cytaty z książek autora "Patrycja Arendt"
Krwawe warcaby. Niczym nasze życia. Pełne wyborów wpływających na kolejne wybory. Każdy ruch wpływał na ruch przeciwnika. Nie było odwrotu. Tak musiało być.
Niech nikt nie pozbawia mnie zmarszczek z czoła uzyskanych przez zachwyt nad pięknem życia ani tych z moich warg, które pokazują, ile się śmiałam i ile całowałam, ani worków pod oczami - w nich jest pamięć o tym, ile płakałam. Nalezą do mnie i są piękne.
Byłam jak scenarzysta za kurtyną, a one aktorkami w naszym teatrze.
Amanda była niczym najsłodsza trucizna, zalewająca moje serce.
Może potrafiłyśmy trwać przy sobie, lecz rozmowy o ważnych tematach sprawiały, że zamykałyśmy się na siebie. W swojej relacji byłyśmy jak zagubione dzieci.
Cienka granica jest między przyjaźnią a miłością. Może bałam się, że gdy przekroczę próg miłości, to drzwi przyjaźni na zawsze się zatrzasną i nie będzie już drogi powrotu?
Strach – to takie okropne uczucie. Oplata nas niczym pnącza i dusi. Wysysa radość i chęć do życia.
Nikt z nas nie rodzi się zły. Ono w nas ewoluuje i kiełkuje jak róża z kolcami. Czasami mamy wpływ na swoje czyny, a czasami los przejmuje stery nad naszym życiem.
Czasami obojętność i udawanie, że nic się nie stało wydaje nam się najlepszą drogą.
Powinnyśmy się bać, ale żywych. Zmarli to przeszłość, która odbija się echem w naszych duszach. Jedyny wpływ mają na nas ci, którzy nas otaczają.
Kim ty jesteś? zapytała ze strachem w głosie.
Tym, kim ty zawsze bałaś się być. Myślałam, że jestem słabszym wydaniem ciebie. Wolę jednak myśleć o sobie jako o najsilniejszej wersji samej siebie. I to jest najlepsze uczucie.