Są książki, które czyta się z zainteresowaniem, i są takie, które pochłaniają bez reszty. „Drzewo Wisielców” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To mini powieść, który od pierwszych stron wciąga w intrygującą fabułę, a zaginięcie Darii nie pozwala się oderwać od książki. Polecam każdemu miłośnikowi kryminałów.
Są książki, które czyta się z zainteresowaniem, i są takie, które pochłaniają bez reszty. „Drzewo Wisielców” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To mini powieść, który od pierwszych stron wciąga w intrygującą fabułę, a zaginięcie Darii nie pozwala się oderwać od książki. Polecam każdemu miłośnikowi kryminałów.
"Drzewo wisielców" podobnie jak pierwsza powieść przeczytana przeze mnie toczy się w Janczarach (to chyba ulubiona miejscowość autora) :) Dochodzi tu do porwania studentki Darii. Śledztwo prowadzi policjantka z łódzkiej dochodzeniówki Emma, która ma swoje sposoby i metody, aby dorwać psychopatę...ale czy tym razem się to uda?
Emma poznaje Szymona fotografa, który robił zdjęcia podczas koncertu, na którym była ofiarą...nawet miał ją na zdjęciach. Dzięki nim i monitoringu ulicznego pani detektyw mogła poniekąd dowiedzieć się co się działo z Darią do pewnego momentu. Po rozmowie z osobami, które miały kontakt z dziewczyną Emma zaczyna łączyć ze sobą wątki i fakty, które odkrywają przerażającą rzeczywistość. Odkrywa manipulacje, zmowy, kolejne tajemnice i zawikłane w nie osoby.
Opowieść pełna intryg, niedomówień z zaskakującą fabułą, która wyciąga od pierwszych stron i co rusz obala teorie czytelnika kim jest porywacz.
"Drzewo wisielców" podobnie jak pierwsza powieść przeczytana przeze mnie toczy się w Janczarach (to chyba ulubiona miejscowość autora) :) Dochodzi tu do porwania studentki Darii. Śledztwo prowadzi policjantka z łódzkiej dochodzeniówki Emma, która ma swoje sposoby i metody, aby dorwać psychopatę...ale czy tym razem się to uda?
W niewielkiej miejscowości dochodzi do zaginięcia młodej kobiety. Lokalni policjanci niestety nie mogą trafić na żaden ślad mogący posunąć śledztwo do przodu. Wtedy na scenę wkracza działająca w niestandardowy sposób funkcjonariuszka z łódzkiej dochodzeniówki. Gdy zostają odkryte zwłoki poszukiwanej dziewczyny i dochodzi do zniknięcia kolejnej, atmosfera w Janczarach gęstnieje. Czy uda się złapać psychopatycznego mordercę? Jakie jeszcze mroczne tajemnice skrywa to miasteczko?
Ta pozycja nie należy do najgrubszy chce, co nie znaczy, że jest niepełnowartościowa. Wręcz przeciwnie. Autorowi pomimo niewielkiej ilości stron udało się stworzyć znakomitą i w pełni dopracowaną historię. Jestem pełna podziwu, iż na niespełna 150 stronach udało mu się przedstawić tak wielopostaciową i wielowątkową fabułę. Akcja rozwija się bardzo dynamicznie, plot twist goni plot twist. Aczkolwiek pomimo tak sporej liczby bohaterów czy poruszanych tematów wszystko w końcówce napiera sensu. Oczywiście zanim jednak dojdzie do finału czytelnik może poczuć się niczym dziecko zagubione we mgle. Dzieje się tak za sprawą doskonałego mylenia tropów przez pisarza mającego niezwykły talent do takiego prowadzenia opowieści, który ciągle trzyma w napięciu, co rusz podsuwa nowych podejrzanych oraz daje więcej pytań niż odpowiedź. Całość to rewelacyjny miks kryminału z thrillerem - wciągający od samego początku. Czyta się go błyskawicznie gdyż nie sposób się od niego oderwać.
Twórca znakomicie oddał małomiasteczkowy klimat, w którym rządzą układy, a cała władza spoczywa w rękach jednego skrumpowanego człowieka, który ma haki na innych ważnych członków lokalnej społeczności. Jak pewnie się domyślacie nie brakuje tutaj politycznych intryg, przekupstwa, sfałszowanych przetargów czy szantażu.
Ta powieść obnaża też najczarniejsze zakamarki psychiki i odsłania najmroczniejsze żądze kierujące człowiekiem. Piotr Karcz stara się nam przybliżyć sposób myślenia psychopatycznego mordercy czy chorobę afektywną dwubiegunową. Szkoda tylko, iż autor trochę bardziej nie rozwinął to aspektów, ale to w sumie jedyne, co mogę mu z większych niedociągnięć zarzucić.
To pozycja, która bezsprzecznie udowadnia, że o jakości wcale nie świadczy długość lektury. Polecam ją miłośnikom mrocznych wrażeń, nieszablonowych intryg oraz zadziwiających zakończeń. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Piotra, które okazało się bardzo udane i z pewnością nie będzie ostatnie.
W niewielkiej miejscowości dochodzi do zaginięcia młodej kobiety. Lokalni policjanci niestety nie mogą trafić na żaden ślad mogący posunąć śledztwo do przodu. Wtedy na scenę wkracza działająca w niestandardowy sposób funkcjonariuszka z łódzkiej dochodzeniówki. Gdy zostają odkryte zwłoki poszukiwanej dziewczyny i dochodzi do zniknięcia kolejnej, atmosfera w Janczarach...
Korzystając z promocji na "empik go", kupiłam niemal za bezcen tego e-booka.
"Drzewo Wisielców" jest moim pierwszym spotkaniem z panem Karczem i stwierdzam, że nie ostatnie. Thriller dobrze napisany, brutalny, trzymający w napięciu. Autor do niemal samego końca widzi nas na nos. Na plus zasługuje fakt, że po wielu zmyłkach nie domyśliłam się kto jest odpowiedzialny za porwanie i śmierć Darii.
#lubimyczytac, #drzewowisielcow, #piotrjakubkarcz, #empikgo
Korzystając z promocji na "empik go", kupiłam niemal za bezcen tego e-booka.
"Drzewo Wisielców" jest moim pierwszym spotkaniem z panem Karczem i stwierdzam, że nie ostatnie. Thriller dobrze napisany, brutalny, trzymający w napięciu. Autor do niemal samego końca widzi nas na nos. Na plus zasługuje fakt, że po wielu zmyłkach nie domyśliłam się kto jest odpowiedzialny za...
Są książki, które czyta się z zainteresowaniem, i są takie, które pochłaniają bez reszty. „Drzewo Wisielców” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To mini powieść, który od pierwszych stron wciąga w intrygującą fabułę, a zaginięcie Darii nie pozwala się oderwać od książki. Polecam każdemu miłośnikowi kryminałów.
Są książki, które czyta się z zainteresowaniem, i są takie, które pochłaniają bez reszty. „Drzewo Wisielców” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To mini powieść, który od pierwszych stron wciąga w intrygującą fabułę, a zaginięcie Darii nie pozwala się oderwać od książki. Polecam każdemu miłośnikowi kryminałów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Drzewo wisielców" podobnie jak pierwsza powieść przeczytana przeze mnie toczy się w Janczarach (to chyba ulubiona miejscowość autora) :) Dochodzi tu do porwania studentki Darii. Śledztwo prowadzi policjantka z łódzkiej dochodzeniówki Emma, która ma swoje sposoby i metody, aby dorwać psychopatę...ale czy tym razem się to uda?
Emma poznaje Szymona fotografa, który robił zdjęcia podczas koncertu, na którym była ofiarą...nawet miał ją na zdjęciach. Dzięki nim i monitoringu ulicznego pani detektyw mogła poniekąd dowiedzieć się co się działo z Darią do pewnego momentu. Po rozmowie z osobami, które miały kontakt z dziewczyną Emma zaczyna łączyć ze sobą wątki i fakty, które odkrywają przerażającą rzeczywistość. Odkrywa manipulacje, zmowy, kolejne tajemnice i zawikłane w nie osoby.
Opowieść pełna intryg, niedomówień z zaskakującą fabułą, która wyciąga od pierwszych stron i co rusz obala teorie czytelnika kim jest porywacz.
"Drzewo wisielców" podobnie jak pierwsza powieść przeczytana przeze mnie toczy się w Janczarach (to chyba ulubiona miejscowość autora) :) Dochodzi tu do porwania studentki Darii. Śledztwo prowadzi policjantka z łódzkiej dochodzeniówki Emma, która ma swoje sposoby i metody, aby dorwać psychopatę...ale czy tym razem się to uda?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEmma poznaje Szymona fotografa, który robił...
W niewielkiej miejscowości dochodzi do zaginięcia młodej kobiety. Lokalni policjanci niestety nie mogą trafić na żaden ślad mogący posunąć śledztwo do przodu. Wtedy na scenę wkracza działająca w niestandardowy sposób funkcjonariuszka z łódzkiej dochodzeniówki. Gdy zostają odkryte zwłoki poszukiwanej dziewczyny i dochodzi do zniknięcia kolejnej, atmosfera w Janczarach gęstnieje. Czy uda się złapać psychopatycznego mordercę? Jakie jeszcze mroczne tajemnice skrywa to miasteczko?
Ta pozycja nie należy do najgrubszy chce, co nie znaczy, że jest niepełnowartościowa. Wręcz przeciwnie. Autorowi pomimo niewielkiej ilości stron udało się stworzyć znakomitą i w pełni dopracowaną historię. Jestem pełna podziwu, iż na niespełna 150 stronach udało mu się przedstawić tak wielopostaciową i wielowątkową fabułę. Akcja rozwija się bardzo dynamicznie, plot twist goni plot twist. Aczkolwiek pomimo tak sporej liczby bohaterów czy poruszanych tematów wszystko w końcówce napiera sensu. Oczywiście zanim jednak dojdzie do finału czytelnik może poczuć się niczym dziecko zagubione we mgle. Dzieje się tak za sprawą doskonałego mylenia tropów przez pisarza mającego niezwykły talent do takiego prowadzenia opowieści, który ciągle trzyma w napięciu, co rusz podsuwa nowych podejrzanych oraz daje więcej pytań niż odpowiedź. Całość to rewelacyjny miks kryminału z thrillerem - wciągający od samego początku. Czyta się go błyskawicznie gdyż nie sposób się od niego oderwać.
Twórca znakomicie oddał małomiasteczkowy klimat, w którym rządzą układy, a cała władza spoczywa w rękach jednego skrumpowanego człowieka, który ma haki na innych ważnych członków lokalnej społeczności. Jak pewnie się domyślacie nie brakuje tutaj politycznych intryg, przekupstwa, sfałszowanych przetargów czy szantażu.
Ta powieść obnaża też najczarniejsze zakamarki psychiki i odsłania najmroczniejsze żądze kierujące człowiekiem. Piotr Karcz stara się nam przybliżyć sposób myślenia psychopatycznego mordercy czy chorobę afektywną dwubiegunową. Szkoda tylko, iż autor trochę bardziej nie rozwinął to aspektów, ale to w sumie jedyne, co mogę mu z większych niedociągnięć zarzucić.
To pozycja, która bezsprzecznie udowadnia, że o jakości wcale nie świadczy długość lektury. Polecam ją miłośnikom mrocznych wrażeń, nieszablonowych intryg oraz zadziwiających zakończeń. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Piotra, które okazało się bardzo udane i z pewnością nie będzie ostatnie.
W niewielkiej miejscowości dochodzi do zaginięcia młodej kobiety. Lokalni policjanci niestety nie mogą trafić na żaden ślad mogący posunąć śledztwo do przodu. Wtedy na scenę wkracza działająca w niestandardowy sposób funkcjonariuszka z łódzkiej dochodzeniówki. Gdy zostają odkryte zwłoki poszukiwanej dziewczyny i dochodzi do zniknięcia kolejnej, atmosfera w Janczarach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKorzystając z promocji na "empik go", kupiłam niemal za bezcen tego e-booka.
"Drzewo Wisielców" jest moim pierwszym spotkaniem z panem Karczem i stwierdzam, że nie ostatnie. Thriller dobrze napisany, brutalny, trzymający w napięciu. Autor do niemal samego końca widzi nas na nos. Na plus zasługuje fakt, że po wielu zmyłkach nie domyśliłam się kto jest odpowiedzialny za porwanie i śmierć Darii.
#lubimyczytac, #drzewowisielcow, #piotrjakubkarcz, #empikgo
Korzystając z promocji na "empik go", kupiłam niemal za bezcen tego e-booka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Drzewo Wisielców" jest moim pierwszym spotkaniem z panem Karczem i stwierdzam, że nie ostatnie. Thriller dobrze napisany, brutalny, trzymający w napięciu. Autor do niemal samego końca widzi nas na nos. Na plus zasługuje fakt, że po wielu zmyłkach nie domyśliłam się kto jest odpowiedzialny za...
Kryminał dopracowany doskonale w każdym szczególe.
Kryminał dopracowany doskonale w każdym szczególe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam kryminały małomiasteczkowe. Zwłaszcza tak dopracowane jak Drzewo. Momentami śmiałem się, momentami zagryzałem zęby.
Uwielbiam kryminały małomiasteczkowe. Zwłaszcza tak dopracowane jak Drzewo. Momentami śmiałem się, momentami zagryzałem zęby.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to