexu może niekoniecznie wiele ale jak jest to ... Tego kocham, z tym się prześpię bo jest magnetyczny...). Trochę kuchni świata zajadłej rywalizacji w walce o miliony profitów. Nie narzekam.
Naprawdę niezły bieg zdarzeń, dylematy , a właściwie ich brak, zarówno moralne jak i formalne, nie mówiąc o erotycznych (to od pewnego czasu jakaś maniera, sexu może niekoniecznie wiele ale jak jest to ... Tego kocham, z tym się prześpię bo jest magnetyczny...). Trochę kuchni świata zajadłej rywalizacji w walce o miliony profitów. Nie narzekam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBarwna opowieść o światku wydawniczym, intrygach, komplikacjach i układach rządzących w agencjach. Lakoniczny opis na okładce nie powie Wam wiele o treści, ale zachęci tych, którzy lubią zabawne i lekkie historie.
Akcja toczy się w Londynie. Tess Drake jest agentką literacką i wśród swoich klientów ma zarówno autorkę bardzo poczytnych bajek dla dzieci, jak i pisarza, którego debiutancka powieść sprzedała się w bardzo niewielkim nakładzie, choć zdaniem Tess była arcydziełem. Wszystko układa się dobrze, dopóki pracodawca panny Drake nie zostaje znaleziony martwy. Do tego okoliczności śmierci są dość... no powiedzmy nietypowe. Od tego momentu pech zaczyna prześladować dziewczynę. Jeśli dołożymy do tego jej cięty język i skłonność do puszczania w świat informacji nie do końca zgodnych z prawdą to może się okazać, że kłopoty dopiero się zaczną.
Główna bohaterka to połączenie Bridget Jones i Andrei Sachs (Diabeł ubiera się u Prady) z sarkazmem godnym Joanny Chyłki. Istna mieszanka wybuchowa i właśnie to sprawia, że Tess nie da się nie lubić. Pakuje się w kłopoty trochę przypadkiem, a trochę na własne życzenie. W kwestii mężczyzn bowiem nie myśli głową, lecz organem znajdującym się dużo niżej;)
Książka nie należy do nowości, ale zapewniam, że jest świetną lekturą na wakacyjny czas. Zabawna, napisana lekkim językiem, podszyta intrygą i okraszona sarkazmem. Obyczajówka z wątkiem miłosnym i humorystycznym akcentem. Czy można chcieć więcej?
Barwna opowieść o światku wydawniczym, intrygach, komplikacjach i układach rządzących w agencjach. Lakoniczny opis na okładce nie powie Wam wiele o treści, ale zachęci tych, którzy lubią zabawne i lekkie historie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja toczy się w Londynie. Tess Drake jest agentką literacką i wśród swoich klientów ma zarówno autorkę bardzo poczytnych bajek dla dzieci, jak i pisarza,...
Ta lektura jest jak wycieczka do wesołego miasteczka. Dużo humoru,pozytywnej energii i szerokich uśmiechów :) To przede wszystkim historia o tym, żeby się nie poddawać , iść wciąż do przodu na przekór kłodom rzucanym przez życie.:)
Ta lektura jest jak wycieczka do wesołego miasteczka. Dużo humoru,pozytywnej energii i szerokich uśmiechów :) To przede wszystkim historia o tym, żeby się nie poddawać , iść wciąż do przodu na przekór kłodom rzucanym przez życie.:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlly O'Brien to pseudonim pary autorów. Nazywają się Brian Freeman i Ali Gunn. Brian jest amerykańskim autorem thrillerów, a Ali agentką artystyczną.
„Agnecja” to zabawna lektura. Porównywana do serialu, którego nie oglądałam i nie chcę oglądać.
Tess ma skłonność do licznych romansów, które nie kończą się dla niej dobrze. Randki z facetami, którzy mają żony lub narzeczone, nie kończą się dla niej dobrze. Są przyczyną nerwów i strat. Co z tego wszystkiego wyniknie i czy Tess założy własną agencję? Dowiesz się czytając to dzieło. Polecam, bo jest zabawne, lekkie.
Ally O'Brien to pseudonim pary autorów. Nazywają się Brian Freeman i Ali Gunn. Brian jest amerykańskim autorem thrillerów, a Ali agentką artystyczną.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Agnecja” to zabawna lektura. Porównywana do serialu, którego nie oglądałam i nie chcę oglądać.
Tess ma skłonność do licznych romansów, które nie kończą się dla niej dobrze. Randki z facetami, którzy mają żony lub...
Powiem tak: książka mnie pozytywnie zaskoczyła, mimo to że jest pisana językiem bardzo prostym, pf. wręcz banalnym. Była bardzo przyjemna i lekka, zawirowany charakter głównej bohaterki doprowadza ją do szalonych decyzji i zdarzeń.. Jednymi słowami WARTO! Sięgnąć po tę książkę. :))
Powiem tak: książka mnie pozytywnie zaskoczyła, mimo to że jest pisana językiem bardzo prostym, pf. wręcz banalnym. Była bardzo przyjemna i lekka, zawirowany charakter głównej bohaterki doprowadza ją do szalonych decyzji i zdarzeń.. Jednymi słowami WARTO! Sięgnąć po tę książkę. :))
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Agencję" jak wiele moich książek kupiłem pod wpływem chwili. Ładna okładka mnie skupiła :-) Gdybym miał ją porównać do innego tytułu wybrałbym chyba książki Lauren Weisberger, w których młoda bohaterka próbuje odnieść sukces, ale nie jestbto łatwe, a problemy piętrzą się coraz bardziej z każdym rozdziałem. Książka potrafi wciągnąć, a zakończenie mocno zaskakuje. Polecam jako literaturę lekką, łatwą, ale przyjemną i ciekawą.
"Agencję" jak wiele moich książek kupiłem pod wpływem chwili. Ładna okładka mnie skupiła :-) Gdybym miał ją porównać do innego tytułu wybrałbym chyba książki Lauren Weisberger, w których młoda bohaterka próbuje odnieść sukces, ale nie jestbto łatwe, a problemy piętrzą się coraz bardziej z każdym rozdziałem. Książka potrafi wciągnąć, a zakończenie mocno zaskakuje. Polecam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNudna z przewidywanym zakończeniem książka. Nie polecam
Nudna z przewidywanym zakończeniem książka. Nie polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czyta się na prawdę szybko. Po pierwsze to zasługa niezbyt długich rozdziałów, które wręcz się 'połyka' a po drugie to kwestia dobrego( przynajmniej dla mnie) stylu pisania autora.
Sięgając po książkę myślałam, że będzie przewidywalna - nie jest. Momentami na prawdę zaskakuje miło bądź nie czytelnika, dzięki czemu chce się wiedzieć coraz więcej i więcej. Niektóre wątki są zbyt steorytypowe, ale jest na prawdę mało książek tego typu, które by ich( tego typu wątków) nie miały.
Książka doskonale się sprawdziła w podróży :)
Książkę czyta się na prawdę szybko. Po pierwsze to zasługa niezbyt długich rozdziałów, które wręcz się 'połyka' a po drugie to kwestia dobrego( przynajmniej dla mnie) stylu pisania autora.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po książkę myślałam, że będzie przewidywalna - nie jest. Momentami na prawdę zaskakuje miło bądź nie czytelnika, dzięki czemu chce się wiedzieć coraz więcej i więcej. Niektóre...
Książkę bardzo fajnie się czyta. Fabuła jest ciekawa a opisy głównej bohaterki rozweselają:)
Książkę bardzo fajnie się czyta. Fabuła jest ciekawa a opisy głównej bohaterki rozweselają:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam tego typu książki, gdy jest mi źle, potrzebuję odprężenia i rozrywki. Trzyma w napięciu i jest świetnie napisana. Czyta się ją z lekkością i w ekspresowym tempie. I najważniejsze: poprawia humor. Ciekawe "teksty" i komentarze głównej bohaterki wywołują uśmiech na twarzy dokładnie wtedy gdy ci go brakuje. Polecam w szczególności na pochmurne dni.
Uwielbiam tego typu książki, gdy jest mi źle, potrzebuję odprężenia i rozrywki. Trzyma w napięciu i jest świetnie napisana. Czyta się ją z lekkością i w ekspresowym tempie. I najważniejsze: poprawia humor. Ciekawe "teksty" i komentarze głównej bohaterki wywołują uśmiech na twarzy dokładnie wtedy gdy ci go brakuje. Polecam w szczególności na pochmurne dni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo torewelacyjna książka, ostatnie kartki wertowałam z zawrotną szybkością. Bardzo chciałabym przeczytać ciąg dalszy (mała sugestia dla autorki hi hi)
rewelacyjna książka, ostatnie kartki wertowałam z zawrotną szybkością. Bardzo chciałabym przeczytać ciąg dalszy (mała sugestia dla autorki hi hi)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie jest aż taka zachwycająca. Oczywiście ma swoje momenty, jest wciągająca i przyjemnie się ją czyta, ale czegoś jej brakuje. Główna bohaterka jest kobietą odnoszącą sukcesy, które można porównać do liczby jej wrogów. Panna Drake to kobieta, którą nie sposób nie lubić za jej charakter i specyficzne poczucie humoru.
Intryga, na której opiera się cała książka, została zarysowana bardzo dobrze. Na samym początku czytelnik zupełnie niczego się nie spodziewa, a później… cóż nie do końca jest pewien swoich domysłów. Dopiero na samym końcu (jak praktycznie w każdej książce) dowiaduje się czy był chociaż blisko od odkrycia prawdy.
Tak jak już wspomniałam książka nie jest zachwycająca, lecz mimo to polecam ją. Autorzy pokazują jak działa światek agencji wydawniczych, ile się trzeba natrudzić by zdobyć klienta, sprzedać jego książkę, film… by na końcu ukazać jak mało ważne są zawierane przyjaźnie, gdy liczy się tylko zysk.
M.
Książka nie jest aż taka zachwycająca. Oczywiście ma swoje momenty, jest wciągająca i przyjemnie się ją czyta, ale czegoś jej brakuje. Główna bohaterka jest kobietą odnoszącą sukcesy, które można porównać do liczby jej wrogów. Panna Drake to kobieta, którą nie sposób nie lubić za jej charakter i specyficzne poczucie humoru.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIntryga, na której opiera się cała książka,...
statystycznie śmiałam się 3-5 razy w każdym rozdziale a początek był boski!
statystycznie śmiałam się 3-5 razy w każdym rozdziale a początek był boski!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo niezbyt ciekawych opiniach o tej książce nie wiedziałam czego się spodziewać. Jednak muszę przyznać, że nie jest najgorsza. Na początku, trochę nudna, dość wolno się wszystko rozwijało, później jednak nabrało przyspieszenia. Oczywiście cała historia nie jest wysokich lotów, ale czyta się naprawdę fajnie. Rzeczywiście coś w stylu "Diabeł ubiera się u Prady" i tym podobnych książek
Po niezbyt ciekawych opiniach o tej książce nie wiedziałam czego się spodziewać. Jednak muszę przyznać, że nie jest najgorsza. Na początku, trochę nudna, dość wolno się wszystko rozwijało, później jednak nabrało przyspieszenia. Oczywiście cała historia nie jest wysokich lotów, ale czyta się naprawdę fajnie. Rzeczywiście coś w stylu "Diabeł ubiera się u Prady" i tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałem poprzednie recenzje i trochę dziwie się ich autorom. Sięgając po taką pozycje jak Agencja nie można wymagać od niej idealnej fabuły czy bogato rozbudowanych postaci. Mi osobiście książka się podobała chociaż jej zakończenie jest zbyt krótkie. Dla mnie tego typu podsumowywanie książki podyktowane jest chęcią autora do szybkiego zakończenia pisania. Chętnie przeczytał bym kontynuacje. Co do bohaterki uważam że na swój sposób jest ciekawą postacią. Książka nie jest przewidywalna do ostatnich stron więc to też jest jej duży plus :) Ocene pozostawiam każdemu indywidualnie...
Czytałem poprzednie recenzje i trochę dziwie się ich autorom. Sięgając po taką pozycje jak Agencja nie można wymagać od niej idealnej fabuły czy bogato rozbudowanych postaci. Mi osobiście książka się podobała chociaż jej zakończenie jest zbyt krótkie. Dla mnie tego typu podsumowywanie książki podyktowane jest chęcią autora do szybkiego zakończenia pisania. Chętnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytanych wcześniej negatywnych opiniach na temat tej książki i przejrzeniu otrzymanych przez nią ocen stwierdziłam, że wypożyczenie tej pozycji z biblioteki i perspektywa spędzenia nad nią paru nieproduktywnych godzin to zły pomysł. Stwierdziłam jednak, że dam szansę Ally O'Brien i chociaż spróbuję zapoznać się z historią Tess. Książka ma przecież to do siebie, że zawsze w razie braku głębszego zainteresowania już po paru stronach można odłożyć ją na półkę i nigdy do niej nie wracać.
Z reguły bywa tak, że jeśli na coś nastawiamy się wyjątkowo negatywnie, rzeczywistość okazuje się o wiele lepsza. Tak było w przypadku mojej przygody z "Agencją" - trudno mi zatem ocenić tę książkę w miarę obiektywnie, skoro moje oczekiwania względem niej były takie a nie inne. Główna bohaterka powieści, Tess Drake faktycznie nie jest postacią krystaliczną. Ma na swoim koncie rozliczne grzeszki, które trudno jej odpuścić, a ponadto nieraz czytelnikowi może wydawać się , że tak naprawdę ma do czynienia z krypto-nimfomanką, co nieraz dezorganizuje jej życie i niszczy obiecujące znajomości czy przyjaźnie. Jednak, pomijając tę sferę jej życia jedno trzeba przyznać - ma głowę na karku. Jest przedsiębiorcza i wie, czego chce. Potrafi dążyć do wyznaczonych przez siebie celów z determinacją godną podziwu. Czasami owa determinacja sięga zbyt głęboko, i Tess wpada w coś, co można podciągnąć wręcz pod manię prześladowczą. No i to morderstwo w tle...
"Agencja" nie jest pozycją złą. W swoim życiu sięgnęłam już po wiele daleko mniej interesujących historii. Autorom udało się stworzyć stosunkowo dobrą powieść, z której można coś wynieść. Pamiętajmy o jednym - zło wyrządzone innym, podobnie jak dobro zawsze wraca. Nie zawsze pod tą samą postacią, czynami czy słowami. I nie zawsze ten, kogo uważamy za swojego przyjaciela do końca na to miano zasługuje. Do naszej bohaterki dotarło to trochę późno - jednakże ostatecznie wyciągnęła z tego stosowną naukę dla siebie. Generalnie polecam, zwłaszcza fankom książek Weisberger, bo można na pewno odnaleźć tutaj pewne podobieństwa. Typowo londyński styl, dość przystępny język i ciekawie zamotane intrygi to z całą pewnością plusy tej historii.
Po przeczytanych wcześniej negatywnych opiniach na temat tej książki i przejrzeniu otrzymanych przez nią ocen stwierdziłam, że wypożyczenie tej pozycji z biblioteki i perspektywa spędzenia nad nią paru nieproduktywnych godzin to zły pomysł. Stwierdziłam jednak, że dam szansę Ally O'Brien i chociaż spróbuję zapoznać się z historią Tess. Książka ma przecież to do siebie, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła powieści, pomimo że na pierwszy rzut oka wydawała mi się całkiem zachęcająca, nie zachwyca. Przede wszystkim wydarzenia zbyt długo kręcą się jedynie wokół planów realizacji swoich zamiarów przez główną bohaterkę i wokół niej samej, natomiast główna intryga pojawia się stosunkowo późno. Największym problemem powieści jest jest jednak sama Tess. Nie wiem dlaczego ktoś zdecydował się z tak odpychającej postaci uczynić główną bohaterkę (czy raczej antybohaterkę), ale miałam wrażenie, jakbym patrzyła na młodsze wcielenie Mirandy Priestly, która jeszcze nie zdążyła rozwinąć skrzydeł. Tess jest okropną egocentryczką, próżną, a czasami bezinteresownie złośliwą (dużą przyjemność sprawia jej wymyślanie plotek na temat stanu, w jakim znaleziono jej byłego szefa, co – na szczęście – zwraca się przeciwko niej). Nie grzeszy również inteligencją, co doskonale widać, gdy – popychana głupotą i próżnością – pakuje się, i to z uśmiechem na twarzy, w pułapkę zastawioną przez byłych współpracowników, którzy planują pozbyć się potencjalnej konkurentki. O wątku miłosnym wolałabym nawet nie wspominać – powiem tylko, że trafił swój na swego. Kolejną rzeczą jest język powieści - pomimo że uwielbiam narrację pierwszoosobową, w tym wypadku było to dodatkowe źródło udręki, ponieważ cały czas byłam skazana na obecność Tess oraz wysłuchiwanie jej ciągłych, erotycznych skojarzeń, lub zachwytów nad samą sobą. Osobowość bohaterki i jej niewybredny język przekłada się również negatywnie na sceny erotyczne – a gdy w czasie jednej z takich scen bohaterka zaczęła zachwycać się swoimi piersiami, miałam ochotę wyrzucić książkę przez okno. Podczas lektury stale towarzyszyło mi na przemian znudzenie, niedowierzanie, chęć bicia głową w poduszkę, a pod koniec, dla odmiany, dołączyła do tego również satysfakcja, gdy do Tess zaczęły wracać własne czyny, i to ze zdwojoną siłą. Niestety nawet zakończenie mnie zawiodło, ponieważ stało się oczywiste, że nie wyciągnęła żadnych wniosków - wręcz przeciwnie. Polubiłam za to Emmę, asystentkę Tess, która wprawdzie nie odegrała żadnej znaczącej roli, jednak jakaś pozytywna postać była miłą odmianą. Również Saleema, z której narzeczonym główna bohaterka poszła do łóżka (i to nie jeden raz) w czasach, gdy obie były najlepszymi przyjaciółkami, wydała mi się ciekawa, jednak z powodu toczącej się między nimi wojny w zasadzie nic nie można o niej powiedzieć. Poza tym, że przeciwieństwie do swojej dawnej przyjaciółki, najwyraźniej ceni lojalność i szczerość – za to Tess ma do niej pretensje, że nie chce jej znać.
Naprawdę nie wiem, jak udało mi się przez to przebrnąć, ale nie chciałabym przechodzić czegoś takiego drugi raz. Nawet szczególnie się nie zdziwiłam, gdy na koniec przeczytałam, że autorem „Agencji” jest mężczyzna, niejaki Brian Freeman, który przy pisaniu powieści współpracował z prawdziwą agentką literacką. Być może osoby zainteresowane funkcjonowaniem takich agencji znajdą w tej książce coś dla siebie – dla mnie jednak była to okropna, toksyczna lektura, a niesmak pozostanie mi pewnie jeszcze przez jakiś czas.
http://z-glowa-w-ksiazkach.blogspot.com/
Fabuła powieści, pomimo że na pierwszy rzut oka wydawała mi się całkiem zachęcająca, nie zachwyca. Przede wszystkim wydarzenia zbyt długo kręcą się jedynie wokół planów realizacji swoich zamiarów przez główną bohaterkę i wokół niej samej, natomiast główna intryga pojawia się stosunkowo późno. Największym problemem powieści jest jest jednak sama Tess. Nie wiem dlaczego ktoś...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to