cytaty z książki "Babel, czyli o konieczności przemocy"
katalog cytatów
Języki to nie wyłącznie słowa. Mowa decyduje również o sposobie postrzegania świata. Języki są kluczami do cywilizacji. A za wiedzę tego rzędu warto nawet zabijać.
Na tym jednak polega piękno nauki nowego języka. To przedsięwzięcie, które powinno onieśmielać. Powinno wydawać się niemożliwe do realizacji. Dzięki temu możemy w pełni docenić złożoność tych języków, które już znamy.
Betrayal. Translation means doing violence upon the original, means warping and distorting it for foreign, unintended eyes. So then where does that leave us? How can we conclude, except by acknowledging that an act of translation is then necessarily always an act of betrayal?
Kłamstwo nie jest kłamstwem, dopóki ktoś go nie wypowie; niepostawione pytania nie domagają się odpowiedzi. Pozostaną obaj w wygodnej, przejściowej, bezkresnej przestrzeni pomiędzy prawdą a zaprzeczeniem.
Nigdy jednak nie zapominajcie, jak śmiałego przedsięwzięcia się tu podejmujemy. Nie zapominajcie, że usiłujemy złamać klątwę nałożoną na ludzkość przez Boga.
– Pomyślmy za to, co jest przeciwieństwem wierności. – Playfair zbliżał się do końca występu: pozostało mu już tylko zamknąć całość efektownym zabiegiem. – Zdrada. Przekład jest aktem przemocy dokonanym na oryginale, jest aktem zniekształcania tekstu z myślą o odbiorcach obcych, dla których nie został przeznaczony. Co takiego oznacza to dla nas? Jak inaczej możemy podsumować te rozważania, jeśli nie uznając, iż każdy akt przekładu zawsze jest również aktem zdrady?
Gniew dławi. Gniew nie dodaje sił. Gniew przygniata ludzką pierś i napiera na żebra, sprawiając, że człowiek czuje się pozbawiony wszelkiej możliwości wyboru, jak w dławiącej, ciasnej pułapce. Gniew powoli dochodzi do punktu wrzenia, a potem wreszcie wybucha. Gniew to ucisk, ograniczenie, duszność i wynikająca z niej wściekła, obłąkańcza próba zaczerpnięcia tchu.
W tych ostatnich chwilach sekundy nie wystarczały nikomu. W teorii podjęta przez nich decyzja była czymś pięknym. W teorii mieli zostać męczennikami, bohaterami, herosami pchającymi ludzkość na nowe tory. Nic z tego jednak nie dodawało otuchy. W tym momencie liczyło się tylko to, że śmierć jest bolesna, przerażająca i ostateczna, a żadne z nich umierać nie chciało.
Moim zdaniem na tym polega przekład. I rozmowa. Słuchamy innego i próbujemy przedrzeć się przez własne uprzedzenia, żeby choć przez moment zobaczyć, co inny stara się powiedzieć. Pokazujemy się światu z nadzieją, że ktoś inny zrozumie.
Sprawiedliwość jest okropnie męcząca.
[...] największą cnotą humanistów jest całkowita bezradność wobec rachunków.
Poeta pląsa po łące zupełnie nieskrępowany. Tłumacz tańczy w okowach.
Gdyby tylko można było w srebrze grawerować wspomnienia, pomyślał z żalem Robin. Wspomnienia, które urzeczywistniałby się potem przez długie lata. Które nie byłyby okrutną parodią przeszłości, jaką oferuje dagerotyp, lecz czystym ekstraktem. destylatem emocji i doznań. Zwykła kartka i atrament nie są narzędziami zdolnymi opisać to złociste popołudnie: ciepło nieskomplikowanej przyjaźni, puszczającej w niepamięć wszelkie scysje i nieporozumienia, przebaczającej każdy grzech; promienie słońca odpędzające wspomnienie chłodu sal egzaminacyjnych; lepki posmak cytryn na języku i przepełnioną zaskoczeniem i zachwytem ulgę.
Victoire Desgraves od urodzenia była mistrzynią sztuki przetrwania.
Kluczowe jest- jak się przekonała - nigdy nie spoglądać za siebie.
Świat nie mógł trwać. Przyszłość stała się czarną czeluścią, a jedynym, co pozwalało zachować odrobinę nadziei, była obietnica, iż pewnego dnia to wszystko się skończy.
Londyn był szary i bezbarwny; był eksplozją kolorów; był hałaśliwą wrzawą; był upiorną ciszą duchów i cmentarzy.
Żyjąc na tym padole łez, nigdy nie zdołamy sięgnąć nieba, lecz pomieszanie, w jakim się znaleźliśmy, nie jest bezdenne. Jesteśmy w stanie, doskonaląc sztukę przekładu, osiągnąć to, co ludzkość straciła wraz z upadkiem Babel.
In a word, I was too cowardly to do what I knew to be right, as I had been too cowardly to avoid doing what I knew to be wrong.' [CHARLES DICKENS, Great Expectations].
-"Miły" pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego "głupi" - odparł Griffin. - Nie chcemy być mili.
Zwycięstwo nie jest pewnikiem. Mogą je zwiastować symbole, lecz sprowadzić je może tylko przemoc, cierpienie, męczennicy i krew. Zwycięstwo wykuwa się geniuszem, wytrwałością i ofiarami. Zwycięstwo to gra rozgrywana cal po calu, rozgrywka dziejowych przypadków, w której dobro zwycięża tylko wtedy, kiedy ktoś doprowadzi do tego działaniem.
Moim zdaniem na tym właśnie polega przekład. I rozmowa. Słuchamy innego i próbujemy przedrzeć się przez własne uprzedzenia, żeby choć przez moment zobaczyć, co inny stara się powiedzieć. Pokazujemy się światu z nadzieją, że ktoś inny zrozumie.
- Chcę żyć - powtórzyła. - Żyć i kwitnąć, chcę przeżyć ich wszystkich. Chcę mieć przyszłość. Nie sądzę, żeby śmierć przynosiła ulgę. Myślę, że to po prostu... koniec. Koniec nadziei na wszystko, na przyszłość, w której mogłabym zaznać szczęścia i wolności. Tu nie chodzi o odwagę. Chodzi o kolej na szansę. Nawet gdybym wyłącznie uciekała, nawet gdybym już nigdy nie kiwnęła palcem, aby pomóc innemu człowiekowi, przynajmniej byłabym szczęśliwa. I świat choć przez jeden dzień byłby dobry, tylko dla mnie. Czy jestem samolubna?
Londyn zgromadził lwią część światowych zasobów srebra i języków, z której to mieszanki powstało miasto większe, cięższe, szybsze i jaśniejsze, niż pozwalała natura. Londyn był żarłoczny, nienasycony; nieprzerwanie pasł się swymi łupami, lecz przez cały czas, o dziwo, pozostawał głodny. Londyn był naraz niewyobrażalnie bogaty i krańcowo ubogi. Londyn - urokliwy, paskudny, rozległy, ciasny, rozbuchany, węszący, cnotliwy, pełen hipokryzji, posrebrzany Londyn zbliżał się do dnia sądu, dnia, w którym miasto musiało pożreć samo siebie od wewnątrz bądź eksplodować na zewnątrz ku nowym przysmakom, sile roboczej, kapitałowi i kulturom.
Robin cast them an amazed look. 'Are you telling me this country's going to fall because of academic territoriality?'
'Well, yes.' Professor Craft lifted her teacup to her lips. 'It's Oxford, what did you expect?
Bądź samolubna-szepnął.-Bądź odważna.
– Można się przestraszyć, co? Zastanów się, dlaczego pistoletu boisz się bardziej niż noża? – Ręka Griffina nawet nie drgnęła. – Dlatego że pistolet mówi jasno: jestem gotów cię zabić, wystarczy, że pociągnę za spust. Potrafię siać śmierć na odległość i bez wysiłku. Broń palna sprawia, że mordowanie przestaje być ciężką pracą i staje się czynem wytwornym, eleganckim. Zmniejsza też dystans pomiędzy zamiarem a działaniem.
Kłam, Ramiz - brzmiała ta lekcja, najważniejsza, jaką usłyszał w całym swym życiu. Ukrywaj, Ramiz. Pokazuj światu to, co świat chce zobaczyć; spraw, żeby widzieli w tobie tego, kogo chcą zobaczyć, ponieważ przejęcie kontroli nad opowieścią o sobie pozwoli ci z kolei przejąć kontrolę nad nimi.
Żyć i kwitnąć,chcę przeżyć ich wszystkich.Chcę mieć przyszłość.Nie sądzę,żeby śmierć przynosiła ulgę.
I think translation can be much harder than original composition in many ways. The poet is free to say whatever he likes, you see – he can choose from any number of linguistic tricks in the language he’s composing in. Word choice, word order, sound – they all matter, and without any one of them the whole thing falls apart. That’s why Shelley writes that translating poetry is about as wise as casting a violet into a crucible.* So the translator needs to be translator, literary critic, and poet all at once – he must read the original well enough to understand all the machinery at play, to convey its meaning with as much accuracy as possible, then rearrange the translated meaning into an aesthetically pleasing structure in the target language that, by his judgment, matches the original. The poet runs untrammelled across the meadow. The translator dances in shackles.
O samo przetrwanie nie jest wcale tak trudno(...) Gorzej z zachowaniem przy tym godności.