cytaty z książki "Ferma blond"
katalog cytatów
Miłość jest środkiem stylistycznym, który prozę życia zamienia w inne gatunki literackie: poezję, komedię, dramat.
Urodę kobiet bardziej niż makijaż kształtują książki, które przeczytały.
Czasami między ludźmi bywają dni, gdy najwięcej do powiedzenia ma cisza pomiędzy nimi.
Wszystko można odłożyć na później, ale kochać trzeba teraz.
Piersi są zgodne i łaskawe, a przy tym z natury ciekawskie, dlatego wychodzą naprzeciw i wystarczy lekki trud, by zdobyć ich przychylność, brzuch też się nie broni, brzuch to pejzaż, a nie pole walki, ale uda to już co innego, uda to forteca, bastion i reduta, zamek lub gród warowny, niełatwo się tam dostać, trzeba wziąć siłą, ewentualnie przekonać do swoich ud podstępem albo obietnicą.
[...]miłość powinna służyć do tego, by było nam miło. Czasami jest tak, ale nie zawsze, niekiedy ściska nas od niej w gardle, drapie, jakby utkwiła w nim ość, zapewne dlatego to uczucie, dzięki któremu najpierw jest nam miło, a potem mamy po nim ość, nazwano właśnie miłość.
Pocałunek w usta pamięta się dłużej niż w policzek. Usta lepiej działają na pamięć.
Tęsknota to rodzaj błędu pamięci, powstaje wtedy , gdy łatwiej nam pamiętać, niż zapomnieć.
Od rana nie mogę się odnaleźć widocznie przepadłem za tobą bez wieści.
Tęsknota to cień miłości, dlatego można uciec od wszystkiego, ale nie od tęsknoty, ona już zawsze będzie podążać za tobą jak cień.
Martwię się o ciebie”. Nie, nie martw się o mnie, kochanie. Na szczęście tęsknię za tobą już rzadziej, tylko w co drugą sekundę i w minuty nieparzyste.
- Całe życie szukam kobiety, która zrobi mi chaos w sercu, a znajduję tylko takie, które robią mi bałagan w kuchni.
- Kobiety, które całymi dniami starają się utrzymać porządek w domu, nie zrobią bałaganu w głowach mężczyzn – odcięła się.
Dachy mają w życiu lepiej niż ludzie, bo są bliżej nieba.
Snucie marzeń to jedna z najtrudniejszych sztuk. Oprócz wyobraźni wymaga także odwagi, czasami nawet bezczelności. Trzeba umieć marzyć o tym, o czym innym ludziom nawet się nie śniło.
Z czekaniem jest tak, że im bardziej się na coś czeka, tym wolniej to nadchodzi.
- Weź mnie za rękę, do pamiętania lepsze niż pamięć są dłonie.
Charlotte wiedziała też, że od miłości człowiek dostaje gęsiej skórki. Serce bije na trwogę i wśród drobnych włosków na skórze ogłaszany jest alarm, stają zatem wyprostowane na baczność, by bronić dostępu do organizmu przed nagłym uczuciem. Biolodzy mówią, że to reakcja ochronna, skurcz maleńkich mięśni pod cebulkami włosów, którego celem jest stworzenie warstwy izolującej przed nagłym bodźcem z zewnątrz. Ale miłość ma swoje sposoby i niestraszne jej są reakcje ochronne zagrożonego człowieka. Podstępnie sączy mu do ucha pokusy cielesne – „dotnij jego dłoni”, „pogłaszcz jej piersi”, „przesuń dłonią wzdłuż ud, zobacz, jak je dla ciebie rozchyla”. I człowiek wyciąga ramiona, obejmuje, ściska i przytula, głupi i niczego nieświadomy niewolnik przyszłej lub dokonującej się miłości, wchodzącej przez wszystkie jego otwierające się posłusznie pory – bo właśnie po to ludzie się głaszczą i pieszczą, by uczucie weszło przez skórę do środka. Charlotte, jak na swoje kilkanaście lat, naprawdę dużo wiedziała o miłości.
Poznałem moją samotność, zaczyna się dwa metry od ciebie.
Marzenie to szczęście w początkowej fazie realizacji.
Słońca nie było już od tak dawna, że czas cię przypiąć pineską do nieba.
Są chwile, które mogłyby nie mijać. Ta, w której wybrany w marzeniach mężczyzna po raz pierwszy obejmuje dziewczynę ramieniem, na pewno do takich należy.
Wieczorem Kristian ukląkł przy łóżku i wyszeptał:
– Panie Boże, nigdy nie zwracałem się do ciebie. Dziś modlę się za nią, za jej duszę i za jej ciało, za usta, szyję i piersi, za jej uda się modlę i za jej stopy, za jej dłoń na moim brzuchu, za jej wargi na moich, za jej serce i za jej oczy – niech ma zdrowe, ale niech mnie pokocha miłością ślepą.
- Czuję tęsknotę całym ciałem. Ona jest we mnie. W mojej głowie, w moim sercu, w brzuchu, dłoniach i nogach. Z tej tęsknoty nogi mi każą gdzieś iść, ale ja nie wiem gdzie. Ręce każą mi dotykać, a ja nie wiem kogo. Usta chcą całować, ramiona obejmować, a uda bardzo chcą ulec. I w środku aż mnie piecze od tego. I ssie, jakby chciało mnie wypić przez rurkę. Tak, to właśnie czuję najbardziej. Moja tęsknota to takie uczucie, jakby od środka coś mnie wypijało przez rurkę.
Mam szmery w sercu, byłem u lekarza, powiedział, że to nic groźnego: „zwyczajna miłość” – napisałem jej z samego rana. Może było w tym trochę przesady, jeszcze nie miłość, dopiero zakochanie. W miłości zawsze jest trochę przesady, zazwyczaj jest ona ciut na wyrost, trochę jak pidżama dla dziecka.
Odpisała po godzinie: „Mam katalog zakochanych na ten sezon, nas w nim nie ma”.
Patrzył na nią, jakby widział tylko jakiś cień, nikogo konkretnego, całe ciepło między nimi kończyło się na herbacie.
Lubiła poczucie humoru u mężczyzn. Poczucie humoru, inteligencję, talent i dłonie. Dłonie są niezwykle ważne. Najważniejsze wtedy, gdy potem można sobie o nich przypomnieć.
Podniosła wzrok i spojrzała w dal. Horyzont to miejsce, w którym zbiegają się wszystkie tęsknoty. Codziennie tysiące ludzi stoją tak w oknie i patrzą. Wyobraziła sobie te wszystkie oczy – szkoda, że się nawzajem nie widzą. Tyle samotności rozproszonej po świecie i znikąd wsparcia. Po co fabryki farmaceutyczne, skoro nie ma w aptekach nic na samotność? Brak pigułek na tęsknotę, syropów na smutek, a nawet terapeutycznego koncentratu miłości w kapsułkach. Dobry byłby też wyciąg z obecności innych do ostrożnego dawkowania – na początek trzy razy dziennie po jednej osobie dalekiej lub nawet nieznanej, obficie popijając wodą, przed użyciem mocno sobą wstrząsnąć. A gdyby organizm się już oswoił, to wreszcie plaster na skórę imitujący dotyk kogoś bliskiego.
Tęsknota to rodzaj błędu pamięci, powstaje wtedy, gdy łatwiej nam pamiętać, niż zapomnieć.
- Nie płacz, proszę.
- Nie płaczę. Tak tylko smutno przeciekam.
Snucie marzeń to jedna z najtrudniejszych sztuk. Oprócz wyobraźni wymaga odwagi, czasami nawet bezczelności.
Trzeba umieć marzyć o tym, o czym innym ludziom się nawet nie śniło.