„Gutenmorgen” to poezja bezkompromisowa. Agnieszka Żuchowska-Arendt nie owija w skomplikowane metafory, nie szuka ozdobników. Jej ostre jak brzytwa środki mają konkretne zadanie – zranić, nieco poharatać czy choćby pozostawić tylko ślad. I to się udaje.
„Gutenmorgen” to poezja bezkompromisowa. Agnieszka Żuchowska-Arendt nie owija w skomplikowane metafory, nie szuka ozdobników. Jej ostre jak brzytwa środki mają konkretne zadanie – zranić, nieco poharatać czy choćby pozostawić tylko ślad. I to się udaje.
„Gutenmorgen” to poezja bezkompromisowa. Agnieszka Żuchowska-Arendt nie owija w skomplikowane metafory, nie szuka ozdobników. Jej ostre jak brzytwa środki mają konkretne zadanie – zranić, nieco poharatać czy choćby pozostawić tylko ślad. I to się udaje.
Więcej: https://dajprzeczytac.blogspot.com/2020/02/gutenmorgen-agnieszka-zuchowska-arendt.html
„Gutenmorgen” to poezja bezkompromisowa. Agnieszka Żuchowska-Arendt nie owija w skomplikowane metafory, nie szuka ozdobników. Jej ostre jak brzytwa środki mają konkretne zadanie – zranić, nieco poharatać czy choćby pozostawić tylko ślad. I to się udaje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWięcej: https://dajprzeczytac.blogspot.com/2020/02/gutenmorgen-agnieszka-zuchowska-arendt.html