Jesteśmy zbyt wyrafinowani intelektualnie, by wierzyć w Boga, kreacjonizm i inne rzeczy tego rodzaju.
Umysł jest naszym najcenniejszym narzędziem – nie powinno się go przyzwyczajać do zakładania z góry tego, czego jeszcze nie dowiedziono.
Nie ufaj nikomu, kto z przekonaniem używa zaimka „my”.
Dwie najgorsze rzeczy, o czym można się przekonać, nawet nigdzie nie wyjeżdżając, to rasizm i religia.
Ćwierćinteligenci przystępują do kultów, których jedynym celem jest uśmierzenie bólu myślenia.
Ludzie bogaci chcą wierzyć, że ktoś, gdzieś naprawdę coś robi dla Trzeciego Świata. Dlatego nie chcą przyglądać się motywom działania i praktykom stosowanym przez tych, którzy zdają się pełnić tę rolę, bez względu na to, jak się z niej wywiązują.
Codzienna dawka irytacji przedłuża życie.