-
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska2 -
Artykuły
Przesłuchanie Przemysława Piotrowskiego. Mocna premiera książki „Markiz"
LubimyCzytać9 -
Artykuły
Najlepsza literatura faktu teraz 45% taniej na matras.pl
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Grzechy główne według Piotra Górskiego
LubimyCzytać9
Cytaty z tagiem "smiesznecytaty" [6]
Szukając dla nas nowego nazwiska, bacznie stosowałem się do Pani wskazówek. W jednej z moich ksiąg - mam nadzieję, że nie zapomniała Pani o moich księgach? - pod nagłówkiem "Skóry do przywdziania" znajduje się lista osobników, którzy zeszli już z tego świata i których dzieje i sytuację rodzinną znam jak własną kieszeń. Niektóre z owych skór przywdziewałem już we wcześniejszych okresach swojej działalności zawodowej. Pozostałe nadal są niczym nowe, nienoszone ubrania i nadają się do użycia. Ta, która jawi mi się jako najodpowiedniejsza dla nas, pierwotnie okrywała ciała rodziny o nazwisku Bygrave. W tej chwili mam już na sobie skórę pana Bygrave'a - i muszę powiedzieć, że leży ona na mnie jak ulał. Gdyby zechciała Pani wcielić się w pannę Bygrave (o imieniu Susan) i gdyby udało nam się wcisnąć panią Wragge (w jakikolwiek sposób, nawet głową naprzód) w skórę pani Bygrave (o imieniu Julia), metamorfoza byłaby kompletna.
Szukając dla nas nowego nazwiska, bacznie stosowałem się do Pani wskazówek. W jednej z moich ksiąg - mam nadzieję, że nie zapomniała Pani o moich księgach? - pod nagłówkiem "Skóry do przywdziania" znajduje się lista osobników, którzy zeszli już z tego świata i których dzieje i sytuację rodzinną znam jak własną kieszeń. Niektóre z owych skór przywdziewałem już we wcześniejszych okresach swojej działalności zawodowej. Pozostałe nadal są niczym nowe, nienoszone ubrania i nadają się do użycia. Ta, która jawi mi się jako najodpowiedniejsza dla nas, pierwotnie okrywała ciała rodziny o nazwisku Bygrave. W tej chwili mam już na sobie skórę pana Bygrave'a - i muszę powiedzieć, że leży ona na mnie jak ulał. Gdyby zechciała Pani wcielić się w pannę Bygrave (o imieniu Susan) i gdyby udało nam się wcisnąć panią Wragge (w jakikolwiek sposób, nawet głową naprzód) w skórę pani Bygrave (o imieniu Julia), metamorfoza byłaby kompletna.
Szukając dla nas nowego nazwiska, bacznie stosowałem się do Pani wskazówek. W jednej z moich ksiąg - mam nadzieję, że nie zapomniała Pani o moich księgach? - pod nagłówkiem "Skóry do przywdziania" znajduje się lista osobników, którzy zeszli już z tego świata i których dzieje i sytuację rodzinną znam jak własną kieszeń. Niektóre z owych skór przywdziewałem już we wcześniejszych okresach swojej działalności zawodowej. Pozostałe nadal są niczym nowe, nienoszone ubrania i nadają się do użycia. Ta, która jawi mi się jako najodpowiedniejsza dla nas, pierwotnie okrywała ciała rodziny o nazwisku Bygrave. W tej chwili mam już na sobie skórę pana Bygrave'a - i muszę powiedzieć, że leży ona na mnie jak ulał. Gdyby zechciała Pani wcielić się w pannę Bygrave (o imieniu Susan) i gdyby udało nam się wcisnąć panią Wragge (w jakikolwiek sposób, nawet głową naprzód) w skórę pani Bygrave (o imieniu Julia), metamorfoza byłaby kompletna.
Szukając dla nas nowego nazwiska, bacznie stosowałem się do Pani wskazówek. W jednej z moich ksiąg - mam nadzieję, że nie zapomniała Pani o moich księgach? - pod nagłówkiem "Skóry do przywdziania" znajduje się lista osobników, którzy zeszli już z tego świata i których dzieje i sytuację rodzinną znam jak własną kieszeń. Niektóre z owych skór przywdziewałem już we wcześniejszych okresach swojej działalności zawodowej. Pozostałe nadal są niczym nowe, nienoszone ubrania i nadają się do użycia. Ta, która jawi mi się jako najodpowiedniejsza dla nas, pierwotnie okrywała ciała rodziny o nazwisku Bygrave. W tej chwili mam już na sobie skórę pana Bygrave'a - i muszę powiedzieć, że leży ona na mnie jak ulał. Gdyby zechciała Pani wcielić się w pannę Bygrave (o imieniu Susan) i gdyby udało nam się wcisnąć panią Wragge (w jakikolwiek sposób, nawet głową naprzód) w skórę pani Bygrave (o imieniu Julia), metamorfoza byłaby kompletna.
- Pani Wragge nie ma żadnych kłopotów ze słuchem - wyjaśnił kapitan. - Jest tylko nieco... powolna. Przejawia skłonności do umysłowej hibernacji, że tak się wyrażę. Trzeba mówić do niej głośno - głośne dźwięki stanowią bowiem bodziec stymulujący jej umysł. Kiedy się do niej krzyczy, jej myśli od razu stają na baczność. Ale gdy tylko zniżyć głos, odpływają w nieznane... Pani Wragge!!!
Pani Wragge natychmiast zareagowała na ów bodziec.
- Herbaty, kapitanie? - zapytała po raz drugi.
- Proszę wyprostować czepek! - ryknął kapitan. (...) Pod względem powierzchowności pani Wragge jest, ku mojemu bezgranicznemu ubolewaniu, najbardziej niesymetryczną kobietą, jaką widziałem w swoim życiu... Bardziej na prawo!!! - wykrzyknął kapitan, kiedy pani Wragge, niczym posłuszne dziecko, podeszła zaprezentować mu rezultaty swoich zmagań z nakryciem głowy.
- Oto on! - zawołała pani Wragge. - Omlet z ziołami. Gospodyni mi pomogła i tak wygląda efekt naszych wspólnych wysiłków. Kiedy kapitan przyjdzie, niech panienka będzie tak miła i nie prosi o porcję dla siebie, dobrze? Nie jest wcale smaczny. Miałyśmy z nim istne urwanie głowy. Najpierw wyślizgnął się nam pod ruszt, potem spadł na schody, a na końcu poparzył najmłodszego syna gospodyni, kiedy ten na nim usiadł. Och, nie! Nie jest nawet w połowie tak smaczny, na jaki wygląda. Niech panienka nie próbuje go jeść. Może kapitan nie zauważy, jeśli panienka nic na ten temat nie wspomni.