cytaty z książek autora "Kazimierz Wybranowski"
Nie ma Pan słuszności: ludzie nie są tacy źli, tylko po prostu głupi. Tak jak ja widzę, grzeszą oni o wiele więcej z głupoty, niże ze złości...
Gdy ułatwisz człowiekowi kradzież w jakiejkolwiek formie, już go masz w ręku, już ci musi służyć wiernie i na twoje bogactwo się składać....
Prócz przysięgi własnej ojczyźnie i przysięgi żonie, nie składaj nikomu żadnych zobowiązań, żadnych przysięg, które cię wiązałyby na całe życie. Zatrujesz swą duszę, złamiesz swój charakter, zatracisz sumienie, znikczemniejesz, z wolnego człowieka staniesz się nędznym niewolnikiem. Jeżeli zaś będziesz usiłował zrzucić z siebie jarzmo, złamią Cię, zniszczą Twe życie....
Na najwyżej nawet stanowiskach spotyka pani ludzi z instynktami dzikimi,którzy, jeżeli nie mordują, to tylko dlatego, że się boją. Niech im pani da to prawo, to każde morderstwo uzasadnią jakimiś urojonymi krzywdami. Lepiej nie ukarać dostatecznie jednej krzywdy, niż otworzyć pole dla mnóstwa zbrodni...
-Pamiętasz tę naszą rozmowę, tę chwilę, kiedy się wzięliśmy za ręce i w milczeniu patrzyli sobie w oczy?...
Dziewczyna się zarumieniła i potwierdziła tylko skinieniem głowy.
- Wyrwałaś swe ręce z moich...
- Jakiś lęk mnie ogarnął.
- A ja natychmiast wyszedłem.
- Tak.
- A wiesz dlaczego?… Bo w tobie odezwał się wstyd kobiety, a we mnie honor mężczyzny - dwie wielkie instytucje naszej cywilizacji. W chwilę potem powiedziałem sobie: Ta kobieta musi być moją żoną.