Wróć na stronę książki

Oceny książki Transformers. Tom 3: Pojedynek Combinerów

Średnia ocen
7,5 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
457
457

Na półkach:

Transformers Tom 3: Pojedynek Combinerów to kolejny świetnie narysowany komiks z ogromnymi Transformerami - naprawdę czuć ciężar, masę i potęgę tego żelastwa. Kadry aż kipią od energii, a każda walka wygląda monumentalnie i widowiskowo.
Choć seria wciąż mocno stawia na akcję, tym razem dostajemy też coś więcej – niemal ludzką stronę dawnych Deceptikonów. Poznajemy ich motywacje i to, co popchnęło ich na ciemną stronę mocy. Do tego dochodzi rozłam w samym środku tego wybuchowego ugrupowania, co dodaje historii emocjonalnej głębi. Niestety, jak zwykle najbardziej cierpią ludzie, a całe miasta są doszczętnie niszczone. Skala zniszczeń robi wrażenie.
Początek tomu jest naprawdę emocjonujący, potem tempo trochę siada i fabuła momentami potrafi się ciągnąć. Na szczęście końcówka znowu serwuje mocne uderzenie i zostawia czytelnika z solidnym wrażeniem.
Wizualnie komiks nadal zachwyca – szczegółowość, dynamika kadrów i monumentalność scen robią robotę. W drugiej połowie robi się też bardziej mrocznie, co jest miłym i zaskakującym akcentem.
Mocny tom, choć delikatnie słabszy od poprzednich. Mimo wszystko zdecydowanie polecam.

Komiks możesz zobaczyć na moim Instagramie: Lukkegeek
https://www.instagram.com/p/DUK--h2jPEg/?igsh=MTg0ZGNxMzh3eXE0cg==

Transformers Tom 3: Pojedynek Combinerów to kolejny świetnie narysowany komiks z ogromnymi Transformerami - naprawdę czuć ciężar, masę i potęgę tego żelastwa. Kadry aż kipią od energii, a każda walka wygląda monumentalnie i widowiskowo.
Choć seria wciąż mocno stawia na akcję, tym razem dostajemy też coś więcej – niemal ludzką stronę dawnych Deceptikonów. Poznajemy ich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
101
96

Na półkach:

Trochę czasu minęło, ale w końcu jest – trzeci tom Transformers: Pojedynek Combinerów od wydawnictwa NAGLE! Nie chcę zbytnio zdradzać fabuły, ale muszę napisać, że recenzowany komiks wyraźnie przesuwa środek ciężkości opowieści w stronę złoczyńców. Scenarzysta Daniel Warren Johnson wykorzystuje ten fragment serii, by pogłębić motywacje postaci, które dotąd wydawały się jednowymiarowe – a efektem jest historia naznaczona tragedią, moralną szarością i nieustannym ciężarem wojny. Największy atut fabuły to pokazanie genezy Starscreama. Widzimy go jako młodego, idealistycznego robota znanego niegdyś jako Ulchtar, który zostaje wciągnięty w wir wojny i stopniowo zatraca swoje ideały, przemieniając się w megalomańskiego, bezwzględnego przywódcę Deceptikonów. To wątek, który nadaje mu głębi i patosu, a momenty, w których zaczynamy mu współczuć, tylko podkreślają tragedię jego upadku. W ten sposób Johnson udowadnia, że Starscream nie jest już wyłącznie „sługusem” Megatrona, lecz postacią o skomplikowanej psychologii – kimś, kto został ukształtowany przez okrucieństwa wojny.

Cała recenzja:
https://ostatniatawerna.pl/kto-jest-dobry-a-kto-zly-recenzja-komiksu-transformers-pojedynek-combinerow-t-3/

Trochę czasu minęło, ale w końcu jest – trzeci tom Transformers: Pojedynek Combinerów od wydawnictwa NAGLE! Nie chcę zbytnio zdradzać fabuły, ale muszę napisać, że recenzowany komiks wyraźnie przesuwa środek ciężkości opowieści w stronę złoczyńców. Scenarzysta Daniel Warren Johnson wykorzystuje ten fragment serii, by pogłębić motywacje postaci, które dotąd wydawały się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1003
14

Na półkach:

Trochę zbyt chaotycznie, kto kogo i gdzie czy to dobry czy to zły? Nie wiem nic

Trochę zbyt chaotycznie, kto kogo i gdzie czy to dobry czy to zły? Nie wiem nic

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to