Kaczor Donald postać niezmiennie przywołująca we mnie dobre wspomnienia z dzieciństwa i nieustannie pomimo upływu lat wywołuje uśmiech na twarzy i zawsze, absolutnie zawsze pozytywne uczucia, co jest chyba najlepszym dowodem na to, że jest to postać ponadczasowa.
Zbiór historii przedstawia multum nietypowych sytuacji, w które kapryśny Kaczor się wikła. Urodzony leniuch standardowo nie najlepiej odnajduje się w chaosie, poczuciu zagrożenia, a gdy dodamy do tego nieco absurdalne zwroty akcji, to otrzymamy Donalda w pełnej krasie. Śledzenie poczynań tej kaczki, która mimo wszystko nieustannie dąży do odzyskania kontroli w sytuacjach , w które wpada mimo woli, dało mi sporo radości.
Ten album jest różnorodny z racji tego, że rozstrzał lat, w których powstawał jest dość spory. Znalazłam tutaj ten niesamowity urok klasyki, które urzekają prostotą i pomysłowością, natomiast na świeższa odsłona to już współczesna dynamika i chwytanie tematów z pogranicza S-f i mająca w sobie więcej „wodotrysków”.
Nie zabrakło równie barwnych Sknerusa i siostrzeńców, które nigdy nie stanowią tła, a ich wpływ na historię jest nie do przecenienia, a ja nie ma co ukrywać po prostu Lubie tę kaczą ferajnę.
Pod względem artystycznym jest różnorodnie, co też odzwierciedla lata, w których historie powstawały, ale absolutnie na grafikę nie ma co narzekać, bo jest dopieszczona.
Różnorodne historie, fura humoru, ciekawe przygody i nieunikniona nostalgia, tutaj zarówno długoletni fani Kaczora znajdą coś dla siebie, ale i śnieżynki chcące poznać przygody tego dziwaka poczują dobre wibracje.
Kaczor Donald postać niezmiennie przywołująca we mnie dobre wspomnienia z dzieciństwa i nieustannie pomimo upływu lat wywołuje uśmiech na twarzy i zawsze, absolutnie zawsze pozytywne uczucia, co jest chyba najlepszym dowodem na to, że jest to postać ponadczasowa.
Zbiór historii przedstawia multum nietypowych sytuacji, w które kapryśny Kaczor się wikła. Urodzony leniuch...
Nie lubię komiksów i nigdy ich nie czytałem.
Mimo wszystko do tej serii mam wielki sentyment.
Będąc dawno temu, daleko za górami za lasami, szlifowałem mój język obcy właśnie z pomocą tego komiksowego bohatera.
Nie czytając, ale oglądając jego przygody w TV.
Nie będę oceniał, ale jeśli wersja książkowa jest tylko w połowie taka dobra jak telewizyjna to spokojnie mogę ją POLECIĆ młodszym i i starszym czytelnikom.
Nie lubię komiksów i nigdy ich nie czytałem.
Mimo wszystko do tej serii mam wielki sentyment.
Będąc dawno temu, daleko za górami za lasami, szlifowałem mój język obcy właśnie z pomocą tego komiksowego bohatera.
Nie czytając, ale oglądając jego przygody w TV.
Nie będę oceniał, ale jeśli wersja książkowa jest tylko w połowie taka dobra jak telewizyjna to spokojnie mogę ją...
Kaczor Donald postać niezmiennie przywołująca we mnie dobre wspomnienia z dzieciństwa i nieustannie pomimo upływu lat wywołuje uśmiech na twarzy i zawsze, absolutnie zawsze pozytywne uczucia, co jest chyba najlepszym dowodem na to, że jest to postać ponadczasowa.
Zbiór historii przedstawia multum nietypowych sytuacji, w które kapryśny Kaczor się wikła. Urodzony leniuch standardowo nie najlepiej odnajduje się w chaosie, poczuciu zagrożenia, a gdy dodamy do tego nieco absurdalne zwroty akcji, to otrzymamy Donalda w pełnej krasie. Śledzenie poczynań tej kaczki, która mimo wszystko nieustannie dąży do odzyskania kontroli w sytuacjach , w które wpada mimo woli, dało mi sporo radości.
Ten album jest różnorodny z racji tego, że rozstrzał lat, w których powstawał jest dość spory. Znalazłam tutaj ten niesamowity urok klasyki, które urzekają prostotą i pomysłowością, natomiast na świeższa odsłona to już współczesna dynamika i chwytanie tematów z pogranicza S-f i mająca w sobie więcej „wodotrysków”.
Nie zabrakło równie barwnych Sknerusa i siostrzeńców, które nigdy nie stanowią tła, a ich wpływ na historię jest nie do przecenienia, a ja nie ma co ukrywać po prostu Lubie tę kaczą ferajnę.
Pod względem artystycznym jest różnorodnie, co też odzwierciedla lata, w których historie powstawały, ale absolutnie na grafikę nie ma co narzekać, bo jest dopieszczona.
Różnorodne historie, fura humoru, ciekawe przygody i nieunikniona nostalgia, tutaj zarówno długoletni fani Kaczora znajdą coś dla siebie, ale i śnieżynki chcące poznać przygody tego dziwaka poczują dobre wibracje.
Kaczor Donald postać niezmiennie przywołująca we mnie dobre wspomnienia z dzieciństwa i nieustannie pomimo upływu lat wywołuje uśmiech na twarzy i zawsze, absolutnie zawsze pozytywne uczucia, co jest chyba najlepszym dowodem na to, że jest to postać ponadczasowa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór historii przedstawia multum nietypowych sytuacji, w które kapryśny Kaczor się wikła. Urodzony leniuch...
Nie lubię komiksów i nigdy ich nie czytałem.
Mimo wszystko do tej serii mam wielki sentyment.
Będąc dawno temu, daleko za górami za lasami, szlifowałem mój język obcy właśnie z pomocą tego komiksowego bohatera.
Nie czytając, ale oglądając jego przygody w TV.
Nie będę oceniał, ale jeśli wersja książkowa jest tylko w połowie taka dobra jak telewizyjna to spokojnie mogę ją POLECIĆ młodszym i i starszym czytelnikom.
Nie lubię komiksów i nigdy ich nie czytałem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo wszystko do tej serii mam wielki sentyment.
Będąc dawno temu, daleko za górami za lasami, szlifowałem mój język obcy właśnie z pomocą tego komiksowego bohatera.
Nie czytając, ale oglądając jego przygody w TV.
Nie będę oceniał, ale jeśli wersja książkowa jest tylko w połowie taka dobra jak telewizyjna to spokojnie mogę ją...