Wróć na stronę książki

Oceny książki Zagubieni w ideologii. Interpretowanie współczesnego życia politycznego

Średnia ocen
4,6 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
52
11

Na półkach:

Ciężko w zasadzie powiedzieć, dla kogo jest to książka. Dla laika nie będzie stanowić wartościowego źródła wiedzy (dość naiwne rozważania dotyczące chociażby Carla Schmitta czy przedstawianie Trumpa i ruchu MAGA jako faszystów, sic!). Dla kogoś zaznajomionego z doktrynami politycznymi będzie zaś stratą czasu. Wartościowym wydaje się natomiast zwrócenie uwagi na przetwarzanie rzeczywistości przez pryzmat "map" ideologicznych, poprzez które przyjmujemy pewne założenia jako obiektywne, w istocie zaś są one pokłosiem powszechnie panującego systemu (tak np. podświadome uznawanie wartości liberalnych za domyślne lub jedynie słuszne).

Ciężko w zasadzie powiedzieć, dla kogo jest to książka. Dla laika nie będzie stanowić wartościowego źródła wiedzy (dość naiwne rozważania dotyczące chociażby Carla Schmitta czy przedstawianie Trumpa i ruchu MAGA jako faszystów, sic!). Dla kogoś zaznajomionego z doktrynami politycznymi będzie zaś stratą czasu. Wartościowym wydaje się natomiast zwrócenie uwagi na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
229
161

Na półkach:

Część o faszyzmie jest tak żałosna, że książka nie nadaje się do poważnej lektury. Do polecenia nie laikom, ale ekspertom do rozbiórki. Schmitt dla tego wielkiego profesora średniego pokolenia (hahahaha) to naczelny filozof faszyzmu (i to chyba od 1922 roku!). Ta pisanina posiada żałosną bazę źródłową i to niezależnie od rozdziału. Przynajmniej autor ma ciekawą metodę (wittgensteinowską), ale to wcale nic nowego. Do tego dochodzi pseudo-intelektualne cieszenie się Borgesem i żałosny relatywizm.

Do tego znajdziemy zadziwiająco głupie analizy myśli Trumpa i MAGA, jako chyba szczytowego osiągnięcia faszyzmu.

Część o faszyzmie jest tak żałosna, że książka nie nadaje się do poważnej lektury. Do polecenia nie laikom, ale ekspertom do rozbiórki. Schmitt dla tego wielkiego profesora średniego pokolenia (hahahaha) to naczelny filozof faszyzmu (i to chyba od 1922 roku!). Ta pisanina posiada żałosną bazę źródłową i to niezależnie od rozdziału. Przynajmniej autor ma ciekawą metodę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to